>
Cytat:Papież Franciszek mianuje kobietę kardynałem? "Bawiłoby go to"Po prasie amerykańskiej, wypowiedziach jezuitów i blogu nowojorskiego kardynała,
>brytyjska prasa przepowiada mianowanie przez papieża Franciszka kardynała-kobiety.
>Gazeta "The Sunday Times" w gronie faworytek do tej godności wymienia 49-letnią Lindę
>Hogan - profesor teologii z uniwersytetu Trinity College w Dublinie, znaną jako
>feministka.
>
wiadomosci(*)ardynalem-bawiloby-go-to/jqp4mNonsensy. Albo (be)zbożne życzenia skrajnych katolickich progresistów, albo - co najbardziej prawdopodobne - wysysanie "wiadomości" z palca w celu tworzenia atmosfery sensacji i podbijania poczytności/oglądalności.
Aktualnie sprawę powoływania kardynałów reguluje jasno Kodeks Kanoniczny:
351 § 1. Kardynałów ustanawia w sposób nieskrępowany Biskup Rzymski, wybierając ich spośród mężczyzn, którzy mają przynajmniej święcenia prezbiteratu, odznaczają się szczególną nauką, obyczajami, pobożnością i roztropnością w załatwianiu spraw. Ci, którzy nie są jeszcze biskupami, powinni przyjąć sakrę biskupią.
Trzeba by więc najpierw zmienić kodeks, co już nie jest takie łatwe.
Zresztą Franciszek, gdyby nawet chciał pójść tak daleko z reformami (w co bardzo wątpię), wie dobrze, jak daleko może się posunąć. Zwłaszcza to, że przy wszystkich swoich postępowych gestach, nie może zrazić konserwatystów, którzy przecież stanowią trzon Kościoła (i bardzo istotne źródło dochodów).
Stąd, gdy tylko po jego znanym wywiadzie, w którym użył cieplejszych słów względem rozwodników i homoseksualistów, podniosły się z konserwatywnego skrzydła głosy jawnej dezaprobaty, uznał za potrzebne załagodzić je i dowieść swojej ortodoksji, ekskomunikując jakiegoś księdza (nazwiska nie pomnę), który ośmielił się głosić poglądy jeszcze nieco bardziej liberalne.
Wszystko to kwestia wewnątrzkościelnej polityki. Bergoglio nie zostałby Franciszkiem, gdyby tej sztuki doskonale nie opanował.