 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-05-2013 11:10 | owcawcierniach (-5 punktów) | powołanie
-6 na 6 | a co powiecie Państwo na to... jestem po rozwodzie cywilnym z mężem mąż ożenił sie drugi raz i ma dzieci w nowym związku ja mam 39 lat syna 21 lat pracuje w służbach mundurowych w tym roku kupiłam dla mnie i syna mieszkanie jestem wierząca i mimo traumatycznej przeszłości głęboko wierząca po rozwodzie jestem 12 lat i tak na marginesie w pracy mam regularnie badania psychiatryczne z uwagi na charakter pracy'' ogólnie jestem szczęśliwa i nie zamierzam uciekać przed życiem ponieważ nie mam przed czym tym bardziej ze mam dobra prace i mieszkanie na które długo czekałam i to własnościowe niemniej jednak pragne bardzo odejśc do klasztoru ..bardzo bardzo isć do domu Ojca i pracowaĆ bez reszty dla ubogich nic nie żadając w zamian pragnę tam spalać sie z miłosci do Boga słuzac drugiemu człowiekowi ,,NIESTETY kosciół katolicki nie przyjmuje po rozwodzie nawet nie winnych...i tu pojawia sie pytanie co mam zrobic ile mam zapłacic czy nie wiem już co zrobić zaznaczam ze mam silne powołanie ..problemem jest to ze mój były maż złamał śluby za które ja muszę pokótować może ktoś mądry sie wypowie tylko bez cytatów ze zona związana jest z mężem aż do śmierci on ma inne dzieci ..a ja zaznaczam nie chce psuc jemu nowego związku i dziekuję Bogu za ten krzyż pragnę pomagać ludziom w zakonie wręcz szczoteczka do zębów schody myć ale zobaczcie nie mogę. Mod: Uprzejmie przypominam, że na tym forum poprawna pisownia jest wymogiem regulaminowym. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > a co powiecie Państwo na to... jestem po rozwodzie cywilnym z mężem mąż ożenił sie drugi raz i maPrzed bogami dalej jesteś związana. > dzieci w nowym związku ja mam 39 lat syna 21 lat pracuje w służbach mundurowych w tym roku kupiłam> dla mnie i syna mieszkanie jestem wierząca i mimo traumatycznej przeszłości głęboko wierząca poBogowie widząc Twoją wiarę nieustannie i złośliwie Cię doświadczają. > rozwodzie jestem 12 lat i tak na marginesie w pracy mam regularnie badania psychiatryczne z uwagi na> charakter pracy'' ogólnie jestem szczęśliwa i nie zamierzam uciekać przed życiem ponieważ nie mamTwierdzisz, że jesteś szczęśliwa, ale widzę spore ubytki w piramidzie Masłowa. Wmawiasz sobie, że jesteś szczęśliwa. > przed czym tym bardziej ze mam dobra prace i mieszkanie na które długo czekałam i to własnościowe> niemniej jednak pragne bardzo odejśc do klasztoru ..bardzo bardzo isć do domu Ojca i pracowaĆ bez> reszty dla ubogich nic nie żadając w zamian pragnę tam spalać sie z miłosci do Boga słuzac drugiemuDo pomagania ubogim nie jest potrzebne życie klasztorne. > człowiekowi ,,NIESTETY kosciół katolicki nie przyjmuje po rozwodzie nawet nie winnych...i tu pojawiaJak to niewinnych? Przecież wzięłaś ślub i teraz próbujesz się oszukiwać? "Co bóg związał, niech człowiek się nie waży rozdzielać." To nie wina Kościoła, ale tak rzekomo powiedział Twój urojony bóg. Ty świadomie tkwisz w tych zasadach. Zawarłaś związek i skonsumowałaś go. Rozwodów nie ma, a warunków unieważnienia nie spełniasz. > sie pytanie co mam zrobic ile mam zapłacic czy nie wiem już co zrobić zaznaczam ze mam silneChcesz przekupić boga pieniędzmi? > powołanie ..problemem jest to ze mój były maż złamał śluby za które ja muszę pokótować może ktoś> mądry sie wypowie tylko bez cytatów ze zona związana jest z mężem aż do śmierci on ma inne dzieciAle takie zasady obowiązują w Twojej religii. Możesz je złamać, albo odrzucić ale tylko razem z całą religią. > ..a ja zaznaczam nie chce psuc jemu nowego związku i dziekuję Bogu za ten krzyż pragnę pomagaćZa myślenie o przekupstwie boga powinien Cię dodatkowo doświadczyć dodatkowym cierpieniem. > ludziom w zakonie wręcz szczoteczka do zębów schody myć ale zobaczcie nie mogę.  Masz przechlapane. Zaproponował bym Ci racjonalizm i odrzucenie urojeń, ale było by to opisane w Biblii "ziarno, które padło na skałę i uschło".
|
|
10 na 10 | pawel_wr (4297 punktów) |
[...] >sie pytanie co mam zrobic ile mam zapłacic czy nie wiem już co zrobić zaznaczam ze mam silne >powołanie ..problemem jest to ze mój były maż złamał śluby za które ja muszę pokótować może ktoś >mądry sie wypowie [...]
Najlepiej nie pisać postów , które są nieudolną i prymitywna prowokacją.
|
|
4 na 4 | panTeista (6811 punktów) | >niemniej jednak pragne bardzo odejśc do klasztoru ..bardzo bardzo isć do domu Ojca
Ojciec w Twojej wierze jest wszędzie- można modlić się i spalać z miłości do Boga w dowolnym miejscu.
>i pracowaĆ bez reszty dla ubogich
Można to robić w formie wolontariatu.
>nic nie żadając w zamian
Przypuszczam że jednak oczekujesz zakwaterowania, wiktu i ubrania.
>pragnę tam spalać sie z miłosci do Boga
Do tego nie potrzeba klasztoru, przełożonej, przeora. Pomiędzy człowiekiem a Bogiem nie potrzeba pośredników.
>słuzac drugiemu człowiekowi ,,NIESTETY kosciół katolicki nie przyjmuje po rozwodzie
Żeby służyć drugiemu człowiekowi, nie potrzebny jest strój i stan zakonny.
>pytanie co mam zrobic ile mam zapłacic
Możesz podjąć się wolontariatu w hospicjum, a pieniądze przeznaczyć na swoje utrzymanie lub oddać potrzebującym np. na leczenie.
>wręcz szczoteczka do zębów schody myć
To byłoby marnotrawstwo, możesz spożytkować swój zapał do służenia w sposób bardziej pożyteczny dla bliźnich. A więc z większą zasługą u Twojego Boga.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
1 na 1 | Grey (2102 punktów) | Wydaje mi się, że nie jest trudno załatwić unieważnienie małżeństwa. Coś się na pewno na Twojego męża znajdzie  Poza tym, jak nie masz nowego partnera, to nie masz grzechu, bo nie cudzołożysz. Pogadaj z proboszczem lepiej.
|
|
2 na 2 | Dariusz Godyń (2403 punktów) | > a co powiecie Państwo na to... Nie wiem co Państwo powie, ja powiem tyle, że skoro przez 12 lat nie byłaś w stanie uporządkować swojego życia i motasz się w paranoicznych fantazjach, których kulminacją jest Twój wpis na Racjonaliście, masz marne szanse na wyjście z tego bajzlu. Nie wiem czy to nie za późno dla Ciebie lecz polecam poczytanie artykułów na Racjonaliście i zastanowienie się czy zamieszczanie takich tematów na tym forum ma jakiś sens.
|
|
1 na 1 | Grey (2102 punktów) | Przypomniałem sobie coś - podobno można iść do zakonu, jeśli mąż/żona się zgodzi i jeśli dzieci są dorosłe. A przecież wg. kościoła nadal jesteś mężatką, i to uczciwą mężatką. Poproś męża o zgodę i po problemie. Jeśli będzie potrzebne unieważnienie, to rzeczywiście trzeba będzie zapłacić. Za darmo to nie jest, ale też nie jest takie drogie. Najwyżej kredyt weźmiesz a potem czmychniesz do zakonu. A teraz skończ się użalać nad sobą i do roboty.
|
|
1 na 1 | wozieee (274 punktów) | Zbanować.
|
|
| Kiełczewski (439 punktów) | >a co powiecie Państwo na to...
Nic prostszego.Zmień wyznanie np.Polski Kościół Katolicki/tam sakramenty KRK nie obowiązują/,wstąp do zakonu.A jeśli zechcesz przenieś się do jakiegokolwiek żeńskiego zakonu KRK,na 90% przyjmą Cię jako zbłąkaną owieczkę.Tylko po co Ci to?
|
|
4 na 4 | Irracja (4721 punktów) | >... i dziękuję Bogu za ten krzyż...
... jednego nie rozumiem w Twojej mentalności katolickiej. Z jednej strony dziękujesz Bogu za ten krzyż, za to co cię spotkało i spotka. A z drugiej strony się buntujesz i szukasz pomocy by "zmusić boga" aby uległ Twojemu pragnieniu i widzimisię. Mogę zrozumieć ateistę, czy innego "buntownika" wobec jakiegoś tam boga. Ale u katolika takie ciągoty? Czy to przystoi katolikowi, posłusznemu jak niewolnik?...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | | Irracja (4721 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|