Racjonalista - Strona głównaDo treści
Płeć Boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-05-2012 17:58Marek Matejewski (3695 punktów)Płeć Boga
Ocena 10 na 12
Pewien gorliwy apologeta w rozmowie ze mną przyznał ostatnio, że całkowicie zgadza się z całym dorobkiem naukowym dotyczącym ewolucjonizmu. Jednak na koniec stwierdził, że ewolucja w żaden sposób nie wyklucza istnienia Boga. Dalej już było, że Bóg wybrał taki mechanizm stworzenia i ustawił parametry początkowe, tak aby wszechświat mógł się cały czas rozwijać i by dzieło stworzenia nie miało końca (w sumie to myślałem, że w księdze Genesis temat stworzenia został wyczerpany). Po raz pierwszy coś mi nie zaiskrzyło między ewolucją a hipotezą Boga. W którymś momencie zaczęliśmy dyskutować o płci. Poniżej fragment:
Spytałem: Czy zgadzasz się, że Chrystus jest mężczyzną? (abstrahuję oczywiście od tego czy w ogóle istniał i zakładam, że siedzi sobie gdzieś w raju)
Odpowiedź: Tak.
Pytanie: Czy Bóg jest mężczyzną? (to samo założenie co poprzednio)
Odpowiedź: Oczywiście, że Bóg jest mężczyzną. Przecież określamy go rodzajem męskim, nazywamy Ojcem, a poza tym pamiętaj o roli Matki Boskiej.
Pytanie: A czy nie uważasz, że Bóg jest bytem absolutnym?
Odpowiedź: Oczywiście.
Pytanie: Czy więc nie powinien być bezpłciowy? Przecież o płci moglibyśmy mówić dopiero wtedy, gdyby istniały co najmniej dwa takie byty. Jeden musiałby się różnić od drugiego. Płeć to poza tym wytwór ewolucji.
Odpowiedź: Ale jesteśmy stworzeni na podobieństwo Boga.
Pytanie: My czyli kto? Bezpłciowe bakterie też? Małpy też? Przecież wszyscy jesteśmy z tego samego sosu. Ręczę, że moim megadawnym przodkiem (niestety nie prababcią ani pradziadkiem bo przodek ten był bezpłciowy) był sobie jakiś tam pierwotny organizm eukariotyczny, zanim to jeszcze zaczął się rozmnażać płciowo. Chcesz więc powiedzieć, że bakteria też była stworzona na podobieństwo Boga? Czy więc Bóg najpierw był bezpłciowy, a potem stał się mężczyzną?
Odpowiedź: Zaczynasz się czepiać.
Pytanie: Nie no ja tylko płeć ustalam. Sekserem jestem. A co będzie z tym podobieństwem za tysiące czy miliony lat? Ludzie będą zasiedlać różne planety i nawet minimalne różnice ciśnienia, składu atmosfery i mnóstwa innych parametrów panujących w różnych nowych światach sprawią, że rodzaj ludzki ulegnie olbrzymieniu ewolucyjnemu zróżnicowaniu. To do kogo Bóg będzie nadal podobny, a do kogo już nie?
Odpowiedź: Za dużo kombinujesz.
Na koniec: To już o płeć Ducha Świętego Cię nie spytam.

Pogubiłem się w tym strasznie. Z całej tej Trójcy jedno jest oczywiste - Chrystus to mężczyzna. Bóg Ojciec chyba jest jakimś transformersem. A Duch Święty to raczej klasyczny bezpłciowiec - ale głowy za to nie dam...

Nie rozumiem też dwóch rzeczy...
Dlaczego Bóg nie dał nam swojej córki?
Dlaczego swoim przykładem Bóg propaguje model rodziny 2+1?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

liliac (147340 punktów)
>Dlaczego swoim przykładem Bóg propaguje model rodziny 2+1?

Ojciec z synem plus zwierzątko domowe (gołąbek)? Czy tak jednopłciowo - ojciec z duchem i ich syn?
09-05-2012 18:17 
 Ocena 1 na 1
Marek Matejewski (3695 punktów)
>>Dlaczego swoim przykładem Bóg propaguje model rodziny 2+1?
>Ojciec z synem plus zwierzątko domowe (gołąbek)? Czy tak jednopłciowo - ojciec z duchem i ich syn?

A myślałem, że to takie proste...
09-05-2012 19:55 
 0 na 2
Artur@R (7115 punktów)
> Czy tak jednopłciowo - ojciec z duchem i ich syn?<

A syn ze "związku pobocznego"- kazirodczego...no bo Maria niepokalanie poczęta i Dzizas też - niepokalanie... przez tegoż samego gołąbka


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
09-05-2012 21:59 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Ojciec z synem plus zwierzątko domowe (gołąbek)? Czy tak jednopłciowo - ojciec z duchem i ich syn?

Skoro bóg może być mężczyzną, to duch święty może być równie dobrze psem...
09-05-2012 22:07 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Skoro bóg może być mężczyzną, to duch święty może być równie dobrze psem...

Starałam się podążać za interpretacją założyciela wątku, a on antropomorfizuje i trzyma się mitologii chrześcijańskiej. Ale możemy poszerzyć krąg mitologiczny, wtedy "duch" i cała reszta ferajny mogą być rzeczywiście czymkolwiek.
Kiełczewski (439 punktów)

>Ojciec z synem plus zwierzątko domowe (gołąbek)?
Oj dziury w edukacji DUCH ŚWIĘTY JEST GOŁĘBICĄ.Tak mnie drzewiej uczono.
09-05-2012 23:17 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>>Ojciec z synem plus zwierzątko domowe (gołąbek)?
>Oj dziury w edukacji DUCH ŚWIĘTY JEST GOŁĘBICĄ.Tak mnie drzewiej uczono.

W płeć gołąbka nie wnikam.
10-05-2012 13:23 
 Ocena 5 na 5
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Oj dziury w edukacji DUCH ŚWIĘTY JEST GOŁĘBICĄ.Tak mnie drzewiej uczono.
>W płeć gołąbka nie wnikam.

Przeczytałam to bardzo dosłownie i dostałam histerii ze śmiechu...


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Jeśli Jezus jest synem Boga, który (wedle twojego rozmówcy) jest mężczyzną, to kto jest matką? Przecież Syn Boży istniał zanim wcielił się w człowieka-Jezusa.
Naprawdę szkoda czasu na zajmowanie się tymi bzdurami. Twój rozmówca zdaje sobie sprawę, że te banialuki kupy się nie trzymają i dlatego uciekał od dyskusji. Gdyby w nią brnął, to w końcu pozostałby mu ostateczny "argument" - "Wielka Tajemnica", czyli przyznanie nie wprost, że daje wiarę idiotyzmom.



Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
Krakers (96 punktów)
>[color=#330000]Jeśli Jezus jest synem Boga, który (wedle twojego rozmówcy) jest mężczyzną, to kto jest matką?

Czarna Madonna, Matka Jedyna Niepokalana, Sluzebnica Panska, Maria Magdalena, a cos myslal.

>Naprawdę szkoda czasu na zajmowanie się tymi bzdurami.

Zgadzam sie.
09-05-2012 18:39
 Ocena 15 na 15
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Tytuł: Płeć Boga

Ja pierdziu, jest TYLE pięknych i niepięknych rzeczy na świecie, tyle niezbadanych miejsc, tajemnic, tyle historii do opowiedzenia i usłyszenia, tyle zwierząt do odkrycia, tyle planet do zbadania, a wy tu rozkminiacie czym się różni nieistniejący facet od nieistniejącej kobiety...
09-05-2012 19:08 
 Ocena 5 na 7
Marek Matejewski (3695 punktów)
Polemika z teistami jest na swój sposób wciągająca. Zawsze jest to jakieś ćwiczenie umysłowe polegające na masakrowaniu absurdów.

Swego czasu zaraziłem się tym oglądając debaty organizowane przez amerykańskie i brytyjskie uczelnie, gdzie po jednej stronie występowali Dennett, Hitchens czy Harris a po drugiej wielbiciele nieistniejących kobiet i mężczyzn.

Takie rozmowy mogą czasami skłonić dyskutantów do poczytania na niektóre tematy, co być może odświeży im rozum. Zdarza się jednak, że człowiek trafia na zbrojony beton i ręce opadają. Korzyści płynące z takich polemik są dla mnie sprawą oczywistą. Często zastanawiałem się co siedzi w głowie sympatycznej pani w hidżabie, która siedząc na sali wykładowej właśnie wysłuchała Christophera Hitchensa? Albo o czym myśli zakonnica, która ukradkiem przyszła posłuchać Sama Harrisa? Takie publiczne dysputy zmieniają świat, co nie znaczy, że nie warto toczyć polemik w znacznie węższym gronie.
10-05-2012 10:18 
 Ocena 1 na 1
grzmot (741 punktów)
>Polemika z teistami jest na swój sposób wciągająca. Zawsze jest to jakieś ćwiczenie umysłowe polegające na masakrowaniu absurdów.
Jednak często zauważasz po prostu mur po drugiej stronie, brak możliwości porozumienia. Wtedy dyskusja czasami daje jeszcze pewną satysfakcję - bo jesteś przekonany o własnej racji, wiesz, że to "oni" błądzą - ale ta satysfakcja szybko maleje, bo dyskusja do niczego nie prowadzi.

Przy okazji, na stronie TED.com był pewien wykład, "O myleniu się". Zostało zadane w nim pytanie: jak czuje się człowiek, który się myli, który błądzi? Okazuje się, że identycznie jak ten, który ma rację - dopóki nie uświadomi sobie pomyłki.
spellbinder (8577 punktów)
>Dalej już było, że Bóg wybrał taki mechanizm stworzenia i ustawił
>parametry początkowe, tak aby wszechświat mógł się cały czas rozwijać i by dzieło stworzenia nie
>miało końca (w sumie to myślałem, że w księdze Genesis temat stworzenia został wyczerpany).

Czyli Bóg puścił coś w ruch i zostawił, żeby się działo "automatycznie" i bez jego udziału. Innymi słowy ma nas w d...
09-05-2012 23:09 
 Ocena 4 na 4
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Czyli Bóg puścił coś w ruch i zostawił, żeby się działo "automatycznie" i bez jego udziału. Innymi słowy ma nas w d...
-To mamy już ustaloną przynajmniej jedną część bożego ciała. Niestety płci po tym jeszcze nie ustalimy.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
bambuła (250 punktów)

>Dlaczego Bóg nie dał nam swojej córki?
>Dlaczego swoim przykładem Bóg propaguje model rodziny 2+1?

Dlaczego nie urodził swego syna sam, tylko musiał użyć kobiety, naczynia nieczystego. Oto jest pytanie. Gdyby urodził sam, nie byłoby tyle gadania o celibacie. Kobiety byłyby wyłączone z boskości i sprawa załatwiona. A tak, to tylko problemy się piętrzą )))))))))
10-05-2012 16:23 
 Ocena 1 na 3
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Dlaczego nie urodził swego syna sam, tylko musiał użyć kobiety, naczynia nieczystego.

Bóg nie mógł sobie znaleźć żadnej boginki, a Duch Święty coś nie bardzo chciał Mu urodzić i żeby cieszyć się dzieckiem wynajął sobie macicę na Ziemi. Kościół krytykuje praktykę surogacji, w sytuacji gdy przykład idzie przecież "z góry".
DyktaFon (9281 punktów)
Ludzie, ależ Wy macie problemy... Jestem do głębi poruszony... Nie będę mógł spać przez najbliższe dni....
dnlg (85 punktów)
>Dlaczego Bóg nie dał nam swojej córki?
Po pierwsze trzeba spojrzeć na historię. W tamtych czasach statusy mężczyzny i kobiety były na dwóch odrębnych poziomach. Kobieta miała dać mężczyźnie dziecko i usługiwać mu, natomiast mężczyzna był prawodawcą, ustawodawcą itp. Więc dlaczego mieliby doprowadzić do wcześniejszych protestów feministycznych (żartuję sobie). To tak jakby w czasach apartheidu rozdawać ważne posady rządowe czarnoskórym.
>Dlaczego swoim przykładem Bóg propaguje model rodziny 2+1?
Moim zdaniem idea jedynego syna Boga była wersją wymyśloną na poczekaniu. Wiadomo, że całe śnięte Pismo jest zlepkiem mitów, wierzeń innych kultur religijnych, więc postać Boga i pokrewnych mu musiała być zbliżona do pierwowzorów. Poza tym chodziło zapewne o pokazanie "poświęcenia" ze strony najwyższego, który posłał jedynego syna na śmierć. Istnieje jeszcze inna wersja - autor historii Jezusa zażył jakiegoś specyfiku, który pokierował jego myślami i wyszło co wyszło.
oportunista (1711 punktów)
Aleś jest sprytny. Pogratulować, pogratulować. A o długość boskiej brody to czemu nie spytałeś?
12-05-2012 00:09 
 Ocena-1 na 1
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Aleś jest sprytny. Pogratulować, pogratulować. A o długość boskiej brody to czemu nie spytałeś?

Temat wątku: Płeć Boga
Zagadnienie dobrze ukazuje absurdalność koncepcji Boga Trój-jedynego wiedząc, że 1/3 tego dziwnego tworu (Syn Boży - Chrystus) to mężczyzna. Zatem 1/3 Boga ma wprost określoną płeć - pytanie co z resztą?

Ale dla Ciebie mogę założyć temat "Zarost Boga", pasuje? (choć nie wiem czemu miałoby to służyć)
Kaszman (396 punktów)
Uwielbiam takie nabijanie się. :-]
12-05-2012 00:02 
 0 na 2
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Uwielbiam takie nabijanie się. :-]

Rozważamy tu poważną filozoficzną zagwozdkę Panie kolego.
Teiści zowią obiekt swojej czci Bogiem Trój-jedynym. Problem polega na tym, że 1/3 tego Boga zwana Chrystusem lub Synem Bożym jest płci męskiej (okoliczność bezsporna). Pozostałe 2/3 to sprawa niejasna. Co prawda Bóg-Ojciec wydaje się być mężczyzną, ale jak wykazałem wcześniej nie jest to takie oczywiste. Równie dobrze może być bezpłciowy albo obupłciowy. Poza tym nie ma naocznych świadków, w czasie gdy Chrystusa (mężczyznę) rzekomo widziały tysiące ludzi.
A płeć Ducha Świętego to już sprawa dla reportera jest.

Czy pytanie o płeć Boga jest nabijaniem się albo czy jest w jakiś sposób nieuzasadnione? Skoro 1/3 Boga jest mężczyzną, to chyba dobrze by było wiedzieć jak to wygląda w całości czyż nie?
Brzostowski (7067 punktów)
A jaką płeć ma czas? Elektron? Okno? Dupa? Pytanie o płeć Boga ma taki sam sens.
Lodowy (1486 punktów)
>A jaką płeć ma czas? Elektron? Okno? Dupa?
Co do elektronu to się waham, ale dupa na pewno jest płci żeńskiej?

>Pytanie o płeć Boga ma taki sam sens.
No jak to tak? Wszystko musi mieć płeć bez wyjątków, i Bóg, i musztarda, i pasek rozrządu.
12-05-2012 19:24 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
No nie wiem, może pasek rozrządu faktycznie ma płeć, ale dupa? Zobacz to jest dupa:

(x2 + y2 - 4y)2 = 16(x2 + y2).



Jaka to płeć?
15-05-2012 16:16 
 Ocena 3 na 5
Marek Matejewski (3695 punktów)
>A jaką płeć ma czas? Elektron? Okno? Dupa? Pytanie o płeć Boga ma taki sam sens.

Nie tylko o płci się mówi. Dokumentaliści ze stacji BBC Knowledge analizowali cechy antropologiczne narodu żydowskiego sprzed 2000 lat i opracowali wygląd Boga (a konkretnie 1/3 Boga w postaci Chrystusa). Oto ich najnowsza propozycja:



Jeśli Maryja była kobietą o tak jasnej i delikatnej cerze jak tutaj:



To wnioskuję, że Bóg Ojciec musi być murzynem.
Dwie trzecie wyglądu zostało wyjaśnione, ale dalej nie wiemy nic o wyglądzie Ducha Świętego.
18-05-2012 22:46 
 Ocena 3 na 3
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Dwie trzecie wyglądu zostało wyjaśnione, ale dalej nie wiemy nic o wyglądzie Ducha Świętego.
>
Właśnie że wiemy, to gołąb gigant


strzelający plemnikami
Grancy (169 punktów)
A propos wizerunków Jezusa: ja nigdy nawet nie widziałem by miał on na jakimś obrazku czy rysunku czarne włosy, nie mówiąc już o tak ciemnej cerze jak wyżej. Zawsze Jezus ma brązowe włosy, a czasami wręcz jakby ciemny blond (!), no i jeszcze zawsze jasna cera, często niebieskie oczy.. Taki Aryjczyk z tego Jezusa, he he.
Myślę że był to dobry chwyt socjotechniczny chrześcijan z tym Jezusem Aryjczykiem, no bo wiadomo jak się kojarzy: że coś jaśniejsze jest czystsze.
Nie rozumiem tylko jednego: dlaczego Jezus zawsze, na każdym wizerunku, ma długie włosy? Czy Syn Boży nie może mieć krótkich włosów?
exeqtor (359 punktów)
Po co dla hipotetycznie rozważanego Boga płeć ? Po co miało by być rozróżnienie płciowe dla tego którego stawiamy tutaj jako jedynego. Samo wyobrażanie Boga pod postacią ludzką (co ma miejsce na wielu obrazach) może by być już gloryfikacją człowieka, jako upodabniającego się do najdoskonalszego. Na temat Boga można snuć jedynie domysły, pychą by było uważać że się coś na ten temat na pewno wie.
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Po co miało by być rozróżnienie płciowe dla tego którego stawiamy tutaj jako jedynego.

Zgodnie z poglądami teistów nie jedynego, tylko trój-jedynego... Chrystus raczej bezpłciowy nie był, więc 1/3 Boga ma konkretnie określoną płeć.

>Na temat Boga można snuć jedynie domysły, pychą by było uważać że się coś na ten temat na pewno wie.

Czyżby Biblia straciła status krynicy wiedzy?
SantaVirginia (70 punktów)
>Zgodnie z poglądami teistów nie jedynego, tylko trój-jedynego... Chrystus raczej bezpłciowy nie był, więc 1/3 Boga ma konkretnie określoną płeć.

Nie on, a ciało przyjęte z Maryi Dziewicy. Sprytne, co?
Południca (110 punktów)
Za głowę się łapię!
Takie są skutki opuszczania lekcji religii! Spłoniecie wszyscy w piekle...

A jako, że ja jestem jeszcze uczniem szkoły średniej i co tydzień mam religię przedstawię Wam, nieukom jednym, jak to naprawdę wygląda.

"Wierzę w Ciebie Boże żywy , W Trójcy jedyny, prawdziwy"

Czyli bóg jest pod trzema postaciami: Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego.
Bóg Ojciec jest więc Swoim Synem i przy Tym Duchem Świętym. A Sam Bóg jest Duchem, bo nie ma ciała. Więc jest Duchem ojcem, Swoim Synem duchem-człowiekiem i Duchem- duchem. Czyli w 100% jest facetem. I to faceci zostali stworzeni na Jego podobieństwo, a kobieta została stworzona z mężczyzny. Dlatego też jest stworzona na podobieństwo Boga.

Nie potraficie tego pojąć bo "BÓG JEST NIEPOJĘTY".
AMEN

Bierzcie i (k)pijcie z tego wszyscy!
Uriel_ (360 punktów)
Siema,

>Nie rozumiem też dwóch rzeczy...
Służę uprzejmie

>Dlaczego Bóg nie dał nam swojej córki?
Bo mężczyźnie łatwiej jest stać się Synem Bożym. ( Człowiekiem pasującym do ludzkiego-boskiego wzorca, ideału)
Ewangelia Tomasza108 Rzekł Jezus: "Kto napił się z mych ust, stanie się takim, jak ja. Ja sam stanę się nim i tajemnice zostaną mu objawione".

Statystyczna kobieta ma o tyle trudniej, że jest silnie związana ze swoją fizycznością, której często ulega dostosowując ( często podporządkowując ) umysł do instynktów,w tym macierzyńskiego. Ówczesny jak i aktualny poziom wyrzeczeń i charakter metamorfozy kobiety w Człowieka wydaje się być wysoce kłopotliwym. Wie to też autor poniższego cytatu i słusznie jednocześnie zauważa, że kobiecość w człowieku można przezwyciężyć na drodze do Człowieczeństwa przez co nie wolno traktować kobiet gorzej i z pogardą jak chciałby ewangeliczny symbol ludzkiej głupoty Szymon Piotr w poniższym cytacie:

Ewangelia Tomasza 114 Rzekł im Szymon Piotr: "Niech Mariham odejdzie od nas. Kobiety nie są godne życia". Rzekł Jezus: "Oto poprowadzę ją, aby uczynić ją mężczyzną, aby stała się sama duchem żywym, podobnym do was, mężczyzn. Każda kobieta, która uczyni siebie mężczyzną, wejdzie do królestwa niebios".

>Dlaczego swoim przykładem Bóg propaguje model rodziny 2+1?

Stanie się Człowiekiem ( zmartwychwstanie ) wchodzi w konflikt z rodziną rozumianą jako model inny niż wspólnota Królestwa Niebieskiego. Dlatego napisane jest Mt 22,30, że nie będzie mężów i żon , dlatego gdzie indziej apeluje się by nie przysięgać, dlatego Jezus nie ma żony tylko co najwyżej partnerkę seksualną.

Dlatego też zauważ powyższe i szczerze odpowiedz komu bliżej jest do Boga kobiecie czy mężczyźnie ?

Powód, dla którego w Ewangelii nie jest napisane wprost, że małżeństwo jest niegodne Człowieka jest chyba oczywisty. Nieprawdaż?

Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365