 |
Watykan odmawia współpracy z ONZ w sprawie pedofilii Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-12-2013 09:53 | Małyska (6054 punktów) | Watykan odmawia współpracy z ONZ w sprawie pedofilii
26 na 28 | W lipcu Komitet Narodów Zjednoczonych ds. Praw Dziecka zwrócił się do Watykanu o wyjaśnienia dotyczące skandali pedofilskich w kościele. Chodziło między innymi o zasady postępowania z pedofilami w sutannach, odsunięcie ich od dzieci, współpracę ze świeckim wymiarem sprawiedliwości i wyjaśnienie przypadków ukrywania czynów pedofilskich. Komitet ONZ zainteresował się też odszkodowaniami i wsparciem jakim udzielił Watykan ofiarom. www.tvn24.(*)onz-chce-wyjasnien,338903.htmlONZ poprosił o odpowiedź do 30 listopada, a urzędnicy Watykanu zapewniali, że odpowiedź będzie. Cytat:- Z całą pewnością udzielimy odpowiedzi - oświadczył jeden z przedstawicieli Stolicy Apostolskiej przy siedzibie ONZ w Genewie ksiądz Massimo De Gregori. Dzisiaj wiemy, że żadnych wyjaśnień nie będzie. Kościół stanowczo odmówił ujawnienia wyników dochodzeń w sprawie nadużyc seksualnych. www.tokfm.(*)pnienia_wynikow_dochodzen.html Cytat:- Organizacja Narodów Zjednoczonych nie otrzyma informacji o wewnętrznych dochodzeniach Kościoła w sprawie molestowania seksualnego dzieci przez duchownych. Są to kwestie poufne - oświadczyła Stolica Apostolska. Kościół tłumaczy: Cytat:...że jego wewnętrzne procedury nie są udostępniane opinii publicznej, aby "chronić świadków i oskarżonych oraz integralność Kościoła katolickiego" Komitet ONZ zamierza zakwestionować takie stanowisko kościoła i odbiera je jako próbę odcięcia się od skandali. Oburzone takim zachowaniem jest także amerykańskie Centrum Praw Konstytucyjnych. Cytat:- Nie jesteśmy w stanie zrozumieć stanowiska Kościoła - słowa Stolicy Apostolskiej skrytykowało amerykańskie Centrum Praw Konstytucyjnych. - Twierdzenia, że Watykan nie odpowiada za postępowanie poszczególnych osób oraz zrzucanie odpowiedzialności na władze świeckie to skandaliczne działania - oświadczyło Centrum. Powoli wali się, wykreowany ostatnio, mit o rewolucyjnych zmianach w kościele. Papieskie uśmiechy, przytulanie dziecka, całowanie chorego, pobłogosławienie niepełnosprawnego to tylko gesty. Prawdziwe problemy nadal zamiata się pod dywan. Oświadczenie Watykanu: "Jesteśmy głęboko zasmuceni plagą nadużyć seksualnych w Kościele" jest nie tylko hipokryzją. To drwina. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
28 na 28 | Meretseger (61860 punktów) | Kościół ma od dawna w odwłoku słowa Jezusa "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25,40). Radośnie i bez skrępowania molestują Jezusa, gwałcą go, po czym bezwstydnie zwalają na niego winę, bo on "lgnie". Skoro tak beztrosko Kościół pokazuje Jezusowi, gdzie go ma, to niby dlaczego ma się przejmować jakimś tam ONZ?
|
|
 | 13 na 13 | romaro (25211 punktów) | >Kościół pokazuje Jezusowi, gdzie go ma. A może Jezusik ma wszystkich w d<<<e i pozwala swoim wybrańcom na wszystko. Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus a księża z Watykanu. Teologia nie jest nauką, jest ideologią ludzi z zaburzeniami seksualnymi. Stwarza zagrożenie dla tożsamości człowieka. Chrońmy dzieci przed teologami.
"Jesteśmy głęboko zasmuceni plagą nadużyć seksualnych w Kościele" A my głęboko w...
|
|
|  | -3 na 5 | worek kości (2937 punktów) | >Teologia nie jest nauką, jest ideologią ludzi z zaburzeniami seksualnymi.
Wzruszające. No ale skoro taka wypowiedź tu bezkarnie wisi, to pewnie stoją za nią jakieś twarde dowody i nie jest to wyraz żadnej ideologii.
bembergiem w berg
|
|
| |  | 18 na 18 | romaro (25211 punktów) | >Wzruszające. No ale skoro taka wypowiedź tu bezkarnie wisi, to pewnie stoją za nią jakieś twarde dowody i nie jest to wyraz żadnej ideologii. Wytłumaczycie, przeinaczycie wszystko na swoje kościelne kopyto. Zawsze staniecie w obronie klechy, nawet kosztem zdrowia i życia najmłodszych. KIK atakuje: "Gender prowadzi do deprawacji dzieci". A do czego, do jakiego stanu doprowadzili teolodzy w sutannach zgwałcone dzieci?
Ksiądz profesor Paweł Bortkiewicz - "Gender - dewastacja człowieka" Miałem okazję zobaczyć i usłyszeć prawdziwie zdewastowanego człowieka i to nie kto inny uczynił jak kolega po "fachu" tego profesorka - pedofil teolog, którego sąd skazał na osiem i pół roku więzienia. Jaka była reakcja ludzi na ten wyrok? Czym się kierowali broniąc tego złoczyńcę? Wiarą w boga. Nie. Ideologią wpajaną im od dziecka, że ktoś kto poczuł powołanie musi być z założenia niezwykłym człowiekiem.
"Pod terminem "teologia" często rozumie się teologię chrześcijańską, która bada zawartość objawienia Chrystusa i to, co z tego objawienia wynika" Zawartość zmierzyli woltomierzem i na tej podstawie obliczyli jego moc. Oczywiście moc jest zależna od natężenia objawień, a że te spadają, więc i moc coraz niższą wartość ma. Dowód na to, że kościół w kryzysie.
|
|
| |  | 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >>>>Teologia nie jest nauką, jest ideologią ludzi z zaburzeniami seksualnymi. >Wzruszające. No ale skoro taka wypowiedź tu bezkarnie wisi, to pewnie stoją za nią jakieś twarde dowody i nie jest to wyraz żadnej ideologii. Ideologicznie jest to błąd, ale praktycznie cholernie prawdziwe. Świadczy o tym choćby ostatnia rozpaczliwa obrona pedofilstwa przez polski episkopat (przecież kapłanów z teologicznym wykształceniem), która przerodziła się w atak na na ideę równości płciowej.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
 | 8 na 8 | maruda (5550 punktów) | >Kościół ma od dawna w odwłoku słowa Jezusa "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25,40).
To kwestia interpretacji w zwrocie "braci moich najmniejszych", nie chodzi o żadne dzieci. Jest w nich mowa o braciach zakonnych i braciach księżach. W takim kontekście wszystkie wydarzenia których jesteśmy świadkami zgadzają się ze słowami Jezusa.
|
|
-5 na 7 | worek kości (2937 punktów) | >Twierdzenia, że Watykan nie odpowiada za postępowanie poszczególnych osób oraz zrzucanie odpowiedzialności na władze świeckie to skandaliczne działania - oświadczyło Centrum.
1. W jakim sensie Watykan może odpowiadać za postępowanie poszczególnych osób? 2. W którym miejscu KK zrzuca odpowiedzialność na władze świeckie?
bembergiem w berg
|
|
 | 19 na 19 | slik (20011 punktów) | >>Twierdzenia, że Watykan nie odpowiada za postępowanie poszczególnych osób oraz zrzucanie odpowiedzialności na władze świeckie to skandaliczne działania - oświadczyło Centrum. >1. W jakim sensie Watykan może odpowiadać za postępowanie poszczególnych osób?
Wyobraź sobie nauczyciela, który na terenie szkoły molestuje dzieci - jest to zgłoszone do dyrektora, a ten nie robi z tym nic, a skupia się jedynie na wyciszaniu skandalu - zastrasza ofiary, świadków, a co więcej - organizuje grupy które ich prześladują. Mimo to skandal narasta i dociera do kuratorium - to organizuje przeniesienie do innej szkoły, w innym mieście i również organizuje grupy zastraszające ofiary i świadków, którzy odważają się mówić o molestowaniu, naciska na prokuraturę aby nie wszczynała śledztwa. Gdy sprawa dotrze do sądu pracownicy Ministerstwa Oświaty, również zgodnie z wewnętrzną instrukcją, zgodnie z którą wcześniej usiłowano skandal wyciszyć, wymuszają utajnienie postępowania, zeznań świadków, a jak dojdzie do skazania, orzeczenie śmiesznie niskiego wyroku, najlepiej w zawieszeniu. Czy tu też miałby być ukarany tylko nauczyciel?
|
|
|  | -8 na 10 | worek kości (2937 punktów) | Wyobraź sobie nauczyciela, który został niesłusznie oskarżony, że na terenie szkoły molestuje dzieci. I słusznie czy niesłusznie został oskarżony - nieistotne - dalsza część historii jest taka sama.
bembergiem w berg
|
|
| |  | 12 na 12 | TyDraniu (6569 punktów) | > Wyobraź sobie nauczyciela, który został niesłusznie oskarżony, że na terenie szkoły molestuje dzieci. I słusznie czy niesłusznie został oskarżony - nieistotne - dalsza część historii jest taka sama.Czyli według Pana o słuszności oskarżeń powinien decydować przełożony, a nie sąd? Jeśli przełożony jest pewny niewinności, to może posunąć się do naruszeń prawa, by podwładny pod sąd nie trafił? <img>img/forum/14354/671002001314905747.jpg</img>
|
|
| | |  | 14 na 14 | slik (20011 punktów) | >>Wyobraź sobie nauczyciela, który został niesłusznie oskarżony, że na terenie szkoły molestuje dzieci. I słusznie czy niesłusznie został oskarżony - nieistotne - dalsza część historii jest taka sama. Według worka, wszyscy księża są niewinni, nawet ci, którzy krzywdzą dzieci.
|
|
| | |  | -5 na 5 | worek kości (2937 punktów) | >Czyli według Pana o słuszności oskarżeń powinien decydować przełożony, a nie sąd? Jeśli przełożony jest pewny niewinności, to może posunąć się do naruszeń prawa, by podwładny pod sąd nie trafił?
A od kiedy to np. przenoszenie do innej parafii jest złamaniem prawa? Takie działanie jest przecież jak najbardziej racjonalne - odsuwa się domniemanego przestępcę od domniemanych ofiar. A i samo przeniesienie jest oficjalne i odpowiednie władze nie mają problemów z lokalizacją podejrzanego. Nie kumam zamieszania.
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 8 na 8 | Robin99 (101 punktów) | >A od kiedy to np. przenoszenie do innej parafii jest złamaniem prawa? Takie działanie jest przecież jak najbardziej racjonalne - odsuwa się domniemanego przestępcę od domniemanych ofiar. A i samo przeniesienie jest oficjalne i odpowiednie władze nie mają problemów z lokalizacją podejrzanego. Nie kumam zamieszania.
Ty w ogóle słabo kumasz. Ale bardziej byłbym skłonny stwierdzić, że udajesz, że nie kumasz. Zaraz, zaraz. Domniemany przestępca ma zostać odsunięty od domniemanych ofiar nie przez przeniesienie do innej parafii i wyciszenie sprawy, ale przez postawienie go przed sądem. I w tym przypadku niepoinformowanie władz przez biskupa o potencjalnym przestępstwie jest złamaniem prawa. Co mam nadzieje w końcu zostanie udowodnione, że takie działania miały charakter systemowy (jak to było udowodnione w innych krajach) i kościół jako organizacja będzie zmuszony odpowiedzieć za tego typu działania.
|
|
| | | | |  | 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Ty w ogóle słabo kumasz. Ale bardziej byłbym skłonny stwierdzić, że udajesz, że nie kumasz.Ej tam, ej tam! Trzeba trochę poczytać nasze forum i prokatolickie na nim wypowiedzi. Istnieje moralność ogólnoludzka i specyficzna moralność katolicka, którą Sienkiewicz w pewnym zakresie opisał jako "moralność Kalego". Ponadto jeżeli dwie osoby używają tych samych słów w tym samym języku, to jeszcze wcale ich wypowiedzi nie muszą znaczyć tego samego. Kościół przez wieki wypracował homiletyczny język teologiczno-liturgiczny, który już z samej pragmatycznej konieczności charakteryzuje mętniactwo, zadufanie w depozyt wydumanej Prawdy i pseudonaukowa pusta treściowo terminologia. www.racjon(*).php/s,532005/z,0/d,26#w537135 i dlatego pan Worek kości albo 'rżnąc głupa', albo 'udając Greka' może z 'miedzianym czołem' udawać, że nie wie o co chodzi i pytać czy mamy zaprzysiężonych na Biblię bezpośrednich świadków łajdactw kleru, a jak nie mamy, to o czym my w ogóle gadamy? Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Zaraz, zaraz. Domniemany przestępca ma zostać odsunięty od domniemanych ofiar nie przez przeniesienie do innej parafii i wyciszenie sprawy, ale przez postawienie go przed sądem.
Jasne. A ile w Polsce trwają rozprawy sądowe? Sam sobie odpowiem - dosyć długo. Tylko gdzie w tym czasie powinien przebywać oskarżony?
>I w tym przypadku niepoinformowanie władz przez biskupa o potencjalnym przestępstwie jest złamaniem prawa.
Nie jest.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>>I w tym przypadku niepoinformowanie władz przez biskupa o potencjalnym przestępstwie jest złamaniem prawa. >Nie jest. Nie byłoby, gdyby biskup był osobą bliską podejrzanemu. Rodzice, rodzeństwo, współmałżonek, dzieci są zwolnieni od obowiązku powiadomienia o popełnieniu przestępstwa.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>>I w tym przypadku niepoinformowanie władz przez biskupa o potencjalnym przestępstwie jest złamaniem prawa. >>Nie jest. >Nie byłoby, gdyby biskup był osobą bliską podejrzanemu. Rodzice, rodzeństwo, współmałżonek, dzieci są zwolnieni od obowiązku powiadomienia o popełnieniu przestępstwa. >
Być może biskup jest osobą bliską podejrzanemu, tylko jest to związek nieformalny. Biskup Paetz miał takich bliskich wśród kleryków dość sporo....
|
|
| |  | 9 na 9 | romaro (25211 punktów) | >Wyobraź sobie nauczyciela, który został niesłusznie oskarżony, że na terenie szkoły molestuje dzieci. I słusznie czy niesłusznie został oskarżony - nieistotne - dalsza część historii jest taka sama. Czyli co? FRANEK SCHOWA GO POD KIECKĘ. AKTUALNIE TAM SCHOWANY JEST NIEJAKI TEOLOG WESOŁOWSKI. MA KSYWĘ BISKUP - jak byś nie wiedział o kogo chodzi.
|
|
| | |  | -1 na 3 | worek kości (2937 punktów) | >FRANEK SCHOWA GO POD KIECKĘ. AKTUALNIE TAM SCHOWANY JEST NIEJAKI TEOLOG WESOŁOWSKI.
A Dominikana ma z Watykanem umowę ekstradycyjną?
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 2 na 2 | pawel_wr (4297 punktów) | >>FRANEK SCHOWA GO POD KIECKĘ. AKTUALNIE TAM SCHOWANY JEST NIEJAKI TEOLOG WESOŁOWSKI. >A Dominikana ma z Watykanem umowę ekstradycyjną?
Napisz, z jakiego powodu Watykan nie ma umowy o ekstradycji nie tylko z Dominikaną, ale i z innymi państwami.
Który z kurialistów rzymskich odpowie, gdzie jest pan Wesołowski, i czy zostanie wszczęte przeciw niemu postępowanie karne za pedofilię na Dominikanie.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Napisz, z jakiego powodu Watykan nie ma umowy o ekstradycji nie tylko z Dominikaną,
Polska też nie ma takiej umowy. Państwa w ogóle dość rzadko wydają swoich obywateli innym krajom.
bembergiem w berg
|
|
 | 16 na 16 | Marysia (300 punktów) |
>1. W jakim sensie Watykan może odpowiadać za postępowanie poszczególnych osób? W takim, w jakim każda osoba fizyczna lub prawna, która posiada dane na temat przestępstw, ale nie tylko zataja je przed władzami, ale także chroni przestępców przed wymiarem sprawiedliwości i rozmyślnie naraża inne osoby na działania danego przestępcy. Jest jeszcze zwykła odpowiedzialność moralna, ale dla "strażników moralności" to abstrakcja wyższego rzędu.
>2. W którym miejscu KK zrzuca odpowiedzialność na władze świeckie? "ONZ nie otrzyma informacji o wewnętrznych dochodzeniach Kościoła w sprawie molestowania seksualnego dzieci przez duchownych. Są to kwestie poufne" "chronić świadków i oskarżonych oraz integralność Kościoła katolickiego" Z polskiego na nasze: "Wiemy, ale nie powiemy, a jak sami zgadniecie, to wydamy wam drania, albo nie i co nam zrobicie. To tylko jego wina i nie mamy z nim nic wspólnego, ale na inną parafię przeniesiemy. A jeszcze jak zamkniemy oczy, to tego wszystkiego wcale nie było i odczepcie się od nas, wy gejofilne genderowe antychrysty!"
|
|
|  | -2 na 4 | worek kości (2937 punktów) | > >1. W jakim sensie Watykan może odpowiadać za postępowanie poszczególnych osób?> W takim, w jakim każda osoba fizyczna lub prawna, która posiada dane na temat przestępstw, ale nie tylko zataja je przed władzami, ale także chroni przestępców przed wymiarem sprawiedliwości i rozmyślnie naraża inne osoby na działania danego przestępcy.KK zataja więc coś przed władzami lub chroni przestępców przed wymiarem sprawiedliwości? > >2. W którym miejscu KK zrzuca odpowiedzialność na władze świeckie?> ONZ nie otrzyma informacji> "Wiemy, ale nie powiemy, a jak sami zgadniecie, to wydamy wam drania,Czy można kogoś wydać ONZ? I co ONZ z tym kimś później robi? > na inną parafię przeniesiemy.A ta inna parafia to na innej planecie się znajduje? Na racjonaliście wciąż to czytam - "X przeniesiony do innej parafii" - i zachodzę w głowę - policja na te "inne parafie" to nie może dotrzeć? Serio? > A jeszcze jak zamkniemy oczy, to tego wszystkiego wcale nie było i odczepcie się od nasCytat:Informacje o naszych wewnętrznych dochodzeniach udostępniamy jedynie władzom państwowym, jeśli są potrzebne do współpracy w postępowaniach prawnych - oświadczyła Stolica Apostolska. Cytat:Watykan odpowiada prawnie jedynie za to, co dzieje się na jego terytorium. Dlatego np. w sprawie pedofilii księży w Irlandii czy Stanach Zjednoczonych kompetentne są władze tych krajów - wyjaśnił ks. Lombardi. Jednocześnie - dodał - nie ma on obowiązku ujawniać szczegółów na temat kanonicznego postępowania przeciwko duchownym oskarżonym o pedofilię, różni się ono bowiem od cywilnego postępowania karnego. www.gazeta(*)lizujemy-onz-ws-pedofilii.htmlGdzie tutaj zamykanie oczu? ONZ domaga się szczegółów procesów kanoniczych, które odbywają się w oparciu o prawo kanoniczne, czyli interpretację Objawienia, i ma pretensje, że tego nie dostaje? Nie sądzisz, że to nieco dziwne? Przecież jedyne, co ma tutaj obiektywną wartość, to dokumenty z procesów karnych, które są w posiadaniu państw, gdzie odbywały się te procesy.
bembergiem w berg
|
|
| |  | 3 na 3 | pawel_wr (4297 punktów) |
>KK zataja więc coś przed władzami lub chroni przestępców przed wymiarem sprawiedliwości?
Oczywiście ,że tak !
Pan Wesołowski, z zawodu arcybiskup katolicki, ostatnio zatrudniony jako dyplomata na Dominikanie, jest tego przykładem.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
 | 10 na 10 | Eliath (1441 punktów) | > 1. W jakim sensie Watykan może odpowiadać za postępowanie poszczególnych osób?Moralnym(sic!), karno i cywilno prawnym, społecznym oraz politycznym? Slik podaje Ci dobry przykład. Ja bym go zmodyfikował: wyobraź sobie że sytuacja dotyczy współpracowników rożnych agencji rządowych, w tym obcokrajowców, dyplomatów itp. jakiegoś państwa - niech będzie nasza kochana RP. > 2. W którym miejscu KK zrzuca odpowiedzialność na władze świeckie?Chyba tutaj, nie jestem pewien, sprawdź!Czy ja mam właściwy obraz sytuacji? Komitet Praw Dziecka przy ONZ (zgodnie ze swoimi kompetencjami), poprosił sygnatariusza Konwencji Praw Dziecka, państwo Watykan (zgodnie z jego obowiązkami), o dostarczenie dowodów realizacji zapisów konwencji. Państwo sygnatariusz powiedziało "nie, bo myśmy świętsi od papieża", a konkretniej, że oni i biedni i niewinni, bo oni tylko za Watykan mogą odpowiadać, a nie za kościoły krajowe. Chyba nasz MSZ powinien poinformować Święty Sedes (przepraszam, ale "sami się proszą" o takie wstawki) o konieczności przejęcia przez rząd RP aktywnej kontroli nad KK w granicach jurysdykcji RP, w związku z faktyczną niezdolnością do dalszego pełnienia tej roli przez Watykan! 
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
|  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) |
>Czy ja mam właściwy obraz sytuacji?< Najwłaściwszy. Człowiek odpowiada karnie przed władzami kraju, w którym popełnił przestępstwo. >Chyba nasz MSZ powinien poinformować Święty Sedes...< Nadzieja matką ... optymistów albo wiara czyni cuda. Nawet ta w garbate aniołki.
|
|
|  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | > Czy ja mam właściwy obraz sytuacji?Nie > Komitet Praw Dziecka przy ONZ (zgodnie ze swoimi kompetencjami), poprosił sygnatariusza Konwencji Praw Dziecka, państwo Watykan (zgodnie z jego obowiązkami),> o dostarczenie dowodów realizacji zapisów konwencji. Państwo sygnatariusz powiedziało "nie, bo myśmy świętsi od papieża", a konkretniej, że oni i biedni i niewinni, bo oni tylko za Watykan mogą odpowiadać, a nie za kościoły krajowe.Państwo Watykan jako strona wszelkich konwencji nie ponosi odpowiedzialności za obywateli innych państw. Księża w Polsce mają polskie obywatelstwo, jeśli organa polskiego Państwa traktują ich jak święte krowy, to jest to sprawa polskich urzędów. Życzyłbym sobie, aby mieli takie same prawa, obowiązki i odpowiedzialności jak szewcy czy nauczyciele. Odpowiedzialność kościoła, to zupełnie odrębna sprawa. Zwłaszcza moralna. > Chyba nasz MSZ powinien poinformować Święty Sedes (przepraszam, ale "sami się proszą" o takie wstawki) o konieczności przejęcia przez rząd RP aktywnej kontroli nad KK w granicach jurysdykcji RP, w związku z faktyczną niezdolnością do dalszego pełnienia tej roli przez Watykan!  Watykan takiej zdolności nie ma i lepiej żeby nie miał. Papież może biskupa czy proboszcza wylać z posady, ale nie ma możliwości go skazać na karę wg kodeksu karnego w Polsce. Osobiście nie chciałbym, żeby w kraju, którego jestem obywatelem, inne państwo dokonywało sądów. Pedifilią księży nie powinno się zajmować MSZ, od ścigania przestępstw jest prokuratura. Chciałbym żyć w kraju, w którym prokuratorzy z nudów łowią tylko ryby na wędkę, ale jak narazie życzę im zupełnie innych udanych połowów
|
|
| |  | 3 na 3 | Eliath (1441 punktów) | Proszę mi tu nie mieszać! W głowie głównie  Tu nie o indywidualne przypadki chodzi, ale o instytucję. Zgadzam się z Tobą całkowicie w kwestiach odpowiedzialności poszczególnych przestępców. > Państwo Watykan jako strona wszelkich konwencji nie ponosi odpowiedzialności za obywateli innych państw.1) Nie wiem jak wygląda prawnie kwestia obywatelstwa w Watykanie, nie tykam jej. 2) Ponosi natomiast odpowiedzialność za swoje działania jako instytucji. 3) Ponosi odpowiedzialność za działania swoich przedstawicieli i współpracowników - w ogóle, a szczególności za te podjęte w ramach i w granicach ich obowiązków służbowych! Przykład względnie ćwiczenie (absolutnie abstrakcyjny, nie mający, o ile mi wiadomo żadnego odniesienia do rzeczywistości -uwaga dla porządku): - RP nie ponosi odpowiedzialności za obywateli Finlandii. - Pewien obywatel Finlandii zatrudniony przez ambasadę RP w Niemczech roli animatora kultury. - Fin ten dopuszcza się czynu zgwałcenia, oraz innych czynności seksualnych na osobach w wieku 9-13 lat, z którymi miał kontakt w ramach swoich obowiązków. - Ambasada RP, w tym Ambasador, nie tylko nie pomagają niemieckim organom państwowym, ale aktywnie utrudniają postępowanie. - Wychodzi na jaw, iż MSZ w tym sam "M" posiadał wiedzę o tej sytuacji, i jego reakcją było wysłanie pisma: TUSZUJCIE STOP ZAPRZECZAJCIE STOP Czy sądzisz, że jakaś, nawet niewielka, taka "tyci tyci" maleńka, odpowiedzialność leży po stronie RP, w przedstawionym scenariuszu? > Księża w Polsce mają polskie obywatelstwo...> Watykan takiej zdolności nie ma i lepiej żeby nie miał> Pedifilią księży nie powinno się zajmować MSZ, od ścigania przestępstw jest prokuratura.Tak i ja, i sobie, i nam wszystkim życzę. Rozwinę mój komentarz o MSZ. W odpowiedzi na pytania ONZ, wszystko co może, Watykan przerzuca na inne Państwa sygnatariuszy. Świetnie. Pytasz sygnatariuszy o instytucje kościelne - na posstawie konkordatu bla... bla... zgodnie z zasadą rozdziału... bla. Pytasz Episkopat danego kraju - sprawa wewnętrzna KK, ale wszystko ok! Wóz albo przewóz. Albo Papież jest "głową" KK, albo nie jest. Albo jest odpowiedzialny za jego funkcjonowanie albo nie! (Nie mówię tu o odpowiedzialności za czyny jakiegoś wikariusza w Koziej Górce! Mówię tu o odpowiedzialności służbowej przełożonego za czyny podwładnych!) Powiedz mi proszę, jeśli Sancta Sedes: nie może, nie chce lub nie potrafi - wpływać, kontrolować, regulować - działalności kościoła katolickiego w Polsce to czy jest on właściwą stroną dla umów międzynarodowych regulujących ten obszar ludzkiej działalności? W szczególności zaś, czy zawarte przezeń porozumienie zwane "konkordatem" jest wiążące dla strony Polskiej. Jeśli strona(-y) nie są kompetentne do zawarcia umowy, to taka umowa jest nieważna. Jeśli więc Watykan nie może/ nie chce/ nie potrafi - to nie jest to sprawa międzypaństwowa pomiędzy KK a Polską, tylko wewnętrzna między Polską a KK w Polsce - i stosuje się nie konkordat, a prawo wewnętrzne! W ramach smaczku z odpowiedzi Holy See: Pytanie nr.: 8 - o dochodzenie ws. "azyli" sióstr magdalenek (cudzysłów mój, ale k...a na miejscu jak nigdy {sorry mod  }) Cytat:The Holy See is also heartened by the openness of the religious sisters to engage in discussions about issues of compensation and their willingness to pay a part of a compensation package developed by State authorities. "Święte może" doznaje otuchy dzięki otwartości, religijnych sióstr, na możliwość zaangażowania się, w dyskusje na temat kwestii kompensacji oraz ich gotowość zapłacenia części pakietu kompensacyjnego utworzonego przez władze Państwowe.
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Proszę mi tu nie mieszać! W głowie głównie  Ja tam lubię, kiedy mi ktoś we łbie miesza. Wtedy więcej myślę. > Tu nie o indywidualne przypadki chodzi, ale o instytucję.Właśnie to mieszasz. Watykan to państwo, kościół to instytucja (organizacja) , mam wrażenie, że dla Ciebie to jedno i to samo. > >Państwo Watykan jako strona wszelkich konwencji nie ponosi odpowiedzialności za obywateli innych państw.> 1) Nie wiem jak wygląda prawnie kwestia obywatelstwa w Watykanie, nie tykam jej.Nie wiesz? Sprawdź. > 2) Ponosi natomiast odpowiedzialność za swoje działania jako instytucji.Czyli za działania Państwa Watykańskiego (Status Civitatis Vaticanæ  > 3) Ponosi odpowiedzialność za działania swoich przedstawicieli i współpracowników - w ogóle, a szczególności za te podjęte w ramach i w granicach ich obowiązków służbowych!Tak, np za dyplomatów. * > Przykład względnie ćwiczenie (absolutnie abstrakcyjny, nie mający, o ile mi wiadomo żadnego odniesienia do rzeczywistości -uwaga dla porządku):Zbyt abstrakcyjny, aby go można odnieść do czegokolwiek. Wymyśl lepszy. > Rozwinę mój komentarz o MSZ.> W odpowiedzi na pytania ONZ, wszystko co może, Watykan przerzuca na inne Państwa sygnatariuszy. Świetnie.Tak, bo odpowiada jedynie za swoich obywateli > Pytasz sygnatariuszy o instytucje kościelne - na posstawie konkordatu bla... bla... zgodnie z zasadą rozdziału... bla.bla bla, o co pytasz? Ksiądz - obywatel Mongolii popełnił kradzież w Mongolii. Kto go powinien sądzić? Sąd w Mongolii! > Pytasz Episkopat danego kraju - sprawa wewnętrzna KK, ale wszystko ok!Staram się zrozumieć Twoje słowa. Episkopat np. Polski składa się z obywateli RP, podlegających prawom RP. Biskupi nie mają mają immunitetu z wyjątkiem nuncjusza apostolskiego. Kiedy jadą do Watykanu, mają polskie paszporty, a obywatelstwo watykańskie przysługuje tylko niektórym i tylko na czas pobytu w Watykanie. > Wóz albo przewóz. Albo Papież jest "głową" KK, albo nie jest. Albo jest odpowiedzialny za jego funkcjonowanie albo nie!Mieszasz sobie. Jest głową kościoła, ale jest także głową Państwa Watykańskiego. W pierwszym przypadku ma prawo odwołać (ale nie skazać) np biskupa łomżyńskiego, w drugim, nie ma (i dobrze) żadnych praw wobec polskich obywateli. Odpowiedzialność papieża za łajdactwa duchownych jest odpowiedzialnością głowy kościoła a nie głowy państwa. (Może szukać odpowiedzialnych, bliżej niż w Watykanie? Może w Przemyślu?) > Powiedz mi proszę, jeśli Sancta Sedes: nie może, nie chce lub nie potrafi - wpływać, kontrolować, regulować - działalności kościoła katolickiego w Polsce to czy jest on właściwą stroną dla umów międzynarodowych regulujących ten obszar ludzkiej działalności? W szczególności zaś, czy zawarte przezeń porozumienie zwane "konkordatem" jest wiążące dla strony Polskiej.Konkordat jest szkodliwy, ale jest wiążący dopóki jedna ze stron go nie wypowie. Podtrzymuję swoją opinię: Watykan nie powinien mieszać się w sprawy sądowe obywateli innych państw. Watykan nie potrafi "wpływać, kontrolować, regulować" działań w Polsce? I bardzo dobrze. Od tego jest polskie prawo. * Na Dominikanie przyłapano dwóch księży na czynach pedofilskich Gila ma prawo sądzić sąd Dominikany, gdzie popełnił przestępstwo, lub polski sąd z racji obywatelstwa. Wesołowskiego żaden z tych sądów skazać nie może, jest dyplomatą, podlega sądownictwu watykańskiemu, chyba, że papież cofnie mu immunitet. Przy czym w żaden sposób nie udowodnisz przed sądem, że popełniali przestępstwa "w ramach obowiązków służbowych". Te zasady dotyczą nie tylko pedofilii, nie tylko księży, nie tylko Watykanu.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Właśnie to mieszasz. Watykan to państwo, kościół to instytucja (organizacja) , mam wrażenie, że dla Ciebie to jedno i to samo.A czy tak łatwo nie mieszać, gdy o zamieszanie już w założeniach chodzi? Watykan, Państwo Watykańskie (wł. Città del Vaticano, Stato della Città del Vaticano, łac. Status Civitatis Vaticanæ ) - miasto-państwo europejskie, enklawa w Rzymie. Najmniejsze państwo świata pod względem powierzchni.
Watykan to siedziba najwyższych władz Kościoła katolickiego, gdzie rezyduje papież. Jest połączony unią personalną i funkcjonalną ze Stolicą Apostolską (łac. Sancta Sedes). Obywatele Watykanu to głównie dostojnicy kościelni, księża, zakonnice i Gwardia Szwajcarska. pl.wikipedia.org/wiki/WatykanKościół katolicki - największa na świecie chrześcijańska wspólnota wyznaniowa, głosząca zasady wiary i życia określane mianem katolicyzmu. (...) Charakteryzuje się silnie hierarchiczną strukturą. Najwyższym hierarchą Kościoła katolickiego jest papież (zwany z łac. Pontifex Maximus = Najwyższy Kapłan), chociaż formalnie pozostaje on tylko biskupem Rzymu. Uznawany jest przez członków Kościoła katolickiego za następcę Apostoła Piotra, zastępcę Chrystusa na ziemi oraz widzialną głowę Kościoła; wybierany po śmierci poprzednika lub jego rezygnacji (...) Kościół katolicki w sposób zwyczajny rządzony jest nieograniczoną władzą absolutną papieża. pl.wikiped(*)ściół_katolickiPozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Eliath (1441 punktów) | Jak chcesz dzielić włos na czworo to proszę: Z jednej strony mamy Państwo-miasto Watykan, z drugiej Stolicę Apostolską. Które to są jako ojciec i syn. Rozłączne ale jedne. Zależnie co wygodne. Można by na próbować je rozdzielać, choć to de facto nie ma chyba sensu. To jednak nie koniec problemu. Stolica Apostolska (SA) sugeruje w odpowiedzi na zapytanie ONZ ze problem jest co najmniej trojaki: Mamy Państwo-miasto Watykan (P-M W), do tego SA, no i oczywiście KK jako odrębny byt... no i poszczególne instytucje są często odrębne w ramach prawa kanonicznego... Jasne, niech i tak będzie... Skoro tak lubisz: - to Stolica Apostolska jest sygnatariuszem konwencji praw dziecka (CRC), - to Stolica Apostolska jest sygnatariuszem konkordatu RP. Władze RP mają ograniczony wpływ na instytucje KK w RP, w tym program nauczania w szkołach katolickich, a zerowy na treść nauczania "religii". Kompetencje w tej dziedzinie ma KK na mocy umowy międzynarodowej. SA związała się nią dobrowolnie, podobnie jak z CRC. O ten obszar kompetencji pyta ONZ, nie o rozwiązania o naturze prawa międzynarodowego oraz wewnętrznego krajów trzecich. SA zaś rżnie głupa, bo uczciwa, prosta i jasna odpowiedz była by niewygodna. > Episkopat np. Polski składa się z obywateli RPCo ma się jak do raportowania implementacji CRC i zaleceń ONZ, oraz realizacji podjętych przez SA zobowiązań międzynarodowych? Rząd Polski decyduje o składzie episkopatu czy SA? To może dlatego ONZ pyta SA? > Konkordat jest szkodliwy, ale jest wiążący dopóki jedna ze stron go nie wypowie.Pod warunkiem, że strony miały prawo go podpisać. RP miała bo dotyczy RP. W świetle podnoszonych przez SA zastrzeżeń, które sam podzielasz to nie jest oczywiste. Nie wiem czy SA mogły podpisać coś wiążącego dla KK, w tym KK w Polsce, a tym bardziej ratyfikować w P-M W... ...skoro oni różni są  > Podtrzymuję swoją opinię: Watykan nie powinien mieszać się w sprawy sądowe obywateli innych państw. Watykan nie potrafi "wpływać, kontrolować, regulować" działań w Polsce? I bardzo dobrze. Od tego jest polskie prawo.Nie powinien, ale się miesza. W zakresie, i w granicach w jakich, to "mieszanie się" jest sankcjonowane na podstawie relewantnego prawa międzynarodowego, w tym, ale nie ograniczając do umów bilateralnych, oraz wewnętrznych regulacji stron tychże umów, włączając w to prawo kanoniczne,- ONZ pyta, a Watykan mówi "Spie... dziadu". > Wesołowskiego żaden z tych sądów skazać nie może, jest dyplomatą, podlega sądownictwu watykańskiemu, chyba, że papież cofnie mu immunitet. Przy czym w żaden sposób nie udowodnisz przed sądem, że popełniali przestępstwa "w ramach obowiązków służbowych".> Te zasady dotyczą nie tylko pedofilii, nie tylko księży, nie tylko Watykanu.Po pierwsze: - nikt nie twierdzi, poza pewnymi elementami w KK, że ktoś jest zmuszany do popełniania czynów o charakterze pedofilskim. Tym bardziej "w ramach obowiązków służbowych". Twierdzę natomiast, iż są przypadki gdzie obowiązki te były wykorzystywane do ułatwienia dostępu do ofiar. Mało tego twierdzę, że przełożeni w hierarchii wiedzieli o tym, i mimo to (czasem mam wrażenie iż "dzięki") zapewniali oprawcom dostęp do nowego grona potencjalnych ofiar. Co z tym Watykan zrobił też jest przedmiotem badania ONZ. Po drugie: Istnieje jeszcze prawo kanoniczne, któremu pan Wesołowski podlega. O to jak Watykan realizuje postanowienia CRC w takich sytuacjach też jest pytanie! Odpowiedz: Ubolewa! Bardzo. Leje też wodę. Ja sobie zdaję sprawę, że Watykan ratyfikował CRC, żeby głupio to nie wyglądało, że nic w ramach praw człowieka, to uosobienie boskiej chwały, wzór cnót, wyznacznik kierunków moralnych, nie ratyfikował... Porównaj sobie raport Watykański i bo ja wiem... Polski  Edit: literówki Wesołowskiego zrobiłem "podłego" prawu kanonicznemu - i nie jestem pewien czy to literówka, czy szyk zdania powinienem zmienić
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Episkopat np. Polski składa się z obywateli RP >Co ma się jak do raportowania implementacji CRC i zaleceń ONZ, oraz realizacji podjętych przez SA zobowiązań międzynarodowych?
O ile dobrze rozumiem Twoją polską gramatykę to odpowiem. Konwencję podpisała także Polska i Polska, mając do dyspozycji aparat przymusu, powinna przestępstwa przeciwko dzieciom ścigać. Jeśli któryś biskup w ściganiu przestępstwa przeszkadza, to polski prokurator powinien go oskarżyć przed polskim sądem i biskup powinien w polskim więzieniu karę odsiadywać. Papież może go jedynie odwołać ze stanowiska (nie wspominam o moralnej odpowiedzialności!!!) Powtórzę raz jeszcze: nie chciałbym, aby w moim kraju papież kogokolwiek do więzienia wsadzał, czy od winy uwalniał. Jako głowa państwa, niech to na swoim podwórku czyni. Sprawa Wesołowskiego jest dla niego egzaminem, bo był watykańskim dyplomatą. Nadal pomijam odpowiedzialność moralną!
>Rząd Polski decyduje o składzie episkopatu czy SA? >To może dlatego ONZ pyta SA? Rząd norweski pośrednio decyduje o obsadzie stanowisk kierowników ponad 300 stacji benzynowych w Polsce, z tego nic nie wynika. W Polsce działa wiele oganizacji międzynarodowych, korporacji i światowych firm i wszystkie jednako powinny podlegać POLSKIEMU prawu.
>>Konkordat jest szkodliwy, ale jest wiążący dopóki jedna ze stron go nie wypowie. >Pod warunkiem, że strony miały prawo go podpisać. RP miała bo dotyczy RP. Moim zdaniem jest bezwarunkowo szkodliwy.
Przy okazji sprawy Wesołowskiego, Gila i innych korzytających z "usług seksualnych" dla pedofilów, nachodzi mnie gorzka refleksja na temat pewnego innego zakresu moralnej odpowiedzialności... Czy my, bogata, syta Europa, zrobiliśmy wszystko, ba czy zrobiliśmy cokolwiek, aby ograniczyć zakres prostytucji nieletnich w biednych krajach? Czy zrobiliśmy wszystko, aby takie zjawiska wyeliminować na swoim podwórku? Wiem, że zdaniem niektórych duchownych to dziecko lgnie, to dziecko ma seksualne potrzeby, ale prostytucja nieletnich chyba nie zawsze jest nieprzymuszonym, świadomym i dobrowolnym wyborem bardzo młodego człowieka. Moralna odpowiedzialność za łajdactwa księży spada na kościół, a co z moralną odpowiedzialnością za świeckich seks-turystów?
|
|
 | 14 na 14 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > W jakim sensie Watykan może odpowiadać za postępowanie poszczególnych osób? To po jasną cholerę Ludowi Bożemu ten cały Kościół z Kurią na czele.pl.wikipedia.org/wiki/Kuria_Rzymskapl.wikiped(*)ściół_katolickipl.wikiped(*)Bciół_(teologia)www.opoka.(*)eka/T/TD/magisterium_ard0.htmltezeusz.pl/cms/tz/index.php?id=6003Veritatis splendor: Zawsze, ale zwłaszcza w ciągu ostatnich dwóch stuleci, papieże starali się osobiście lub w łączności z Kolegium Biskupów rozwijać i głosić naukę moralną dotyczącą licznych i różnorakich dziedzin ludzkiego życia. W imię Jezusa Chrystusa i mocą Jego autorytetu ujawniali zło, udzielali wskazań i wyjaśnień; wierni swojej misji walczyli o dobro człowieka (...); dzięki niezawodnej pomocy Ducha Świętego przyczyniali się do lepszego zrozumienia wymagań moralnych (...). W tradycji Kościoła i w historii ludzkości ich nauczanie przyczynia się do nieustannego pogłębiania wiedzy moralnej Tylko dla zaspokajania pazerności na dobra doczesne kleru oraz ukrywania powszechności pedofilii wśród swoich funkcjonariuszy? pl.wikiped(*)lne_w_Kościele_katolickimPS. My tu dobrze rozumiemy, że całe moralne nauczanie kleru od Kurii Watykańskiej począwszy, to tylko pieprzenie o Szopenie dla ubogich duchem, ale proponuję przynajmniej nam kitu tu nie wciskać. Potrafię jakoś zrozumieć i nawet współczuć prostym parafianom - ot baranki boże, ale to co wyprawia polski episkopat i Pan w jego imieniu na naszym forum, to jest wprost obrzydliwe moralnie. Czy naprawdę po wpisach na naszym forum może Pan z sympatią patrzeć w lustro? Miłego dnia. @@@ .
|
|
 | 8 na 8 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Jednym z poważniejszych problemów z kościołem jest to, że nie reguluje on w cywilizowany sposób relacji z funkcjonariuszami (klerem) ani z członkami (wiernymi). Relacje te pochodzą wprost ze średniowiecznego prawa lennego i nijak nie dają się przykroić do współczesnego prawa cywilnego. Podstawowymi problemami są: - brak rozgraniczenia majątku kościoła i prywatnego księży oraz (przede wszystkim) zakonników; - brak ustalenia granic odpowiedzialności cywilnej; - nierespektowanie zasady dobrowolności członkostwa (w stosunku do wiernych). W niektórych krajach na zachód od nas udało się te kwestie (w miarę) uregulować. U nas obowiązuje wykładnia kościoła, który nagina prawo dowolnie w zależności od potrzeb.
|
|
10 na 10 | slik (20011 punktów) | > ONZ poprosił o odpowiedź do 30 listopada, a urzędnicy Watykanu zapewniali, że odpowiedź będzie.> Cytat:- Z całą pewnością udzielimy odpowiedzi - oświadczył jeden z przedstawicieli Stolicy >Apostolskiej przy siedzibie ONZ w Genewie ksiądz Massimo De Gregori. Dzisiaj wiemy, że> żadnych wyjaśnień nie będzie. Kościół stanowczo odmówił ujawnienia wyników dochodzeń w sprawie> nadużyć seksualnych.> Cytat:- Organizacja Narodów Zjednoczonych nie otrzyma informacji o wewnętrznych dochodzeniach >Kościoła w sprawie molestowania seksualnego dzieci przez duchownych. Są t o kwestie poufne - >oświadczyła Stolica Apostolska. Kościół tłumaczy:> Cytat:...że jego wewnętrzne procedury nie są udostępniane opinii publicznej, aby "chronić świadków >i oskarżonych oraz integralność Kościoła katolickiego" To jednoznacznie powinno uświadomić, że wymiana papieża i jego obecne "chwyty marketingowe" mają na celu tylko i wyłącznie poprawienie fatalnego wizerunku kościoła. Zwykły PR, na który spora część ludzi (czasami nawet tych krytycznie nastawionych do KK), daje się nabrać!
|
|
5 na 5 | Christos (2696 punktów) |
>Powoli wali się, wykreowany ostatnio, mit o rewolucyjnych zmianach w kościele. Papieskie uśmiechy, przytulanie dziecka, całowanie chorego, pobłogosławienie niepełnosprawnego to tylko gesty. Prawdziwe problemy nadal zamiata się pod dywan.< Odrobinę realizmu! Środki na miarę czasów. Toż to PR dla maluczkich jest. >Oświadczenie Watykanu: "Jesteśmy głęboko zasmuceni plagą nadużyć seksualnych w Kościele" jest nie tylko hipokryzją. To drwina.< Konsekwencją naiwności jest przebudzenie z ręką w nocniku.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|