Jezus Chrystus. Według katolików jedyny bóg, który został zesłany na Ziemię, umarł i zmartwychwstał.
Czy na pewno jedyny?
W historii odnotowano ponad 100 Chrystusów, co mniej więcej daje nam 5 Jezusów na stulecie. Nieźle.
Każdy z nich ma/miał swój lud wybrany. Wybiera(ł) dwunastu apostołów, zupełnie jak ten, co umarł prawdopodobnie w 33 roku n.e.
Nawet Polska miała mesjasza. W połowie XVIII wieku Jakub Lejbowicz (Frank), zaczął swą misję chrystianizacyjną po Polsce. Został dwukrotnie ochrzczony. Frank miał sprawiać, że żydzi mają się nawracać na chrześcijaństwo. Czy robił to sam? Nie. Wybrał sobie dwunastu apostołów płci żeńskiej. Tak, żeńskiej. Do końca życia miał wiernych wokół siebie.
W 1770 roku, pierwszą kobietą, która nazywała siebie Jezusem (czyli Jezusą), została Ann Lee. Twierdziła, że boża doskonałość jest zawarta w kobiecych kształtach (w sumie miała poniekąd rację).
Nawet Chiny miały Jezusa. Hong Xiuquan na początku nazywał siebie tylko(!) młodszym bratem Jezusa z Nazaretu. Popełnił samobójstwo, ale ku niezadowoleniu swoich wyznawców, nie zmartwychwstał.
Nowy Jork wydaje się być miastem ucywilizowanym. Ale nie! Nawet to miasto miało Jezusa. Arnold Potter chciał wniebowstąpić. Wsiadł na osiołka, skierował go nad przepaść, rozpędził się i spadł razem z osiołkiem w stronę przeciwną niż niebo. Takie to zrządzenie losu. Grawitacja.
Najwięcej Chrystusów przyszło na świat w wieku XX. Na Węgrzech urodził się Laszlo Toth (czyżby na pewno Jezus? A może bóstwo Egipskie?). Stwierdził, że powstał wśród zmarłych jako Jezus.
W Australii również pojawił się Jezus, który twierdził, że ciągłość rodu zachował poprzez reinkarnację.
Jesus Luis de Jesus Miranda Tutaj z kolei mamy pana, który zmutował się w Miami. Głosi, że jest potomkiem Chrystusa, którego geny przywędrowały aż do Puerto Rico. Polecam obejrzenie fragmentu filmu pt. "Religulous".
Goel Ratzon to mesjasz uzdrawiający z Tel Awiwu. Żyje on z 32 kobietami, z którymi spłodził 90 dzieci.
To tylko niektórzy Jezusowie, Chrystusowie, mesjasze, baranki boże itp. Jest ich sporo.
Czekajmy tylko na pojawienie się kolejnego mesjasza Polaka.
