W Madrycie odbył się pierwszy w historii protest hologramów - przed budynkiem parlamentu przemaszerowało sto wirtualnych postaci. Jego organizatorem była grupa "Nie jesteśmy przestępcami". Była to reakcja wobec prawa ograniczającego możliwości demonstracji i wolność zgromadzeń. Według nowego prawa za protesty pod parlamentem grożą grzywny do 30.000 euro. Inne sankcje "prawa knebla": 1. Fotografowanie i filmowanie policji - kara 600 do 30.000€. 2. Pokojowa niesubordynacja wobec władzy - kara 600 do 30.000€. 3. Okupowanie banków jako rodzaj protestu- kara 600 do 30.000€. 4. Protesty niesformalizowane - kara 600 do 30.000€. 5. Zgromadzenia i spotkania w miejscach publicznych - kara 100 do 600€. 6. Przeszkadzanie i powstrzymywanie eksmisji - kara 600 do 30.000€. 7. Spotkania i zgromadzenia przed parlamentem - kara 600 do 30.000€. Wniosek jaki się w związku z tym nasuwa: zakazy to najbardziej nieskuteczna metoda uprawiania polityki społecznej. Zakaz jest jak forma wyzwania rzucanego społeczeństwu. Paradoksalnie często stymuluje on wzrost kreatywności i inteligencji społecznej. Doskonale widać to w poziomie satyry i krytyki społecznej - w okresie PRL, kiedy rządziła cenzura, satyra polityczna była wyrafinowana, dziś - często jest prymitywna. To też przyczynek do retoryki durnych mediów (i pożytecznych idiotów), które całą dobę pracują nad tym, by przekonać polskie społeczeństwo, że "Polaki to cebulaki", a na Zachodzie to "Postęp Panie i wolność, że ho!" www.tvp.in(*)wyszly-hologramy-demonstrantowrevolution(*)y-held-against-spains-gag-law/ |