 |
Ksiądz, którego zawsze warto posłuchać Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-01-2014 21:25 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ksiądz, którego zawsze warto posłuchać
3 na 3 | Księżmi, których zawsze warto posłuchać nie są też księża dysydenci. Oczywiście, chwała im za to, iż uciekają spod kieratu niesprawiedliwych, autorytarnych zasad. To dobrze, że obnażają niemożność papieży - zręcznych PRowców. Ale nawet jak dochodzą do końca swojej drogi ku pełnej mądrości i porzucają wiarę w bóstwa, to nagrodą jest po prostu normalność. Normalność to wielka rzecz, jak i niezbyt pospolita, jednakże normalny człowiek nie zawsze musi być świetnym i fascynującym mówcą. Nie każdego zatem byłego duchownego warto zawsze posłuchać, bo nawet porządny i uczciwy wewnętrznie człowiek może niekiedy zanudzić. Więcej: www.psr.or(*)ktorego-zawsze-warto-posluchacA jaki jest Wasz ulubiony ksiądz?  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Lengyel (2127 punktów) | > A jaki jest Wasz ulubiony ksiądz?  Jurek Heniek Lemaitre. Każdemu według jego potrzeb
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ja lubię też Mesliera...
|
|
|  | | Lengyel (2127 punktów) | >Ja lubię też Mesliera... > I owszem, Jasiu też, jak na księdza, nietypowy. Ale już takich zapewne było więcej, tylko ze zrozumiałych względów ich pisma się nie dochowały - lub też czekają na odkrycie, dobrze schowane? Osobiście znałem bliżej dwu księży, którzy przede mną nawet nie udawali wierzących. Jednakże takimi myślicielami, a zwłaszcza moralistami, jak Meslier to oni nie byli = oj, bardzo nie byli! Wszelako, tak jak ty Vivaldiego za muzykę, ja Lemaitre'a cenie za fizykę. To też wiecznie zostanie, a nawet meduzowaci astronauci może prędzej by z tego coś załapali, bo tutaj łatwiej byśmy się z nimi dogadali, nawet ani jednego zmysłu nie mając wspólnego.
|
|
5 na 5 | finerbijk (17282 punktów) | > A jaki jest Wasz ulubiony ksiądz?  Jako ateiście chciałoby mi się powiedzieć, że dobry ksiądz, to... no ok, taki joke  . Ale drobna uwaga, czy ten wątek o "dobrych księżach", to ma być jakaś przeciwwagą dla agnosiewiczowego zwrotu w stronę akomodacjonizmu z katolicyzmem? Kopernik był dobrym księdzem, de Mello, Sedlak, by się paru znalazło, ale właściwie po co? Ważniejsze chyba jakim się jest badaczem, moralistą, myślicielem niż jaką funkcję się pełni w danej instytucji religijnej czy innej. Oddzielajmy odkrycia, idee i przemyślenia od funkcji w określonych instytucjach. Ksiądz może być wyśmienitym artystą, ale dennym przewodnikiem życiowym.
|
|
1 na 1 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > A jaki jest Wasz ulubiony ksiądz? Ulubiony - to nie wiem; ale wszyscy księża, z którymi miałem okazję poznać się nieco bliżej (wielu ich nie było - zliczyłbym na palcach jednej ręki) okazywali się ludźmi bardzo w porządku. Ideowe różnice nam w stosunkach zupełnie nie przeszkadzały - mych antyklerykalnych poglądów nie ukrywałem, ale też i się z nimi nie obnosiłem dla pustoty. Że oni byli księżmi - to wiedziałem przecie i się nie czepiałem. W sumie to mnie to Zdumiewa - co jakiego księdza osobiście bliżej poznam, to on się spoko koleś okazuje. To gdzie oni tych Pojebów radiomaryjnych, narodowych, smoleńskich, katolickich hodują? No gdzie?!
...którzy czuwają, mają jeden i wspólny świat, a każdy, kto zasypia, odwraca się ku własnemu. (Heraklit)
|
|
 | 2 na 2 | Lengyel (2127 punktów) | > W sumie to mnie to Zdumiewa - co jakiego księdza osobiście bliżej poznam, to on się spoko koleś okazuje.Albowiem, jako rzecze Haszek: "zawsze znajdzie się ziarno pszenicy śród kąkolu". > To gdzie oni tych Pojebów radiomaryjnych, narodowych, smoleńskich, katolickich hodują? No gdzie?!  Kręcą się tacy między nami, ale się nie zdradzają. Instruują tylko moherowe berety z ambon
|
|
2 na 2 | maniek1 (3407 punktów) |
> A jaki jest Wasz ulubiony ksiądz?  Ja takowego nie posiadam, ale nie zamierzam krytykować nikogo, komu autorytetem jest przedstawiciel tej profesji. Osobiście (odwrotnie od big żyda) nigdy w życiu nie spotkałem fajnego, wartościowego przedstawiciela tej religii. Miałem pecha spotykać same kanalie, cynicznych chamów z poczuciem wyższości, podobnych do tych z dzisiejszych mediów jak np. ks. Oko. To oni latami skutecznie odpychali mnie od nabytych w dzieciństwie urojeń i utwierdzali w przekonaniu - kto jest tu najważniejszy. Przykre jest to, iż przynależność zawodowa do religijnego koncernu nie pozwala na normalne życie - jawnie kochać kogoś, być kochanym, opiekować się własnymi dziećmi itp, tak więc na podziw zasługują ci, którzy w tym szleństwie nie zatracają człowieczeństwa. P.S Pozdrawiam Cię Jacku - żałuję, iż w tym zabieganym życiu, mieszkając obok siebie, częściej komunikujemy się przez internet.
|
|
3 na 3 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | |
|
| galvani (1345 punktów) |
> A jaki jest Wasz ulubiony ksiądz?  Moim ulubionym był ksiądz Stanisław Musiał. Niestety był...
|
|
12 na 12 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > A jaki jest Wasz ulubiony ksiądz?  Kierujesz pytanie do cierpiących na syndrom sztokholmski?
|
|
1 na 1 | schlawiner (400 punktów) | >Księżmi, których zawsze warto posłuchać nie są też księża dysydenci. Jasne. Gdzieś w 95-m na Jedynce jakiś docent warszawskiej Akademii Muzycznej prowadził audycję o Vivaldim. Docent ów przypomniał mi kuzyna Don Rodriga z "Promessi sposi" Mazzoniego, tak głęboka była jego pogarda do obiegowych opinii. Sam Vivaldi miał być podobno, jak Bóg (bóg Leibnitza i Mynarka, nie śmieciowy) przykazał, tu koryguję autora wątku, partnerem jednej ze swych solistek. Podzielam natomiast nieufność ww. autora względem każdorazowego papieża.
|
|
2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Bo ja wiem? Może Cabanilles?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|