Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fenomen Matki Teresy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
30-05-2013 12:52dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Fenomen Matki Teresy
Ocena 7 na 7
Przypuszczam, że literatura na temat tego fenomenu jest ogromna, ale taki laik jak ja nawet nie może być tego pewien. Przepraszam więc za to pytanie, na które odpowiedź już dawno wszystkim pewnie jest znana. Może ktoś cierpliwy i pobłażliwy od powie mi jednak.
Dlaczego?

Dlaczego Matka Teresa nie kupowała lekarstw dla dzieci, które powierzono jej opiece? Wiadomo, że jej fundacja obracała milionami, więc było ją stać. Widzę dwie możliwe odpowiedzi.

1. Kościół położył łapę na tych pieniądzach z przeznaczeniem na inne cele niż cele fundacji.

2. Matka Teresa naprawdę wierzyła w to, że Bóg nie chce, aby leczyć chorych, których On skazał na śmierć zsyłając śmiertelną chorobę.

Za 1. przemawia fakt, że Kościół ogłosił ją świętą, zamiast potępić za okrucieństwo.
Za 2. przemawia fakt, że Matka Teresa odmawiała także podawania lekarstw, którymi dysponowała.

A może obie odpowiedzi są jednocześnie prawdziwe?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Odpowiedzi na wszystkie powyższe pytania znajdziesz w książce "Misjonarska miłość" Hitchensa.
Do ściągnięcia w sieci. Tylko 60 stron.

W skrócie to było tak:
>Dlaczego Matka Teresa nie kupowała lekarstw dla dzieci, które powierzono jej opiece? Wiadomo, że jej
>fundacja obracała milionami, więc było ją stać. Widzę dwie możliwe odpowiedzi.

Bo jej zdaniem bóg decyduje kogo wyleczy, a kogo zabije i lekarstwa mu przeszkadzają. Stosowała tylko proste leki, a znane są sytuacje, kiedy pozwalała umierać na chorobę uleczalną prostym antybiotykiem.

>2. Matka Teresa naprawdę wierzyła w to, że Bóg nie chce, aby leczyć chorych, których On skazał na
>śmierć zsyłając śmiertelną chorobę.

No i co z tego że wierzyła? Dżihadyści wierza, że po samobójczym zamachu czekają na nich dziewice w niebie.

>Za 1. przemawia fakt, że Kościół ogłosił ją świętą, zamiast potępić za okrucieństwo.

Kościół ogłasza świętymi przeróżnych dziwaków.

>Za 2. przemawia fakt, że Matka Teresa odmawiała także podawania lekarstw, którymi dysponowała.

Tak. Miała pełne konta, a jednocześnie wyciągała łapę po więcej.
30-05-2013 13:41 
 Ocena 2 na 2
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>No i co z tego że wierzyła? Dżihadyści wierza, że po samobójczym zamachu czekają na nich dziewice w niebie.

Jak to "co z tego?"? Sam sobie zresztą odpowiadasz na to pytanie zaraz w następnym zdaniu. Dżihadysta wierzący, to coś zupełnie innego niż zwyczajny psychopata, która zabija dla pieniędzy.

Dżihadysta to zło w czystej postaci - to bestia stanowiąca jakiś nieludzki kłąb zwojów mózgowych, jakby Obcy w ludzkiej skórze, którego motywy są niezrozumiałe, a skutki jego działań mogą być dowolnie straszne.

Zwyczajny chciwy morderca, szczególnie jeśli służy jakiejś znanej organizacji, to zło dobrze znane, normalne, niemal oswojone. Mamy na to swojskie słowa: psychopata, socjopata, damski bokser, mafioso... traktujemy takich ludzi ze strachem i pogardą, czyli normalnie, ponieważ wiemy, czego można się po takim spodziewać, jakie są jego ograniczenia (jego dobro go ogranicza, jak Kalego) i jak się zabezpieczać.

Dżihadysta wywołuje grozę, bo nie wiemy, co może zrobić, nie rozumiemy, nie możemy się zabezpieczyć... a wiemy, że może zrobić wszystko, może zniszczyć siebie i cały świat, jak mu się coś w głowie poprzestawia - a przestawia mu się w niej cały czas...

doku (Tomasz Kamiński)
30-05-2013 13:47 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>No i co z tego że wierzyła? Dżihadyści wierza, że po samobójczym zamachu czekają na nich dziewice w niebie.
>Jak to "co z tego?"? Sam sobie zresztą odpowiadasz na to pytanie zaraz w następnym zdaniu. Dżihadysta wierzący, to coś zupełnie innego niż zwyczajny psychopata, która zabija dla pieniędzy.

Dla mnie człowiek zabijający dla pieniędzy (przekonania o pieniądzach, jako środku do szczęścia) lub wiary (przekonania o szczęściu w niebie) jest takim samym psychopatą. Z tym że ten pierwszy może być racjonalny (jeśli przyjąć że pieniądze dają szczęście), a drugi nie, bo poczucie osiągnięcia szczęścia wynika z braku wiedzy.

>Dżihadysta to zło w czystej postaci - to bestia stanowiąca jakiś nieludzki kłąb zwojów mózgowych, jakby Obcy w ludzkiej skórze, którego motywy są niezrozumiałe, a skutki jego działań mogą być dowolnie straszne.

Zło w czystej postaci, czy absolutne zło nie istnieją.

>Zwyczajny chciwy morderca, szczególnie jeśli służy jakiejś znanej organizacji, to zło dobrze znane, normalne, niemal oswojone. Mamy na to swojskie słowa: psychopata, socjopata, damski bokser, mafioso... traktujemy takich ludzi ze
> strachem i pogardą, czyli normalnie, ponieważ wiemy, czego można się po takim spodziewać, jakie są jego ograniczenia (jego dobro go ogranicza, jak Kalego) i jak się zabezpieczać.

Dokładnie takie same cechy mają ludzie mocno wierzący, którzy jednocześnie czują potrzebę postępowania wg swojej wiary i zmuszania innych do respektowania jej zasad. Palenie innowierców na stosie jest dla niego dobrze znanym i oswojonym złem.

>Dżihadysta wywołuje grozę, bo nie wiemy, co może zrobić, nie rozumiemy, nie możemy się zabezpieczyć... a wiemy, że może zrobić wszystko, może zniszczyć siebie i cały świat, jak mu się coś w głowie poprzestawia - a przestawia mu się w niej cały czas...

Oczywiście, że wiemy czego się spodziewać po dżihadyście: zabijania innych ludzi i gotowości na własną śmierć. Możemy się zabezpieczyć i doskonale rozumiemy jego motywy. Możemy spodziewać się zadawania cierpienia innym ludziom tylko dlatego, że własne przekonania powodują błędne przeświadczenie o czynieniu dobra.

Zauważ że psychopaci mordercy też mogą się organizować i w swojej grupie tworzyć związki oraz swoistą moralność. Od psychopatów religijnych różnią się źródłami swoich zasad moralnych, zasadami relacji związków z innymi ludźmi. Łączy ich deficyt lęku, upośledzenie w tworzeniu związków wg reguł obowiązujących w całym społeczeństwie, brak wiedzy.
30-05-2013 14:23 
 0 na 2
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Oczywiście, że wiemy czego się spodziewać po dżihadyście: zabijania innych ludzi i gotowości na własną śmierć. Możemy się zabezpieczyć i doskonale rozumiemy jego motywy.

Każdy jest głupi w jakiejś dziedzinie. Ja się przyznaję do głupoty w tej kwestii - nie rozumiem takich ludzi, nie potrafię sobie wyobrazić, jak się czują i o czym myślą - moja empatia w tym przypadku mnie zawodzi.

doku (Tomasz Kamiński)
30-05-2013 15:16 
 0 na 2
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Zło w czystej postaci, czy absolutne zło nie istnieją.

A skąd tak stanowcze stwierdzenie? Przykładowo, bezcelowe okrucieństwo odbieram jak czyste zło.

doku (Tomasz Kamiński)
30-05-2013 15:35 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>A skąd tak stanowcze stwierdzenie? Przykładowo, bezcelowe okrucieństwo odbieram jak czyste zło.
Problem w tym, że zło nie ma skali pomiarowej. Praktycznie zawsze znajdzie się gorszy czyn, wobec czego trudno mówić o źle absolutnym. Ponadto co z punktu widzenia jednej osoby jest złe, z punktu widzenia drugiej może wyglądać inaczej. Osobiście jestem zdania, że nie ma absolutnego zła, lecz raczej czyny tak odrażające, iż większość jednoznacznie zakwalifikuje je jako złe.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
> wyglądać inaczej. Osobiście jestem zdania, że nie ma absolutnego zła, lecz raczej czyny tak odrażające, iż większość jednoznacznie zakwalifikuje je jako złe.

Zjedzenie schabowego większość krów uznałaby jednoznacznie za złe.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Zjedzenie schabowego większość krów uznałaby jednoznacznie za złe.
A nie świń przypadkiem? Zresztą krowy nie mają raczej możliwości wyrażania swoich poglądów na temat moralności, nawet jeśli je maja, rzecz jasna.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Zjedzenie schabowego większość krów uznałaby jednoznacznie za złe.
>A nie świń przypadkiem? Zresztą krowy nie mają raczej możliwości wyrażania swoich poglądów na temat moralności, nawet jeśli je maja, rzecz jasna.

Czy brak możliwości wyrażania poglądów przez ludzi upośledzonych lub pozbawionych zmysłów można przyjąć za warunek pozwalający robić z nich kotlety (steki)?
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Czy brak możliwości wyrażania poglądów przez ludzi upośledzonych lub pozbawionych zmysłów można przyjąć za warunek pozwalający robić z nich kotlety (steki)?
A czy ja coś takiego pisałem? Na wszelki wypadek zaś odpowiem. Nie można.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Czy brak możliwości wyrażania poglądów przez ludzi upośledzonych lub pozbawionych zmysłów można przyjąć za warunek pozwalający robić z nich kotlety (steki)?
>A czy ja coś takiego pisałem? Na wszelki wypadek zaś odpowiem. Nie można.

Pisałeś w kontekście zwierząt ubojowych i było to argumentem przeciw złu jakim jest ubój w kontekście interesów krów. Że jest nim brak umiejętności wyrażania poglądów przez zwierzęta. Dlatego pytaniem powyższym okrężnie pytam czy tą zasadę można interpolować ogólnie na inne sytuacje, czy też ona nie ma znaczenia i nie był to argument w dyskusji?
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Pisałeś w kontekście zwierząt ubojowych i było to argumentem przeciw złu jakim jest ubój w kontekście interesów krów. Że jest nim brak umiejętności wyrażania poglądów przez zwierzęta. Dlatego pytaniem powyższym okrężnie pytam czy tą zasadę można interpolować ogólnie na inne sytuacje, czy też ona nie ma znaczenia i nie był to argument w dyskusji?
Pisałem o ludziach i o braku absolutnego zła. O tym, że owego zła nie ma, jest zaś możliwość uznania pewnych czynów za złe przez większość ludzi. Dopiero Ty nie widzieć czemu podniosłeś kwestię krów, które ludzkiej moralności nijak mieć nie mogą, więc w gruncie rzeczy w tej dyskusji miejsca nań nie ma.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Zjedzenie schabowego większość krów uznałaby jednoznacznie za złe.

Gdyby co?


doku (Tomasz Kamiński)
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>A skąd tak stanowcze stwierdzenie? Przykładowo, bezcelowe okrucieństwo odbieram jak czyste zło.

Daj przykład tego okrucieństwa. Kto komu je wyrządza i okoliczności. Konkretnie.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Daj przykład tego okrucieństwa. Kto komu je wyrządza i okoliczności. Konkretnie.

Porwane nie dla okupu przez sadystę obce mu dziecko, dręczone przez niego

doku (Tomasz Kamiński)
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Daj przykład tego okrucieństwa. Kto komu je wyrządza i okoliczności. Konkretnie.
>Porwane nie dla okupu przez sadystę obce mu dziecko, dręczone przez niego

Jest to dobre dla: sadysty bo spełnia swoje potrzeby, dziecka które dostało się do szkoły na miejsce zwolnione przez porwanie, policji która staje się potrzebna i uzyska finansowanie, zwierząt hodowlanych których dziecko być może nie zje, mrówki której dziecko nie zdepcze, wszelkich organizmów konkurujących z tym dzieckiem o zasoby. Dla rodzeństwa tego dziecka, które otrzyma wykształcenie dzięki temu że dla jednego dziecka rodziców stać na studia, a dla dwóch nie.
30-05-2013 17:04 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>>Porwane nie dla okupu przez sadystę obce mu dziecko, dręczone przez niego
>Jest to dobre dla: sadysty bo spełnia swoje potrzeby, dziecka które dostało się do szkoły na miejsce zwolnione przez porwanie, policji która staje się potrzebna i uzyska finansowanie, zwierząt hodowlanych których dziecko być może nie zje, mrówki której dziecko nie zdepcze, wszelkich organizmów konkurujących z tym dzieckiem o zasoby.

Atrybut dobre/złe nie odnosi się tylko do świata jako całości. Mamy też atrybut dobry/zły odnoszący się np. do konkretnego człowieka. Mamy atrybut dobry/zły odnoszący się do konkretnego uczynku. Mamy jeszcze węższe znaczenia, np. dobrze/źle w odniesieniu do jakości wykonania jakiejś pracy...

Z tym co piszesz oczywiście muszę się zgodzić - w odniesieniu do świata, jako całości, czyste zło nie istnieje.

doku (Tomasz Kamiński)
pawel_wr (4297 punktów)
Książka Hitchensa np. tutaj.
Warto przeczytać , dla lubiących myśleć.

noreligion.comxa.com/books/Misjonarska_milosc.pdf
30-05-2013 13:54 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Książka Hitchensa np. tutaj.
>Warto przeczytać , dla lubiących myśleć.
>noreligion.comxa.com/books/Misjonarska_milosc.pdf
>

Dziękuję. Wystarczy mi sam początek - wspieranie reżimu Duvaliera demaskuje Teresę jako psychopatkę - jej fanatyzm był więc typową grą - maską psychopaty. Dalej nie będę czytać, bo zagłębianie się w szczegóły życia takich ludzi, to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej.


doku (Tomasz Kamiński)
30-05-2013 17:25 
 Ocena 4 na 4
Fizyk (17637 punktów)
> Książka Hitchensa np. tutaj. noreligion.comxa.com/books/Misjonarska_milosc.pdf

A tutaj dla tych co wolą w oryginale.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365