Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie tylko ekonomia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
04-05-2015 12:50Arminius (25555 punktów)Nie tylko ekonomia
Amerykanie są przygnębieni. Okazuje się, iż na liście rankingowej The Social Progress Index (wskaźnik postępu społecznego) zajmują niechlubne 16 miejsce za cała czołówką europejską. Co więcej jeżeli chodzi o szereg poszczególnych "indykatorów" prezentują się już fatalnie, lokując się na 38 miejscu w kategorii dlugość życia, 55 w kategorii śmiertelności matek podczas porodu ( wskażnik z obszarow III świata), 37 w kategorii śmiertelność w w ypadkach drogowych, 32 w kategorii zapobiegania małżeństwom nieletnich, 38 w kategorii równego dostępu do edukacji, 87 w kategorii użytkowania telefonu komórkowego.
SPI jest coraz bardziej liczącym się indeksem, konkurującym coraz skuteczniej z GDP - czyli z kryteriami sensu stricto ekonomicznymi. W przypadku SPI bierze się przykładowo pod uwagę takie kwestie jak: jakość dostępnej żywności, poczucie bezpieczeństwa, stan środowiska naturalnego, wskaźnik przestępczości, dostęp do edukacji i informacji, itd. Okazuje się bowiem, iż zycie satysfakcinujące nie oznacza wcale życia bogatego. Polska w tabeli zajmuje ogólne 27 miejsce na 133 państwa w niej uwzględnione. Jest tuż przez celebrycką Costa Ricą, przed Grecją, Włochami, Węgrami, Koreą Południową. Wyprzedzają ją Chile, Estonia, Czechy. Podtabela, w której jest umieszczona opatrzona jest tytułem: "High social Progress". Jak ocenić pozycję Polski? W mojej - subiektywnej - ocenie wypada wcale nieźle, co nie oznacza, iż to kres naszych możliwości. Znów się chyba sprawdza stara teza, iż z daleka i dla obcych prezentujemy się zdecydowanie lepiej. Tabelka jest na stronie 17 załączonego raportu SPI.

www.social(*)L PROGRESS INDEX_FINAL.pdf

www.nytime(*)tof-enjoying-the-low-life.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Amerykanie nie są przygnębieni, bo większość z nich albo ostro zaiwania, żeby zarobić na jako takie godziwe życie, i w związku z tym nie ma czasu na zawracanie sobie głowy takimi sprawami, albo jest zbyt głupia i zbyt słabo wykształcona, żeby zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. To są łamigłówki godne wyrafinowanych czytelników NYT, reszta ma bardziej przyziemne problemy.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
-jad- (18785 punktów)
> 87 w kategorii
>użytkowania telefonu komórkowego.

??
Co to dokładnie znaczy? Sprawność posługiwania się, wypasioność posiadanego średnio modelu czy ilość mieszkańców na komórkę albo może mieszkańców posiadających jakąkolwiek?

Jaskinia Trolli team
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Co to dokładnie znaczy? Sprawność posługiwania się, wypasioność posiadanego średnio modelu czy ilość mieszkańców na komórkę albo może mieszkańców posiadających jakąkolwiek?

Chodzi o to, ile osób ma telefon komórkowy. Dokładnie to ilość aktywnych kart SIM na głowę obywatela czy jakoś tak.
I USA wypada tu na 16. miejscu, więc to o czymś świadczy.

www.social(*)dr23/dim1,dim2,com6,idr23,dim3

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
-jad- (18785 punktów)
To w końcu 87 czy 16?


Jaskinia Trolli team
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>To w końcu 87 czy 16?

Na 87. A jak napisałem?
A rzeczywiście, pomyliłem się. Widocznie jestem za głupi i za słabo wykształcony na takie wykresy.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Hodża (11172 punktów)
>Amerykanie są przygnębieni. Okazuje się, iż na liście rankingowej The Social Progress Index
>(wskaźnik postępu społecznego) zajmują niechlubne 16 miejsce za cała czołówką europejską.

Nie tylko Amerykanie. Dzisiejszy Telegraph ubolewa, że w UK jest ponad dwukrotnie większe ryzyko śmierci kobiety podczas porodu (edit: oraz ciąży) niż w Polsce, nie mówiąc już o Białorusi.

www.telegr(*)s-many-European-countries.html

Statystyki wskazują bowiem, że w Polsce umiera jedna na 19800 matek, zaś w UK jedna na 6900. Najgorsza zaś sytuacja pośród państw uprzemysłowionych dotyczy USA: jedna na 1800 matek kończy życie podczas porodu.

Nieco dziwi jedynie to, że autorzy nie uwzględnili faktu, że w dużej mierze za zdumiewająco wysoką pozycją Polski i Białorusi stoi niska dzietność kobiet w tych krajach przekładająca się na mniejsze ryzyko zgonu okołoporodowego (nie wiem czy przypadkiem te statystyki nie wskazują na to, że ryzyko śmierci wzrasta nieliniowo z każdym kolejnym dzieckiem, ale to materiał do opracowania przez tych, którzy mają dostęp do szczegółowych danych). Tak czy owak, dane dotyczące USA szokują i pokazują pośrednio skalę rozwarstwienia ekonomicznego i w dostępie do kwalifikowanej opieki medycznej w tym jakoby "wysoko rozwiniętym kraju". Owszem, ten rozwój zaczyna coraz bardziej przypominać to, co widać w Rosji - obszary wysoko zaawansowanych technologii, w pierwszym rzędzie zbrojeniowych, enklawy niewyobrażalnego bogactwa i coraz rozleglejsze połacie nędzy.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

Wróć do listy wątków działu Świat 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365