Racjonalista - Strona głównaDo treści
Reduta internet

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
21-12-2009 09:37oportunista (1711 punktów)Reduta internet
Ocena 5 na 5

Przez ostatnie kilka miesięcy tematem dominującym na forum są krzyże, temat ten zdominował i rozgrzał emocje wielu użytkowników internetu. Przedświąteczny klimat gorączkowych zakupów sprzyja bardzo pobieżnemu traktowaniu doniesień o kolejnych próbach zamachu na wolność i autonomie internetu. Sugeruje nawet daleko przemyślany podsyp polityków, mający na celu odciągnięcie uwagi internautów od zawłaszczania tego medium do celów politycznych.
Od dawna wszystkim wiadomo, że internet jest ostatnim niezależnym medium broniącym się przed manipulacjami rządzących, jest cierniem w ich oku. Wielokrotnie pod pozorem walki z terroryzmem i przestępczością lub zboczeńcami, usiłują włamywać się do naszych komputerów. To już nie jest legitymowanie nas na ulicy, lecz najbrutalniejsza próba legalnej ingerencji w nasze prywatne życie. Kto dziś jest w stanie sobie zapewnić bezpieczeństwo w śnieci, kogo nie można zidentyfikować, anonimowość jest dzisiaj przywilejem nielicznych, ci co wiedzą co w trawie piszczy podnoszą co jakiś czas alarm, lecz my zajmujemy się duperelami. Czym dla Ciebie jest komputer, jakie dane na nim trzymasz, z kim się komunikujesz, co przy jego pomocy tworzysz i pytanie podstawowe, czy życzysz sobie aby osoby postronne zaglądały Tobie przez ramie. Ja nie życzę sobie by bez mojej zgody oglądano moje zdjęcia, czytano moje listy, sprawdzano jakie strony odwiedzam, poprawiano mi moje błędy ortograficzne i myślowe. Na taką ingerencję nie pozwalam nawet najbliższym, a co dopiero obcym, żadne cele wyższe mnie nie interesują, nie jestem przestępcą póki nie zostanie mi to udowodnione, dlatego żądam poszanowania mojej prywatności i wolności.
Apeluje do każdego kto podziela moje stanowisko o wyrażanie zdecydowanego sprzeciwu wobec wszelkich przejawów zawłaszczania wolności w internecie. Umieszczajcie przy każdej stosownej okazji komentarze, w których politykom popierającym walkę z wolnością internetu już dziękujecie i przy najbliższych wyborach propagować będziecie ich wycięcie.
Jeśli ktoś nie wie o czym piszę, tu mała wrzutka :
www.vimeo.com/7730949
Przykładów jest mnóstwo i pragnę na nie uczulić, jeśli nie zgadzasz się na bezkarne grzebanie w Twoich dyskach wyraź swą opinie, zaprotestuj i wciągnij w temat znajomych, podziel się pomysłem jak udaremniać zamachy na wolność słowa i działania nie tylko w internecie. Ujawnij nazwiska polityków i urzędników państwowych i korporacyjnych zaangażowanych w ten proceder. Może należałoby stworzyć listy działaczy politycznych popierających inwigilację społeczeństwa, tak aby z ich nazwiskami można było zapoznać szerokie gremia wyborców w czasie trwania kampanii wyborczych.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Antoni.Izydor.były.kapitan.SB (74 punktów)
(zablokowany)
>należałoby stworzyć listy działaczy politycznych popierających inwigilację >społeczeństwa,

Bardzo gorąco popieram.
Bardzo ciekawym faktem jest to że większość działaczy politycznych ingwilujących społeczeństwo to działacze centrowi z odchyleniem prawicowym lub skrajnie prawicowi.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Bardzo ciekawym faktem jest to że większość działaczy politycznych inwigilujących społeczeństwo to działacze centrowi z odchyleniem prawicowym lub skrajnie prawicowi.
Pochodzenie nieważne. Tych akurat jest jakby więcej. Pamiętam czasy, gdy działacze byli bardzo lewicowi. Efekt ten sam. Tyle, ze w owym czasie nie było Internetu. Każdy fundamentalizm prowadzi do tyranii (totalitaryzmu, satrapii, zamordyzmu etc... Do wyboru).
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Co ciekawe, w wielu przypadkach są to ci sami działacze.
morizt (1059 punktów)
Problem jaki Pan porusza jest bez watpienia istotny, jakiekolwiek cenzurowanie internetu kojarzy sie zle wiekszosci z nas. Moj dom , moja twierdza mowia niektorzy; wejscie bez pozwolenia tylko na wlasne ryzyko.
Z drugiej strony nie lekcewazylbym argumetow drugiej strony ,czy w imie wolnosci wypowiedzi mamy ignorowac np. istnienie stron typu Blood&Honor albo materialow pedofilskich? Dzialanie policji czy prokuratury przypomina tutaj walke z wiatrakami , pomimo zidentyfikowania czesci sprawcow ( dotyczy tej pierwszej) mozna je wywolac bodajze z serwerow lezacych na terenia USA. Cenzura zwana moderacja jest nie do unikniecia moim zdaniem a czesto wrecz konieczna. Tzw. anonimowosc w sieci tez jest tylko umowna , pomimo uzywania specjalnych technik umozliwiajacych np. zmiane numeru IP , nikt nie jest jej do konca pewny.
Zasadniczo popieram Pana incjatywe ale jakie ma Pan propozycje np. w kwestii funkcjonowania stron internetowych jawnie lamiacych prawo karne , (nie mysle tu bynajmniej o prawie autorskim ) ?
21-12-2009 15:03 
 Ocena 1 na 1
DKnoto (982 punktów)
> Tzw. anonimowosc w sieci tez jest tylko umowna , pomimo uzywania specjalnych technik umozliwiajacych np. zmiane numeru IP , nikt nie jest jej do konca pewny.

Małe sprostowanie, nie każdego stać na anonimowość. Wszelkie skuteczne metody są kosztowne i to nie tylko w twardym pieniądzu ale przede wszystkim w czasie poświęconym na naukę technik operacyjnych i potem w drobiazgowym ich przestrzeganiu.
21-12-2009 15:28 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
>(...)
>Z drugiej strony nie lekcewazylbym argumetow drugiej strony ,czy w imie wolnosci wypowiedzi mamy ignorowac np. istnienie stron typu Blood&Honor albo materialow pedofilskich? (...)

I tu pojawia się problem: nie wątpliwie gdy za wytworzeniem materiałów tudzież treści stoją czyny przestępcze wówczas jak najbardziej - wraz z ściganiem czynu naprawić jego skutki, tu - usuwając tak powstałą zawartość.   

Jeśli jednak zawartość jest li wyłącznie produktem działania w przestrzeni nierzeczywistej?

Kłania się tu stary problem - czy pisarz odpowiada za zbrodnie inspirowane jego dziełem?


Tomasz Sztejka
21-12-2009 15:28 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Z drugiej strony nie lekceważyłbym argumentów drugiej strony ,czy w imię wolności wypowiedzi mamy ignorować np. istnienie stron typu Blood&Honor albo materiałów pedofilskich?
   Właśnie. Ignorować! Jest popyt, to i jest podaż. Społeczeństwo należy wychowywać a nie tresować. Poza tym społeczeństwo ewoluuje samoistnie odrzucając wszelkie "izmy" czy "filie". Skądinąd jakiś margines zawsze istnieje. I oby to był jak najbardziej marginesem.
   Co by to było, gdyby uchwalono ustawę o obowiązkowym chodzeniu do "jedynie słusznego" kościoła, zamknięto portal Racjonalista w imię obrazy uczuć lub szerzenia szkodliwych poglądów... Przykłady można mnożyć, a wiadomo wystarczy raz stworzyć precedens... i pójdzie... samo pójdzie... Wierzaj Acan, nie jeden by tak chciał.
Pozdrawiam.
JATO

PS. Niejedna kobieta w trakcie rozwodu (lub tzw. rozpadu związku) oskarża mężczyznę o pedofilię połączoną z kazirodztwem. Dziwnym trafem, że nie na odwrót. Fajne. Nieprawdaż?
JT.


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
21-12-2009 16:29 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)
Problem porównam z tym co bredzą politycy o posiadaniu broni, twierdzą mianowicie, że dając obywatelom broń, pozabijają się na wzajem. Absurdalność takiej argumentacji jest kuriozalna, mimo to powtarzana do obrzydzenia. Nie działa przykład Szwajcarów ani Amerykanów, bandyta bez problemu kupuje broń na bazarze i strzela, porządny obywatel misi nadstawiać drugi policzek. Prawda tymczasem leży w zasięgu ręki, z uzbrojonym obywatelem trzeba się liczyć, szacunek dla praworządnego obywatela jest w takim układzie obligatoryjny.
Ściganie przestępców a zbieranie na obywatela haków, to zupełnie różne sprawy i prosiłbym ich nie łączyć
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Problem porównam z tym co bredzą politycy o posiadaniu broni, twierdzą mianowicie, że dając obywatelom broń, pozabijają się na wzajem.
Bo to niestety prawda. Bandyta, jak zauważyłeś, broń i tak kupi. Chodzi o masówkę. Jak dasz psychopacie ułatwiony dostęp do broni... Eg. USA. To, hm... resztę sam sobie dopowiedz.
JATO
PS. Nie ma rzeczy nielegalnych, są tylko nielegalne uczynki!!!


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
oportunista (1711 punktów)
Nie zgodzę się z Tobą, skonstruowanie domowej roboty bomby o niezłych parametrach, jest dzisiaj niezwykle proste, wystarczy wizyta w sklepie z artykułami chemicznymi, lub zamówić składniki przez Internet, instrukcję co z czym też tam znajdziemy. Instynkt samozachowawczy jest zbyt silnym bodźcem by go ignorować. Politycy oszukują naród dlatego się go boją, to strach o własną skórę karze im nas ubezwłasnowolnić.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Nie zgodzę się z Tobą,
Tak jakoś mi się wydaje, że mówimy o tym samym, tylko z innych przesłanek.
   Nie należy ułatwiać psycholom życia. Inna sprawa, że zabić można np. długopisem. Czy należy zakazać długopisów? No nie!
   Chodzi o to, by nie ułatwiać psycholom życia. Nie dawać i dodatkowej "łatwizny" do ręki. Stworzenie bomby wymaga motywacji i pewnego wysiłku, nie licząc wiedzy. A broń?
   Jest takie znane powiedzenie o broni, która raz w roku strzela sama. Ktoś nawet spokojny (na pozór), mając tzw. "klamkę" w końcu z niej skorzysta.
Strach wyjść na ulicę.
Przed nożem (długopisem),etc... się obronię, przed "kopytkiem" nie!!!
   Co do polityków, najgorszą bronią, której się obawiają jest intelekt i tzw. zdrowy rozsądek. Tego na szczęście zakazać nie mogą!
I tu jawi się problem swobody przepływu informacji. Cbdu.
Pozdrawiam.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
22-12-2009 20:39 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>    Jest takie znane powiedzenie o broni, która raz w roku strzela sama.

   Jest też jeszcze bardziej znane opowiedzenie: "gość w dom, Bóg w dom" i co z tego? Raz w roku Ci się sprawdza?

>Ktoś nawet spokojny (na pozór), mając tzw. "klamkę" w końcu z niej skorzysta.

   Ta, jak proboszcz z nakazem kolędy.

>Strach wyjść na ulicę.
   NO, bo za każdym rogiem z tacą stoją.

>Przed nożem (długopisem),etc... się obronię, przed "kopytkiem" nie!!!
   Spróbuj przed krucyfiksem, krucafux!

>    Co do polityków, najgorszą bronią, której się obawiają jest intelekt i tzw. zdrowy rozsądek. Tego na szczęście zakazać nie mogą!

   I bez nakazu nie każdy ma przy sobie, jak gnata.
23-12-2009 08:30 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)
Odnoszę wrażenie, że zostałeś skrzywdzony, jeśli to prawda, to przekoro mi z tego powodu.
23-12-2009 09:09 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Odnoszę wrażenie, że zostałeś skrzywdzony, jeśli to prawda, to przekoro mi z tego powodu.

   Nawet nie chce mi się udawać, że ci wierzę, więc nie zrewanżuję się równie fałszywą troską o twoje samopoczucie, poprzestając jedynie na najszczerszych życzeniach-
   - Wesołych Świąt.

P.S. Świąteczny plusik pod choinkę.
22-12-2009 12:42 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>... bandyta bez problemu kupuje broń na bazarze i strzela, porządny obywatel misi nadstawiać drugi policzek.

   Porządny obywatel nie musi nadstawiać drugiego policzka, ale politycy zostawiają mu małe pole manewru: albo subiektywne, czyli optymalne bezpieczeństwo, najczęściej z jednoczesnym łamaniem prawa - albo łaska pańska prawa.

>Prawda tymczasem leży w zasięgu ręki, z uzbrojonym obywatelem trzeba się liczyć, szacunek dla praworządnego obywatela jest w takim układzie obligatoryjny.

   Nie wiem, czy to jedyna prawda, ale dużo w tym racji widzę.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Kto dziś jest w stanie sobie zapewnić bezpieczeństwo w śnieci, kogo nie można zidentyfikować,
>anonimowość jest dzisiaj przywilejem nielicznych, ci co wiedzą co w trawie piszczy podnoszą co jakiś
>czas alarm, lecz my zajmujemy się duperelami.
   Nie zajmujemy się duperelami. Komputery i krzyże to dokładnie to samo. This is the some kind of problem, like You and Me. Powaga problemu jest nie mniejsza. Chodzi o swobody obywatelskie i tzw. prawa człowieka...
   Rzecz w tym, by "poronieni" naprawiacze świata alokowani np. w Sejmie naszej "przenajświętszej" RP nie robili nam niedźwiedziej przysługi w imię "wyższych", a co i rusz bardziej "wydumanych" celów. Takie zakładanie obywatelowi "demokratycznego" kagańca.
   Pomysł na cenzurowanie Internetu w imię prawa lub moralności (tu pytam przy okazji jakiej lub czyjej) jest przysłowiowym leczeniem dżumy cholerą. Pożytek żaden, a szkód wiele. To samo dotyczy krzyży, obrażania "wartości" etc...
By the way: www.facebo(*)j-sprzeciw/203600797772?ref=mf
Pozdrawiam.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
oportunista (1711 punktów)
Przyznaje Tobie rację słowa krzyż, internet i duperela razem lub wyrwane z kontekstu nie pasują. Krzyża użyłem w kontekście zasłony dymnej, a duperelą określam najczęściej jałowe dysputy na forum. słusznie jednak zauważyłeś, że o wolności obywatelskie w tym wątku chodzi, o wszystkie podkreślam.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>słusznie jednak zauważyłeś, że o wolności obywatelskie w tym wątku chodzi, o wszystkie podkreślam.
Dlatego dałem "+". A, że "jałowe dysputy", trudno w państwie (bądź co bądź) prawa, robić z powodu krzyży i Internetu (nomen omen) krucjatę. Palenie opon, petardy i wybijanie szyb (paraliżowanie ruchu drogowego przy okazji)? Nie da rady. materia zbyt, że się tak wyrażę, subtelna. Nie na rozum Kowalskiego, któremu jest potrzebne piwo (lub 1/2 l)a nie takie tam konstytucyjno wolnościowe igraszki. Niestety.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
oportunista (1711 punktów)
Wolność to odpowiedzialność za swoje czyny, niewielu tak naprawdę jej pragnie, igrzysk i chleba tego nam trzeba. Jest u nas i nie tylko u nas mnóstwo pasożytów karmiących się pracą innych, z premedytacją się zniewalają dla miski tłustej strawy, mój apel nie do nich kieruje. Własną pracą dorobiłem się wartości dla mnie świętych, za nie jestem gotów nadstawiać karku, wolność jest jedną z nich. Nie liczę na lizusów i karierowiczów gotowych sprzedać swą duszę. Liczę na ludzi, którym oprócz kasy na czymś jeszcze zależy
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Wolność to odpowiedzialność za swoje czyny
Wg. Marksa. Wolność to uświadomiona konieczność. Mimo, że Marks jest nie modny, w pełni z ową definicją się zgadzam.
Co do reszty: ja również!!!
Pozdrawiam.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
sztejkat (4743 punktów)
Polecam www.valga.pl

A filtrowanie i blokowanie internetu BĘDZIE.

Będzie, bo musi być - a musi być od kiedy wprowadziliśmy w prawie pojęcie "treści zabronionych". Kropka.

Gdy zabronione były czyny, można było mówić o swobodzie wypowiedzi, gdyż wypowiedź, zapis, utwór wyraźnie były odgraniczone od czynu. Gdy zabronione są "treści" - siłą rzeczy jakakolwiek forma ich produkcji czy dystrybucji musi zostać zabroniona - muszą powstać po temu skuteczne narzędzia.

Proponowane zmiany prawne są naturalną konsekwencją zmian w kodeksie karnym, w tym od dawien dawna obecnych "treści faszystowskich", do których dołączyła pedofilia, komunizm i na uznaniowych zasadach niektóra erotyka. Przy czym jasno mowa tu o treściach, nie czynach - kategoria "wytworzonych" wizerunków jasno wskazuje na to że istotnymi nie są li wyłącznie szkody poczynione osobom podczas wykonywania wytworzonych wizerunków ale sama ich treść.

Jeśli zaś zakazane są pewne treści - przy czym zaznaczam - treści per-se, czyli istnienie pewnych treści - a najszerszym obecnie medium komunikacji, czyli właśnie przekazywania treści jest internet, to siłą rzeczy na internecie musi skupić się przeciwdziałanie zbrodniczym myślom obywateli.

Najszersza możliwa definicja przekazu to właśnie "treść". Nie tekst, nie obraz, nie film - ale treść. Stąd oczywista konieczność nie tylko monitorowania ruchu, ale także śledzenia jego zawartości.

Szczerze mówiąc dziwię się naszym władzom: proponowane zmiany są bowiem zupełnie nieskuteczne technicznie. Prymitywne techniki szyfrowania, tunelowania, zawijania protokołów pozwolą w mig obejść ograniczenia.

A przecież to takie proste: zdelegalizować https, VPN i wszelkie szyfrowania. Włączać do sieci tylko te PC'ty które przyjmą na pokład oprogramowanie filtrujące.

I wówczas nasze dzieci będą naprawdę bezpieczne od pedofilii, komuchów, faszystów i erotomanów.

Jeśli więc, moi drodzy, chcecie by internet pozostał wolny, zadbajcie by nielegalne były uczynki a nie treści.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
21-12-2009 16:55 
 Ocena 2 na 2
oportunista (1711 punktów)
Od siebie dodam tylko, wtargnięcie do mojego domu osoby niepożądanej, mimo otwartych drzwi, jest dla mnie nie najściem lecz włamaniem. Dotyczy to mojego samochodu, telefonu, komputera, przeglądanie książek które czytam ,jest również ingerencją w prywatność, dlatego powinniśmy tropić i demaskować pomysłodawców legalizacji działań przestępczych w wykonaniu służb.
oportunista (1711 punktów)
Nie spodziewałem się,że temat z tak marnym odzewem się spodka. Coś w tym jest, że byle gówniarz bez problemu potrafi się włamać nam do kompa, a my nawet nie jesteśmy tego świadomi. Grzebią nam chłopaki w dyskach a nam to nie przeszkadza, jeszcze trochę i przeleją sobie naszą kasę i też się nie zorientujemy. Australijczycy walczą a my biernie poczekamy na cd.
sztejkat (4743 punktów)
>Nie spodziewałem się,że temat z tak marnym odzewem się spodka. Coś w tym jest, że byle gówniarz bez problemu potrafi się włamać nam do kompa, a my nawet nie jesteśmy tego świadomi.(...)

Popularny cud ery informacji - kradną, a nic nie ginie

Prawo jednak i dziś zezwala Ci bronić się przed tego rodzaju ingerencjami. Od wyrafinowanych szyfrowań po najprostsze, zastosowane przez pewnego mego znajomego rozwiązanie: jeden komputer do pracy - bez netu, drugi - z netem wyłącznie do surfowania.

>(...)Grzebią nam chłopaki w dyskach a nam to nie przeszkadza, jeszcze trochę i przeleją sobie naszą kasę i też się nie zorientujemy. (...)

Coś zginęło... więc się zorientujemy. A i tu obrona możliwa jest - konto wystarczy bez kart płatniczych, kredytowych, przelewów internetowych. Żywa gotówka, obrót czysto papierkowy.

>Australijczycy walczą a my biernie poczekamy na cd.

Z resztą, moim zdaniem problem nie leży w tym, czy podsłuchiwać i grzebać mogą, ale w tym, jak wykroczenia przeciw bytom nierzeczywistym awansują do kategorii występków prawdziwych. Jak pisałem powyżej, w trendzie do penalizacji poglądów prócz uczynków.

Ale to też kolejny cud ery informacji.... nikogo nie zgwałcił, do więzienia z gwałt trafi.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365