Racjonalista - Strona głównaDo treści
Małżeństwo z konieczności.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
22-09-2008 23:48Zbysław Śmigielski (8639 punktów) Małżeństwo z konieczności.
Ocena 8 na 8

   Nie, żebym to sobie wymyślił w swej idiotycznej głowie. Chodzi o to, że w Polsce zawsze była demokracja. Od bardzo dawna, kiedy innym nawet się nie śniła. Ona się wtedy nazywała Szlachecka. Piękne nazwisko, prawda?

   Nie wierzcie, kiedy wbijają wam do łbów, że dopiero ta sławna konstytucja, która nigdy nie weszła w życie, zapoczątkowała w Polsce demokrację. Jak mogła zapoczątkować, kiedy nie weszła w życie? Demokracja była już u nas od dawna. Szlachecka. Piękne nazwisko.

   To dla porządku napisałem, żeby ktoś sobie nie myślał. Ale nie będę pisał o historii, bo jeśli o to chodzi, już w szkole nauczyciel mówił, że moja "znajomość przedmiotu jest poniżej krytyki". Nie mam pojęcia, czemu tak powiedział. Historię to ja lubię.

   Wiecie, z jakiego powodu? No, spróbujcie mówić głośno o medycynie i trafić potem w łapy lekarza. Albo o polityce i trafić do aresztu. Raczej marny los. Natomiast o historii wolno mówić i krzyczeć, jak się komu podoba. Co się komu podoba też wolno. Najwyżej machną łapą i powiedzą: idiota. Właśnie o to mi chodzi!

   Wracając do tej demokracji. Ostatnio nosiła nazwisko Socjalistyczna. To było niedobre nazwisko, z mezaliansu pochodziło. Mężem demokracji, jak samo nazwisko wskazuje, był obywatel Socjalizm. Źle się w małżeństwie tym działo. Wciąż jakieś kłótnie, spory, nawet mordobicia. W końcu doszło do rozwodu, bo przecież musiało. Demokracja uwolniła się od męża. Stała się wolna i do wzięcia. Normalnie, jak to rozwódka.

   Był, owszem, kłopot z nazwiskiem. Wrócić do starego było jakoś niezręcznie, tym bardziej, że szlachty przecież nie ma. Jedyny kandydat na męża, jak ten sułtan turecki, pyszni się całym haremem demokracji. Z jedną demokracją mieszka w takim domu, który się zwie republika, więc ta demokracja nazywa się Republikańska. Z inną mieszka w królestwie. Tam też jest demokracja, ale się wcale nie nazywa, bo wobec majestatu nie wypada odznaczać się osobnym nazwiskiem. Jest też demokracja nazwiskiem Federalna. Dużo jest tych demokracji. Niektóre z tym sułtanem to nawet mają ślub kościelny. Ten ślub nazywa się konkordat. Dziwnie jakoś, nie?

   Więc ta nasza demokracja, primo woto Szlachecka, wtoro woto Socjalistyczna, właściwie nie miała wyjścia. W dodatku nie jest już pierwszej młodości. Zaczęła więc starania, by ją ten sułtan przyjął do haremu. Kilka lat się starała, wreszcie się udało. Nawet wyszedł ten ślub kościelny, choć wesele było dość skromne. Mało wódki poszło.

   Po weselu, jak to po weselu, miała być kupa szczęścia, a przyszła proza życia. Ten mąż to nawet powiedział, że małżonka też powinna coś na siebie zarobić. Dołożyć do wspólnej kasy. Powiedział, że ani myśli utrzymywać haremu za swoje. Tak jakby zapomniał, co gadał przed ołtarzem. Demokracja polska poważnie podejrzewa, że jest bezbożnikiem.

   Jeżeli okaże się to prawdą, chyba znów dojdzie do rozwodu. Wtedy ta polska demokracja wróci nareszcie do panieńskiego nazwiska, które jest najpiękniejsze z pięknych.

   Będzie się nazywać Demokracja Katolicka.
.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>Będzie się nazywać Demokracja Katolicka.

Jaka by nie była polegać będzie na tym samym:
na wyborze durniów.
lotrek (14275 punktów)

>   Będzie się nazywać Demokracja Katolicka.


>Będzie się nazywać Demokracja Katolicka.

A kysz...odpukaj Zbysławie w niemalowane...Z demokracją zawsze były kłopoty, począwszy od Rzeczypospolitej Szlacheckiej a na obecnej kończąc. Za dużo demokracji źle, za mało również. Czym się skończyła Rzeczpospolita Szlachecka wiemy, czy dlatego że było za dużo wolności dla elit, którzy przekładali własny interes nad interes Polski? Pewnie miało to istotny wpływ. Biedny marszałek Piłsudski, tak mu dopiekła demokracja, że zajął "z góry upatrzoną pozycje" w Sulejówku, myślał myślał i wymyślił...przewrót majowy i Berezę Kartuską. W PRLu była karykatura demokracji, niezadowoleni z niej byli i rządzący i społeczeństwo. Z różnych powodów przez lata nie dawało się to zmienić, dopóki nie zmieniła się sytuacja w "regionie" i obie strony miały tego dość.
Po 89 roku był czas eksperymentów, wszyscy kombinowali jak mogli, jedni się "załapali" inni nie. A wszystko to w ramach demokracji. Dzięki tym ramom taki Lepper mógł zostać premierem, wszak demokracja wymaga większości. Przykłady można mnożyć...Jedne jest pewne, że w państwie idiotów i durniów dzięki regułom demokracji, będą rządzić, sprawować władze, uchwalać prawo idioci i durnie. Takie są zasady. Niestety, inne systemy polityczne były już "przerabiane" - z marnym skutkiem, więc jak na razie musimy się trzymać demokracji. Tylko młodzież kształcić....
23-09-2008 20:20 
 Ocena 2 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Cytat I: "Większość poglądów na świat to wypisy z książki życzeń i zażaleń".

   Cytat II: "Przeszmuglowanie własnych myśli do cudzej głowy - to też kontrabanda".

   Cytat III: "Nie w każdych czasach można być człowiekiem porządnym, ale łajdakiem - w każdych".
.
23-09-2008 21:16 
 Ocena 7 na 7
diogenes (42753 punktów)
>Z demokracją zawsze były kłopoty,...

Podobnie jak w nauce z indukcją, której w zasadzie nigdy dobrze nie uzasadniono, a często (Hume) potępiono w czambuł. W społecznej rzeczywistości demokracja w gruncie rzeczy polega na argumencie siły (większości), a nie prawdy. Nawet kretynka Bożena i jej współwyznawcy korzystają z tej ułomności demokracji. Nie ma koniecznego przejścia od zdań jednostkowych do ogólnych. Podobnie nie ma koniecznego przejścia od przekonań większości do prawdy. Dlatego zawsze może się zdarzyć, że samotny idiota ma rację.
jkl; (5859 punktów)
Gdzie te piękne czasy, gdy rządził najsilniejszy samiec z największą maczugą?...

Trochę smutno czytać, że jest źle, ale tak musi być, z tym ze może być gorzej.
Róża (601 punktów)
Małżeństwo z konieczności zakrawa na mezaliansi co wynikiem tego ma być Demokracja katolicka? to będzie genetycznie obciążona wadami ( w tym psychologicznymi), ba! Może być trwale upośledzona, bo jeśli w rachubę wejdzie kazirodztwo? Strach pomyśleć do jakich wniosków można dojść

A kiedy strzyżesz owieczki, opowiadaj im bajeczki.
Magda Kuprowska (640 punktów)

>   Będzie się nazywać Demokracja Katolicka.

Na szczęście zasady są to aby je m.in. zmieniać w razie potrzeby.
Na szczęście stereotypy nie zawsze mają rację bytu.
Na szczęście ludzie czasami włączą, bądź co bądź przypadkiem, lecz włączą myślenie.
Na szczęście za kilka miesięcy mam 18lat tak jak i pewnie jeszcze kilka osób i dokonam aktu Apostazji.
NA szczęście coraz więcej osób zaczyna myśleć podobnie.

Tak jak cuda czynią wiarę- niech tym razem skorupka, która nasiąka za młodu na starość tym nie trąci.

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365