Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polityka Grecji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
01-04-2015 23:28krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Polityka Grecji
Ocena 1 na 3
Pobawmy się w przewidywanie polityki nowego greckiego rządu.

W wyborach parlamentarnych zwyciężyła skrajnie lewicowa SYRIZA, która otrzymała ponad 36,3% głosów i 149 mandatów w 300-osobowym parlamencie (w tym 50 mandatów przyznawanych ugrupowaniu wygrywającemu wybory). W wyniku zwycięstwa SYRIZA utworzyła rząd pod kierownictwem Aleksisa Tsiprasa, tworząc koalicję z eurosceptyczną konserwatywną partią Niezależni Grecy.

Zachodni finansiści w zamian za, jak to wielokrotnie podkreślają, POMOC w spłacie długów Grecji umożliwieniem jej zaciągnięcia nowych długów o przyszłym okresie zapadalności, żądają od Grecji natychmiastowych, głębokich reform. Reformy te polegać mają głównie na podniesieniu podatków i zwiększeniu skuteczności ich ściągania, ograniczeniu świadczeń wypłacanych przez państwo greckie własnym obywatelom i prywatyzacji państwowych jeszcze firm.

Grecki rząd zagrożony tym, że w poniedziałek gotówka w całej Grecji nie wyjedzie z bankomatów, wstępnie zgadza się z żądaniami zachodnich finansistów. Za tą zgodą nie idą jednak żadne realne kroki, które byłby dążeniem do realizacji tego planu.

Zachodni finansiści sądzą, że Grecy to niepoważni ludzie, nie mają żadnego poważnego planu i że lepiej będzie dla wszystkich jeśli Grecja wystąpi ze strefy walutowej. Północny Zachód Europy nie zamierza podatkami własnych podatników finansować wypłat emerytur w Grecji.

O co w tym chodzi? Jaka będzie przyszłość?

Nikt nie bierze w ogóle pod uwagę tego, że współczesna władza Grecji to radykalni komuniści, którzy nienawidzą północno-zachodnich kapitalistów i modelu gospodarki jaki tworzą. Grecy nie mają najmniejszej ochoty na to, żeby dogadywać się ze swoimi politycznymi wrogami. Zwodzą jedynie przygotowując się w tajemnicy do przewrotu gospodarczego. Grecki rząd walczy jedynie o kilka tygodni bez bankructwa, żeby potem niespodziewanie wystrzelić nie tylko na powrót z grecką walutą lecz także z ustawami ograniczającymi dostęp obcokrajowców do greckiego majątku i rynku czy przepisami nacjonalizującymi greckie przedsiębiorstwa.

------------------
Wkrótce zelektryzują nas dwie wiadomości:
1. Grecja występuje z unii walutowej.
2. Grecja występuje z Unii Europejskiej.
podane na tacy jednego dnia.
+ idący za tym pakiet gotowych już ustaw o charakterze komunistyczno-nacjonalistycznym.

Co będzie korelować się z powolnym odradzaniem się socjalizmu w Rosji.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

unheard-of unbeknownst prerequisites (27 punktów)
(zablokowany)
Tak, tak, greccy komuniści rządowi zaplanowali obalenie rajskiego kapitalizmu w UE, a kto wie, może i noszą się z zamiarem zaprowadzenia komunizmu na całym świecie!
02-04-2015 00:34 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Tak, tak, greccy komuniści rządowi zaplanowali obalenie rajskiego kapitalizmu w UE, a kto wie, może i noszą się z zamiarem zaprowadzenia komunizmu na całym świecie!
>
Nie sądzisz, ze byloby szaleństwem budować partie komunistyczna a w rzeczywistości wierzyć, ze nie istnieje zadna alternatywa dla rajskiego kapitalizmu UE?
Rząd Grecji w sprzeczności wobec wlasnych wartości? Wątpię.
Abdullah (1241 punktów)

>Nie sądzisz, ze byloby szaleństwem budować partie komunistyczna a w rzeczywistości wierzyć, ze nie istnieje zadna alternatywa dla rajskiego kapitalizmu UE?
>Rząd Grecji w sprzeczności wobec wlasnych wartości? Wątpię.

Nie to nie jest szaleństwo. Jeżeli twoim celem jest nabicie sobie kabzy poprzez "pomoc" potrzebującym. I nie jest to takie niespotykane - 90% pomocy dla Afryki jest przejmowane przez pośredników a nie tych naprawdę potrzebujacych. Zreszta po co szukać w Afryce wystarczy popatrzeć na nasza klasę polityczna gdzie masz wybór miedzy dżuma a czarna ospą. PRLowskie hasło przewodnie ciągle ma się dobrze - aby nasza partia rosła w siłę a ludziom w niej żyło się dostatnio.

Czy panowie z Syrizy chcą pomoc Grekom - skoro sami są Grekami to nabijając swoją kabzę uczciwie i z pełnym przekonaniem powiedzą, że niektórym Grekom pomogli.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jeżeli twoim celem jest nabicie sobie kabzy poprzez "pomoc" potrzebującym. I nie jest to takie niespotykane
>Czy panowie z Syrizy chcą pomoc Grekom - skoro sami są Grekami to nabijając swoją kabzę uczciwie i z pełnym przekonaniem powiedzą, że niektórym Grekom pomogli.

Ja niby wiem, że ten świat to szambo a ludzie nie mają w sobie żadnych wartości ponad potrzebę napełnienia jamy gębowej i wszyscy udają kogoś kim w rzeczywistości nie są, jeśli jednak zobaczę, że greccy radykalni komuniści i nacjonaliści po zdobyciu w swoim kraju władzy absolutnej płaszczą się przed swoimi odwiecznymi wrogami, zachodnimi kapitalistami i już nawet nie, że żebrząc o parę EUR ale dlatego, żeby zachodni kapitaliści nie wycofywali swoich inwestycji z Grecji, znaczy nie rezygnowali z władzy i zarządu nad grecką, tanią siłą roboczą, to uznam, że to szambo nie ma dna.
Abdullah (1241 punktów)
Wyjście Grecji z unii monetarnej nie było by takie złe. Zresztą musimy to powiedzieć jawnie i szczerze Grecja nigdy wymogów formalnych wejścia do strefy Euro nie spełniała - to czarodzieje z Goldman Sachs, których za ciężkie pieniądze Grecy wynajęli, wyczarowali wyniki finansowe.

Czy Grecy wyjdą z unii monetarnej - być może - dopóki są w unii monetarnej mogą niejako szantażować Niemców pogrążeniem Euro.

Tak samo wyjście z innych składowych EU nie wydaje mi się realne - strefa Schengen, wspólna strefa ekonomiczna, dopłaty w ramach wspólnej polityki rolnej - wszystkie te elementy są dla Grecji w miarę pozytywne. Oczywiście można się spierać o to, ze Niemcy czy inni zalewają Grecję własna produkcja przemysłową nie pozwalając Grekom na budowę własnego przemysłu. Problem jest taki ze przed wejściem do EWG Grecja przemysu i tak prawie nie miała. Wprawdzie przemysł da się zbudować z niczego w przeciągu no powiedzmy 30 lat (patrz tygrysy Azji), wymaga to ogromnych poświęceń a wyniki greckich wyborów pokazują ze Grecy do takich poświęceń nie są gotowi.

Moja wizja Grecji to wizja uzależnionego od heroiny, w tym przypadku uzależnionego od wydawania pieniędzy najlepiej z kredytu, którego nie zamierza się spłacać. Podobnie do heroinisty - Grecy jako całość musza uderzyć o dno i wbić się w muł na 6 metrów - dopiero wtedy jest nadzieja, że zmienią swoje podejście do gospodarki.
Głosowanie na Syrize to takie zaklinanie rzeczywistości z ich strony. Tak jak heroiniści zaklinają rzeczywistość, że jeszcze nie jest tak żle i jeszcze mogę przestać walić w kable kiedy tylko zechce, jeszcze tylko kilka razy i przestane- itp itd.

A co do Rosji - to co tam się odradza to nie socjalizm a raczej Faszyzm podpierający się narodowościową i socjalizującą ideologia - prawie tak jak Nazisci.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Komunisci i nacjonalisci tworzący obecny rząd Grecji nie zaakceptuja roli heroinisty uleglego decyzjom swojego "dobroczyncy". Grecja odwróci sie od "dobroczyncy" i oskarzy go o wszelkie zlo tego swiata. Grecy nie będą szukac winy w sobie lecz poszukają jej na zewnątrz.

Zresztą Grekom gorzej juz chyba byc nie może. Wg mnie Niemcy nie powinni tak bezwzględnie, agresywnie i arogancko narzucać innym wlasnej kultury.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Jak na razie Grecy wprawdzie trochę wierzgają, ale potulnie wypełniają zalecenia swoich wierzycieli.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Jak na razie Grecy wprawdzie trochę wierzgają, ale potulnie wypełniają zalecenia swoich wierzycieli.

Grecja żąda od Niemiec 280 mld euro reparacji wojennych
fakty.inte(*)eparacji-wojennych,nId,1712156

A to nie wygląda jak potulność wobec wierzycieli?

A ja słyszałem dziś w radio DLF wypowiedzi niemieckich polityków, którzy mówili, że te żądania są śmieszna i głupie - dosłownie. Wcześniej Niemcy już wielokrotnie wypowiadali się o Grekach z pobłażliwością, żeby nie powiedzieć z pogardą a teraz niemieccy politycy mówią wprost, że grecki wicepremier jest głupi i śmieszny.

I co nam to mówi o przyszłych stosunkach Grecja-Niemcy i o przyszłym członkostwie Grecji w unii walutowej i Unii Europejskiej?
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Wkrótce zelektryzują nas dwie wiadomości:
>1. Grecja występuje z unii walutowej.
>2. Grecja występuje z Unii Europejskiej.
>podane na tacy jednego dnia.

Ta..., jasne. I wtedy się obudziłem.

Nie zamierzam się powtarzać. Wszystko, co miałem do powiedzenia na temat nowej fali greckiego populizmu i demagogii, napisałem już wcześniej gdzie indziej.
www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,9791


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
To ze ktoś nie chce wyalienowany spędzić calego zycia w fabryce, oszczedzajac przeraźliwie, zeby na koniec bez żadnej rodziny umrzec w samotności nie jest zaenym populizmem.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

W takim razie wybuchu rewolucji należałoby chyba oczekiwać w Niemczech, a nie w Grecji.
www.busine(*)e-germany-pensions-2010-4?op=1


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
02-04-2015 13:32 
 Ocena 2 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Grecy naiwnie liczyli, ze zachowując wlasna kulture mogą jednoczenie jeździć niemieckim BMW.

Rzeczywistość okazala sie jednak taka, ze pragnienie niemieckiego BMW wpedzilo ich w utratę kontroli nad własnym życiem i konieczność podporządkowania się innym nacjom.
02-04-2015 15:18 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Nacjom? Nie bądźmy naiwni. Przeciętny Niemiec czy Francuz ma tyle samo w tej sprawie do powiedzenia, co przeciętny Grek.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Selanos (12869 punktów)
Lubię Grecję tak samo jak można lubić zmaganie Jasia Fasoli z rzeczywistością. Doprowadzili swoją gospodarkę do ruiny, zadłużyli się, nie przeprowadzają reform, a winne są oczywiście Niemcy i Merkel którzy zaczęli się krzywić na dalsze pomaganie im.

Z największą przyjemnością poobserwuję sobie rozwój tej tragikomedii.
02-04-2015 22:51 
 Ocena 1 na 1
Appenzeller (3118 punktów)
>Lubię Grecję tak samo jak można lubić zmaganie Jasia Fasoli z rzeczywistością. Doprowadzili swoją gospodarkę do ruiny, zadłużyli się, nie przeprowadzają reform, a winne są oczywiście Niemcy i Merkel którzy zaczęli się krzywić na dalsze pomaganie im.
>Z największą przyjemnością poobserwuję sobie rozwój tej tragikomedii.
Dziwne ludzie mają źródła przyjemności... Ja przykładowo lubię oglądać bezdomnych.
Z tą ruiną też nie takie proste. Mieli wielu pomocników. W końcu i u nas udał się z powodzeniem proces dezindustralizacji, a i zadłużenie piękne nam rośnie. Sami - na pewno nie dalibyśmy rady dojść do tak doskonałych wyników w dwadzieścia kilka lat. Wspólnym wysiłkiem jest jak znalazł.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
02-04-2015 23:38 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Z tą ruiną też nie takie proste. Mieli wielu pomocników. W końcu i u nas udał się z powodzeniem proces dezindustralizacji

Nie do końca się zgodzę. Prawda, przemysł upadł, ale upadał już na lata przed transformacją, po 1990 po prostu przyjęto ten fakt do wiadomości.

>a i zadłużenie piękne nam rośnie.

Rośnie, będzie tego ile, z bilion złotych? Zastanawiam się, gdzie ten bilion się podział, na co został wydany...
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Ojej, czyżby szykowali tzw. scenariusz cypryjski?

www.bankie(*)lacacych-podatkow-3317956.html

Kto mógł to przewidzieć...

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
hulda (1 punktów)
grecja to jeden wielki przekręt.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>grecja to jeden wielki przekręt.

W jakim sensie?
Bo chcą miec dzieci i spędzać czas z rodziną zamiast siedzieć po 12h w fabrykach i myśleć tylko o sobie samym?

Nie Niemcy to przekret bo wpływem wlasnej gospodarki niszczą struktury społeczne innych krajów prowadzac do rozpadu spoleczenstw.
Paolo Monstro (6146 punktów)
Nie wiem na co liczy Greckie społeczeństwo. I nie mam zielonego pojęcia co Grecja zrobi. Przywódców Grecji podejrzewam bardziej o pomoc samym sobie aniżeli wszystkim Grekom. Wiem jednak na co liczą wierzyciele i co już w zasadzie osiągneli. 5 lat temu greckie długi leżały w bankach niemieckich czy francuskich, które albo z głupoty albo z chciwości pożyczały Grecji kasę. Teraz te długi są w ECB czyli Niemcy zgarneli odsetki a długi w razie bankructwa rozłożą się na wiele państw i ich obywateli. Faktem jest, że Grecja zbankrutowała i nie ma szans spłacić swoich długów i niezależnie od scenariusza Grecja długów nie spłaci. Teraz to jednak mniej boli więc być może wreszcie dadzą Grecji zbankrutować. Ale nawet i w tym scenariuszu, nie zapominajmy, że większość problemów Grecji tkwi w samej Grecji, jak zauważył Ajatollach porównaniem do heroinisty. Oni nie mają gospodarki, nie mają źródeł dochodu, bankructwo czy dalsze pożyczanie może być jedynie przesuwaniem problemu w czasie. Z Syrizą czy jutrzenka i tak przed nimi są duże problemy, a przy dużych problemach i konieczności drastycznych zmian sprawy przyjmują zwykle nieprzewidywalny obrót dlatego nie da się powiedzieć jak będzie wyglądała Grecja za 20 lat.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wiadomo nie od dziś, że na zbyt duże różnice kulturowe, społeczne i gospodarcze jest tylko jedna metoda - mur, drut kolczasty i strażnicy z karabinami na wieżyczkach.

Grecja jeśli ma przetrwać musi izolować się.
Jeśli nie odizoluje się, greckie społeczeństwo i państwo rozpadną się.

Kto idzie na otwarty rynek z Niemcami i im podobnymi?
To tak jakby wejść na ring Mikem Tysonem w czasie jego najlepszej formy i lać się po pyskach jak równy z równym.
Na otwarty rynek z Niemcami i im podobnymi idą ci tylko, którzy życzą sobie, żeby właścicielami wszystkiego w ich państwie byli Niemcy.

Dla słabo rozwiniętych krajów projekt Unii Europejskiej to od samego początku był projekt upadku ich narodów.

Tusk mówi już po angielsku i rozwiązuje problemy wspólnotowe nie narodowe,

No ale czy to źle, że jest wspólnota?
Wspólnota czego?

To jest neokolonializm. Wojna kultur, w której jedne kultury próbują pokonać inne.

Nie podoba mi się ten projekt. To nie jest solidarność tylko drenowanie.

A Grecja na UE zyskała tyle, że teraz otrzymuje dyrektywy zza granicy, które musi wykonać. Straciła niepodległość.
01-05-2015 11:45 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Wiadomo nie od dziś, że na zbyt duże różnice kulturowe, społeczne i gospodarcze jest tylko jedna metoda - mur, drut kolczasty i strażnicy z karabinami na wieżyczkach.
Ja o tym nie wiem, masz jakieś argumenty na poparcie tej opinii?

>Grecja jeśli ma przetrwać musi izolować się.
>Jeśli nie odizoluje się, greckie społeczeństwo i państwo rozpadną się.
Nie znam w historii nowoczesnej cywilizacji państwa, które odniosło sukces dzięki izolacji. Znane są natomiast państwa, które mimo niewielkiego znaczenia militarnego odniosły sukces (mierzony zadowoleniem obywateli) dzięki symbiozie z dużymi w Europie: Lichtenstein, Szwajcaria, Angora, Luksemburg, Monako, San Marino.

>Kto idzie na otwarty rynek z Niemcami i im podobnymi?
>To tak jakby wejść na ring Mikem Tysonem w czasie jego najlepszej formy i lać się po pyskach jak równy z równym.
>Na otwarty rynek z Niemcami i im podobnymi idą ci tylko, którzy życzą sobie, żeby właścicielami wszystkiego w ich państwie byli Niemcy.
Status gospodarki niemieckiej jest faktem. Może się to komuś podobać bądź nie. Żadna izolacja Grecji, Białorusi, Mołdawii czy Cypru nie zmieni statusu niemieckiej gospodarki. Izolacja Grecji spowoduje, że Grecja będzie miała mniejszy dostęp do rynku niemieckiego a Grecy i tak będą marzyli o Mercedesie.
Jest wiele teorii i wyjaśnień lecz jedna z dominujących mówi, że gospodarki dążą do specjalizacji i dzięki efektowi skali są bardziej efektywne. W tym duchu gospodarki mniejsze mogłyby współistnieć z niemieckim 'gigantem' tak by wszyscy odnieśli sukces. Niemiecka gospodarka jest duża w EU ale w skali światowej sukcesywnie jej udział spada i vis-a-vis Chin, Niemcy wkrótce będą Grecją o ile już nie można tak powiedzieć. Stąd idea EU jest dla Niemców atrakcyjna, mimo iż są największym płatnikiem netto. 500mln EU, z sumaryczną gospodarką największą na świecie, może być traktowana przez 1200mln Chiny jako partner, Niemcy samotnie są w roli drugorzędnego rynku zbytu.

>Dla słabo rozwiniętych krajów projekt Unii Europejskiej to od samego początku był projekt upadku ich narodów.
Zależność ekonomiczna jest decyzją ludzi - dlaczego (prawie) nikt w Polsce nie kupował dobrych TV ELEMIS tylko koreański i chiński szajs? Dlaczego ludzie zmieniają co roku telefony i wybierają tańsze modele made in China? Dlaczego nie kupują polskich ciągników, polskich autobusów? Dlaczego chcemy kolejnych nowych komputerów, nowych DVD playerów, nowych samochodów i dlaczego wolą kupić produkt tańszy nawet kosztem jakość i kosztem tego, że ich narodowa produkcja upadnie?
Kto w Białorusi jeździ białoruskimi samochodami, rozmawia przez białoruskie smartphony czy kupuje białoruską elektronikę?
Bycie poza EU nie zmienia zależności ekonomicznej- bo tak działa i myśli większość społeczeństwa - patrzą krótkoterminowo z perspektywy własnej korzyści.
Bycie poza EU oznacza jednak brak wpływu na EU. A bycie wewnątrz daje na przykład małej Grecji wpływ na całą gospodarkę EU i jakąś szansę obrony swoich interesów.

>To jest neokolonializm. Wojna kultur, w której jedne kultury próbują pokonać inne.
>Nie podoba mi się ten projekt. To nie jest solidarność tylko drenowanie.
>A Grecja na UE zyskała tyle, że teraz otrzymuje dyrektywy zza granicy, które musi wykonać. Straciła niepodległość.
Podobniej jak heroinista obwinia żonę, lekarzy i wszystkich wokół greccy populiści obwiniają EU.
To prawda, że konfrontacja z gospodarką niemiecką po udpadku socjalizmu czy reżimu w Grecji była samobójstwem dla wielu rodzimych firm. Inną drogą poszły w 1979 roku Chiny - które broniły swojej gospodarki (i nadal bronią) otwierając rynek tylko w sektorach, w których moga konkurować z resztą świata (np. motoryzacji). Problem w tym, że wielkość Chin i kontrola władzy nad gospodarką dużo zmienia. W Polsce nikt nie chciał socjalizmu, który bronił własnej gospodarki i dotował produkcję. Polska a tym bardziej Grcja nie ma wewnętrznego rynku, który pozwoli na osiągnięcie skali takiej jak gospodarka Niemiec czy gospodarka USA. Każdy gra kartami jakie ma ... bycie w EU nie jest idealne - ale pokaż mi lepszy pomysł?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie ma lepszych pomysłów niz UE. Wiem o tym.
Zmiany sa w gruncie rzeczy dobre lecz bolesne.
Niestety przedsiebiorstwami w Grecji powinni zarządzać menadżerowie z Zachodu a nie sami Grecy nie ma na to rady. To jest po prostu zderzenie umiejętności, doświadczenia i kultury zachowań.

Dopóki wśród Greków nie wyksztalca sie podobni ludzie Grecy będą musieli byc wyrobnikami podobnie jak i Polacy.
A kiedy juz wyksztalca się to trudno będzie powiedziec czy to jeszcze Grecy sa czy po prostu Europejczycy.

A Niemcy nie maja racji bytu bez imigrantów i zewnętrznych rynków zbytu. Sa uzaleznieni od imigrantów i eksportu tak jak Grecy czy Polacy od zachodniego kapitału. Bez imigrantów nie maja rak do pracy a bez innych krajów rynku zbytu.

Sami starzy są i tez niewiele potrzebują. Ich życie bez napływu mlodych ludzi, których sami nie urodzili i bez sprzedaży ich produkcji do rodzinnych krajow byloby całkowicie inne, skromne.
01-05-2015 13:37 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Nie ma lepszych pomysłów niz UE. Wiem o tym.
Ja nie wiem czy są lepsze -ale póki co ich nie widziałem.

>Zmiany sa w gruncie rzeczy dobre lecz bolesne.
>Niestety przedsiebiorstwami w Grecji powinni zarządzać menadżerowie z Zachodu a nie sami Grecy nie ma na to rady. To jest po prostu zderzenie umiejętności, doświadczenia i kultury zachowań.
>Dopóki wśród Greków nie wyksztalca sie podobni ludzie Grecy będą musieli byc wyrobnikami podobnie jak i Polacy.
>A kiedy juz wyksztalca się to trudno będzie powiedziec czy to jeszcze Grecy sa czy po prostu Europejczycy.

Moja opinie o Grekach jest b. dobra - dużo inteligentnych ludzi. Zresztą wykazują wiele podobieństw do Polaków - historia oparta na przeciwstawianiu się silniejszym mocarstwom, wspomnienia wielkiej chwały i wiela duma narodowa, podobne doświadczenia z Niemcami jak Polacy. Niewykluczone jednak, że większy sukces odnosi mniej dumny naród, idący ślepo za rozkazami niż zbiór gwiazd idących każda we własnym kierunku?

>A Niemcy nie maja racji bytu bez imigrantów i zewnętrznych rynków zbytu. Sa uzaleznieni od imigrantów i eksportu tak jak Grecy czy Polacy od zachodniego kapitału. Bez imigrantów nie maja rak do pracy a bez innych krajów rynku zbytu.
>Sami starzy są i tez niewiele potrzebują. Ich życie bez napływu mlodych ludzi, których sami nie urodzili i bez sprzedaży ich produkcji do rodzinnych krajow byloby całkowicie inne, skromne.

Niemcy osiągneli sukces. Najlepiej ze wszystkich narodów w UE obronili swój interes, mimo b. marnego startu. Zrobili to bez emigrantów i kontynuowali drogę gdy emigracja zaczęła do nich napływać. Jako naród, do tej pory, zachowywali się najracjonalniej na tym kontynencie - ominęłych ich wielkie bańki i przesadne "życie na kredyt". Ich siła jest jednocześnie słabością ich gospodarki - opierają się na eksporcie - potrzebują innych rynków zbytu. Nie demonizowałbym jednak ich starzenia się czy wykorzystywania emigracji. Polska starzeje się i wyludnia znacznie szybciej - bez emigracji za 30 lat ten kraj będzie marzył o sytuacji z czasów PRLu. A przecież my- Polacy jesteśmy "dobrzy", "pomagamy słabszym" , "nie robimy nikomu krzywdy"? Świat nie jest czarno-biały i Niemcy nie są wg mnie jakimś demonem.
01-05-2015 14:54 
 0 na 2
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Nie twierdzę, ze Niemcy sa demonem. Żyję wsrod nich.
Nie podoba mi się to, ze własne umiejętności wykorzystują głównie do budowania przewagi nad innymi.

Podam przykład. W radio nieustannie trabia o potrzebie stworzenia zachęt sprzyjajacych imigracji wysoko wykształconych ludzi z innych krajów.

A kto w tych krajach zostanie? Czyim wysilkiem ci ludzie zostali wykształceni.
To jest po prostu egoistyczne i niemoralne.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Nie twierdzę, ze Niemcy sa demonem. Żyję wsrod nich.
>Nie podoba mi się to, ze własne umiejętności wykorzystują głównie do budowania przewagi nad innymi.
>Podam przykład. W radio nieustannie trabia o potrzebie stworzenia zachęt sprzyjajacych imigracji wysoko wykształconych ludzi z innych krajów.
>A kto w tych krajach zostanie? Czyim wysilkiem ci ludzie zostali wykształceni.
>To jest po prostu egoistyczne i niemoralne.
Zauważ, że Niemcy nie niszczą gospodarek "innych krajów" tak by Ci wykształceni uciekali do Niemiec. To te "inne kraje" tworzą warunki dla swoich "wykształconych" takie, że oni sami uciekają. Być może Ty jesteś z tego niezadowolony ale może inni cieszą się, że mają gdzie "uciec" i mają warunki lepsze niż w krajach ich pochodzenia, np. lepszą służbę zdrowia, lepszą infrastrukturę, lepiej działające państwo. Uważasz, że gdyby Niemcy zamknęli granicę - to obywatele tych "innych krajów" byliby szczęśliwi?
Państwo Niemieckie dostrzega ten problem i stara się ten trend wykorzystać na swoją korzyść - to nie egoizm ani spisek. Jeśli jest powódź w Chinach a potem ktoś sadzi tam ryż to nie jest sprawcą powodzi tylko rozsądnym człowiekiem. Problem tworzą te "inne państwa" mimo iż wielu z nim Niemcy przelewają co miesiąc dużo pieniędzy na rozwój.
Porównując Polskę do Niemiec można powiedzieć, że Polacy nie umieją dobrze rządzić swoim państwem. Dla nas najważniejszymi problemami jest bóg, aborcja, krzyże, Smoleńsk. Gospodarka, służba zdrowia, infrastrukturą, demografia, edukacja - to sprawy, które mało kogo emocjonują gdy przychodzi do wyborów. To nie wina Niemców, że wielu Polaków do nich jedzie - to wina tych Polaków, którzy głosują na PO, PiS, SLD , PSL - partie, które kiepsko rządzą.
Prawda może nas boleć -ale 25lat po upadku socjalizmu, z całkiem niezłego startu udało się nam wybudować supermarkety, stacje paliw i kilka (płatnych) autostrad (za unijną kasę). Zrobiliśmy to sprzedając wszystko, biorąc dług przy którym kasa pożyczona przez Gierka to wydatek na waciki. Do tego zawaliliśmy demografię i pędzimy w przepaść. Popatrz na Niemców 25 lat po wojnie to zrozumiesz dlaczego tak to oceniam.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Masz rację.

Uważam, że słabiej rozwinięte gospodarczo kraje umawiając się na wspólny rynek zawsze powinny umawiać się jednocześnie ma wspólny program socjalny. Jedno powinno być ściśle powiązane z drugim.

Przejęcie kapitału, przejęcie władzy, musi wiązać się z przejęciem odpowiedzialności.
Nie można przejmować zarządu bez przejęcia odpowiedzialności konsekwencji tego zarządu. Nie można przejmować kapitału bez odpowiedzialności za wykluczenia społeczne.

Wspólna niewielka kasa na rozwój to zdecydowanie za mało. Potrzebny jest wspólny program socjalny.

A słabo rozwinięte kraje gdyby potrafiły rządzić się, gdyby społeczeństwa tych krajów potrafiły dobrze się organizować i koncentrować na rzeczach ważnych i poważnych to kraje te nie byłby słabo rozwinięte.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Masz rację.
>Uważam, że słabiej rozwinięte gospodarczo kraje umawiając się na wspólny rynek zawsze powinny umawiać się jednocześnie ma wspólny program socjalny. Jedno powinno być ściśle powiązane z drugim.
>Przejęcie kapitału, przejęcie władzy, musi wiązać się z przejęciem odpowiedzialności.
>Nie można przejmować zarządu bez przejęcia odpowiedzialności konsekwencji tego zarządu. Nie można przejmować kapitału bez odpowiedzialności za wykluczenia społeczne.
>Wspólna niewielka kasa na rozwój to zdecydowanie za mało. Potrzebny jest wspólny program socjalny.
>A słabo rozwinięte kraje gdyby potrafiły rządzić się, gdyby społeczeństwa tych krajów potrafiły dobrze się organizować i koncentrować na rzeczach ważnych i poważnych to kraje te nie byłby słabo rozwinięte.
Byłoby miło gdyby tak to cudownie działało. Pamiętaj jednak, że w tym równaniu budżet jest stały i zrobienie takiego samego poziomu oznaczałoby silne obniżenie poziomu w Niemczech i być może podniesienie w Polsce (przy założeniu, że nasi politycy nie rozkradliby tych pieniędzy tak, że system by padł). Podejrzewam, że Niemcy nie chcieli sobie aż tak pogarszać życia by ratować innych. Egoizm czy racjonalna decyzja to opinia.Być może więc rozwiązanie połowiczne, że socjal będzie różny ale Niemcy trochę się dołożą do Polski jest lepszy niż brak dołożenia zupełnie i pozostawianie nas i tak w przegranej pozycji w stosunku do gospodarki niemieckiej - zauważ ile firm padło zanim weszliśmy do EU. Patrząc jak wydawana jest kasa z EU muszę przyznać rację Niemcom - szkoda nam za dużo kasy dawać bo 50% rozchodzi się po kolegach POlityków i wszelakich cwaniaczkach i tworzą się tylko struktury przestępcze. Poczekajmy aż Polacy dojrzeją, wyrzucą PO, PiS i innych polityków, którzy dowiedli, że nie nadają się do zarządzania krajem - a wtedy być może pomocy nie będziemy potrzebowali?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Byłoby miło gdyby tak to cudownie działało.

To już mogę tylko powtórzyć co wyrażam w innych wątkach. Model społeczny krajów kapitalistycznych jest wadliwy przez co prowadzi do głębokich problemów. Wadą tego modelu jest nieograniczona zdolność koncentracji kapitału. Ta zdolność powinna być trwale ograniczona a wówczas nie potrzeba byłoby socjalu.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Byłoby miło gdyby tak to cudownie działało.
>To już mogę tylko powtórzyć co wyrażam w innych wątkach. Model społeczny krajów kapitalistycznych jest wadliwy przez co prowadzi do głębokich problemów. Wadą tego modelu jest nieograniczona zdolność koncentracji kapitału. Ta zdolność powinna być trwale ograniczona a wówczas nie potrzeba byłoby socjalu.

Ta zdolność jest częściowo ograniczana przed podatki progresywne i system socjalny, który finansują też Ci, którzy dają pracę. Nie chcę bronić "kapitalizmu", ma wiele wad, podobnie jak demokracja. Jest jednak szansa, że w systemie, w którym zdolność jest odgórnie ograniczona nikt nie będzie chciał żyć (lub mało kto). Historia eksperymentów z socjalizmem daje silne przesłanki do wiary, że ludzie nie chcą wcale mieć "tak samo" nawet jeśli każdy miałby "akceptowalnie dobrze". Ludzie chcą czuć możliwość zdobycia "wszystkiego" nawet jeśli oczekiwana wartość wygranej w tej grze jest niska.
Dlatego Twój postulat można sprowadzić do postulatu: "trzeba wymienić ludzi" - tylko co zrobić z tymi, którzy dziś żyją na tej planecie i są jacy są- zabić, uwięzić, zrobić pranie mózgu? I pytanie co ma większy sens - zły system taki jakiego ludzie chcą - czy doskonały system, którego ludzie nie chcą - kto tu jest priorytetem - system czy ludzie?

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365