Racjonalista - Strona głównaDo treści
Precz z polskim godłem ze szkół! (1)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-12-2009 11:55Mareknufc (-65 punktów)
(zablokowany)
Precz z polskim godłem ze szkół! (1)
Ocena -6 na 8
Ostatnio polską opinię publiczną rozgrzewa sprawa krzyży wiszących w polskich szkołach. Ma to związek z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który zasądził państwo włoskie na zapłatę zadośćuczynienia osobie, która poczuła się urażona krzyżem, a także z inicjatywą grupy uczniów z wrocławskiego liceum, których wsparła "GW" i cała postępowa opinia publiczna. W całym zamieszaniu obóz postępu podkreślał, że w klasie szkolnej powinno wisieć wyłącznie godło polskie, a symbole religijne są wyrazem uprzywilejowania pewnej grupy obywateli, którzy z wiszącymi symbolami się utożsamiają i wykluczenia pozostałych. Stanowią ponadto widoczny dowód na supremację jednej ideologii religijnej w państwie, które powinno być "neutralne" (słowo-wytrych). Te argumenty przyjmuję do wiadomości, choć się z nimi nie zgadzam. Muszę za to uczynić wyrzuty za brak konsekwencji ze strony przeciwników obecności krzyża, którzy apriorycznie zakładają, że godło polskie "integruje" całą społeczność uczniowską i że z racji tej integrującej funkcji jest predestynowane do zdobienia szkolnych ścian. Rozumowanie to przypomina rozumowanie katolickie, że krzyż jako uniwersalny symbol miłości integruje wszystkich ludzi niezależnie od wyznania, i jest oczywiście nieracjonalne. I właśnie w tej sprawie moje wystąpienie, aby zastanowić się nad symboliką państwową, nad zasadnością jej umieszczania w miejsach publicznych.

Otóż po pierwsze uważam, że założenie o uniwersalności państwowej symboliki jest nie do pogodzenia z konstytucyjnie gwarantowaną ochroną tożsamości mniejszości narodowych. Dla przedstawicieli niektórych z tych mniejszości orzeł biały jest symbolem opresji i zniewolenia, wykluczającym ich z grona pełnoprawnych obywateli. Mowa tu zwłaszcza o Ukraińcach mieszkających przy wschodniej granicy, którzy Lachów estymą nie darzą, a nad biało-czerwoną flagę przekładają czarno-czerwoną flagę Ukraińskiej Powstańczej Armii. Orzeł biały zaś to znak, że powrócili polscy panowie, którzy od czasów Kazimierza Wielkiego kolonizowali i zniewalali Ukrainę. Podobnie mieszkający na tzw. Ziemiach Odzyskanych obywatel polski narodowości niemieckiej może być urażony wizerunkiem orła białego, zwłaszcza jeśli w domu powiedziano mu, że w takim Wrocławiu na przykład jeszcze 64 lata temu palmę pierwszeństwa dzierżył orzeł ubarwiony na czarno. Jego biały przyjaciel symbolizuje ustalenia poczdamskie na mocy których te tereny, uważana przez Niemców za odwiecznie niemieckie, dostały się pod polskie władanie.
Sprawy nie rozwiązuje przyjmowana przez Konstytucję definicja polityczna narodu, gdzie naród polski rozumie się jako ogół osób posiadających polskie obywatelstwo, ponieważ z samego posiadania obywatelstwa nie można wywodzić przywiązania do określonej symboliki, która może wchodzić w spór z wewnętrzną tożsamością jednostki. Bardzo trudno wobec powyższego obronić pogląd, że polskie godło integruje całą społeczność uczniowską, że wszyscy z racji tego, że mają polskie obywatelstwo, je wenerują. Zatem konsekwencja w respektowaniu zasady, że demokracja to rządy większości z poszanowaniem praw mniejszości, nakazywałaby wciągnąć na sztandary postulat ogołocenia ścian szkolnych z wszelkiego ptactwa!
Po drugie warto zastanowić się - zwłaszcza w tym miejscu - nad racjonalnością wieszania tego typu symboli czy prawnego regulowania całej symboliki państwowej. Tym sposobem moja refleksja wykracza poza kazus wrocławskich licealistów i dotyka ogólnego problemu "szacunku i czci" dla symboli państwowych. Taka cześć jeszcze kilka wieków temu była czymś oczywistym, mentalność człowieka prostego wszędzie doszukiwała się ingerencji czynników nadprzyrodzonych, a czynniki nadprzyrodzone objawiały się w świecie profanum poprzez zjawiska naturalne (zaćmienia słońca, wylewy Nilu) bądz wytwory kultury ludzkiej (święte ikony, świątynie). Człowiek pierwotny oddawał cześć ożywionym i nieożywionym elementom przyrody oraz dziełom własnych rąk podniesionym do rangi sacrum wedle obowiązującego w danym miejscu i czasie kodu kulturowego. Cześć i szacunek dla tak manifestujących się potężnych sił nadprzyrodzonych były czymś oczywistym. Szczególną czcią otaczane były przedmioty ofiarowane wprost przez bóstwo bądz będące wprawdzie dziełem rąk człowieka, ale przez bóstwo wyposażone w magiczne właściwości. Kamienne tablice z przykazaniami, które Jahwe ofiarował Mojżeszowi, były trzymane w Arce Przymierza, otaczane należną im czcią, a uchybienie wobec nich poczytywano jako crimen laesae maiestatis divinae. Cudowny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej został namalowany przez człowieka, ale dzięki instancji bóstwa jest "święty" i prokuruje cuda (m.in. zatrzymał potop szwedzki), a Czarny Kamień w świątyni Kaaba w Mekce jest darem bóstwa dla wiernych ludzi. Za takie symbole, materialne odzwierciedlenie potęgi bóstwa, można oddać życie, można w ich imieniu pozbawiać życia, przypisywać im wartość większą niż pojedyńczy człowiek czy nawet całe grupy ludzi. Oparta na takich podstawach nadbudowa kulturalna musiała oczywiście uwzględniać wierzenia leżące u podstaw danej społeczności i wypływające z tych wierzeń oceny moralne. Było to powodem tworzenia legislacji z dzisiejszego punktu widzenia nieracjonalnych - zakazu piastowania urzędów państwowych przez tych, którzy nie wykonali stosownych rytuałów, np. nie wyrzekli się dogmatu o przeistoczeniu (Anglia), wybijania zębów za złamanie postu (B. Chrobry), kary śmierci dla tych, którzy nie oddawali pokłonu posągowi króla Babilonu bądz odmawiali złożenia ofiary za cesarza Rzymu. Uchybienie pewnej symbolice, pewnym rytuałom uważanym za święte dyskwalifikowało dysydenta w karierze publicznej bądz wręcz powodowało, że tracił życie. Dokonywający się na przestrzeni wieków proces odczarowywania świata i wypełniania miejsc, które wcześniej zajmowały zabobony i irracjonalne pobudki refleksją naukową i racjonalną argumentacją, powodował, że padały kolejne bastiony irracjonalnego symbolizmu.
PS. Druga cześć w osobnym temacie. Nie z mojej winy...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.



Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365