Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ratowanie goryli - przeszkody materialne i "filozoficzne"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
24-03-2012 21:11ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Ratowanie goryli - przeszkody materialne i "filozoficzne"
Ocena 4 na 4
Pewnie jest wiele przykładów obalających dosłowny, entuzjastyczny,
rutynowo rozumiany (czyli płytki) humanizm jako podejście zawsze słuszne.
Ja przedstawię jeden.

Wspomninym dalej gatunkom grozi rychła zagłada.
Goryle (i szympanse - zwłaszcza Bonobo) są i będą dla nauki bezcenne dlatego ludzkość i ONZ
powinna odżałować spore fundusze i wysłać do Afryki doskonale uzbrojonych
i wyposażonych w odpowiednie uprawnienia ochroniarzy; o ile klasyczne rezerwaty
(z racji naturalnej "przenikliwości" kłusowników) uznajemy, lub będziemy musieli uznać, za zbyt słabe.

TO SMUTNE, ŻE POLITYCY UNIKAJĄ TEGO TEMATU.
PRZYPUSZCZAM, ŻE BOJĄ SIĘ POSĄDZENIA, ŻE PREFROWALI BY (NIEJAKO)
ŻYCIE ZWIERZĄT PRZED ŻYCIEM (UWARUKOWANYCH NIERZADKO GŁODEM) LUDZI
Czyli "nie humanistycznie".

Taki goryl jest bezcenny dla ludzkości. Z czasem jeden z ostatnich goryli może być dobrem
więcej wartym dla ludzkości niż sto elektrowni atomowych. Dla medycyny i innych nauk.

Zwróćmy uwagę jak chroni się Elektrownie Atomowe - np w USA - gdzie najprawdopodobniej istnieją już
procedury zestrzeliwania samolotów lecących w rejonie elektrowni atomowych.

Dlaczego nie traktować tak samo wyjątkowo Goryli i Szympansów Bonobo?
Czyli dopuszczać użycie broni w przypadku zagrożenia tak ogromnego dobra
przez przestępcę zbliżającego się z bronią wymierzoną do goryli lub szympansów.
Przypominam, że w dżungli nie ma czasu ani miejsca na ściganie samochodem policyjnym "po fakcie".
Oczywiscie taka zasada działania spowodowała by - po jednym czy dwóch incydentach - zanik kłusownictwa.
Nie chodzi mi o permanentne strzelaniny!

Widok żywego szympansa czy goryla to znakomita lekcja sceptycyzmu (wobec teorii anty-ewolucyjnych) dla dzieci!
Jak tym małpom - tak konkretnie - możemy my - polscy racjonaliści pomóc?
Napisać do Dawkinsa? Czy on za nas znowu coś załatwi?
{A może do ONZ? ... To tak już na luzie bo chyba za wysokie progi}

_________________________________________________________________________________
proszę Moderatora o przeczepienie tu obrazka z poprzedniej wersji tego wątku - ja nie dam rady.
I pozdrawiam. Jeśli wątek umieściłem w złym dziale to prosze przenieść do lepszego.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Xitami (133 punktów)Odp: Ratowanie goryli - przeszkody materialne i "filozoficzne&quo
oczywiście groźba więzienia odstrasza wszystkich potencjalnych od zejścia ze ścieżki prawa, oczywiście tyle że to nieprawda
Legion (587 punktów)
>TO SMUTNE, ŻE POLITYCY UNIKAJĄ TEGO TEMATU.
>PRZYPUSZCZAM, ŻE BOJĄ SIĘ POSĄDZENIA, ŻE PREFROWALI BY (NIEJAKO)
>ŻYCIE ZWIERZĄT PRZED ŻYCIEM (UWARUKOWANYCH NIERZADKO GŁODEM) LUDZI
Niestety, są idioci, którzy myślą, że jeżeli ktoś walczy o prawa zwierząt, to jest odrazu mizantropem, mordercą dzieci i aspołecznym potworem.
spellbinder (8577 punktów)
>Wspomninym dalej gatunkom grozi rychła zagłada.
>Goryle (i szympanse - zwłaszcza Bonobo) są i będą dla nauki bezcenne dlatego ludzkość i ONZ
>powinna odżałować spore fundusze i wysłać do Afryki doskonale uzbrojonych
>i wyposażonych w odpowiednie uprawnienia ochroniarzy; o ile klasyczne rezerwaty
>(z racji naturalnej "przenikliwości" kłusowników) uznajemy, lub będziemy musieli uznać, za zbyt
>słabe.

Pal już licho to, że goryle są milusie i fajniusie...

Ale w jaki sposób są one tak istotne dla nauki? Dla której nauki?
Selanos (12869 punktów)
>Pal już licho to, że goryle są milusie i fajniusie...
>Ale w jaki sposób są one tak istotne dla nauki? Dla której nauki?

Leki się chyba na nich testuje.

Gdybym był na miejscu tych z koncernów farmaceutycznych, to testował bym na ludziach. W Afryce znalazłyby się miliony które za kilka dolców wezmą dobrowolnie wszystko co się im poda. Z kilkoma dolarami w kieszeni i odrobiną chemii w organizmie pożyją i tak dłużej niż z pustym brzuchem. Ot i humanitarne rozwiązanie według Selanosa.

Tak, jestem złym człowiekiem.
spellbinder (8577 punktów)
>Leki się chyba na nich testuje.

Gdyby nie było szympansów, leki testowanoby na przykład na ludziach.

>Gdybym był na miejscu tych z koncernów farmaceutycznych, to testował bym na ludziach.
W Afryce znalazłyby się miliony które za kilka dolców wezmą dobrowolnie wszystko co się im poda. Z kilkoma dolarami w kieszeni i odrobiną chemii w organizmie pożyją i tak dłużej niż z pustym brzuchem. Ot i humanitarne rozwiązanie według Selanosa.

A nie lepiej testować te leki na bandziorach?
dorias (722 punktów)
>Ale w jaki sposób są one tak istotne dla nauki? Dla której nauki?

www.polski(*)050,Genom-goryla-rozszyfrowany
spellbinder (8577 punktów)
Że mamy możliwość poznania ewolucyjnej przeszłości ludzi?...

I to będzie coś więcej niż ciekawostka?
dorias (722 punktów)
>Że mamy możliwość poznania ewolucyjnej przeszłości ludzi?...
>I to będzie coś więcej niż ciekawostka?

polecam przeczytać ten artykuł dokładnie a jak nie pomoże to publikacje w Nature na ten temat.
spellbinder (8577 punktów)
>polecam przeczytać ten artykuł dokładnie a jak nie pomoże to publikacje w Nature na ten temat.

No przeczytałem. To nie będzie nic więcej, niż ciekawostka. To skąd się wzięliśmy nie ma dla nas żadnego znaczenia w porównaniu z wiedzą na temat tego co możemy zrobić i jak działamy w tym momencie.
dorias (722 punktów)
>No przeczytałem. To nie będzie nic więcej, niż ciekawostka.

Cytat:
Wiedza na temat takich zespołów różnic i podobieństw może pomóc choćby w znalezieniu mutacji, które u ludzi prowadzą do demencji (wydaje się bowiem, że problem jest gorylom zupełnie obcy).

Sami zaś autorzy analiz sugerują, że ich praca pomoże lepiej poznać genetyczne mutacje, które doprowadziły do rozwoju ludzkiego języka oraz wykształcenia kultury i nauki.

Z powyższego linku

przynajmniej jeden powód jak dla mnie jest w tym ;]

>To skąd się wzięliśmy nie ma dla nas żadnego znaczenia w porównaniu z wiedzą na temat tego co możemy zrobić i jak działamy w tym momencie.

Jak dla mnie to jest tylko ciekawostka mało interesująca.
spellbinder (8577 punktów)
> Sami zaś autorzy analiz sugerują, że ich praca pomoże lepiej poznać genetyczne mutacje, które doprowadziły do rozwoju ludzkiego języka oraz wykształcenia kultury i nauki.

Ale co Ci z tej wiedzy "jak" powstał język i dlaczego, skoro powstał i jest! A skoro wiemy, że powstał i jest, to możemy się zająć innymi rzeczami, które na daną chwilę są ważne. Na przykład wymyślenie szamponu, który nie piecze w oczy...
dorias (722 punktów)

>Ale co Ci z tej wiedzy "jak" powstał język i dlaczego, skoro powstał i jest! A skoro wiemy, że powstał i jest, to możemy się zająć innymi rzeczami, które na daną chwilę są ważne. Na przykład wymyślenie szamponu, który nie piecze w oczy...

myślę że znalezienie rozwiązania na demencje jest bardziej wartościowe od szamponu nie szczypiącego w oczy ;]
spellbinder (8577 punktów)
>myślę że znalezienie rozwiązania na demencje jest bardziej wartościowe od szamponu nie szczypiącego w oczy ;]

Wziąwszy pod uwagę ilość poszczypanych oczu, a ilość ludzi cierpiących na demencję... cóż... wynik nie jest tak pewny jak Ci się wydaje.

Inna sprawa, że dla samej ludzkości wyleczenie demencji niczego nie zmienia - demencja dotyczy głównie tych osób, które już nie są efektywne i nie wykonują pracy na rzecz społeczeństwa.
rysiek (4593 punktów)
>Cytat:
Sami zaś autorzy analiz sugerują, że ich praca pomoże lepiej poznać genetyczne mutacje, które doprowadziły do rozwoju ludzkiego języka oraz wykształcenia kultury i nauki.

>przynajmniej jeden powód jak dla mnie jest w tym ;]

Oczywiście. Nie wiedząc skąd przyszliśmy, nie będziemy wiedzieli kim jesteśmy i chyba też dokąd idziemy.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Dodałem obrazek - uzupełniajac wątek w istotny detal.
Pozdrawiam
p.s.
a co z "nurtem" pytania jak my możemy uratować goryle.

Może jakaś szeroko nagłośniona pisemna inicjatywa (PSR/Portalu ?)
o wsparcie "ultra-bezpiecznych rezerwatów" z udziałem "polskiej misji stabilizacyjnej"?

Dlaczego polscy żołnierze mają stabilizować tylko takie "sprawy" jak Afganistan?


rysiek (4593 punktów)
>A może do ONZ? ...
Pamiętając jak ONZ "uratowało" 800 tysięcy Tutsi w pobliskiej Rwandzie, to raczej małe szanse.
W wielu parkach narodowych w Afryce działają uzbrojone grupy strażników, a ich akcje to nieraz potyczki z użyciem broni palnej i ofiarami w ludziach po obu stronach.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
No to pokazałeś, że mam tu rację i trafiłem w świetny pomysł!

Tamtejsi lokalni strażnicy i standardowe rozwiązania nie wystarczają, trzeba wprowadzić wysokiej klasy fachowców z zewnątrz. No chyba, że masz niskie mniemanie o umiejętnościach i zaangażowaniu polskich sił zbrojnych

Ja wręcz przeciwnie ! Teraz czas na akcję światową (z udziałem Polaków - no może nie koniecznie aż GROM ale są i pośrednie formacje na skali od "GROM" do "mierny żołnierz/policjant").

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365