Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zabawa w dezinformacje

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
27-10-2012 15:44gustaw210 (32 punktów)Zabawa w dezinformacje
Ocena 1 na 1
Manipulacja masami ma swoją długą historię. Lecz tak naprawdę rozwinęła swoje skrzydła dopiero w XX wieku. Jedynym wieku, w historii naszej kultury i chyba gatunku, w którym na taką skalę mordowano masowo ludzi. Co to ma wspólnego z dezinformacją? Bardzo wiele! Ci, którym pozwolono żyć, musieli wierzyć w: wyższość interesów, jako podstawę, motywację i w usprawiedliwienie, a idąc dalej, w moralność - mordowania innych.

Gdy z początkiem XX wieku, w brudnym miasteczku Wuppertal, podobnym do Wałbrzycha, w rodzinie Engelsów zaglądnęło widmo biedy w oczy, postanowiono walczyć o byt. Engels miał świadomość, a nie chciał stracić wielkiego majątku, opartego na produkcji tkanin.

Ta nowa sytuacja była wynikiem donosu napisanego przez importera materiałów angielskich. Wymyślił on sobie, lub miał nawet w tym rację, że w tym brudnym Wuppertalu, dzieci do lat 4 pracują przy produkcji tkanin po 10 godzin, a te co mają więcej, to nawet do 14-tu godzin dziennie. Interesy importera tkanin angielskich szły źle i to miało być receptą na ich polepszenie. Napisał donos. Stało w nim, że z powiatu Wuppertal najniższy procent młodzieży zaciągany jest do armii cesarskiej. Gdyż wśród kadetów zachorowalność jest największa!!!

Cesarz przeczytał i zabronił pracy dzieciom do lat 4 oraz ograniczył pracę nastolatkow do 10-ciu godzin dziennie. To spowodowało podrożenie produktów i tzw. reakcję łańcuchową. Matki nie mogły zabierać tych młodszych do pracy. Ludzie poczuli się dowartościowani i zażądali więcej pieniędzy. Teraz warto pamiętać polską historię, szczególnie miasta Łodzi i produkcji tkanin. Strajki i rozruchy na poczatku XX wieku. Kojarzycie?

Rodzina Engelsów postanowiła zareagować

Wysłano najmłodszego z nich, właśnie świeżo upieczonego prawnika do Anglii. Tam Engels miał zrobić to samo. Tzn. podrożyć produkcję tkanin i zaszczepić wśród robotników chęć życia w dobrobycie. Spotkał Marxa i zaczęło się teoretyzowanie.

Nic z tego nie wyszło. Rodzina Engelsa oddała w inne, różne ręce środki produkcji i sprawa niby umarła. Nota bene, Wuppertal stracił od tego momentu pozycję lidera w produkcji tkanin w Europie. I to bezpowrotnie.

Inauguracja manipulacji masami

W trakcie I Wojny Światowej, a szczególnie niekorzystnie rozwijającej się sytuacji dla Niemiec, przypomniano sobie o tym „pomyśle na życie”, autorów Marxa i Engelsa. Rosja, z drugim frontem zagrażała Rzeszy niemieckiej. Jednym ze zwolenników tej idei był Lenin przebywający w Szwajcarii. Szybko zorganizowano transprt i ów „Ojciec komunizmu” pojawił się w Poroninie. Stąd już krok do Rosji. Scenariusz wyglądał następująco, Lenin zmienia nomenklaturę w Rosji. Armia rosyjska (najliczniejsza na świecie) rozpada się. Rosja zostaje uwikłana w wojnę domową i przestaje zagrażać Niemcom. Potem, jakoś to się wszystko ustabilizuje i Rosja nigdy nie będzie dominować w Europie.

I... udało się. Rosja poniosła podobne ofiary jak front wschodni... ale w walkach bratobójczych. Sukces był olbrzymi. Wyeliminowano potecjalnego wroga, całkowicie ze sceny polityki europejskiej. Potem wymknęło się to trochę spod kontroli, jednak absolwenci Cambridge, Oxfordu i Harwardu potrafili ratować sytuację.

Prawdziwym prokursorem manipulacji był Goebels

Największym sukcesem tego ministra propagandy było to, że prawie wszyscy Niemcy podnieśli jedną rękę do góry, gdy im krzyknął „chcemy totalnej wojny!”. Jego porażką było to, że podnieśli do góry również drugą, gdy ta totalna wojna stała się totalna!

Nie mniej jednak, na wszystkich lepszych uniwersytetach tego świata, studenci marketingu i PR, studiują jego mowy. On stworzył podstawy i nazwał wszystkie instrumenty zarządzania masami, manipulacji, dezinformacji. Dzisiejsza polityka modyfikuje to, ale nie wymyśliła nic nowego...

Trochę historii i słupki

Republika Korczula leżała nad Adriatykiem. Stolicą był Dubrownik. Zniknęła z mapy świata w roku 1812. Nic specjalnego. Nie mniej jednak, wchodząc dzisiaj do parlamentu Korczuli w Dubrowniku, można przeczytać nad wejściem następujące zdanie:

„Pośle!!! Wchodząc tu zapomnij o swojej prywacie! Pamiętaj, że reprezentujesz interesy swoich wyborców”

Kilka dni temu, karły polskiej polityki, zarzuciły liderowi partii rządzącej, że walczy tylko o słupki. Znaczy to, że walczy o procenty, o nas, o wyborców. Że ten lider to rozumie, że bez reprezentowania naszych interesow: NIE MA SZANS, podoba mi się to.

Oddam głos, jak ktoś z tych wasali własnej SAMOKREACJI pomyśli o mnie i o tych, którzy mówią po polsku i żyją w tym kraju, płacąc podatki!

W naszej historii, pełnej heroizmu jest jeden epizod stawiający poprzeczkę dzisiejszym politykom.

Otóż, gdy w roku 1941 po podpisaniu umowy Majski/Sikorski okazało się, że nie tylko Niemcy mordują celowo intelekt polski (profesorowie Krakowa, Lwowa) ale rownież nasz wschodni sąsiad (Rosja sowiecka) wyniszcza populację do soltysa (wraz z całą rodziną), rząd na emigracji (Sikorski) zdecydował się wtedy (rok 1941) wysłać około 2000 najzdolniejszych Polaków na studia, na najlepsze światowe uniwersytety. Skończyli wszyscy. W latach 50–tych olbrzymia ilość autorów patentów nosiła polskie nazwiska. Jednym z nich był mój stryj Janusz. Opatentował on filtr do dializy krwi, dla chorych na cukrzycę. To od niego dowiedziałem się o tym rządowym programie ratowania narodu. Ale do rzeczy. Nie spotkałem ani jednego polityka chwili obecnej, który myślałby kategoriami następnego pokolenia, zapominając o następnych wyborach.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Pobłądziłeś. Teorie spiskowe to na innym forum.
28-10-2012 02:28 
 Ocena 1 na 1
gustaw210 (32 punktów)
>Pobłądziłeś. Teorie spiskowe to na innym forum.
Myślę kochany Nitsche, że Ty błądzisz. Tu nie chodzi o teorię spiskową, a tylko o manipulację. Nawet nie masz pojęcia w jakim świecie żyjesz. I jak on jest skonstruowany.


gut
Do powstania teorii spiskowej potrzeba niewiele: temat, argumenty oraz ignorancję krytyki dotyczącej wymyślonej teorii. Tematem może być każde wydarzenie, osoba, teoria. Szczególnie przy tej ostatniej daje się stosunkowo łatwo "udowodnić" swoją racje, potwierdzenie tego i tylko tego toku myślenia.

I nasz kraj jest ojczyzną kilku dobrych teorii spiskowych.

Pierwsza z tych bardziej znanych bazuje na pamflecie Juliana Ursyna Niemcewicza pod tytułem "Rok 3333 czyli sen niesłychany" z roku 1858.

Autor opisuje i przedstawia pod wspólnym określeniem Judeopolonia - zagrożenie polskości przez obecność na ziemiach polskich zbyt dużej ilości Żydów.

Ponad 150 lat później temat ten jest nadal aktualny. I nie potrzeba żadnych nowych argumentów. Nawet jeżeli w chwili obecnej, ta mniejszość religijna stanowi promil wśród społeczeństwa polskiego. Zagrożenie ciągle jest. "Bo oni rządzą światem". "Trzymają się razem". "Mają pieniądze" - to typowe argumenty mjące uświadomić nam jakie to niebezpieczeństwo...

Nie mniej jednak miedzy tą teorią a antysemityzmem jest to tak bardzo mały krok. Szczególnie bezkompromisowi i słabi politycy III Rzeczypospolitej sięgają po tą teorię jako argument w walce politycznej.

Inną, ale również spektakularną jest teoria dotycząca zabójstwa małżeństwa Jaroszewiczów.

Były premier, były zastępca dowódcy 1 Armii LWP został w roku 1981 wyrzucony z PZPR a następnie, podobnie jak większość obecnych bohaterów politycznych, internowany w czasie stanu wojennego. Znaleziono go zamordowanego we własnym domu w Aninie, w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku.

Piotr Jaroszewicz został uduszony paskiem zakręcanym na jego szyi za pomocą góralskiej ciupagi. Jego żonę zabito strzałem w tył głowy, podobnie jak to robiono z polskimi oficerami w Katyniu. Tym razem nie z pistoletu, ale ze sztucera ofiary.

Śledztwo, założyło jako motyw rabunek. Teoria mówi o spisku, gdyż Jaroszewicz "musiał" coś wiedzieć na temat komnaty bursztynowej, lub miał "teczki" na Kiszczaka i Jaruzelskiego i innych. W każdym razie nie można wykluczyć motywu politycznego, gdyż zginęły w/g syna Jaroszewicza tylko notatki osobiste ojca. O pieniądzach nie mówi się w tym śledztwie w ogóle, choć prawa ręka Piotra Jaroszewicza nie była skrępowana i jakby gotowa do podpisu. Być może, chciano wydobyć z ofiary, po przez tortury, informacje dotyczące kont bankowych w Szwajcarii, o których obecne organy ścigania, ani opinia publiczna, nie powinny nic wiedzieć.

W roku 2005 wznowiono śledztwo w sprawie zabójstwa małżeństwa Jaroszewiczów i okazało się, że główne dowody, w postaci zebranych odcisków palców, zaginęły i nie udało się ich już nigdy odnaleźć.

No i oczywiście ostatnia sensacja. Rozbity samolot prezydencki w Smoleńsku.

Sztuczna mgła. Spisek Rosjan, Niemców i partii rządzącej w Polsce. Komisje, które nie "wypracowały odpowiednich wyników". Resztki ludzkie, ofiar tej katastrofy odkopywane, badane i jeszcze raz chowane. Makabra połączona z całkowitym brakiem szacunku dla zmarłych, najbliższych i rodziny.

Nie mniej jednak ziarno zostało posiane i podobnie jak u Juliana Ursyna Niemcewicza może pozostać, i pewnie tak będzie, na stałe w naszym nastawieniu do naszych sąsiadów, rządów, polityki polskiej. Pozostanie coś, w co ludzie chcą troche wierzyć, by nie dopuścić do siebie myśli o ludzkiej głupocie, amatorstwie, bezdennej próżnosci polskich sfer politycznych.

Powiem nawet więcej. Jest to dyskomfort życia we własnym kraju.

Tworzenie takich teorii, jest zbrodnią na własnym narodzie. Jest zdradą stanu, której celem jest zastraszenie społeczeństwa by łatwiej nim manipulować. Ograniczać bezkarnie wolność słowa, demokrację. By mieć podstawy do zakłócania porządku publicznego, wystawiania na próbę tak ciężko wypracowaną demokracje, porządek publiczny. Tak wygląda droga do anarchizmu.

Smierć zadłużonego Andrzeja Leppera. Tego "Nikodema Dyzmy" XXI wieku. Wyrwanego ze swego zaufanego otoczenia wiejskich prawdziwków, jest tego najlepszym przykładem.

Mistrzami wymyślania terorii spiskowych jest w naszym kraju prawica. Bo do koncepcji spisku, podaje od razu rozwiązanie. "Jeżeli dacie nam władzę - to udowodnimy wam każdy spisek".

Ponad 30 lat temu jeden z przywódców PZPR-u krzyczał - "raz zdobytej władzy nigdy nie oddamy".

Inny zaś, obecnie żyjący generał w ciemnych okularach, przekonuje sąd, że braterski naród radziecki chciał do nas wejść i zrobić porządek. Dlatego on, generał i pierwszy prezydent III Rzeczypospolitej musiał wprowadzić stan wojenny. Wysłać wojsko przeciwko własnemu narodowi, by nas obca siła nie zajęła. Groteska...
27-10-2012 21:58Nie na temat
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
Wszystko ładnie i składnie dosyć napisałeś, ale właściwie o czym mamy dyskutować? POnarzekać sobie? Ja szczerze mówiąc już mam tego trochę dosyć. Gdzie nie zajrzeć w sieci to same lamenty: na złych polityków i kiepskich magików, głupie prawo i akty sprzeczne z ustawą, manipulacje i konfabulacje, spiski i niekontrolowane wytryski, knowania i giełdy złe rokowania, katolików i somnambulików, ateistów i bigamistów, alpinistów i wampiry (nie napiszę cyklistów, o nie!), zmianę czasu i śmiecenie lasu, straż miejską i społeczność wiejską, policję i abolicję, małe porcje i aborcje, GMO i H2O.
Czy komuś zależy abyśmy się czuli, że żyjemy za karę?

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365