 |
Dlaczego dusza (w powszechnym pojęciu) nie ma prawa istnieć. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-04-2013 18:49 | Jestem, który nie jestem (4 punktów) | Dlaczego dusza (w powszechnym pojęciu) nie ma prawa istnieć. | Jako osoba niewierząca, uczęszczająca na religię w gimnazjum, ze względu na poglądy rodziców, a właściwie schemat "wiara rodziców = wiara dziecka", muszę wysłuchiwać licznych głupot. Jedną z takich głupot jest istnienie duszy jako niematerialnego bytu o cechach osobowych. Dlaczego o cechach osobowych? Ponieważ z bełkotu katechety wywnioskować można, że jaki człowiek jest za życia (jakie ma cechy), takim opuszcza swoje ciało po śmierci. A więc życie kształtuje duszę.
Załóżmy, że osoba X zachowuje się wg. kościoła "nienormalnie", co jest wrodzone. Przykładem czegoś takiego jest np. orientacja seksualna. No więc czy można taką osobę winić za to jaką jest? Otóż nie. Ale wg. nauki kościoła dusza tej osoby do nieba nie pójdzie. Więc idzie do piekła, bo się urodziła. Albo dusza dziecka z ADHD, które umiera zanim ADHD "złagodnieje". Jego dusza zaraz po śmierci idzie na dwór pobiegać. A co jeśli nie jest tak? Jeśli po śmierci nasza dusza staje się inna... czysta... Wtedy mamy do czynienia z odebraniem człowiekowi wolnej woli przez samego boga. Niegdyś katechetka powiedziała mi, że po śmierci dusza jest wolna od grzechu. Człowiek bez woli czynienia zła (grzechu) nie ma wolnej woli. A propos wolnej woli: Ostatnio zapytałem katechety, czy jeśli bóg wie wszystko, a co za tym idzie również to co człowiek zrobi, to czy mamy wolną wolę? Odpowiedział, że bóg "przewiduje scenariusze", więc jeśli nie wie którą drogą pójdę, to nie wie też wszystkiego. Na podstwie powyższego stwierdzam ,że dusza jaką jest postrzegana, z mojego filozoficznego punktu widzenia, nie istnieje, bo tego jaką jest nie warunkuje wolna wola, i nie do końca decydujemy jakimi jesteśmy. *Co nie znaczy, że w ogóle uważam, że istnieje.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Mateusz Wert (153 punktów) | Dusza nie istnieje również wg Biblii. Kościół wybiera sobie co chce. Według Biblii człowiek nie ma duszy, piekło nie istnieje itp. Kościół to fałszywy prorok  Ale jak dla mnie to cała Biblia jest obłudą
|
|
| pawel_wr (4297 punktów) | > Jako osoba niewierząca, uczęszczająca na religię w gimnazjum, ze względu na poglądy >rodziców, a> właściwie schemat "wiara rodziców = wiara dziecka", muszę wysłuchiwać licznych >głupot.[...] > Załóżmy, że osoba X zachowuje się wg. kościoła "nienormalnie", co jest wrodzone. >Jako osoba chodząca na religię tylko wskutek presji rodziców wyrażam współczucie. Jeśli twój katecheta lubi dyskutować , a ty masz odpowiednio wiele odwagi , to zajrzyj tutaj : www.racjonalista.pl/forum.php/s,559277
|
|
2 na 2 | Ania. (14138 punktów) | Gdyby to dusza decydowała o naszej osobowości, to jak wyjaśnić np. zmiany osobowości po urazach neurologicznych? Zmiany osobowości w wyniku chorób neurologicznych i psychiatrycznych?
|
|
 | | Jestem, który nie jestem (4 punktów) | >Gdyby to dusza decydowała o naszej osobowości, to jak wyjaśnić np. zmiany osobowości po urazach neurologicznych? >Zmiany osobowości w wyniku chorób neurologicznych i psychiatrycznych?
No dokładnie to mam na myśli. Masz całkowitą rację, tylko inny przykład. W wyniku takich zmian niekiedy człowiek staje się skłonny do grzechu, więc idzie do piekła, ale czy można go winić za coś co nie zależy od jego "wolnej woli"? Dlatego dusza nie istnieje, bo nie ma zależności pomiędzy rzekomą wolą a osobowością tzn. tylko interpretujemy to co naturalne jako własną decyzję.
|
|
|  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >No dokładnie to mam na myśli. Masz całkowitą rację, tylko inny przykład. W wyniku takich zmian niekiedy człowiek staje się skłonny do grzechu, więc idzie do piekła, ale czy można go winić za coś co nie zależy od jego "wolnej woli"? Jaki grzech i jakie piekło? Toż te pojęcia z nauką nic wspólnego nie mają. Jakże więc choroby neurologiczne miałyby do grzechu prowadzić? To do czego takie choroby mogą prowadzić to rozmaite zaburzenia, nie zaś grzech będący stricte teistycznym pojęciem. Dlatego dusza nie istnieje, bo nie ma zależności pomiędzy rzekomą wolą a osobowością tzn. tylko interpretujemy to co naturalne jako własną decyzję. Powiedziałbym raczej, że dusza nie istnieje tak po prostu. Bo nie ma ku temu żadnych naukowych przesłanek, nie zaś z powodu związku - czy jego braku - z "wolą" i "osobowością"
|
|
| |  | 2 na 2 | Ania. (14138 punktów) | >>No dokładnie to mam na myśli. Masz całkowitą rację, tylko inny przykład. W wyniku takich zmian niekiedy człowiek staje się skłonny do grzechu, więc idzie do piekła, ale czy można go winić za coś co nie zależy od jego "wolnej woli"? Nie wiem czy jest sens zastanawiać się nad zasadnością skazania na piekło przy niemal pewnym nieistnieniu duszy i piekła. Im głębiej dasz się wciągnąć w dyskusję z wierzącym, tym gorsze masz szansę na cokolwiek - zaraz znajdzie sto racjonalizacji bzdurki.
>Powiedziałbym raczej, że dusza nie istnieje tak po prostu. Bo nie ma ku temu żadnych naukowych przesłanek, nie zaś z powodu związku - czy jego braku - z "wolą" i "osobowością" Też tak sądzę.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|