Racjonalista - Strona głównaDo treści
Marek Koterski i jego Miauczyński

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
09-05-2006 15:19Lorenc-Karcz (218 punktów)Marek Koterski i jego Miauczyński
Witam. w związku z premierą nowego filmu Marka Koterskiego "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" chciałbym poruszyć temat samego reżysera i jego twórczosci. Czy warto podejmować tematykę jaka porusza Koterski. Czy przekonuje jego neglizowanie własnej osoby a poprzez to nas wszystkich; czy też postac Miauczyńskiego niewiele ma wspólnego z tym jakim jesteśmy społeczeństewm - jacy sami jesteśmy. Czy Koterski moze być nazwany reżyserem chrześcijańskim? Może racjonalnym? A może jest reżyser wyłącznie męskiego kina ( spotkałem się z takim zdaniem z ust kobiecych ). Czy mozna zatem potraktować jego twórczość jako "podręcznik dla polskiej kobiety do obsługi polskiego faceta"?
Kiedy ogladałem "Dzień świra" ( a warto dodać, iż było to moje pierwsze z nim spotkanie) zdawało mi się, iz jest to gorzka komedyjka o polskich natręctwach. Potem obejrzałem jego wczesńiejsze filmy i teraz Koterski jawi mi się jako demaskator naszych kompleksów, naszych małych podłostek, obaw, ludzkiego wymiaru śmiesznostek, które okazuje się urastają nieraz do rangi tragedii i tresci życia. Sztafeta pokoleń ukazana w jego filmach wydaje mi się tak realna, że aż przeraża. Patrzę na siebie, swoich rodziców i wyobrażam sobie przyszłe dzieci a Koterski już teraz dokonał za mnie analizy ich osobowości. Pokazuje dobitnie, że normalnośc to rzecz względna, a moze własnie owa normalność jest własnie taka nienormalna? Nie ma wszakże ludzi normalnych.
Czy zatem warto obcować z Koterskim-Miauczyńskim? Czy nimi jesteśmy? Czy to źle?
I z czego to wszystko wynika?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Agnieszka (300 punktów)
> A może jest reżyser
>wyłącznie męskiego kina ( spotkałem się z takim zdaniem z
>ust kobiecych ).
>

Jako przedstawicielka płci pięknej nie uważam, aby było to kino wyłącznie męskie. Niestety z twórczości Koterskiego widziałam tylko "Dzień świra". Początkowo wydawał mi się po prostu zabawny. Z drugiej strony wulgarny (nic dziwnego, że podoba się "zbuntowanym" ). Jeśli spojrzeć na to jeszcze inaczej można zauważyć podobieństwo do realnego życia. Nie chciałabym obudzić się pewnego pięknego dnia i stwierdzić, że całe moje życie nie miało sensu, a ja sama jestem jakby w błędnym kole, z którego nie ma ucieczki (trzy w prawo, cztery w lewo - tak to było?). Nie chciałabym też żałować niczego (utracona miłość w przypadku bohatera filmu).
Przemek K.
Odpowiadam wyłącznie Agnieszce, bo też znam tylko "Dzień świra". Otóż film jest naprawdę "życiowy", w tym sensie, że mówi (i to dość brutalnie), o tym, co jest codziennym doświadczeniem, a co chętnie wyparlibyśmy z naszej świadomości. Nie są to wyszukane prawdy, ani głębokie analizy. Ale tylko prawdy, o nas samych, o których chętnie zapominamy.
Agnieszka (300 punktów)
>Ale tylko prawdy, o nas samych, o których chętnie zapominamy.

Mi się osobiscie najbardziej podoba "Modlitwa Polaka". Niektórzy mogą się poczuć wprawdzie urażeni tym fragmentem filmu, ale trudno. Trzeba też zauważyć, że Miauczyński jest reprezentantem tzw. inteligencji. Zwykli, prości ludzie w ogóle nie zastanawiają się nad różnymi rzeczami (w rodzaju sensu życia), ich jedynym celem jest "przetrwanie". Jednak wydaje mi się, że życie większości wykształconych, inteligentnych ludzi nie wygląda tak jak w "Dniu świra". Wystarczy nie dać przytłoczyć szarej codzienności. Ten film jest raczej karykaturą rzeczywistości.

Pozdrawiam.
___________________________________________________
Nawet papier toaletowy wie, że aby żyć trzeba się rozwijać .
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Nawet ludzie z wykształceniem podstawowym powinni wiedzieć, że nie pisze się "wogóle" lecz "w ogóle".
Głąbiński (3538 punktów)
>Nawet ludzie z wykształceniem podstawowym powinni wiedzieć, że nie pisze się "wogóle" lecz "w ogóle".
Troska o poprawność językową bliźnixh jest rzeczą godną pochwały, jednak wyciąganie z popełnionych błędów wniosków dotyczących walorów osobistych (w konkretnym wypadku chodzi o wykształcenie, lecz spotykałem się osądzaniem na podobnej podstawie poziomu umysłowego, kultury itp.) jest przesadą. Przypomina mi to pewnego jegomościa, który z wysłuchanego odczytu zrozumiał i zapamiętał tylko, że prelegent miał niezapięty rozporek.
Wymianę uwag dotyczących tematu przeczytałem z zainteresowaniem, jednak dodać czegoś istotnego nie jestem w stanie, gdyż sztuką filmową nie interesuję się - a szkoda.

Stach M. G.
placownik (17853 punktów)
>Przypomina mi to pewnego jegomościa, który z wysłuchanego odczytu zrozumiał i zapamiętał tylko, że prelegent miał niezapięty rozporek.

   Wyciągnąłbym z tego taką naukę, że zwłaszcza prelegenci powinni mieć zapięte rozporki. Jeśli bowiem wykład jest niezrozumiały, lub słuchacze mało pojętni to jest szansa, że audytorium przyswoi sobie choćby niektóre zasady dobrego wychowania i czas prelegenta nie będzie całkowicie stracony.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Lorenc-Karcz (218 punktów)
..czyli jednak jesteśmy Miauczyńskim-Koterskim - wszystko na to wskazuje
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>>Nawet ludzie z wykształceniem podstawowym powinni wiedzieć, że nie pisze się "wogóle" lecz "w ogóle".
>Troska o poprawność językową bliźnixh jest rzeczą godną pochwały
Tę troskę powinni okazywać nauczyciele, mnie zaś po prostu załamuje częstość niepoprawnego pisania "w ogóle" (wogóle, wogule), "na pewno" (napewno), "naprawdę" (na prawdę), "skąd" (z kąd), "włączać" (włanczać), "dołączyć" (dołonczyć) itd. itd. itd.

>jednak wyciąganie z popełnionych błędów wniosków dotyczących walorów osobistych (w konkretnym wypadku chodzi o wykształcenie
Trudno mi się zgodzić na uznanie poziomu wykształcenia za walor osobisty. Ukończenie pewnego etapu kształcenia nic nie mówi o walorach osobistych absolwenta.

>lecz spotykałem się osądzaniem na podobnej podstawie poziomu umysłowego, kultury itp.) jest przesadą.
Ja zaś jestem zdania, że podstawowa wiedza z zakresu ortografii i gramatyki jest jak najbardziej składnikiem kultury człowieka.

>Przypomina mi to pewnego jegomościa, który z wysłuchanego odczytu zrozumiał i zapamiętał tylko, że prelegent miał niezapięty rozporek.
Skąd wiesz ile zrozumiałem i ile zapamiętałem z postu, który skomentowałem?
placownik (17853 punktów)

>mnie zaś po prostu załamuje częstość niepoprawnego pisania "w ogóle" (wogóle, wogule), "na pewno" (napewno), "naprawdę" (na prawdę), "skąd" (z kąd), "włączać" (włanczać), "dołączyć" (dołonczyć) itd. itd. itd.

   Dorzuciłbym jeszcze rozpoczynanie zdania od "mi". Ile razy czytam taki post, tyle razy dopada mnie mikrodepresja.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Ja zaś dorzucę używanie "tobie" zamiast "ci".
Głąbiński (3538 punktów)
>Ja zaś dorzucę używanie "tobie" zamiast "ci".
Mam ochotę dodać jeszcze uwagę, jednak szanując nerwy Moderatora proponuję kontynuację kwestii ortojęzykowych w temacie "poprawność językowa" www.racjonalista.pl/forum.php/s,47728.
Jeszcze jedno tylko: skąd wzięło się to "wogóle"? Przejrzałem całą treść wątku i nic nie znalazłem!?

Stach M. G.
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Jeszcze jedno tylko: skąd wzięło się to "wogóle"? Przejrzałem całą treść wątku i nic nie znalazłem!?
Podejrzewam któregoś z moderatorów, że poprawia błędy w postach. Przynajmniej tak mówią.
placownik (17853 punktów)

    Podejrzenia jeyesa są słuszne.

   Poprawa błędu, który jest komentowany w kolejnych postach powoduje czasami tego typu wątpliwości. Uważam jednak, że to słuszny sposób postępowania. Swoje stanowisko w tej sprawie próbowałem uzasadnić w wątku Pisownia . Nie jestem jednak do końca konsekwentny, gdyż z zasady nie poprawiam błędów w cytowanych fragmentach postów. Uważam bowiem, że warto dać niektórym czytelnikom szansę oceny kompetencji ortogaficznych niektórych piszących.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Głąbiński (3538 punktów)
>>Przypomina mi to pewnego jegomościa, który z wysłuchanego odczytu zrozumiał i zapamiętał tylko, że prelegent miał niezapięty rozporek.
>Skąd wiesz ile zrozumiałem i ile zapamiętałem z postu, który skomentowałem?
Widzę z tego wyjaśnienia, że zbudowałem zdanie niedość wyraziście puentujące sens uwagi. Uwzględniając tą potrzebę powinienem był napisać:
... jegomościa, który z wysłuchanego odczytu za jedyną rzecz wartą wspomnienia uznał fakt, że prelegent miał niezapięty rozporek.
Poza tym: staranność ubioru, też jest jakimś elementem kultury, na którą jednak składa się tych elementów większa iliość. Rzeczą do dyskusji jest waga każdego z nich z osobna.

Stach M. G.
chinska zupka;) (118 punktów)
nieźle wam się odbiegło od tematu:D

p.s. prawdopodobnie zaraz do mojej wypowiedzi też się ktoś przyczepi, piszac, ze jest niepoprawne językowo, stylistycznie, tudzież gramatycznie, bądź logicznie:D:D:D
Lorenc-Karcz (218 punktów)

>p.s. prawdopodobnie zaraz do mojej wypowiedzi też się ktoś przyczepi, piszac, ze jest niepoprawne językowo, stylistycznie, tudzież gramatycznie, bądź logicznie:D:D:D

jeżeli ktoś nie będzie chciał rozmawiać tylko będzie zwracał uwagę na powierzchowność ...to tak
( a pewnie sam mam takie skłonności)
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Widzę z tego wyjaśnienia, że zbudowałem zdanie niedość wyraziście puentujące sens uwagi.
Za to tym razem udało się zbudować zdanie iście "barokowe"

>... jegomościa, który z wysłuchanego odczytu za jedyną rzecz wartą wspomnienia uznał fakt, że prelegent miał niezapięty rozporek.
Najwyraźniej ów jegomość tak właśnie uważał - i cóż z tego?

>Poza tym: staranność ubioru, też jest jakimś elementem kultury, na którą jednak składa się tych elementów większa iliość.
Zgadzam się.

>Rzeczą do dyskusji jest waga każdego z nich z osobna.
Może się znajdzie chętny do podjęcia takiej dyskusji.
Lorenc-Karcz (218 punktów)
Poddaję się - ogłaszam kapitulację. Wybaczcie prosze, bo brak mi elementarnych podstaw kultury. Chciałem poruszyć temat filmu w dziale kultura tymczasem obserwuje dyskusję na temat problemów językowych. Są to oczywiście problemy istotne, ale jak zwykle okazało się, że kiedy pada temat nie opisany w podręcznikach, nie poruszany przez klasyków wymagający chociażby powierzchownej kretywności to znajduje się pretekst do tematu zastępczego. Wygląda to jak łapanie za słówka. Prawie jak...w sejmie.
A teraz po tysiąckroć przepraszam wszystkich, których swoją wypowiedzią uraziłem a także, tych których nie uraziłem a tego by chcieli. Przepraszam jeżeli rażę swoja składnią, gramatyka ...jakkolwiek pojętą pisownią i stylistyką. Po prostu i w ogóle: Przepraszam.
Zmieniam temat na "problemy językowe na forum racjonalisty i kieruję pytanie co Was Szanowni Państwo razi w wypowiedziach. Tym razem posty powinno sie czytać w odwrotnej kolejności ( odpowiedzi znajdują się u góry).

Serdecznie pozdrawiam także tych, których za chwile barokowo i bez podstaw kindersztuby i kultury przeproszę po milionkroć za podejrzenie o chęć kretywnej wymiany poglądów. Po prostu pomyliłem dział "Kultura" z czymś co dotyczy sztuki i działań kreatywnych a nie zaś kultury w ujeciu zasad dobrego wychowania i edukacji. Wybaczcie.

A na koniec dodam ( zupełnie nieuprawniony sposób) Miauczyńskie: K..... ja Pi.....!
Za to też przepraszam bo to nic innego nie było jak chamstwo ( przez ch - bo akurat te klawisze na klawiaturze działają u mnie poprawanie)
Głąbiński (3538 punktów)
> Poddaję się - ogłaszam kapitulację. Wybaczcie prosze, itd.
A dajże spokój z tym przepraszaniem! (domyślam się w nim ironii). Bez docinków, potyczek itp. forum nie miałoby sensu; zdechlibyśmy z nudów!

Stach M. G.
Asmoeth_Beta (307 punktów)
>Czy zatem warto obcować z Koterskim-Miauczyńskim? Czy nimi
>jesteśmy? Czy to źle?
>I z czego to wszystko wynika?

Warto. Ponoć prawda nie powinna nikogo boleć, bo boli błędne wyobrażenie o prawdzie. To nie jest głupie stwierdzenie...

Przyznam szczerze, że zawsze się nieco boję "Dnia świra", boję się tego, że po raz kolejny zobaczę tam siebie i moje własne otoczenie, a pomimo tego i tak sięgam znów po Koterskiego... Ilekroć to robię, nie mogę się nadziwić, jak on to wszystko tak wiernie zdołał uchwycić. Baby w sklepach, trajkoczące dziewczęta w pociągach, groteskowe demonstracje, nędza polskiej polityki, wulgaryzacja języka, ludzie przesiadający się z miejsca na miejsce w autobusach. Łatwo jest nakręcić kolejny film o papieżu albo ekranizację jakiejś lektury, a co z taką zbiorową psychoanalizą a'la Koterski? No właśnie, to wybitny reżyser.

Pozdrawiam
Lorenc-Karcz (218 punktów)
Dziękuje Ci Asmoeth_Beta . Jednak moze wreszcie porozmawiamy na temat.

Przyznam się szczerze, że sam oglądając Koterskiego jestem przerażony. Jego analiza stosunków zarówno społecznych poprzez pryzmat własnego życia jest rozbrajająca. Podzielam Twoje zdanie na jego temat: to wybitny reżyser. Podejmując tematykę z pozoru banalną jaką jest wewnętrzne Polaka, podniósł leżący na ziemii temat, który omijali wszyscy. Zazwyczaj "krzepimy sobie serduszka" albo "dowalamy" na całego. Tymczasem rzadko ukazuje się prawde o życiu w polskiej kinematografii.
Koterski jest moim zdaniem właśnie takim europejskim Kar Waiem.
A to co u niego obserwuje jest boleśnie prawdziwe, pociesza mnie jednak fakt, iż potrafimy się śmiać z samych siebie - ale czy aby na pewno z siebie? Ile z nas dostrzega te podobieństwa do Miauczyńskiego w szarej codzienności dnia.
Myślałem ( po obejrzeniu filmów Koterskiego ), że teraz czas na ogarniającą mnie frustrację ze względu na nieukniony rozwój w kierunku Miauczyńskiego. Tymczasem okazuje się, że jako młody człowiek zaczynam dostrzegać małą dziewczynkę w mojej matce i małego chłopca w ojcu ( przepraszam za osobiste wyznania, ale wydaję mi się, że nie są one "nie na miejscu") własnie poprzez takie kino.
Koterski skłania do refleksji nawet ludzi unikających myślenia a to bardzo dobrze, bo to lustro, w którym się odbijamy...nadzy.

równiez Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Kultura

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365