Racjonalista - Strona głównaDo treści
Biskupi ponad prawem!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
09-10-2013 21:27Małyska (6054 punktów)Biskupi ponad prawem!
Ocena 32 na 32
Zdezorientowany kościół próbuje szybko przykryć pedofilskie skandale. Robi to nieudolnie, wręcz groteskowo. Wczoraj skompromitował się abp Michalik i ks. Oko. Dzisiaj swoje trzy grosze dorzucił episkopat.
Biskupi zakomunikowali o przyjęciu trzech aneksów do ubiegłorocznych wytycznych w sprawie procedur reagowania na przypadki pedofilii wśród duchownych.
Zadowolony z siebie bp Polak zakomunikował: "Problem pedofilii trzeba bardzo jasno i zdecydowanie napiętnować".www.tokfm.(*)wnych__ktorzy_skrzywdzili.html
Nośne hasło, ale bez pokrycia! Biskupi będą się modlić za ofiary, a nawet je przeproszą. To jakiś żart?
W kwestiach prawnych bp Polak już taki zdecydowany nie był. W przyjętych zaleceniach dla zwierzchników oskarżonych księży jest mowa o tym, by biskupi nie zgłaszali informacji organom ścigania o popełnionym przestępstwie! Biskup co najwyżej ma poinformować ofiarę księdza pedofila, że to ona sama może powiadomić prokuraturę: "Instrukcja Konferencji Episkopatu Polski przewiduje, że biskupi mają informować i zachęcać poszkodowanych przez duchownych do tego, by niezależnie od procedur kościelnych składali zawiadomienia w prokuraturze".
Żeby nie budzić zdziwienia biskup wyjaśnił dlaczego: "Jeżeli chodzi o samych biskupów i wyższych przełożonych zakonnych, nie mamy takiego obowiązku prawnego, żeby osoby te musiały składać zawiadomienia w prokuraturze o swych podwładnych. Dlatego też sprawa została tak ujęta".
Biskup udaje, czy nie zna prawa? Wydaje się oczywiste, że każdy kto wie o popełnionym przestępstwie ma obowiązek powiadomić o tym policję lub prokuraturę! Jeśli biskup nie wie to informuję:
art. 304 k.p.k. § 1. Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję.
Czyn pedofilski określa art. 200 k.k., a kodeks karny klasyfikuje go jako przestępstwo ścigane z urzędu.
Skąd zatem przekonanie w episkopacie o braku obowiązku powiadamiania organów ścigania?
Hierarchom wydaję się, że prawo ich nie dotyczy. Ciągle żyją w przekonaniu o wyższości wyimaginowanego prawa boskiego nad stanowionym. Otumanieni "proroczym" urzędem snują się w niebieskich otchłaniach, z dala od rzeczywistości.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

09-10-2013 21:39
 Ocena 31 na 31
liliac (147340 punktów)
Jeszcze jeden ładny cytat ci umknął:
Cytat:

"Biskupi Stolicę Apostolską informują [o przypadkach molestowania - red.] natychmiast i tutaj nie ma wątpliwości. Natomiast w stosunku do państwa takiego obowiązku nie mają - ciągnie bp Polak. - No właśnie pytam, dlaczego nie mają? - odpowiada dziennikarz. - Bo nie podlegamy takim prawom, jak urzędnik państwowy - zaznacza bp Polak."


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
09-10-2013 22:04 
 Ocena 12 na 12
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Bo nie podlegamy takim prawom, jak urzędnik państwowy - zaznacza bp Polak.
No i czyż nie ma racji? I tak był powściągliwy, bo mógł pysknąć, że podlegają wyjątkowym prawom, które gwarantuje im konkordat, i też miałby rację.
Marian (5438 punktów)
>Skąd zatem przekonanie w episkopacie o braku obowiązku powiadamiania organów ścigania? Hierarchom wydaję się, że prawo ich nie dotyczy.
   To się nazywa zasada rozdziału kościoła i państwa. Działa tylko w tę stronę.

   Pozdrawiam.
09-10-2013 21:59 
 Ocena 2 na 2
slik (20011 punktów)
>>Skąd zatem przekonanie w episkopacie o braku obowiązku powiadamiania organów ścigania? Hierarchom wydaję się, że prawo ich nie dotyczy.
>   To się nazywa zasada rozdziału kościoła i państwa. Działa tylko w tę stronę.
>
..jak grabie - w przypadku Kościoła jakoś mnie to nie dziwi.

Przy okazji - kolega prosi o wsparcie - jeśli ktoś ma konto na demotywatorach:

demotywatory.pl/4218953
09-10-2013 22:01
 Ocena 16 na 16
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Hierarchom wydaję się, że prawo ich nie dotyczy.
Wszak mają co do tego tysiące przykładów z postępowań prokuratorskich, wyroków sądowych, decyzji Komisji Majątkowej, rozporządzeń ministerialnych, przyklepań przez władze państwowo/samorządowe żądań katabasów, decyzji Komisji Wspólnej Episkopatu i Rządu RP, no i wreszcie z wasalnych wobec Watykanu zapisów konkordatowych.

>Ciągle żyją w przekonaniu o wyższości wyimaginowanego prawa boskiego nad stanowionym.
Prawa boskie? Idę o zakład, że funkcjonariuszami KK w znakomitej większości są ateiści, którzy są przez władze jej decyzjami upewniani, że stoją ponad prawem.

Po raz n-ty powiem - KK tyle dostaje, ile mu władze dają. Można oburzać się na hipokryzję, chamstwo, butę, bezczelność sukienkowych, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że byliby nikim, gdyby tylko komuś się zechciało ich poskromić kilkoma decyzjami administracyjnymi.

09-10-2013 22:39 
 Ocena 7 na 7
slik (20011 punktów)
>Po raz n-ty powiem - KK tyle dostaje, ile mu władze dają. Można oburzać się na hipokryzję, chamstwo, butę, bezczelność sukienkowych, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że byliby nikim, gdyby tylko komuś się zechciało ich poskromić kilkoma decyzjami administracyjnymi.[/color]
>
Patrząc na to co wyrabia Kościół w Polsce trzeba przypomnieć myśl: "Żeby zło mogło triumfować, wystarczy, że sprawiedliwi nie będą nic robić"
09-10-2013 23:39
 Ocena 24 na 24
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> art. 304 k.p.k. § 1. Każdy* dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję.

*Sprawdzić, czy nie ksiądz.
sinapis (1725 punktów)
>Zdezorientowany kościół próbuje szybko przykryć pedofilskie skandale. Robi to nieudolnie, wręcz
>groteskowo. Wczoraj skompromitował się abp Michalik i ks. Oko. Dzisiaj swoje trzy grosze dorzucił
>episkopat.

Z tych trzech groszy udało mi się zobaczyć kawałek po południu. Myślę, że gdyby tak Franek tych czterech panów wyrzucił z roboty, mogliby podjąć działalność zarobkową jako kabaret. Oczywiście musieliby się bardziej przyłożyć, ale niektóre kawałki były niezłe - szczególnie pointa, gdy Kloch zachęcał dziennikarzy do ochrony dzieci przed pedofilami.
Ironhide (432 punktów)
Cytat:

Obowiązek zawiadomienia w świetle art. 304 kpk

W tym miejscu należy zaznaczyć, iż ponieważ obowiązek ten ma charakter jedynie społeczny, tj. oceniany może być wyłącznie w sferze moralnej, brak jest możliwości zastosowania jakiejkolwiek sankcji karnej w wypadku jego niewykonania. Wobec osoby,która tego obowiązku nie zrealizowała, mogą być jedynie stosowane sankcje społeczne(np.wykluczenie, naznaczenie, wyrażenie negatywnej opinii w związku z zachowaniem danej osoby).
podlaska.p(*)programy/siec_pomocy/doc/5.pdf


"Gdyby nam księżom groziła realna kara za niezawiadomienie organów ścigania, to może byśmy zgłaszali przestępstwa, ale jeżeli nic nam nie mogą zrobić, to zachowamy takie sprawy w tajemnicy." Tak to u nich wygląda

--------------

Cytat:
Obowiązek zawiadomienia przewidziany w art. 240 KK, powoduje uchylenie tajemnicy dziennikarskiej (zob. art. 15 ustawy z 1984 r. Prawo prasowe oraz art. 180 § 4 KPK) i tajemnicy lekarskiej (art. 30 ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy z 1996 r. p zawodzie lekarza).

Nie ma natomiast, ze względu na tajemnicę adwokacką, obowiązku zawiadomienia o przestępstwach wskazanych w art. 240 KK adwokat, który uzyskał wiadomość w związku z udzielaniem pomocy prawnej (art. 6 ustawy z 1982 r. o adwokaturze - Dz.U. Nr 16, poz. 124 ze zm.) ani duchowny, który dowiedział się o przestępstwie przy spowiedzi (art. 178 pkt 2 KPK).

Gardocki, Lech. Prawo karne. Wyd. 6. Wydaw. C.H. Beck, Warszawa, 2000.

Frank Holman (5897 punktów)
Spokojnie spokojnie.
Jeśli sądy zaczną się zachowywać legalnie.
Każdy udowodniony przypadek niezgłoszenia będzie się równał automatycznemu odszkodowaniu. Zobaczymy czy będą tacy cwani.
Yksiński (179 punktów)
Cytowany art. kpk mówi o społecznym obowiązku zgłoszenia podejrzenia popełnienia przestępstwa. Nie jest to więc obowiązek, którego niewypełnienie pociąga za sobą odpowiedzialność karną (o tym jest art. 240 kk, tez przywołany już w komentarzach). Posługując się terminologią "chrześcijańską" można go nazwać obowiązkiem sumienia.

Nie znam treści przyjętych dokumentów. Ale z wczorajszych wypowiedzi duchownych wynikało, nie że jest w nich mowa aby biskupi nie zgłaszali organom ścigania przypadków pedofilii, ale ze nie ma w nich mowy o obowiązku tego zgłaszania. To jest jednak różnica, bo pierwszy przypadek nakłada zakaz jakiegoś działania, a drugi pozostawia swobodę wyboru decyzji.
I szczerze mówiąc jestem w stanie zrozumieć tłumaczenia, że nie każdy chce kierować sprawę również na drogę postępowania przed organami państwowymi, co wypadałoby uszanować. W innym przypadku może się zdarzyć, że poszkodowany nie zgłosi się ani tu, ani tu. A to będzie jeszcze bardziej szkodliwe tak dla dotychczasowych ofiar, jak i przyszłych.
Tyle że tą kwestię można było uregulować zupełnie inaczej. Skoro powodem podjętych decyzji była chęć uszanowania woli poszkodowanych, to co stało na przeszkodzie, by zamiast braku nakazu, nałożyć na biskupów obowiązek zgłaszania tego typu przestępstwa, z zastrzeżeniem, że nie dotyczy to przypadków, gdy ofiara wyraźnie sobie tego nie życzy. Przy okazji można było nałożyć na dobrodziei obowiązek, by dołożyli uprzednio starań aby oporną ofiarę do zgody na doniesienie przekonać.
No i mam wątpliwości, czy w przypadku, gdy ofiara nadal jest nieletnia i działa za nią przedstawiciel ustawowy, jego wola w tym zakresie powinna być dla duchownych wiążąca. Bo moim skromnym zdaniem w takich przypadkach, ze względu na dobro dziecka, takie zgłoszenie powinno byc dokonane zawsze i bez wyjątków.
10-10-2013 08:48
 Ocena 12 na 12
Pandorra (1289 punktów)
>Zdezorientowany kościół próbuje szybko przykryć pedofilskie skandale. Robi to nieudolnie, wręcz groteskowo. Wczoraj skompromitował się abp Michalik i ks. Oko. Dzisiaj swoje trzy grosze dorzucił episkopat.

Jak słusznie powiedział nieodżałowany Mark Twain: "Lepiej milczeć i wyglądać na idiotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Nie pytaj co rząd może zrobić dla ciebie. Pytaj jak możesz temu zapobiec
Wenancjusz (16441 punktów)
>Zdezorientowany kościół próbuje szybko przykryć pedofilskie skandale. Robi to nieudolnie, wręcz
>groteskowo. Wczoraj skompromitował się abp Michalik i ks. Oko. Dzisiaj swoje trzy grosze dorzucił
>episkopat.
To już jest przegięcie na maxa. Nazwisk jest więcej, tyle, że nie ma problemu i winnych wg kościoła. Jeśli się dymają w zakonach, seminariach i zachrystiach między sobą, to mnie nie obchodzi. Drażni mnie tylko do białej kości, że wychodzą ze swoimi skrzywieniami osobowości do przestrzeni publicznej świadomi swojej ignorancji, bezkarności i pychy.
>W kwestiach prawnych bp Polak już taki zdecydowany nie był. W przyjętych zaleceniach dla
>zwierzchników oskarżonych księży jest mowa o tym, by biskupi nie zgłaszali informacji organom
>ścigania o popełnionym przestępstwie!
Jeżeli chodzi o samych biskupów i wyższych przełożonych zakonnych, nie mamy takiego obowiązku prawnego, żeby osoby te musiały składać zawiadomienia w prokuraturze o swych podwładnych.
Są obywatelami państwa polskiego? Jakie mają dowody osobiste? Polskie? Gdzie się urodzili? W Polsce? Jakiej nacji więc są obywatelami? Nie podlegają więc prawu polskiemu? O co q..wa chodzi!? Co za wygodna pozycja!!!
>Biskup udaje, czy nie zna prawa? Wydaje się oczywiste, że każdy kto wie o popełnionym przestępstwie
>ma obowiązek powiadomić o tym policję lub prokuraturę!
>Skąd zatem przekonanie w episkopacie o braku obowiązku powiadamiania organów ścigania?
Pewność bezkarności wynika z grabionych i chronionych (ich niezwykłą "świętością") przywilejów a także upodlającym konkordatem umożliwiającym im ucieczkę do prawa nie stanowionego i nie uznawanego w Polsce jako świeckim konstytucyjnie państwie.
>Hierarchom wydaję się, że prawo ich nie dotyczy. Ciągle żyją w przekonaniu o wyższości
>wyimaginowanego prawa boskiego nad stanowionym. Otumanieni "proroczym" urzędem snują się w
>niebieskich otchłaniach, z dala od rzeczywistości.
Pozwala na to słaby rząd, który też łamie konstytucję przy tworzeniu nowych ustaw (Państwo prawnie słabe), tumaństwo religijne wykonawców tego prawa (niczym nie uzasadniony serwilizm wobec Watykanu), jak i otumaniona społeczność, która boi się głośno piętnować zachowanie rządu jak i rozpanoszonego sobiepaństwa instytucji kościelnej.

Ich bin besser als mein Ruf
kika (1657 punktów)

>Są obywatelami państwa polskiego? Jakie mają dowody osobiste? Polskie? Gdzie się urodzili? W Polsce? Jakiej nacji więc są obywatelami? Nie podlegają więc prawu polskiemu? O co q..wa chodzi!? Co za wygodna pozycja!!!>

Jakiś czas temu, w Niemczech, była głośna sprawa biskupa niemieckiego, którego nie można było pociągnąć do odpowiedzialności, ponieważ biskup nie podlega prawu niemieckiemu.
To gwarantował konkordat.
Myślę, że w PL jest tak samo. Biskup może wszystko i mogą mu naskoczyć. Nawet gdyby zabił.
cmos (1664 punktów)
>Jakiś czas temu, w Niemczech, była głośna sprawa biskupa niemieckiego, którego nie można było pociągnąć do odpowiedzialności, ponieważ biskup nie podlega prawu niemieckiemu.
> To gwarantował konkordat.

Ale dziś biskupowi Limburga przedstawiono zarzuty dotyczące kłamstwa pod przysięgą (rzecz zagrożona do 2 lat więzienia). Dokładniej tutaj: nrdblog.cm(*)-w-niemczech-zbytki-biskupw-2/
10-10-2013 10:43
 Ocena 16 na 16
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
Czy wyobrażacie sobie, co by się działo, gdyby dyrektor szkoły nie zgłosił do prokuratury przypadku molestowania ucznia, przez podległego mu nauczyciela? Albo gdyby komendant policji nie zgłosił gwałtu na nieletniej dokonanego przez funkcjonariusza? Afera na cały kraj. A biskupowi wolno. Molestujący ksiądz to "sprawa delikatna", ofiara musi sama zgłosić przestępstwo. JAK??? ja się pytam, skoro dziecko nie może samo tego zrobić, a rodzice często nie chcą, boja się, wstydzą, uznają, że nic się nie stało. Biskup powinien mieć OBOWIĄZEK zgłoszenia takiego przestępstwa do organów ścigania a jeśli nie, powinien być traktowany jak osoba ukrywająca przestępcę.
worek kości (2937 punktów)
>rodzice często nie chcą, boja się, wstydzą, uznają, że nic się nie stało.

I ty przyjmujesz to jako oczywistość? Zgroza.

bembergiem w berg
10-10-2013 12:51 
 Ocena 17 na 17
Meretseger (61860 punktów)

>I ty przyjmujesz to jako oczywistość?
Nie wydaje mi się. Ale taka jest rzeczywistość. Rodziców też trzeba uświadamiać, ale to nierzadko są ludzie prości czy nawet prostaccy. Rodzice uświadomieni nigdy nie uznają że "nic się nie stało", bo wiedzą, że się stało i oni zawiadomią prokuraturę. Ale wciąż jeszcze zdarzają się takie środowiska, że rodzice ze wstydu pary nie puszczą, bo ich sąsiedzi zjedzą. Vide wypowiedź Michalika - skoro on tak potrafił pieprzyć, to wyobraź sobie, co w obronie księdza potrafią proste baby. No bo jakże to tak - ksiądz, taki święty człowiek? Na pewno smarkacz go wrobił.
>Zgroza.
A zgroza, zgroza, że wykształceni i ponoć światli biskupi tak lekko traktują polskie prawo.
10-10-2013 14:54 
 Ocena 3 na 3
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>rodzice często nie chcą, boja się, wstydzą, uznają, że nic się nie stało.
>I ty przyjmujesz to jako oczywistość? Zgroza.

Oczywistym jest, że takie sytuacje się zdarzają i to wcale nie rzadko, a skoro tak, to dziecko powinno móc liczyć na pomoc, nie tylko na rodziców, ale także na biskupa, czyż nie?
worek kości (2937 punktów)
>dziecko powinno móc liczyć na pomoc, nie tylko na rodziców, ale także na biskupa, czyż nie?

Jasne. Ale na pomoc racjonalistów chyba też?

bembergiem w berg
10-10-2013 16:20 
 Ocena 9 na 9
bambuła (250 punktów)
>>dziecko powinno móc liczyć na pomoc, nie tylko na rodziców, ale także na biskupa, czyż nie?
>Jasne. Ale na pomoc racjonalistów chyba też?

A wiesz, że to jest świetny pomysł. Takie pogotowie antypedofilskie. Ponieważ dzieci i ich rodzice nie mogą liczyć na empatię biskupów, to może całodobowe pogotowie telefoniczne czy mailowe to załatwi. Zarejestrujemy się jako organizacja pożytku publicznego. Brawo worek kości!

10-10-2013 16:21 
 Ocena 11 na 11
sinapis (1725 punktów)
>>dziecko powinno móc liczyć na pomoc, nie tylko na rodziców, ale także na biskupa, czyż nie?
>Jasne. Ale na pomoc racjonalistów chyba też?

Bo na katolików, oczywiście, w żadnym wypadku.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jasne. Ale na pomoc racjonalistów chyba też?

A skąd wiesz, że już nie pomagamy?
Na pomoc poetów również powinno się liczyć, wierzę mocno, że i ta grupa trzyma rękę na pulsie.
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
pawel_wr (4297 punktów)

>Jasne. Ale na pomoc racjonalistów chyba też?

Napisz,jak pan Michalik (z zawodu ksiądz, zajmowane stanowisko
abp. rzeszowski) pomógł ofiarom katolickiego księdza zboczeńca z Tylawy ?

Nie wiesz ? Zapytaj pana Michalika,co zrobił w tej sprawie.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
10-10-2013 19:50 
 Ocena 5 na 5
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>rodzice często nie chcą, boja się, wstydzą, uznają, że nic się nie stało.
>I ty przyjmujesz to jako oczywistość? Zgroza.

Znowu stara spiewka o bitym murzynie? Zdanie zacytowane przez Ciebie powyzej to czysta prawda - rodzice czesto po prostu wstydza sie. Ich wstyd jest silniejszy niz milosc do wlasnego dziecka. I w takim przypadku role gwaranta powinien przejac ten, ktory codziennie p*****li, ze pochodzi od boga, ze dostal od boga osobiste polecenie wprowadzenia boskiego prawa i ze jest moralna wyrocznia.
Ale oboje wiemy, ze zadnego boga nie ma i ze zaden biskup w boga nie wierzy. Oboje wiemy, ze biskup to zwkykly skurwiel, ktory zrobi wszystko aby wine zwalic na kazdego byle nie na siebie (jeden taki nawet stwierdzil, ze pedofilia to tak na prawde wina gwalconego a nie gwalcacego)

Niech bedzie pochwalony
10-10-2013 12:38
 Ocena 12 na 12
Degre (752 punktów)
To byli, są i będą urzędnicy obcego państwa. Nigdy i nigdzie nie działają na naszą korzyść.
10-10-2013 16:18
 Ocena 11 na 11
Anna Salman (16360 punktów)
>Skąd zatem przekonanie w episkopacie o braku obowiązku powiadamiania organów ścigania?
>Hierarchom wydaję się, że prawo ich nie dotyczy. Ciągle żyją w przekonaniu o wyższości wyimaginowanego prawa boskiego nad stanowionym. Otumanieni "proroczym" urzędem snują się w niebieskich otchłaniach, z dala od rzeczywistości.
Im się nie wydaje. To system feudalny - ich zwierzchnicy to wyższa hierarchia kościelna, a większość pracowników wymiaru sprawiedliwości oraz parlamentarzystów to podwładni hierarchów. Biskupi nie prezentują więc jakiejś rzekomej wiary w prawo boskie (kto jeszcze wierzy, że oni wierzą w jakiegoś boga!), lecz wykazują zdrowy pragmatyzm polityczny. Tym razem sytuacja ich przerosła, bo mogą stać się ofiarami własnego systemu "wartości" opartego na szpiegowaniu, donosicielstwie, wzajemnej pogardzie, żądzy władzy i pieniędzy.
Przykład? - Tzw. prasa prawicowa, gdzie się wzajemnie poniżają, oskarżają, opluwają wręcz. To najbardziej skłócone środowisko w Polsce. Mniej plują na Palikota, czy Millera, bardziej na Kaczyńskiego, Niesiołowskiego, ks. Bonieckiego itd.
Panowie Gil i ten drugi (zapomniałam nazwiska) są jak prezent gwiazdkowy dla słabnącej w sondażach Platformy. Przecież było już wiele afer, ale żadna nie zyskała takiego rozgłosu. PO traci beton wyborczy, bo odeszły betony poselskie. Zaczyna więc walczyć o tzw. centrowy elektorat (cokolwiek by to miało znaczyć), a tu niestety - BŚ ocenił nas tak sobie (m.in. korupcja), dziura w budżecie, coraz więcej samobójstw itd. No to jest temat zastępczy i okazja, żeby dokopać kościołowi, który wciąż chce konfitur, gdy słoik prawie pusty. Może podgrzewając atmosferę niechęci do kościoła uda się "odspawać" trochę kler od koryta i Vincenty będzie miał sukces na koncie.
Przy okazji media mainstreamowe (które też podobno coraz gorzej przędą) mogą poprawić swój wizerunek, bo do niedawna to była głównie nachalna promocja krk, np. księża - autorytety w każdej dyskusji. Ciemny lud to pewnie kupi, jako obiecywane "nieklękanie" przed biskupami i Platforma trochę zyska w sondażach.
Nie zdziwi mnie nawet, jeśli się okaże, że za doniesieniem na Dominikanie stał polski wywiad (tzn. zdziwiłaby mnie informacja, że jeszcze mamy wywiad), bo oni zajmują się chyba głównie zbieraniem na siebie wzajemnie kwitów, żeby je wykorzystywać przy takich okazjach.
Grzegorz (5685 punktów)
>Zadowolony z siebie bp Polak zakomunikował: "Problem pedofilii trzeba bardzo jasno izdecydowanie napiętnować".www.tokfm.(*)wnych__ktorzy_skrzywdzili.html Nośne hasło, ale bez pokrycia!

Jak to bez pokrycia? Michalik z miejsca napiętnował rozbite rodziny które przyczyniają się do tej plagi A kilka lat wcześniej piętnował też tych którzy przeszkadzali mu zamieść pod dywan sprawę pedofila z Tylawy. No bo jakby go zdążył przenieść do innej parafii i wyciszyć wszystko to problemu by nie było - takie jest najwyraźniej stanowisko (nieoficjalne) KRK.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> No bo jakby go zdążył przenieść do innej parafii i wyciszyć
> wszystko to problemu by nie było - takie jest najwyraźniej
> stanowisko (nieoficjalne) KRK.

Niestety, wcześniej ludzie wymyślili internet, dogadali się przez niego, sprawa trafiła do mediów i cały misterny plan bp Michalika diabli wzięlki
Bo to źli ludzie są

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
slik (20011 punktów)
>Zdezorientowany kościół próbuje szybko przykryć pedofilskie skandale. Robi to nieudolnie, wręcz
>groteskowo.

Kolejna próba tuszowania i bagatelizowania

Cytat:
Mogę zatwierdzić, że Kościół w Polsce jest Kościołem zdrowym - mówi w RMF FM, kardynał Stanisław Dziwisz. - Bądźmy obiektywni, nagłaśniane są jednostkowe przypadki pedofilii. Łatwiej pokazać błędy niż dobro. Ludzie są bardziej zainteresowani skandalami - dodaje.

- W diecezji krakowskiej jest tylko jeden ksiądz skazany za pedofilię nieprawomocnym wyrokiem. Trzy wypadki sprawdzamy Podkreśla, że w jego diecezji służy ponad 2200 księży - dodaje metropolita krakowski, wyjaśniając, że uogólniono błędy jednostek, a zapomniało się o całości.

- Łatwiej pokazać błędy niż dobro. Ludzie są bardziej zainteresowani skandalami - mówi kardynał. Dodaje też, że może nieraz trzeba było być pokornym przed Panem Bogiem, ale też przed ludźmi. - Jak trzeba, to trzeba i przeprosić - podkreśla kardynał Dziwisz.

I kolejna
Cytat:
Prymas Polski: nie traktujmy Kościoła jak siedliska pedofilów

Ar­cy­bi­skup Józef Ko­wal­czyk oświad­czył w ra­dio­wej Je­dyn­ce, że du­chow­ni, któ­rym udo­wod­ni się pe­do­fi­lię, będą mu­sie­li odejść do stanu świec­kie­go i pod­dać się te­ra­pii. Osoby, które były ich ofia­ra­mi, zo­sta­ną oto­czo­ne szcze­gól­ną tro­ską Ko­ścio­ła, a także opie­ką psy­cho­lo­gicz­ną i du­cho­wą.
[]
Bardzo bym sobie życzył, żeby inne środowiska, w których ten problem istnieje w wielkich rozmiarach, zajęły się nim wzorem Kościoła - powiedział arcybiskup Kowalczyk, dodając, że zagrożenie pedofilią dotyczy całego społeczeństwa. Do molestowania dzieci dochodzi w szkołach, instytucjach opiekuńczych, klubach sportowych, a także w rodzinach. W zeszłym roku sądy wydały 615 orzeczeń w sprawach dotyczących pedofilii - powiedział prymas Polski.

Arcybiskup przyznał, że informacje o przypadkach pedofilii w Kościele były dla niego szokiem. "Nie wiem, jak to się stało, że kapłan dopuszcza się takich zbrodni" - powiedział prymas Polski dodając, że wyrósł w rodzinie katolickiej, w której poszanowanie człowieka było rzecza świętą.
[]
Prymas Polski przypomniał, że Konferencja Episkopatu przeprosiła za przypadki pedofilii, których dopuścili się duchowni. Powiedział jednak, że to sprawcy takich czynów powinni za nie przepraszać. Kościół może jedynie przeprosić za zgorszenie, do którego doszło.

Mówiąc o wypowiedzi przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskupa Józefa Michalika, o pedofilii, prymas powiedział, że była ona prawdopodobnie skutkiem nieuwagi. Arcybiskup Michalik powiedział między innymi, że do pedofilii przyczyniają się złe relacje między rodzicami, a ofiara pedofilii "wciąga drugiego człowieka". Prymas przypomniał, że arcybiskup przeprosił za tę wypowiedź.

Warto przeanalizować jednocześnie obie te wypowiedzi

Aż 615 przypadków pedofilii w społeczeństwie, a w Kościele, w jednej z diecezji w której jest 2200 księży, tylko jeden ksiądz pedofil, w dodatku z nieprawomocnym wyrokiem, a kolejne 3 sprawy są w tuszowaniu.

Wygląda dobrze, dopóki, nie zaczniemy przeliczać:

społeczeństwie: 15 milionowa populacja mężczyzn i 615 przypadków - 0,0041%
w diecezji wolnej rzekomo od pedofilii: 2200 księży i tylko jeden przypadek - 0,045%

Na forach można przeczytać katolickie opinie, że największym problemem jest pedofilia w szkołach, w których pedofilia jest "100 krotnie większa" - co jak widać wyżej jest zgodne "z aktualną linią Kościoła" Interlokutorzy poproszeni o wymienienie kilku przypadków z bieżącego roku, w którym powinno być ich tysiące (kilka wyroków dziennie) jakoś nie potrafią tego zrobić

Jakoś Kowalczyk zapomniał, że Michalik był tym, któryz takim zaangażowanie tuszował sprawę księdza Moskwy z Tylawy, który to przez 30 lat molestował małe dziewczynki (najmłodsza 9 lat!) - i to co powiedział było tym co myślał, a "przeprosiny" były wymuszone
salomea (26 punktów)
Polecam książke Moniki Przybysz- kościół w kryzysie.
Pisze ona o tym wlasnei jak kościół nie potrafi zarządzać sytuacjami kryzysowymi, jak próbuje zamiatać pod dywan i przez to traci w oczach wiernych, a niewiernych podjudza.

Pedofilia w kosciele będzie pojaiwać sie coraz częściej jeśli nie będize się jej piętnować, bo ludize o takich skłonnościach będą zasliać szeregi duchownych, zabraknie za to przawdziwych powołań .
25-10-2013 23:14 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>Polecam książke Moniki Przybysz- kościół w kryzysie.
>

Nie czytałem, lecz uważam - szkoda czasu.
Nie wyobrażam sobie katastrofy, społecznej i ludzkiej, że katabasy nauczą się propagandowej ściemy, i będą jeszcze bardziej kłamać
slik (20011 punktów)
>Nie wyobrażam sobie katastrofy, społecznej i ludzkiej, że katabasy nauczą się propagandowej ściemy, i będą jeszcze bardziej kłamać
>
W lecie testowali poziom hard kłamstwa - czary na Stadionie Narodowym w XXI wieku, w stolicy europejskiego kraju - poszło bez znieczulenia. Tylko "wrogowie kościoła" coś szemrali, ale spacyfikowały ich rządowe media, z "Wiadomościami TVP" i Krzysztofem Ziemcem, który z przejęciem relacjonował wyczyny afrykańskiego szamana
Frank Holman (5897 punktów)
Też tę medialną kompromitację widziałem i obserwowałem z przerażeniem. To były dni, w których codziennie w TVP główną postacią powinien być np. Jacek Tabisz, prezentujący spokojny racjonalny punkt widzenia, tłumaczący jakim wymysłem są "cuda uzdrowieńcze" "zmartchwywstania" itd., podający z pierwszej ręki Sanala Edamaruku przykłady, jakim problemem jest takie zabobońskie oszołomstwo w takich Indiach i jakim jest zagrożeniem dla rozwoju cywilizacji naszego kraju, jeśli by się bardziej usadowiło w Polsce (np. o o indyjskich "ludzio - bogach" i o wierzących w nich szalonych politykach, pokroju gorszego niż "nasz" raczej śmieszny grubasek John Godson). Tymczasem wszystkie media nabrały w gęby litry wody i starały się jakiś racjonalizować z szacunkiem religijne uniesienie cichcem pomijając nonsensy, do których odnosiła się co najwyżej prof. Senyszyn, traktowana jak zwykle, tj. antyklerykalna oszołomka.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365