 |
Na emeryturę - kiedy chcesz (prawie) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-12-2009 12:10 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Na emeryturę - kiedy chcesz (prawie)
4 na 4 | Moglibyśmy w ogóle zrezygnować z odgórnego określania wieku emerytalnego - zdradziła "Gazecie Wyborczej" minister pracy Jolanta Fedak. Dziś, żeby dostać emeryturę, trzeba mieć 60 lat (kobiety) lub 65 lat (mężczyźni). W myśl projektu rząd bądź parlament ustalałby, ile wynosi "minimalna godna emerytura". Osoba, która przekroczyłaby ten próg, mogłaby niezależnie od wieku odejść z pracy, proponuje Fedak. Jest jednak poważny minus. -Takie osoby musiałyby brać pod uwagę to, że dostaną mniejszą emeryturę, ostrzega Fedak. (źródło)Zastanawiam się czy to nie jest aby próba podwyższenia wieku emerytalnego do... nieskończoności. Wystarczy bowiem tak ustalić wysokość "minimalnej godnej emerytury", żeby prawie nikt nie był w stanie jej wypracować za życia.
W ten sposób załatwiłoby się problem bankruta ZUS, który w przyszłości wypłacałby świadczenia dla garstki osób, które jeszcze żyją i przeszły na emeryturę przed wprowadzeniem pomysłu pani Fedak. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-2 na 2 | Charczewski (4176 punktów) | > Moglibyśmy w ogóle zrezygnować z odgórnego określania wieku emerytalnego - zdradziła "Gazecie> Wyborczej" minister pracy Jolanta Fedak.> Dziś, żeby dostać emeryturę, trzeba mieć 60 lat (kobiety) lub 65 lat (mężczyźni). W myśl projektu> rząd bądź parlament ustalałby, ile wynosi "minimalna godna emerytura". Osoba, która przekroczyłaby> ten próg, mogłaby niezależnie od wieku odejść z pracy, proponuje Fedak.> Jest jednak poważny minus. -Takie osoby musiałyby brać pod uwagę to, że dostaną mniejszą> emeryturę, ostrzega Fedak.> (źródło)> Zastanawiam się czy to nie jest aby próba podwyższenia wieku emerytalnego do... >nieskończoności. Wystarczy bowiem tak ustalić wysokość "minimalnej godnej emerytury", żeby prawie >nikt nie był w stanie jej wypracować za życia. >W ten sposób załatwiłoby się problem bankruta ZUS, który w przyszłości wypłacałby świadczenia dla >garstki osób, które jeszcze żyją i przeszły na emeryturę przed wprowadzeniem pomysłu pani >Fedak.>
CHOLEWA
|
|
5 na 5 | placownik (17853 punktów) |
Z pomysłu Pan Minister wnioskuję, że admiratorzy modelu kapitałowego zaczynają zachodzić po rozum do głowy. Zaczyna do nich docierać, że po przejściu w stan zasłużonego spoczynku trudno im będzie wyżywić się "własnymi" pieniędzmi. Ktoś chlebek dla nich wypiekać będzie musiał, ktoś będzie musiał im go sprzedawać.
I kto będzie dla nich to robił? Ano ci sami co dzisiaj. Sporo tylko w wieku posunięci, lecz nadal pracujący, w nadziei że już za rok, czy dwa dopracują się "minimalnie godnej emerytury".
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
1 na 1 | dstr (1474 punktów) | >Zastanawiam się czy to nie jest aby próba podwyższenia wieku emerytalnego do... >nieskończoności.
Według mnie każdy powinien pracować tyle, na ile mu starczy sił, a armia emerytów przed 60 rokiem życia jest strasznym obciążeniem dla społeczeństwa. Żeby chociaż ci emeryci zajęli się czymś więcej niż tylko drobną konsumpcją...
Żeby nie było - nie jestem za wykorzystywaniem do pracy wszystkich. Ale obecnie duża część społeczeństwa przechodzi na emeryturę w dobrym stanie zdrowia i korzysta ze świadczeń, których sobie tak naprawdę nigdy nie sfinansowała.
Kiedyś w wiosce było dużo młodych i każdy po 50. urodzinach mógł sobie rozstawić leżak, pić oranżadę, opalać się cały dzień i żyć z datków od młodzieży. Teraz młodych jest mniej a starzy, których liczba się dramatycznie zwiększyła, dalej rozstawiają leżaki i żyją z datków od młodzieży... Tylko co to za życie skoro nie ma komu robić w polu i datki są małe? Biorąc po uwagę rozwój medycyny, będą tak żyli jeszcze długo, a młodzi z braku środków będą wstrzymywali się z decyzją o dzieciach (i koło się zamyka).
Nie mówię, że wszyscy muszą pracować, ale pracować powinni wszyscy do tego zdolni, ale niejeden emeryt jest w lepszym zdrowiu niż 25-letni rencista pracujący kilka godzin w tygodniu. Przydałby się chociaż jakiś wolontariat dla emerytów.
Z tego co wiem, pierwsze emerytury w Holandii były przeznaczone dla ludzi w wieku 75 lat. Można się domyślać, ilu ich było sto lat temu i przez jaki czas żyli z tej emerytury. Tymczasem obecne systemy zwalniają z odpowiedzialności za finansowanie społeczeństwa nawet kilkanaście procent (a może więcej?) ludzi w pełni zdolnych do pracy.
Wiek emerytalny musi być podwyższany wraz ze starzeniem się społeczeństw. W przeciwnym wypadku trzeba będzie importować młodych z innych miejsc, wrócić do niewolnictwa lub umierać powoli w powszechnym niedostatku.
Przy obecnym stanie brakuje mi mądrych i odważnych polityków, którzy by zaczęli mówić prawdę o tym, że wkrótce na emeryturze nikt nie będzie wychodził dobrze.
|
|
 | 2 na 2 | Matix (5786 punktów) | >Według mnie każdy powinien pracować tyle, na ile mu starczy sił
Jestem młody, zdrowy i pełen sił. Studiuję więc teraz nie da rady się wziąć za robotę, ale jak przyjdą wakacje jestem chętny! Tylko co z tego skoro tak naprawdę nie ma roboty w mojej mieścinie? Mam wyjeżdżać na wyspy? Tam też już się kończy robota. Jak dać bezrobotnym i rencistom i emerytom pracę, której nie ma?
|
|
|  | | stilgar (7322 punktów) | >>Według mnie każdy powinien pracować tyle, na ile mu starczy sił >Jestem młody, zdrowy i pełen sił. Studiuję więc teraz nie da rady się wziąć za robotę, ale jak przyjdą wakacje jestem chętny! Tylko co z tego skoro tak naprawdę nie ma roboty w mojej mieścinie? Mam wyjeżdżać na wyspy? Tam też już się kończy robota. Jak dać bezrobotnym i rencistom i emerytom pracę, której nie ma?
Znajdz sobie niszę rynkową i otwórz własny biznes, do wielu z nich nie potrzeba wielkich inwestycji a tylko chęci, zwłaszcza jeśli praca wiąże się z internetem, wtedy twoja lokalizacja zupełnie przestaje mieć znaczenie.
|
|
| |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >sobie niszę rynkową i otwórz własny biznes, do wielu z nich nie potrzeba wielkich inwestycji a tylko chęci, zwłaszcza jeśli praca wiąże się z internetem, wtedy twoja lokalizacja zupełnie przestaje mieć znaczenie. Znajdź mi niszę rynkową, abym mógł otworzyć własny biznes, dochodowy od samego początku na tyle, żeby mi starczyło na opłacanie ZUS-u, żebym starczyło mi na utrzymanie i na działkę dla ciebie za wskazanie pomysłu.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | |  | | stilgar (7322 punktów) | >>sobie niszę rynkową i otwórz własny biznes, do wielu z nich nie potrzeba wielkich inwestycji a tylko chęci, zwłaszcza jeśli praca wiąże się z internetem, wtedy twoja lokalizacja zupełnie przestaje mieć znaczenie. >Znajdź mi niszę rynkową, Phi. Typowo polska postawa. Daj mi. Zrób mi. Wymyśl za mnie. Niestety, samo z nieba nie spada. W dodatku, jak mam ci wymyslic nisze dla ciebie? Sam wiesz najlepiej, w czym jestes dobry, co umiesz/lubisz robic.
|
|
| | | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Potwierdziłeś zatem, że twoje rady są g...o warte, tak samo jak cała ideologia neoliberalna.
Nie wiem w jaki sposób zarabiasz na życie, ale wróżę ci świetlaną przyszłość jako wciskaczowi ogólnikowych kitów naiwnym. W tym celu możesz działać jako konsultant/doradca biznesowy albo autor podręczników typu "Jak zostać milionerem w miesiąc".
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
|  | 1 na 1 | dstr (1474 punktów) | > Jak dać bezrobotnym i rencistom i emerytom pracę, której nie ma?Możesz zbierać truskawki i porzeczki, roznosić ulotki, zmywać gary albo pilnować dzieci - ostatnio mało jest osób do tego chętnych. Jeżeli jesteś na to za dobry, to powinieneś bez problemu znaleźć jakąś pracę, staż lub wolontariat, które poszerzą Twoje horyzonty i dadzą Ci wartościowe doświadczenie. Wystarczy zacząć szukać z odpowiednim wyprzedzeniem. Jeżeli lokalizacja jest problemem to możesz poszukać pracy zdalnej np. tłumaczenie. Jeżeli byś chciał coś konstruktywnego zrobić dla PSR, to sądzę, że znajdziesz na tym forum kogoś, kto Ci w tym pomoże.
|
|
 | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> Przy obecnym stanie brakuje mi mądrych i odważnych polityków, którzy by zaczęli mówić prawdę o tym, że wkrótce na emeryturze nikt nie będzie wychodził dobrze. A mnie z kolei, brakuje mądrych i zdecydowanych polityków, którzy opracowaliby sensowną politykę pronatalistyczną, przestaliby gadać i zaczęliby wdrażać ją w życie. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | dstr (1474 punktów) | > A mnie z kolei, brakuje mądrych i zdecydowanych polityków, którzy opracowaliby sensowną politykę pronatalistyczną, przestaliby gadać i zaczęliby wdrażać ją w życie.Proponuję zacząć od uzależnienia stawek procentowych podatku od dochodów od liczby dzieci. Różnica w podatku wielkości 15% pomiędzy bezdzietnymi a dzieciatymi na pewno dałaby szybkie efekty. Wówczas nawet in vitro nie trzeba byłoby refundować, tylko budować żłobki  .
|
|
| |  | 2 na 2 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Ja myślę, że lepiej było by zacząć od budowy żłobków a podatki zostawić na później. Za 15% dochodu dziecka i tak nie utrzymasz, a jeżeli posiadanie dziecka ma się wiązać z brakiem dochodu w ogóle (uniemożliwia pracę) to 15% z 0 atrakcyjne nie jest.
|
|
| |  | | lukasz9 (1220 punktów) | przecież jest pisowska ulga prorodzinna
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Za każde dziecko podatek mniejszy o 15%?
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
|  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > A mnie z kolei, brakuje mądrych i zdecydowanych polityków, którzy opracowaliby sensowną politykę pronatalistyczną, przestaliby gadać i zaczęliby wdrażać ją w życie.Jaki ma to sens na dłuższą metę? Przecież ludzi nie może być ciągle coraz więcej aż w końcu nieskończenie wiele.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
 | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Według mnie każdy powinien pracować tyle, na ile mu starczy sił A co proponujesz potem? Gaz i do pieca czy kula w potylicę i do dołu z wapnem?
>Tymczasem obecne systemy zwalniają z odpowiedzialności za finansowanie społeczeństwa nawet kilkanaście procent (a może więcej?) ludzi w pełni zdolnych do pracy. Po pierwsze - emerytura jest to taki czas, kiedy już nie trzeba pracować, a tym samym płacić podatków od dochodu. Po drugie - pracujący emeryt płaci podatek od całości dochodów, wliczając w to emeryturę.
>Wiek emerytalny musi być podwyższany wraz ze starzeniem się społeczeństw. W przeciwnym wypadku trzeba będzie importować młodych z innych miejsc, wrócić do niewolnictwa lub umierać powoli w powszechnym niedostatku. Policzmy: Zarobki 2000 zł miesięcznie brutto, to składki na ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne ok. 35% zarobków brutto, czyli 700 zł.
Przez 25 lat pracy daje to 25 X 12 X 700 zł = 210 000 zł.
Niech emeryt pożyje 15 lat na emeryturze - ile powinna wynosić jego miesięczna emerytura w tym czasie? 210 000 zł / (15 X 12) = 1166 zł. Czy tyle dostanie? Oczywiście NIE.
Ale to nie wszystko - przecież statystyczna długość życia mężczyzny w Polsce nie wynosi 80 lat (jak w wyliczeniach powyżej), ale zaledwie 71 lat (dane za rok 2008).
Zatem statystyczny emeryt nigdy nie odbierze 9 X 12 X 700 zł, czyli 75 600 zł. Tyle zostawi w systemie dla innych.
>Przy obecnym stanie brakuje mi mądrych i odważnych polityków, którzy by zaczęli mówić prawdę o tym, że wkrótce na emeryturze nikt nie będzie wychodził dobrze. Ale nie dlatego, że emeryt dostaje więcej niż mu się należy, ale dlatego, że system jest chory. 15 lat pracy dla mundurowych (w tym pracowników za biurkami), ekstra świadczenia dla byłych SB-ków, UB-ków, finansowanie budów ZUS-woskich pałaców ze składek, fikcyjne renty inwalidzkie - to są przyczyny permanentnego deficytu ZUS-u.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
|  | 1 na 1 | dstr (1474 punktów) | >>Według mnie każdy powinien pracować tyle, na ile mu starczy sił >A co proponujesz potem? Gaz i do pieca czy kula w potylicę i do dołu z wapnem? Jeżeli starcza ci sił na pracę 2 dni w tygodniu bez ryzyka utraty zdrowia, masz 70 lat i chęci, to czasem można coś zrobić, nie? Nie mówię tu o kopaniu węgla. To może być upieczenie ciastek na zebranie lokatorów albo jakakolwiek stała lub chwilowa aktywność.
>Policzmy: >Zarobki 2000 zł miesięcznie brutto, to składki na ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne ok. 35% zarobków brutto, czyli 700 zł. >Przez 25 lat pracy daje to 25 X 12 X 700 zł = 210 000 zł. >Niech emeryt pożyje 15 lat na emeryturze - ile powinna wynosić jego miesięczna emerytura w tym czasie? 210 000 zł / (15 X 12) = 1166 zł. Czy tyle dostanie? Oczywiście NIE. >(...)
Zapomniałeś odliczyć ryzyko inwalidztwa, macierzyńskie, chorobowe itd.
Przez 25 lat pracy daje to 25 X 12 X 700 zł = 210 000 zł. - około 0.5 roku chorobowego -4 000 - około 0.25 roku pobierania 70% pensji z systemu na chorobowym -6 000 - około 0.75 roku pobierania zasiłku dla bezrobotnych -6 000 - około roku pobierania renty inwalidzkiej -10 000 - inne świadczenia systemowe -5 000 --------------------------------------------------------------------------------------- 179 000
Z tego robi się 994 zł na miesiąc. Od tego musimy jeszcze odjąć składkę na liczniejsze poprzednie pokolenie i niewydajny system emerytalny (za który odpowiedzialne jest państwo, czyli głównie rządzący, ale pośrednio my wszyscy).
>Ale to nie wszystko - przecież statystyczna długość życia mężczyzny w Polsce nie wynosi 80 lat (jak w wyliczeniach powyżej), ale zaledwie 71 lat (dane za rok 2008).
Statystyczna długość życia ludzi pracujących (chorzy mniej pracują), którzy dożyli wieku emerytalnego (już nie umrą w wieku 40 lat, a tacy też składają się na tą średnią) jest wyższa.
>15 lat pracy dla mundurowych (w tym pracowników za biurkami), ekstra świadczenia dla byłych SB-ków, UB-ków, finansowanie budów ZUS-woskich pałaców ze składek, fikcyjne renty inwalidzkie - to są przyczyny permanentnego deficytu ZUS-u.
System jest chory. I co z tego? Do naprawy tego potrzeba odważnych polityków. Jak społeczeństwo ich sobie wybierze, to będzie miało lepsze emerytury.
|
|
 | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | >Żeby nie było - nie jestem za wykorzystywaniem do pracy wszystkich. Ale obecnie duża część społeczeństwa przechodzi na emeryturę w dobrym stanie zdrowia i korzysta ze świadczeń, których sobie tak naprawdę nigdy nie sfinansowała.
A inni sobie finansowali a wieku emerytalnego nie dożyli. Cały ten system emerytalny jest do bani. Tego rodzaju ubezpieczenie nie powinno być przymusowe; niech każdy sam (lub w porozumieniu z ubezpieczycielem) zdecyduje ile odłożyć i kiedy przejść na emeryturę. Tak byłoby chyba najlepiej. Problem tylko w tym, skąd teraz wziąć pieniądze na emerytury dla tych, którzy już je wypracowali.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
|  | | dstr (1474 punktów) | >A inni sobie finansowali a wieku emerytalnego nie dożyli. A inni popracowali tydzień, spadli ze schodów i są na rencie całe życie. Składki do ZUS nie idą w całości na NASZĄ emeryturę, ale w razie konieczności, to inni robią na nas zrzutkę.
|
|
| |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | >A inni popracowali tydzień, spadli ze schodów i są na rencie całe życie.
I ile miesięcznie renty przykładowo dostają?
>Składki do ZUS nie idą w całości na NASZĄ emeryturę, ale w razie konieczności, to inni robią na nas zrzutkę.
Gdyby tak było, to byłby to może nie najgorszy system. W rzeczywistości jednak spora część wspólnych pieniędzy ginie nie wiadomo gdzie. Pomijając nawet to, chciałbym, aby ktoś spytał mnie, czy chcę w tym systemie wzajemnego ubezpieczenia uczestniczyć. A tak się składa, że nie chcę. Dlatego, że kosztuje mnie to niemało a korzyści z tego będę miał marne albo żadne.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | |  | | dstr (1474 punktów) | > I ile miesięcznie renty przykładowo dostają?1.3.2009:
Renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy - 675,10 zł. Renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy - 519,30 zł. Renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową oraz renta rodzinna wypadkowa - 810,12 zł. Renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową - 623,16 zł.> Pomijając nawet to, chciałbym, aby ktoś spytał mnie, czy chcę w tym systemie wzajemnego ubezpieczenia uczestniczyć.Uczestniczysz, ale jest duży, niewydajny i obowiązkowy. > A tak się składa, że nie chcę.To zrozumiałe, ale państwo musi utrzymywać także tych, którzy nie mogą pracować z różnych przyczyn, np. rencistów. Ktoś się na to musi składać. > A tak się składa,że jak Ci worek kartofli na głowę spadnie i dostaniesz grupę inwalidzką, to wniosek o rentę zapewni Ci minimalne utrzymanie. Nawet, jeżeli jesteś przeciwnikiem tego systemu. > Dlatego, że kosztuje mnie to niemało a korzyści z tego będę miał marne albo żadne.Oczywiście, lepiej by było, gdybyś mógł opłaty na rzecz ZUS zastąpić prywatnym ubezpieczeniem. Ale państwo zapewnia autentyczne minimum i przynajmniej w teorii jest mniej zachłanne niż firmy ubezpieczeniowe, które znajdą milion powodów, żeby Ci nie płacić.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | > >I ile miesięcznie renty przykładowo dostają?> 1.3.2009:> Renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy - 675,10 zł.> Renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy - 519,30 zł.> Renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową oraz renta rodzinna wypadkowa - 810,12 zł.> Renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową - 623,16 zł.Same zawrotne kwoty  Czynszu płacę 400zł np. Osobno za prąd i gaz a jeszcze przydałoby się zapełnić żołądek. Skąd wziąć na leki i ubrania? Na cokolwiek skąd wziąć? > >A tak się składa, że nie chcę.> To zrozumiałe, ale państwo musi utrzymywać także tych, którzy nie mogą pracować z różnych przyczyn, np. rencistów. Ktoś się na to musi składać.Jeśli zrozumiałe, to czemu Państwo nie utrzymuje? Bo wypłacanie kwot w podanych wyżej wysokościach, nazwać utrzymywaniem, nie sposób. > >A tak się składa,> że jak Ci worek kartofli na głowę spadnie i dostaniesz grupę inwalidzką, to wniosek o rentę zapewni Ci minimalne utrzymanie.Jakąś dopłatę do utrzymania. Na pełne utrzymanie, nawet na bardzo niskim poziomie, nie wystarczy. > Nawet, jeżeli jesteś przeciwnikiem tego systemu.A ksiądz się za Ciebie pomodli, nawet jeśli go nie lubisz. Wystarczy płacić na ofiarę. > Oczywiście, lepiej by było, gdybyś mógł opłaty na rzecz ZUS zastąpić prywatnym ubezpieczeniem. Ale państwo zapewnia autentyczne minimum i przynajmniej w teorii jest mniej zachłanne niż firmy ubezpieczeniowe,Byłoby lepiej. Niech funkcjonuje ZUS i ubezpieczyciele prywatni. Zostawcie mi wybór z kim wolę zawrzeć umowę. Niech będzie jakakolwiek konkurencja. Rolą Państwa jest dopilnowanie by strony dotrzymywały umów. Jeśli więc podpiszę umowę z ubezpieczycielem i spadnie mi na głowę worek ziemniaków, to będzie mnie utrzymywał ubezpieczyciel. Pod warunkiem, oczywiście, że zawarłem z nim taką umowę. Warunki umów u różnych ubezpieczycieli mogę porównywać, negocjować i w końcu nie zgodzić się na nie a ZUS zabiera po prostu moje pieniądze niczym mafia, haracz. > które znajdą milion powodów, żeby Ci nie płacić.ZUS nie jest pod tym względem lepszy. Słyszałeś może o czymś takim jak niezdolność do pracy, bez prawa do zasiłku?
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | | | |  | | dstr (1474 punktów) | > Same zawrotne kwoty Czynszu płacę 400zł np. Osobno za prąd i gaz a jeszcze przydałoby się zapełnić żołądek. Skąd wziąć na leki i ubrania? Na cokolwiek skąd wziąć?> (...) Bo wypłacanie kwot w podanych wyżej wysokościach, nazwać utrzymywaniem, nie sposób.Przecież piszę, że to minimum. Jakby państwo miało płacić więcej, to Ty byś mniej zarabiał i jeszcze bardziej psioczył na system. > A ksiądz się za Ciebie pomodli, nawet jeśli go nie lubisz. Wystarczy płacić na ofiarę.W Twoim przykładzie kasa idzie nie w tą stronę, co trzeba, a i podanie składa kto inny...  > Niech funkcjonuje ZUS i ubezpieczyciele prywatni. Zostawcie mi wybór z kim wolę zawrzeć umowę. Niech będzie jakakolwiek konkurencja. Rolą Państwa jest dopilnowanie by strony dotrzymywały umów.Mieszkam w Holandii, mam umowę zdrowotną z prywatnym ubezpieczycielem, firma odkłada mi na emeryturę, a i tak dodatkowo płacę państwu. Ktoś musi utrzymać sieroty, bezrobotnych i obecnych emerytów. > Słyszałeś może o czymś takim jak niezdolność do pracy, bez prawa do zasiłku?Słyszałem. I takie rzeczy się zdarzają. Jak chcesz to zmienić, to pisz do swojego posła/senatora.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Przecież piszę, że to minimum.Uważam, że to mniej niż minimum. > Jakby państwo miało płacić więcej, to Ty byś mniej zarabiał i jeszcze bardziej psioczył na system.Dlatego mówię, niech będzie jasna umowa, co, jak, kiedy, w jakiej wysokości. Płacę niższe składki- będę miał mniejsze świadczenia. Płacę wyższe? Wyższe świadczenia. Albo emerytura szybciej. Niech ubezpieczyciele (i ewentualnie ZUS) zaproponują, co mogą. Dajcie mi wybór; niech sam zdecyduję, co mnie urządza. A jeśli żadna oferta mi nie odpowiada, to nie zabierać moich pieniędzy. > Mieszkam w Holandii, mam umowę zdrowotną z prywatnym ubezpieczycielem, firma odkłada mi na emeryturę, a i tak dodatkowo płacę państwu. Ktoś musi utrzymać sieroty, bezrobotnych i obecnych emerytów.To pisz do swojego posła  Mówiąc poważnie, a jak się nazywa ta dodatkowa opłata? Bardziej "podatek" czy bardziej "twoje oszczędności"?
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | dstr (1474 punktów) | > Uważam, że to mniej niż minimum.Taki człowiek niejednokrotnie ma większy przychód/os. niż wiele rodzin z dwójką pracujących rodziców. Czy to za mało? Być może. Czy byłoby sprawiedliwe, gdyby mieli więcej? Chyba nie. Polska jest (w porównaniu do krajów starej Europy) biednym krajem, więc ci, którzy bidują, bidują biedniej niż gdzie indziej. > A jeśli żadna oferta mi nie odpowiada, to nie zabierać moich pieniędzy.Muszą wziąć chociaż trochę, bo inaczej rencista piętro wyżej umrze z głodu. Chyba, że jesteś za... > >Mieszkam w Holandii, mam umowę zdrowotną z prywatnym ubezpieczycielem, firma odkłada mi na emeryturę, a i tak dodatkowo płacę państwu. Ktoś musi utrzymać sieroty, bezrobotnych i obecnych emerytów.> To pisz do swojego posła  Mi to nie przeszkadza  > Mówiąc poważnie, a jak się nazywa ta dodatkowa opłata? Bardziej "podatek" czy bardziej "twoje oszczędności"?Pierwsza opłata poza podatkiem to kilkanaście procent na AOW. Jest to emerytura, którą sobie zbierasz za samo mieszkanie w Holandii (2% na rok między 15. a 65. rokiem życia - niedługo to się zmieni w związku z podwyższeniem wieku emerytalnego do 67 lat). Finansują ją na wszyscy pracujący. Nie idzie to na żadne konto. Po prostu muszę zaufać, że ktoś w przyszłości mnie sfinansuje. Poza tym największa jest opłata z tytułu prawa o ubezpieczeniu od opieki. Pracodawca ma obowiązek mi ją doliczyć do pensji brutto (czyli płacę od niej podatek). Wynosi około 6-7% (wysokość ustalana co roku roku).
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Taki człowiek niejednokrotnie ma większy przychód/os. niż wiele rodzin z dwójką pracujących rodziców. Czy to za mało? Być może. Czy byłoby sprawiedliwe, gdyby mieli więcej? Chyba nie. Polska jest (w porównaniu do krajów starej Europy) biednym krajem, więc ci, którzy bidują, bidują biedniej niż gdzie indziej.Pewnie racja. > >A jeśli żadna oferta mi nie odpowiada, to nie zabierać moich pieniędzy.> Muszą wziąć chociaż trochę, bo inaczej rencista piętro wyżej umrze z głodu. Chyba, że jesteś za...I to jest cały i jedyny ból. Gdyby rencista kiedyś ubezpieczył się sam, nie musiałoby mnie to obchodzić. Wiadomo, że tak czy inaczej musiałbym na jakiegoś płacić, bo to każde towarzystwo ubezpieczeniowe ma wkalkulowane w składki. Problem w tym, że każdy jest ubezpieczony w ZUS-ie i teraz gdyby odeszła np. połowa płatników składek, to wszyscy pobierający świadczenia zostaliby z połową jego wysokości. Zamknięte koło. Mówię, jak by mi się podobało a nie co należy zrobić aby to urzeczywistnić, bo tego nie wiem. > >>Mieszkam w Holandii, mam umowę zdrowotną z prywatnym ubezpieczycielem, firma odkłada mi na emeryturę, a i tak dodatkowo płacę państwu. Ktoś musi utrzymać sieroty, bezrobotnych i obecnych emerytów.> >To pisz do swojego posła  > Mi to nie przeszkadza  To się świetnie składa. Może mógłbyś utrzymywać również tych, na których ja płacę?  > Pierwsza opłata poza podatkiem to kilkanaście procent na AOW. Jest to emerytura, którą sobie zbierasz za samo mieszkanie w Holandii (2% na rok między 15. a 65. rokiem życia - niedługo to się zmieni w związku z podwyższeniem wieku emerytalnego do 67 lat). Finansują ją na wszyscy pracujący. Nie idzie to na żadne konto. Po prostu muszę zaufać, że ktoś w przyszłości mnie sfinansuje.> Poza tym największa jest opłata z tytułu prawa o ubezpieczeniu od opieki. Pracodawca ma obowiązek mi ją doliczyć do pensji brutto (czyli płacę od niej podatek). Wynosi około 6-7% (wysokość ustalana co roku roku).Dzięki.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
1 na 1 | sa_sa_sa (30 punktów) | Chodzi o to, aby Polacy pracowali dłużej, zaciągali większe kredyty w bankach, płacili dłużej podatki, itd.
Zasłona dymna, a nie działania prowadzące do długofalowej poprawy poziomu życia w tym kraju.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|