Racjonalista - Strona głównaDo treści
Hipnoza

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
06-09-2006 12:22bizonHipnoza
Co myślicie o hipnozie,
Wiem, że to sugestia i wiele wmawia sobie sam zahipnotyzowany.
Ale o ile wierzyć opowieściom, to hipnotyzer rzekomo potrafi wymysloną historię przesłać zahipnotyzowanemu, tak, że ten widzi to co chciałby hipnotyzer.
Czy jest to możliwe ?
czy to tania sztuczka, czy faktycznie cos w tym jest ?
Dziwi fakt, że nikt na tym nie zarabia, np. idzie do banku, hipnotyzuje pracowników i prosi o wydanie gotówki ? Takie sytuacje się nie zdarzają.
Co sądzicie o tym ?

rotkiw (4 punktów)
Po pierwsze, jak już hipnoza działa, to i tak wymaga czasu, spokoju i chęci obu stron, wiec okradanie banków byłoby trudne.

Kiedyś się interesowałem autohipnozą. Powiem ci, że coś w tym jest. Nie jestem co prawda znawcą tego tematu, więc trudno wypowiedzieć mi się naukowo na ten temat.
Nelchael
Słyszałem kiedyś, że złodziej zahipnotyzował kasjerkę i okradł bank, ale czy to prawda, to Ci nie powiem
DawidKarolkiewicz (984 punktów)

>Co sądzicie o tym ?

Hipnoza jest techniką stosowaną w psychoterapii więc nie jest sztuczką i tak- opiera się na sugestii hipnotyzera.
Pamiętam kiedyś profesor chciała poddać nas hipnozie w trakcie wykładu, twierdziła, że 80% spośród nas byłaby skutecznie poddana hipnozie. Lecz osoba będąca po zabiegu musi długo odpoczywać zatem zaniechała a szkoda...
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>to sugestia i wiele wmawia sobie sam zahipnotyzowany.
>czy to tania sztuczka, czy faktycznie cos w tym jest ?
Jest wiele dokładnych naukowych opracowań zagadnienia:

1. "International Handbook of Clinical Hypnosis," G. D. Burrows, R. O. Stanley, P. B. Bloom, (c) 2001 John Wiley & Sons Ltd ISBN: 0-471-97009-3
   "Hipnoza jest przejściowym stanem, charakteryzującym się odmienną percepcją, w który podmiot może zostać wprowadzony przez inną osobę, i w którym mogą, spontanicznie lub w odpowiedzi na werbalne albo inne bodźce, występować różne zjawiska. Zjawiska te obejmują zmiany świadomości oraz pracy pamięci, zwiększona podatność na sugestię oraz występowanie reakcji, czy pomysłów innych, niż w stanie pełnej świadomości. Ponadto w stanie hipnozy moża wywołać i znieść: znieczulenie, paraliż lub sztywność mięśni oraz zmiany naczynioruchowe."
   Tłum. z angielskiego - własne.
   Dalej podręcznik podaje krótką historię hipnozy, która zaczyna się (1784) od eksperymentów wiedeńskiego lekarza Franza Mesmera (stąd określenie mesmeryzm). Termin "hipnoza" został pierwotnie użyty w 1841 przez chirurga z Manchesteru, Jamesa Braida, dla opisania stanu podobnego do snu.

2. David Shuttleworth, "Mind Control, NLP* & Hypnosis," 2004
   "Hipnoza jest zdolnością do wprowadzenia danej osoby w stan odmiennej świadomości przy pomocy werbalnych [lub niewerbalnych] wskazówek. Stan ten przypomina drzemkę lub marzenie [oryg. daydreaming]. Wprowadziwszy kogoś w ten stan, hipnotyzer może, stosując bezpośrednie lub pośrednie sugestie, pomóc danej osobie przełamać niekorzystne przyzwyczajenia lub nałogi. Hipnoza służy tu jako element terapii."

3. Artykuł z 30.03.2006 w "Racjonaliście," dział "Neuronauki."

>Ale o ile wierzyć opowieściom, to hipnotyzer rzekomo potrafi wymysloną historię przesłać zahipnotyzowanemu, tak, że ten widzi to co chciałby hipnotyzer. Czy jest to możliwe ?
(1): Podręcznik hipnozy klinicznej podaje, że podatność na hipnozę i nasilenie reakcji w tym stanie są osobniczo zmienne i mierzalne. Istnieją odpowiednie metody określenia podatności na hipnozę. Jednym z wyznaczników jest iloraz inteligencji, skorelowany dodatnio z podatnością.

(2): Podświadomość osoby poddanej hipnozie jest zdolna do wytworzenia wrażeń o wiele silniejszych, niż hipnotyzer mógłby zasugerować bezpośrednio.

(3): "[...] Nie znaczy to jednak, [...] że hipnotyzer może zasugerować wszystko, a nawet przejąć całkowitą kontrolę nad pacjentem. Eksperymenty dowodzą, że osoby badane mogą w każdej chwili odmówić wykonania sugerowanej czynności lub wyjść ze stanu hipnozy. Jak twierdzi prof. Aleksandrowicz, zahipnotyzowany zachowuje się zawsze zgodnie ze swymi normami moralnymi, nie można go więc sugestią nakłonić np. do kradzieży, jeśli jest to sprzeczne z przyjętymi przez niego wartościami."

>Dziwi fakt, że nikt na tym nie zarabia, np. idzie do banku, hipnotyzuje pracowników i prosi o wydanie gotówki? Takie sytuacje się nie zdarzają.
Chyba już nie dziwi. Do tego można użyć NLP (Neurolingual Programming), chociaż wątpię, bu się udało lub zdolności socjotechnicznych - sprytne podchody opisuje Kevin Mitnick w książce "Sztuka Podstępu."

Aby zrozumieć choć odrobinę z treści przekazywanej nam w ewangelii nie można do tego przykładać miary ludzkiego rozumu, jest on za bardzo ograniczony by pojąć boże sprawy.
[źródło]
AAA BBB
bockxer (1165 punktów)
W połowie lat 60-tych już ubiegłego wieku, pewien znany ówcześnie iluzjonista dał występ w pewnym domu kultury. Był znajomym dyrektora placówki i po występie zaprosił kilka osób z grona organizatorów ( w tym mojego ojca) do restauracji mieszczącej się w tym samym budynku. Atmosfera była miła, ojciec, i chyba nie tylko on z siedzących przy stoliku, był ciekaw czy "gospodarz" popisze się jakaś sztuczką. Nic takiego przez cały czas nie nastąpiło. Gdy przyszło do płacenia iluzjonista wyciągnął charakterystyczny banknot tysiączłotowy - te banknoty dopiero co pojawiły się w obiegu i była to zupełna nowość dla niektórych, więc został przy okazji dokładnie obejrzany przez 2 lub 3 osoby, które jeszcze się z nim nie zetknęły. Kelnerka jak go zobaczyła pognała do kasy by mieć z czego wydać resztę. Po kilku minutach, gdy towarzystwo zaczęło powoli zbierać się do wyjścia iluzjonista ponownie wezwał kelnerkę i poprosił o jakiś drobiazg oraz by sprawdziła w kasie czy z tym tysiącem jest wszystko ok. Zaskoczona dziewczyna uczyniła zadość tej prośbie - wszystko było w najlepszym porządku. Iluzjonista był uparty i tym razem zaproponował by on i całe towarzystwo jej towarzyszyło. Dziewczyna, trochę już poirytowana, otworzyła kasę i zbladła. Tysiąca nie było, zamiast niego leżał sobie banknot dwudziestozłotowy. Iluzjonista zapłacił jeszcze raz rachunek, dając przy okazji kompletnie skołowanej kelnerce niezły napiwek.
Karer
Hipnoza dziala na prawde.
Malo tego!!! Ja po 2 dniach czytania roznych materialow w sieci i szukania innych wazniejszych przykladow potrafilem kumpla zahipnotyzowac do sredniego stanu co najmniej.
Wcale nie jest to takie trudne trzeba tylko wiedziec co mowic i osoba hipnotyzowana musi wykazywac heci wejscia w trans.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365