Racjonalista - Strona głównaDo treści
Cztery pory cyklu cywilizacyjnego

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
06-12-2016 23:58Mariusz Agnosiewicz (moderator)Cztery pory cyklu cywilizacyjnego
Ocena 6 na 6

Cztery pory cyklu cywilizacyjnego:
1. Ciężkie czasy tworzą twardych ludzi
2. Twardzi ludzie tworzą dobre czasy
3. Dobre czasy tworzą słabych ludzi
4. Słabi ludzie tworzą ciężkie czasy
Tak toczy się ten światek.

Europa jest między 3 a 4
Polska - między 4 a 1

Pory cyklu cywilizacyjnego to nie jest skala dekad, lecz wieków. W przypadku Polski tak to wygląda:
1: create strong men: XIII-XIV w.
2: good times: XV-XVII (z apogeum w XVI)
3: weak men: XVIII ("Za króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa")
4: hard times: XIX-XX
W XXI wieku wracamy do etapu 1 - wykluwania strongmenów (i strongmenek - bo siła, to nie tylko fizyczna siła).

Jeśli ktoś sądzi, że jest to po prostu głupi memik a po historiozofię lepiej sięgać do Fukuyamy czy Huntingtona, bardziej rozbudowane uzasadnienie powyższych tez znajdziecie w tekście pt. 'Słowiańskie dziedzictwo Polski': racjonalista.pl/kk.php/s,10026
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Starożytny Rzym nie jest tu akurat najlepszym przykładem. Wiemy bowiem, że przez cały okres trwania tej cywilizacji nie brakowało jej "silnych ludzi" - ambitnych, bezwzględnych czy nawet - brutalnych. Zresztą, takich ludzi nie brakuje w żadnych czasach. Czasy tworzone przez takich "silnych ludzi" też nie zawsze są dobre. Bywa że jest wprost przeciwnie.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
08-12-2016 22:22 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Starożytny Rzym nie jest tu akurat najlepszym przykładem. Wiemy bowiem, że przez cały okres trwania tej cywilizacji nie brakowało jej "silnych ludzi" - ambitnych, bezwzględnych czy nawet - brutalnych.

Silny kojarzy mi się raczej z twardym czy zaradnym niż z bezwzględnym albo brutalnym... co nie znaczy wcale, że Rzym jest najlepszym przykładem.
To chyba naturalne, że w każdych czasach są różni ludzie. Chodzi o to, którzy kiedy są na wierzchu.


lp.2o@1daj
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Silny [...] w każdych czasach są różni ludzie. Chodzi o to, którzy kiedy są na wierzchu.
Zawsze na wierzchu są silni.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
-jad- (18783 punktów)
>Zawsze na wierzchu są silni.

Czemu więc tworzą złe czasy?

lp.2o@1daj
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Zawsze na wierzchu są silni.
>Czemu więc tworzą złe czasy?
A tworzą?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
09-12-2016 13:52 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>A tworzą?

Mem internetowy twierdzi, że tak, Mariusz też. A ja nie wiem, bo tak łatwiej i bezpieczniej.


lp.2o@1daj
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>nie wiem
Więc Twoje pytanie jest bezzasadne.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
09-12-2016 15:20 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Więc Twoje pytanie jest bezzasadne

Tylko pozornie. Przecież chciałem COŚ odpowiedzieć. No i przy okazji, podstępem, wysępić Twoją opinię.
Skoro się nie udało, to spróbuję wprost- czy silni ludzie tworzą ciężkie czasy?

lp.2o@1daj
10-12-2016 08:38 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>...i przy okazji, podstępem,wysępić Twoją opinię.
Na razie dobrowolnie napisałam, że na wierzchu zawsze lądują silni, co jest oczywistą opinią, jako że faktycznie taki choćby Klaudiusz był "cesarzem mimo woli".

>czy silni ludzie tworzą ciężkie czasy?
Przykład np. Hitlera i czasów przez niego kształtowanych pokazuje, że wiele w tej mierze jest względne, w tym definicja twardego człowieka i dobrych czasów.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
10-12-2016 13:14 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Czy Hitler był silny?
Jego myśli opanowały po prostu umysły innych ludzi.
Ja sądzę, ze rozwój nazizmu jest wyrazem rozwoju myśli egoistycznych w warunkach nasilających się braków w wydaniu społecznym.
Spodziewam się podobnego rozwoju egoizmu u jednostek, którym pogarszają się warunki bytowe, z człowieka otwartego, empatycznego i szczodrego w zamkniętego, bezwzględnego skąpca.
W końcu idzie o przetrwanie, kiedy nie brakuje "my razem" a kiedy zaczyna brakować "albo ja albo ty - wybieram siebie".

Rozwarstwienie społeczne jest wg mnie oznaką zapaści gospodarczej i zwiastunem nadciągającego egoizmu, znaczy w społecznym wydaniu nazizmu.

Naszymi umysłami rządzi biologia, która ustawia systemy wartości jawiące się w umyśle człowieka zależnie od zasobności otoczenia.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Czy Hitler był silny?
>Jego myśli opanowały po prostu...
Niby to dowodzisz słabości, a nie sprecyzowałeś jaka jest w tym wypadku definicja siły.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)

To chyba niedobra sugestia. Siła to zdolność do powodowania zmiany, więc jednak Hitler był silny.
11-12-2016 13:19 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Siła to zdolność do powodowania zmiany, więc jednak Hitler był silny.
Czyli przypadek Hitlera pokazuje, że silni ludzie wcale nie muszą tworzyć dobrych czasów.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Siła to zdolność do powodowania zmiany, więc jednak Hitler był silny.
>Czyli przypadek Hitlera pokazuje, że silni ludzie wcale nie muszą tworzyć dobrych czasów.
Dla wielu pewnie był to dobry czas. Zginęło kilkadziesiąt milionów ludzi a żyły miliardy.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dla wielu pewnie był to dobry czas.
Każde czasy są dobrymi dla wielu, ale czy to znaczy, że ciężkie czasy nie istnieją? Ty chciałbyś żyć za czasów stworzonych przez Hitlera?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
romaro (25211 punktów)
>4. Słabi ludzie tworzą ciężkie czasy
Pisze Pan, że Polska jest między 4 a 1. Ja widzę to mniej optymistycznie. Do pierwszego etapu daleka droga, szczególnie gdy widzę w którą stronę zmierza reforma edukacji. Etap czwarty pasuje jak ulał do obecnej sytuacji w naszym kraju. A mem jest idiotyczny. Być twardym co to znaczy?. Niejeden głupiec uważa się za twardego i w określonych sytuacjach takim może być w istocie. Zwłaszcza jak do muru zostanie przeciśnięty.
A Rosja? Na jakim jest - według tej miary - etapie?
ZaKotem (8733 punktów)

>Europa jest między 3 a 4
>Polska - między 4 a 1

Widzę, że Polskę nie tylko z Unii, ale z Europy w ogólności już wyprowadziłeś.
Memik nie jest głupi, historiozofia jako wskazywanie pewnych ogólnych tendencji też nie. Głupie jest traktowanie historii jako nauki ścisłej, w której istnieją niepodważalne reguły.
07-12-2016 09:03 
 Ocena 4 na 4
romaro (25211 punktów)
>>Europa jest między 3 a 4
>>Polska - między 4 a 1
>Widzę, że Polskę nie tylko z Unii, ale z Europy w ogólności już wyprowadziłeś.
Jeszcze nie. Trzeba jeszcze coś wyrwać od Europy na stworzenie Ziemiomorza. Dopiero wtedy będziemy potęgą od morza do Morskiego Oka. Z klasą socjalną będącą motorem rozwoju będziemy żyć w dostatku.
08-12-2016 14:46 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Jeszcze nie. Trzeba jeszcze coś wyrwać od Europy na stworzenie Ziemiomorza. Dopiero wtedy będziemy potęgą od morza do Morskiego Oka.

Opinia przewodniczącego RE w tej kwestii:

Cytat:
Najbardziej mnie niepokoi to dryfowanie Polski w tym układzie geopolitycznym, znowu w stronę peryferii, w stronę samotności. Przez ten rok Polska zmarnowała relacje z Niemcami i Francją (...) Najgroźniejszym potencjalnie pożarem jest zła ocena własnych możliwości i sił - np. idea Międzymorza lansowana przez PiS - stwierdził były premier.


wiadomosci(*)bi-pis-jest-dewastujace/836dzk

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
07-12-2016 23:22 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>historiozofia jako wskazywanie pewnych ogólnych tendencji.... Głupie jest traktowanie historii jako nauki ścisłej, w której istnieją niepodważalne reguły.

Jaka jest różnica między tendencją, a niepodważalną regułą? Czy tendencje bywają niepodważalne? Czy jej sednem nie jest jakaś reguła?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
09-12-2016 17:10 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>>historiozofia jako wskazywanie pewnych ogólnych tendencji.... Głupie jest traktowanie historii jako nauki ścisłej, w której istnieją niepodważalne reguły.
>Jaka jest różnica między tendencją, a niepodważalną regułą? Czy tendencje bywają niepodważalne? Czy jej sednem nie jest jakaś reguła?
Tendencje mają naturę statystyczną, co znaczy, że są od nich liczne wyjątki. A jeśli ukrywa się pod nimi jakaś reguła, to wykryć ją wcale nie tak łatwo w gąszczu ukrytych parametrów. Łatwo pomylić przyczynę ze skutkiem albo nie zauważyć wspólnej przyczyny dwóch zjawisk. Dlatego historiozofia jest głównie zabawą w zgadywanki, a nie nauką.
Arminius (25555 punktów)w duchu Spenglera
"Cztery pory cyklu cywilizacyjnego:"

Kusząca propozycja z ducha swego spenglerowska. Jednakże należy pamiętać, iż Spengler napisał swoje wiekopomne dzieło "Zmierzch zachodu" sto lat temu - i w międzyczasie ów Zachód rzeczywiście siegnął dna ale zaraz potem podniosł się z upadku, otrzepał, posklejał połamane skrzydła i jak na razie to w jego granice walą uchodżcy i emigranci z całego świat - nie vice versa.
Co do perspektywy polskiej- w chwili obecnej z pewną trudnością przychodzi mi zaakaceptować tezę, iż ciężke czasy tworzą twardych ludzi. Bo jak słucham psychologów od dzieci i młodzieży - to oni wszyscy jak jeden mąż twierdzą, iż rośnie nam pokolenia raczej"miękkie" niż twarde. Iże jest to wynik rozpieszczania i nadopiekuńczości rodziców - co z kolei wynika z tego, iż tym rodzicom jednak się znacząco polepszyło, a z tego wynikałoby, iż czasy nie są takie bardzo ciężkie? Jednakże - być może - w dłuższej perpsektywie, bedzie to wyglądalo inaczej.
07-12-2016 23:26 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)Odp: w duchu Spenglera
>Kusząca propozycja z ducha swego spenglerowska.

W ramach koncepcji Spenglera trudno mówić o globalizacji, która jest faktem.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Cztery pory cyklu cywilizacyjnego

>1. Ciężkie czasy tworzą twardych ludzi
>2. Twardzi ludzie tworzą dobre czasy
Czyli wystarczy konsekwentnie utrudniać dzieciom ich dzieciństwo.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
08-12-2016 10:08 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>wystarczy konsekwentnie utrudniać dzieciom ich dzieciństwo.

Dokładnie. Zdaje się, że filozofia dziejów bez uwzględnienia pedagogiki jest słabą konstrukcją. Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na tzw. czarną pedagogikę, której efektem w skali globalnej są tzw. ciężkie czasy, co prześledzić można na systemie wychowania, który wyłonił osobowość typową dla III Rzeszy. Co jakiś czas na światło dzienne wypływają praktyki wychowawcze w katolickich ośrodkach wychowawczych (domy dziecka, seminaria), które sięgają po metody tresury z obszaru schwarzer Pädagogik (system kształcenia kleryków w Irlandii, dom sióstr boromeuszek w Zabrzu,...). Jej sednem jest złamanie woli dziecka czy młodego człowieka i bezwzględne podporządkowanie treserowi (nie będziesz miał nikogo poza mną i moim kijem).

Dla orientacji:

Po niemiecku
de.wikipedia.org/wiki/Schwarze_Pädagogik

lub angielsku
en.wikipedia.org/wiki/Poisonous_pedagogy


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
jetson (46 punktów)
Jeśli historię Ziemi chcielibyśmy pokazać na kartach kalendarza jednego roku, to historia człowieka zostałby zawarta w ostatniej sekundzie 31. grudnia. Mam wrażenie, że na początku kolejnej sekundy ktoś przyjdzie tylko po to, aby pozamiatać.

Te cztery pory roku wykołują uśmiech, jak fajny żart. Ja bym bardziej pokazał mikroskopowy obraz namnażania się wąglika.

Lepiej iść po sladach, niż po trupach.
diogenes (42753 punktów)
>1. Ciężkie czasy tworzą twardych ludzi
>2. Twardzi ludzie tworzą dobre czasy
>3. Dobre czasy tworzą słabych ludzi
>4. Słabi ludzie tworzą ciężkie czasy

Dość wątpliwa filozofia dziejów.
To nie jakiś czas, dobry lub zły, jest podmiotem dziejów. Sprawa wygląda zdaje się prościej: Durni ludzie tworzą sobie i innym kłopoty. Światek się tka lub pruje, a nie toczy. Mamy fazy tkania i prucia. Nad Wisłą mamy teraz fazę prucia...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Jużnieborek (579 punktów)
Nie można pytać o to jak "siła" ludzi wpływa na to, jakie są lub będą czasy, bo państwa nie są zamkniętymi enklawami.

NRD i RFN zamieszkiwał ten sam naród, a po obu stronach muru nie żyło się tak samo.

Albo - "siłę" jakich ludzi należy brać pod uwagę by przeanalizować tak lata 45-89 w Polsce, Polaków? Sowietów? A może Wielkiej Trójki?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Skoro już historia obrazkowa oparta na wizerunku "city" to żyjemy w najlepszych czasach:


I kto miałby zrobić rewolucję? I przeciw czemu/komu?

Tak mi się skojarzyło.

Czym różni się polityk od rewolucjonisty?
Polityk walczy wyłącznie z ludźmi a rewolucjonista wyłącznie z instytucjami.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>

>Cztery pory cyklu cywilizacyjnego:
>1. Ciężkie czasy tworzą twardych ludzi
>2. Twardzi ludzie tworzą dobre czasy
>3. Dobre czasy tworzą słabych ludzi
>4. Słabi ludzie tworzą ciężkie czasy
>Tak toczy się ten światek.

Czyli Kongijczyków czeka najsilniejsze na świecie imperium, bo oni są już kilkaset lat na 1szym etapie?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Czyli Kongijczyków czeka najsilniejsze na świecie imperium, bo oni są już kilkaset lat na 1szym etapie?

Na ile znasz historię Konga? Kilkaset lat temu w okresie Siedmiu Królestw stworzyło ono jedno z największych centrum tkackich świata, rozszerzając dwukrotnie swoje terytorium, obejmując także dzisiejszą Angolę.
Do czasu zmiany klimatu w Afryce nie będzie ona z przyczyn przyrodniczo-klimatycznych a nie kulturowych tworzyć najsilniejszych organizmów. Zależność jest taka, że im silniejsze oddziaływania ograniczeń przyrodniczo-klimatycznych, tym słabsze sił kulturowych. W Polsce, strefie klimatu umiarkowanego, łaskawym przyrodniczo, działanie sił kulturowych jest najsilniejsze.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365