Przeczytałem gdzieś artykuł o trudnościach, jakie Arabia Saudyjska ma z wprowadzaniem koniecznych reform. Ustrój feudalny powoduje, że władca musi do każdego swojego pomysłu przekonać wyższe duchowieństwo i głowy najważniejszych rodów arystokracji. A że są to środowiska konserwatywne, więc prawie nic władcy nie udaje się przepchnąć.
Demokracja różni się od feudalizmu m.in. tym, że władca, wybrany przez naród w wyborach powszechnych, posiada mandat, aby rządzić w imieniu narodu bez potrzeby konsultowania swoich decyzji. Prezydent USA, czy Sejm w Polsce mogą bez większych oporów uruchomić swoją wolę i zacząć wprowadzać ją w życie.
Doszedłem do pozornie paradoksalnego wniosku, że siła władzy, mierzona skutecznością i szybkością wprowadzanie w życie zaskakujących zmian i nowych pomysłów, jest największa w krajach demokratycznych, a najmniejsza w dyktaturach i innych podobnych ustrojach.
Teraz wracam myślą do esejów Tołstoja (wplecionych w "Wojnę i Pokój") na temat fizycznych mechanizmów władzy. Tołstoj dowodził, że władza to wypadkowa indywidualnych wektorów siły wszystkich obywateli - że władca ma tym więcej władzy im bardziej jego działanie jest zgodne z tą wypadkową. Im większa władza, tym mniejszy fizyczny wpływ na wydarzenia; rozkazy nie są wykonywane, jeśli nie są zgodne z dążeniami podwładnych; historycy wybierają spośród sprzecznych rozkazów tylko te, które okazały się zgodne z późniejszymi wydarzeniami, pozostałe dokumenty są niszczone, jako przypadkowe śmieci - pozostałości "niewykonanych" rozkazów. Kto nie pamięta, przypomnę fizyczny mechanizm działania rozkazów: oficerowie wyczuleni na nastroje żołnierzy (uciekać czy atakować?) racjonalizują swoje opinie operacyjne i zarażają nimi generałów, którzy ulegają nieświadomie tej presji, racjonalizują swoje poglądy taktyczne i przekazują je wodzowi. Wódz wyczulony na nastroje wojska, racjonalizuje je w postaci decyzji strategicznych. Dobry wódz to taki, który zdąży wydać rozkaz, zanim zostanie od wprowadzony w życie przez wojsko - powstaje wtedy złudzenie, że rozkaz został wykonany.
Tołstoj jak widać przeoczył fakt, że obywatele potrafią świadomie kierować swój indywidualny wektor siły zgodnie z daną wcześniej obietnicą wyborczą. Siła demokracji polega na tym, że ludzie, po oddaniu głosu na władcę, kierują swoje indywidualne wektory siły zgodnie z kierunkiem wskazanym przez władcę. Siła wypadkowa w demokracji jest więc wielokrotnie większa niż w anarchii czy dyktaturze. |