Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Teraz MY" z gen. Jaruzelskim

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
25-11-2009 07:41elamaj (122 punktów)"Teraz MY" z gen. Jaruzelskim
Ocena 20 na 26
Obejrzałam 23.11 wywiad z gen. Wojciechem Jaruzelskim w programie "Teraz my". Jestem zbulwersowana postawą dziennikarzy, ich tendencyjnymi pytaniami szczególnie o stosunek do wiary, które uporczywie powtarzali mimo, że gość jednoznacznie powiedział, że jest osoba niewierzącą. Drążyli ten temat jakby chcieli pokazać związek między ateizmem a wszelkim złem jakie wydarzyło się w okresie stanu wojennego. Według mnie gen. Jaruzelski należy do nielicznych mężów stanu, którzy wiedzą co to honor, uczciwość i zdrowo pojęty patriotyzm. Stan wojenny to był ciężki okres w naszej historii, ale lepszy niż okupacja radziecka, do której sądzę że tamtym czasie doszłoby . Dobrze się stało, że tego nie doświadczyłam. Ofiary były, ale trudno winić za to generała, w takich momentach zawsze znajdzie się hołota, która daje upust swoim niskim instynktom, jak np. amerykańscy żołnierze w Wietnamie. Czy ktoś postawił przed sądem za ich zbrodnie ówczesnych prezydentów USA?

PS. Poczytałam sobie opinie na stronie programu Teraz my i takiego jednogłośnego oburzenia skierowanego do dziennikarzy prowadzących chyba nigdy nie było.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)Odp: Teraz my z gen. Jaruzelskim
>niż okupacja radziecka, do której sądze że tamym czasie doszłoby.

Uważam, że tu się mylisz, ja myślę, że nie doszłoby.

Co jednak nie zmienia faktu, że patrzę na sprawę jeszcze inaczej. Stan wojenny uchronił Polskę przed podpaleniem przez samych Polaków. W Polsce organizowano już wtedy przeróżne "wiece" dla mas prowadzonych przez ich guru.
25-11-2009 08:24 
 Ocena 2 na 2
elamaj (122 punktów)
W obu wypadkach mogłoby dojść do śmierci na dużo większą skalę.
25-11-2009 08:58 
 Ocena 7 na 7
Adamiak (36436 punktów)
>>niż okupacja radziecka, do której sądze że tamym czasie doszłoby.
   Wyśmienite.

>Uważam, że tu się mylisz, ja myślę, że nie doszłoby.
   A już myślałem, że to wyżej najlepsze.

   Dorzucę tragicznie śmieszne: jak mogło dojść lub nie, do okupacji, która była faktem od 1944 roku?
25-11-2009 09:36 
 Ocena 11 na 19
barcicki (242 punktów)

>   Dorzucę tragicznie śmieszne: jak mogło dojść lub nie, do okupacji, która była faktem od 1944 roku?
>
Tragicznie śmieszna jest ignorancja pokolenia wychowanego na IPN-owskiej propagandzie. Rosjanie tu stacjonowali. Różnicę między stacjonowaniem wojsk, a okupacją poznalibyśmy w praktyce gdyby nie stan wojenny.
25-11-2009 10:32 
 Ocena 6 na 10
Adamiak (36436 punktów)
>Tragicznie śmieszna jest ignorancja pokolenia wychowanego na IPN-owskiej propagandzie.
   Masz rację, bo generalizowanie bez konieczności wskazania na konkretną osobę już śmieszne nie jest, zawsze się można wykręcić.

>Rosjanie tu stacjonowali.
   No cóż, bez stacjonowania wojsk okupacja jest troszkę utrudniona.

>Różnicę między stacjonowaniem wojsk, a okupacją poznalibyśmy w praktyce gdyby nie stan wojenny.
   Można też wybrać trudniejszy sposób i zerknąć do Konwencji Haskiej z 1907r., a szczególnie do Działu III O władzy wojennej na terytorium państwa nieprzyjacielskiego.
   Otóż Artykuł 42 tejże mówi, że " Terytorium uważa się za okupowane, jeżeli faktycznie znajduje się pod władzą armii nieprzyjacielskiej."

   Wiki pomoże sprecyzować, że okupacja, to: czasowe zajęcie przez siły zbrojne państwa prowadzącego wojnę całości lub części terytorium państwa nieprzyjacielskiego i wprowadzenie tam swojej władzy, i możemy się zacząć spierać o definicję Rusków - jeśli uważałeś ich stacjonowanie w Polsce za przyjacielską, choć nieco przedłużoną wizytę, to faktycznie dla ciebie okupacji nie było.

   Minus, jak stąd do Kamczatki, user.
25-11-2009 11:00 
 Ocena 7 na 9
barcicki (242 punktów)
> generalizowanie bez konieczności wskazania na konkretną osobę już śmieszne nie jest, zawsze się można wykręcić.
No, odpowiadałem na bzdurę wyartykułowaną przez całą generację
Rosjanie siedzieli potulnie w swoich koszarach. Okupację mielibyśmy wówczas, gdyby stamtąd na dobre wyszli. Zrobili to w NRD, na Węgrzech, w Czechosłowacji...
>   Minus, jak stąd do Kamczatki
Bóg zapłać. Nie odwzajemnię się. Poczekam na coś lepszego


25-11-2009 12:20 
 Ocena 1 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>> generalizowanie bez konieczności wskazania na konkretną osobę już śmieszne nie jest, zawsze się można wykręcić.
>No, odpowiadałem na bzdurę wyartykułowaną przez całą generację

   Znowu pustosłowie - poproszę źródła.

>Rosjanie siedzieli potulnie w swoich koszarach.
   Prócz tych, co siedzieli w rządzie, Sejmie i sztabie, w samym rządzie i którzy, nie wiedzieć czemu, byli kumplami tych z PGW, lub co najwyżej na żołdzie u wspólnego pryncypała, choć niekoniecznie wszyscy w jednakowe mundurki odziani.
DKnoto (982 punktów)
[ ciach ]
> wspólnego pryncypała, choć niekoniecznie wszyscy w jednakowe mundurki odziani.

Widocznie tak lubimy, teraz też mamy inne mundurki a własnego rozumu za grosz.
25-11-2009 12:04 
 Ocena 3 na 3
elamaj (122 punktów)

>   Można też wybrać trudniejszy sposób i zerknąć do Konwencji Haskiej z 1907r., a szczególnie do Działu III O władzy wojennej na terytorium państwa nieprzyjacielskiego.   Otóż Artykuł 42 tejże mówi, że " Terytorium uważa się za okupowane, jeżeli faktycznie znajduje się pod władzą armii nieprzyjacielskiej."
>   Wiki pomoże sprecyzować, że okupacja, to: czasowe zajęcie przez siły zbrojne państwa prowadzącego wojnę całości lub części terytorium państwa nieprzyjacielskiego i wprowadzenie tam swojej władzy, i możemy się zacząć spierać o definicję Rusków - jeśli uważałeś ich stacjonowanie w Polsce za przyjacielską, choć nieco przedłużoną wizytę, to faktycznie dla ciebie okupacji nie było.
>   Minus, jak stąd do Kamczatki, user.

O! To mi pasuje do sytuacji w dzisiejszym Afganistanie, gdzie nasze wojska stacjonują, a może właśnie biorą udział w okupacji tego kraju?
Ładnie to ująłeś
25-11-2009 12:28 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>O! To mi pasuje do sytuacji w dzisiejszym Afganistanie, gdzie nasze wojska stacjonują, a może właśnie biorą udział w okupacji tego kraju?
   Znak zapytania, bo nie jesteś pewna?

   Mnie też doskonale pasuje, ale nie przypuszczam, że to bohater wątku, czyli Jaruzelski maczał w tym swoje, i bez tego, brudne paluchy.

   Sama sobie piszesz nie na temat?
   Szybko Ci się znudził.
25-11-2009 13:01 
 Ocena 12 na 12
elamaj (122 punktów)
>>O! To mi pasuje do sytuacji w dzisiejszym Afganistanie, gdzie nasze wojska stacjonują, a może właśnie biorą udział w okupacji tego kraju?
>   Znak zapytania, bo nie jesteś pewna?

Według mnie to okupacja i nic nas nie usprawiedliwia, że w niej uczestniczymy, a więc robimy dokładnie to co wcześniej inni na naszych terenach. Im nie wolno a nam wolno. Czy tak? Rozdrapujemy swoje rany ale krzywdy jakie wyrządzaliśmy i wyrzadzamy innym nie chcemy pamiętać.

Jaruzelski jest według mnie mężem stanu, któremu długo nie dorówna żaden polski polityk.
Oby żył w zdrowiu jak najdłużej.

>   Szybko Ci się znudził.

Nie znudził mi się i nie znudzi.
25-11-2009 13:13 
 Ocena 2 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>Według mnie to okupacja i nic nas nie usprawiedliwia, że w niej uczestniczymy...
   Mam dosyć podobne zdanie.

>.. a więc robimy dokładnie to co wcześniej inni na naszych terenach. Im nie wolno a nam wolno. Czy tak?
   A w Ameryce Murzynów biją... O czym to mówiliśmy?

>Rozdrapujemy swoje rany ale krzywdy jakie wyrządzaliśmy i wyrzadzamy innym nie chcemy pamiętać.
   Pisz za siebie.

>Jaruzelski jest według mnie mężem stanu, któremu długo nie dorówna żaden polski polityk.
   A jedynym tego powodem jest fakt, że już takich okularów nie produkują.

>Oby żył w zdrowiu jak najdłużej.
   Jasne, niech żyje jak najdłużej z poczuciem winy.

>Nie znudził mi się i nie znudzi.
   A co tam, pani w polityce?
25-11-2009 18:03 
 Ocena 5 na 5
Tomasz J. Niedziałkowski (242 punktów)

>Jaruzelski jest według mnie mężem stanu, któremu długo nie dorówna żaden polski polityk.
>Oby żył w zdrowiu jak najdłużej.
A później niech mu ziemia ciężką będzie.
Dla mnie Jaruzelski to przedstawiciel obrzydliwego systemu w którym mój ojciec inżynier po politechnice zapieprzał na stanowisku robotniczym,bo miał nie takie jak trzeba poglądy polityczne. Oby Jaruzelskie, Kiszczaki, starzy tępi ubole (z którymi na moje nieszczęście muszę pracować) tęskniący do dobrych sowieckich czasów nigdy nie wrócili do władzy.
amen
25-11-2009 20:20 
 Ocena 5 na 5
placownik (17853 punktów)

>   Można też wybrać trudniejszy sposób i zerknąć do Konwencji Haskiej z 1907r., a szczególnie do Działu III O władzy wojennej na terytorium państwa nieprzyjacielskiego.   Otóż Artykuł 42 tejże mówi, że " Terytorium uważa się za okupowane, jeżeli faktycznie znajduje się pod władzą armii nieprzyjacielskiej."

   Ci nie musieli sięgać do Konwencji Haskiej, aby się upewnić, czy aby przypadkiem nie znaleźli się na terenach okupowanych.



   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
25-11-2009 21:55 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>   Ci nie musieli sięgać do Konwencji Haskiej, aby się upewnić, czy aby przypadkiem nie znaleźli się na terenach okupowanych.

   Przecież ja się nie pytałem, po której byłeś stronie.

   A to jest wielbłąd:



   Pozdrawiam.
25-11-2009 22:01 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>   A to jest wielbłąd:

   Wielbłąd jaki jest, każdy widzi. Podobnie było z Okupacją w latach 39-45. Później to się trochę pop...rzestawiało, zwłaszcza u tych, którzy jej nie przeżyli.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
25-11-2009 22:52 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   A to jest wielbłąd:
>   Wielbłąd jaki jest, każdy widzi.
   A jak widzi wielbłąda ślepy Eskimos?

>Podobnie było z Okupacją w latach 39-45. Później to się trochę pop...rzestawiało, zwłaszcza u tych, którzy jej nie przeżyli.
   Skupmy się na okupacji między 44-89 (dla uproszczenia), by nie pisać o życiorysach bohaterów spod pomników.

   Więc gdyby się nie popieprzyło, to nie mielibyśmy o czym gadać, a różnica zdań występuje głównie między osobnikami mającymi inne bilanse emocjonalne już pookupacyjne, ale z okupacji płynące.

   Ale najwięcej do powiedzenia o wielbłądzie mają (jak zwykle) ci, którzy go nigdy nie widzieli i znają tylko z opisów.

   Pozdrawiam.
25-11-2009 23:04 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>by nie pisać o życiorysach bohaterów spod pomników.

   A propos. Pomników, nie bohaterów.



   I jak? Podoba Ci się?

>   Więc gdyby się nie popieprzyło, to nie mielibyśmy o czym gadać, a różnica zdań występuje głównie między osobnikami mającymi inne bilanse emocjonalne już pookupacyjne, ale z okupacji płynące.

   Taak. Emocje. W czasach, kiedy byłeś okupowany wszyscy mieliśmy je mieć takie same. I nie udało się. Teraz też się nie uda.

>   Ale najwięcej do powiedzenia o wielbłądzie mają (jak zwykle) ci, którzy go nigdy nie widzieli i znają tylko z opisów.

   Z fałszywych opisów, dodajmy.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
26-11-2009 08:04 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>   A propos. Pomników, nie bohaterów.

>   I jak? Podoba Ci się?
   Jako zdjęcie tak sobie, mało poprawne warsztatowo, ale nie wiem, co autor miał na myśli.
   Jako pomnik też tak sobie - raczej nie z myślą o mnie, jako adresacie, był wyrzeźbiony i postawiony.

>   Taak. Emocje. W czasach, kiedy byłeś okupowany wszyscy mieliśmy je mieć takie same. I nie udało się. Teraz też się nie uda.
   Bo ludzki świat się kręci z powodu różnicy interesów, a nie konsensusu, jak myślą co niektórzy komuniści.
   No właśnie.

>   Z fałszywych opisów, dodajmy.
   W tym sęk, że każdy z nich prawdziwy.

   Pozdrawiam.
26-11-2009 12:04 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>   Jako zdjęcie tak sobie, mało poprawne warsztatowo,

   Na pewno mogłoby być lepsze.

>ale nie wiem, co autor miał na myśli.

   Zdjęcia? Pomnika? Wypowiedzi?

>   Jako pomnik też tak sobie - raczej nie z myślą o mnie, jako adresacie, był wyrzeźbiony i postawiony.

   Ciekawy wątek. Adresaci pomnika. Kim są i jak go dzisiaj odbierają.

>>   Z fałszywych opisów, dodajmy.
>   W tym sęk, że każdy z nich prawdziwy.

   Sęk w tym, że czasami trzeba starać się je uzgadniać. Uzgadniać, a nie forsować na przekór wszystkiemu i wszystkim ten swój, jako jedyny prawdziwy.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
26-11-2009 13:27 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>> Jako zdjęcie tak sobie, mało poprawne warsztatowo, ale nie wiem, co autor miał na myśli.
>   Zdjęcia? Pomnika? Wypowiedzi?
   Gdybyś nie rozdzielił cytatu, to pytanie byłoby zbędne.

>   Ciekawy wątek. Adresaci pomnika. Kim są i jak go dzisiaj odbierają.
   Czasami w takiej konwencji odbieram, myślę o dziełach, będących przynajmniej w intencji autora sztuką: czy twórca na mnie też chciał "zarobić"?- pisząc trywialnie o możliwie dużym spektrum wdzięcznych i wrażliwych adresatów, albo o bardziej spolaryzowanym ich nurcie w ew. zamyśle twórcy.

>   Sęk w tym, że czasami trzeba starać się je uzgadniać. Uzgadniać, a nie forsować na przekór wszystkiemu i wszystkim ten swój, jako jedyny prawdziwy.
   Więc nie forsuj swojego sposobu na konsensus tam, gdzie wydaje się on mało prawdopodobny, wręcz znikomy. Twoje zdanie jw. jest ukrytą soft-ilustracją i przewrotną puentą dla swojej treści.

   Sęk w tym, że mnie nie zależy na przekonywaniu w sprawach, w których przekonać się nie da, bo osobisty pogląd jest wyrzeźbiony na niemniej osobistej dupie.
   Mogę tylko i chcę mówić po swojemu, a postronny obserwator niech wyciąga swoje wnioski.

   Przeciwnicy w takich sprawach mogą się zrozumieć, polubić, ba, nawet zaprzyjaźnić, ale (prawie?) nigdy się nawzajem nie przekonają, bo to waliłoby w podstawy ich instynktu samozachowawczego.

   Uważam, że nie ma nic bardziej krótkowzrocznego, niż porozumienie za wszelką cenę.

   Pozdrawiam.
placownik (17853 punktów)

>   Uważam, że nie ma nic bardziej krótkowzrocznego, niż porozumienie za wszelką cenę.

   Dlatego napisałem czasami.

   A wracając do wyjściowego pytania. Sprecyzuję. Jak Ci się podoba idea tego pomnika?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
26-11-2009 15:05 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>   A wracając do wyjściowego pytania. Sprecyzuję. Jak Ci się podoba idea tego pomnika?

   Bardziej podoba mi się to zdjęcie:

   ... bo na "Twoim" jego autor dorzucił swoją natrętną interpretację.

   Nie chcę też spekulować, dlaczego akurat to, spośród co najmniej kilku, wybrałeś, choć wiem o tym, że wybory nie są dziełem przypadku.

   Samego pomnika, jako dzieła sztuki, oceniać nie chcę, lecz pan Jarnuszkiewicz do mnie nie trafił.

   Pierwszym i głównym zarzutem jest zawarta w pomniku namolność (hipokryzja?) autora.

   Zbyt nachalnie daje mi do zrozumienia, że wcale nie o Bohatera na postumencie mu chodzi, lecz właśnie o moje emocje i to bardzo dokładnie ukierunkowane - nie lubię takich manipulacji, wolę cieńsze aluzje i czas do namysłu przed wyborem sposobu percepcji, czego autor mi nie chce zostawić, osiągając efekt (chyba) odwrotny od zamierzonego.

   Ta rzeźba nie jest rzeźbą ku czci chłopca-powstańca, lecz żonglowaniem jego smutkiem, nieporadnie-przedwczesną dojrzałością, do osiągnięcia innych celów.

   O idei powiem krótko: jestem wkurwiony na autora, że posłużył się Małym Bohaterem do swoich celów nie dając mu nic w zamian.

   Pozdrawiam.

P.S. Nie mam dziś optyki ustawionej na sztukę.
P.S. 2. Przepraszam za słowo "jestem" oraz zbyt skąpy przecinek w ostatnim zdaniu.
26-11-2009 19:29 
 Ocena 7 na 7
placownik (17853 punktów)

>   Ta rzeźba nie jest rzeźbą ku czci chłopca-powstańca,

   Przecież to dziecko ! Dzieci w Powstaniu nie walczyły. Broni było tak mało, że nie wystarczało jej dla mężczyzn, a to najmniej ważny z powodów.

   Dzieci roznosiły meldunki i pocztę, leki, materiały opatrunkowe, amunicję, butelki z benzyną. Uczestniczyły w Powstaniu, ale nie walczyły z bronią w ręku! A nawet gdyby zdarzył się taki wypadek, czego wykluczyć nie mogę, to jego uwiecznianie w formie pomnika jest swoistą, polską aberracją.

   Ilekroć oglądam ten pomnik, wstyd łapie mnie za gardło. Jestem więcej niż pewny, że nastąpi czas , kiedy odbierze się stena dziecku na pomniku, a zamiast niego wyposaży się je na przykład w torbę z powstańczą pocztą.

   Pomnik Małego Powstańca to chyba najbardziej zakłamany spośród warszawskich pomników.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
26-11-2009 20:04 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)

>   Pomnik Małego Powstańca to chyba najbardziej zakłamany spośród warszawskich pomników.
Na pomnik zasługuje Autorka tego wątku....za świętą cierpliwość
Pozdrawiam

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
26-11-2009 20:20 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   Ta rzeźba nie jest rzeźbą ku czci chłopca-powstańca,
>   Przecież to dziecko ! Dzieci w Powstaniu nie walczyły.
   Nie mam zamiaru bronić swego sposobu odbioru, tylko wspomnę, że odbieram świat dość impresjonistycznie i czasami nie szczegóły są ważne, choć składnikiem wrażenia naturalnie są.

   Ogólne wrażenie więc takie, że "chłopiec" został wykorzystany.
   Autor nie oddał czci powstańcom, ni małym ni dużym, tylko sobie, swoim ideałom.
   To on miał się sprzedać w wyrażeniu cudzych idei, a sprzedał "dzieciaka".

>   Dzieci roznosiły meldunki i pocztę, leki, materiały opatrunkowe, amunicję, butelki z benzyną.
   Ten automat został użyty, jako swoisty, pozornie bezbarwny, lecz ważny kontrapunkt do głównego elementu rzeźby, czyli małej głowy w ogromnym hełmie i biało-czerwonej wstążki, więc jakieś uzasadnienie ma, także przez nieporadny uchwyt groźnego narzędzia w dłoniach chłopca - więc strony formalnej bym się nie czepiał.

   Pomnik miał być symbolem, choć dla Ciebie jest czymś innym. Dla mnie zresztą też.
   Komuś się podobał.

>A nawet gdyby zdarzył się taki wypadek, czego wykluczyć nie mogę, to jego uwiecznianie w formie pomnika jest swoistą, polską aberracją.
   Jeśli oczekiwałeś treści zgodnej z prawdą historyczną, to faktycznie możesz być zawiedziony.

>   Ilekroć oglądam ten pomnik, wstyd łapie mnie za gardło. Jestem więcej niż pewny, że nastąpi czas , kiedy odbierze się stena dziecku na pomniku, a zamiast niego wyposaży się je na przykład w torbę z powstańczą pocztą.
   Nie chcę pozbawiać Cię tej nadziei, ale ktoś będzie się musiał namęczyć, bo sten jest istotnym elementem w kompozycji, tak uważam. Jako dekarz.

>   Pomnik Małego Powstańca to chyba najbardziej zakłamany spośród warszawskich pomników.
   Mało znam pomników bez hipokryzji i tu masz rację - różnią się tylko tej hipokryzji ładunkiem.

   Jednym z uczciwszych w tym względzie jest pomnik Chopina w Łazienkach, przynajmniej dla mnie.
   Jest on osobisty, ale osobisty Szopena, a nie Szymanowskiego.

   Pozdrawiam.

   Sorki, chyba zbyt mętnie te wywody brzmią, nie potrafię pisać o sztuce.

Edycja.
    Chłopiec jest wg mnie, pretekstem do manifestacji ego autora rzeźby, a nie idei hołdu powstańcom.
   Może teraz jaśniej zabrzmi.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>by nie pisać o życiorysach bohaterów spod pomników.
>   A propos. Pomników, nie bohaterów.

>   I jak? Podoba Ci się?

A jak się Tobie podoba? W czasie wojny ginęli kilkunastoletni chłopcy. Dla mnie dwudziestolatek, jest chłopcem, dzieciakiem, wtedy był już dojrzałym mężczyzną. Symbolika dla mnie jest jasna.
26-11-2009 06:20 
 0 na 2
barcicki (242 punktów)

>   Ale najwięcej do powiedzenia o wielbłądzie mają (jak zwykle) ci, którzy go nigdy nie widzieli i znają tylko z opisów.
>
No powiedz mi jeszcze, że Ty grudzień 81' pamiętasz Jeżeli tak, to musiałeś od jakiegoś zomowca porządnie po głowie dostać.
26-11-2009 08:24 
 Ocena 7 na 7
Adamiak (36436 punktów)
>No powiedz mi jeszcze, że Ty grudzień 81' pamiętasz
   Gdybym odpisywał poważnemu rozmówcy, to napisałbym, że już w grudniu 70' patrzyłem w oczy takiemu, co specjalnie dla mnie przeładował tetetkę.

>Jeżeli tak, to musiałeś od jakiegoś zomowca porządnie po głowie dostać.
   A gdybym odpowiadał innemu userowi, malutkiemu kundlowi, to dowiedziałbyś się, że w grudniu 81' uwaliłem takiego w milicyjny ryj.

   Se wybierz, user.
26-11-2009 08:48 
 Ocena 1 na 3
barcicki (242 punktów)
>>No powiedz mi jeszcze, że Ty grudzień 81' pamiętasz
>   Gdybym odpisywał poważnemu rozmówcy, to napisałbym, że już w grudniu 70' patrzyłem w oczy takiemu, co specjalnie dla mnie przeładował tetetkę.
>>Jeżeli tak, to musiałeś od jakiegoś zomowca porządnie po głowie dostać.
>   A gdybym odpowiadał innemu userowi, malutkiemu kundlowi, to dowiedziałbyś się, że w grudniu 81' uwaliłem takiego w milicyjny ryj.
>   Se wybierz, user.
>
Matko boska! Bohater! Napoleon przy takim to pikuś.
26-11-2009 10:09 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Matko boska!
   Nie dość, że... userek, to jeszcze wierzący.

>Bohater! Napoleon przy takim to pikuś.
   Żaden bohater, bo takich Napoleonów było tysiące - był nim każdy, kto chciał wyjść na ulicę, lub choć inaczej myśleć niż ty, userku.

   Tylko może nie każdego z tych Napoleonów dzisiaj na komputer stać.
   Albo na zapłacenie wyższej faktury za prąd, bo wybrał chleb.

   I może nie każdy z nich chciałby z tobą rozmawiać, po prostu splunąłby i pogadał z kimś uczciwszym.
26-11-2009 12:27 
 Ocena 5 na 5
placownik (17853 punktów)

>Matko boska! Bohater! Napoleon przy takim to pikuś.

   W miarę jak człowiek się starzeje coraz trudniej pogodzić mu się z tym, że Grudzień, nawet ten 81' to dla coraz większej liczby rodaków prehistoria.

   A to nie jest pic-fotomontaż.


   To było naprawdę.

    Więc lepiej zamilcz.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
26-11-2009 15:01 
 Ocena 5 na 5
barcicki (242 punktów)

>    Więc lepiej zamilcz.
Już się robi. To ostatni w tym wątku.
Pamiętam podobne obrazki z 81'. A Ty równie dobrze mógłbyś wrzucić zdjęcia płonącego komitetu (z ludźmi wewnątrz) albo splądrowanych sklepów. Równie drastyczne fotki można było zrobić swego czasu w takich kolebkach demokracji jak Stany czy Francja. Różnice polegałyby tylko na genezie zamieszek - tam chodziło o politykę, a w grudniu 70' o podwyżkę cen żarcia. Detalicznie wędlin.
To w ramach uczciwości, na którą powoływał się mój adwersarz, któremu widok tetetki zrujnował psychikę.
frydryś (52 punktów)
>>    Więc lepiej zamilcz.
>Już się robi. To ostatni w tym wątku.
>Pamiętam podobne obrazki z 81'. A Ty równie dobrze mógłbyś wrzucić zdjęcia płonącego komitetu (z ludźmi wewnątrz) albo splądrowanych sklepów. Równie drastyczne fotki można było zrobić swego czasu w takich kolebkach demokracji jak Stany czy Francja. Różnice polegałyby tylko na genezie zamieszek - tam chodziło o politykę, a w grudniu 70' o podwyżkę cen żarcia. Detalicznie wędlin.
>To w ramach uczciwości, na którą powoływał się mój adwersarz, któremu widok tetetki zrujnował psychikę.
>
A pamiętasz jak pod Mławą rolnicy sami do siebie strzelali?
18-12-2009 09:50 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
>Matko boska!
Bosek, to jest nazwisko trenera siatkarskiego i w związku z tym prawidłowa pisownia to: matka Boska.
25-11-2009 10:37 
 Ocena 3 na 7
Kinia Kinska (825 punktów)
>Tragicznie śmieszna jest ignorancja pokolenia wychowanego na IPN-owskiej propagandzie. Rosjanie tu stacjonowali. Różnicę między stacjonowaniem wojsk, a okupacją poznalibyśmy w praktyce gdyby nie stan wojenny.

O czym Ty mówisz? A te wojska radzieckie, to po co niby u nas stacjonowały? Bo w ZSRR przestrzeni dla nich zabrakło? A w sklepach czemu nic nie było? - Czy dlatego, że przyjaciele Rosjanie dary nam słali nieustannie, ino się te dary dematerializowały w niewyjaśnionych okolicznościach gdzieś po drodze? Czy może jednak dlatego, że to ZSRR doił Polskę ile się dało?
25-11-2009 10:55 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>A te wojska radzieckie, to po co niby u nas stacjonowały? Bo w ZSRR przestrzeni dla nich zabrakło?
   Przyjechali z Syberii ugrzać się trochę, no i im zeszło.
25-11-2009 10:58 
 Ocena 4 na 6
Kinia Kinska (825 punktów)
>>A te wojska radzieckie, to po co niby u nas stacjonowały? Bo w ZSRR przestrzeni dla nich zabrakło?
>   Przyjechali z Syberii ugrzać się trochę, no i im zeszło.

Se mogli w tropiki pojechać...
25-11-2009 12:47 
 Ocena 3 na 3
lukasz9 (1220 punktów)

>Se mogli w tropiki pojechać...

toć przecież pojechali do Afganistanu, ale nie wyszło...
25-11-2009 15:21 
 Ocena 3 na 3
cudak (7 punktów)
(zablokowany)
>>Tragicznie śmieszna jest ignorancja pokolenia wychowanego na IPN-owskiej propagandzie. Rosjanie tu stacjonowali. Różnicę między stacjonowaniem wojsk, a okupacją poznalibyśmy w praktyce gdyby nie stan wojenny.
>O czym Ty mówisz? A te wojska radzieckie, to po co niby u nas stacjonowały? Bo w ZSRR przestrzeni dla nich zabrakło? A w sklepach czemu nic nie było? - Czy dlatego, że przyjaciele Rosjanie dary nam słali nieustannie, ino się te dary dematerializowały w niewyjaśnionych okolicznościach gdzieś po drodze? Czy może jednak dlatego, że to ZSRR doił Polskę ile się dało?
Nie wiem czy doili, ale jak wystawili rachunek za ropę, na naszą własną zresztą prośbę, to piszczeliśmy cieniutko jak kastraci.
A stan wojenny to wprowadzono między innymi dlatego, że radzieccy uznali, że skoro ich nie potrzbujemy to mamy czym się zimą ogrzać i dostawy nam przykręcili.
No i jeszcze gdyby nie zbrodnicza Armia Czerwona to biedny Bryłowski miałby dziś czyste sumienia i nie gryzłby się, że mieszka w poniemieckim domu.
Liczmy na Zachód zobaczymy jak na tym wyjdziemy. W końcy Księtwo Warsawskie to była prawdziwa Polska, prawda.
P.S. Adamiakowi się pewnie do dziś octem odbija i stąd ma takie a nie inne poglądy...
25-11-2009 20:28 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>No i jeszcze gdyby nie zbrodnicza Armia Czerwona to biedny Bryłowski miałby dziś czyste sumienia i nie gryzłby się, że mieszka w poniemieckim domu.

   Kicanko po różnych IP i trawienie starych przewag wskazuje nieomylnie na starego, zbanowanego znajomego.

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
25-11-2009 19:35 
 Ocena 1 na 1
DKnoto (982 punktów)
>>Tragicznie śmieszna jest ignorancja pokolenia wychowanego na IPN-owskiej propagandzie. Rosjanie tu stacjonowali. Różnicę między stacjonowaniem wojsk, a okupacją poznalibyśmy w praktyce gdyby nie stan wojenny.
>O czym Ty mówisz? A te wojska radzieckie, to po co niby u nas stacjonowały? Bo w ZSRR przestrzeni dla nich zabrakło?

Nie ale wypad na teren wroga, po taktycznym uderzeniu nuklearnym, z Pomorza Zachodniego był zdecydowanie łatwiejszy niż przewiezienie tej samej liczby wojsk z pod Uralu.

> A w sklepach czemu nic nie było? - Czy dlatego, że przyjaciele Rosjanie dary nam słali nieustannie, ino się te dary dematerializowały w niewyjaśnionych okolicznościach gdzieś po drodze?

Nic się nie dematerializowało tylko system nakazowo-rozdzielczy z cybernetycznego punktu widzenia jest niewydolny. Gdzie byśmy go nie zastosowali to będzie tak samo ale oczywiście dotyczy to tylko i wyłącznie społeczności ludzkiej. Mrówki i pszczoły świetnie sobie radzą z nakazami chemicznymi na poziomie całego roju.

> Czy może jednak dlatego, że to ZSRR doił Polskę ile się dało?

Uważasz, że teraz inni nas nie doją? Prowadzę własny interes i muszę Ci powiedzieć, że doją nas bardziej teraz niż wtedy.
25-11-2009 19:41 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)

>Uważasz, że teraz inni nas nie doją? Prowadzę własny interes i muszę Ci powiedzieć, że doją nas bardziej teraz niż wtedy.

Gdybyś prowadził wtedy, miałbyś inne zdanie.A za własne zdanie dostałbyś domiar.

Łukaszewicz.
25-11-2009 19:51 
 Ocena 1 na 1
DKnoto (982 punktów)
>>Uważasz, że teraz inni nas nie doją? Prowadzę własny interes i muszę Ci powiedzieć, że doją nas bardziej teraz niż wtedy.
>Gdybyś prowadził wtedy, miałbyś inne zdanie.A za własne zdanie dostałbyś domiar.
>Łukaszewicz.

Prowadzili moi rodzice i nie narzekałem.
26-11-2009 00:50 
 Ocena 1 na 1
Sakowicz (285 punktów)

>Prowadzili moi rodzice i nie narzekałem.

Jak było tak fajnie możesz wrócić do systemu. W paru krajach się jeszcze ostał.
26-11-2009 01:24 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>Prowadzili moi rodzice i nie narzekałem.
>Jak było tak fajnie możesz wrócić do systemu. W paru krajach się jeszcze ostał.

   Akurat mnie też, pod względem materialnym, powodziło się za komuny znacznie lepiej.
   Napiszę tylko, że wcale nie należały do rzadkości dniówki, kiedy zarabiałem średnią miesięczną z tzw. "gospodarki uspołecznionej".
   Ale za cholerę nie zamieniłbym dzisiejszego chleba na komunistyczną szynkę.
26-11-2009 13:26 
 Ocena 2 na 2
DKnoto (982 punktów)
>>Prowadzili moi rodzice i nie narzekałem.
>Jak było tak fajnie możesz wrócić do systemu. W paru krajach się jeszcze ostał.

Widzę, że tzw. kapitalizm nie promuje czytania ze zrozumieniem. Stwierdzenie "nie narzekałem" wcale nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem "kocham bezgranicznie".

Człowiek racjonalny powinien starać się w miarę obiektywnie oceniać wady i zalety obu rozwiązań ustrojowych. Emocje są tu całkowicie zbędne.
26-11-2009 01:39 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>A za własne zdanie dostałbyś domiar.
   Można też było dostać podatek do tyłu za kilka lat, chyba do 20, ale już nie pamiętam.
   Np. jako "nagrodę" za wybudowanie domu.
25-11-2009 10:33 
 Ocena 7 na 7
Ania... (14138 punktów)
>>niż okupacja radziecka, do której sądze że tamym czasie doszłoby.
>Uważam, że tu się mylisz, ja myślę, że nie doszłoby.
>Co jednak nie zmienia faktu, że patrzę na sprawę jeszcze inaczej. Stan wojenny uchronił Polskę przed podpaleniem przez samych Polaków. W Polsce organizowano już wtedy przeróżne "wiece" dla mas prowadzonych przez ich guru.

Teraz możemy sobie gdybać na ten temat, bo nikt nie dotrze do prawdy absolutnej, ale pamiętam szok ojca, kiedy będąc w Moskwie poruszył ten temat z Rosjanami. Ci, którzy pamiętali tamten czas, mówili, że dla nich było oczywiste wejście wojsk. Właściwie jakie wejście, oni u nas byli! Wejście powinno być raczej nazwane wprost - przejęciem władzy.

Ja osobiście myślę, że gdyby nie stan wojenny, dziś mielibyśmy pomarańczową rewolucję po polsku.
25-11-2009 10:45 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Wejście powinno być raczej nazwane wprost - przejęciem władzy.
   Ile razy można przejmować władzę, którą się od dziesięcioleci ma?

   Chyba, że Drugie Wejście Ruska byłoby nazwane odnowieniem ślubów.
25-11-2009 14:35 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>>Wejście powinno być raczej nazwane wprost - przejęciem władzy.
>   Ile razy można przejmować władzę, którą się od dziesięcioleci ma?
>   Chyba, że Drugie Wejście Ruska byłoby nazwane odnowieniem ślubów.
>
Good point

Może raczej ślubem po wielu latach konkubinatu?
26-11-2009 01:44 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Może raczej ślubem po wielu latach konkubinatu?
   Podobny konkubinat miała Isaura z Leônciem.
25-11-2009 09:01
 Ocena 15 na 15
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
Bo faktem jest, że ludziom krzyże wiszące w klasach zastąpiły neurony np. chodzą pod dom Jaruzelskiego i palą świeczki za ofiary stanu wojennego. Gdyby stanu wojennego nie było i ruski by wkroczyli toby palili mu świeczki ofiary ruskich i zarzucali za to, że nic nie zrobił. Gdyby ruski nie wkroczyły i nie było stanu wojennego toby palili świeczki za ofiary wielkiego głodu i anarchii, która ogarnęła kraj w wyniku braku działań rządu. Gdyby ruski się sprzymierzyli z RPA to wtedy by doszło do...., a gdyby Jaruzelski... to..., no i jeszcze jedna możliwość: gdyby buszmeni z Kongo.... , oraz gdyby....
A tak na marginesie to każdy wie, że Jaruzelski to ateista, czyli również: komunista, mason i pewnie Żyd, wróg śmiertelny radia ma ryja i wszystkiego, co polskie i katolickie. Oprawca krzyża świętego i ciemnej góry.
25-11-2009 23:32 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)
>Gdyby ruski nie wkroczyły i nie było stanu wojennego toby palili świeczki za ofiary wielkiego głodu i anarchii, która ogarnęła kraj w wyniku braku działań rządu.

Wyobraźnię ma kolega bujną, oj bujną. Według kolegi mniemania, od 89-go mamy zdaje się wielki głód i anarchię. Za to wcześniej porządek był i sprawiedliwość. Tzw. PIS


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-11-2009 07:08 
 Ocena 2 na 2
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
>Wyobraźnię ma kolega bujną, oj bujną. Według kolegi mniemania, od 89-go mamy zdaje się wielki głód i anarchię. Za to wcześniej porządek był i sprawiedliwość. Tzw. PIS

Chciałem wziąć pod uwagę wszystkie możliwości np. sojusz rusków z Kongiem ect. Historię się łatwo ocenie kiedy się na nią patrzy z góry tzn. z perspektywy teraźniejszości. Gdyby Polska na początku lat 80-tych wyzwoliła się spod ruskiego wpływu to by była wyspą na morzu komunizmu. Destabilizujący wpływ ruskich+zrujnowana gospodarka....ale to tylko czysta spekulacja i moja "bujna wyobraźnia"
25-11-2009 10:36
 Ocena 12 na 12
Ania... (14138 punktów)
A ja wam powiem, że pomimo tendencyjnych i denerwujących pytań prowadzących, Jaruzelski wyszedł z twarzą. Nie dał się sprowokować, godnie odpowiadał na kolejne durne pytanie, a w dodatku w moich oczach pokazał się naprawdę z dobrej strony - jako rozsądny facet.
Nigdy nie miałam niczego przeciw niemu, bezsensem jest zwalanie na niego odpowiedzialności za każdy grzech np. agresywnego milicjanta bez szkoły, ale teraz to ma u mnie plusa.
25-11-2009 21:49 
 Ocena 5 na 5
placownik (17853 punktów)

>bezsensem jest zwalanie na niego odpowiedzialności za każdy grzech

   On jest za to odpowiedzialny. Bezsensem jest tylko wmawianie wszystkim, że wszystko wiedział i wszystko aprobował. Z pewnością nie wiedział wszystkiego i za to, że nie wiedział - jest odpowiedzialny. Z pewnością nie aprobował wszystkiego o czym wiedział i za to, że nie dość energicznie reagował na to, o czym wiedział, a czego nie aprobował - jest odpowiedzialny. I wreszcie jest odpowiedzialny za to wszystko o czym wiedział i co aprobował, a do czego za skarby świata się nie przyzna.

   I on o tym doskonale wie.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
25-11-2009 22:04 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>>bezsensem jest zwalanie na niego odpowiedzialności za każdy grzech
>   On jest za to odpowiedzialny. Bezsensem jest tylko wmawianie wszystkim, że wszystko wiedział i wszystko aprobował. Z pewnością nie wiedział wszystkiego i za to, że nie wiedział - jest odpowiedzialny. Z pewnością nie aprobował wszystkiego o czym wiedział i za to, że nie dość energicznie reagował na to, o czym wiedział, a czego nie aprobował - jest odpowiedzialny. I wreszcie jest odpowiedzialny za to wszystko o czym wiedział i co aprobował, a do czego za skarby świata się nie przyzna.
>   I on o tym doskonale wie.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Uważasz, że teraz prezydent jest osobiście odpowiedzialny np. za tuszowanie przestępstw, albo inne przekręty?
Jak można być odpowiedzialnym za niewiedzę? Mówimy o przymykaniu oczu czy o faktycznej niewiedzy? Żadna osoba nie jest i nie może być wszechwiedząca.
25-11-2009 22:07 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>>>bezsensem jest zwalanie na niego odpowiedzialności za każdy grzech
>>   On jest za to odpowiedzialny. Bezsensem jest tylko wmawianie wszystkim, że wszystko wiedział i wszystko aprobował. Z pewnością nie wiedział wszystkiego i za to, że nie wiedział - jest odpowiedzialny. Z pewnością nie aprobował wszystkiego o czym wiedział i za to, że nie dość energicznie reagował na to, o czym wiedział, a czego nie aprobował - jest odpowiedzialny. I wreszcie jest odpowiedzialny za to wszystko o czym wiedział i co aprobował, a do czego za skarby świata się nie przyzna.
>>   I on o tym doskonale wie.
>>   Pozdrawiam
>>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

>Uważasz, że teraz prezydent jest osobiście odpowiedzialny np. za tuszowanie przestępstw, albo inne przekręty?
>Jak można być odpowiedzialnym za niewiedzę? Mówimy o przymykaniu oczu czy o faktycznej niewiedzy? Żadna osoba nie jest i nie może być wszechwiedząca.

Zresztą - jest wiele innych osób, które są odpowiedzialne. A zwalając odpowiedzialność na jedną, zapominamy o reszcie. Bardziej zależałoby mi, aby dopaść faktycznych morderców i katów, bowiem im wbrew wszystkiemu nikt nie kazał tak szczegółowo roić tego, co robili. Wydający rozkaz np. zabicia ponosi odpowiedzialność, ale taki rozkaz należy udowodnić.
25-11-2009 22:39 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>Uważasz, że teraz prezydent jest osobiście odpowiedzialny np. za tuszowanie przestępstw, albo inne przekręty?

   Zakresy władzy obecnego Prezydenta i Jaruzelskiego w Stanie Wojennym i po nim, są nieporównywalne.

>Jak można być odpowiedzialnym za niewiedzę?

   Można. Miłościwie Nam Panujący Pan Prezydent jest odpowiedzialny za dobór współpracowników a więc i za to, że nie potrafią oni odróżnić flagi polskiej od flagi Monako, albo tego, że przez dłuższy czas nie wiedzieli, po której stronie Miłościwie Nam Panującego w trakcie jego telewizyjnych wystąpień winna być umieszczona flaga państwowa.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
25-11-2009 23:25 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)

>>Jak można być odpowiedzialnym za niewiedzę?
>   Można. Miłościwie Nam Panujący Pan Prezydent jest odpowiedzialny za dobór współpracowników a więc i za to, że nie potrafią oni odróżnić flagi polskiej od flagi Monako, albo tego, że przez dłuższy czas nie wiedzieli, po której stronie Miłościwie Nam Panującego w trakcie jego telewizyjnych wystąpień winna być umieszczona flaga państwowa.
Hmm... jednak gdyby był w stanie kompletnej niewiedzy np. o braku kompetencji, bo dostarczono by mu np. lipne świadectwa, to nadal nie widzę odpowiedzialności. Jednak tu sprawa jest inna - on wie, że wybiera głąbów.
A w tamtej sprawie J. nie wiedział, co robi sierżant MO w Pacanowie i wiedzieć nie mógł.
25-11-2009 23:39 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)

>Hmm... jednak gdyby był w stanie kompletnej niewiedzy np. o braku kompetencji, bo dostarczono by mu np. lipne świadectwa, to nadal nie widzę odpowiedzialności. Jednak tu sprawa jest inna - on wie, że wybiera głąbów.
>A w tamtej sprawie J. nie wiedział, co robi sierżant MO w Pacanowie i wiedzieć nie mógł.

Hmm... to wyobraź sobie, że jesteś kierownikiem budowy mostu (takim ze stosownymi uprawnieniami). Nie dopilnowałaś pracowników, którzy przygotowali nieodpowiednią mieszankę betonową. Most się zawalił z powodu Twojej niewiedzy. Nie można Cię oceniać?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Ania... (14138 punktów)
>>Hmm... jednak gdyby był w stanie kompletnej niewiedzy np. o braku kompetencji, bo dostarczono by mu np. lipne świadectwa, to nadal nie widzę odpowiedzialności. Jednak tu sprawa jest inna - on wie, że wybiera głąbów.
>>A w tamtej sprawie J. nie wiedział, co robi sierżant MO w Pacanowie i wiedzieć nie mógł.
>Hmm... to wyobraź sobie, że jesteś kierownikiem budowy mostu (takim ze stosownymi uprawnieniami). Nie dopilnowałaś pracowników, którzy przygotowali nieodpowiednią mieszankę betonową. Most się zawalił z powodu Twojej niewiedzy. Nie można Cię oceniać?

To zależy. Jeśli jestem kierownikiem konkretnej budowy, to moje kompetencje umożliwiają mi nadzorowanie jej osobiście. W tej sytuacji tak, odpowiadam. Ale w omawianej sytuacji było inaczej. Możesz to porównać do właściciela ogromnej firmy, która prowadzi 10.000 różnych dużych budów. Na każdej wyznaczam kierownika, który ma określone kwalifikacje. Nie mogę ich sprawdzić inaczej, niż wierząc jego wykształceniu. Daję im wszystkie potrzebne środki i możliwości. Jeśli ten kierownik nie dopilnuje czegoś, to kto odpowiada? Właściciel czy też i / lub kierownik budowy?
A poniżej kierownika - czy za niedoróbki odpowiada tylko kierownik, czy też majster, który świadomie oszukiwał przy budowie?
26-11-2009 10:18 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>To zależy. Jeśli jestem kierownikiem konkretnej budowy, to moje kompetencje umożliwiają mi nadzorowanie jej osobiście. W tej sytuacji tak, odpowiadam. Ale w omawianej sytuacji było inaczej. Możesz to porównać do właściciela ogromnej firmy, która prowadzi 10.000 różnych dużych budów. Na każdej wyznaczam kierownika, który ma określone kwalifikacje. Nie mogę ich sprawdzić inaczej, niż wierząc jego wykształceniu. Daję im wszystkie potrzebne środki i możliwości. Jeśli ten kierownik nie dopilnuje czegoś, to kto odpowiada? Właściciel czy też i / lub kierownik budowy?
>A poniżej kierownika - czy za niedoróbki odpowiada tylko kierownik, czy też majster, który świadomie oszukiwał przy budowie?

Jeżeli nie radzisz sobie z zarządzaniem, to rada jest jedna - nie bierz się za to.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-11-2009 10:41 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)

>Jeżeli nie radzisz sobie z zarządzaniem, to rada jest jedna - nie bierz się za to.

Nadal się nie zgadzam, ale z drugiej strony to fajna opcja. Skoro mam nad sobą zwierzchnika, to ja nie odpowiadam za własne błędy, tylko on, bo mnie zatrudnia i powinien wszystko kontrolować.
Naprawdę takie przeniesienie odpowiedzialności ci odpowiada?
26-11-2009 10:47 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Skoro mam nad sobą zwierzchnika, to ja nie odpowiadam za własne błędy, tylko on, bo mnie zatrudnia i powinien wszystko kontrolować.

   Odpowiadasz przed swoim majstrem, ten przed kierownikiem a największą odpowiedzialność, bo za cały geszeft ma Naczelny.
   Bo Naczelnym płacą za odpowiedzialność, a nie za mieszanie betonu.

>Naprawdę takie przeniesienie odpowiedzialności ci odpowiada?
   A do czego Ci potrzebne takie prymitywne przekręcanie?
26-11-2009 11:30 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>Jeżeli nie radzisz sobie z zarządzaniem, to rada jest jedna - nie bierz się za to.
>Nadal się nie zgadzam, ale z drugiej strony to fajna opcja. Skoro mam nad sobą zwierzchnika, to ja nie odpowiadam za własne błędy, tylko on, bo mnie zatrudnia i powinien wszystko kontrolować.
>Naprawdę takie przeniesienie odpowiedzialności ci odpowiada?

A Tobie naprawdę trudno zrozumieć, że każdy odpowiada za realizację swoich zadań? Zarządzający odpowiada między innymi za kontrolę działania podwładnych.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-11-2009 13:41 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>>>Jeżeli nie radzisz sobie z zarządzaniem, to rada jest jedna - nie bierz się za to.
>>Nadal się nie zgadzam, ale z drugiej strony to fajna opcja. Skoro mam nad sobą zwierzchnika, to ja nie odpowiadam za własne błędy, tylko on, bo mnie zatrudnia i powinien wszystko kontrolować.
>>Naprawdę takie przeniesienie odpowiedzialności ci odpowiada?
>A Tobie naprawdę trudno zrozumieć, że każdy odpowiada za realizację swoich zadań? Zarządzający odpowiada między innymi za kontrolę działania podwładnych.
Owszem, i w zakresie tej kontroli ponosi odpowiedzialność. Ale nie jest i nie może być osobą wszechwiedzącą. Może zostać celowo oszukany, wprowadzony w błąd, pewne dane mogą być zatajone. Jeśli dokonał starań, aby poznać prawdę, ale prawdę zatajono celowo - to nie ponosi za to odpowiedzialności.
Nie da się wiedzieć zawsze wszystkiego, nie ma takich osób.
26-11-2009 13:47 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>Owszem, i w zakresie tej kontroli ponosi odpowiedzialność.

I musi wziąć pod uwagę ryzyko z tym związane (z błędami w zakresie przeprowadzanej kontroli) i odpowiedzialność za skutki tego ryzyka.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-11-2009 14:04 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>Owszem, i w zakresie tej kontroli ponosi odpowiedzialność.
>I musi wziąć pod uwagę ryzyko z tym związane (z błędami w zakresie przeprowadzanej kontroli) i odpowiedzialność za skutki tego ryzyka.

   Bo z litości chyba Autografka nie dodała, że takie zdanie jest poprzedzone wyraźnym "chcę" kandydata na stanowisko.
   Prawda, że inaczej brzmi?- jak chciałeś, to teraz masz. Konsekwencje, oczywiście.

   Przepraszam, że Ci się wtrącam, Autografko.
Autografka (10638 punktów)

>   Przepraszam, że Ci się wtrącam, Autografko.

Nie masz za co przepraszać. To ja dziękuję za zwrócenie uwagi na kwintesencję problemu.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-11-2009 10:42 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Jeżeli nie radzisz sobie z zarządzaniem, to rada jest jedna - nie bierz się za to.
   Albo zostań Naczelnym, wtedy zawsze jest możliwość, ze zdążysz spalić dowody jeszcze przed objęciem stanowiska przez następnego Naczelnego.
26-11-2009 00:24 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>A w tamtej sprawie J. nie wiedział, co robi sierżant MO w Pacanowie i wiedzieć nie mógł.

   Czy chcesz mi powiedzieć, że sierżant MO w Pacanowie mógł robić co chciał pozostając bezkarnym i że za tę jego bezkarność nikt nie odpowiada? Podkreślam, za bezkarność, nie za to co robił!

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
26-11-2009 09:49 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>>A w tamtej sprawie J. nie wiedział, co robi sierżant MO w Pacanowie i wiedzieć nie mógł.
>   Czy chcesz mi powiedzieć, że sierżant MO w Pacanowie mógł robić co chciał pozostając bezkarnym i że za tę jego bezkarność nikt nie odpowiada? Podkreślam, za bezkarność, nie za to co robił!
Za bezkarność odpowiadają jego przełożeni. Ale nie ten jeden na górze, a każdy po kolei.
Rozumiesz - zrzucanie odpowiedzialności na jednego na samej górze, równocześnie zdejmuje ją z każdego, kto odpowiada za to "po drodze".
I to właśnie jest szkodliwe.
Sprzeciwiając się temu nie mówię, że J. jest człowiekiem bez winy, ale że nie ponosi on całkowitej i wyłącznej winy za to, co się działo. Wiele osób za to odpowiada, za różne świństewka na różnym szczeblu.
26-11-2009 13:57 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Sprzeciwiając się temu nie mówię, że J. jest człowiekiem bez winy, ale że nie ponosi on całkowitej i wyłącznej winy za to, co się działo.

   Nie pisałem o winie. Pisałem o odpowiedzialności, a jeszcze dokładniej, miałem na myśli odpowiedzialność polityczną. Dla dzisiejszych "polityków" to czysta abstrakcja, czego najlepszym przykładem jest popularny (w naszym nadwiślańskim zaścianku) europoseł o ksywie Zero.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
26-11-2009 21:15 
 Ocena 1 na 1
rexus (2343 punktów)

>Za bezkarność odpowiadają jego przełożeni. Ale nie ten jeden na górze, a każdy po kolei.

Oj, bez sensu piszesz bo nie rozumiesz. Właśnie że jest odwrotnie. Skoro ci na dole dają ciała, to znaczy że ten na samej górze jest niekompetentny.
Jeśli generał źle dobiera sobie pułkowników, a pułkownicy poruczników, to porucznik źle dobierze kaprali. Metody ubecji były zwyczajnie bandyckie, a sami ubecy jak dzieci z nożem we mgle. Pasikowski nakręcił pewien głośny film o psach, którzy tylko przesłuchiwać potrafili. To właśnie metody szkolenia czyniły tamtych zbrodniarzy, jeszcze gorszymi zbrodniarzami, a metody wprowadzał Jaruzel.
Oczywiście, mogło zginąć 100 razy więcej ludzi, ktoś powie, ale to jak ten dowcip o wiecu w Rosji Sowieckiej z bezpośrednią transmisją w tv,- do Stalina podbiega mała dziewczynka i prosi wujka o cukierka, Stalin uderza ją dotkliwie w twarz, dziewczynka upada. W tv pojawiają się napisy: a mógł zabić.
pavvel (8272 punktów)
> jest odpowiedzialny

Odpowiedzialny jest również za upadek komunizmu i pokojowe przekazanie władzy.
Ruscy Gorbaczowowi do tej pory tego nie potrafią wybaczyć.
-jad- (18783 punktów)
> w takich momentach zawsze znajdzie się
>hołota, która daje upust swoim niskim instynktom, jak np. amerykańscy żołnierze w Wietnamie.

To jest pewne uproszczenie. Powiedziałbym, że część hołoty się znajduje a część rekrutuje się z grupy, która wcześniej hołotą nie była. Wojna rodzi hołotę po prostu.

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
25-11-2009 13:01
 Ocena 10 na 10
Kowaluk (207 punktów)
Ja oglądałem program" Kropka nad i" M. Olejnik z gen. Jaruzelskim. Muszę przyznać ,że generał to jest klasa.Obecni politycy nie dorastają jemu do pięt.Człowiek ten wie co mówi.Większość z obecnych dziennikarzy to zwykli szmatławcy, szukający sensacji na każdym kroku. Nadają się tylko do prasy brukowej. Przykre ale prawdziwe.
Autografka (10638 punktów)
>Człowiek ten wie co mówi.

A może wie, co powiniem mówić, żeby sprawić wrażenie, że wie co mówi?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-11-2009 10:58 
 Ocena 8 na 8
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Człowiek ten wie co mówi.
>A może wie, co powiniem mówić, żeby sprawić wrażenie, że wie co mówi?

A nawet jeżeli?
Na palcach jednej ręki można policzyć naszych polityków którzy posiadają tę umiejętność dziś. A wydawałoby się, że to właśnie charakteryzuje polityka.
Nie oszukujmy się, nie prawość charakteru, czyste ręce itp ale to, że wie co mówić, kiedy mówić i kiedy się zamknąć (!). A także oczywiście jak się zachować.
O ileż mniej byśmy się najedli wstydu gdyby jeden z drugim "czołowy polityk" przymknął czasem buzię.

Polityk który na dodatek jest prawy, honorowy a do tego pracowity i odpowiedzialny to już maż stanu. Obecnie takich nie posiadamy w ogóle.
No może Bartoszewski, ale on już zasadniczo nie politykuje.

Jaruzelski działał w trudnych czasach i każdy wybór którego by dokonał był zły albo gorszy. Dokonywał złych wyborów ale nie jest złym człowiekiem. Nie jest podły, zawistny, chciwy, okrutny.
To więcej niż można powiedzieć o sporej rzeszy dzisiejszych naszych "reprezentantów narodu".
Mam duże wątpliwość czy któryś z nich podjąłby decyzje choć odrobinę lepsze niż gen.Jaruzelski.

Nie wiem czy by ruscy wkroczyli czy nie (okupacja? pierwszy raz rozmawiałam z żywmy "ruskim" w 92 roku w schronisku młodzieżowym w Kopenhadze a mieliśmy w mieście potężna radziecką jednostkę wojskową).

Ale Jaruzelski mógł być wtedy święcie przekonany, że wejdą. Że będzie druga Czechosłowacja. On nie miał 20 lat na analizowanie faktycznego stanu rzeczy ani dostępu do tajnych archiwów radzieckich.

Jak na swoje czasy, dostępną wtedy wiedzę, wyznawana ideologię, Jaruzelski mógł wybrać gorzej.

Dlaczego z ciepłego fotela przed telewizorem zawsze pochodzą najostrzejsze słowa krytyki i najsurowsze sądy?


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
26-11-2009 11:50 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)

>Na palcach jednej ręki można policzyć naszych polityków którzy posiadają tę umiejętność dziś. A wydawałoby się, że to właśnie charakteryzuje polityka.

Owszem, ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że ta umiejętność może służyć różnym celom. Teraz Jaruzelski wykorzystuje ją do kreowania wizerunku niewinnego, nierozumianego przez nikogo dzielnego biedactwa.

>Nie oszukujmy się, nie prawość charakteru, czyste ręce itp ale to, że wie co mówić, kiedy mówić i kiedy się zamknąć (!). A także oczywiście jak się zachować.
>O ileż mniej byśmy się najedli wstydu gdyby jeden z drugim "czołowy polityk" przymknął czasem buzię.
>Polityk który na dodatek jest prawy, honorowy a do tego pracowity i odpowiedzialny to już maż stanu. Obecnie takich nie posiadamy w ogóle.

A oceniasz to z perspektywy fotela, czy z innej?

>Jaruzelski działał w trudnych czasach i każdy wybór którego by dokonał był zły albo gorszy. Dokonywał złych wyborów ale nie jest złym człowiekiem. Nie jest podły, zawistny, chciwy, okrutny.

Może po po prostu lubi wyzwania! W 1970. też się sprawdził.

>Jak na swoje czasy, dostępną wtedy wiedzę, wyznawana ideologię, Jaruzelski mógł wybrać gorzej.

Tak ja Stalin. Dobry człowiek, bo mógł zabić, a nie zabił. Skąd wiesz co wiedział, a czego nie?

>Dlaczego z ciepłego fotela przed telewizorem zawsze pochodzą najostrzejsze słowa krytyki i najsurowsze sądy?

Więc nie oceniaj nigdy i nikogo. Z udziału w wyborach też zrezygnuj. W końcu to też rodzaj oceny.
>
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-11-2009 12:19 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Na palcach jednej ręki można policzyć naszych polityków którzy posiadają tę umiejętność dziś.
   Nie każdy zaliczył szkolenie NKWD.

>O ileż mniej byśmy się najedli wstydu gdyby jeden z drugim "czołowy polityk" przymknął czasem buzię.
   I zamiast tego zastrzelił choć ze dwóch złych robotników.

>Polityk który na dodatek jest prawy, honorowy a do tego pracowity i odpowiedzialny to już maż stanu.
   To i Jaruzelski mógłby takim być, gdyby spełniał te kryteria.

>Obecnie takich nie posiadamy w ogóle.
   Co nie znaczy, że trzeba chwalić przestępcę.

>Nie jest podły, zawistny, chciwy, okrutny.
   I lubi herbatę z cukrem.

>Dlaczego z ciepłego fotela przed telewizorem zawsze pochodzą najostrzejsze słowa krytyki i najsurowsze sądy?
   Bo łatwiej o dystans do mrozu.
27-11-2009 13:36 
 Ocena-1 na 3
Kowaluk (207 punktów)
Jesteś dobrze poinformowany kto był szkolony w NKWD.Ciekawe skąd? Może Twój pseudonim to Winnteou ?
27-11-2009 13:51 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
> Jesteś dobrze poinformowany kto był szkolony w NKWD.
   Gdzie ja to napisałem?
27-11-2009 18:53 
 Ocena-2 na 2
Kowaluk (207 punktów)
Patrz punkt wyżej
Adamiak (36436 punktów)
>Patrz punkt wyżej
   Kłamiesz, user.
   Minus.
27-11-2009 20:27 
 Ocena-1 na 1
Kowaluk (207 punktów)
W odniesieniu do wypowiedzi Autografki odpowiedziałeś cytat" nie każdy zliczył szkolenie w NKWD".Zarzut kłamstwa jest poważnym zarzutem.Nie tłumacz mi jakimiś podtekstami.
27-11-2009 20:49 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>W odniesieniu do wypowiedzi Autografki odpowiedziałeś cytat" nie każdy zliczył szkolenie w NKWD".
   Po pierwsze napisałem, że "Nie każdy zaliczył szkolenie NKWD.", więc proszę albo cytować bez swoich błędów, albo pisać samodzielnie błędnie, jak dotychczas.

>Zarzut kłamstwa jest poważnym zarzutem.
   Dlatego tu chciałem się upewnić, że wiesz o czym piszesz.

>Nie tłumacz mi jakimiś podtekstami.
   Wcale nie mam zamiaru, tylko stwierdzenie, że nie każdy zaliczył szkolenie NKWD wcale nie znaczy, że jestem poinformowany kto był szkolony w NKWD, jak brzmi twoje kłamstwo tutaj.

   W ten sposób jeszcze raz nazwę cię kłamcą, user.
Kowaluk (207 punktów)
Czy zawsze sprowadzasz adwersarzy do parteru i po skopaniu nazywasz kłamcą,ponieważ ma inne zdanie niż Ty?Ciekawe skąd masz informację kto zaliczył szkolenie w NKWD?Z Twoich rozważań wynika,że generał był tam szkolony.Jeżeli tak, to trzeba przyznać,że był tam wysoki poziom, ponieważ uzyskał wiedzę do której obecnym politykom jest bardzo daleko
28-11-2009 19:06 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Czy zawsze sprowadzasz adwersarzy do parteru i po skopaniu nazywasz kłamcą,ponieważ ma inne zdanie niż Ty?
   To ty nie jesteś Winnetou?
28-11-2009 17:41 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>   W ten sposób jeszcze raz nazwę cię kłamcą, user.

   Aż strach się pytać. Ale zapytam. Czy Jaruzelski był szkolony przez NKWD, nie był szkolony przez NKWD, czy też po prostu tego nie wiesz?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
28-11-2009 19:01 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>   Aż strach się pytać. Ale zapytam. Czy Jaruzelski był szkolony przez NKWD, nie był szkolony przez NKWD, czy też po prostu tego nie wiesz?
   Aż strach nie odpowiedzieć.
   Jest mało prawdopodobnym fakt, że agent Informacji Wojskowej takiego szkolenia nie odbył.

   Pozdrawiam.
placownik (17853 punktów)

>>   Aż strach się pytać. Ale zapytam. Czy Jaruzelski był szkolony przez NKWD, nie był szkolony przez NKWD, czy też po prostu tego nie wiesz?
>   Aż strach nie odpowiedzieć.
>   Jest mało prawdopodobnym fakt, że agent Informacji Wojskowej takiego szkolenia nie odbył.

   Według gończego Gontarczyka, Wolski został zwerbowany 25 marca 1946. NKWD przestał istnieć 15 marca 1946.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
29-11-2009 20:48 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>   Według gończego Gontarczyka, Wolski został zwerbowany 25 marca 1946. NKWD przestał istnieć 15 marca 1946.

   Pewnie specjalnie zmienili nazwę przed zwerbowaniem, żeby Placownik Adamiakowi udowodnił niestosowność użytej (symbolicznej, a jakże) nazwy radzieckiego wywiadu (czy kontr.).

   Bo wszyscy na całym świecie wiedzą, że od samej zmiany nazwy NKWD na MGB (czy inną), ZSRR i później Rosja stały się państwem bez szpiegów.

   Że Ci się chce, Placowniku.

   Pozdrawiam.
30-11-2009 22:09 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>   Że Ci się chce, Placowniku.

   Cóż, dałeś się wypuścić.

   To więcej niż pewne, że absolwent szkoły oficerskiej w Riazaniu, skierowany do służby w jednostkach zwiadu musiał w takiej czy innej formie być szkolony przez NKWD. Natomiast gdyby miał zostać przeszkolony przez MWD jako agent Informacji Wojskowej, informacja o tym z całą pewnością znalazłaby się w charakterystyce sporządzonej na prośbę szefa wywiadu LWP gen. Wacława Komara przez szefa kontrwywiadu Głównego Zarządu Informacji LWP płk. Stefana Kuhla.

   A nie znalazła się.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
30-11-2009 23:15 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   Że Ci się chce, Placowniku.
>   Cóż, dałeś się wypuścić.

   Przepraszam, że tak późno odpisuję, ale szukałem sznura i wytyczałem trasę do najbliższych torów.

>   ... informacja o tym z całą pewnością znalazłaby się w charakterystyce sporządzonej na prośbę szefa wywiadu LWP gen. Wacława Komara przez szefa kontrwywiadu Głównego Zarządu Informacji LWP płk. Stefana Kuhla.
>   A nie znalazła się.



   Jaruzelski na papieża!

   Pozdrawiam.
18-12-2009 10:12 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)

>   Jaruzelski na papieża!

Ma tę zaletę, że nie był w hitlerjugend
18-12-2009 16:18 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   Jaruzelski na papieża!
>Ma tę zaletę, że nie był w hitlerjugend

   A nie zakładałbym się, bo gdyby nie był zarejestrowany w aktach, jako tajny hitlerjugendzik, to informacja o tym z całą pewnością znalazłaby się w charakterystyce sporządzonej na prośbę szefa Hitlerjugend Baldura von Schiracha.

   A nie znalazła się.

P.S. Że mi się chce.
29-11-2009 17:05 
 Ocena 3 na 3
Kowaluk (207 punktów)
Takich informacji ja nie posiadam.Z Twoich wypowiedzi wywnioskowałem ,że to właśnie Ty dobrze wiesz.Zakończmy ten wątek,bo i tak pozostaniemy przy swoich poglądach dotyczących generała.Mimo różnicy zdań uszanujmy się nawzajem. Pozdrawiam.
29-11-2009 21:10 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Mimo różnicy zdań uszanujmy się nawzajem.
   Plus.

   Pozdrawiam.
pavvel (8272 punktów)
>>Człowiek ten wie co mówi.
>A może wie, co powiniem mówić, żeby sprawić wrażenie, że wie co mówi?

Nawet jeśli, to i tak brakuje tego większości dzisiejszych polityków.
wladyslaw (18 punktów)
>Według mnie gen. Jaruzelski należy do nielicznych mężów stanu, którzy wiedzą co to honor, uczciwość i zdrowo >pojęty patriotyzm
Ma Pani pełną rację,jeśli chodzi np.o patriotyzm.
Pełną informację o "honorze,uczciwości i zdrowo pojętym patriotyźmie" generała udzieliłby Panu Instytut Pamięci Narodowej o "chwalebnej" służbie generała jako agent Informacji Wojskowej (IW) Tajny Wspópracownik "Wolski.
IW ( (pełna nazwa: Główny Zarząd Informacji Wojska Polskiego), dla Pana wiadomości to odpowiednik sowieckich służb specjalnych zresztą w pierwszych latach istnienia dowodzona przez Sowietów,mowa tu m.in o pułkowniku Dymitrze Wozniesieńskim,do sierpnia roku 1944 100% oficerów Informacji należało do powołanego w 1943 przez Stalina sowieckiego kontrwywiadu "Smiersz".Zadaniem tego ewidentnego narzędzia Sowietów była polityczna kontrola i represja nad żołnierzami polskimi.
gen.Wojciech Jaruzelski figuruje w karcie ewidencyjnej IW jako TW "Wolski" zwerbowany 23 marca 1946 roku.
Potwierdzeniem wpisu jest notatka oficera IW z 1949 roku że ppłk.Wojciech Jaruzelski został zwerbowany na w oparciu o jego "uczucia patriotyczne".W notatce znajdziemy też opinię iż agent nadaje się na rezydenta (osobę która może tworzyć autonomiczną siatkę szpiegowską".Duży awans jak na 3 letni agentualny staż "wybitnego męża stanu' jakim jest gen.Jaruzelski.
>Stan wojenny (...) lepszy niż okupacja radziecka, do której sądzę że tamtym czasie doszłoby
Oczywiście że "doszłoby",gdyby towarzysze z Moskwy posłuchali wielokrotnych prośb generała o zbrojną interwencję
w PRL,zachowały się stenogramy posiedzeń sowieckiego KC KPZR
10 grudnia 1981 r. na posiedzeniu sowieckiego politbiura sekretarz KC KPZR Konstantin Rusakow przypomniał, że mimo zdecydowanej odmowy otwartej agresji na Polskę Jaruzelski wciąż "mówi, że gdyby siły polskie nie złamały oporu »Solidarności«, to polscy towarzysze liczą na pomoc innych krajów, nawet na wprowadzenie wojsk na terytorium Polski". W MSW określono tę możliwość jako wariant III (pesymistyczny). Jurij Andropow powiedział: "Nie możemy ryzykować. Nie mamy zamiaru wprowadzać wojsk do Polski. (...) Nawet jeżeli Polska dostanie się pod władzę »Solidarności«, to będzie to tylko to".

>Poczytałam sobie opinie na stronie programu Teraz my i takiego jednogłośnego oburzenia skierowanego do d>ziennikarzy prowadzących chyba nigdy nie było
I nie będzie.Bo gen.Jaruzelski jest "bohaterem" Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i kilku oszołomów III Rzeczypospolitej
którzy jego kolegę również z IW Kiszczaka nazywają "człowiekiem honoru".
25-11-2009 14:24 
 Ocena 10 na 12
(Alicja)Duda (25557 punktów)
W ocenie człowieka mam taki prywatny system. Zastanawiam się, gdyby moje życie zależało od uczciwości jednego człowieka to komu powierzyłabym swoje życie.
Mamy całą masę polityków do porównania; Kaczyńscy, Tusk, Ziobro, Schetyna.....
Mimo wszystko najbardziej ufam Jaruzelskiemu, z Kiszczakiem już bym się wahała natomiast nad obecnymi politykami ani przez moment bym się nie zastanawiała.
Żaden nie zasługuje na zaufanie.
25-11-2009 23:47 
 Ocena 2 na 4
Autografka (10638 punktów)
>W ocenie człowieka mam taki prywatny system. Zastanawiam się, gdyby moje życie zależało od uczciwości jednego człowieka to komu powierzyłam bym swoje życie.
>Mamy całą masę polityków do porównania; Kaczyńscy, Tusk, Ziobro, Schetyna.....
>Mimo wszystko najbardziej ufam Jaruzelskiemu, z Kiszczakiem już bym się wahała natomiast nad obecnymi politykami ani przez moment bym się nie zastanawiała.
>Żaden nie zasługuje na zaufanie.

Naprawdę Alicjo? Jeżeli oglądałaś ten program, to widziałaś również relacje ludzi, którzy byli w stanie wojennym zastraszani i torturowani. Czy Kaczyńscy, Tusk, Ziobro, Schetyna... mają na swoim koncie takie postępki?
Nie mają, ale Ty wolisz ufać akurat Jaruzelskiemu, które je na swoim koncie ma. Dlaczego?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-11-2009 00:04 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Ty wolisz ufać akurat Jaruzelskiemu, które je na swoim koncie ma. Dlaczego?
   Bo Duda Alicja się dowiedziała, że Winnetou już nie żyje.
26-11-2009 00:08 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)

>   Bo Duda Alicja się dowiedziała, że Winnetou już nie żyje.

Daj spokój, Adamiaku. To nie jest śmieszne. Tylu ludzi ocenia Jaruzelskiego jako męża stanu. Chyba męża stanu wojennego.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-11-2009 01:06 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>>   Bo Duda Alicja się dowiedziała, że Winnetou już nie żyje.
>Daj spokój, Adamiaku. To nie jest śmieszne.
   Kiedyś też tak myślałem.

>Tylu ludzi ocenia Jaruzelskiego jako męża stanu.
   Zacząłem się zastanawiać: dlaczego tak oceniają.
   Wyszło mi, że po prostu tak go chcą oceniać, bo im się to opłaca.

   Wydaje mi się, że zrozumiałem genezę tej opłacalności, więc tylko śmiech mi został.

>Chyba męża stanu wojennego.

   
pavvel (8272 punktów)

>   Wyszło mi, że po prostu tak go chcą oceniać, bo im się to opłaca.
>   Wydaje mi się, że zrozumiałem genezę tej opłacalności, więc tylko śmiech mi został.

No to wyjaśnij mi dlaczego opłaca się oceniać generała pozytywnie?
18-12-2009 16:51 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   Wyszło mi, że po prostu tak go chcą oceniać, bo im się to opłaca.
>>   Wydaje mi się, że zrozumiałem genezę tej opłacalności, więc tylko śmiech mi został.
>No to wyjaśnij mi dlaczego opłaca się oceniać generała pozytywnie?

   W życiu jest jak w kiepskim kryminale - ktoś robi coś dla czegoś.
   Na ogół jest to coś, czego ten ktoś nie ma, a chce mieć. Albo ma za mało.

   Jeśli odpowiesz sobie na pytanie podstawowe: komu się to opłaca?- będziesz miał prawie odpowiedź na pytanie "dlaczego?", bo co to już wiesz.
26-11-2009 08:22 
 Ocena 3 na 3
lukaszewicz (5674 punktów)

>Naprawdę Alicjo? Jeżeli oglądałaś ten program, to widziałaś również relacje ludzi, którzy byli w stanie wojennym zastraszani i torturowani.

Dobrze, że nie zaprosili tych pozabijanych.

>Nie mają, ale Ty wolisz ufać akurat Jaruzelskiemu, które je na swoim koncie ma. Dlaczego?]

Może dlatego, że lewak i niewierzący?

Łukaszewicz.
26-11-2009 08:51 
 Ocena 3 na 7
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Naprawdę Alicjo? Jeżeli oglądałaś ten program, to widziałaś również relacje ludzi, którzy byli w stanie wojennym zastraszani i torturowani. Czy Kaczyńscy, Tusk, Ziobro, Schetyna... mają na swoim koncie takie postępki?
>Nie mają, ale Ty wolisz ufać akurat Jaruzelskiemu, które je na swoim koncie ma. Dlaczego?
Widzisz Jaruzelski był i jest uczciwy. To że ma takie a nie inne poglądy które mogą się podobać lub nie jest zupełnie inną sprawą.
On nie posunął się do spreparowania fałszywych dowodów by utrącić przeciwnika, nie preparował dokumentów by podstępnie wyeliminować człowieka z którym zawarł koalicję.
Jaruzelski był i jest uczciwy na tym najbardziej podstawowym poziomie: nie kradnie, nie kłamie, nie oszukuje nie łamie raz danego słowa.
Czego nie można powiedzieć o żadnym z obecnych polityków.
Każdy z nas, którzy żyli w tamtych czasach jest uwikłany w PRL. Oceniając postawę pojedynczego człowieka biorę pod uwagę jego charakter i jego możliwości i czas w którym przyszło mu żyć.
Jaruzelski nikogo nie oszukiwał, nie chował się za innych, a za swoje decyzje bierze pełną odpowiedzialność i nie zwala jej na innych, wierzył, że to co robi służy innym ludziom.
Jest postacią tragiczną, bo znalazł się po niewłaściwej stronie w niewłaściwych czasach.
W tamtych czasach byli ludzie, którzy szczerze uwierzyli w komunizm i pozostali uczciwymi ludźmi i było dużo takich, którzy tę ideę wykorzystywali, kłamiąc i oszukując,dążąc po trupach byle zaspokoić swoje ambicje.
Teraz brakuje mi postaci na miarę Jaruzelskiego, wszędzie pełno Kaczyńskich.
PS
Powiedzmy , że twoje życie zależałoby od tego czy osoba którą wybierzesz dostarczyła gdzieś olbrzymią górę pieniędzy, gdyby ta osoba zabrała pieniądze do swojej kieszeni nikt by się nie dowiedział kogo byś wybrała? Kaczyńskiego? Tuska? Ziobro?
26-11-2009 09:45 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)
I nie widzisz różnicy pomiędzy preparowaniem dokumentów mających obciążyć politycznego przeciwnika (co jest działaniem nagannym), a dopuszczaniem do torturowania i zabijania ludzi?

Ja jednak wolałabym spotkanie z kłamliwym złodziejem, który pomimo zapewnień, okradłby mnie, niż z mordercą, którzy szczerze zapowie, że za chwilę mi w łeb strzeli. I za chwilę to zrobi.

Uważam, że ciężar tych przewinień jest nieporównywalny, a stosowanie tego porównania uważam po prostu za demagogię.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-11-2009 10:28 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>I nie widzisz różnicy pomiędzy preparowaniem dokumentów mających obciążyć politycznego przeciwnika (co jest działaniem nagannym), a dopuszczaniem do torturowania i zabijania ludzi?
   Ja uważam, Autografko, że niemożliwym jest takiej różnicy nie widzieć, ale mózg każdego osobnika wybiera taki wariant reakcji na bodziec, jaki zapewnia mu możliwie optymalne (czyt.: najlepsze), niezbędne do życia zbilansowanie emocjonalne i w tym tkwi cała "tajemnica" relatywizmów w odnoszeniu się do pozornie jasnych spraw.

   Przykładowo pedofil skupi się nie na krzywdzie wyrządzanej dziecku, lecz na tego dziecka korzyściach płynących z edukacji seksualnej.

   W takim ujęciu sprawy dla wielu Niemców dr. Mengele też był uczciwym człowiekiem, bo prowadził skrupulatną ewidencję swoich "pacjentów" i nie oszukiwał przy pobieraniu z magazynu fenolu do następnych zastrzyków dosercowych.

   Podczas selekcji na rampie w Auschwitz też nie odbierał życia, tylko dawał, jak to uczciwy człowiek.
26-11-2009 10:42 
 Ocena 1 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Uważam, że ciężar tych przewinień jest nieporównywalny, a stosowanie tego porównania uważam po prostu za demagogię.
Ale demagogią jest obarczanie tego jednego człowieka za zbrodnie całego systemu.
Odpowiedziałaś sobie na moje pytanie?
26-11-2009 10:45 
 Ocena 4 na 4
Ania... (14138 punktów)
>>Uważam, że ciężar tych przewinień jest nieporównywalny, a stosowanie tego porównania uważam po prostu za demagogię.
>Ale demagogią jest obarczanie tego jednego człowieka za zbrodnie całego systemu.
>Odpowiedziałaś sobie na moje pytanie?
>
No i o to mi chodzi!
Cieszę się, że nie ja jedna tak na to patrzę. Zwalenie winy tysięcy osób na jedną jeszt szkodliwe nie tylko dlatego, że niesprawiedliwie w licznych przypadkach traktuje tego zawalonego, to mały problem, bo jednostkowy, ale przede wszystkim dlatego, że zwalnia z odpowiedzialności całe tysiące innych winnych.
"Ja za to nie odpowiadam, on mi kazał!" - postawa chyba przedszkolaka...
Adamiak (36436 punktów)
>"Ja za to nie odpowiadam, on mi kazał!" - postawa chyba przedszkolaka...
   No to kto... następny- "przedszkolanko"?.
26-11-2009 11:15 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>Uważam, że ciężar tych przewinień jest nieporównywalny, a stosowanie tego porównania uważam po prostu za demagogię.
>Ale demagogią jest obarczanie tego jednego człowieka za zbrodnie całego systemu.
>Odpowiedziałaś sobie na moje pytanie?

Ależ dlaczego jednego? Wcale tego nie twierdzę. Miał cały sztab pomocników, a drugiej strony mocodawców.
Wątek jednak dotyczy Jaruzelskiego, to i na jego temat się wypowiadam.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-11-2009 09:49 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>Widzisz Jaruzelski był i jest uczciwy.
   Szkoda tylko, że tę "uczciwość" wypraktykował na tych, co już mu tego powiedzieć nie mogą.

>To że ma takie a nie inne poglądy które mogą się podobać lub nie jest zupełnie inną sprawą.
   Trupy w wyniku jego poglądów miały inne poglądy, ale przeżył ten z "uczciwymi".

>On nie posunął się do spreparowania fałszywych dowodów by utrącić przeciwnika, nie preparował dokumentów by podstępnie wyeliminować człowieka z którym zawarł koalicję.
   A dowody jego zbrodni spaliły się same. Ze wstydu?

>Każdy z nas, którzy żyli w tamtych czasach jest uwikłany w PRL.
   Tylko niektórzy "inaczej".

>Oceniając postawę pojedynczego człowieka biorę pod uwagę jego charakter i jego możliwości i czas w którym przyszło mu żyć.
   Oceniasz pod kątem przydatności dla siebie.

>Jaruzelski nikogo nie oszukiwał...
   Pisz wyraźniej - Ciebie nie oszukał.

>... wierzył, że to co robi służy innym ludziom.
   A najlepiej, wg starego enkawudzisty, służy ludziom więzienie, pała i przeładowany kałach.

>Jest postacią tragiczną, bo znalazł się po niewłaściwej stronie w niewłaściwych czasach.
   Sam się zapisał do tych niewłaściwych.
26-11-2009 11:32 
 Ocena 2 na 2
Kowaluk (207 punktów)
A czy zadałeś sobie pytanie ile byłoby trupów gdyby nie było takich ludzi jak generał Jaruzelski? W roku1980 jechałem samochodem z Brześcia do Lwowa. Wyobraż sobie .że kilkadziesiąt kilometrów od Lwowa zostałem skierowany przez milicję na objazd przez Równe.Oznaczało to narzucenie około 250 km. Wiesz dlaczego? Bo wzdłuż granicy rozlokowane były wojska rosyjskie, Jak myślisz? Po co One tam były? A gdyby weszły na terytorium Polski ,to co ? Nie byłoby więcej trupów?
26-11-2009 11:56 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
Wiesz dlaczego? Bo wzdłuż granicy rozlokowane były wojska rosyjskie,

Jesteś lepszy niż całe CIA, powinni Ciebie zatrudnić.
Kowaluk (207 punktów)
Dziękuję za uznanie.Młody człowieku to co podają środki masowego przekau, nie zawsze musi być prawdą.Czasami przekazywane są wiadomości które są wygodne i potrzebne w danej chwili dla określonej grupy ludzi.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Dziękuję za uznanie.Młody człowieku to co podają środki masowego przekau, nie zawsze musi być prawdą.Czasami przekazywane są wiadomości które są wygodne i potrzebne w danej chwili dla określonej grupy ludzi.

Niemożliwe! Twierdzisz, że np. TN24 i Gazeta Wyborcza kłamią?

Niezmiernie ciekawe. Może rozwinąłbyś tę myśl. Ja jestem młody, poduczę się. W jakim celu kłamią i co chcą osiągnąć?
Kowaluk (207 punktów)
Byłbym wdzięczny gdybyś podał mi tytuł gazety ,która piszą samą prawdę Na tym forum pisałem już o rzetelności polskich dziennikarzy.
26-11-2009 12:42 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>A czy zadałeś sobie pytanie ile byłoby trupów gdyby nie było takich ludzi jak generał Jaruzelski?
   Prosta odpowiedź brzmi: nie zajmuję się gdybaniem - przesłanek jest zbyt wiele.

   Mogę się odwzajemnić równie głupim pytaniem: w jakim języku byś teraz pisał, gdyby Napoleon podbił Rosję, albo choć wygrał pod Lipskiem?

>Jak myślisz? Po co One tam były?
   Żebyś miał pole do gdybania.
27-11-2009 13:04 
 Ocena 1 na 1
Kowaluk (207 punktów)
Bardziej nadajesz się na forum filozofów Ja przedstawiłem fakty.Po zatem nie pałam nienawiścią do bliżnich, jak robi to znaczna część katolików.Pozdrawiam.
27-11-2009 13:35 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Bardziej nadajesz się na forum filozofów
   Możliwe, przeniosę się, jak tylko się zorientuję co to jest "filozof".
   Natomiast na pewno nadaję się na forum upierdliwy.pl, a to ze względu na czepialskie pytania.

>Ja przedstawiłem fakty.
   A propos faktów i upierdliwości: jedynym faktem, jaki tu przedstawiłeś, poza 5 znakami zapytania, jest Twoje zapewnienie, że w 1980 roku jeździłeś samochodem i znasz jednostki długości, oraz nazwy pary miast na wschodzie... Coś mi umknęło?

>Po zatem nie pałam nienawiścią do bliżnich, jak robi to znaczna część katolików.
   Nie widzę związku pałania katolików z nienawiścią i tematem wątku, jedynie mogę skojarzyć Jaruzelskiego z pałami.

   Pozdrawiam.
27-11-2009 14:59 
 Ocena 1 na 1
Kowaluk (207 punktów)
Trafiła kosa na kamień. Chciało by się powiedzieć,że jesteś bardzo bystry i spostrzegawczy. Ale skoro nie widzisz pałania nienawiścią katolików do bliżnich /czyt. Kaczyńscy /to nie można tego stwierdzić.Wyobraż sobie ,że o jednostkach miar, długości, odległości i jeszcze kilka innych spraw pamiętam. Jest to zasługa nauczycieli rodem z okresu PRL /z którym kojarzy się gen,Jaruzelski/Pozdrawiam.
27-11-2009 15:30 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Trafiła kosa na kamień.

   Rozumiem.
   To o których faktach w tym poście mieliśmy podyskutować?

   Pozdrawiam.
Kowaluk (207 punktów)
Możemy o jednostkach miar, o niektórych parach miast, a w ogóle to rozpoczęliśmy o generale.Powiem Ci,że w latach 80 generał nie był moim księciem z bajki. Obecnie oceniam go naprawdę pozytywnie. Po zatem, pokaż mi polityka ,który podjęte decyzje bierze na siebie a nie składa na kolegów.Pokaż mi obecnego polityka tej klasy co generał.Pozdrawiam.
27-11-2009 12:49 
 Ocena 2 na 2
wladyslaw (18 punktów)
>Widzisz Jaruzelski był i jest uczciwy

Bardzo uczciwy, wobec mocodawców w Moskwie,w wieku 33 lat już był generałem toż to wzór uczciwej służalczości dla młodzieży.
>On nie posunął się do spreparowania fałszywych dowodów
Kłamstwo,stan wojenny wprowadzono 13.12.1981 roku nielegalnie,na polecenie organu niekonstytucyjnego jakim była Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, de facto poza prawem,stosowna uchwała powstała dnia 25.01.1982. Do tego tworu pasuje określenie:junta wojskowa.
>by utrącić przeciwnika
Jak wiemy utrącił nie na długo.

>Jaruzelski był i jest uczciwy na tym najbardziej podstawowym poziomie: nie kradnie, nie kłamie, nie oszukuje nie >łamie raz danego słowa

Po prostu krystaliczny człowiek,jednak nie dość asertywny,sama Pani przyzna rację. 8 i 9 grudnia na bocznicy kolejowej w Brześciu prosił marszałka ZSRR Kulikowa i wicepremiera ZSSR Bajbakowa o interwencję zbrojną w PRL,bezskutecznie o czym informuje stenogram z 10 grudnia 1981 z posiedzenia KC KPZR.
Zamachem stanu doprowadził do zamordowania nie mniej niż 91 osób(wg.Nadzwyczajnej Komisji Sejmowej obraduj acej wlatach 1989-1991),ale to drobiazg,wszak nie kradł,nie kłamał i dotrymał danego słowa....

>wierzył, że to co robi służy innym ludziom.
Tylko którym ludziom szanowna Pani?
Tym zza Bugu oczywiście oraz funkcjonariuszom totalitarnego reżimu gwoli ścisłości.

>Jest postacią tragiczną, bo znalazł się po niewłaściwej stronie w niewłaściwych czasach.
Jest postacią zbrodniczą bo najpierw chciał rękami Armii Czerwonej utopić PRL we krwi,gdy się nie udało wprowadził represje doprowdzał do zamordowania "nie mniej niż 91" obywateli.

> było dużo takich, którzy tę ideę wykorzystywali, kłamiąc i oszukując,dążąc po trupach byle zaspokoić swoje ambicje.

Prawie kompletny obraz Jaruzelskiego,brawo!

>Teraz brakuje mi postaci na miarę Jaruzelskiego, wszędzie pełno Kaczyńskich.
Niewłaściwe stosowanie portali informacyjnych,telewizji i radia powoduje skutki uboczne.
Proszę się skonsultować z psychiatrą lub farmaceutą.
Ja tam widzę sporo Zbychów,Rychów,Paligniotów,ryżych błaznów i innych cudaków.

>Powiedzmy , że twoje życie zależałoby od tego czy osoba którą wybierzesz dostarczyła gdzieś olbrzymią górę >pieniędzy, gdyby ta osoba zabrała pieniądze do swojej kieszeni nikt by się nie dowiedział kogo byś wybrała

Wybrałbym Tuska,zatrudnianie PR-owców jest kosztowne.
26-11-2009 08:59 
 Ocena 5 na 5
-jad- (18783 punktów)
> Czy Kaczyńscy, Tusk, Ziobro, Schetyna... mają na swoim koncie takie postępki?

Kaczyńscy i Ziobro mają. Może nie takie ale podobne. To za czasów ich rządów, areszt wydobywczy doczekał się swej obrazowej nazwy i nierzadko był stosowany. Z niektórych doniesień prasowych wynika, że wciąż się to zdarza.
Warto zaznaczyć, że ci wymienieni przez Ciebie nigdy nie mieli władzy niemal absolutnej, takiej jaką miał Jaruzelski więc i możliwości gnębienia nieprzychylnych były mniejsze.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
26-11-2009 10:10 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)
>> Czy Kaczyńscy, Tusk, Ziobro, Schetyna... mają na swoim koncie takie postępki?
>Kaczyńscy i Ziobro mają. Może nie takie ale podobne. To za czasów ich rządów, areszt wydobywczy doczekał się swej obrazowej nazwy i nierzadko był stosowany.

Owszem i też mi się to nie podoba, jednak ciężar gatunkowy inny.

>Z niektórych doniesień prasowych wynika, że wciąż się to zdarza.
>Warto zaznaczyć, że ci wymienieni przez Ciebie nigdy nie mieli władzy niemal absolutnej, takiej jaką miał Jaruzelski więc i możliwości gnębienia nieprzychylnych były mniejsze.

Bardzo niesprawiedliwa insynuacja. Oczywiście, że nie wiemy jak konkretni ludzie mogliby się zachować w sytuacjach, w których jeszcze nie mieli okazji się dotąd znaleźć. Jednakże zakładanie z góry i oskarżanie kogoś o takie zachowania a priori, uważam za nieuczciwe nadużycie.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
26-11-2009 10:45 
 Ocena 2 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Owszem i też mi się to nie podoba, jednak ciężar gatunkowy inny.
To tylko kwestia tego że porównujesz dwa lata ich rządów z 50 cioma. Oni dobiero zaczynali.
26-11-2009 11:25 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>Owszem i też mi się to nie podoba, jednak ciężar gatunkowy inny.
>To tylko kwestia tego że porównujesz dwa lata ich rządów z 50 cioma. Oni dobiero zaczynali.

To PRL zaczynał łagodnie i powoli się w tych sprawach "rozkręcał"?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
29-11-2009 16:59 
 Ocena 2 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>To PRL zaczynał łagodnie i powoli się w tych sprawach "rozkręcał"?
Tego nie napisałam!
PiS rządziła dwa lata. Komunizm trwał 50. W czasie tych 50 lat można znaleźć okresy lepsze i gorsze, i raczej od terroru odchodzili. Gomułka był lepszy od Bieruta, Gierek od Gomułki a Jaruzelski od Gierka. Miał na to wpływ i świat zachodni i słabnący ZSRR.
W 1956 roku czy 1968 na zmianę systemu było za wcześnie o czym przekonali się Węgrzy i Czesi. Czy był odpowiedni czas w 1980 tego też nikt na 100% nie wie. Gdyby w 1980 roku Rosjanie do Polski weszli to długo byśmy jeszcze demokracji nie oglądali.
Polakom się udało bo ZSRR osłabł, zachód popierał a rządził Jaruzelski.
Gdyby rządy PiS trwały dłużej, to znaczy gdyby udało im się przejąć przystawki i zmienić konstytucję to wprowadziliby terror o jakim komunistom pewnie się nie śniło.
Nie przypominam sobie żadnego z polskich przywódców komunistycznych tak żądnych władzy absolutnej. Trzeba sobie zdawać sprawę, że rządy Pis to była kontrrewolucja po rewolucji jaką był okrągły stół. To, że nazywają się prawicowi a ideologię z programowego ateizmu zmienili na fanatyczny katolicyzm nie zmienia faktu, że popierają ich te same masy które popierały komunizm. Kaczyńscy głośno optowali za przywróceniem kary śmierci.
Oceniając człowieka trzeba brać pod uwagę jakie miał możliwości i jaki udział w danym zdarzeniu.
Można tak jak robi to obecnie IPN dla którego nauczyciel na kolonii dzieci pracowników służb bezpieczeństwa jest pracownikiem tych służb.
A można też oceniać jakim był człowiekiem na danym stanowisku czy miał możliwości i jakie, czy ich nie miał.
Ale dalej nie odpowiedziałaś na moje pytanie komu powierzyłabyś swoje życie?
Kaczyńskim , Tuskowi, Ziobrze czy Jaruzelskiemu?
29-11-2009 19:37 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>W czasie tych 50 lat można znaleźć okresy lepsze i gorsze...
   Wikt w więzieniu zależy od komendanta - co nie zmienia więzienia w kurort.

>Gomułka był lepszy od Bieruta, Gierek od Gomułki a Jaruzelski od Gierka.
   Komendanci coraz lepsi ze strachu przed buntem więźniów, więc powtórkami Poznańskiego Czerwca.

>Miał na to wpływ i świat zachodni i słabnący ZSRR.
   Czyli byli lepsi także z powodu kurczących się możliwości bycia nadal złymi.

>Gdyby w 1980 roku Rosjanie do Polski weszli to długo byśmy jeszcze demokracji nie oglądali.
   Gdyby.

>Gdyby rządy PiS trwały dłużej...
   Gdyby

>... gdyby udało im się przejąć przystawki i zmienić konstytucję to wprowadziliby terror...
   Gdyby.

>Nie przypominam sobie żadnego z polskich przywódców komunistycznych tak żądnych władzy absolutnej.
   Bo jej po prostu duuużo więcej mieli.
   Każdy z kolejnych I Sekretarzy PZPR miał nieformalną władzę, jak mafijny capo di tutti cappi.

>To, że nazywają się prawicowi a ideologię z programowego ateizmu zmienili na fanatyczny katolicyzm nie zmienia faktu, że popierają ich te same masy które popierały komunizm.
   Prócz ateistów, co jest jednoznaczne w tym kontekście.

>Kaczyńscy głośno optowali za przywróceniem kary śmierci.
   A Jaruzelski ją miał.

>... komu powierzyłabyś swoje życie?

   Ogólnie wniosek nasuwa się taki, że powierzyłabyś swoje życie w ręce byle jakiego zamordysty, byle tylko był socjalistycznym ateistą.
   W mundurze.
29-11-2009 19:46 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Bardziej by ci się podobało gdyby zamiast Jaruzelskiego stał wtedy na czele rządu ktoś o osobowości któregoś z Kaczyńskich?
29-11-2009 19:56 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Bardziej by ci się podobało gdyby zamiast Jaruzelskiego stał wtedy na czele rządu ktoś o osobowości któregoś z Kaczyńskich?

   Specjalistką od gdybania Ty tu jesteś.
07-12-2009 19:24 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)
>Bardziej by ci się podobało gdyby zamiast Jaruzelskiego stał wtedy na czele rządu ktoś o osobowości któregoś z Kaczyńskich?<

Alicjo(Duda)!

Dzisiaj, niestety ,dopiero przeczytałam polemikę kilku Forumowiczów na temat generała Jaruzelskiego, po audycji w TV pt."Teraz my". Wasza polemika miała miejsce w listopadzie, a więc nie jest jeszcze zamknięta.
Tobie gratuluję wypowiedzi! Mam przyjemność, kiedy czytam mądre i wyważone wypowiedzi! W owej polemice ,było wiele ,moim zdaniem ,nierozumnych wypowiedzi. Posty ziały nienawiścią ,wiedzą może tylko opartą na działalności IPN-u znanego z niejednej wpadki historycznej .Tak jest ,kiedy ktoś kieruje się emocjami ,a nie rozumem ,wiedzą , obiektywizmem itp.
Jestem po twojej stronie i tych, którzy wypowiadali się rozumnie o generale. Nie trzeba za kimś "przepadać", by w miarę obiektywnie go oceniać.Szkoda ,że nie mogę dać Ci więcej dodatnich punktów !
Pozdrawiam - Zella
29-11-2009 19:51 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)

>   W mundurze.

Bo za mundurem panny sznurem?

Marek.
29-11-2009 20:25 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   W mundurze.
>Bo za mundurem panny sznurem?
   Jest to psychologicznie wytłumaczalne - mundur kojarzy się z siłą, stabilnością, zorganizowaniem, obroną, władzą, godnością, honorem, czyli pewnością i solidnością, tym, czego kobiety instynktownie oczekują od mężczyzn.

   Jeśli mundurowy spełnia kilka innych oczekiwań (socjal, ateizm), to konsekwencją jest naginanie całokształtu jego zachowań do ideału i tłumaczenie mankamentów "innymi okolicznościami", by sobie nie psuć humoru.
29-11-2009 19:48 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>Gdyby rządy PiS trwały dłużej, to znaczy gdyby udało im się przejąć przystawki i zmienić konstytucję to wprowadziliby terror o jakim komunistom pewnie się nie śniło.

Wiesz, znam wiele osób z PIS, wiele z PO. I myślę, że nie są to ludzie, którzy byliby skłonni wyrywać innym paznokcie.
Jeżeli zaś chodzi o początki PRL, to nie zapominaj, że zaczynał się on od procesów, które kończyły się dla politycznych przeciwników kulą w łeb. Potem faktycznie było lepiej.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
29-11-2009 20:02 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Jeżeli zaś chodzi o początki PRL, to nie zapominaj, że zaczynał się on od procesów, które kończyły się dla politycznych przeciwników kulą w łeb. Potem faktycznie było lepiej.

   I tymi kulami tak wychowali niektórych, że każde lepiej traktowali jak wspaniale.
26-11-2009 14:00 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Bardzo niesprawiedliwa insynuacja.

Bardzo niesprawiedliwa byłaby gdybym osądził kogoś zupełnie niewinnego. W tym przypadku uważam, że jeśli jest niesprawiedliwa to tylko nieznacznie. Do aresztów byli wsadzani ludzie, o których winie nie świadczyły żadne dowody. Bywali przetrzymywani długimi miesiącami (czasem dłużej) bez rozprawy, bez przesłuchań. Zdarzało się, że zamykano członków ich rodzin pod byle pretekstem. Wszystko to po to aby wymusić na aresztowanym zadowalające zeznania. Tacy nie-skazańcy tracili w tym czasie zdrowie, pieniądze, kariery. Nie przypomina Ci to czegoś?

Zakładanie, że taka władza uzbrojona w groźniejsze instrumenty, posunie się dalej może być niesprawiedliwą insynuacją jednak rozsądek podpowiada mi co innego. Nie chciałbym aby moje życie leżało w ich rękach podobnie jak nie chciałbym by leżało w rękach Jaruzelskiego kiedyś.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
Autografka (10638 punktów)
>>Bardzo niesprawiedliwa insynuacja.
>Bardzo niesprawiedliwa byłaby gdybym osądził kogoś zupełnie niewinnego. W tym przypadku uważam, że jeśli jest niesprawiedliwa to tylko nieznacznie. Do aresztów byli wsadzani ludzie, o których winie nie świadczyły żadne dowody. Bywali przetrzymywani długimi miesiącami (czasem dłużej) bez rozprawy, bez przesłuchań.

Jadzie, długotrwałe przetrzymywanie ludzi w aresztach jest ogólną bolączką polskiego systemu sprawiedliwości i nie zaczęło się wraz z dojściem do władzy Kaczyńskich. O tym mówi się od dawna. W ogóle, temu systemowi można wiele zarzucić. Moim zdaniem, należy rozróżnić (jednak) sprawy polityczne od innych naruszeń prawa. Ostatnio z politycznymi chyba nie mamy do czynienia.

>Zdarzało się, że zamykano członków ich rodzin pod byle pretekstem. Wszystko to po to aby wymusić na aresztowanym zadowalające zeznania. Tacy nie-skazańcy tracili w tym czasie zdrowie, pieniądze, kariery. Nie przypomina Ci to czegoś?

j.w.

>Zakładanie, że taka władza uzbrojona w groźniejsze instrumenty, posunie się dalej może być niesprawiedliwą insynuacją jednak rozsądek podpowiada mi co innego.

I pewnie między innymi dlatego PIS został od władzy odsunięty. I Kaczyński w obronie swoich wpływów, stanu wojennego jakoś nie wprowadził. I to mi czegoś nie przypomina.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-11-2009 00:21 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Jadzie, długotrwałe przetrzymywanie ludzi w aresztach jest ogólną bolączką polskiego systemu sprawiedliwości i nie zaczęło się wraz z dojściem do władzy Kaczyńskich.

Zgadza się ale to tak jakby powiedzieć, że nękanie opozycji przez władzę jest ogólną bolączką władzy i w ten sposób Jaruzelskiego rozgrzeszyć.

Cytat:
W odpowiedzi na list rzecznika minister uznał, że areszt tymczasowy jest orzekany raczej... za rzadko. Zdaniem min. Ziobry, jeśli bowiem chodzi o sprawców mniej groźnych przestępstw (używając słowa "sprawca", minister przyjmuje, iż każdy aresztant popełnił zarzucane mu przestępstwo), to areszt stosowany jest tak jak należy, natomiast sprawców poważniejszych czynów należałoby sadzać do aresztów znacznie częściej.

...........

i to już widać w statystykach - liczba osób tymczasowo aresztowanych, malejąca od kilku lat, w 2005 r. zaczęła, na razie nieśmiało, rosnąć mimo spadku przestępczości spowodowanego czynnikami demograficznymi (im starsze społeczeństwo tym mniej łamania prawa). Dziś w Polsce mamy ok. 14 tys. osób tymczasowo aresztowanych, na ok. 90 tys. wszystkich pozbawionych wolności.

...........

"Istnieje wysoka liczba osób, wobec których tymczasowe aresztowanie stosowane jest przez ponad 24 miesiące. Liczba ta wzrosła w drugim półroczu 2006 r., podobnie jak liczba aresztów trwających od 12 do 24 miesięcy. Te dane nie rokują poprawy sytuacji w najbliższym czasie", twierdzi w swym raporcie rzecznik praw obywatelskich.


>Moim zdaniem, należy rozróżnić (jednak) sprawy polityczne od innych naruszeń prawa. Ostatnio z politycznymi chyba nie mamy do czynienia.

Nie rozumiem, dlaczego należy odróżnić. Czy krzywda doznana z powodów politycznych jest bardziej dotkliwa od tej doznanej z innych powodów?
Uważam, że "ogólne bolączki polskiego systemu sprawiedliwości" były przez tamtą władzę wykorzystywane również do gnębienia opozycji.

Cytat:
"Byłem nakłaniany do złożenia zeznań obciążających Artura Balazsa w zamian za zmianę środka zapobiegawczego. Nazwisko Jacka Piechoty też padało", oświadczył Jerzy Krzystyniak, bogaty biznesmen z branży paliwowej, który niemal rok siedział w areszcie.

.............

"Złamali mnie i zeznawałam. Nie wstydzę się. Pytali głównie o Basię Blidę", opowiadała Barbara Kmiecik. Za rządów SLD zatrzymana pod zarzutem płatnej protekcji, wyszła, w 2006 r. znowu ją aresztowano, zwolniono, po czym zawiadomiono, że będzie aresztowana po raz trzeci pod zarzutem udziału w aferze węglowej. Zeznała wtedy, że w 1997 r. Barbara Blida miała przekazać otrzymane od niej kilkadziesiąt tysięcy złotych "odpowiedniemu człowiekowi" za umorzenie części odsetek firmie Barbary Kmiecik. Potem do mieszkania Blidy weszli funkcjonariusze.

.................

Przykładowo, główną księgową spółek lobbysty Marka Dochnala, Marię Skowrońską, aresztowano niespełna dwa tygodnie przed wyznaczonym terminem porodu, transportowano ją nocą do aresztu bez badań lekarskich dopuszczających długotrwałe konwojowanie, a w dniu porodu zrobiono jej nawet przesłuchanie. "Nie odstąpiono od przeprowadzenia przesłuchania w szpitalu pomimo porodu w toku", pisze rzecznik praw obywatelskich. Nowo narodzone dziecko umieszczono w Domu Matki i Dziecka przy zakładzie karnym w Grudziądzu, kobieta przez cały czas pobytu w areszcie nie miała prawa do żadnych widzeń z rodziną ani z przedstawicielem rzecznika nawet w obecności funkcjonariuszy. "Niektóre czynności procesowe przeprowadzone wobec pani S. mają postać nieludzkiego i okrutnego traktowania", słusznie twierdzi rzecznik. Tych dodatkowych metod nacisku użyto, ponieważ obecna ekipa uznała, że właśnie z Dochnala i jego współpracowników da się wyciągnąć najwięcej oskarżeń na przeciwników politycznych aktualnej władzy.


>I Kaczyński w obronie swoich wpływów, stanu wojennego jakoś nie wprowadził.

Jak już niesprawiedliwie insynuowałem- rzecz w dostępnych instrumentach oraz trzeźwej ocenie, sytuacji.

Z mojego lenistwa, wszystkie zacytowane fragmenty pochodzą z jednego źródła.

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
27-11-2009 00:50 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>"Złamali mnie i zeznawałam. Nie wstydzę się. Pytali głównie o Basię Blidę", opowiadała Barbara Kmiecik. Za rządów SLD zatrzymana pod zarzutem płatnej protekcji, wyszła, w 2006 r. znowu ją aresztowano, zwolniono, po czym zawiadomiono, że będzie aresztowana po raz trzeci pod zarzutem udziału w aferze węglowej. Zeznała wtedy, że w 1997 r. Barbara Blida miała przekazać otrzymane od niej kilkadziesiąt tysięcy złotych "odpowiedniemu człowiekowi" za umorzenie części odsetek firmie Barbary Kmiecik. Potem do mieszkania Blidy weszli funkcjonariusze.

Biedactwo, złamali ją. A co jej groziło? Bicie? Polewanie wodą? Nie. I to nie za żywota, nie za poglądy, ale za przekręty, które robiła. Daruj, ale jest różnica pomiędzy więźniem politycznym, a kimś, kto po prostu kradnie.
Jeżeli Cię okradną a złodzieja złapią i skażą, czym złamią mu życie - będziesz protestował?
Nie wiem, jakiego typu powiązania miała z tą panią Barbara Blida i czy w ogóle miała. Jeżeli nie, to winni insynuacji powinni być ukarani. Podobnie jak Jaruzelski, który łamał ludziom życia za to, że ośmielili się zanegować istniejący porządek. Dodajmy, że narzucony nam przez obce państwo.
>.................
>Przykładowo, główną księgową spółek lobbysty Marka Dochnala, Marię Skowrońską, aresztowano niespełna dwa tygodnie przed wyznaczonym terminem porodu, transportowano ją nocą do aresztu bez badań lekarskich dopuszczających długotrwałe konwojowanie, a w dniu porodu zrobiono jej nawet przesłuchanie. "Nie odstąpiono od przeprowadzenia przesłuchania w szpitalu pomimo porodu w toku", pisze rzecznik praw obywatelskich. Nowo narodzone dziecko umieszczono w Domu Matki i Dziecka przy zakładzie karnym w Grudziądzu, kobieta przez cały czas pobytu w areszcie nie miała prawa do żadnych widzeń z rodziną ani z przedstawicielem rzecznika nawet w obecności funkcjonariuszy. "Niektóre czynności procesowe przeprowadzone wobec pani S. mają postać nieludzkiego i okrutnego traktowania", słusznie twierdzi rzecznik. Tych dodatkowych metod nacisku użyto, ponieważ obecna ekipa uznała, że właśnie z Dochnala i jego współpracowników da się wyciągnąć najwięcej oskarżeń na przeciwników politycznych aktualnej władzy.[/cytat]

To prawda. mogli poczekać, aż urodzi. A potem, aż skończy karmić piersią. Jad, kto mieczem walczy, od miecza ginie.

>Jak już niesprawiedliwie insynuowałem- rzecz w dostępnych instrumentach oraz trzeźwej ocenie, sytuacji.

No właśnie, święte słowa.

>


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-11-2009 07:33 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Biedactwo, złamali ją. A co jej groziło? Bicie? Polewanie wodą? Nie. I to nie za żywota, nie za poglądy, ale za przekręty, które robiła. Daruj, ale jest różnica pomiędzy więźniem politycznym, a kimś, kto po prostu kradnie.
>Jeżeli Cię okradną a złodzieja złapią i skażą, czym złamią mu życie - będziesz protestował?
Ta kobieta nie popełniła , żadnego zarzucanego jej przestępstwa. Więc nie porównuj jej do złodzieja. Walczyła z rakiem. Wiedziała, że preparowane są w jej sprawie różne oskarżenia. A teraz się okazuje , że sprawa samobójstwa wcale nie jest taka jasna. Ktoś powycierał odciski palców na broni. Nie wiadomo teraz kto strzelał.
Kaczyńscy dopiero się rozkręcali. Gdyby wtedy udało im się zmienić konstytucję można by zastosować analogię do Hitlera który też doszedł do władzy w demokratycznych wyborach.
O ile pamiętam w sprawie księgowej Dochnala też nie postawiono żadnych zarzutów.Całe postępowanie prokuratury zmierzało do złamania tej kobiety, zmuszano ją by ryzykowała życiem własnego dziecka tylko dlatego , że nie chciała fałszywie zeznawać w tej sprawie.
Nie trzeba bić ani polewać wodą, bywają gorsze tortury.
27-11-2009 08:45 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>Ta kobieta nie popełniła , żadnego zarzucanego jej przestępstwa. Więc nie porównuj jej do złodzieja. Walczyła z rakiem. Wiedziała, że preparowane są w jej sprawie różne oskarżenia. A teraz się okazuje , że sprawa samobójstwa wcale nie jest taka jasna. Ktoś powycierał odciski palców na broni. Nie wiadomo teraz kto strzelał.

Alicjo, przecież ja pisałam o pani Kmiecik.

>Kaczyńscy dopiero się rozkręcali. Gdyby wtedy udało im się zmienić konstytucję można by zastosować analogię do Hitlera który też doszedł do władzy w demokratycznych wyborach.
>O ile pamiętam w sprawie księgowej Dochnala też nie postawiono żadnych zarzutów.Całe postępowanie prokuratury zmierzało do złamania tej kobiety, zmuszano ją by ryzykowała życiem własnego dziecka tylko dlatego , że nie chciała fałszywie zeznawać w tej sprawie.

A ja mam wrażenie, że takie rozbudowane sprawy jak ta Dochnala, mają niestety tendencję do bycia nigdy niewyjaśnionymi.

>Nie trzeba bić ani polewać wodą, bywają gorsze tortury.

Zapewne.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-11-2009 09:09 
 Ocena-2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Alicjo, przecież ja pisałam o pani Kmiecik.
Masz rację nie przeczytałam uważnie. Tyle , że i tej Kmiecik chyba dużo nie udowodniono.
27-11-2009 09:47 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>>O ile pamiętam w sprawie księgowej Dochnala też nie postawiono żadnych zarzutów.Całe postępowanie prokuratury zmierzało do złamania tej kobiety, zmuszano ją by ryzykowała życiem własnego dziecka tylko dlatego , że nie chciała fałszywie zeznawać w tej sprawie.
>A ja mam wrażenie, że takie rozbudowane sprawy jak ta Dochnala, mają niestety tendencję do bycia nigdy niewyjaśnionymi.
To jest możliwe, że po zagmatwaniu i zapętleniu sprawy, wprowadzeniu przez prokuraturę dodatkowych, pobocznych wątków i takim zamieszaniu, że już nie wiadomo o co chodzi, sprawa nigdy nie zostanie wyjaśniona.
Nie chodzi mi jednak o Dochnala, ale o tę kobietę, a pośrednio o całokształt. Nie wiem, czy była czemuś winna, czy nie i nic mnie to nie obchodzi. W praworządnym demokratycznym państwie NIE przesłuchuje się rodzącej kobiety (nawet morderczyni), NIE oddziela się matki od noworodka bez prawa widzenia, w dodatku trzymając tego noworodka w więziennym bidulu i NIE trzyma się ludzi miesiącami i latami bez postawienia zarzutów, bo jakiś gangster coś naszczekał, ratując własny tyłek albo w zamian za obiecanki-cacanki. Argument, że za PRL tak robiono zupełnie mnie nie interesuje, bo jest z gatunku "A u was biją Murzynów". PRL nie była demokratycznym państwem, a RP ponoć jest. A standardy prawne jakby te same... I duża w tym zasługa (choć nie jedyna) partii, która jak na kpinę PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ ma w nazwie.
Autografka (10638 punktów)

>To jest możliwe, że po zagmatwaniu i zapętleniu sprawy, wprowadzeniu przez prokuraturę dodatkowych, pobocznych wątków i takim zamieszaniu, że już nie wiadomo o co chodzi, sprawa nigdy nie zostanie wyjaśniona.
>Nie chodzi mi jednak o Dochnala, ale o tę kobietę, a pośrednio o całokształt. Nie wiem, czy była czemuś winna, czy nie i nic mnie to nie obchodzi. W praworządnym demokratycznym państwie NIE przesłuchuje się rodzącej kobiety (nawet morderczyni), NIE oddziela się matki od noworodka bez prawa widzenia, w dodatku trzymając tego noworodka w więziennym bidulu i NIE trzyma się ludzi miesiącami i latami bez postawienia zarzutów, bo jakiś gangster coś naszczekał, ratując własny tyłek albo w zamian za obiecanki-cacanki. Argument, że za PRL tak robiono zupełnie mnie nie interesuje, bo jest z gatunku "A u was biją Murzynów". PRL nie była demokratycznym państwem, a RP ponoć jest. A standardy prawne jakby te same... I duża w tym zasługa (choć nie jedyna) partii, która jak na kpinę PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ ma w nazwie.

Tak, masz rację, ale te wszystko o czym piszesz, działo się już dużo wcześniej, a podczas rządów PIS, problem się nasilił i stał się bardziej zauważalny. Nie o tym jednak przez cały czas piszę. Chcę przede wszystkim zaznaczyć różnicę pomiędzy powodami zatrzymań ludzi w PRL, a teraz. Dla mnie to nie jest to samo, ale widzę, że niewiele osób tutaj podziela moje zdanie. Trudno.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-11-2009 10:17 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Chcę przede wszystkim zaznaczyć różnicę pomiędzy powodami zatrzymań ludzi w PRL, teraz. Dla mnie to nie jest to samo
Wiem, o co Ci chodzi. Jednak pomijając pewną liczbę zatrzymań, wynikających z działalności stricte opozycyjnej (których teraz nie ma lub prawie nie ma) to te powody tak bardzo się znowu nie różnią. Podejrzenie o korupcję - też zatrzymywano ludzi w PRL, tylko za grube afery, nie za wręczenie 20 złotych. Przekręty gospodarcze, prawdziwe bądź wydumane - wystarczy przypomnieć różne peerelowskie "afery" na czele ze słynną "aferą mięsną". Jakieś niejasne powiązania między władzą różnego szczebla a półświatkiem też były powodem zatrzymań. Ustrój się zmienił, ludzie nie bardzo, zwłaszcza ludzie władzy, którzy tę władzę chcą za wszelką cenę zatrzymać dla siebie.
Pozdrawiam
27-11-2009 09:26 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Biedactwo, złamali ją. A co jej groziło? Bicie? Polewanie wodą? Nie. I to nie za żywota, nie za poglądy, ale za przekręty, które robiła.

Zgoda.

>To prawda. mogli poczekać, aż urodzi. A potem, aż skończy karmić piersią. Jad, kto mieczem walczy, od miecza ginie.

Zważ na pewien istotny fakt. Cierpienia zapewniono jej już w areszcie, przed udowodnieniem jakiejkolwiek winy. Dlaczego nie mogła widzieć się z dzieckiem? Istniała obawa, że niemowlak będzie mataczył w śledztwie? Czy istniała podobna obawa w stosunku do przedstawiciela RPO?

>>Jak już niesprawiedliwie insynuowałem- rzecz w dostępnych instrumentach oraz trzeźwej ocenie, sytuacji.
>No właśnie, święte słowa.

Skoro tak twierdzisz.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
29-11-2009 16:13 
 Ocena 2 na 2
wladyslaw (18 punktów)
>Z niektórych doniesień prasowych wynika, że wciąż się to zdarza

Więc Tusk nielepszy.
26-11-2009 19:37 
 Ocena 6 na 6
marek milczewski (2335 punktów)

>Naprawdę Alicjo? Jeżeli oglądałaś ten program, to widziałaś również relacje ludzi, którzy byli w stanie wojennym zastraszani i torturowani. Czy Kaczyńscy, Tusk, Ziobro, Schetyna... mają na swoim koncie takie postępki
Jesteś pewna, że nie mają?
Ile krwi ma na rękach Ziobro za "Ten pan już nikogo nie zamorduje", ilu zmarło, bo system transplantacji się załamał.
A sprawa Olewników, torturowanego miesiącami młodego człowieka.
A Kluska, zniszczony jak pies, bez konsekwencji dla jego oprawców.
A dziesiątki bezdomnych zamarzających co roku zimą, bo rządzący mają ich w d....e.
A piekarz, który żywił bezdomnych i go "wysadzili w powietrze".
Może powiesz, to co innego. Nie, to jest to samo, bo krzywda ludzka jest jedna. Można popełniać grzech świadomie, lub przez zaniechanie, ale powiedz to pokrzywdzonym, pozbawionym możliwości odzyskania dawnego życia.
Jakieś zasrane komisje sejmowe, zbierające się nie wiadomo po co, rozbuchany nepotyzm, gierki IPN-u niszczące ludzi...szkoda gadać.


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
26-11-2009 23:13 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)
>>Naprawdę Alicjo? Jeżeli oglądałaś ten program, to widziałaś również relacje ludzi, którzy byli w stanie wojennym zastraszani i torturowani. Czy Kaczyńscy, Tusk, Ziobro, Schetyna... mają na swoim koncie takie postępki
>Jesteś pewna, że nie mają?
>Ile krwi ma na rękach Ziobro za "Ten pan już nikogo nie zamorduje", ilu zmarło, bo system transplantacji się załamał.

Rzeczywiście, tu się zgodzę, Ziobro zaczął iść w złym kierunku. Jeszcze bardziej się z tym zgodzę w przypadku sprawy Barbary Blidy. Zastraszanie podejrzanych o korupcję osób, nie jest potrzebne. Zresztą za szeryfowanie Ziobry, PIS słono zapłacił przegrywając wybory. I mam nadzieję, że będzie płacił nadal.

>A sprawa Olewników, torturowanego miesiącami młodego człowieka.

W takim razie, przypomnę Ci to:

Cytat:
Krzysztof Olewnik .
(ur. 3 czerwca 1976, zm. 5 września 2003) - syn płockiego przedsiębiorcy Włodzimierza Olewnika i Ewy Olewnik, został porwany w październiku 2001 po czym zamordowany 5 września 2003, pomimo przekazania porywaczom okupu.

i jeszcze to:

Cytat:
Rząd Leszka Millera.
- gabinet pod kierownictwem premiera Leszka Millera, powołany przez prezydenta Kwaśniewskiego 19 października 2001 po wygranych wyborach przez koalicję SLD-UP. Przejął władzę po ustąpieniu rządu Jerzego Buzka.
26 października 2001 po wygłoszeniu przez premiera exposé rząd otrzymał od Sejmu wotum zaufania stosunkiem głosów 306:1:140 przy większości bezwzględnej wynoszącej 224 głosów.
13 czerwca 2003 rząd Millera stosunkiem głosów 236:0:213 otrzymał od Sejmu wotum zaufania w trybie artykułu 160 Konstytucji RP.
Premier wraz z rządem ustąpił 2 maja 2004.


Jak widzisz, Kaczyńscy, Ziobro, Tusk i Schetyna, chyba niewiele mieli do powiedzenia wtedy, gdy Olewnik został porwany, a następnie przetrzymywany.

>A Kluska, zniszczony jak pies, bez konsekwencji dla jego oprawców.

No to jeszcze gwoli przypomnienia:

Cytat:
W lipcu 2002 r., już po rezygnacji z kierowania firmą, został w spektakularny sposób aresztowany pod zarzutem wyłudzenia przez Optimus 30 mln zł podatku VAT. Wolność odzyskał po wpłaceniu kaucji w wysokości 8 mln zł, odebrano mu jednak paszport, a jako dodatkowe zabezpieczenie majątkowe zajęto jego posiadłość.


Rok 2002 - Kaczyńscy?

>A dziesiątki bezdomnych zamarzających co roku zimą, bo rządzący mają ich w d....e.

Zaczęli zamarzać w 2005. Wcześniej tego nie było.

>A piekarz, który żywił bezdomnych i go "wysadzili w powietrze".

Tu jest źle skonstruowane prawo, to jedna sprawa. Druga dotyczy bezduszności sądu, który mógł, jeżeli dysponował stosownymi dowodami braku oszustwa ze strony piekarza, odstąpić od zasądzonej kwoty podatku.

>Może powiesz, to co innego. Nie, to jest to samo, bo krzywda ludzka jest jedna. Można popełniać grzech świadomie, lub przez zaniechanie, ale powiedz to pokrzywdzonym, pozbawionym możliwości odzyskania dawnego życia.

Widzisz, nie jest tak do końca tak samo. Te przypadki dotyczą ludzi, którzy dostali się w tryby państwowej machiny i w większości chodzi w nich o łamanie przepisów prawa, nazwijmy je ogólnie, gospodarczego. Jaki był prawdziwy kontekst sprawy Olewnika, jeszcze nie wiemy. W PRL chodziło jednak o coś innego.

>Jakieś zasrane komisje sejmowe, zbierające się nie wiadomo po co

Na przykład po to, by wyjaśnić sprawę śmierci Barbary Blidy. Mam wrażenie, że wrzucasz wszystko do jednego worka.

>rozbuchany nepotyzm,

Tu zgadzam się w zupełności, ale nie zgadzam się, że zaczął się od PIS-u.

>gierki IPN-u niszczące ludzi...szkoda gadać.

Cóż, i znów generalizujesz. Część działań IPN jest niewątpliwie potrzebna. Niemądre jest jednak moim zdaniem to, że IPN chyba koncentruje się bardziej na poszukiwaniu tajnych współpracowników, ludzi którzy częstokroć decydowali się na współpracę pod wpływem szantażu (bynajmniej tego nie usprawiedliwiam), w mniejszym zaś stopniu na piętnowaniu pracowników SB, którzy tych ludzi "złamali" i do tej współpracy, mówiąc eufemistycznie, skłonili.
Jest to dla mnie o tyle niezrozumiałe, że przecież takie działania uderzają najsilniej w środowiska szeroko rozumianej prawicy.

Chiałabym być dobrze zrozumiana. Nie jestem zwolenniczką PIS-u. Nigdy na nich nie głosowałam i nie zamierzam tego robić. Ale oskarżanie tej partii o całe zło tego świata, jest zwyczajnie niesprawiedliwe.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-11-2009 00:30 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)

>Chiałabym być dobrze zrozumiana. Nie jestem zwolenniczką PIS-u. Nigdy na nich nie głosowałam i nie zamierzam tego robić. Ale oskarżanie tej partii o całe zło tego świata, jest zwyczajnie niesprawiedliwe.

Podobnie jak oskarżanie o całe zło świata Jaruzelskiego czy w ogóle kogokolwiek.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
27-11-2009 00:56 
 Ocena-1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>Chiałabym być dobrze zrozumiana. Nie jestem zwolenniczką PIS-u. Nigdy na nich nie głosowałam i nie zamierzam tego robić. Ale oskarżanie tej partii o całe zło tego świata, jest zwyczajnie niesprawiedliwe.
>Podobnie jak oskarżanie o całe zło świata Jaruzelskiego czy w ogóle kogokolwiek.

Wybacz, ale teraz całkowicie przeinaczyłeś znaczenie mojego postu, na który odpowiadasz. I nam nikłą, bo nikłą, ale mam nadzieję, że zrobiłeś to nieumyślnie.
Zastanawiamy się nad stanem wojennym. Jaruzelski wtedy rządził? Tak, czy nie? A Kaczyński, czy Tusk rządzili wtedy gdy aresztowano Kluskę? A wtedy, gdy zamordowano Olewnika? Podpowiem, że nie. I dlatego głupie i to bardzo głupie jest obwinianie ich o to.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-11-2009 10:01 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)

>Wybacz, ale teraz całkowicie przeinaczyłeś znaczenie mojego postu, na który odpowiadasz. I nam nikłą, bo nikłą, ale mam nadzieję, że zrobiłeś to nieumyślnie.

Wiem, o Ci chodziło. Dałem za to plusa przecież.

Niektórzy przejawiają pogląd, że wszystko, co w kraju się nie udaje, jest winą Jaruzelskiego. Tyle lat po jego ustąpieniu. Wszystko jest winą tamtego systemu a Jaruzelski jest oprócz Urbana jedynym żywym systemu symbolem.
Z rozpędu i przyzwyczajenia można obwiniać ich o rzeczy przez nich niezawinione.

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
27-11-2009 10:46 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>Z rozpędu i przyzwyczajenia można obwiniać ich o rzeczy przez nich niezawinione.

Jak widać, nie dotyczy to wyłącznie obwiniania Jaruzelskiego.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
-jad- (18783 punktów)

>Jak widać, nie dotyczy to wyłącznie obwiniania Jaruzelskiego.

Zgadza się. Dlatego napisałem to w odpowiedzi na Twojego posta.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
27-11-2009 15:16 
 Ocena 4 na 4
marek milczewski (2335 punktów)

>Cóż, (...) generalizujesz.>
Tak, bo zależało mi na naświetlenie problemu, a nie na opisie konkretnych spraw. Żebyśmy się dobrze zrozumieli, ja nie twierdzę iż całe zło dnia dzisiejszego, to rządy Kaczyńskich. Raczej skłaniam się ku poglądowi, że ci tzw. styropianowcy, po dorwaniu się do władzy, chcieli się odkuć na "życiu" i wyszło co wyszło. Po latach całkowicie stracili kontakt ze społeczeństwem, liczą się dla nich gierki polityczne, a nie dobro narodu. Wszystko, co robią to w imię rankingów, doraźnych zysków. W debatach telewizyjnych żrą się strasznie, a po programie - Tadziu, podwieźć cię, nie dziękuję Józiu dam sobie radę. A może pójdziemy na piwko?
Zobacz, co robi teraz Synyszyn, gdy lewica miała wszystko - swojego prezydenta, rząd, większość w sejmie - jakoś krzyże w szkołach, urzędach, sejmie, jej nie przeszkadzały. Teraz, gdy wie, że nic nie zdziała, drze się na głos oburzona. Dla mnie jasne jak słońce, że chodzi o elektorat.
Dzisiejszy parlamentaryzm, z rządem centralnym i lokalnym ma cechy mafijne. Spójrz na ordynację wyborczą, a wszystko stanie się jasne.
Jaruzelski, ksywa "Spawacz" (pamiętasz, dlaczego?) ze stanu wojennego, to zupełnie inny człowiek dzisiaj. Czas zatarł pamięć. Pamiętasz cotygodniowe konferencje Urbana? Wspomnij kartki żywnościowe, gdy magazyny pękały w szwach od towaru, makabryczny strach przed WRON-em...
Dzisiaj Jaruzel jest podziwiany za wyważone wypowiedzi, za to co zrobił, albo nie zrobił w stanie wojennym przez jednych i za to samo nienawidzony przez innych.
Chyba już zawsze nasza historia pełna będzie odcieni biało-czarnych
Moim zdaniem największym złem stanu wojennego, z perspektywy lat, było umożliwienie dojścia do władzy "elektrykom, suwnicowym, kierowcom" (chyba wiesz kogo konkretnie mam na myśli?), którzy zniszczyli kraj, a dzisiaj są mężami stanu, senatorami, posłami, autorytetami pełną gębą. A naród cierpi

pozdrawiam

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
27-11-2009 15:37 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>Cóż, (...) generalizujesz.>Tak, bo zależało mi na naświetlenie problemu, a nie na opisie konkretnych spraw. Żebyśmy się dobrze zrozumieli, ja nie twierdzę iż całe zło dnia dzisiejszego, to rządy Kaczyńskich. Raczej skłaniam się ku poglądowi, że ci tzw. styropianowcy, po dorwaniu się do władzy, chcieli się odkuć na "życiu" i wyszło co wyszło. Po latach całkowicie stracili kontakt ze społeczeństwem, liczą się dla nich gierki polityczne, a nie dobro narodu. Wszystko, co robią to w imię rankingów, doraźnych zysków. W debatach telewizyjnych żrą się strasznie, a po programie - Tadziu, podwieźć cię, nie dziękuję Józiu dam sobie radę. A może pójdziemy na piwko?
>Zobacz, co robi teraz Synyszyn, gdy lewica miała wszystko - swojego prezydenta, rząd, większość w sejmie - jakoś krzyże w szkołach, urzędach, sejmie, jej nie przeszkadzały. Teraz, gdy wie, że nic nie zdziała, drze się na głos oburzona. Dla mnie jasne jak słońce, że chodzi o elektorat.

Jak świat światem, tam gdzie zaistnienie polityka zależy od sympatii wyborców, tam zawsze będzie on o tę sympatię zabiegał. Pewnie zdarzają się jacyś idealiści, którzy chcą zrobić coś dobrego dla innych, ale niestety giną w tłumie cwaniaków.

>Dzisiejszy parlamentaryzm, z rządem centralnym i lokalnym ma cechy mafijne. Spójrz na ordynację wyborczą, a wszystko stanie się jasne.

Dużo by o tym mówić.

>Jaruzelski, ksywa "Spawacz" (pamiętasz, dlaczego?) ze stanu wojennego, to zupełnie inny człowiek dzisiaj.

I ja nie oceniam tego Jaruzelskiego, który jest dzisiaj.

>Czas zatarł pamięć.

Oj, zatarł, zatarł.

>Pamiętasz cotygodniowe konferencje Urbana? Wspomnij kartki żywnościowe, gdy magazyny pękały w szwach od towaru, makabryczny strach przed WRON-em...
>Dzisiaj Jaruzel jest podziwiany za wyważone wypowiedzi, za to co zrobił, albo nie zrobił w stanie wojennym przez jednych i za to samo nienawidzony przez innych.

Otóż to. Trudno mi to zrozumieć. Wytłumaczyć sobie mogę to tylko ludzką skłonnością, do pamiętania raczej rzeczy miłych, niż niemiłych.

>Moim zdaniem największym złem stanu wojennego, z perspektywy lat, było umożliwienie dojścia do władzy "elektrykom, suwnicowym, kierowcom" (chyba wiesz kogo konkretnie mam na myśli?), którzy zniszczyli kraj,

No tak. W 89-tym zastali kwitnącą gospodarkę, a potem wzięli łachudry i zniszczyli. Zwłaszcza wiadoma suwnicowa.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-11-2009 17:45 
 Ocena 4 na 4
marek milczewski (2335 punktów)

>No tak. W 89-tym zastali kwitnącą gospodarkę, a potem wzięli łachudry i zniszczyli. Zwłaszcza wiadoma suwnicowa. >
Z Walentynowicz mnie poniosło, to raczej ją zniszczyli. Ale co do twojego sarkazmu o kwitnącej gospodarce w 89, to przypomnij sobie, co się wtedy działo.
Rwali Polskę tylko jęczała. Afera alkoholowa, afera FOZ. Wyprowadzano majątek narodowy po za fundusz skarbu państwa tworząc spółki, zakładano banki, prywatyzowano za bezcen fabryki. Najlepsze przedsiębiorstwa były wykupowane przez kapitał zagraniczny tylko po to, by je zamknąć aby nie były konkurencją dla zachodu, a ludzie na bruk. przypomnij sobie co się stało z funduszami inwestycyjnymi. Przykłady można mnożyć bez końca. Dzisiejsi szanowani biznesmeni, to w większości ówcześni aferzyści. Poszperaj w necie, kim był dzisiejszy prezes jednego z największych kanałów telewizyjnych.
Swojaki kupowali przedsiębiorstwa za śmieszne kredyty bankowe, które im później umarzano. Największe majątki powstały na spekulacji walutami, mając wiedzę np od posłów o zmianie kursu. Ile ziemi i dóbr oddano kościołowi. Wspomnij początki lat 90-tych....
Dzisiaj fajnie się gada....

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
27-11-2009 20:28 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>Dzisiejsi szanowani biznesmeni, to w większości ówcześni aferzyści.

I to wszystko ci elektrycy. Ludzie z poprzedniej ekipy nic nie przejęli. Dzisiaj pod mostami mieszkają.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
27-11-2009 21:21 
 Ocena 1 na 1
marek milczewski (2335 punktów)
>>Dzisiejsi szanowani biznesmeni, to w większości ówcześni aferzyści.
>I to wszystko ci elektrycy. Ludzie z poprzedniej ekipy nic nie przejęli. Dzisiaj pod mostami mieszkają.
Toż to kumple, jedna banda.
Jeszcze nie zauważyłaś?


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
27-11-2009 22:47 
 Ocena 2 na 2
Tomasz J. Niedziałkowski (242 punktów)

>Rwali Polskę tylko jęczała. Afera alkoholowa, afera FOZ. Wyprowadzano majątek narodowy po za fundusz skarbu państwa tworząc spółki, zakładano banki, prywatyzowano za bezcen fabryki. Najlepsze przedsiębiorstwa były wykupowane przez kapitał zagraniczny tylko po to, by je zamknąć aby nie były konkurencją dla zachodu, a ludzie na bruk. przypomnij sobie co się stało z funduszami inwestycyjnymi. Przykłady można mnożyć bez końca. Dzisiejsi szanowani biznesmeni, to w większości ówcześni aferzyści. Poszperaj w necie, kim był dzisiejszy prezes jednego z największych kanałów telewizyjnych.
>Swojaki kupowali przedsiębiorstwa za śmieszne kredyty bankowe, które im później umarzano. Największe majątki powstały na spekulacji walutami, mając wiedzę np od posłów o zmianie kursu. Ile ziemi i dóbr oddano kościołowi. Wspomnij początki lat 90-tych....
>Dzisiaj fajnie się gada....

Dokładnie tak samo III RP (może za wyjątkiem tych dóbr kościelnych) ocenia prof.Nowak naczelny autorytet moralny TV Trwam. Teraz rozkradają, oszukują i ludzie głodują itd.A kiedyś to był raj... Ten sentyment do starych dobrych czasów u prof.Nowaka rozumiem, za PRLu z pańskiego stołu też umiał uszczknąć kawałek dla siebie. Dziś jest katolickim autorytetem moralnym. Jak to w sumie niedaleka droga może prowadzić od aparatczykowskiej areligijności do gorliwego katolicyzmu.
Może trochę nie na temat, ale tak jakoś tak post pana Marka Milczewskiego mnie natchnął
28-11-2009 00:18 
 Ocena 3 na 3
marek milczewski (2335 punktów)

>Może trochę nie na temat, ale tak jakoś tak post pana Marka Milczewskiego mnie natchnął
No to i ja nie na temat.
Znasz aktora, Pawła Zarzeckiego? Ten, który grał w serialu "Buła i spóła" główną rolę?
Otóż jego ojciec był oskarżony w 60-tych latach w aferze mięsnej, będąc dyrektorem zakładów mięsnych. Skazano go na wyrok śmierci i wyrok wykonano....
Chłopcze, piszę to bez cynizmu, ciesz się, że urodziłeś się w latach kiedy Jaruzelowi i jemu podobnym wybito zęby.


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
28-11-2009 00:27 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>Może trochę nie na temat, ale tak jakoś tak post pana Marka Milczewskiego mnie natchnął
>No to i ja nie na temat.
>Znasz aktora, Pawła Zarzeckiego?
   Paweł Wawrzecki.

>Otóż jego ojciec był oskarżony w 60-tych latach w aferze mięsnej, będąc dyrektorem zakładów mięsnych. Skazano go na wyrok śmierci i wyrok wykonano....

   Stanisław Wawrzecki. Wyrok wykonano 19 marca 1965 przez powieszenie w mokotowskim więzieniu na ulicy Rakowieckiej 37 w Warszawie.
28-11-2009 00:38 
 Ocena 2 na 2
marek milczewski (2335 punktów)
>Wyrok wykonano 19 marca 1965 przez powieszenie w mokotowskim więzieniu na ulicy Rakowieckiej 37 w Warszawie.[/url]
>
Jurku, my zapomnieliśmy...
A młodzi nie wiedzą, bo myślimy o duperelach, a nie o tym skąd "my są"

pozdrawiam


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
28-11-2009 09:25 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>>Wyrok wykonano 19 marca 1965 przez powieszenie w mokotowskim więzieniu na ulicy Rakowieckiej 37 w Warszawie.
>>
>Jurku, my zapomnieliśmy...
   Ja nie zapomniałem, zmieniam tylko optykę, podejście do tych spraw, bo nie lubię i nie chcę być uzależniony od emocji, które dzisiaj, w zmienionych realiach mają zupełnie inne znaczenie, niż w czasie, kiedy były mi potrzebne na co dzień.
   Teraz są mi potrzebne jedynie, jako jeden z wielu elementów do budowania koherencji emocjonalnej.

>A młodzi nie wiedzą, bo myślimy o duperelach, a nie o tym skąd "my są"
   Młodzi traktują "naszą", niegdysiejszą rzeczywistość, jako jeszcze jedną datę w historii, jak datę bitwy pod Grunwaldem czy Traktatu Wersalskiego. Dla nich Magdalenka to taka mniejsza Jałta, żeby zobrazować kwestię.

   Mnie zupełnie nie przeszkadza czyjeś inne spojrzenie na historię i rzeczywistość, ale nie lubię, jak ktoś buduje swoje komforciki przy pomocy negowania zdarzeń i faktów, których byłem świadkiem, lub przeżyłem osobiście.

   Pewnie trochę niejasno piszę, ale z moim pisaniem to wygląda tak, jak z anegdotycznym hazardzistą:
- mój syn nie umie grać w karty - zwierza się facet kumplowi.
- no to świetnie! - gratuluje przyjaciel.
- no tak, ale gra.

   Pozdrawiam.
28-11-2009 12:37 
 Ocena 4 na 4
marek milczewski (2335 punktów)

>   Ja nie zapomniałem, zmieniam tylko optykę, podejście do tych spraw, bo nie lubię i nie chcę być uzależniony od emocji, które dzisiaj, w zmienionych realiach mają zupełnie inne znaczenie, niż w czasie, kiedy były mi potrzebne na co dzień.>

Ja też przed snem nie śpiewam patriotycznych pieśni i nie powiewam narodową flagą.
Co przeżyłem, to przeżyłem. Na co dzień nie zaprząta mi to głowy nawet w ułamku procenta.
Ale przy okazji takich dyskusji, warto niektórym ludziom coś przypomnieć.
I tyle.
Natomiast rozdrapywanie ran i trwanie w zaciekłej nienawiści całymi latami do Rosjan, Niemców, komuchów, ubeków, tajnych współpracowników, Żydów, jest chore.
A mamy to na co dzień w wydaniu niektórych ogarniętych paranoją polityków. Na szczęście małe są nie tylko ich ciałka, ale i słupki rankingowe


pozdrawiam

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
28-11-2009 14:14 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Ja też przed snem nie śpiewam patriotycznych pieśni i nie powiewam narodową flagą.
   Wiadomo, że tylko rano i przed posiłkami, prócz pełnych godzin.

>Co przeżyłem, to przeżyłem. Na co dzień nie zaprząta mi to głowy nawet w ułamku procenta.
   Też nie żyję przeszłością w dosłownym znaczeniu, ale coś innego miałem na myśli, mianowicie fakt, że wspomnienia mają wpływ na percepcję rzeczywistości przez podświadomość choćby, czy się tego chce, czy nie, lecz ja staram się modyfikować ich zdecydowanie agresywną barwę, adaptując do potrzeb perspektywicznych.

   Wychowałem się w domu przesiąkniętym i zdominowanym patriotyzmem i wiem, że niełatwo jest zostać łagodnie-tolerancyjnym internacjonałem, gdy do atmosfery gniazda dorzuci się dość... hm, spektakularne, własne przeżycia.

   Więc stosuję automanipulację by ten proces przyśpieszyć.

>Na szczęście małe są nie tylko ich ciałka, ale i słupki rankingowe.
   Nie powiem, że ich żałuję, bo jestem za leniwy na kłamstwa.

   Pozdrawiam.
28-11-2009 15:21 
 Ocena 1 na 1
marek milczewski (2335 punktów)
>>Ja też przed snem nie śpiewam patriotycznych pieśni i nie powiewam narodową flagą.
>   Wiadomo, że tylko rano i przed posiłkami, prócz pełnych godzin.>
Jeżeli już, to kwadrans na nieparzystą, ale coraz rzadziej, bo ten pamiętny serial lekko bokiem mi wychodzi.
A tak a propos tytułowego bohatera. Jak go widzę, mam nieodparte wrażenie, że oglądam Gargamela. Podobny

pozdrawiam

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
28-11-2009 01:07 
 Ocena 1 na 1
Tomasz J. Niedziałkowski (242 punktów)
>>Może trochę nie na temat, ale tak jakoś tak post pana Marka Milczewskiego mnie natchnął
>No to i ja nie na temat.
>Znasz aktora, Pawła Zarzeckiego? Ten, który grał w serialu "Buła i spóła" główną rolę?
>Otóż jego ojciec był oskarżony w 60-tych latach w aferze mięsnej, będąc dyrektorem zakładów mięsnych. Skazano go na wyrok śmierci i wyrok wykonano....
>Chłopcze, piszę to bez cynizmu, ciesz się, że urodziłeś się w latach kiedy Jaruzelowi i jemu podobnych wybito zęby

chłopcze...Jaki to miły zwrot, dawno nikt się tak do mnie nie zwracał, dziękuję.
Od wybijania zębów to byli kolesie Jaruzela. Dobrze im to wychodziło...
Bogdan Włosik, Jacek Jerz, Popiełuszko- czasem panowie o smutnych twarzach po prostu przesadzali...
Ale i tak byli mniej krwiożerczy niż ich koledzy z lat 50. np. I za to naród powinien być wdzięczny, więc jest wdzięczny...
Adamiak (36436 punktów)
>W ocenie człowieka mam taki prywatny system. Zastanawiam się, gdyby moje życie zależało od uczciwości jednego człowieka to komu powierzyłabym swoje życie.

   Wolno Ci mieć taki system i rozumiem nawet dlaczego oddałabyś życie w ręce Jaruzelskiego - bo gdyby sam nie dawał rady, to wezwałby Waszych wspólnych przyjaciół, żeby Ci skuteczniej pomóc.
25-11-2009 15:28 
 Ocena 2 na 4
cudak (7 punktów)
(zablokowany)
>>Według mnie gen. Jaruzelski należy do nielicznych mężów stanu, którzy wiedzą co to honor, uczciwość i zdrowo >pojęty patriotyzm
>Ma Pani pełną rację,jeśli chodzi np.o patriotyzm.
>Pełną informację o "honorze,uczciwości i zdrowo pojętym patriotyźmie" generała udzieliłby Panu Instytut Pamięci Narodowej o "chwalebnej" służbie generała jako agent Informacji Wojskowej (IW) Tajny Wspópracownik "Wolski.
>IW ( (pełna nazwa: Główny Zarząd Informacji Wojska Polskiego), dla Pana wiadomości to odpowiednik sowieckich służb specjalnych zresztą w pierwszych latach istnienia dowodzona przez Sowietów,mowa tu m.in o pułkowniku Dymitrze Wozniesieńskim,do sierpnia roku 1944 100% oficerów Informacji należało do powołanego w 1943 przez Stalina sowieckiego kontrwywiadu "Smiersz".Zadaniem tego ewidentnego narzędzia Sowietów była polityczna kontrola i represja nad żołnierzami polskimi.
>gen.Wojciech Jaruzelski figuruje w karcie ewidencyjnej IW jako TW "Wolski" zwerbowany 23 marca 1946 roku.
>Potwierdzeniem wpisu jest notatka oficera IW z 1949 roku że ppłk.Wojciech Jaruzelski został zwerbowany na w oparciu o jego "uczucia patriotyczne".W notatce znajdziemy też opinię iż agent nadaje się na rezydenta (osobę która może tworzyć autonomiczną siatkę szpiegowską".Duży awans jak na 3 letni agentualny staż "wybitnego męża stanu' jakim jest gen.Jaruzelski.
>>Stan wojenny (...) lepszy niż okupacja radziecka, do której sądzę że tamtym czasie doszłoby
>Oczywiście że "doszłoby",gdyby towarzysze z Moskwy posłuchali wielokrotnych prośb generała o zbrojną interwencję
>w PRL,zachowały się stenogramy posiedzeń sowieckiego KC KPZR
> 10 grudnia 1981 r. na posiedzeniu sowieckiego politbiura sekretarz KC KPZR Konstantin Rusakow przypomniał, że mimo zdecydowanej odmowy otwartej agresji na Polskę Jaruzelski wciąż "mówi, że gdyby siły polskie nie złamały oporu »Solidarności«, to polscy towarzysze liczą na pomoc innych krajów, nawet na wprowadzenie wojsk na terytorium Polski". W MSW określono tę możliwość jako wariant III (pesymistyczny). Jurij Andropow powiedział: "Nie możemy ryzykować. Nie mamy zamiaru wprowadzać wojsk do Polski. (...) Nawet jeżeli Polska dostanie się pod władzę »Solidarności«, to będzie to tylko to".
A ja gdzieś czytałem wywiad z Kulikowem, który pisał, że co prawda nie mieli zamiaru wchodzić, ale drogę do swoich jednostek by sobie "wyrąbali". Takiego sformułowania użył. Wywiad był wiele lat temu w Polityce. Dotyczył tego, że wchodzić nie musieli bo już stacjonowali a zaopatrzenie by sobie dowieźli. Siłą.

> >Poczytałam sobie opinie na stronie programu Teraz my i takiego jednogłośnego oburzenia skierowanego do d>ziennikarzy prowadzących chyba nigdy nie było
>I nie będzie.Bo gen.Jaruzelski jest "bohaterem" Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i kilku oszołomów III Rzeczypospolitej
>którzy jego kolegę również z IW Kiszczaka nazywają "człowiekiem honoru".
>
Ludźmi honoru są bohaterowie "Wielkich ucieczek", którzy spierdalali na Zachód nowymi myśliwcami odrzutowymi. Bo te kacapy to były tępe. Dawali nam nowiuśki sprzęt. Zamiast stare kukuryźniki jak nasz prawdziwy sojusznik obecnie.
26-11-2009 00:08 
 Ocena 2 na 2
rexus (2343 punktów)

>Ludźmi honoru są bohaterowie "Wielkich ucieczek", którzy spierdalali na Zachód nowymi myśliwcami odrzutowymi. Bo te kacapy to były tępe. Dawali nam nowiuśki sprzęt. Zamiast stare kukuryźniki jak nasz prawdziwy sojusznik obecnie.

No i ktoś się poczuł urażony, bo nie spier...l tylko wyjechał i słał pomoc, jak mój wuj z Chicago albo ciotka z Brukseli. Paczki z masłem orzechowym, nadjedzonym na poczcie.

Najpierw Angole nas kolokwialnie powiem, wystawiły do wiatru. Churchill razem z Rooseveltem przeganiali się w tym, który bardziej Stalinowi w tyłek wejdzie. Sikorskiego ubili. Gospodarkę rozłożyli, zadłużyli naród do 10 pokolenia, skorumpowali komuchów co nie było chyba trudne, i udają kolegów dając te kukuruźniki jak ty to piszesz. Dziadostwo i jeszcze ta Unia Jewropejska, i węgiel z którego nie można korzystać bo się ociepli nie daj bóg, i cytryny w Bieszczadach wyrosną i konkurencję Hiszpańcom zrobimy, a winoroślem Fronkofonom psu bratom. I ten menda Jaruzel śmie mlaskać jeszcze że bronił nas przed Ruskim najeźdźcom. Toć Churchill wiedział że trzeba Polskę dać Ruskom to im ten komunizm będziemy sabotować, miał rację gnida gruba.
Unię Jewropejskom też rozwalimy od środka, nawet się Sarkozemu nie śni w jaki sposób. Emigranci z saksów już coś wykombinują.
25-11-2009 16:21
 Ocena 19 na 19
Koraszewski (82900 punktów)
Najwyraźniej większość tęskni do jakiejś jednoznacznej odpowiedzi. Mam wrażenie, że generałowi należy się szacunek za jego postawę w ostatnich latach komunizmu. Robił co w jego mocy, aby nie dopuścić do rozlewu krwi. Wiele wskazuje na to, że obawa przed rozlewem krwi kierowała nim również w 1981 roku. Co nie oznacza, że był demokratą, że nie akceptował wcześniej komunistycznego systemu i że nie był świadom nadużyć przez ten system popełnianych.
Próba jednoznacznej oceny tej postaci jest po prostu niemożliwa, równocześnie warto pamiętać o uwikłaniach historycznych. Gdyby znalazł się w szeregach armii Andersa byłby kimś zupełnie innym.Znalazł się po złej stronie i ,jak się wydaje, próbował przyzwoicie się zachowywać, zaś w ostatnim okresie swojej kariery, nie tylko próbował i nie można wykluczyć, że osłonił Polskę przed krwawymi rozruchami. Czy wcześniej uratował nas również przed radziecką interwencją? Nie mam wątpliwości, że on sam jest o tym przekonany, nie mam wątpliwości, że wiedział więcej niż my, chociaż mógł być w błędzie, a sami radzieccy towarzysze nie wiedzieli jak się zachowają. Tylko skończeni idioci mogą twierdzić, że żadnego zagrożenia nie było i że generał Jaruzelski dobrze o tym wiedział.
lotrek (14275 punktów)
>Według mnie gen. Jaruzelski należy do nielicznych mężów stanu, którzy wiedzą co to honor, uczciwość i zdrowo pojęty patriotyzm. Stan wojenny to był ciężki okres w naszej historii, ale lepszy niż okupacja radziecka, do której sądzę że tamtym czasie doszłoby.
Jestem też tego zdania i nie pierwszy raz daje temu wyraz na naszym forum...Jurek Adamiak poświadczy

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
rexus (2343 punktów)Odp: "Teraz MY" z gen. Jaruzelskim
Skąd masz tyle punktów? Parę postów i już ponad setka. Czyżby twoje dywagacje znajdowały słuszność u opinii tejże racjonalnej społeczności? Dziwna sprawa.
Dziennikarze jak to dziennikarze, szukali sensacji, a niedoszły ksiądz wprowadzający stan wojenny to przewrotność doskonała.
Ale z innej beczułki.
Ruskie w tamtym czasie prowadzili wojnę z Afganistanem w którą wmanewrował ją pan Brzeziński ale to inna historia, choć powiązana.
Solidarność była opłacana przez CIA, znam łącznika który woził kasę, nie podam nazwisk z oczywistych względów.
Wróćmy jednak do meritum. Jaruzelski nie jest mężem stanu, odwrotnie, jest tchórzem.
Prosił Ruskich o pomoc militarną w tłumieniu strajków, gdyby wojsko też zaczęło się buntować. Ruskie go wyśmiali. Powiedzieli, że ma zrobić porządek sam, bo jak nie, to oni zrobią ale z nim osobiście. Ruskie mieli dużo większe problemy na tamten czas, niż Solidarność.
25-11-2009 22:55 
 Ocena 3 na 3
M.M.M (1158 punktów)
>Skąd masz tyle punktów? Parę postów i już ponad setka. Czyżby twoje dywagacje znajdowały słuszność u opinii tejże racjonalnej społeczności? Dziwna sprawa.

Wystarczy sprawdzić ile razy user został oceniony. Po kliknięciu na ikonkę "popiersia" widać co i jak.
Punkty można zarobić za publikację wiadomości, zakupy w księgarni Racjonalisty, jakieś punkty są także za pełne wypełnienie profilu użytkownika (np. za dodanie lokalizacji w GoogleMaps). W długim terminie najwięcej dają publikacje.
No i oczywiście wysoko punktowane wypowiedzi.
25-11-2009 23:14 
 Ocena 1 na 1
rexus (2343 punktów)
>>Skąd masz tyle punktów? Parę postów i już ponad setka. Czyżby twoje dywagacje znajdowały słuszność u opinii tejże racjonalnej społeczności? Dziwna sprawa.
>Wystarczy sprawdzić ile razy user został oceniony. Po kliknięciu na ikonkę "popiersia" widać co i jak.
>Punkty można zarobić za publikację wiadomości, zakupy w księgarni Racjonalisty, jakieś punkty są także za pełne wypełnienie profilu użytkownika (np. za dodanie lokalizacji w GoogleMaps). W długim terminie najwięcej dają publikacje.
>No i oczywiście wysoko punktowane wypowiedzi.

Cóż za wyczerpująca odpowiedź. Ach dzięki.
Tak podejrzewałem, że może jakiś awatar za 100 punktów, ale myślę, spytam, a co. Raz kozie śmierć. Może się dowiem, i też se punkciorów natłukę tymże sposobem.

Zawiodłeś mnie jednak pomijając krytykę dalszej części posta. Cóż to- brak chęci?
Jesienna deprecha? No, nie poddawaj się, na pewno znajdziesz jakąś literówkę, albo i prawdziwka leśnego Borowika,- BŁĄD ORTOGRAFICZNY, hejże do boju. Może nieścisłość w datach, ilościach wojsk, sumach łapówek...
Sakowicz (285 punktów)
Nazywanie rosyjskiego agenta z wieloletnim stażem mężem stanu to lekkie nadużycie.

A co do stanu wojennego. Przecież Jaruzelski był członkiem władz, które swoimi wspaniałymi rządami do stanu wojennego doprowadziły. Zatem wizja pana generała ratującego Polskę wprowadzeniem stanu wojennego przypomina sytuację strażaka, który wznieca pożary by je bohatersko gasić. Po co Rosjanie mieli wchodzić do Polski? Przecież mieli na miejscu lojalnego sługę, który w imię miłości z bratnimi towarzyszami nie dopuścił do upadku jedynego słusznego ustroju. Gdy parę lat później Rosjanie się na niego wypieli ratował już tylko siebie i kolegów. Istny heros ze spiżu.
oportunista (1711 punktów)
O panu Jaruzelskim wiele i wielu się wypowiadało i wypowiadać będzie. Prawdziwy człowiek, komunista tamtych czasów, jedno go w sposób zasadniczy odróżniało od reszty, nieprzeciętna inteligencja, ambicja i żądza władzy. Był karierowiczem pierwszej wody, nawet pierwszego tłoczenia. Lizusostwo w połączona z inteligencją, ambicją i pragmatyzmem, to wyniosło go na szczyty władzy, wielu dzisiejszych polityków zazdrości mu skuteczności.
Panowie z "Teraz My" powinni już dawno do swego tytułu dodać k...a, z taką myślą przecież ten program realizują, swoją małość nie pierwszy raz udowodnili, tak trzymać panowie, z prądem płyńcie wtedy najlepsze towarzystwo zapewnione.
Czytając wypowiedzi na temat generała, nie mogę wyjść z podziwu dla tych, co nazywają go mężem stanu, coś wam się chyba pochrzaniło, mężem związku a nie stanu był raczej, dobrze iż rozsądek kazał mu zdradzić, źle z nami w przeciwnym wypadku by było. Nie lubię go, zepsuł mi studniówkę i przedłużył pobyt w armii, ś....a i tyle, osobiste doświadczania są najgłębsze i szczere.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> Stan wojenny to był ciężki okres w naszej historii, ale lepszy
>niż okupacja radziecka, do której sądzę że tamtym czasie doszłoby

Gdybanie nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Jaruzelski jest zdrajcą, gdyż na rozkaz okupanta zdusił ruch niepodległościowy. Co za różnica, czy był to generał ruski czy polski - rozkaz i tak wydano w Moskwie, a polska armia była tylko częścią armii sowieckiej. Czy w 1968 Polska dokonała inwazji na Czechosłowację? Nie. ZSRR dokonał tej inwazji używając do tego oddziałów armii sowieckiej różnych narodów Imerium.

Okupacja była faktem, a polskie wojsko służyło okupantom. Każdego oficera po roku 1981 można nazwać zdrajcą.

A co by było, gdyby Jaruzelski odmówił? Ruscy postawiliby na czele armii innego zdrajcę, reszta przebiegałaby identycznie. Jak już zauważył Tołstoj pisząc Wojnę i Pokój: nie ma znaczenia osoba wodza, bo zdarzenia toczą się i tak pod wpływem miliardów innych czynników, równie ważnych jak zalety, wady i rozkazy wodza.

doku
28-11-2009 16:44 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Jaruzelski jest zdrajcą,...
>Jak już zauważył Tołstoj...: nie ma znaczenia osoba wodza,...

Jeśli x nie ma znaczenia, to również jego ewentualne wady i zalety.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli x nie ma znaczenia, to również jego ewentualne wady i zalety.

atrybuty iksa mogą mieć niewielki wpływ, jak miliardy innych czynników, ale nie to, kto jest iksem

doku
08-12-2009 18:01 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>atrybuty iksa mogą mieć niewielki wpływ, jak miliardy innych czynników, ale nie to, kto jest iksem

x to jego atrybuty i nic więcej. nie ma x-a poza jego atrybutami.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
07-12-2009 14:15 
 Ocena 3 na 3
frydryś (52 punktów)
>> Stan wojenny to był ciężki okres w naszej historii, ale lepszy
>>niż okupacja radziecka, do której sądzę że tamtym czasie doszłoby
>Gdybanie nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Jaruzelski jest zdrajcą, gdyż na rozkaz okupanta zdusił ruch niepodległościowy. Co za różnica, czy był to generał ruski czy polski - rozkaz i tak wydano w Moskwie, a polska armia była tylko częścią armii sowieckiej. Czy w 1968 Polska dokonała inwazji na Czechosłowację? Nie. ZSRR dokonał tej inwazji używając do tego oddziałów armii sowieckiej różnych narodów Imerium.
>Okupacja była faktem, a polskie wojsko służyło okupantom. Każdego oficera po roku 1981 można nazwać zdrajcą.
>A co by było, gdyby Jaruzelski odmówił? Ruscy postawiliby na czele armii innego zdrajcę, reszta przebiegałaby identycznie. Jak już zauważył Tołstoj pisząc Wojnę i Pokój: nie ma znaczenia osoba wodza, bo zdarzenia toczą się i tak pod wpływem miliardów innych czynników, równie ważnych jak zalety, wady i rozkazy wodza.
>
doku


Może ktoś mi wyjaśni, czy zdrajcą jest ten co odbudował spaloną stolicę, czy ten, co rzucił ją na stos, razem z jej mieszkańcami, dla swoich przegranych interesów politycznych?
Ten, który rozdał ziemię przymierającym głodem, czy ten, który do głodujących strzelał?
Ten, co pobudował fabryki i każdemu zapewnił pracę i utrzymanie, czy ten, kto doprowadził milion ludzi do bezrobocia a młodzeż wypchnął na emigrację?

Daj dobry Boże, żeby znowu rządzili nami zdrajcy. Bo pod rządami patriotów bez głowic boję się o przyszłość moich dzieci.
08-12-2009 17:39 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Może ktoś mi wyjaśni, czy zdrajcą jest ten co odbudował spaloną stolicę, czy ten, co rzucił ją na stos, razem z jej mieszkańcami, dla swoich przegranych interesów politycznych?
>Ten, który rozdał ziemię przymierającym głodem, czy ten, który do głodujących strzelał?
>Ten, co pobudował fabryki i każdemu zapewnił pracę i utrzymanie, czy ten, kto doprowadził milion ludzi do bezrobocia a młodzeż wypchnął na emigrację?
>Daj dobry Boże, żeby znowu rządzili nami zdrajcy. Bo pod rządami patriotów bez głowic boję się o przyszłość moich dzieci.

Prawie 35 lat żyłem pod sowiecką okupcją - cierpiałem jako dziecko, cierpiałem jako dorosły, a prawie wszystkich tych cierpień winni były rządzący socjaliści. Znałem ludzi, którzy cierpieli bardziej niż ja - byli z rozbitych rodzin, byli biedni, wdepnęli w towarzystwo gitowców, rozpili się i zdegenerowali jako partyjni, robole lub inni przedstawiciele ludu... a byli też i tacy, którzy bezpośrednio padli ofiarą terroru, bo walczyli z okupantem. Śmiało mogę powiedzieć, że moja ocena zdrajców jest zbyt łagodna, gdyż nie doświadczyłem ich najgorszych działań - tylko raz w życiu dostałem pałą podczas jakiejś zawieruchy i była to wbrew pozorom przyjemność - ten ból pleców odczuwałem jak medal za odwagę.

Jestem więc obiektywny, gdy wspominam i oceniam czasy PRL, z lekkim przechyłem w kierunku łagodzenia krytyki tamtych czasów. Zdaję sobie też sprawę z upływu czasu. Dzisiaj nie ma takiej biedy jak wtedy, choćby dlatego, że cały świat powoli się bogaci. Dzisiaj Polacy nie umierają z głodu zapomniani przez społeczeństwo, nie muszą płacić za telewizor kilku pensji, nie muszą potykać się w ciemnościach na ulicy, nie muszą oglądać znienawidzonego TVP (mamy normalne kanały), nie muszą w soboty chodzić do szkoły czy do pracy, ani w niedzielę na religię czy do kościoła.

Niemniej istnieje wiele atrybutów piekła i raju, które są ponadczasowe, i mogę Ci zaręczyć, że my, starzy, żyliśmy w piekle, podczas gdy wy, młodzi, żyjecie w raju. Nie musicie stać nocami w kolejkach przez trzy doby, żeby kupić najpotrzebniejsze rzeczy. Nie musicie patrzeć z nienawiścią na specjalne sklepy dla partyjnych, dla górników, dla oficerów, w których wszystko było tanio i bez kolejki. Nie musicie się ciągle legitymować na ulicy przed jakimiś tajniakami i społecznikami. Nie wyrzuca się was ze szkoły tylko za to, że jesteście Żydami. Nie musicie...

Fabryki pobudowali na Zachodzie, potem w II Rzplitej, reforma rolna to też wynalazek kapitalizmu...

doku
07-12-2009 14:59 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Jaruzelski jest zdrajcą
Byłbyś na tyle uprzejmy i dopisał "moim zdaniem", albo "dla mnie".
Nie jesteś żadnym autorytetem, byś miał autorytarnie ferować wyroki....bo ci się coś "porobiło".

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
07-12-2009 15:32 
 Ocena 1 na 1
frydryś (52 punktów)
>>Jaruzelski jest zdrajcą
>Byłbyś na tyle uprzejmy i dopisał "moim zdaniem", albo "dla mnie".
> Nie jesteś żadnym autorytetem, byś miał autorytarnie ferować wyroki....bo ci się coś "porobiło".
Ale jego zdanie jest jedynie słuszne i prawdziwe...
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> Nie jesteś żadnym autorytetem,

To oczywiste, dlatego unikam zbędnych wtrąceń

doku
08-12-2009 19:50 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)

>To oczywiste, dlatego unikam zbędnych wtrąceń
Za to pięknie się żalisz:
Cytat:
Prawie 35 lat żyłem pod sowiecką okupacją - cierpiałem jako dziecko, cierpiałem jako dorosły

Przypominasz mi bohatera "Monizy Clavier", z jego "O, tu, wybili, panie, za wolność wybili!".

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
diogenes (42753 punktów)
>Obejrzałam ...Jestem zbulwersowana

Chodziło wyłącznie o to.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365