> Dlaczego Kościół Katolicki tak nienawidzi seks, że posuwa się wręcz do deptania przez swoich> wysokich urzędników (np. biskupów) roślinnych organów rozrodczych?Myślę, że kwiaty można tutaj uznać za symbol (pięknego, radosnego) życia, które w KK jest czymś, co najchętniej chcieliby zdeptać, zniszczyć. A sama nienawiść do seksu przez KK jest tematem tak obszernym, że można by o tym z powodzeniem napisać pracę naukową.  Z resztą dla mnie każdy, kto bez żadnego RACJONALNEGO powodu postanawia zrezygnować z jakiejś przyjemności i jeszcze wymusza to samo na innych, wydaje się podejrzany.
|