 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-05-2013 23:15 | DEMONICON (4893 punktów) | Chrystofobia
14 na 14 | Tak się przypadkiem złożyło, że z nudów dzisiaj sobie włączyłem telewizor, pstryknąłem na TVP Info i trafiłem na program pana Pospieszalskiego "Bliżej". Poruszono temat tzw. chrystofobii, w sumie to tylko mi to słowo jakoś utkwiło, bo reszta jest niesamowitym bełkotem, szukaniem wrogów, robieniem z siebie ofiary ... Czyżby przejęto technologię budowania napięcia od braci brodatych w Księdze? Islamofobię mamy i jest dobrym uderzeniem w lewicowe serca, więc czemu nie skorzystać. Jeszcze ateofobię dodać, agnostykofobię, spagettofobię ... ehhh. Przepis na "prawdę": wiara.arachbox.com/ChrystofobiaPozdrawiam  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Irracja (4721 punktów) | > Poruszono temat tzw. chrystofobii, w sumie to tylko mi to słowo jakoś utkwiło, bo reszta jest niesamowitym bełkotem, szukaniem wrogów, robieniem z siebie ofiary... ... w sumie , to co wytłuściłem, to chyba jest w tym najważniejsze. Trudno znaleźć wrogów kogoś kogo nie ma na ziemi (nie ważne czy kiedykolwiek był). Trudno też z "męczennika" robić drugi raz ofiarę. Dlatego szukają sobie tak uporczywie wrogów i robią z siebie ofiary. Z siebie a nie z niego... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | Tylko to jest (dla mnie) do tego stopnia bolesne intelektualnie, że wystarczy sobie wstawić wymyślony lub upragniony rzeczownik i zakończyć "fobia" i mamy rozwiązanie. 'Włalaaaa' .... Tu nawet nie ma nad czym dyskutować ... a programy tv tworzy się wszechpotężne. Pozdrawiam
|
|
|  | 5 na 5 | Irracja (4721 punktów) | >Tylko to jest (dla mnie) do tego stopnia bolesne intelektualnie, że wystarczy sobie wstawić wymyślony lub upragniony rzeczownik i zakończyć "fobia" i mamy rozwiązanie. 'Włalaaaa' .... >Tu nawet nie ma nad czym dyskutować ... a programy tv tworzy się wszechpotężne.
... a owszem, nawet bardzo bolesne intelektualnie. Przecież każdy rozumny i logicznie myślący człowiek wie, że nie szuka się wroga by dostać po "dupie", lecz po to by go bić samemu. W tej konwencji aż śmierdzi hipokryzją. Dlaczego więc tak wielu "debili" daje się złapać na to?... ... debili w cudzysłowu, bo to nieraz bardzo rozumni ludzie, w innych dziedzinach. A w tej kwestii zachowują się jak "wyprane z rozumu bezmózgowce". I to tym bardziej boli...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| |  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przecież każdy rozumny i logicznie myślący człowiek wie, że> nie szuka się wroga by dostać po "dupie", lecz po to by> go bić samemu.> (..) A w tej kwestii zachowują się jak "wyprane z rozumu> bezmózgowce". I to tym bardziej boli...Myślę, że to szukanie sobie wrogów i późniejsze zbieranie od nich bęcków, to po prostu nieświadome wypełnianie przesłania Ewangelii. Pomijając już etos życia Jezusa oraz jego martyrologiczne życie śmierć, nawet w dziewięciu błogosławieństwach kilka z nich to pośrednia lub wprost pisana apoteoza cierpienia i cierpiących: Według Biblii Tysiąclecia: 1.Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie. 2. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. 3.Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. 4. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. 5.Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. 6.Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. 7.Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. 8.Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie. 9.Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.Są osoby które cicho i "pokornie" (w tym negatywnym znaczeniu) oraz biernie będą znosić swój los chrześcijanina, lub po prostu los: adonai.pl/cierpienie/?id=3Wśród innych, bardziej aktywnych odzywa się pierwotny odruch szukania wendety za ich pokutną misję ewangelizacji, która wpędza ich z czasem w spiralę ciągłej walki o godność, nowego wystawiania się na bęcki, frustracji, potrzeby jej uniknięcia, walki, bęcków itd. itp. I tacy na nasze forum czasem zaglądają. Można tak życie spędzić w obronie religii, jej dogmatów i zasad - a na końcu ma się wrażenie, że za swoje "zasługi" idzie się prosto do nieba... no bo skoro nigdy nie czuło się za życia błogosławionym i spełnionym, to kiedyś wg wszelkich zapisów na Niebie i w Biblii trzeba. To nie bezmózgowie Grzegorz. To mocna wiara ludzi, którzy mają mózg a w nim rozum, tylko muszą go wyłączyć by wierzyć, też aby nie czuć się ani chwili szcześliwym tu i teraz wbrew regule dziwięciu błogosławieństw.I dlatego Ci inni, którzy wybierają swoją własną drogę i osiągają na niej satysfakcję muszą zostać "chrystofobami". Przeca nie można uznać, iż mają się lepiej niż my!  pozdrowienia
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
| | |  | 3 na 3 | DEMONICON (4893 punktów) | I jakże żyć nie w zaprzeczeniu poniższego? > Według Biblii Tysiąclecia:> 1.Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie.Wolę być bogaty w "duchu", czyli bogaty intelektualnie, więc do mnie należeć nie będzie to Niebieskie królestwo. > 2. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.Jestem, staram się być, wesoły, więc pocieszany nie będę, a szkoda, bo naprawdę mi tego potrzeba. > 3.Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.I co w tej wieczności robić? Drapać się po wybranym fragmencie ciała? > 4. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.Łaknę i pragnę i co? Mogę sobie łaknąć i pragnąć ... > 5.Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.Miłosierni wg jakich reguł? I czy na pewno dostąpią? > 6.Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.Pomijając już oglądanie ... to czym jest ta nieszczęsna czystość serca? A jeszcze wg czyich kryteriów? > 7.Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.Mnie tak nikt nie nazwie, gdybym był prawdziwym gołąbkiem pokoju. > 8.Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie.Ziemskie ciężko wydrapać, choćby mały fragmencik niezależnej przestrzeni fizycznej, intelektualnej. O niebieskim to nawet nie myślę ... > 9.Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.Są osoby które cicho i "pokornie" (w tym negatywnym znaczeniu) oraz biernie będą znosić swój los chrześcijanina, lub po prostu los:> adonai.pl/cierpienie/?id=3Będzie raj w niebie, ale na ziemi to gówno musi być. > Wśród innych, bardziej aktywnych odzywa się pierwotny odruch szukania wendety za ich pokutną misję ewangelizacji, która wpędza ich z czasem w spiralę ciągłej walki o godność, nowego wystawiania się na bęcki, frustracji, potrzeby jej uniknięcia, walki, bęcków itd. itp. I tacy na nasze forum czasem zaglądają.Fakt, choć uważam że np. taki worek kości (inteligentny pan) jest potrzebny, jako napęd dyskusji, trochę kontrowersji forum ożywia, a i zmusza do zastanowienia nad sobą. Krytyka poglądów jest tym poglądom potrzebna, oczywiście sensowna. > Można tak życie spędzić w obronie religii, jej dogmatów i zasad - a na końcu ma się wrażenie, że za swoje "zasługi" idzie się prosto do nieba... no bo skoro nigdy nie czuło się za życia błogosławionym i spełnionym, to kiedyś wg wszelkich zapisów na Niebie i w Biblii trzeba.Marne dla mnie to by było pocieszenie. > To nie bezmózgowie Grzegorz. To mocna wiara ludzi, którzy mają mózg a w nim rozum, tylko muszą go wyłączyć by wierzyć, też albo nie czuć się ani chwili szcześliwym tu i teraz wbrew regule dziwięciu błogosławieństw.I dlatego Ci inni, którzy wybierają swoją własną drogę i osiągają na niej satysfakcję muszą zostać "chrystofobami". Przeca nie można uznać, iż mają się lepiej niż my!  Pasuje na bazie powyższego mi łatka chrystofoba. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 3 na 3 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | > 1.Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie.> Wolę być bogaty w "duchu", czyli bogaty intelektualnie, więc do mnie należeć nie będzie to Niebieskie królestwo.Spróbuję się z tym zmierzyć w specyficzny sposób. Postać Jezus to najpierw Żyd uważający się za Mesjasza. Mesjanizm w judaizmie skupiał się na tikkun olam, czyli naprawie świata doczesnego, po czym miał nadejść olam haba, ale tego świata nie oczekiwano, tylko skupiano się właśnie na tikkun olam. W żadnym przypadku nie chodziło o zaświaty pośmiertne, tylko o TEN świat. Cytat:Idea, że Szabat i świat, który ma nadejść (olam haba), są tym samym - jest odwieczna.
Legenda mówi, że gdy Bóg dawał Izraelowi Torę, rzekł:
- Moje dzieci, jeżeli przyjmiecie Torę i będziecie przestrzegać moich micwot, dam wam na zawsze, na całą wieczność najbardziej cenną rzecz, jaką mam.
- Czym jest ten skarb, który nam dasz, jeśli będziemy posłuszni Torze? - zapytał Izrael.
- Dam wam świat, który ma nadejść.
- Pokaż nam na tym, istniejącym już świecie, przykład Przyszłego Świata.
- Tym przykładem jest Szabat. Szabat ma smak Przyszłego Świata. Osobiście zupełnie nie wierzę w interpretacje pawłową, że postaci Jezus, czy jej twórcom chodziło o życie pośmiertne. Ale o życie tutaj, w tym świecie. Tym bardziej, że kwestia zmartwychwstania w najwcześniejszej ewangelii Marka to bezczelny dopisek. Ówczesny Żyd z całą pewnością nie skupiał się na życiu pośmiertnym, bo to jest całkowitym zaprzeczeniem myśli żydowskiej, judaistycznej. Żydzi skupiali się przede wszystkim na życiu doczesnym. Tak więc uważam, że termin królestwo niebieskie dotyczy życia doczesnego, a nie pośmiertnego. O tym też pisze choćby Nietzsche w "Antychrzescijaninie": " Cytat:Królestwo Niebieskie" jest stanem serca - nie czymś, co przyjdzie "ponad ziemią" lub "po śmierci". Całego pojęcia śmierci naturalnej brak w Ewangelii: śmierć nie jest mostem, przejściem, brakuje jej, ponieważ przynależy do zgoła innego, tylko pozornego świata, zdatnego tylko na znaki. "Godzina śmierci" n i e jest pojęciem chrześcijańskim - "godzina", czas, życie fizyczne i jego przesilenia nie istnieją dla nauczyciela "radosnej nowiny"... "Królestwo Boże" nie jest czymś, czego się oczekuje; nie ma ono żadnego wczoraj ni pojutrza, nie przyjdzie za "tysiąc lat" - jest ono doświadczeniem serca; istnieje wszędzie, nie istnieje nigdzie... Zatem Żyd Jezus byłby twierdzącym, że "królestwo niebieskie" jest tutaj cały czas. "Bogactwo w duchu" oznaczałoby z tej perspektywy, nie bogactwo intelektualne, tylko bogactwo pragnień, popędów, rozmaitych cielców, o czym postać Jezus bez przerwy zresztą nawija. "Duch" uwikłany w szereg różnorakich chceń, pożądań i dążeń do ich nieustannego zaspokajania. Umiarkowanie, umiejętność zdystansowania, zrozumienie, że takie "bogactwo" to szkodliwy, niekończący się ciąg niemożliwych do ostatecznego zaspokojenia rozmaitych głodów u człowieka, ma prowadzić do spokoju, opanowania i szczęścia. Ale przede wszystkim do triumfu uwolnionej jaźni nad naturą produkującą "piekielne" popędy. Zamiana władzy. Panujące JA nad naturą i jej popędami, a nie odwrotnie, jak dotychczas. To tutaj byłaby właściwa droga. Uwolnienie z władzy natury, czyli piekła. Ku niebu. Niebu nie po śmierci, ani na firmamencie, ale tu i teraz. > 2. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.Świat który nadejdzie po tej przemianie, będzie dopiero tym, który przyniesie radość/pocieszenie. W świecie nieustannej adoracji cielców, zaspokajania chciwości, pożądań i popędów, to niemożliwe. To tylko gonienie króliczka, napędzanie bez końca swoich głodów i próby ich zaspokajania. I tak całe życie. Dominuje nie sam człowiek, ale natura go popędza i nim włada. > 3.Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.Tu to samo, spokój wewnętrzny jest drogą, a nie wrzaskliwość "ducha", wieczna noc pożądań i chceń. De facto śmierć, nie życie. > 4. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.W świecie, gdzie ludzie nie są zafiksowani na zaspokajaniu swoich pragnień, pożądań i chceń, ale potrafią je ważyć i zdystansować się, miałoby być mniej krzywd i więcej sprawiedliwości i życzliwości. Świętość polega - według judaizmu - na wyrastaniu ponad instynkt, który nakazuje nam zawsze, w każdej sytuacji, wybierać rozwiązanie dla nas korzystne. > 5.Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.W świecie, w którym dystansujemy się od popędów ego, miałoby być łatwiej o współodczuwanie i wzajemną pomoc. Pewnie coś w tym jest. > 6.Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.Tutaj się nie podejmę, ale przypomniał mi się kolega Uriel. Ciekawe, co on by napisał, czym jest to "oglądanie Boga" i sam "Bóg" (może optymalny, czy lepszy świat), bo "czyste serce", to, idąc dalej w tym samym kierunku, umysł wolny od czczonych cielców, umiejący uwolnić się od dyktatu pożądań i pragnień. To jaźń uwolniona od rozkazów i podszeptów natury, biorąca nad nimi władzę. Uriel, jesteś tam gdzieś? > 7.Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.> 8.Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie.> 9.Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wamiTutaj to już przewidywane konsekwencje. > Będzie raj w niebie, ale na ziemi to gówno musi być.Chyba, że jednak chodzi o raj na ziemi. Tak sobie tylko interpretuję. Ale ja tam w żadne raje nie uwierzę, wystarczy fajny gaj. A tak zinterpretowane wskazówki wydają mi się całkiem do rzeczy.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | > Spróbuję się z tym zmierzyć w specyficzny sposób. Postać Jezus to najpierw Żyd uważający się za Mesjasza. Mesjanizm w judaizmie skupiał się na tikkun olam, czyli naprawie świata doczesnego, po czym miał nadejść olam haba, ale tego świata nie oczekiwano, tylko skupiano się właśnie na tikkun olam.Wielki szacun - jakbym czytała protestanckiego teologa. Ale coś fajnego jednak jest w tej religii. > Cytat:... - Tym przykładem jest Szabat. Szabat ma smak Przyszłego Świata. W Szabat się nic nie robi!
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | > Nie ma tak lekko Aniu. Jest coś, co nawet należy robić.Ha! Ale ja nie mam żony ani męża. Niech się inni martwią.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ha! Ale ja nie mam żony ani męża. Niech się inni martwią. Patrząc na Francję-elegancję, ale też tak po staremu: nie mów hop, nigdy nic nie wiadomo 
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | > > Ha! Ale ja nie mam żony ani męża. Niech się inni martwią. > Patrząc na Francję-elegancję, ale też tak po staremu: nie mów hop, nigdy nic nie wiadomo  Nie zrozumiałam - przymusowe małżeństwa tam wprowadzają? Bo na razie słyszałam tylko o małżeństwach jednopłciowych i (chyba) dopuszczeniu do adopcji dzieci.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Napisałem, że a propos przyszłości "nigdy nic nie wiadomo" i nie chodziło mi tu o przymus, ale skoro Ty wiesz - dla mnie ok. pozdrowienia
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Napisałem, że a propos przyszłości "nigdy nic nie wiadomo" ... Wiesz, wiele rzeczy można przewidzieć, zwłaszcza te, na które ma się wpływ. Można czegoś nie zrobić, mimo wcześniejszych zamiarów, bo ktoś / coś pokrzyżuje szyki albo "się odechce" ale w przypadku decyzji o nie zrobieniu czegoś, tylko przymus może spowodować zmianę planów. Ale pewnie jesteś jeszcze młody i patrzysz z perspektywy swojego przyszłego, długiego życia. Dłuższa perspektywa to większe prawdopodobieństwo rewizji planów.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>Napisałem, że a propos przyszłości "nigdy nic nie wiadomo" ... > Wiesz, wiele rzeczy można przewidzieć, zwłaszcza te, > na które ma się wpływ. Można czegoś nie zrobić, > mimo wcześniejszych zamiarów, bo ktoś / coś pokrzyżuje > szyki albo "się odechce"
Zgadzam się w pełni. Dodatkowo można coś zrobić lub być do tego ośmielonym, bo przyszła wena lub splot pozytywnych przypadków. Życie jest nieskończenie bogate wśród swojej różnorodności oraz możliwości zaskakiwania.
> ale w przypadku decyzji o nie > zrobieniu czegoś, tylko przymus może spowodować > zmianę planów.
Niekoniecznie. Prócz przymusu jest jeszcze pewna nieokreśloność dalszej przyszłości. Doświadczenie nauczyło mnie, że przeciętny człowiek może coś powiedzieć "na pewno" o swoim losie jedynie w perspektywie jednego-dwóch miesięcy. Choć też nie do końca, np. spadnie mu na głowę cegłówka i z planami klops.
> Ale pewnie jesteś jeszcze młody
Całe 6 lat od Ciebie jeśli wierzyć naszym wpisom w polu "Informacje o czytelniku".
> i patrzysz z perspektywy swojego przyszłego, długiego życia. Dłuższa > perspektywa to większe prawdopodobieństwo rewizji planów.
Zgadza się, choć słowo "dłuższa" lub "krótsza" też ma swój stopień proporcjonalnej nieokreśloności. pozdrowienia
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | > > w przypadku decyzji o nie zrobieniu czegoś, tylko przymus może spowodowaćzmianę planów. > Niekoniecznie. Prócz przymusu jest jeszcze pewna nieokreśloność dalszej przyszłości...Decyzja o rezygnacji z pewnych rzeczy jest częściej poparta przemyśleniem. Czyjeś zamiary mogą zostać zniweczone, ale brak tychże?  > ... jeśli wierzyć naszym wpisom w polu "Informacje o czytelniku".Ja podałam uczciwie datę urodzenia, a komputer chyba "umie liczyć". > Zgadza się, choć słowo "dłuższa" lub "krótsza" też ma swój stopień proporcjonalnej nieokreśloności.Młodzi mają dłuższą zawsze, bo zazwyczaj im się wydaje, że będą żyć w nieskończoność. Z wiekiem zaczyna docierać do człowieka świadomość własnej śmiertelności, wskutek coraz większego zużycia organizmu - zmęczenie, choroby.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyjeś zamiary mogą zostać zniweczone, ale brak tychże?  Brak tychże zwłaszcza  o taki przykład: zmęczony ciągłą weekendową aktywnością delikwent planuje tym razem nie mieć planów i zostać w domu by poleżeć sobie na kanapie pospać - jednym słowem zmitrężyć czas na nicnierobieniu. Niestety z nienacka pojawiają się przyjaciele i wyciągają go na wypad do Słowackiego Raju. > >... jeśli wierzyć naszym wpisom w polu "Informacje o czytelniku".> Ja podałam uczciwie datę urodzenia, a komputer chyba "umie liczyć".Zazwyczaj  > Młodzi mają dłuższą zawsze (..) Z wiekiem zaczyna (ciach)Gdzieś kiedyś słyszałem (ale to raczej nieprawda) że wiek nie jest ważny, ważne na ile się człowiek czuje. pozdrowienia
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | >... taki przykład: zmęczony ciągłą weekendową aktywnością delikwent planuje tym razem nie mieć planów i zostać w domu by poleżeć sobie na kanapie pospać - jednym słowem zmitrężyć czas na nicnierobieniu. A jednak ... planował odpoczynek.
>Gdzieś kiedyś słyszałem (ale to raczej nieprawda) że wiek nie jest ważny, ważne na ile się człowiek czuje. Też słyszałam, ale to faktycznie nieprawda, przynajmniej od pewnego momentu życia. Organizm daje znać o sobie w najmniej spodziewanym momencie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A jednak ... planował odpoczynek.Hehe, wiedziałem!  Ok, masz rację. Skoro się już coś wyklucza, to trzeba być konsekwentnym.. chyba że coś jeszcze za człowieka wyklucza. > Też słyszałam, ale to faktycznie nieprawda, przynajmniej od> pewnego momentu życia. Organizm daje znać o sobie w> najmniej spodziewanym momencie.I tak bywa. W realu nie jest tak fajnie jak mówią chrześcijanie o wolnej woli lub całkowitym braku niewoli. Jesteśmy osobami bardzo zaleznymi od zewnętrznych okolicznosci. pozdrowienia
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | >I tak bywa. W realu nie jest tak fajnie jak mówią chrześcijanie o wolnej woli lub całkowitym braku niewoli. Sami u innych tej wolności nie szanując. >Jesteśmy osobami bardzo zależnymi od zewnętrznych okoliczności. Przeczytałam właśnie artykuł o proteście matek niepełnosprawnych dzieci. Nie ukrywam - wstrząsnęło mną. Ciekawe, czy religiantów takie rzeczy pobudzają do jakiejś refleksji, czy do zaoferowania mają tylko ... modlitwę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Też słyszałam, ale to faktycznie nieprawda, > przynajmniej od pewnego momentu życia.
Szkopuł w tym, że chyba nie ma "tego jednego momentu" dla wszystkich - dla jednych przychodzi to szybciej, dla innych wolniej, a jeszcze dla innych nigdy. Znam ludzi po 80tce którzy ciągle są aktywni (nawet zawodowo). Może nie tryskają humorem (choć jeden którego teraz mam na myśli z pewnością tak) i młodzieńczą rześkością, ale są optymistami.
> Przeczytałam właśnie artykuł o proteście matek > niepełnosprawnych dzieci. Nie ukrywam - wstrząsnęło mną. > Ciekawe, czy religiantów takie rzeczy pobudzają do jakiejś > refleksji, czy do zaoferowania mają tylko ... modlitwę.
Tu mi się przypomniała sprawa Matki Teresy. Posiadająca miliony na kontach osoba prowadzi.. ubogie umieralnie. Trudno mi odpowiadać za religiantów, ale wydaje mi się, że będą tacy których to pobudza do działania, inni będą hołubić ideę "daru ze swojego cierpienia" (tanie i łatwe wytłumaczenie rzeczy trudnej i raczej niewytłumaczalnej). Tym samym wolą pozostać biernymi, niż coś w zasięgu ręki zmienić. Przeciw czemu te matki protestowały, zdradzisz? pozdrowienia
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | > Przeciw czemu te matki protestowały, zdradzisz?Przeciw warunkom, w jakich muszą wegetować. Jest artykuł na stronie głównej Racjonalisty. Miłej  lektury
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > www.the614thcs.com/40.1128.0.0.1.0.phtmlHm, coraz bardziej nabieram dla mądrości żydowskiej szacunku. Nie ma bólów głowy, nie ma cichych dni. "A nawet należy" i już 
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > 6.Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.> Tutaj się nie podejmę,> (..) "czyste serce", to, idąc dalej w tym samym kierunku, umysł wolny> od czczonych cielców, umiejący uwolnić się od dyktatu pożądań i> pragnień. To jaźń uwolniona od rozkazów i podszeptów natury,> biorąca nad nimi władzę.To w teorii. Przypomina mi się tutaj historia o. Anthonyego De Mello, który jota w jotę tak prowadził swoje Sadhany w latach 80tych, aby uwolnić siebie i swoich uczniów od identyfikacji z rzeczami, ideami i ludźmi, od chorej wyobraźni, dogmatów, nawet od dyktatu przykazania miłosci które wpędza ludzi tylko w coraz głębsze wyrzuty sumienia. I co przez to osiągnął? Wpis do indeksu ksiąg zakazanych przez późniejszego Benedykta XVI, bodajże w 1995r. A w praktyce - cytat za jednym z chrześcijańskich użytkowników forum forum.hotnews.plRaynold 2006-12-16 04:33:56 Cytat:"Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa niebieskiego" (Mt 18, 3). I to właśnie my, ludzie dorośli powinniśmy się uczyć od dzieci. Niestety, to właśnie my ich deprawujemy i sprowadzamy na złą drogę" I chrześcijanie często właśnie są, jak dzieci. Nie odkrywać w sobie na nowo spontanicznosć i ciekawość świata dziecka którym kiedyś byliśmy. Uczyc się od dziecka i kropka względnie wystawić go na piedestał, podczas gdy to dziecko ma niezbywalne prawo i chęć uczyć się od nas i lepiej by było, aby miało co. pozdrowienia
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
| | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jestem, staram się być, wesoły, więc pocieszany nie będę, a> szkoda, bo naprawdę mi tego potrzeba.Z czego, czy to nie jakaś logiczna sprzeczność? Weseli nie muszą być pocieszani.. > > 3.Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.> I co w tej wieczności robić? Drapać się po wybranym fragmencie ciała?W wieczności jak jest, tak naprawdę nikt nie wie. A wcześniej - podpowiem nieśmiało: se kupić  > > 4. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości> > , albowiem oni będą nasyceni.> Łaknę i pragnę i co? Mogę sobie łaknąć i pragnąć ...Żydzi przełomu ery mogli tylko łaknąć.. > Pomijając już oglądanie ... to czym jest ta nieszczęsna czystość> serca? A jeszcze wg czyich kryteriów?Dla mnie to jedno z najbardziej złudnych i mrocznych błogosławieństw. Człowiek 'czystego serca' na zawsze pozostaje infantylnym dzieckiem, które w świecie dorosłych porusza się jak słoń w składzie porcelany. > > 8.Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,> > albowiem do nich należy Królestwo niebieskie.> Ziemskie ciężko wydrapać, choćby mały fragmencik niezależnej przestrzeni fizycznej, intelektualnej. O niebieskim to nawet nie myślę ...Na marginesie dlaczego od razu cierpieć prześladowania dla sprawiedliwości? To spokojnie, konsekwentnie i metodycznie wprowadzać ją, aby mieć z tego później frajdę ma być zakazane? > Krytyka poglądów jest tym poglądom potrzebna, oczywiście sensowna.Krytyka pogladów jak najbardziej. Gdyby za tym jeszcze szła jakaś własna lub obopólna nauka, a już choćby drobna zmiana.. > Pasuje na bazie powyższego mi łatka chrystofoba.Aż fobia? A nie wystarczyłaby zwykła krótkotrwała alegria?  pozdrowienia
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
18 na 18 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Fobia to jest irracjonalny lęk - jak określić racjonalną niechęć? Powiedzmy, że jestem... chrystosceptykiem. A "chrystofob" to zapewne będzie ktoś, kto fantazjując o żonie bliźniego, boi się, że go Jezus wyśle do piekła.
|
|
 | 1 na 1 | Hippopotomonstrosesquispedaliofob (578 punktów) |
>A "chrystofob" to zapewne będzie ktoś, kto fantazjując o żonie bliźniego, boi się, że go Jezus wyśle do piekła.
Sorry jeśli Jezus jest taki to pół polski musi wysłać do piekła . XD
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Sorry jeśli Jezus jest taki to pół polski musi wysłać do piekła . XDI dlatego pół Polski chrześcijańskiej (tej wierzącej głębiej) nigdy nie myśli o żonie bliźniego, w ogóle o kobitkach (poza młodością i to w najczystszych i najbardziej niewinnych barwach), żeby nie stać się chrystofobami. W praktyce granica między chystofanem i chrystofobem to b. cieniutka linia.. A drugie pół po prostu tego problemu nie ma, bo wierzy płycej. Polak potrafi  pozdrowienia
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A "chrystofob" to zapewne będzie ktoś, kto fantazjując o żonie bliźniego,> boi się, że go Jezus wyśle do piekła.Coś w tym guście. W definicję fobii wpisany jest strach i lęk. Powiedzmy w chrystofobie musi tkwić uporczywy lęk przed sytuacjami, zjawiskami, przedmiotami i osobami związanymi z Jezusem. Chrystofob będzie tego wszystkiego unikał i będzie mu to utrudniać życie. Za wikipedią "Fobie wywoływane są przez pewne sytuacje lub obiekty zewnętrzne wobec osoby przeżywającej lęk, które w praktyce nie są niebezpieczne. Zasadniczy obraz fobii to przesadne reakcje zaniepokojenia i trwogi, pomimo świadomości o irracjonalności własnego lęku oraz zapewnień, że obiekt strachu nie stanowi realnego zagrożenia"Wychodzi prawie satanista  Zawsze jakoś to zmierza do tego samego: my chrześcijanie tacy mądrzy, odważni, otwarci a ateisci chrystofobicznie zalęknieni, irraconalni, majacy problemy psychiczne z asymilacją w społeczeństwie katolickim itd. Łatwa, prosta i ptrzyjemna prawda dla swoich owieczek, bo dla kogo innego - przecież, że nie dla chrystofobów  I jak to się Kościół zmienił, że wyznawcy używają dzisiaj urbanowskich metod rodem z lat 80tych.. pozdrowienia
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
|  | 3 na 3 | DEMONICON (4893 punktów) |
> Powiedzmy w chrystofobie musi tkwić uporczywy lęk przed sytuacjami, zjawiskami, przedmiotami i osobami związanymi z Jezusem. Chrystofob będzie tego wszystkiego unikał i będzie mu to utrudniać życie.Tylko mi to zwisa zwyczajnie. Unikam i życie mi to ułatwia, chyba że jedzie za mną Jezusowy cygański tabor. Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Unikam i życie mi to ułatwia, chyba że jedzie za mną Jezusowy cygański tabor.Pewnych rzeczy nie sposób uniknąć. Kiedyś koleżanka opowiadała mi jak złamała rękę, wstawiali jej jakieś blaszki i musiała przez parę dni leżeć z chorymi babciami w szpitalu. Ponoć strasznie jęczą w nocy, wołają Jezusa, wszystkich świętych itp. No makabra  Zgadnij co było chwilowym tzn. godzinnym ukojeniem dla nich (i dla niej) pozdrówka PS z tego co ją znam można powiedzieć, że koleżanka jest ateistką
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
| | |  | 2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) | Czyli istnieje różnica między Jezusem, a jezusowcami taka, jak różnica między wytworem umysłu (memem) i obsesyjnymi fanami tegoż wytworu umysłu. Ignoruję maksymalnie jak to możliwe mem, ale jezusowców wciskających jezusowstwo nie sposób ignorować. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ignoruję maksymalnie jak to możliwe mem, ale jezusowców> wciskających jezusowstwo nie sposób ignorować.Hehe, coś jak napis na koszulce "Nigdy nie mam problemów z Jezusem, tylko z jego fan-clubem"  Co ciekawe, babcie uspokoiły się natychmiast po wejściu o 6 rano księdza który je pozdrowił, później z daleka cichutko dolatywały odgłosy mszy, a u babć było cicho jak makiem zasiał. Cud niechybnie  pozdrowienia
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
2 na 2 | Hippopotomonstrosesquispedaliofob (578 punktów) | |
|
 | 3 na 3 |
|  | 1 na 1 | Hippopotomonstrosesquispedaliofob (578 punktów) | Szczerze na nonsensopedii jest bardziej realnie to wszystko opisane niż tam
|
|
| Xitami (133 punktów) | Miałem to szczęście w nieszczęściu, że mimo, że byliśmy sąsiadami, bawiliśmy się w tej samej piaskownicy, to jakoś tego głupca nie miałem nieprzyjemności poznać. A może miałem, tylko od razu poznałem?
|
|
9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) |
> wiara.arachbox.com/ChrystofobiaI już pierwsze zdanie napisane "po polskiemu": Cytat:Chrystofobią należy określić irracjonalną lęk, nienawiść przed wszystkimi aspektami chrześcijaństwa. Dalej nie czytałam. Pewnie z irracjonalnej lęku, że znów coś mnie w oko ugryzie.
|
|
 | 9 na 9 | slik (20011 punktów) | > >wiara.arachbox.com/Chrystofobia> I już pierwsze zdanie napisane "po polskiemu":Bo to pisał polskojęzyczny agent Watykanu, a polska języka, trudna języka  A mówiąc poważnie katolicy są bardzo aktywni, m.in. na Wikipedii w której wypisują niesamowite rzeczy. Właśnie z Wikipedii dowiedziałem się że most w moim mieście przed wojną powstał tylko dzięki księdzu, który był jednocześnie posłem na sejm. Jakoś pominęli kilka szczegółów - że ksiądz chciał mostu kolejowego, a pobudowano drogowy, że między rzekomą inicjatywą księdza, a budową upłynęło kilkanaście lat, i że nowy most który był na ważnej drodze krajowej powstał obok drewnianego, który potem rozebrano. Cytat:Skądże się zatem biorą owe legendarne historje o zasługach, jakie Kościół katolicki dla sprawy polskiej położył? Źródłem tych legend jest przedewszystkiem fałszowanie historji, tendencyjne pomijanie milczeniem pewnych faktów. J. Barycka (nauczycielka), 1934 Po 80 latach nic się nie zmieniło
|
|
6 na 6 | Imponderabilius (90 punktów) | >Islamofobię mamy i jest dobrym uderzeniem w lewicowe serca, więc czemu nie skorzystać. Jeszcze >ateofobię dodać, agnostykofobię, spagettofobię ... ehhh.
Spokojnie, to tylko wymysł ludzi cierpiących na piekłofobię.
|
|
8 na 8 | Anna Salman (16360 punktów) | > .. trafiłem na program pana Pospieszalskiego "Bliżej". ...Ten pan był jedną z głównych przyczyn, dla których zrezygnowałam kiedyś z oglądania TV. Tak "porażał intelektem", że zaczęłam się obawiać wybuchu kineskopu. Ale informacje na temat chrystofobii ciekawe: Cytat:Zapomina się, że Chrystus oddał nam wszystko ... Czyli teraz spłacamy kredyt z odsetkami za te dwa tysiące lat...
|
|
 | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ten pan był jedną z głównych przyczyn, dla których> zrezygnowałam kiedyś z oglądania TV. Tak "porażał> intelektem", że zaczęłam się obawiać wybuchu kineskopu.A ja tam czasem lubię tego pana oglądać, na równi z red. naczelnym GP T. Sakiewiczem (to z resztą koledzy). Można boki zrywać  > Ale informacje na temat chrystofobii ciekawe:> Cytat:Zapomina się, że Chrystus oddał nam wszystko ... > Czyli teraz spłacamy kredyt z odsetkami za te dwa tysiące lat...  Hehe, dobre! Druga sprawa, zastanwia mnie co autor mial na myśli mówiąc "nam". Ja tam się nie poczuwam, żeby ktoś mi coś w życiu dał - poza rodzicami oczywiscie - a zwłaszcza religia. pozdrowienia
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
|  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | > A ja tam czasem lubię tego pana oglądać, na równi z red. naczelnym GP T. Sakiewiczem ...A takie upodobania nie mają jakiejś oficjalnej nazwy medycznej?  > ...zastanawia mnie co autor miał na myśli mówiąc "nam".No, pewnie ... "im", a że muszą oddać, to odbierają "nam". > Ja tam się nie poczuwam, żeby ktoś mi coś w życiu dał - poza rodzicami oczywiście - a zwłaszcza religia.Wiesz, mam niby podobne odczucia (chociaż wiele skorzystałam też od nauczycieli na różnych szczeblach kształcenia), ale religii zawdzięczam ... odzyskanie tożsamości. Aż się chyba przymierzę do artykułu - takiej spowiedzi dziecięcia wieku. Miłego dnia
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No, pewnie ... "im", a że muszą oddać, to odbierają "nam".Nie tak szybko, ja się z tego 'oddawania' wypisuję, przynajmniej tak daleko jak mogę. > Wiesz, mam niby podobne odczucia (chociaż wiele skorzystałam> też od nauczycieli na różnych szczeblach kształcenia),Co racja to racja > ale religii zawdzięczam ... odzyskanie tożsamości. Aż się chyba> przymierzę do artykułu - takiej spowiedzi dziecięcia wieku.Zupełnie nie chwytam co się pod tym kryje, dlatego m.in. z ciekawością Twój artykuł przeczytam  pozdrowienia
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
| | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | > Nie tak szybko, ja się z tego 'oddawania' wypisuję, przynajmniej tak daleko jak mogę.Za bardzo nie możesz ...
|
|
| | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Za bardzo nie możesz ...  Też nie chwytam, do Kościoła chodzić albo składać ręce do modlitwy już nikt nie zmusza..
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >... do Kościoła chodzić albo składać ręce do modlitwy już nikt nie zmusza.. Ale płacić musisz.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ano muszę, jednak mam nadzieję że już niedługo.
"Gdy rozum śpi, budzą się demony" Francisco Goya 1746-1828
|
|
3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | Bo dziś najzwyczajniej w świecie nie można czegoś nie lubić, bo zaraz jest się jakimś -fobem.
|
|
4 na 4 | Vytautas (4394 punktów) | Chrystofobia, o ile rozumiem, to lęk przed chrześcijaństwem, więc ja jestem chrystofobem. Boję się tej bandy, która się bezustannie modli "przyjdź królestwo Twoje", a więc modli się o zniszczenie wszystkich innych ustrojów politycznych poza chrześcijańską teokracją. Widzę jak ona nadciąga, tę bezustanną nachalną propagandę chociażby w telewizji, czy wręcz jasne i bezczelne oświadczanie, że prawo boskie wyższe jest nad prawo stanowione przez ludzi. Boję się, jestem opanowany przez chrystofobię, jestem chrystofobem.
|
|
 | | sinapis (1725 punktów) | > Boję się, jestem opanowany przez chrystofobię, jestem chrystofobem.Szczęściarz z ciebie - bo ja to mam taką ogólną moriofobię. czyli nie ma dla mnie miejsca nie tylko miedzy chrześcijany, ale i w ogóle
|
|
1 na 1 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | > Tak się przypadkiem złożyło, że z nudów dzisiaj sobie włączyłem telewizor, pstryknąłem na TVP Info> i trafiłem na program pana Pospieszalskiego "Bliżej". Poruszono temat tzw. chrystofobii, w sumie to> tylko mi to słowo jakoś utkwiło, bo reszta jest niesamowitym bełkotem, szukaniem wrogów, robieniem z> siebie ofiary ... Czyżby przejęto technologię budowania napięcia od braci brodatych w Księdze?> Islamofobię mamy i jest dobrym uderzeniem w lewicowe serca, więc czemu nie skorzystać. Jeszcze> ateofobię dodać, agnostykofobię, spagettofobię ... ehhh.> Przepis na "prawdę":> wiara.arachbox.com/Chrystofobia> Pozdrawiam  Też miałem niefart trafić na ten program - nie wytrzymałem dłużej niż 1 min. Jurek zaczął coś pierdzielić o ateizacji i innych zagrożeniach, ksiądz dobrodziej też coś paplał bez sensu. Wszyscy 4 (jeszcze była jakaś babka, ale się nie odezwała) potakiwali sobie przejmująco... Żenada. Ale przywykłem do takiego poziomu w polskiej TV, tyle w niej świętoszków: "cudem uratowany i ozdrowiały za wstawiennictwem JPII" Ziemiec, Jacek "człowiek Watykan" Pałasiński, Krystyna "o papieżu mówię powoli i z namaszczeniem" Zaleska itp. O tyle jednak dobrze, że prezentują czasem drugi punkt widzenia - co prawda relacja z bożo-cielnych przemówień purpuratów w Wiadomościach trwała circa ok. 1 - 1,5 min, a odpowiedź przedstawiciela Ruchu Palikota czy SLD jakieś 5 sekund, ale lepsze to niż nic. Poza tym dorzucili wypowiedź Tuska, który odrzuca skrajności, ale wciąż nie wiadomo jakie ma zdanie.
|
|
5 na 5 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Mnie się chrystofobia kojarzy z wizerunkiem wielkiego łupieżcy Wojciecha, później świętym przezwanego, dzierżącego w prawicy okrwawiony miecz, a w lewicy postać ukrzyżowanego krwawiącego Chrystusa, który siał grozę wśród łagodnych pogan. Chrystofobia była w tamtych czasach naturalnie rozpowszechniona wśród pogan, którzy prawdopodobnie nigdy wcześniej nie zetknęli się z takim okrucieństwem, jakiego zaznali od tzw. misjonarzy.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|