Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie traćmy zdrowego sceptycyzmu przy papieżu Franciszku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
26-12-2013 16:14Jacek Tabisz (30006 punktów)Nie traćmy zdrowego sceptycyzmu przy papieżu Franciszku
Ocena 14 na 14
Nie jestem komunistą, ale jestem ateistą i zauważam ogromną popularność, jaką darzy papieża Franciszka część środowisk świeckich. Nie traćmy jednak zdrowego sceptycyzmu i powiedzmy "sprawdzamy". Czy z rynku zniknie "Egzorcysta"? Czy misjonarstwo zostanie zakazane? Czy podczas mszy pojawią się teksty zrównujące Jezusa z Kriszną, Buddą i Ramą? Czy do pomocy charytatywnej opłacani będą przez Kościół najlepsi specjaliści, a nie po prostu wierzący?

Więcej (jako, że się nie mieści jako wpis): www.psr.or(*)ycyzmu-przy-papiezu-franciszku

Co o tym sądzicie? Nawet na stronie głównej Racjonalisty pojawiają się teksty przemawiające za papieżem Franciszkiem. Czy to tylko reklama, czy chęć prawdziwych reform? Ja stawiam na to pierwsze (do czego wyszukałem trochę argumentów), jednocześnie miły i fajny Kościół to też niedobrze, bo złudzenia trwać będą dłużej, a fanatycy i tak przejdą do ewangelikanów, jak to ma miejsce na przykład w Brazylii.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

26-12-2013 17:45
 Ocena 12 na 12
piotrmb (379 punktów)
Jak wszyscy chyba zdajemy sobie sprawę są mili i wredni ateiści, tak jak są mili i wredni wierzący. Tak się akurat składa, że papież Franciszek jest miłym starszym panem (lub udanie pozuje na takiego). A ludzie generalnie lubią jak prezydent, premier czy przywódca religijny jest miłym i uśmiechniętym człowiekiem. Z tego po części wynika też np. popularność Dalai Lamy.

Więc rosnąca popularność papieża mnie szczególnie nie dziwi. Podobnie jak to, że zdecydowaną większość wiernych nie interesują poglądy teologiczne papieża. Fanatycy, których to zajmuje już sarkają (patrz Cejrowski).

Nie należy liczyć na żadne znaczące zmiany, Krk to instytucja, której inercja jest zdecydowanie zbyt duża na możliwości jednego człowieka, nawet jeśli jest jej szefem. Poza tym pozostaje podstawowa kwestia - czy papież w ogóle ma możliwość cokolwiek zmieniać.

Jak sam Pan napisał "Kardynał Bergoglio został wybrany papieżem przez osoby zdające sobie sprawę z jego celów i sposobów działania". Być może wybrali miłego, ale zewnątrz-sterowalnego człowieka - całkiem niezły wybór z punktu widzenia interesów hierarchów.
26-12-2013 19:30
 Ocena 10 na 10
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Czy to tylko reklama, czy chęć prawdziwych reform? Ja stawiam na to pierwsze
>(do czego wyszukałem trochę argumentów), jednocześnie miły i fajny Kościół to też niedobrze, bo
>złudzenia trwać będą dłużej, a fanatycy i tak przejdą do ewangelikanów, jak to ma miejsce na
>przykład w Brazylii.
-Myślę, że reklama i jednocześnie chęć reform. Nie analizując zbyt dogłębnie osobowości papieża, chodzi o to, by Kościół trochę mniej kojarzył z instytucją, a bardziej ze wspólnotą wiernych. Wszytko podlega prawom działania doboru naturalnego, Kościół też, czyli albo się zmieni, albo zginie. Stąd pomysł Franciszka na wygrzebywanie z ewangelii wszystkiego, co może być związane z uczciwością, skromnością miłosierdziem, równością. Można powiedzieć, że działania papieża są racjonalne z punktu widzenia instytucji, której przewodzi. Oczywiście wszystko to tylko przedłuża trwanie szkodliwej, bo ogłupiającej, irracjonalnej ideologii, opartej na kłamstwie i oszustwie, która nie ma prawa uzurpować sobie praw do wartości jakie Franciszek chce wyeksponować.


Jednym z najskuteczniejszych sposobów ośmieszenia przekonań religijnych jest cytowanie ich słowo w słowo, bez komentarza. - Richard Dawkins
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Jeśli na wypowiedzi papieża propagujące dobroć, miłość, zrozumienie, tolerancję, skromność, uczciwość itd. ludzie zareagują pozytywnie stosując takie wartości w swoim życiu, to tylko się cieszyć.
Nie przejmowałbym się, że taki papież przyciąga ludzi do KK. O wiele ważniejsze jest to, że taki papież nie wpływa pozytywnie ani na polskich hierarchów, ani na polskich polityków, że o typkach pokroju Terlikowski, Cejrowski nie wspomnę. Jeśli już szukać negatywnego wpływu papieża Franciszka, to ujawnia się on przede wszystkim w rosnącym fanatyzmie polskich oszołomów katolickich, którzy zwierają szeregi wścieklej atakując każdego spoza ich bandy.

Co do reakcji Watykanu na sytuację ks. Lemańskiego, to nie wiadomo czy jego pismo/skarga w ogóle dotarło do papieża, więc w tej sprawie powstrzymałbym się przed obwinianiem Franciszka.

26-12-2013 20:42 
 Ocena 11 na 11
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>[color=#330000]Jeśli na wypowiedzi papieża propagujące dobroć, miłość, zrozumienie, tolerancję, skromność, uczciwość itd. ludzie zareagują pozytywnie stosując takie wartości w swoim życiu, to tylko się cieszyć. Nie przejmowałbym się, że taki papież przyciąga ludzi do KK.
-Niby z czego mam się cieszyć? Że instytucja, od początku oparta na kłamstwie będzie się bezczelnie wybielać, przywłaszczać sobie wartości, z którymi nie ma nic wspólnego, że będzie rosnąć w siłę i narzucać swoje prawa mniejszościom? A może z tego, że wkrótce w większości szkolnych stołówek w kraju katolickiej ciemnoty, pojawią się tablice z napisami, że modlitwa przed i po posiłku, to wymóg kultury osobistej?


Jednym z najskuteczniejszych sposobów ośmieszenia przekonań religijnych jest cytowanie ich słowo w słowo, bez komentarza. - Richard Dawkins
26-12-2013 22:39 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>-Niby z czego mam się cieszyć?
Napisałem z czego, jeśli nie zrozumiałeś, to twój problem.
Resztę twojego wywodu ująłem jako negatywny wpływ papieża Franciszka odnośnie Polski - tego też nie zrozumiałeś?
27-12-2013 07:52 
 Ocena 8 na 8
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>>-Niby z czego mam się cieszyć?
>[color=#330000]Napisałem z czego, jeśli nie zrozumiałeś, to twój problem.
-Ja doskonale rozumiem z czego sugerujesz się cieszyć. Z propagowania przez Franciszka pozytywnych wartości. Tylko, moim zdaniem, jest to dalsze ich zawłaszczanie przez Kościół, a w głowach ciemnoty będzie się utwierdzał stereotyp dobrych chrześcijan i złych ateistów. Jest to po prostu mydlenie oczu wartościami, które mają się o wiele lepiej bez Kościołów i religii.


Jednym z najskuteczniejszych sposobów ośmieszenia przekonań religijnych jest cytowanie ich słowo w słowo, bez komentarza. - Richard Dawkins
DyktaFon (9281 punktów)
>Nie jestem komunistą, ale jest ateistą i zauważam ogromną popularność, jaką darzy papieża
>Franciszka część środowisk świeckich. Nie traćmy jednak zdrowego sceptycyzmu i powiedzmy

Ja bym jednak na tym portalu raczej zajął się kimś wartym popularyzacji (naukowiec, przemysłowiec, ktoś istotny dla społeczeństwa), a nie głównym opowiadaczem bajek. No chyba, że ten portal jest przeznaczony dla dzieci jako pomoc "naukowa" do nauki religii w szkołach...
Ghul (175 punktów)
Zabiegi Franka przypominają pudrowanie nosa nieboszczykowi, gdzie nieboszczykiem jest KrK. Trup wygląda ładniej, ale czy przestaje być trupem?
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Co o tym sądzicie? Nawet na stronie głównej Racjonalisty pojawiają się teksty przemawiające za
>papieżem Franciszkiem. Czy to tylko reklama, czy chęć prawdziwych reform? Ja stawiam na to pierwsze

-A no właśnie, odnośnie strony głównej. Dlaczego ten wątek z niej zniknął?


Jednym z najskuteczniejszych sposobów ośmieszenia przekonań religijnych jest cytowanie ich słowo w słowo, bez komentarza. - Richard Dawkins
Meretseger (61860 punktów)
Papież jak papież. On sobie mówi, a biskupi (szczególnie w Polsce) i tak robią swoje. Moim zdaniem nie ma sensu tyle się nim zajmować. Jest, to jest, jak tylu przed nim i pewnie jeszcze paru po nim.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Ostatni urywek artykułu, o Trzecim Soborze Watykańskim, wzięty został z portalu satyrycznego, ale dobrze wpisuje się w to, co wiemy i w to, co wcześniej napisałem Po upływie doby dodaję sprostowanie:

"Jak zapewnia Robert Bay, moderator portalu Catholic Answers:

Artykuł w Diversity Chronicle ( diversityc(*)istoric-third-vatican-council/ ) nie zawiera prawdziwych wiadomości. To fikcyjna opowieść w satyrycznym miejscu sieci. Spójrzcie na zrzeczenie się odpowiedzialności na tej stronie .... i. .. nie ma żadnego Trzeciego Soboru Watykańskiego, który odbywa się teraz.

To wszystko to wszystko, to tylko słaba próba humoru i wydaje się mylić wielu ludzi. Zapewniamy, że to fikcja.
__________________"
bambaryło (2 punktów)
> Nie traćmy jednak zdrowego sceptycyzmu i powiedzmy
>"sprawdzamy". Czy z rynku zniknie "Egzorcysta"? Czy misjonarstwo zostanie zakazane? Czy podczas mszy
>pojawią się teksty zrównujące Jezusa z Kriszną, Buddą i Ramą? Czy do pomocy charytatywnej opłacani
>będą przez Kościół najlepsi specjaliści, a nie po prostu wierzący?

Tak długo,jak długo głos dominujący w polskim kościele
będzie należał do bpa Hosera i bpa Michalika, nic się nie zmieni
w katolicyzmie instytucjonalnym
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>zauważam ogromną popularność, jaką darzy papieża Franciszka część środowisk świeckich.

No, cóż... Wojtyłę też darzyła.
A po Lechu Kaczyńskim Olejnik ("Stokrotka") osobiście Płakała na wizji. I nic nie pomogło - za Resortowe Dziecko u Patriotów jak robiła, tak robi...
Ci świeccy, co się po Bergogliu nie-wiadomo-czego spodziewają, Przejadą się tak samo...

>Nie traćmy jednak zdrowego sceptycyzmu i powiedzmy "sprawdzamy".

...a co tu "sprawdzać", na Litość?
Jasne, że i jemu chodzi wszak o Dobro KRK, a Dobro KRK, to jest z konieczności "nasze" ("nas" - najogólniej biorąc - zwolenników świeckości państwa) Zło. I to się nie zmieni.
Metody Bergoglia - jakby nowe, ale Cyryl ten sam od wieków.
Point de reveries, messieurs .

>Co o tym sądzicie? Nawet na stronie głównej Racjonalisty pojawiają się teksty przemawiające za
>papieżem Franciszkiem. Czy to tylko reklama, czy chęć prawdziwych reform? Ja stawiam na to pierwsze
>(do czego wyszukałem trochę argumentów), jednocześnie miły i fajny Kościół to też niedobrze, bo
>złudzenia trwać będą dłużej, a fanatycy i tak przejdą do ewangelikanów, jak to ma miejsce na
>przykład w Brazylii.

W sumie - Bergoglio mnie jednak cieszy. Nie odegra pewnie (niestety! ) aż takiej roli jak Gorbaczow, który usiłując komunizm ratować, tym szybciej go rozpieprzył; ale zawsze to Miłe, że - nolens-volens - Zamęt w Szeregi wprowadza .
Dla samej Beki warto na to popatrzeć ; acz Szkody, jakie czyni katolicyzmowi - mimo, że nie będą na skalę aż Gorbaczowowską - też jednak Docenić należy .
Gutta cavat lapidem... - jak to mówią .


...którzy czuwają, mają jeden i wspólny świat, a każdy, kto zasypia, odwraca się ku własnemu. (Heraklit)
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> miły i fajny Kościół to też niedobrze, bo
> złudzenia trwać będą dłużej

Gdzieś widziałem taki paradoks, że jedyną rzeczą niezmienną jest wszechobecność zmian. Nawet Bogowie się zmieniają, nawet Bóg chrześcijan się zmienia - najpierw Bogiem był Jahwe, potem Chrystus, później Mitra (Sol Invictus - oficjalny uznany przez sobór w Nicei za Boga chrześcijan, nieuznany przez samych wyznawców), Bóg Ojciec, Allach, Trójca Święta... to są oczywiście uproszczenia, ale dobrze oddają pomieszanie pojęć na przestrzeni wieków.

Na podobne pomieszanie pojęć zwracał już uwagę genialny filolog Nietzsche (np. "Z genealogii moralności"), który pokazał jak zmieniło się znaczenie słów "dobry" i "zły" pod wpływem chrześcijaństwa. Z tego punktu widzenia Nietzsche był racjonalistą - rozumiał naturalne zło chrześcijańskich idei. "Bóg urojony" jest tylko potwierdzeniem aktualności wywodów Nietzschego.

Ale czy ten punkt widzenia zawsze będzie adekwatny? Czy możemy wykluczyć, że za 100 lat w Kościele dokona się przewrót na miarę soboru nicejskiego i chrześcijaninie znów zaczną rozumieć, czym jest dobro i zło? Może za 100 lat Kościół Katolicki będzie miał 5 miliardów wiernych, a racjonaliści nie będą mogli mu niczego zarzucić.

Jeszcze 30 lat temu było oczywiste, że złem największym na tym świecie jest socjalizm. Każdy racjonalista popierał każdą religię, gdyż najważniejszym celem było osłabienia Rosji i rozbicie Układu Warszawskiego. Dzisiaj jest oczywiste, że złem największym jest islamski fundamentalizm. Za 100 lat może jego miejsce zająć Kościół Radio Maryja, a Papież z Watykanu będzie tylko jednym z wielu Papieży, jakich i dzisiaj mamy wielu.

Podsumowując, nie bójmy się dobroci obecnego Papieża. Teza, że im lepszym człowiekiem jest Papież, tym gorzej dla ludzkości, nie jest udowodniona.

doku (Tomasz Kamiński)
diogenes (42753 punktów)
>Nie traćmy jednak zdrowego sceptycyzmu i powiedzmy "sprawdzamy"

wiadomosci(*)adycji-abp-wesolowskiego/cbcr3

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
mayolina (2278 punktów)
Ci, którzy mieli nadzieję, że coś się zmieniło (po lekturze wrześniowego wywiadu Franciszka, który mówił o obsesyjnym zajmowaniu się KrK antykoncepcją i gejami), teraz powinni się zastanowić, czy zamiana określenia 'cywilizacja śmierci' na 'kulturę wyrzucenia' to dowód na zmianę nastawienia czy też lepszych copywriters? Ja obstawiałabym to drugie, zwłaszcza że komentarz o abortowanych dzieciach, które nigdy nie ujrzą światła dziennego to majstersztyk manipulacji, gdyż jednak można to było powiedzieć inaczej.

PS: GW, The Independent i inne źródła oferują komentarze. Jak na razie nie udało mi się znaleźć włoskiej strony podającej całą wypowiedź.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365