Racjonalista - Strona głównaDo treści
Programy telewizyjne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
13-09-2008 21:23awitu (7627 punktów)Programy telewizyjne
Ocena 1 na 1
poprzedni wątek się przedawnił więc otwieram nowy. Ostatnio siedząc nocami natrafiłam na kanał Viasat History. Dość często natrafiam tam na programy o religii i demaskowaniu mitów religijnych i o ateizmie. Te programy były nie tylko ciekawe ale i moim zdaniem bardzo obiektywne. Teraz wpadł mi w oczy taki program:

Religia i polityka - Drażliwe relacje Faultlines
dokument

poniedziałek 15.09.2008 o godzinie: 21:30
Relacje między religią a polityką są jednym z najbardziej drażliwych tematów naszych czasów. John McCarthy, (dziennikarz brytyjski, który przez ponad pięć lat przetrzymywany był w Bejrucie jako zakładnik), odwiedza sześć najbardziej wpływowych krajów na świecie aby poddać ten związek dogłębnej analizie. Religia odgrywa coraz większą rolę na arenie światowej polityki, znacząco zmieniając jej oblicze, a fakt ten niesie ze sobą poważne konsekwencje dla nas wszystkich.

Wydaje mi się, że wart jest obejrzenia.

pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Wydaje mi się, że wart jest obejrzenia.

Pewnie tak.
Gdybym jeszcze miał ten kanał w swojej kablówce, to byłaby już pełnia szczęścia i... pretekst do rozmowy z Tobą.
A tak?

Może więc spróbuję inaczej.

>Religia odgrywa coraz większą rolę na arenie światowej polityki, znacząco zmieniając jej oblicze, a fakt ten niesie ze sobą poważne konsekwencje dla nas wszystkich.

Trudno się z tym nie zgodzić. Pragnę jednak zauważyć, że ta rola religii jest conajmniej podwójna.
Są bowiem kraje takie, jak np. muzułmańskie czy Watykan, w których religia ma bezpośredni wpływ na politykę (w najszerszym rozumieniu słowa "polityka"). Dotyczy to także krajów "paraleligijnych" (Kuba, Korea Północna itp. - głównie z marksistowską ortodoksją w roli głównej, a kultem jednostki w tle).
Ale są też kraje (i tych jest większość), w których religia traktowana jest "pragmatycznie" i jej wpływ na politykę jest ściśle uzależniony od aktualnej "koniunktury" (np. wyborczej, nb. jest na ten temat świetny artykuł w najnowszym Newsweek'u (38/2008) - "Władza w imię Biblii"). Tu religia traktowana jest "przedmiotowo", jako pretekst, uzasadnienie, usprawiedliwienie do różnych (najczęściej niepopularnych społecznie) poczynań władzy.

Jeśli po obejrzeniu zaproponowanego programu (bo nie wątpię, że obejrzałaś) masz jeszcze jakieś spostrzeżenia i uwagi, to bardzo chętnie się z nimi zapoznam.

Najserdeczniej pozdrawiam.

PS.
A tak już całkiem prywatnie, to w tym samym numerze "Newdweek'a" na stronie 28. jest bardzo ciekawa rozmowa z filozofem, drem hab. Bohdanem Chwedeńczukiem pod znamiennym tytułem: "Rodzina sprzyja patologii". To tak a propos naszych rozmów w wątku o aborcji. Gorąco polecam. Nie tylko Tobie zresztą, jakby co...

fides ex necessitate esse non debet

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365