Racjonalista - Strona głównaDo treści
TLK miejscówki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
27-05-2013 12:45Mateusz Wert (153 punktów)TLK miejscówki
Nasze ukochane pkp nie tak dawno wprowadziło wymóg miejscówek do pociągów tlk

Czyli kupując bilet masz przypisane miejsce i musisz usiąść na określonym siedzeniu

Wg mnie pomysł godny popukania się w głowę.

Teraz dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdzie w jednym przedziale siedzi 8 osób, zaś obok przedziały są prawie puste. W jednych nie ma czym oddychać, w drugich siedzi tylko parę osób.

Pomysł głupi, bo zauważę fajną dziewczynę, będę chciał ją poznać, usiąść blisko niej, zaś przez miejscówki zmuszony jestem usiąść gdzie indziej.

Pomysł łupi, bo w przypadku podróży nocą zmuszony będę jechać z określonym towarzystwem, które ma miejscówkę koło mnie - co jeśli dołączą się podejrzane kreatury?

Spotkam znajomego, który jedzie w to samo miejsce, ale mając inne miejscówki bd zmuszeni siedzieć w innych przedziałach

Miało być lepiej, a jest gorzej. Zamiast dodać więcej wagonów, niektóre pociągi są prawie pusty i z nich można pościągać, to zmuszają ludzi do siedzenia w określonym miejscu

Kompromitacja
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>musisz usiąść na określonym siedzeniu
>zmuszony jestem usiąść gdzie indziej.
>zmuszony będę jechać z określonym towarzystwem, które ma
>zmuszeni siedzieć w
>zmuszają ludzi do siedzenia w określonym miejscu

Do korzystania z usług PKP też Cię zmuszają?
27-05-2013 13:07 
 Ocena 1 na 1
Mateusz Wert (153 punktów)
>>musisz usiąść na określonym siedzeniu
>>zmuszony jestem usiąść gdzie indziej.
>>zmuszony będę jechać z określonym towarzystwem, które ma
>>zmuszeni siedzieć w
>>zmuszają ludzi do siedzenia w określonym miejscu
>Do korzystania z usług PKP też Cię zmuszają?

Jeśli chcę gdzieś dalej jechać to czasami jestem zmuszony. Nie zawsze mam auto pod ręką i nie wszędzie jeżdżą pksy. Zresztą szanowny kolega raczy spojrzeć, że dyskusja ta nie dotyczy problemu, czy pkp zmusza mnie do jazdy, lecz chodzi o coś innego
lipschitz (1674 punktów)
Nic nie zrozumiałem. Gwarantowanie, że nie będzie się stać przez kilka godzin jazdy to zło, bo ktoś chciałby się dosiąść do ładnej dziewczyny lub kolegi? To dopiero byłaby paranoja, gdyby tego rodzaju kryteria były brane pod uwagę podczas planowania organizacji przewozów koleją. Poza tym, zazwyczaj, jeśli ładnie poprosisz ludzie się zamienią miejscami, a ja jeżdżąc od wielu lat IC nie spotkałem się z sytuacją, aby ktoś mnie przegonił z miejsca, które było wolne i wygodniejsze - oczywiście poza pasażerem, który wsiadł i miał to miejsce przypisane na bilecie. Z TLK zrezygnowałem właśnie dlatego, że zniesiono miejscówki, więc jeśli wróciły i ja chętnie wrócę.
Mateusz Wert (153 punktów)
Wcześniej też stać nie musiałeś, zawsze wolne miejsca były. A narzucanie na siłę miejsc w pociągu jest złym rozwiązaniem. Bo ok, miejsce masz, lecz w jednym przedziale będzie siedziało 8 osób, zaś obok tylko 3. Widzisz atrakcyjną kobietę, chcesz do niej zagadać, lecz ta wsiada do przedziału, do którego nie masz miejscówki, bez tego mógłbyś usiąść przy niej.

Inaczej mówiąc kiedyś wsiadałeś gdzie chciałeś. Wybierałeś sobie towarzystwo, ktoś nie wzbudzał Twojego zaufania, szukałeś dalej, a teraz czy chcesz, czy nie musisz siedzieć z kimś z kim byś nie chciał np z osobami wyglądającymi co najmniej niebezpiecznie.
Co jeśli to będzie noc?

Kiedyś gdy w przedziale było 6 osób, ludzie nie dosiadali się, szukali sobie mniej tłocznych przedziałów, a obecnie może być 8 osób, zaś obok w przedziale bd siedziały 3.

Czy to są zmiany na lepsze?
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Widzisz atrakcyjną kobietę, chcesz do niej zagadać, lecz ta wsiada do przedziału, do którego nie masz miejscówki, bez tego mógłbyś usiąść przy niej.

Zacytuję stare przysłowie przekazywane przez przedstawicieli płci męskiej z pokolenia na pokolenie: "masz ch*j to kombinuj".

Nie zagadasz bo masz miejscówkę w innym przedziale?

Proszę Cię Jakby takie problemy uniemożliwiały zagadywanie to ludzkość by już dawno wyginęła. Może jeszcze PKP Intercity na Twoje wyraźne życzenie powinno Ci podawać facebookID atrakcyjnych pasażerek, żebyś mógł je zaczepić?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Mateusz Wert (153 punktów)
Inaczej gdy się na luzie usiądzie w jednym przedziale, inna sprawa gdy laska usiądzie, zaś Ty nie masz wejścia do tego przedziału, wierz mi że komfort i możliwość swobodnej rozmowy wpływa na jakoś podrywu - kto jak kto, ale ja na podrywie się znam

Daruj sobie teksty o faceboku nie o tym mówię, tego od nich nie wymagam, po prostu było lepiej, a zrobili gorzej

Chyba tylko ja to widzę
27-05-2013 14:49 
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Inaczej gdy się na luzie usiądzie w jednym przedziale, inna sprawa gdy laska usiądzie, zaś Ty nie masz wejścia do tego przedziału, wierz mi że komfort i możliwość swobodnej rozmowy wpływa na jakoś podrywu - kto jak kto, ale ja na podrywie się znam

To następnym razem pojedź pociągiem bez miejscówek i wyrwij jakąś laskę, która Ci kupi klawiaturę z kompletem znaków przestankowych.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Mateusz Wert (153 punktów)
Znowu odwracanie kota ogonem. Lecz w żaden sposób to mnie nie dziwi, gdy brakuje argumentów, to trzeba przyczepić się do czego innego

Dawniej w pociągach tlk był wybór miejsc, a teraz go nie ma. Wymieniłem rzeczy, które
przemawiają za starym rozwiązaniem. Nowe, miejscówki są jak wszy na głowie
Zbędne.
27-05-2013 15:02 
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Stare rozwiązanie było niepoważne.

Płaciłem za bilet z miejscem siedzącym w drugiej klasie, ale tego miejsca mogło w ogóle nie być. Na obleganych połączeniach tłuszcza lała się do pociągu jak dzicz.

Z numeracją miejsc nie ma z tym problemu.

Rozwiązaniem Twojego problemu nie jest zrezygnowanie z miejscówek, ale wprowadzenie wagonów dla singli.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Mateusz Wert (153 punktów)
Singlem nie jestem, ale chodzi mi o zwykłą sytuację. Ktoś zauważa ładną dziewczynę.
Lecz niestety na skutek wprowadzenia "limitu" chłopak dziewczyn nie pozna.

Inna sprawa. Ktoś poznaje znajomego. Starego kumpla. Rozmawiają i wychodzi na to, że jadą w jedną stronę. Wcześniej o tym nie wiedzieli. No ale niestety każdy z nich ma przypisany inny wagon i do widzenia kolego na stacji się spotkamy.

To ma być normalne?

Jakoś w osobowych czy pks tego nie ma, każdy siada gdzie chce.

Skoro wiedzą ilu ludzi jest średnio, powinni dostosować wielkość pociągu.
27-05-2013 15:43 
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
PKP się tłumaczy tym, że nie wiedzą ile osób ma zamiar jechać danym pociągiem i ja im w to wierzę.

Dlatego że problem jest właśnie w tym, co pisałem niżej - systemach informatycznych i biurokracji.

Nie wątpię w to, że dopiero wprowadzenie miejscówek pozwala im kontrolować obłożenia na poszczególnych połączeniach, bo polskie koleje to jest jedno wielkie nieporozumienie pod względem systemów informatycznych.

Wiesz. Jakby to była moja prywatna spółka to ja bym pozwolił w takiej sytuacji jak piszesz po prostu sobie zmienić miejsce. Co to jest za problem umożliwić podróżnemu na przenośnym urządzeniu typu smartphon/tablet/laptop połączyć się z wifi w pociągu i zmienić miejsce siedzące na inne jeśli jest wolne? Szczególnie że taka akcja mogłaby się ograniczać tylko do zeskanowania kodu QR? To samo mógłby zrobić na Twoją prośbę konduktor na swoim urządzeniu?

Niestety żyjemy w takiej rzeczywistości, że Ci wszyscy ludzie na górze muszą się zajmować administracją zamiast ułatwianiem ludziom życia. Wprowadzenie nawet głupiego wifi do pociągów to jest ogromnego szczebla problem bo wymaga nie tylko ogłoszenia miliarda przetargów, ale też dogadania się chyba z czterech spółek co najmniej bo za przewozy, wagony, linie kolejowe i kasy odpowiadają inne spółki.

Dla porównania podam problem, który przez pewien czas miała pewna publiczna wyższa uczelnia. Chcieli przenieść katedrę z wydziału na wydział. Ruszyli działa, kancelaria prawna napisała opinię i senat uchwalił przeniesienie katedry. Niestety okazało się to bezprawne i przedstawiciele uczelni musieli tłumaczyć się przed odpowiednim ministerstwem i próbować naprawić sprawę. Niestety ministerstwo było nieugięte i cały problem trzeba było rozwiązać zgodnie z prawem.

Dlatego też trzeba było przywrócić z powrotem katedrę na stary wydział, podzielić wydział na dwa wydziały (w tym drugi zawierający tylko tę katedrę), wybrać władze nowego wydziału, a następnie połączyć nowy wydział z wydziałem, na który wszyscy chcieli przenieść katedrę od samego początku.

W efekcie zamiast przenieść katedrę z wydziału na wydział, została wymieniona tona korespondencji, zwolniona kancelaria prawna, zatrudniona nowa, senat uczelni musiał przyjąć kilkanaście dodatkowych uchwał, a uczelnia przez jeden dzień miała wydział więcej, a studenci studiowali w sumie już na trzech wydziałach

Tak się załatwia proste problemy w tym kraju.

Dlatego efekty robienia czegokolwiek w polskich kolejach są jakie są. Tam chyba więcej pieniędzy się ładuje w biurokrację, niż w pociągi.

Tej kolei nie zrewolucjonizuje nic poza prywatyzacją.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
27-05-2013 14:57 
 Ocena 2 na 2
TyDraniu (6569 punktów)
>Wcześniej też stać nie musiałeś, zawsze wolne miejsca były.

Wcześniej stało się na korytarzu na jednej nodze (to była noga innego pasażera) przez kilka godzin, bo kasa nie miała limitu biletów do sprzedania na dany pociąg. Teraz kasa wie, że trzeba zakończyć sprzedaż lub zlecić dostawienie wagonu. Zdarzało się też obłożenie miejsc rzędu 10%, bo IC nie umiało zarządzać potokami podróżnych.

>A narzucanie na siłę miejsc w pociągu jest złym rozwiązaniem. Bo ok, miejsce masz, lecz w jednym przedziale będzie siedziało 8 osób, zaś obok tylko 3.

Tam usiądą podróżni wsiadający na następnej stacji.

>Widzisz atrakcyjną kobietę, chcesz do niej zagadać, lecz ta wsiada do przedziału, do którego nie masz miejscówki, bez tego mógłbyś usiąść przy niej.

Ta atrakcyjna kobieta najprawdopodobniej nie ma ochoty rozmawiać w pociągu z każdym narzucającym się jej idiotą.

>Inaczej mówiąc kiedyś wsiadałeś gdzie chciałeś. Wybierałeś sobie towarzystwo, ktoś nie wzbudzał Twojego zaufania, szukałeś dalej, a teraz czy chcesz, czy nie musisz siedzieć z kimś z kim byś nie chciał np z osobami wyglądającymi co najmniej niebezpiecznie.
>Co jeśli to będzie noc?

System sprzedaży biletów nie został zaprojektowany, by za ciebie myśleć i zapewnić ci bezpieczeństwo. Przesiądź się lub poinformuj o sytuacji kierownika pociągu.

>Spotkam znajomego, który jedzie w to samo miejsce, ale mając inne miejscówki bd zmuszeni siedzieć w innych przedziałach

System ściąga z Facebooka listę twoich przyjaciół, sprawdza, czy któryś nie wykupił już miejsca w tym pociągu i sprzedaje ci miejsce w tym samym przedziale. Jeżeli to nie zadziała, po prostu przesiądź się na wolne miejsce lub zamień się na miejscówki.


Mateusz Wert (153 punktów)
Mylisz się, jechałem przez pół Polski, a przedziały liczące po 3 osoby więcej nie miały... Oczywiście pasażerowie się zmienili, ale dalej było w jednych po 8, w innych po 3. To ma być to rozwiązanie?
Mateusz Wert (153 punktów)
Usunięte przez moderatora
Mateusz Wert (153 punktów)
>Mylisz się, jechałem przez pół Polski, a przedziały liczące po 3 osoby więcej nie miały... Oczywiście pasażerowie się zmienili, ale dalej było w jednych po 8, w innych po 3. To ma być to rozwiązanie?

Przesiąść się? Ale nie można, bo ma się już kupione miejsce. Za nową miejscówkę płacisz
To ma być lepiej niż kiedyś? Wcześniej ktoś nie pasował, przesiadka i nie ma problemu, teraz jest gorzej.

Kiedyś sam wybierałeś sobie towarzystwo, teraz siadasz gdzie każą.
27-05-2013 15:10 
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Najwyraźniej problemem jest rozwiązanie dobierające miejsca w pociągach, a nie same miejscówki.

Pamiętam jak multikino wprowadziło w internetowej rezerwacji miejsc obowiązek wybierania miejsc na środku rzędu albo obok już zarezerwowanych miejsc. Bardzo szybko z tego zrezygnowali bo taka forma rezerwacji nie odpowiada większości ludzi. Ja wolałem pójść do innego kina, mimo że mieli mniej odpowiadające mi godzinę seansu.

Dlatego wydaje mi się, że w przypadku kolei problem może być ze sposobem rezerwacji miejsc, ale nie z samą rezerwacją miejsc.

System informatyczny powinien udostępniać prostą możliwość zdalnego wyboru miejsca przed wyjazdem dla osób z biletami miesięcznymi i przede wszystkim dobierać miejsca tak, żeby przedziały były równo obłożone.

Ale systemy informatyczne w tym kraju z reguły są robione fatalnie, szczególnie jeśli jest to wynik przetargu.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
27-05-2013 15:12 
 Ocena 1 na 1
Mateusz Wert (153 punktów)
Dokładnie tu masz rację. W sumie jakby się zastanowić pomysł tych zmian jest ok, gwarantowane siedzenia, ale sama realizacja daje wiele do myślenia.
lipschitz (1674 punktów)
>Wcześniej też stać nie musiałeś, zawsze wolne miejsca były.

I znowu nie rozumiem, ponieważ wcześniej czasem stać musiałem, i jeśli już miałem problem z towarzyszami podróży, to właśnie w pociągach bez miejscówek.
diogenes (42753 punktów)
>kupując bilet... musisz usiąść na określonym siedzeniu

Dramt na kolei zacznie się wtedy, kiedy pasażerowie będa zmuszeni siedzieć nie na swojej dupie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365