Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tęsknota kibica za pięknem polskich plaż

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
20-08-2013 22:55pastefqa (127 punktów)Tęsknota kibica za pięknem polskich plaż
Ocena 1 na 1
Żal mi tych wszystkich "Polaków", którzy uważają, że oto właśnie dzieje się krzywda prawdziwym, polskim patriotom.
Większość tych, którym się wydaje, że sympatia do jakiegoś marnego klubu sportowego może im zastąpić życie jest po prostu debilami. I nie mówię tego po to żeby kogoś obrazić czy wyładować jakąś swoją frustrację! Z obserwacji tego "półgłowego półświatka" tak mi wychodzi! ZDECYDOWANA większość ma najzwyklej na świecie nasrane we łbie, rzeczami których nie rozumie. I najgorsze jest to, że będą się takie miernoty umysłowe rozmnażać!
Gdzie, do cholery jest ta panna, którą tak urażono? Dlaczego nie ma z nią jeszcze wywiadu w tefałenie, w którym opowiada jak to "brudny meksykaniec wali ją w pysk po grzecznym i uprzejmym NIE?"
Jak dla mnie należałoby, każdemu chętnemu w dowolnej barwie klubowej przekazać nieodpłatnie broń białą do ręki i zorganizować "ustawkę" z dowolnie wybraną (znienawidzoną ofkoz - czyli prawie dowolną) inną grupą, w innej barwie klubowej w jakimś odludnym miejscu. Niech się debile wyrżną! Albo chociaż wykastrują! Amen.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

knx90 (664 punktów)
Dla mnie niezrozumiałe jest nadstawianie karku za nieznajomą kobietą. Jeśli widzę zagrożenie to powiadamiam służby, a nie lecę jak rycerzyk na ratunek, zwłaszcza kiedy istnieje ryzyko utraty własnego życia.
21-08-2013 20:01 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Dla mnie niezrozumiałe jest nadstawianie karku za nieznajomą kobietą. Jeśli widzę zagrożenie to powiadamiam służby, a nie lecę jak rycerzyk na ratunek, zwłaszcza kiedy istnieje ryzyko utraty własnego życia.

Nie wiem i nie interesuje mnie co się wydarzyło w Gdyni, ale jeśli według Ciebie mężczyzna, który staje w obronie słabszych jest określany pogardliwie jako "rycerzyk" to Ciebie można nazwać jedynie dupkiem.
knx90 (664 punktów)
A gdzie są ci teraz "słabsi" jak słusznie postuluje autor tematu? Dlaczego to nie działa w dwie strony? Poza tym żeby się wypowiadać na jakiś temat, trzeba mieć minimum wiedzy, nie ma nic "chwalebniejszego" niż sugerowanie, że - nie znam się, ale wypowiem, by dokopać. W tym świetle bycie dupkiem to coś więcej, niż ignorantem.

Kontynuując, lokalny patriotyzm?
szarley (54913 punktów)
>A gdzie są ci teraz "słabsi" jak słusznie postuluje autor tematu? Dlaczego to nie działa w dwie strony?
>
Co ma działać w dwie strony!
Napisałeś:
Cytat:
Dla mnie niezrozumiałe jest nadstawianie karku za nieznajomą kobietą. Jeśli widzę zagrożenie to powiadamiam służby, a nie lecę jak rycerzyk na ratunek


Tylko do tego się odniosłem.
Rozumiem jeśli tchórzysz w takiej sytuacji. Twoje prawo, strach jest ludzki, ale kpina z mężczyzny, stającego w obronie nieznanej kobiety to nie jest tchórzostwo, to pochwała tchórzostwa. Przystoi mężczyźnie dopóki nosi pieluchy. Wołaj mamę o smoczek
21-08-2013 20:53 
 Ocena 1 na 1
knx90 (664 punktów)
Nie znasz kontekstu wydarzenia, więc szkoda czasu na jakąkolwiek polemikę.

A smoczek z allegro zamówiony, wybrałem sobie wzorek z sierpem i młotem. Może kogoś odstraszę?

BTW. Właśnie pada stwierdzenie, jakoby z monitoringu wynikało, że to kibice rozpoczęli bójkę z meksykanami.
szarley (54913 punktów)
>Nie znasz kontekstu wydarzenia, więc szkoda czasu na jakąkolwiek polemikę.
>A smoczek z allegro zamówiony, wybrałem sobie wzorek z sierpem i młotem. Może kogoś odstraszę?

Nie odnoszę się do kontekstu tylko do tego:
Cytat:
Dla mnie niezrozumiałe jest nadstawianie karku za nieznajomą kobietą. Jeśli widzę zagrożenie to powiadamiam służby, a nie lecę jak rycerzyk na ratunek


Ciekawe, jak kobieta odniosłaby się do Twoich słów. W moich oczach nie zasługują na szacunek.

Reszty Twoich aluzji o lokalnym patriotyzmie czy sierpie i młocie nie rozumiem (i nie martwi mnie to)
knx90 (664 punktów)
Przyjmuję krytykę i poprawiam: pisałem to tylko w kontekście tego wydarzenia.
szarley (54913 punktów)
>Przyjmuję krytykę i poprawiam: pisałem to tylko w kontekście tego wydarzenia.

Cieszę się że wyjaśniliśmy nieporozumienia
22-08-2013 08:10 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>Przyjmuję krytykę i poprawiam: pisałem to tylko w kontekście tego wydarzenia.
A kontekst jest prawdopodobnie taki, że nie było żadnej kobiety:

Cytat:
Dziennikarz RMF FM dowiedział się, że nie udało się odnaleźć kobiety, którą mieli zaczepiać marynarze. Żaden z przesłuchanych świadków nie potwierdził takiej wersji wydarzeń. W tej sytuacji przeciwko Meksykanom nie ma żadnych dowodów. Mają oni w śledztwie status pokrzywdzonych

fakty.inte(*)na-gdynskiej-plazy,nId,1014306
22-08-2013 08:52 
 Ocena 1 na 1
Paul Figura (1368 punktów)

>A kontekst jest prawdopodobnie taki, że nie było żadnej kobiety:

>fakty.inte(*)na-gdynskiej-plazy,nId,1014306

Koleś twierdzi zupełnie coś innego.

Cytat:
~Chris fraDanmark.
Nie oglądaliście filmu? Meksykanin upuścił butelkę w piasek. Młoda kobieta to zauważyłe podniosła i oddała marynarzowi. Ot i całe zajście. Łyse bydlaki już przed przyjściem Meksykanów zachowywali się jak banda idiotów. Jak zobaczyli grupę marynarzy , postanowili ich pobić. Co było bardzo łatwe gdyż byli w znacznej przewadze liczebnej. Kobieta która podniosła butelke później podchodzi do łysych debili gdy kopią leżącego marynarza. Tak na oko 15 na 1. Jeden z łysych wydziera się do tej kobiety i widać że ma dużą ochotę jej też w pierdo..ć. Taka to była obrona Polki. Przecież to wszystko można zobaczyć na filmie. A wersja o obronie Polki została pewnie wymyślona prze łysych palantów. Nie wiedzieli niestety , że ich wyczyny zarejestrowała kamera. Na podstawie tego nagrania teraz zatrzymują łysych durni. Według mnie powinno też się zbadać którzy dziennikarze rozsiewali fałszywe plotki o winie Meksykanów. Bo takie fałszywe informacje przecież się ukazały. W Interii także.

22-08-2013 08:57 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
Słusznie, trochę niedokładnie się wyraziłam. Powinno być "nie było żadnej poszkodowanej kobiety". Bo tak w ogóle kobiet na plaży było zapewne więcej... o ile nie dały drapaka przed tymi kibolami, co wcale by mnie nie zdziwiło, sama bym uciekła.
21-08-2013 21:35 
 Ocena 2 na 2
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
>Nie wiem i nie interesuje mnie co się wydarzyło w Gdyni, ale jeśli według Ciebie mężczyzna, który staje w obronie słabszych jest określany pogardliwie jako "rycerzyk" to Ciebie można nazwać jedynie dupkiem.
>

Mimo, że obrona słabszych jako idea jest pozytywna, tutaj o implementację się rozchodzi.

a) Słabszy winien prosić o tę obronę, w przeciwnym wypadku nie można byłoby stwierdzić, że dana osoba jest rzeczywiście w potrzebie obrony. W kontekście zaistniałej sytuacji, nikt jeszcze nie udowodnił, że ta molestowana kobieta istnieje, a nawet jeśli wierzyć chorzowskim chłopcom po chemioterapii, to o żadną pomoc nie prosiła, a delikwent sam się poczuł do brawury.
b) W przypadku prośby osoby, pierwszym krokiem jest zawiadomienie odpowiednich służb. Chorzowscy chłopcy po chemioterapii tego nie zrobili i sami uznali się za kompetentnych.


Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
21-08-2013 22:01 
 Ocena 3 na 3
knx90 (664 punktów)
Dodajmy do tego ewentualną zazdrość o urodę, opaleniznę, budowę ciała, przeświadczenia polskich Johnów Bravo że byle "Gringo" mógłby ich dziewczyny zabajerować jednym spojrzeniem + domieszka alkoholu i witaj wojno. Na śmierć i życie.
22-08-2013 07:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Nie wiem i nie interesuje mnie co się wydarzyło w Gdyni, ale jeśli według Ciebie mężczyzna, który staje w obronie słabszych jest określany pogardliwie jako "rycerzyk" to Ciebie można nazwać jedynie dupkiem.
>>
>Mimo, że obrona słabszych jako idea jest pozytywna, tutaj o implementację się rozchodzi.
>a) Słabszy winien prosić o tę obronę, w przeciwnym wypadku nie można byłoby stwierdzić, że dana osoba jest rzeczywiście w potrzebie obrony. W kontekście zaistniałej sytuacji, nikt jeszcze nie udowodnił, że ta molestowana kobieta istnieje, a nawet jeśli wierzyć chorzowskim chłopcom po chemioterapii, to o żadną pomoc nie prosiła, a delikwent sam się poczuł do brawury.

Napisałem wyraźnie
Cytat:
Nie wiem i nie interesuje mnie co się wydarzyło w Gdyni

odniosłem się do konkretnego wpisu, w którym wyrażono lekceważenie dla kogoś kto staje w obronie słabszych, (Nieporozumienie zostało wyjaśnione)

Z Tobą też nie zamierzam rozmawiać na temat zachowania kibiców na plaży, ale nie zgadzam się z tym co piszesz o zasadzie. Słabszy nie musi prosić o obronę! Słabszy nawet nie musi umieć mówić. Może być dzieckiem, może być zwierzęciem. Może bać się prosić. Moim obowiązkiem jest reagować w miarę możliwości na czyjąś krzywdę. Nie wymagam, aby inni tak samo postępowali, nie oceniam ich zachowań, ale obrony słabszych podejmuje się mężczyzna a nie "rycerzyk"
Oczywiście reagować należy rozsądnie.
Na tym forum czytałem głos, że człowiek widząc ofiarę wypadku drogowego i mając w ręku komórkę, powinien mieć wybór czy nakręcić scenę agonii i zarobić na YT czy wezwać pogotowie. Jeśli dochodzi do głoszenia takich poglądów, to pora z tym walczyć, przypominać , że jednak jesteśmy społeczeństwem, albo pora... umierać.
22-08-2013 09:04 
 Ocena 1 na 1
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
>Napisałem wyraźnie
> Cytat:
Nie wiem i nie interesuje mnie co się wydarzyło w Gdyni


Przyznaję, jestem winny, bo tego nie zauważyłem.

>odniosłem się do konkretnego wpisu, w którym wyrażono lekceważenie dla kogoś kto staje w obronie słabszych, (Nieporozumienie zostało wyjaśnione)
>Z Tobą też nie zamierzam rozmawiać na temat zachowania kibiców na plaży, ale nie zgadzam się z tym co piszesz o zasadzie. Słabszy nie musi prosić o obronę! Słabszy nawet nie musi umieć mówić. Może być dzieckiem, może być zwierzęciem. Może bać się prosić. Moim obowiązkiem jest reagować w miarę możliwości na czyjąś krzywdę. Nie wymagam, aby inni tak samo postępowali, nie oceniam ich zachowań, ale obrony słabszych podejmuje się mężczyzna a nie "rycerzyk"

Zgadzam się, że nazwanie osoby która tak postępuje "rycerzykiem" jest nie na miejscu, ale obrona słabszych to wciąż pusta idea, nad którą nie ma najmniejszego sensu debatować bez powoływania się na poszczególne przypadki.
Bo trzeba zdefiniować, kto to jest ten słabszy, co może być obroną i przed czym mielibyśmy bronić tę osobę. Czy zasadę można stosować tylko do molestującego dziecko pedofila, pijanego faceta gwałcącego kobietę na ulicę, czy może bardziej wyrafinowanego przypadku, jak na przykład znęcanie się umysłowe poprzez (na przykład religijną) indoktrynację dziecka przez rodzica ?

>Oczywiście reagować należy rozsądnie.

I najrozsądniej zawiadomic o tym odpowiednie służby, a nie poczuwać się do brawury.

>Na tym forum czytałem głos, że człowiek widząc ofiarę wypadku drogowego i mając w ręku komórkę, powinien mieć wybór czy nakręcić scenę agonii i zarobić na YT czy wezwać pogotowie. Jeśli dochodzi do głoszenia takich poglądów, to pora z tym walczyć, przypominać , że jednak jesteśmy społeczeństwem, albo pora... umierać.

To jest moralnie zgniłe, ale trzeba się zastanowić, czy nie pozostawiając tego wyboru, nie obedrzemy chęci pomocy z bycia cnotą. Czy moralność zmienioana w instytucjonalną powinność nadal pozostaje moralnością ?

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
22-08-2013 10:16 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Przyznaję, jestem winny, bo tego nie zauważyłem.
Oj, słowo "wina" jest zupełnie nie na miejscu

>Zgadzam się, że nazwanie osoby która tak postępuje "rycerzykiem" jest nie na miejscu, ale obrona słabszych to wciąż pusta idea, nad którą nie ma najmniejszego sensu debatować bez powoływania się na poszczególne przypadki.
>Bo trzeba zdefiniować, kto to jest ten słabszy, co może być obroną i przed czym mielibyśmy bronić tę osobę.
Tak, to jest temat do dyskusji, ale kiedy widzisz jak ktoś okłada kijem psa, nie masz czasu na dyskusje. Kiedy ojciec lub matka bije dziecko bo się przewróciło, wystarczy że zwrócisz uwagę, rodzic, przeciw Tobie obróci swoją złość, po Tobie to spłynie, a dziecko będzie miało mniej sińców. Inna rzecz, że takie działanie jest jednorazowe

>Czy zasadę można stosować tylko do molestującego dziecko pedofila, pijanego faceta gwałcącego kobietę na ulicę, czy może bardziej wyrafinowanego przypadku, jak na przykład znęcanie się umysłowe poprzez (na przykład religijną) indoktrynację dziecka przez rodzica ?

Nie możesz przekraczać granic prawa.

>>Oczywiście reagować należy rozsądnie.
>I najrozsądniej zawiadomic o tym odpowiednie służby, a nie poczuwać się do brawury.
Czasem to wystarczy, czasem nie , czasem można zrobić więcej , a czasem i dzwonić strach. Po to mamy rozum, żeby decydować, ale bez wrażliwości, ten rozum sie nie przyda na nic.

>>Na tym forum czytałem głos, że człowiek widząc ofiarę wypadku drogowego i mając w ręku komórkę, powinien mieć wybór czy nakręcić scenę agonii i zarobić na YT czy wezwać pogotowie. Jeśli dochodzi do głoszenia takich poglądów, to pora z tym walczyć, przypominać , że jednak jesteśmy społeczeństwem, albo pora... umierać.
>To jest moralnie zgniłe, ale trzeba się zastanowić, czy nie pozostawiając tego wyboru, nie obedrzemy chęci pomocy z bycia cnotą. Czy moralność zmienioana w instytucjonalną powinność nadal pozostaje moralnością ?

Nie, nie obedrzemy. Większość ludzi, zdecydowana większość pomoże przez ludzki odruch, zasługa nie będzie im odebrana. Prawo, które nakazuje udzielenie pomocy (np wezwanie pogotowia) jest batem na nieliczną mniejszość JaMnieMoje'ów
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365