Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racje kreacjonistów.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
08-08-2012 21:40wsx666 (1067 punktów)Racje kreacjonistów.
Ocena 1 na 1
Kreacjoniści w pełni polegają na biblii przyjmując jej treść jako fakt słowo w słowo jak sami to ujmują od okładki do okładki. We wszystkich debatach pomiędzy nimi a ludźmi nauki zarzucają im , że nie potrafią dać ostatecznych odpowiedzi , że więcej nie wiedzą niż wiedzą , że nie mają tak naprawdę ani jednej odpowiedzi na w pełni fundamentalne pytania. Natomiast kreacjoniści wiedzą wszystko bo wiedza z biblii jest dla nich wiedzą
pełną i ostateczną. Atakują ludzi nauki wytykając im w publicznych debatach , że jeżeli nie znają oni ostatecznego wytłumaczenia wszelkich zjawisk to po prostu się mylą i tak naprawdę nie wiedzą nic.Panowie i panie kreacjoniści , o ile jacyś to czytają smutne ale prawdziwe i obalające całkowicie waszą wiarę w biblie są dwa fakty.
1. Biblię napisali LUDZIE nie BÓG.
2. Napisali ją ludzie których nie znacie.
Jeżeli jesteście na tyle bystrzy by wyciągnąć wniosek to zmieńcie światopogląd.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

neurosurgery (2484 punktów)
>Natomiast kreacjoniści wiedzą wszystko bo wiedza z biblii jest dla nich wiedzą pełną i ostateczną.

Ten, kto twierdzi, że wie wszystko, tak naprawdę nie wie nic.

>Panowie i panie kreacjoniści , o ile jacyś to czytają

Chyba pudło.

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
coreless (16088 punktów)
Ja się Biblii i Pana Boga nie boję, więc jeśli kontekst wymaga, to piszę te słowa wielką literą. W tytule wątku nie stawiamy też kropek.
worek kości (2937 punktów)
Spotkałeś kiedyś w ogóle takiego "od okładki do okładki" kreacjonistę?


bembergiem w berg
09-08-2012 00:01 
 Ocena 3 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Spotkałeś kiedyś w ogóle takiego "od okładki do okładki" kreacjonistę?

Ja spotkałem. Trudny i niereformowalny przypadek. Można w kółko tłumaczyć, ale to nie daje rezultatów, bo on dalej swoje.
09-08-2012 08:45 
 Ocena 9 na 9
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
Moja rodzina to prawie wszyscy kreacjoniści młodej Ziemi. Oni nie dopuszczają żadnych dowodów podważających choć trochę chronologię Biblijna dlatego, że jeżeli Biblia myli się odnośnie dziejów Ziemi to może się też mylić w innych sprawach np. że po śmierci do nieba nie pójdą - a to jest już niedopuszczalne.
Poza tym oni "filtrują" wiedzę - np. kreacjoniści moją swoje pseudonaukowe argumenty przeciw ewolucji - oni po prostu na te argumenty się powołują - i tłumaczenie nic nie daje ponieważ nawet przyparci do muru powołują się na kreacjonistyczne autorytety "typu dr Morris" który jest wykształcony, wie wszystko i ewolucję odrzuca - tak samo jak oni. Argument w stylu "nie jestem specjalistą ale są inni specjaliści którzy się na tym znają". Mają też solidne wsparcie z ameryki gdzie wg statystyk połowa społeczeństwa ewolucje odrzuca; całe mnóstwo głupkowatych publikacji, których wartość naukowa jest żadna ale ich treść znacznie lepiej zrozumiała dla zwykłego Kowalskiego.
09-08-2012 13:21 
 Ocena 4 na 4
Ania. (14138 punktów)
straszne

Jak mi dobrze z moją, w dużej części ateistyczną lub przynajmniej marnie religijną rodziną...

Wiem - szczęściarz ze mnie!
diogenes (42753 punktów)
>Jeżeli jesteście na tyle bystrzy by wyciągnąć wniosek to zmieńcie światopogląd.

Światopogląd to coś więcej niż taki lub owaki pogląd. Nie jest więc kwestią tylko przesłanek i wniosków. Światopogląd to raczej luźny konglomerat postaw, emocji, motywacji, przekonań kształtowany od narodzin (o ile nie wcześniej), a więc w dużej mierze nieświadomie. Można mieć ateistyczne poglądy, ale teistyczną strukturę charakteru.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Konowal (6291 punktów)
>Panowie i panie kreacjoniści , o ile jacyś to czytają smutne ale prawdziwe i obalające
>całkowicie waszą wiarę w biblie są dwa fakty.
>1. Biblię napisali LUDZIE nie BÓG.
>2. Napisali ją ludzie których nie znacie.
Z punktu widzenia logiki to te dwa punkty są nielogiczne, ale jak sie wypowiada o sprawach o których się nie ma pojęcia to tak to wychodzi.

>Jeżeli jesteście na tyle bystrzy by wyciągnąć wniosek to zmieńcie światopogląd.
Religia jest tylko jednym z elementów światopoglądu i choć to może Ci się wydać szokujące to jest wielu ludzi którzy nie są wierzący ale przyjmują światopogląd chrześcijański jako słuszny.

Z tego co wiem to i w jednej i drugiej teorii teorii sa poważne dziury wykorzystywane przez przeciwników do okładania się "maczugami" w sporze. Bliskiego końca sporu bym raczej nie prorokował.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
09-08-2012 14:11 
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)

>Religia jest tylko jednym z elementów światopoglądu
Specyficznym, ważnym, warunkującym wiele w całej reszcie światopoglądu.

>i choć to może Ci się wydać szokujące to jest wielu ludzi którzy nie są wierzący ale przyjmują światopogląd chrześcijański jako słuszny.
Zaiste byłoby to szokujące gdyby nie była to schematyczna, dęta brednia fideisty nadmuchująca jego religijne ego. Byle ciura z Armii Rydzyka powtarza podobne idiotyzmy, mógłbyś jako ktoś nad kim trudzi się nieraz wielu mądrych ludzi zacząć myśleć choć trochę....

>Z tego co wiem to i w jednej i drugiej teorii teorii s poważne dziury wykorzystywane przez przeciwników do okładania się "maczugami" w sporze.
Ano, mało wiesz... to prawda.
"Spór między dwoma teoriami z dziurami" to kolejne kuriozum, od którego ręce opadają, a które dowodzi Tej niewiedzy.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
09-08-2012 15:13 
 Ocena-2 na 2
Konowal (6291 punktów)
Jak zwykle argumentów 0 ale inwektyw 100%

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
09-08-2012 16:13 
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)
>Jak zwykle argumentów 0 ale inwektyw 100%
To Ty, Konowalu, przedstawiłeś bez żadnych uzasadnień idiotyczne twierdzenia o przyjmowaniu przez niewierzących chrześcijańskiego światopoglądu jako słuszny" i o "sporze dwóch teorii z dziurami".
Oba uważam za kuriozalne i bezpodstawne i to ja nawołuję Ciebie swoim postem do przedstawienia argumentów. A że proste prawdy uważasz za inwektywy...


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Konowal (6291 punktów)
>>Jak zwykle argumentów 0 ale inwektyw 100%
>To Ty, Konowalu, przedstawiłeś bez żadnych uzasadnień idiotyczne twierdzenia o przyjmowaniu przez niewierzących chrześcijańskiego światopoglądu jako słuszny"
"Jest zdeklarowanym ateistą (przedstawia się jako "rzymski katolik - niewierzący")"
pl.wikipedia.org/wiki/Bogusław_Wolniewicz
> i o "sporze dwóch teorii z dziurami".
wiadomosci(*)=12281390&order=najstarsze&v=1
czyli dopiero dziury się wypełniają
>Oba uważam za kuriozalne i bezpodstawne i to ja nawołuję Ciebie swoim postem do przedstawienia argumentów. A że proste prawdy uważasz za inwektywy...

"dęta brednia fideisty nadmuchująca jego religijne ego" "Byle ciura z Armii Rydzyka powtarza podobne idiotyzmy" - sorry ale Ty nawet jakbyś się o inwektywy potknął to byś ich nierozpoznał


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
10-08-2012 08:38 
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)

>"Jest zdeklarowanym ateistą (przedstawia się jako "rzymski katolik - niewierzący")"
Pożartować dobra rzecz, ale traktowanie sentencjonalnej zbitki słownej jako opisu rzeczywistości byłoby mało śmieszne.

>pl.wikipedia.org/wiki/Bogusław_Wolniewicz
A konkretnie coś tam wyczytał co by kazało sądzić iż niektóry Wolniewicz "przyjmuje światopogląd chrześcijański jako słuszny"?

>czyli dopiero dziury się wypełniają
Czyli nic nie dotarło.... Ja nie twierdzę, że teoria ewolucji jest pełna i szczegółowa. Twierdzę, że awansowanie kreacjonizmu na równorzędną teorię będącą w równorzędnym sporze z ewolucjonizmem jest bezrozumnym nadużyciem fideisty.

>"dęta brednia fideisty nadmuchująca jego religijne ego" "Byle ciura z Armii Rydzyka powtarza podobne idiotyzmy" - sorry ale Ty nawet jakbyś się o inwektywy potknął to byś ich nierozpoznał
Czepiasz się mnie o argumenty, a sam operujesz tylko emocjonalnymi ocenami. I znowu zwrócę Ci uwagę, że byle ciura z Armii Rydzyka potrafi wyniośle beknąć: "Mówi głupi w swoim sercu - nie ma Boga" i jest zawsze tępo z siebie zadowolony.
Prawda to nie jest inwektywa, Konowalu. Przynajmniej dla myślących ludzi.

Wytłumacz rozumnie swoje słowa o "przyjmowaniu przez niewierzących światopoglądu chrześcijańskiego jako słuszny" to ja pomyślę o przeniesieniu mojej uwagi z szufladki opisu świata do szufladki inwektyw.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Konowal (6291 punktów)

>Wytłumacz rozumnie swoje słowa o "przyjmowaniu przez niewierzących światopoglądu chrześcijańskiego jako słuszny" to ja pomyślę o przeniesieniu mojej uwagi z szufladki opisu świata do szufladki inwektyw.

Tu nie ma co tłumaczyć, bo to jest prosty opis - zaś mnie nie interesują Twoje szufladki i możesz sobie do woli przenosić co Ci sie żywnie podoba między nimi, choć wydaje mi się że od tego nic nowego nie przybędzie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)
.
>Kreacjoniści w pełni polegają na biblii przyjmując jej treść jako fakt słowo w słowo jak sami to ujmują od okładki do okładki.
Nie! Są różni kreacjoniści.
www.nauka-(*)ki/pliki/download.php?file=127

>We wszystkich debatach pomiędzy nimi a ludźmi nauki zarzucają im, że nie potrafią dać ostatecznych odpowiedzi, że więcej nie wiedzą niż wiedzą, że nie mają tak naprawdę ani jednej odpowiedzi na w pełni fundamentalne pytania. Natomiast kreacjoniści wiedzą wszystko bo wiedza z biblii jest dla nich wiedzą pełną i ostateczną. Atakują ludzi nauki wytykając im w publicznych debatach, że jeżeli nie znają oni ostatecznego wytłumaczenia wszelkich zjawisk to po prostu się mylą i tak naprawdę nie wiedzą nic.
I mają rację. Co zauważył to przed prawie stu laty H. L. Mencken w artykule "Homo Neanderthalensis":
"Nietrudno zrozumieć, dlaczego człowiek z gminu nienawidzi nauki.
Nienawidzi jej, ponieważ jest złożona, ponieważ w sposób niemożliwy do zniesienia obciąża jego ograniczoną zdolność pojmowania. Szuka więc zawsze drogi na skróty. Takimi skrótami są wszelkie przesądy, które mają uprościć, a nawet uczynić oczywistym to, co niezrozumiałe. Podobnie dzieje na pozornie wyższym poziomie. (...) Kosmogonie, jakimi zabawiają się ludzie wykształceni, są niezmiernie złożone. Zrozumienie nawet ich zarysu wymaga ogromnej wiedzy oraz nawyków myślowych. (... ) Kosmogonia zawarta w Księdze Rodzaju jest wszędzie tak prosta, że pojmie ją każdy kmiot. Jest wyłożona w kilku zdaniach. Ignorantowi oferuje nieodpartą sensowność nonsensu. Akceptuje on więc on ją z entuzjazmem, i ma jeszcze jeden powód, by nienawidzić mądrzejszych od siebie".
A potwierdza to tu od lat dziesięciu Pan Konowal.

>Panowie i panie kreacjoniści , o ile jacyś to czytają smutne ale prawdziwe i obalające całkowicie waszą wiarę w biblie są dwa fakty.
>1. Biblię napisali LUDZIE nie BÓG.
>2. Napisali ją ludzie których nie znacie.
Znowu nie rozumie Pan o czym pisze:

NATCHNIENIE BIBLIJNE

Jednym z istotnych i wciąż aktualnych zagadnień związanych z Pismem Świętym jest prawda o natchnieniu biblijnym. Na przestrzeni historii badań nad tym problemem spotykamy się z wieloma propozycjami dotyczącymi odpowiedzi na pytania związane ze współdziałaniem Boga i człowieka w powstaniu tej szczególnej księgi, o której Sobór Watykański II pisze: "Kościół miał zawsze we czci Pisma Boże, podobnie jak samo Ciało Pańskie, skoro zwłaszcza w liturgii świętej nie przestaje brać i podawać wiernym chleb żywota tak ze stołu słowa Bożego, jak i Ciała Chrystusowego" (KO 21). Tymi słowami Soboru Watykańskiego II chrześcijanin zachęcany jest nie tylko do spotykania się z Chrystusem eucharystycznym w Komunii św., ale także do zetknięcia się z Pismem Świętym, ponieważ jest ono słowem Bożym i zawiera słowo Boże (por. KO 9.17.21.24). Jest słowem Bożym, ponieważ księgi Biblii zostały napisane pod natchnieniem Ducha Świętego, Boga mają za autora i jako takie zostały przekazane Kościołowi.

Pojęcie natchnienia biblijnego

W języku codziennym spotykamy się z użyciem słowa "natchnienie", gdy mówi się o uzdolnionych ludziach, czy też o stworzonych przez nich dziełach. Stąd mówimy np. o natchnionym poecie, o dziele muzycznym. Wyrażenia "natchniony", "natchnienie", stosowane do Pisma Świętego mają znaczenie szczególne, teologiczne. Zwykło się nim oznaczać współdziałanie Boga i człowieka, którego owocem jest Biblia jako księga bosko-ludzka. Jest zatem natchnienie działaniem nadprzyrodzonym Boga, obejmującym cały proces powstawania ksiąg świętych. W odniesieniu do ludzi, uczestniczących w procesie powstawania ksiąg, wyraża się ono w szczególnej nadprzyrodzonej i wewnętrznej pomocy zarówno w tworzeniu, przekazywaniu, jak i spisywaniu. W odniesieniu do samych ksiąg natchnienie wyraża się w ich podwójnym autorstwie, mocą którego zarówno Bóg, jak i człowiek są rzeczywistymi i prawdziwymi autorami. Natchnienie biblijne jest to charyzmatyczny i bezpośredni wpływ Boga na autorów Pisma Świętego, dzięki któremu - pomimo że zachowują oni własną indywidualność pisarską i autorstwo napisanych przez siebie ksiąg - Bóg staje się ich głównym Autorem.

Czyli Biblię napisał Bóg przy pomocy narzędzi, którymi byli ludzie.

>Jeżeli jesteście na tyle bystrzy by wyciągnąć wniosek to zmieńcie światopogląd.
Pan się za takiego bystrzacha uważa, a tak prostych rzeczy zrozumieć nie potrafi. Należy odrzucić całą głupotę naukowej wiedzy i zacząć się modlić o zrozumienie. Wtedy po kilkudziesięciu latach może zbliży się Pan do poziomu Pana Konowala.

Pozdrawiam.

@@@
.
wsx666 (1067 punktów)
Bóg nie mógł sam się zamanifestować usiąść między ludźmi i pokazać kilka sztuczek po czym w sekundę ku ich zaskoczeniu napisać biblię ? Tylko musiał kogoś natchnąć ? Dziś "natchniętych" najczęściej w psychiatryku się zamyka. Dla czego Bóg w tej całej swojej naj naj naj nie może po prostu pokazać się nam , pogadać z nami itp. Po prostu nie ma go i nigdy nikogo nie natchnął bo "natychał" by ludzi po dziś dzień a nie widzę Biblii part 2 . Bo poprostu go nie ma. Jak powstaje jakieś ugrupowanie i natchniony guru to jest to zaraz niebezpieczna sekta i przywódce się ma za wariata niebezpiecznego mimo tego iż twierdzi on że właśnie jest natchniony . Ale twórcy biblii nieee a skąd.
09-08-2012 22:44 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52278 punktów)
.
>Bóg nie mógł sam się zamanifestować usiąść między ludźmi i pokazać kilka sztuczek po czym w sekundę ku ich zaskoczeniu napisać biblię?
Szanowny Panie, Bóg po to jest Bogiem aby nie musiał przed nikim się tłumaczyć, a już zupełnie nie przed takimi niedowiarkami jak Pan.

>Tylko musiał kogoś natchnąć?
Jak Pan Biblię przestudiuje, to może Pan pojmie dlaczego wybrał taką drogę.
Biblia nie tylko sama zaświadcza o swym szczególnym charakterze, ale badając dokładniej słuszność jej twierdzeń, możemy zauważyć, że jest to księga niezwykła i nieporównywalna z innymi księgami uważanymi za "święte" w różnych religiach. Wiarygodność Biblii dałoby się udowodnić w każdym sądzie. [...] Jej autorytet i wpływ jest tak ogromny, że przez tysiąclecia stanowiła inspirację dla wielu pokoleń ludzi, niosła zbawienie narodom, jednostkom, przemieniała charakter ludzi i sposób postrzegania świata przez całe cywilizacje.

>Dziś "natchniętych" najczęściej w psychiatryku się zamyka.
Oj, dalece nie wszystkich, a w zupełności wystarcza ta reszta, która prawdę głosi.

>Dla czego Bóg w tej całej swojej naj naj naj nie może po prostu pokazać się nam , pogadać z nami itp. Po prostu nie ma go i nigdy nikogo nie natchnął bo "natychał" by ludzi po dziś dzień a nie widzę Biblii part 2.
Gdyż tak mu się podobało i taki miał plan. "Sensem wiary jest bezgraniczna ufność, a sensem wiedzy są dowody. Wiara jest tam, gdzie nie ma dowodów..."

>Bo po prostu go nie ma.
To Pan tak twierdzi, gdzie naukowe dowody na jego nieistnienie. Nikt takich nie przedstawił, to i Pan nie przedstawi. Weźmy największego Boga katolickiego, aby dowiedzieć się kim On jest zajrzałem do najnowszego Katechizmu Kościoła Katolickiego (wprowadzonego mocą Konstytucji Apostolskiej Fidei Depositum z 1992 r.), gdzie znalazłem Symbol Nicejsko-Konstantynopolski. Jest to połączenie Nicejskiego wyznania wiary (325), symbolu który "nie dawał żadnego określenia Ducha Świętego; nie rozróżniał jasno hypostasis od ousia", z Symbolem Konstantynopolskim (381), uzupełniającym braki, oraz dodatkiem "filioque", czyli wyraźnym orzeczeniem pochodzenia Ducha Świętego wprowadzonym na soborze w Toledo (589), wraz z dodatkami stosowanymi obecnie. Brzmi on: "Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem.(...) Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. (...)". W Brewiarium Fidei, czyli wyborze doktrynalnych wypowiedzi Kościoła, znalazłem dopełnienie katolickiego rozumienia Boga pochodzące z Soboru Powszechnego Laterańskiego w 1215 roku, gdzie został On opisany w poniższy sposób: "Całą mocą wierzymy i bez zastrzeżenia wyznajemy, że jeden tylko jest prawdziwy Bóg, odwieczny i nieskończony, niezmienny, niepojęty, wszechmocny i niewymowny, Ojciec, Syn i Duch Święty: Trzy wprawdzie Osoby, ale jedna istota, substancja, czyli natura zupełnie niezłożona. Ojciec od nikogo nie pochodzi, syn tylko od Ojca, Duch Święty od Obydwóch, i to bez początku, zawsze i bez końca. Ojciec Rodziciel, Syn zrodzony, Duch Święty pochodzący: współistotni i równi sobie, wszechmocni i współwiekuiści. Są jedynym wszystkich rzeczy początkiem, stwórcą wszystkiego co widzialne i niewidzialne, co duchowe i materialne. [Ten jeden Bóg] wszechmocną swoją potęgą równocześnie, od początku czasu, stworzył z nicości jeden i drugi rodzaj stworzeń, tj. istoty duchowe i materialne: aniołów i ten świat, a na koniec naturę ludzką łączącą te dwa światy, złożoną z duszy i ciała". Chcąc porównać tamte, wywodzące się ze starożytności, opisy z opisem wyrażonym dzisiejszym językiem przez współczesnych teologów zajrzałem do kilku encyklopedii i słowników, które już w założeniach dążą do lapidarności tekstu. Były to: Mały słownik teologiczny pod redakcją K. Rahnera i H. Vorgrimlera, Słownik teologiczny pod redakcją A. Zuberbiera oraz Leksykon religii pod redakcją F. Königa i H. Waldenfelsa, znajdując chyba najbardziej typowy dla filozofii chrześcijańskiej opis charakterystyki Boga w Małym słowniku terminów i pojęć filozoficznych "dla studiujących filozofię chrześcijańską": "[Bóg] byt pierwszy, rozpoznawany dzięki analizie struktury bytów niesamoistnych, (...). Będąc samoistnym istnieniem, jest na mocy tego realny sam z siebie i jest czystym aktem. Nie przenikniony możnością ani nie uzupełniony przypadłościami, także fizycznymi, jest bytem duchowym. Różni się od innych bytów odrębnym obszarem bytowym (...), posiada tożsame z samym sobą własności transcendentalne". Ale najbardziej encyklopedycznie streścił uniwersalistyczną ideę Boga zgodnie z teraźniejszym, tradycyjnym teizmem R. Swinburne w Spójności teizmu, gdzie określa go jako "osobę bez ciała, tj. ducha, który jest wieczny, wolny, zdolny do zrobienia wszystkiego, wszystko wiedzący, doskonale dobry, będący odpowiednim obiektem ludzkiej czci i posłuszeństwa oraz stwórcą i podstawą wszechświata".

>Jak powstaje jakieś ugrupowanie i natchniony guru to jest to zaraz niebezpieczna sekta i przywódce się ma za wariata niebezpiecznego mimo tego iż twierdzi on że właśnie jest natchniony.
Bardzo często jest to prawdą.

>Ale twórcy biblii nieee a skąd.
Jak, ktoś ma refleksję intelektualną na poziomie Dody, to może powiedzieć, że stworzyli ją napruci winem i palących jakieś zioła. Ja wolę ją uważać za Ksiegę nad ksiegami.

Miłego dnia.

@@@
.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365