 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-08-2013 22:11 | NiosącyŚwiatło (0 punktów) | Adolf Hitler ateista
-6 na 8 | Dyskutując ostatnio z pewnym ateistą dowiedziałem się z jego słów, jakoby Hitler największy zbrodniarz świata był katolikiem. Uśmiałem się, ale potem pojawiła się myśl, a co jeśli wszyscy ateiści tak myślą? Pomyślałem o was, i jeśli wierzycie w te ateistyczne legędy, to jest to błąd, ktoś musi wam powiedzieć prawdę. Przecież oszukiwać samego siebie, to nie jest racjonalne. Prawda? Oto podstawowy historyczny fakt: Hitler był ateistą. Fanatycy antyklerykalni często doklejają mu katolicym, gdyż robił układy z kościołem katolickim. Ale to był dla niego biznes, tylko gra polityczna. On gardził katolicyzmem, a świetnym przykładem jest nazistowskie przywitanie oszukanych ludzi w Auschwitzm. Usłyszeli słowa "Przybyliście tutaj nie do sanatorium, tylko do niemieckiego obozu .koncentracyjnego, z którego nie ma innego wyjścia, jak przez komin. Jeśli się to komuś nie podoba, to może iść zaraz na druty. Jeśli są w transporcie Żydzi to mają prawo żyć nie dłużej, niż dwa tygodnie, KSIĘŻA KATOLICCY miesiąc, reszta trzy miesiące". Brutalna prawda ateistycznych morderców. A oto słowa Hitlera, które chyba ostatecznie niszczą mit jakoby wierzył: "Wiarę powinno się tracić jak pierwsze zęby". Adolf Hitler to był ateista. Bądźmy więc racjonalni i nie oszukujmy się, że jest inaczej - BO NIE JEST!
Mod: Pamiętaj, proszę, o zasadach poprawnej pisowni. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | knx90 (664 punktów) | A gdzie był jego ateizm kiedy Himmler, bądź co bądź - jego bliski współpracownik, tworzył różnego rodzaju mitologie według których jest on reinkarnacją jakiegoś dawnego Króla, a wysocy generałowie SS i w ogóle całe dowództwo zbiera się na pamiątkę Rycerzy Króla Artura? Himmler w to wierzył, zresztą Pan A. miał też mesjanistyczne jazdy, słuchając Wagnera.
Słyszałeś o tym?
Oni nie byli ateistami, ale mieli myślenie mityczno-magiczne. One nie wzięło się z próżni.
|
|
 | -5 na 7 | NiosącyŚwiatło (0 punktów) |
>Oni nie byli ateistami, ale mieli myślenie mityczno-magiczne. One nie wzięło się z próżni. . A czy znasz definicje swojej filozofii, ateisto? Oświece cię - niewiara w Boga. To, że tworzyli sobie mityczno-magiczne bajki nie zmienia faktu, że byli ateistami, gdyż nie wierzyli w Boga. To chyba nie trudno zrozumieć.
|
|
|  | 10 na 10 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >A czy znasz definicje swojej filozofii, ateisto? Oświece cię - niewiara w Boga.
W którego boga?
Wiesz, że Ty też jesteś ateistą w stosunku do bogów hinduskich?
|
|
|  | 1 na 1 | knx90 (664 punktów) | > >Oni nie byli ateistami, ale mieli myślenie mityczno-magiczne. One nie wzięło się z próżni.> .> A czy znasz definicje swojej filozofii, ateisto? Oświece cię - niewiara w Boga. To, że tworzyli sobie mityczno-magiczne bajki nie zmienia faktu, że byli ateistami, gdyż nie wierzyli w Boga. To chyba nie trudno zrozumieć.> Znam definicję - unikanie niebezpieczeństw różnego rodzaju  Oni wszyscy mieli swojego boga - Adolfa Hitlera. A więc ateistami nie byli.
|
|
12 na 12 | Fizyk (17637 punktów) | > Dyskutując ostatnio z pewnym ateistą dowiedziałem się z jego słów, jakoby Hitler największy zbrodniarz świata był katolikiem. Uśmiałem się, ale potem pojawiła się myśl, a co jeśli wszyscy ateiści tak myślą?
Mało tu jest do myślenia. Adolf Hitler byt ochrzczony w kościele katolickim, nigdy z niego nie wystąpił, a więc od kołyski był i do śmierci pozostał katolikiem.
|
|
 | -5 na 7 | NiosącyŚwiatło (0 punktów) |
>Mało tu jest do myślenia. Adolf Hitler byt ochrzczony w kościele katolickim, nigdy z niego nie wystąpił, a więc od kołyski był i do śmierci pozostał katolikiem. . Christa Schroeder, sekretarka Hitlera, wspominała w swych wydanych po latach pamiętnikach: "pozostał do końca w Kościele katolickim, chciał jednak wystąpić z niego zaraz po wojnie" .
PS: ty też pewnie byłeś ochrzczony, a jesteś ateistą. Wystąpiłeś z kościoła? To tylko zapis, liczą się myśli.
|
|
|  | 22 na 22 | maceox (6766 punktów) | >ty też pewnie byłeś ochrzczony, a jesteś ateistą. Wystąpiłeś z kościoła? To tylko zapis, liczą się myśli. Gdy chodzi o statystyki, to 94% Polaków to katolicy i liczy się chrzest. Gdy chodzi o katolickich zbrodniarzy o heretyckich myślach, liczą się tylko myśli. Gdy chodzi o katolickich zbrodniarzy będących zdeklarowanymi katolikami - to tylko grzeszni ludzie. Gdy chodzi o katolickich zbrodniarzy będących katolickimi księżmi - to również tylko grzeszni ludzie, a ponadto należy ich ukryć, żeby się nie wydało.
Na tym tle zupełnie nie dziwi, że ekskomunikowany został Goebbels za ślub z protestantką, natomiast Hitler nie został ekskomunikowany nigdy.
Jakie towarzystwo, taki kodeks moralny. Ja wolę być kuzynem małpy.
|
|
8 na 8 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > niszczą mit jakoby wierzył: "Wiarę powinno się tracić jak pierwsze zęby". Adolf Hitler to był> ateista. Bądźmy więc racjonalni i nie oszukujmy się, że jest inaczej - BO NIE JEST!Jeżeli listy Hitlera do papieża, albo ten link nobeliefs.com/nazis.htm Cię nie przekona, to nie wiem jakie argumenty mogłyby zmienić Twoje przekonania. Jeżeli czyjeś przekonania nie wyrosły na bazie racjonalnych argumentów, to żadne racjonalne argumenty ich nie zmienią.
|
|
 | -7 na 9 | NiosącyŚwiatło (0 punktów) | > Jeżeli listy Hitlera do papieża, albo ten linknobeliefs.com/nazis.htm Cię nie przekona, to nie wiem jakie argumenty mogłyby zmienić Twoje przekonania.. Nie bądź naiwny, proszę cię. Czy ty wiesz co to jest polityka? Poparcie kościoła było niezbędne, żeby ogarnąć katolickie społeczeństwo. Ślepy ty czy coś, nie przeczytałeś, że w obozie naziści traktowali księży prawie na równi z żydami? To są fakty, i tego nie zmienisz. A co, myślisz że Hitler napisałby w liście do papieża "Wasza religia to bajka, nie wierzę w Boga. Ale potrzebne mi wasze wsparcie". Do mocno wierzącego trzeba mówić to, co ten chce usłyszeć. Albo na siłę się oszukujesz albo masz dziecinne myślenie, nie wiem co gorsze. JEŚLI SŁOWA HITLERA CI NIE OTWIERAJĄ OCZU TO JESTEŚ PO PROSTU IGNORANTEM. ON POWIEDZIAŁ: "Wiarę powinno się tracić jak pierwsze zęby " CZY TY NA PRAWDĘ TEGO NIE WIDZISZ? . > Jeżeli czyjeś przekonania nie wyrosły na bazie racjonalnych argumentów, to żadne racjonalne argumenty ich nie zmienią.. Twoje przekonania nie wyrosły na bazie racjonalnych argumentów a dziecinnego zaprzeczenia. Chcesz oddalić jak najbardziej myśl, że Hitler był ateistą, bo sam jesteś ateistą, i próbujesz się odciąć od mordercy żeby twoja ideologia nie kojarzyła się negatywnie. Zwyczajnie boli cię myśl, że miał tę samą filozofię co ty. Mod.: Tu nie onet czy inne tym podobne forum. Wymagamy tu minimum kultury. Proszę sobie iść gdzie indziej pyskować z góry na użytkowników.
|
|
|  | 9 na 9 | KozakZaporoski (198 punktów) | - ateizm to nie żadna ideologia, już prędzej brak ideologii - a konkretniej brak wiary w boga/bogów - ateizm to nie żadna filozofia - Hitler nie wyznawał tej samej filozofii co ateiści, akurat antysemityzm jest obecnie i był wcześniej cechą organizacji związanych z kościołem - radio maryja, telewizja trwam, organizacje nacjonalistyczne. W XX leciu międzywojennym to endecja chwaliła niemieckich nazistów i włoskich faszystów i za to na wieki wieków powinna być wyłączona z życia politycznego, a jest broniona dziś przez kościól i religijnych fanatyków, takich jak ty.
Pozdrawiam.
|
|
24 na 24 | doppelganger (3218 punktów) | Masz pełną rację - Hitler był ateistą. Sam się dziwię, jak dużo użytkowników tego forum nie potrafi przyjąć tego do wiadomości. Oto kilka argumentów popierających Twój precyzyjny wywód: Cytat:- Hitler nigdy nie został ekskomunikowany, nigdy też sam nie wyraził chęci wystąpienia z Kościoła. Ateista jak się patrzy.
- W pierwszym rozdziale swojej książki "Mein Kampf" pisze: "Likwidując naród żydowski wypełniam wolę boską i boski plan". Tak napisać mógł tylko ateista.
- Pierwszą umową międzynarodową, która została podpisana przez III Rzeszę był... Konkordat ze Stolicą Apostolską. Polegała na wymianie kontroli politycznej na katolicką kontrole nad systemem niemieckiej edukacji. Działania typowe dla ateistycznych reżimów.
- Przysięga, którą musiał złożyć każdy niemiecki oficer, mówi: "W imię Boga wszechmogącego przysięgam lojalnie służyć Fuehrerowi". Ponownie, treść przysięgi typowej dla ateistów.
- Na klamrze każdego niemieckiego żołnierza widniał napis "Gott mit uns", czyli "Bóg z nami". Jako, że ateiści w Boga nie wierzą, jest zrozumiałe, że zależało im na tym by był po ich stronie.
- Kościół katolicki (ściślej mówiąc Watykan) obchodził co roku urodziny Hitlera jako sprzeciw wobec jego ateistycznej ideologii i ateistycznemu reżimowi. Działo się tak aż do momentu, gdy demokracja zakończyła działalność tego ateistycznego zwyrodnialca.
- Pius XII jako sprzeciw wobec zbrodniarzom nazistowskim wystosował apel by nie karać nazistów-ateistów. Mało tego, zaczął ich ukrywać i pomagać w ucieczkach do Argentyny i innych krajów, w których byli bezpieczni.
- Pius XII sprzeciwiając się atakowi III Rzeszy na Polskę argumentował swoje stanowisko tym, że herr Hitler atakując Polskę przyczynia się do odzyskania własności KK zagrabionych przez naród żydowski.
Ale nie tylko Watykan sprzeciwiał się wobec temu zwyrodniałemu ateizmowi. Wielu zwykłych duchownych także wyrażało stanowczy sprzeciw. Choćby taki Wyszyński (katolicki błogosławiony), który przed wojną był redaktorem gazety "Ateneum Kapłańskie", w której to ostro krytykowano Hitlera.
Ateneum Kapłańskie, numer styczniowy z 1938 r.
"Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera, że Żyd pozostał obcym ciałem w organiźmie narodów europejskich. Głosząc idee wywrotowe, stając na czele ruchu komunistycznego, szerząc w literaturze hasła niemoralne... Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę, wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa."
Ateneum Kapłańskie, rok 1938, zeszyt 1, str. 23
"(...)Dzisiejsza Trzecia Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkich idei, które mają przynieść odrodzenie ludzkości..." (...) "Rasizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację."
Ateneum Kapłańskie, 1937 r., zeszyt l, str. 152
"Zasady wychowawcze nacjonalizmu niemieckiego są WZORCEM dla innych narodów. W nacjonalizmie odbija się dusza Niemiec."
Z tych wypowiedzi możemy stwierdzić stanowczo, że polski katolicyzm sprzeciwiał się polityce Hitlera.
Kolejnym przykładem sprzeciwu wobec polityki Hitlera jest następny błogosławiony katolicki (beatyfikował go K. Wojtyła, jak zresztą Wyszyńskiego. Chciał też beatyfikować Piusa XII, ale mimo zgody Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych BXVI wstrzymał proces w 2007) Alojzije (Alojzy) Kardynał Stepinac, który zasłynął swoim stanowczym sprzeciwem wobec faszyzmowi (odsyłam do google jak ten sprzeciw wyglądał).
Tak więc tylko jeden wniosek się może nasunąć - Hitler był ateistą, a nazizm ateistycznym systemem. Katolicy mają rację. źródłoWątek o religii Hitlera też jest ateistyczną manipulacją. Przeczytaj go proszę, a zobaczysz jak bardzo mylą się tutejsi racjonaliści.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
 | -6 na 6 | NiosącyŚwiatło (0 punktów) |
>Oto kilka argumentów popierających Twój precyzyjny wywód: . Ten artykuł czytałem już dawno temu. On jest reakcją obronną ateisty i tyle. Co powiesz na to . Nie dość, że Hitler był niewierzący, to w dodatku, jego postawa wobec duchowieństwa katolickiego i wiary katolickiej była nie tylko obojętna, ale momentami wręcz wroga. Adiutant Hitlera Nicolas Below wspominał, że Hitler wygłaszał publicznie "pogróżki pod adresem Kościołów". Jak podaje K. Grunberg, Hitler w dwóch swoich wypowiedziach (jedna z 21 października 1941 i druga z 29 listopada 1944) "nazwał Jezusa synem żydowskiej prostytutki i rzymskiego legionisty". Hitler nie wierzył także w mesjaństwo Jezusa, w Trójcę świętą, ani w katolickie koncepcje życia po śmierci. Oprócz dogmatów katolickich Hitler nie znosił także katolickich świąt. Jak podaje jeden z biografów Hitlera, "Fuhrer nie znosił Bożego Narodzenia oraz związanej z nim świątecznej uroczystej atmosfery [...]" Ta informacja jest potwierdzona przez niejaką Traudl, która swego czasu była sekretarką Hitlera. Wspominała ona o Hitlerze: "Nie uznawał świąt Bożego Narodzenia, choinek, świeczek, kolęd i świątecznych obyczajów. Hitler uważał katolicyzm wręcz za "nieszczęście" dla Niemiec. W jednej z wypowiedzi ujął to w taki oto sposób: "Naszym nieszczęściem jest posiadanie niewłaściwej religii [...] dlaczego nie mamy takiej religii jak Japończycy, która za najwyższe dobro uznaje ofiarę dla ojczyzny?" . Christa Schroeder, również sekretarka Hitlera, wspominała w swych wydanych po latach pamiętnikach: "Hitler nie był przywiązany do Kościoła. Uważał religię chrześcijańską za przeżytek, obłudny wynalazek służący do uzależniania ludzi. Jego religią były prawa natury. Dodaje ona również, że Hitler, mimo iż "pozostał do końca w Kościele katolickim, CHCIAŁ JEDNAK WYSTĄPIĆ Z NIEGO ZARAZ PO WOJNIE."
WY ATEIŚCI UDAJECIE TAKICH POSTĘPOWYCH, A W RZECZYWISTOŚCI JESTEŚCIE BARDZIEJ ZAKŁAMANI NIŻ NIE JEDEN SŁUCHACZ RADIA MARYJA. PRZESTAŃCIE NA SIŁĘ WYBIELAĆ ATEIZM BO JEST TO ŻENUJĄCE. Myślicie, że wystarczy napisać w ironicznym żartobliwym tonie "tak, tak hitler to ateista a z kościoła to nie wystąpił". Połowa ateistów na tym forum to pewnie oficjalnie ciągle katolicy. Ale w głowie mają swoje. . O ateizmie Hitlera najlepiej świadczą jego słowa. A wy udajecie, że tych słów nie ma. Po co sie oszukujecie? Chcecie robić z ateizmu 'filozofie pokoju'? To oczywiste, że łatwiej zabijać będąc ateistą niż będąc katolikiem.
Mod: Po pierwsze - ponownie przypominam o obowiązku poprawnej pisowni; po drugie - twoje wypowiedzi są tak niechlujne, że właściwie powinny już wylądować na forumowym śmietniku (i jeśli nie zaczniesz dbać o ich formę, tam właśnie wylądują); po trzecie - jeśli coś cytujesz, jesteś zobowiązany podawać źródła; po czwarte - nie wrzeszcz (capslock).
|
|
|  | 5 na 5 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Chcecie robić z ateizmu 'filozofie pokoju'? To oczywiste, że łatwiej zabijać będąc ateistą niż będąc
Ateizm to tylko brak teizmu, a nie religia. Łatwiej jest zabijać w imię boga, bo przekonanie o jego rzekomym poparciu usypia sumienie.
|
|
| |  | -14 na 14 | NiosącyŚwiatło (0 punktów) |
>Łatwiej jest zabijać w imię boga, bo przekonanie o jego rzekomym poparciu usypia sumienie. . Ha ha ha.. Bóg mówi "nie zabijaj". Jako ateista zabijałbym z radością, bo byłaby świadomość, że nikt mnie z tego nie rozliczy. Dobra, o ile "rzekome poparcie Boga usypia sumienie" to ateizm sprawia, że sumienie znikają. . A myślisz że skąd jest powiedzenie 'hulaj dusza piekła nie ma' ?
|
|
| | |  | 8 na 8 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>Łatwiej jest zabijać w imię boga, bo przekonanie o jego rzekomym poparciu usypia sumienie. >. >Ha ha ha.. Bóg mówi "nie zabijaj". Jako ateista zabijałbym z radością, bo byłaby świadomość, że nikt mnie z tego nie rozliczy. Dobra, o ile "rzekome poparcie Boga usypia sumienie" to ateizm sprawia, że sumienie
Wprost przeciwnie. Bóg opisany w książce zwanej Pismo Święte nakazuje zabijać kobiety i dzieci. Czy mam przytoczyć odpowiednie cytaty ze Starego Testamentu?
|
|
| | |  | 9 na 9 | Grey (2102 punktów) | >Jako ateista zabijałbym z radością Ja natomiast z radością czytam takie radosne wyznania. Zmartwię cię - ta wypowiedź świadczy tylko o tobie.
|
|
| | |  | 9 na 9 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > A myślisz że skąd jest powiedzenie 'hulaj dusza piekła nie ma' ?
Obstawiam katolickie fantazje i projekcje.
|
|
| | |  | 8 na 8 | Marek Matejewski (3695 punktów) | > Jako ateista zabijałbym z radością,Prawdopodobnie urodziłeś się o kilka milionów lat za późno. W odległej przeszłości kierowanie się w życiu tak płytkimi instynktami, jak te do których się przyznajesz, było normą i czułbyś się dużo lepiej między Tobie podobnymi. Bo tu widzisz... to sami wariaci są na forum. Zdecydowana większość to ateiści i nie chcą nikogo zabijać. To Ci dopiero...  > bo byłaby świadomość, że nikt mnie z tego nie rozliczy.Od rozliczania są ludzie, a nie urojeni czarodzieje.  Spróbuj zabić kogoś "z radością" w Teksasie - dostaniesz czapę na krześle i termin ważności Twojej radości okaże się dosyć krótki.  To teraz inna sytuacja. Pomińmy kwestię zinstytucjonalizowanego wymiaru sprawiedliwości i wyobraźmy sobie, że takowy nie istnieje. Jak Ci się wydaje? Czy w warunkach naturalnych Twoja agresja będzie się spotykać z sympatią czy brutalnym odwetem?
|
|
| | |  | 21 na 21 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | >Jako ateista zabijałbym z radością, bo byłaby świadomość, że nikt mnie z tego nie rozliczy.
Ja tam nikogo jeszcze nie zabiłem, nie mam zamiaru i nie mam ochoty. Żadnego rozliczającego Boga nie potrzebuję do tego, żeby zachowywać się przyzwoicie. Ty jesteś inny. Czujesz, że zabijanie sprawiałoby ci radość, gdyby nie ten rozliczający Bóg. Jednym słowem, jesteś bydlakiem, którego trzeba zastraszyć żeby nie zabijał. Właściwie trzeba by zgłosić to na policję, bo jesteś potencjalnym zagrożeniem, gdybyś tak kiedyś stracił wiarę. Podsumowując, jesteś jednostką patologiczną, całkowicie popapraną, pomyloną, na szczęście póki co zastraszoną Bogiem. Sam dajesz świadectwo temu, że jesteś niezłym czubem.
|
|
| | |  | 10 na 10 | maceox (6766 punktów) | >Ha ha ha.. Bóg mówi "nie zabijaj". I dlatego sam zabija: 2476633 ludzi zabił Twój Bóg zgodnie z Biblią, a Szatan zabił ich 10. Przy czym sa tu tylko uwzględnione trupy wskazane liczbowo. Do tego dopiero dochodzą ludobójstwa: Sodoma i Gomora, potop, plagi ...
A chrześcijanie: podbój Ameryk, ludobójstwo na Katarach, święta inkwizycja, wyprawy krzyżowe, natomiast rozumiem, że trupów aids (w związku z brakiem używania prezerwatywy) nie wliczamy, bo to ich wina, że Bóg ich stworzył grzesznymi...
>Jako ateista zabijałbym z radością, bo byłaby świadomość, że nikt mnie z tego nie rozliczy. Czasami się jednak cieszę, że istnieje religia, która Was trzyma za fraki. Czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z tego, co tu napisałeś? Gdyby tylko nie ta wizja kary boskiej zabijałbyś z radością. To jest moralność zdegenerowana. Macie drugiego człowieka, bliźniego głęboko w dupie, zabijalibyście bliźnich z radością, gdyby tylko Bóg Wam tego nie zabronił. I niestety potwierdzają to wyżej wskazane przykłady z historii. Gdy tylko papież pozwolił - zabijaliście ile wlezie. Taka Wasza obłudna miłość bliźniego.
|
|
| | |  | 10 na 10 | setarkos (10757 punktów) | > Jako ateista zabijałbym z radością Obyś pozostał na zawsze pod "biczem boskim" zwyrodnialcze.
|
|
| | |  | 3 na 3 | KozakZaporoski (198 punktów) | > Jako ateista zabijałbym z radością, bo byłaby świadomość, że nikt mnie z tego nie rozliczy.Hahaha, a ja jako wierzący zabijałbym z radością, bo pomagałbym trafić ludziom do nieba  A potem bym się wyspowiadał, odmówił zdrowaśki i wszystko byłoby OK.
|
|
| | |  | | KozakZaporoski (198 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
| | |  | 3 na 3 | Willmaster (423 punktów) | >>Jako ateista zabijałbym z radością, bo byłaby świadomość, że nikt mnie z tego nie rozliczy. A gdyby Bóg ci pozwolił, również byś zabijał z radością?
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Frank Holman (5897 punktów) | >>Łatwiej jest zabijać w imię boga, bo przekonanie o jego rzekomym poparciu usypia sumienie. >. >Ha ha ha.. Bóg mówi "nie zabijaj". Jako ateista zabijałbym z radością, bo byłaby świadomość, że nikt mnie z tego nie rozliczy. Dobra, o ile "rzekome poparcie Boga usypia sumienie" to ateizm sprawia, że sumienie znikają. >. >A myślisz że skąd jest powiedzenie 'hulaj dusza piekła nie ma' ? > Właśnie poznaliśmy argumenty, że niebezpieczni nie są ateiści a byli wierzący, którzy nagle doznali oświecenia faktami... Wychowanie bez boga kształtuje humanistę. Wychowanie w strachu przez Bogiem tworzy potwora, jeśli tylko osoba zda sobie sprawę, że była po prostu całe życie okłamywana...
To rzeczywiście poważna sprawa, którą należy brać pod uwagę, starając się zmieniać świat na lepszy.
Niestety na razie tych potencjalnie niebezpiecznych jednostek jest przeważająca większość. Jak dla mnie, aż strach się bać.
|
|
|  | 1 na 1 | maceox (6766 punktów) | >Połowa ateistów na tym forum to pewnie oficjalnie ciągle katolicy. Ale w głowie mają swoje. Przepraszam, a jak ktoś nigdy nie był katolikiem (ani ciut-ciut), to co może mieć w głowie?
|
|
11 na 11 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > "Wiarę powinno się tracić jak pierwsze zęby" > Adolf Hitler to był ateista
Zbiór ludzi inteligentnych (pozytywnie skorelowany z ateizmem) zawiera podzbiór tyranów i ludobójców. Zbiór ludzi tępych (pozytywnie skorelowany z wiarą religijną) tyranów nie zawiera z oczywistych przyczyn - żeby zostać władcą Imperium Zła, trzeba mieć głowę na karku.
Jeżeli to ma być argument za tępotą... no cóż - nie wątpię, że do targetu trafia.
|
|
 | -10 na 10 | NiosącyŚwiatło (0 punktów) |
>Zbiór ludzi inteligentnych (pozytywnie skorelowany z ateizmem) zawiera podzbiór tyranów i ludobójców. . U ciebie inteligentny równa się ateista. Cieszę się, że wreszcie jeden z was w końcu przestał się oszukiwać, i przyznał, że Hitler to ateista. . >Zbiór ludzi tępych (pozytywnie skorelowany z wiarą religijną) tyranów nie zawiera z oczywistych przyczyn - żeby zostać władcą Imperium Zła, trzeba mieć głowę na karku. >Jeżeli to ma być argument za tępotą... no cóż - nie wątpię, że do targetu trafia. . Nie dużo ci brakuje do Hitlera. U ciebie nadludzie, ci inteligentni to ateiści, a podludzie to "tępi" wierzący. Ładne nasz myślenie. Takie pokojowe... Chyba każdemu ateiście blisko do mentalności Hitlera. Uważacie się za lepszych. Spotkałem w życiu 6 ateistów. Każdy z nich to był zadufany w sobie narcyz. Może taki typ człowieka ma naturalną skłonność do ateizmu, nie wiem. A tak wogóle, twoja wypowiedź to przykład tolerancji ateistów - mistrz Dawkins jest dumny.
|
|
|  | 6 na 6 | maceox (6766 punktów) | >U ciebie inteligentny równa się ateista. Nie równa się, tylko jakoś dziwnie się składa, że głupiemu łatwiej w głupstwa uwierzyć.
>Cieszę się, że wreszcie jeden z was w końcu przestał się oszukiwać, i przyznał, że Hitler to ateista. Wiara Hitlera jest tu mało istotna. Istotna jest wiara mas - społeczeństwa niemieckiego w Hitlera i w jego ideologię. Hitler był dla nich ludzkim bogiem. Oni w niego wierzyli i za nim poszli w ogień... Podobnym przykładem jest Stalin, Pol-Pot i inni pół-bogowie. Charakter bogów nie jest jednak istotny... Istotna jest ludzka wiara, która z normalnych ludzi potrafi czynić maszyny do zabijania. Ilość trupów z rąk wyznawców Boga Miłości - Jezusa Chrystusa tylko tę zależność potwierdza.
>Nie dużo ci brakuje do Hitlera. To jest dokładnie dowód na to, o czym mówię. Nienawiść do inności jest podstawowym składnikiem Twojej wiary.
>mistrz Dawkins jest dumny. Obawiam się, że zupełnie nie wiesz o czym mówisz. Wiem, że to trudne do wyobrażenia, ale ... racjonaliści nie mają mistrza...
|
|
|  | 11 na 11 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Cieszę się, że wreszcie jeden z was w końcu przestał się oszukiwać
A ty przestałeś już bić żonę...?
> Uważacie się za lepszych.
Uważam, że lepiej przemyślałem problematykę religijną, tyle mogę przyznać. Chociaż jak widzę twoje "jako ateista zabijałbym z radością", to chyba tak, czuję się lepszy.
> A tak wogóle, twoja wypowiedź to przykład tolerancji ateistów
Wybacz, ale nie wiedziałem że jest jakiś wymóg tolerowania głupoty.
|
|
|  | 1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | > Nie dużo ci brakuje do Hitlera. U ciebie nadludzie, ci inteligentni to ateiści, a podludzie to "tępi" wierzący. Ładne nasz myślenie. Takie pokojowe... Chyba każdemu ateiście blisko do mentalności Hitlera. Uważacie się za lepszych. Spotkałem w życiu 6 ateistów. Każdy z nich to był zadufany w sobie narcyz. Może taki typ człowieka ma naturalną skłonność do ateizmu, nie wiem. A tak wogóle, twoja wypowiedź to przykład tolerancji ateistów - mistrz Dawkins jest dumny. A jak wielu z tych ateistów "zabijało by z radością" tak jak ty ? Jeżeli jedynie strach przed jakimś bytem karzącym powstrzymuje ciebie przed zbrodnią, bo nie masz w sobie za grosz moralności, to lepiej żebyś był ultrawierzącym.
|
|
| |  | | eveeoU (280 punktów) | Nie męcz, gość nie zrozumie, ewidentnie coś z nim nie tak. Sieje ferment aż mu ślinka cieknie. Trzeba dać mu buzi i ululać do snu.
|
|
19 na 19 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >Adolf Hitler to był ateista.
Jak powiada Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk: Prawdy należy szukać u źródła.
Odwieczna natura bezwzględnie karze tych, którzy łamią jej prawa. To daje mi przekonanie, że działam w imieniu Wszechmogącego Stwórcy.
Adolf Hitler Mein Kampf/Moja walka, wyd. "Werset", Kraków 1992, str. 50.
Nie kompromituj się dłużej, biedny debilu.
Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich)
|
|
 | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | > >Adolf Hitler to był ateista.> Jak powiada Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk: Prawdy należy szukać u źródła.> Odwieczna natura bezwzględnie karze tych, którzy łamią jej prawa. >To daje mi przekonanie, że działam w imieniu Wszechmogącego Stwórcy.> Adolf Hitler Mein Kampf/Moja walka, wyd. "Werset", Kraków 1992, str. 50.Zupełnie jakby nie mógł wciskać takich kwiatków, żeby zaskarbić sobie serca wierzących czytelników. Hej, to nawet wpisuje się w tę słynną wypowiedź: Cytat:Hitler nie był przywiązany do Kościoła. Uważał religię chrześcijańską za przeżytek, obłudny wynalazek służący do uzależniania ludzi Wikipedia twierdzi, że źródło znajduje się tutaj: Christa Schroeder, Byłam sekretarką Adolfa Hitlera, Warszawa 1990, s. 60. Nie wiem jak Ty, ale ja mam wrażenie, że nie należy tak do końca dowierzać deklaracjom, które polityk składa na kartach swojej własnej książki. > Nie kompromituj się dłużej, biedny debilu.Mhm.
bembergiem w berg
|
|
|  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >>Adolf Hitler to był ateista.> >Jak powiada Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk: Prawdy należy szukać u źródła.> >Odwieczna natura bezwzględnie karze tych, którzy łamią jej prawa. >>To daje mi przekonanie, że działam w imieniu Wszechmogącego Stwórcy.> >Adolf Hitler Mein Kampf/Moja walka, wyd. "Werset", Kraków 1992, str. 50.> Zupełnie jakby nie mógł wciskać takich kwiatków, żeby zaskarbić sobie serca wierzących czytelników.Jak mi się zdaje - nigdy Mein Kampf nawet w ręku nie miałeś? Ja, owszem, miałem - mam nawet w tej chwili. Na razie uwierz mi na słowo, że Hitler tam w żaden sposób nie kłamał w nadziei, że ciemny lud to kupi; przeciwnie - on jest krystalicznie szczery do bólu, co swoimi późniejszymi dokonaniami potwierdził aż nadto. Przeczytaj - sam się przekonasz. > Hej, to nawet wpisuje się w tę słynną wypowiedź:> Cytat:Hitler nie był przywiązany do Kościoła. Uważał religię chrześcijańską za przeżytek, obłudny wynalazek służący do uzależniania ludzi > Wikipedia twierdzi, że źródło znajduje się tutaj: Christa Schroeder, Byłam sekretarką Adolfa Hitlera, Warszawa 1990, s. 60.Na kartach swego dzieła Adolf wielokrotnie z Dużym Uznaniem wypowiada się o politycznej skuteczności Kościoła Świętego, Katolickiego. To jednak mało ważne. Bardzo niejasna jest osobista "teologia" Hitlera - z chrześcijaństwem, zgodzę się, zbyt wiele wspólnego ona nie miała. Jednak to, że Hitler w jakoś rozumianego Boga (którego najczęściej Opatrznością nazywał) wierzył, nie ulega żadnej wątpliwości. Im dalej w las - tym bardziej. A już po tym, jak cudem ocalał z zamachu Stauffenberga, za coś w rodzaju Namaszczonego przez Opatrzność Mesjasza się uznawał. > Nie wiem jak Ty, ale ja mam wrażenie, że nie należy tak do końca dowierzać deklaracjom, które polityk składa na kartach swojej własnej książki.Patrz wyżej.
Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich)
|
|
| |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Etam, big_zydzie, czytanie Mein Kampf to stały element rozwoju każdego zbuntowanego nastolatka. Co to wszak byłby za bunt, gdyby na lekcji historii nie powiedziało się, że "a jak czytałem Mein Kampf to...", albo na religii nie trzymało na ławce Tako rzecze Zaratustra.
Tak czy siak, nie znam zbyt dobrze biografii Hitlera, ale po obejrzeniu świetnego serialu - House of cards - mam silne przekonanie - tak silne, jak tylko serial może zapewnić - że zdolny polityk, a Hitler musiał być świetnym politykiem, wszelkie idee traktuje wyłącznie instrumentalnie. Cokolwiek, byle do przodu.
bembergiem w berg
|
|
| | |  | 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >Etam, big_zydzie, czytanie Mein Kampf to stały element rozwoju każdego zbuntowanego nastolatka.
Nie każdego.
>Co to wszak byłby za bunt, gdyby na lekcji historii nie powiedziało się, że "a jak czytałem Mein Kampf to...", albo na religii nie trzymało na ławce Tako rzecze Zaratustra.
Ja tam się buntowałem inaczej. Ale też to inne czasy były.
>Tak czy siak, nie znam zbyt dobrze biografii Hitlera, ale po obejrzeniu świetnego serialu - House of cards
Nie widziałem.
>mam silne przekonanie - tak silne, jak tylko serial może zapewnić - że zdolny polityk, a Hitler musiał być świetnym politykiem, wszelkie idee traktuje wyłącznie instrumentalnie. Cokolwiek, byle do przodu.
Hitler okazał się politykiem zupełnie katastrofalnym - mało kto w dziejach Przegrał aż tak Bardzo. I mam wrażenie, że w dużej mierze właśnie dlatego, że swoje idee bardzo serio traktował. Przykład pierwszy z brzegu: pociągi wiozące Żydów do obozów zagłady miały pierwszeństwo przed pociągami wiozącymi wojsko, broń i zaopatrzenie na Front Wschodni. Wychodzi na to, że na wyrżnięciu Żydów bardziej Hitlerowi zależało niż na wygraniu wojny. Nie Hitler swoje idee traktował instrumentalnie, a te idee (memy, demony - niepotrzebne skreślić) jego.
Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich)
|
|
4 na 4 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | |
|
7 na 7 | H.Kruger (860 punktów) | No dobra, dobra, idźmy tym tokiem rozumowania. Hitler w młodości był wierzący, nawet w Mein Kampf zdradzał wiarę ale potem się jej wyzbył, stał się pełną gębą ateistą. Skrzętnie to ukrywał, bo plityka itd. musiał się KK podlizywać. Wszystko jasne i zrozumiałe.
I co z tego? Dla mnie argument, że ateizm jest be, bo Hitler, Stalin (i inni) byli ateistami - niczego nie dowodzi. Gnoje trafiają się wszędzie. IMHO do jego dzieła nie popchnął go bynajmniej ateizm. Powody polityczne (powszechne dość w Niemczech przekonanie, że Niemcy zostali oszukani i wyzyskani po I wojnie światowej, że należy im się z racji ich wartości poczesne miejsce wśród narodów świata itd.). Powody rozmaitoideologiczne - niechęć do Żydów (że to tak eufemistycznie nazwę), do Słowian, do komunistów itd. Być może medyczne - poczucie mesjanizmu pachnie jakąś formą choroby psychicznej. Ale religijne, czy raczej areligijne, ateistyczne? Nawet wręcz przeciwnie! Weźmy taką nienawiść do Żydów - toż to przecież czysto katolicko-protestancka naleciałość, musi z wychowaniem od dziecka mu wpajano. Moze nie?
Rozumiem, że to dość łatwy argument - religia daje moralność. Dzięki zakazom nie morduję, jestem wierzący a przykazanie mówi nie zabijaj. Tak? No nie. Moralność nie ma pochodzenia religijnego. Religia przejęła ją wtórnie. Moralność, altruizm, to są atawistyczne, ewolucyjne efekty rozwoju homo sapiens, dbania o swoich, wzmacniania grupy. Bóg, czy to starotestamentowy, czy Jezusowy - przyszeł o wiele później. To primo. Przyjście tego Boga niespecjalnie coś zmieniło, dodam. Tak jak od wieków byli ludzie moralni, tak towarzyszyła im grupa pasażerów na gapę (za P. Koraszewskim). Tych złych. Gdy nastało chrześcijaństwo grupa ta nie zmalała a ich czyny nie mniejszyły natężenia. Dostali za to nowe powody do złych postępków. To secundo. Racjonalizm i ateizm kładzie nacik na humanizm. Na wiarę w człowieka. Na poszanowanie człowieka. Na jego prawa. To jest morlaność niezależna od boskiej, ale wcale nie gorsza i nie słabsza, w mojej opinii wręcz przeciwnie. To tertio.
Hulaj dusza, diabła nie ma. Ha. Nie sądzisz, że to postawa ludzi wierzących? Nie ateistów?
|
|
7 na 7 | kinemator (151 punktów) | > A oto słowa Hitlera, które chyba ostatecznie >niszczą mit jakoby wierzył: "Wiarę powinno się tracić jak pierwsze zęby". To nie są słowa Hitlera. To cytat z Nietzschego który w Polsce przypisywany jest Hitlerowi bez podania źródła.
|
|
 | -1 na 1 ŚwiatłoNiosący (-4 punktów) (zablokowany) | Pięknie napisał niejaki Jan Lewandowski: "Swego czasu widziałem, jak pewien gorliwiec porozklejał po warszawskich przystankach .autobusowych nalepkę z napisem:"Hitler był katolikiem!". Ten pełen ekspresji manifest "uświadamiający" miał prawdopodobnie uzmysłowić katolickiej części naszego społeczeństwa, że bycie nadal katolikami równa się dla nich od tej pory byciu kimś takim jak Hitler - następnymi potencjalnymi zbrodniarzami tego kalibru. Skoro bowiem Hitler "był katolikiem", to tym samym również jego chory plan rozpętania II Wojny Światowej i unicestwienia Żydów był katolicki." Z tego samego powodu wy ateiści boicie się przyznać, że Adolf nienawidził religii i był ateistą. Bo by to znaczyło, że ateizm to zbrodnicza idea. Wszyscy badacze analizując wiele wypowiedzi Hitlera, zachowanych w różnych dostępnych jeszcze do dziś dokumentach, są niezależnie od siebie zgodni co do tego, że w czasach II Wojny światowej Hitler katolikiem, czy w ogóle chrześcijaninem, już dawno nie był. . >To nie są słowa Hitlera. To cytat z Nietzschego który w Polsce przypisywany jest Hitlerowi bez podania źródła. . Proszę, oto źródło: Lech Z. Niekrasz, Czerwone ibrunatne, Gdańsk 1991, s. 31 . Lech Z. Niekrasz, w swej książce poświęconej porównywaniu biografii Hitlera i Stalina pisze o tym, jaki był stosunek Hitlera do wiary w Boga: "Bóg był dla niego takim samym urojeniem, jak pojęcie dobra i zła. Wiarę w Boga - powtarzał - powinno się tracić tak jak pierwsze zęby". I co? Dalej będziemy się oszukiwać?
|
|
|  | 2 na 2 | Przemek J. (3008 punktów) | >Proszę, oto źródło: Lech Z. Niekrasz, Czerwone ibrunatne, Gdańsk 1991, s. 31 . Lech Z. Niekrasz, w swej książce >poświęconej porównywaniu >biografii Hitlera i Stalina pisze o >tym, jaki był stosunek Hitlera do >wiary w Boga: "Bóg był dla niego >takim samym urojeniem, jak pojęcie >dobra i zła. Wiarę w Boga - >powtarzał - powinno się tracić tak >jak pierwsze zęby". I co? Dalej będziemy się oszukiwać? >
Czego ma dowodzić ten cytat? Przytoczyłeś fragment, który mówi o tym, że autor sądził o poglądach Hitlera, co tak prawdę mówi więcej o autorze książki niż o samym dyktatorze. Książkę czytałem dość dawno i nie mam jej na półce, więc nie mogę sprawdzić, ale z tego co pamiętam, to przy tym cytacie nie ma podanego źródła (jeśli się mylę, to proszę popraw mnie i wskaż właściwą pozycję biografii), więc są to słowa autora, który mógł popełnić ten sam błąd co wielu przed nim i przypisać słowa filozofa dyktatorowi, który zagarnął i wypatrzył wiele idei tego pierwszego.
Co do twojego pytania do moderatorów z właśnie usuniętego posta: naprawdę nie widzisz co moderatorzy piszą pod twoimi wpisami pogrubioną czcionką w czerwonym kolorze?
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
|
|
| |  | AteiściToIdioci (-1 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
|  | 1 na 1 | kinemator (151 punktów) | >>To nie są słowa Hitlera. To cytat z Nietzschego który w Polsce przypisywany jest Hitlerowi bez podania źródła. > >Proszę, oto źródło: Lech Z. Niekrasz, Czerwone ibrunatne, Gdańsk 1991, s. 31. To nie źródło. Źródłem było by wskazanie konkretnej publikacji, wypowiedzi Hitlera lub wskazanie osoby z otoczenia Hitlera która potwierdziła by wypowiedź Hitlera. Niekrasz nie wskazuje skąd wie co Hitler mówił.
A to cytat Hitlera który ma lepsze źródło niż twój: "I am now as before a Catholic and will always remain so."
|
|
1 na 1 | marcel.tsk (8 punktów) | Widzę, że rewelacyjnie przygotowałeś się do dyskusji. Używasz mocnych argumentów ciekawych cytatów. Skoro masz tak bardzo bogaty zasób wiedzy w tym temacie, to napisz mi proszę czy kiedykolwiek Watykan tłumaczył, dlaczego nigdy nie wyrzucili Adolfa Hitlera ze swojej wspólnoty. Najlepiej rzuć jakimś cytatem i źródłem.
|
|
 | CenzuraNaRacjonalista.pl (-1 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
2 na 2 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | To ja zadam inne pytanie : czy rzekomy ateizm Hitlera ma jakikolwiek związek z jego postępowaniem ? Czemu skupiąc się na rzekomym ateizmie ? Hitler był wszak mężczyzną, austriakiem, wegetarianinem, brunetem, miał wąsy i lubił psy. Jak już mamy ekstrapolować na całą populację po Hitlerze, to równie dobrze powinno się piętnować wszystkich austriaków, wegetarian, brunetów, i wąsatych mężczyzn.
Poza tym, jestem dumny. Prawo Godwina w pierwszym poscie.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
 | AteiściToIdioci (-1 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
5 na 5 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | Najbardziej zastanawia mnie to, dlaczego ktoś, kto wydaje się być katolikiem i usiłuje nam wmówić, że my też powinniśmy, nadaje sobie nick "NiosącyŚwiatło" czyli Lucyfer? A cała reszta trochę mniej interesująca.
|
|
 | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Najbardziej zastanawia mnie to, dlaczego ktoś, kto wydaje się być katolikiem i usiłuje nam wmówić, że my też powinniśmy, nadaje sobie nick "NiosącyŚwiatło" czyli Lucyfer? A cała reszta trochę mniej interesująca.Przecież to właśnie polski katolik. Wiara zastępuje wiedzę, choćby o tak pięknej postaci jaką jest Szatan Jakże to spadłeś z niebios, Jaśniejący, Synu Jutrzenki? Jakże runąłeś na ziemię, ty, który podbijałeś narody? Ty, który mówiłeś w swym sercu: "Wstąpię na niebiosa; powyżej gwiazd Bożych postawią mój tron. Zasiądę na Górze Obrad, na krańcach pomocy. Wstąpię na szczyty obłoków, podobny będę do Najwyższego". Jak to? Strąconyś do Szeolu na samo dno Otchłani.* * Izajasz. 14,12-15. Apostrofa ta w rzeczywistości skierowana jest do Nabuchodonozora, króla Babilonu. Na skutek błędnego odczytania jej bohater niesłusznie utożsamiany jest z upadłym aniołem (Szatanem). Legenda o buncie i wygnaniu Syna Jutrzenki - Lucyfera, tego "który niesie światło" wymyślona została przez autorów żydowskich i rozwinięta w chrześcijaństwie. Najwspanialszy z aniołów, jakie stworzył Bóg dla swojej chwały. Wódz chóru serafinów lub cherubinów. Po Bogu istota najdoskonalsza i z jego łaski namaszczona tak wysoko, musiała pozostawać świadomą, że przebywa w stanie największej szczęśliwości. Ale Szatan nie docenił uznania Najwyższego. Chciał stać się Jemu podobnym. Może nie aż w tym sensie, że chciałby stać się drugim Bogiem, ale w tym, że sam chciał pokierować swoim zbawieniem, chciał się od Stwórcy uniezależnić. I na tym polegał jego grzech. (Jako ciekawostkę warto dodać, że liturgii Wielkiej Soboty lucyferem nazywany jest Chrystus).I może do tej liturgii Wielkiej Soboty odwołuje się pan NiosącyŚwiatło? Przecież jest logika i logika katolika. Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Dyskutując ostatnio z pewnym ateistą dowiedziałem się z jego słów, jakoby Hitler największy zbrodniarz świata był katolikiem.Racjonalistom przypominam wątek Religia Hitlera, gdzie przemłóciliśmy ten problem "z pewnymi katolikami" dokumentnie. Nicki się zmieniają, a poziom intelektualnej refleksji utrzymany. @@@ .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|