Racjonalista - Strona głównaDo treści
Seks przedmamłeński - Indokrtynacja

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
09-06-2013 09:24Mateusz Wert (153 punktów)Seks przedmamłeński - Indokrtynacja
Ocena 5 na 5
Wklejam zdjęcie tekstu, który dają w szkołach. Co prawda uczęszczanie do szkoły średniej mam już dawno za sobą, lecz dostałem to od znajomego.

Tak jak pisałem kiedyś:

Kościół seks, miłość wolną, piękną, pełną doznań duchowych i zmysłowych sprowadził do ohydnego podziemia ludzkiej świadomości i trzyma tam świadomość swoich wyznawców do dzisiaj. To kościół katolicki do perfekcji doprowadził sztukę fałszerstw, kłamstw, przeinaczeń.

To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę gorszą, niższą i nieczystą. To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza sobie rytuałem zwanym chrztem. To jego hierarchowie przez wieki całe czynili kobiecie krzywdę niewyobrażalną. I trwają w swoim uprzedzeniu do dzisiaj hołubiąc i broniąc swojego patriarchalnego tworu. To kościół katolicki z erotyzmu jego całego piękna uczynił mroczny i czarny grzech.

To kościół wymyślił celibat. Jeden z najbardziej chorych i wynaturzonych pomysłów, jaki sobie można tylko wyobrazić. Posunął się nawet do super bzdury wymyślając niepokalane poczęcie i pozbawiając matkę Chrystusa - czołowej przecież postaci kościoła - wszystkich pięknych cech erotycznej kobiecości, macierzyństwa, miłości nie tylko zmysłowo - cielesnej, ale i duchowej.

Znam osobiście księdza z mojego rodzinnego miasta, który ma nieślubne dziecko i kobietę. To "tajemnica" gdzie każdy udaje, że nie wie, zaś wszyscy wiedzą.

Księża mówiąc wprost p*****lą się, a głupi ludzie uznają ich za czystych i jeszcze dają na tacę.

W szkole mówią, iż brak seksu przedmałżeńskiego jest wielką zaletą dla zdrowia.

k***a, od kiedy brak seksu jest zdrowy?

zapodaj.net/5ddafa5bfa1b1.jpg.html

Sami zobaczcie co wmawiają dzieciom

Zresztą to nie tylko to

Pamiętam jak w podstawówce katechetka powiedziała, że Mikołaja nie ma. Pozbawiła nas radości. Swoją postawę uzasadniła "to niekatolickie, wiara w takie coś"

Wstawiają oceny za chodzenie do kościoła!

Religia liczyła się do średniej, a w przypadku nie pójścia na mszę groziła jedynka, która przecież psuła ocenę końcową.

Trzeba pozbyć się tych s*******nów z kraju. Niech s********ją do Watykanu

Mod:
Wygwiazdkowanie steku wulgaryzmów nie sprawi, że staną się one bardziej akceptowalne. W kolejnych tekstach po prostu powstrzymaj się od ich używania. Tym razem jeszcze tylko ostrzeżenie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

czarny_kot (3864 punktów)
Pod linkiem który wstawiłeś nic nie ma.
Mateusz Wert (153 punktów)
>Pod linkiem który wstawiłeś nic nie ma.

Usunęli, ale wstawiłem znowu

zapodaj.net/5ddafa5bfa1b1.jpg.html
wozieee (274 punktów)
Rozumiem, że mają zdrowo zindoktrynowane umysły, a monogamia i czystość jest wszczepiona w ich chorą ideologię, ale wytłumaczy mi ktoś jak od nierobienia czegoś można stać się w tym lepszym? Im mniej praktyki tym wyższe umiejętności?
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Pamiętam jak w podstawówce katechetka powiedziała, że Mikołaja nie ma. Pozbawiła nas radości.

JAK TO, NIE MA MIKOŁAJA??? Jeśli nie ma na koniec roku nagrody lub kary za zachowanie, to jaki niby jest sens życia? Jak żyć moralnie i etycznie?!
Zastanów się, zanim coś takiego znowu powiesz publicznie! Tu są wrażliwi ludzi i porządna młodzież!

> Religia liczyła się do średniej, a w przypadku nie pójścia na mszę groziła jedynka, która przecież psuła ocenę końcową.

Więc trzeba było wypisać się z religii, wtedy nie liczyłoby się do średniej.

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
09-06-2013 14:57 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>JAK TO, NIE MA MIKOŁAJA???
Obecnie obowiązuje Santa Claus wymyślony przez Coca - Cola Company

>Zastanów się, zanim coś takiego znowu powiesz publicznie! Tu są wrażliwi ludzi i porządna młodzież!
Niestety, zastanowiłem się, warto żeby młodzi Polamerykanie wiedzieli w co wierzą

>> Religia liczyła się do średniej, a w przypadku nie pójścia na mszę groziła jedynka, która przecież psuła ocenę końcową.
>Więc trzeba było wypisać się z religii, wtedy nie liczyłoby się do średniej.
Amen
Mateusz Wert (153 punktów)
Napisałem przecież, iż sprawa średniej dotyczy podstawówki, a samemu jako dzieciak wypisać się nie mogłem.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Niech piszą co chcą, z naturą nie wygrają.

Znam taką parę, która była orędownikami podobnych wiadomości. Na religii w liceum zawsze podkreślali jak to antykoncepcja urąga ludzkiej godności, podobnie seks przed ślubem. Zawsze kiedy ktoś kwestionował pogląd kościoła na sprawy współżycia przed ślubem i antykoncepcji włączali się do dyskusji, nie pozostawiając katechety na pożarcie reszty klasy.

Dziecko urodziło się im trzy tygodnie po ślubie.

Przynajmniej pewnej części swoich poglądów pozostali wierni.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Matix (5786 punktów)
Zgadzam się z Tobą oprócz tego wtrącenia o naturze. Antykoncepcja nie ma wiele wspólnego z naturą, albo raczej jak prawdopodobnie miałeś bardziej na myśli ewolucją. Ewolucja nie "wie", że istnieje antykoncepcja. Tudzież, gdyby jej nie było to kobieta nie mogłaby z pierwszym lepszym tak dla testu, tylko musiałaby ocenić dokładnie partnera pod kątem opłacalności kopulowania z nim. Gdyby nie było antykoncepcji i jednocześnie żadnej kultury ograniczającej frywolność (choć to chyba złe określenie) to byśmy mieli nagle tłumy 12-13 latek w ciąży, a kobiety nie dożywałyby takiego wieku jak dzisiaj, bo cały czas zachodziłyby w ciąże. Kiedyś nie było antykoncepcji więc wymyślono kulturę/religię/zwyczaje, jak zwał tak zwał.
11-06-2013 12:07 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Ciężko mi się zgodzić ze stwierdzeniem, że:

>Gdyby nie było antykoncepcji i jednocześnie żadnej kultury ograniczającej frywolność (choć to chyba złe określenie) to byśmy mieli nagle tłumy 12-13 latek w ciąży, a kobiety nie dożywałyby takiego wieku jak dzisiaj, bo cały czas zachodziłyby w ciąże

Antykoncepcja (już mniejsza od tego jak skuteczna) i kultura są współistotne człowiekowi odkąd zaczął spisywać swoją historię. Trudno więc powiedzieć co by było gdyby kultury i antykoncepcji nie było.

Za to nasuwa się pewna istotna obserwacja, że to raczej w kulturach purytańskich (czyli tych najbardziej "ograniczających" frywolność) liczba ciąż wśród nastolatek jest największa. Widać to chociażby po średniowieczu albo współcześnie np. na południu stanów zjednoczonych, tam gdzie abstynencja seksualna jest promowana jako antykoncepcja.

Tam gdzie ludzie stosują antykoncepcję kultura nie ogranicza frywolności, ale wywiera na ludzi wpływ w kwestii samorealizacji; ludzie są bardziej skupieni na edukacji i pracy, a rodzina jest planowana. Dlatego wiek inicjacji seksualnej się obniża, ale średnia wieku urodzenia pierwszego dziecka rośnie.

Odpowiedzią ze strony ewolucji na ten trend jest np. wzrost liczby ciąż mnogich w krajach rozwiniętych.

>Kiedyś nie było antykoncepcji więc wymyślono kulturę/religię/zwyczaje, jak zwał tak zwał.

Antykoncepcja jak już wspomniałem była zawsze! Jej skuteczność to już inna kwestia, ale już w starożytnym Egipcie antykoncepcja istniała. I proszę nie mylić historii świata z historią europy. Zwyczaje seksualne na wschodzie były zupełnie inne niż w średniowiecznej europie.

Ja bym raczej powiedział, że stosowanie antykoncepcji było i jest odpowiedzią na wymogi kulturowe.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Matix (5786 punktów)
>Antykoncepcja (już mniejsza od tego jak skuteczna) i kultura są współistotne człowiekowi odkąd zaczął spisywać swoją historię.

Czyli od bardzo niedawna. Patrzę z punktu widzenia ewolucji.

>Za to nasuwa się pewna istotna obserwacja, że to raczej w kulturach purytańskich (czyli tych najbardziej "ograniczających" frywolność) liczba ciąż wśród nastolatek jest największa. Widać to chociażby po średniowieczu albo współcześnie np. na południu stanów zjednoczonych, tam gdzie abstynencja seksualna jest promowana jako antykoncepcja.
>Tam gdzie ludzie stosują antykoncepcję kultura nie ogranicza frywolności, ale wywiera na ludzi wpływ w kwestii samorealizacji; ludzie są bardziej skupieni na edukacji i pracy, a rodzina jest planowana. Dlatego wiek inicjacji seksualnej się obniża, ale średnia wieku urodzenia pierwszego dziecka rośnie.

Porównujesz średniowiecze do czasów obecnych? Mieli wtedy gumki? Może porównasz europejskie średniowiecze do innej ówczesnej kultury w przeciwieństwie do niego, oświeconej?

>>Kiedyś nie było antykoncepcji więc wymyślono kulturę/religię/zwyczaje, jak zwał tak zwał.
>Antykoncepcja jak już wspomniałem była zawsze!

Jaka antykoncepcja? Jak skuteczna? Od zawsze czyli od kiedy?
11-06-2013 22:17 
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Porównujesz średniowiecze do czasów obecnych? Mieli wtedy gumki? Może porównasz europejskie średniowiecze do innej ówczesnej kultury w przeciwieństwie do niego, oświeconej?

Pierwsze lepsze cokolwiek z Google. Oczywiście że mieli wtedy gumki. Gumki są bardzo stare, jak zresztą też zauważono w tym artykuliku.

Dobrze tam też zauważono, że najdłużej najpopularniejszą metodą był stosunek przerywany. Ludzkość od zawsze chciała kontrolować swoją płodność. Jak poczytasz Politykę Arystotelesa to on tam opisuje przykład legalizowania homoseksualizmu jako sposób na kontrolę urodzin!

Też jak jest wspomniane w tym artykuliku takie środki poronne od dawna były znane i stosowane.

Dlatego pisanie o tym, że religijne i kulturowe nakazy pełniły rolę antykoncepcji są nietrafione.

Nie porównywałem średniowiecza, tylko podałem przykład kultury współczesnej wyznającej podobne wartości. Chcesz to sobie poczytaj o seksualności w Azji na przestrzeni wieków.

>>>Kiedyś nie było antykoncepcji więc wymyślono kulturę/religię/zwyczaje, jak zwał tak zwał.
>>Antykoncepcja jak już wspomniałem była zawsze!
>Jaka antykoncepcja? Jak skuteczna? Od zawsze czyli od kiedy?

Od zawsze, czyli odkąd ludzie spisują swoją historię. W tym artykuliku masz nawet cytat ze starego testamentu.

Od początku swojej historii ludzie, będąc rozumnymi istotami zdawali sobie sprawę z tego, że muszą w jakiś sposób regulować liczbę urodzin. Przez ostatnie stulecie te metody po prostu zostały lepiej dopracowane i tyle.

Podałem Ci współczesny i zamierzchły przykład purytańskich społeczności, w których religia i "ustawowy" światopogląd w żadnym stopniu nie pełniły i nie pełnią roli antykoncepcji. Wręcz przeciwnie.

To raczej w kulturach otwartych seksualnie antykoncepcja jest i była bardziej popularna.

>Czyli od bardzo niedawna. Patrzę z punktu widzenia ewolucji.

Nie wiem w jaki sposób "punkt widzenia ewolucji" (cokolwiek on oznacza) miałby być argumentem za tym, że religia i kultura stanowiły formę antykoncepcji.

Wiem za to, że religia i kultura mogą być w inny sposób szkodliwe. Np. w Indiach będziemy mieli niedługo społeczeństwo z przewagą testosteronu.

To jest przykład na to w jaki sposób obyczaje wpływają na liczbę i płeć urodzonych dzieci. Z wymogów obyczajowych wynika kontrola urodzin. To nie istnieje zamiennie, tak że najpierw był purytanizm, a później antykoncepcja.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Irracja (4721 punktów)
    ... jedynym powodem dla którego "seks przedmałżeński" jest jak najbardziej niewskazany to "niedorozwój" ludzi w kwestii świadomości i odpowiedzialności związanej z uprawianiem seksu, oraz braku możliwości i/lub chęci ponoszenia w pełni i osobiście tejże nieraz wieloletniej odpowiedzialności (psychicznej, moralnej, finansowej, etc) związanej z uprawianiem seksu. Ale tego tematu tak KRK, jak i przeważająca część społeczeństwa unika jak "diabeł wody święconej" (jeżeli chodzi o wierzących), lub jak "ognia" (jeżeli chodzi o całą resztę). Zresztą, tak prawdę mówiąc to też powód dla którego wielu ludziom powinno się zabronić uprawiania wszelkiego seksu, w tym i małżeńskiego. Reszta to stek bzdur i mitów...

    ... ciekawie brzmi (w linkowanym tekście) pkt. 27 (w IV części) Cytat:
Dzięki abstynencji można stać się lepszym kochankiem

    ... jest to o tyle ciekawe sformułowanie, że KRK zabrania seksu pozamałżeńskiego, a i sam seks małżeński najchętniej by sprowadził wyłącznie do funkcji prokreacyjnej. Gdzie więc miejsce na kochanka/kochankę?...

> Posunął się nawet do super bzdury wymyślając niepokalane poczęcie i pozbawiając matkę Chrystusa - czołowej przecież postaci kościoła - wszystkich pięknych cech erotycznej kobiecości, macierzyństwa, miłości nie tylko zmysłowo - cielesnej, ale i duchowej.
    ... hmmm, trochę przesadziłeś. A co ma zrobić, przyznać, że Jezus nie tylko nie jest "synem bożym", ale co więcej jest owocem ciężkiego (według nich) grzechu jakim jest seks poza/przed małżeński?. Ciekawie by to wyglądało, w odniesieniu do roli jaką przyznają seksowi w życiu człowieka...

>Księża mówiąc wprost p*****lą się, a głupi ludzie uznają ich za czystych i jeszcze dają na tacę.
    ... kolego, obrażasz ich. Oni tylko "uwalniają" co piękniejsze i chętne kobiety od "grzechu pożądania mężczyzny". Sami przecież nie są mężczyznami, skoro w sukienkach chodzą...

>Pamiętam jak w podstawówce katechetka powiedziała, że Mikołaja nie ma. Pozbawiła nas radości. Swoją postawę uzasadniła "to niekatolickie, wiara w takie coś"
    ... po pierwsze Mikołaje ( i to w liczbie mnogiej) istnieją, sam mam znajomego Mikołaja. Tak go ochrzczono po dziadku, i po pewnym świętym KRK..
    ... po drugie, to odważna ta katechetka. Tak krytykować wiarę nie tylko w św. Mikołaja, ale i cały "panteon świętych KRK"? Wszak krytyka istnienia jednego świętego jest już nawoływaniem do krytyki istnienia i pozostałych świętych...
    ... po trzecie, to może ta katechetka jest sfrustrowana - bo nie dostała kiedyś "pożądanej" lalki Barbie, albo czegoś innego?...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Paul Figura. (1368 punktów)

>    ... jest to o tyle ciekawe sformułowanie, że KRK zabrania seksu pozamałżeńskiego, a i sam seks małżeński najchętniej by sprowadził wyłącznie do funkcji prokreacyjnej. Gdzie więc miejsce na kochanka/kochankę?...

Ludzie wierzący pamiętajcie kościół czuwa.


Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365