Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego prokuratorzy osłaniali kazirodcę?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
05-01-2010 21:46dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Dlaczego prokuratorzy osłaniali kazirodcę?
Ocena 4 na 4
Facet wychodzi z więzienia po kilku latach odsiadki za seks ze swoją córką, jeszcze wtedy dzieckiem. Po wyjściu z więzienia znów się dobrał do córki, mimo tego, że była ona w domu dziecka pod opieką zakonnic, i zrobił jej dziecko. Miała wtedy 16 lat. Mimo doniesień i mimo recydywy, dwie prokuratury: sandomierska i ostrowiecka - uchylały się od przeprowadzenia śledztwa, nawet nie zbadano DNA.

Tymczasem to bydlę zrobiło jej drugie dziecko.

Dopiero, gdy miała 22 lata, prokuratura zdecydowała się zbadać DNA i aresztować ojca.

Trudno mi znaleźć wytłumaczenie dla bezduszności prokuratorek i prokuratorów zamieszanych w tę sprawę. Czy ten ojciec bzykał także tych prokuratorów, że się bali śledztwa? A może prokuratorzy w Polsce traktują takie dziewczynki - ofiary ojca kazirodcy - jako zepsute już ludzkie śmieci, z którymi bydlakom wychodzącym z więzienia wolno robić wszystko? Czy stan umysłów i morale polskich prokuratorów jest taki, że połowa z nich traktuje dziewczynki z domów dziecka, jako towar do bzykania, któremu żadna ochrona prawna nie przysługuje?

Naprawdę nie potrafię ułożyć jakiejś prawdopodobnie brzmiącej hipotezy, wyjaśniającej głębię pogardy (nie mówię o uczuciu pogardy, ale o pogardzie prawdziwej), jaką mają prokuratorki i prokuratorzy dla dziewczyny - ofiary kazirodztwa. Czy można jakoś racjonalnie wytłumaczyć ich postępowanie? A może jest jakaś tajna dyrektywa z góry, żeby zaniżać statystyki tego rodzaju przestępstw, gdyż Polska już i tak słynie w Europie z tego, że Polacy maltretują swoje rodziny, gwałcą żony i molestują dzieci najbardziej w Europie. A może po prostu nasi prokuratorzy kierują się wciąż tym starym socjalistycznym przykazaniem: "nie ujawniać przestępczości - zamiatać ją pod dywan".

Co o tym sądzicie? A może ktoś z Was wie, może zna to środowisko?

Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
A tę historię to sam wymyśliłeś, usłyszałeś na bazarze jak jedna pani drugiej pani, czy gdzieś wyczytałeś tylko nie pamiętasz gdzie?


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Psyk (14071 punktów)
>Facet wychodzi z więzienia po kilku latach odsiadki za seks ze swoją córką, jeszcze wtedy dzieckiem. Po wyjściu z więzienia znów się dobrał do córki, mimo tego, że była ona w domu dziecka pod opieką zakonnic, i zrobił jej dziecko.

Ale co to za historia? Może chociaż jakiś link do artykułu?

>Naprawdę nie potrafię ułożyć jakiejś prawdopodobnie brzmiącej hipotezy,

Może zamiast hipotezy jakaś fajna figura retoryczna, np. "jądro ciemności"?

>(nie mówię o uczuciu pogardy, ale o pogardzie prawdziwej)

ocho - zaczyna się. Nie mówię o kształcie litery "a" tylko o literze "a". Nie mówię o uczuciu strachu tylko o prawdziwym strachu. Ostatnio rozróżnił Pan morderstwo od zabójstwa. Żeby się nie okazało, że nie miał Pan racji. Zostaje jeszcze nie mówić o soli tylko o chlorku sodu.

>Czy można jakoś racjonalnie wytłumaczyć ich postępowanie?

Jeśli to prawda to byłby to dodatkowy koszt życia w civitas Christiana. Taki jak brak poradni planowania rodziny i badań prenatalnych, w czym Polska jest poza Europą i zdaje się, że już dziarsko goni Barbados.
gama (1062 punktów)
>Mimo doniesień i mimo recydywy, dwie
>prokuratury: sandomierska i ostrowiecka - uchylały się od przeprowadzenia śledztwa,

Nie było żadnego osłaniania kazirodcy. Było zwykłe niedopełnienie obowiązków, zaniechanie, niedbałość, spychanie sprawy "na potem", aż umknie z pola widzenia:

zadziałało typowe, znane z innych lokalnych skandali (obawiam się, że można je nazwać naszą polską specjalnością) myślenie o małej szkodliwości społecznej czynu (jakkolwiek okropnie, by to zabrzmiało).

Teraz będzie postępowanie wyjaśniające w którym ci co zawinili będą wykazywać, że nie zawinili.

www.radio.(*)3278efde1cb573bb50c709092.html
Psyk (14071 punktów)

>Nie było żadnego osłaniania kazirodcy. Było zwykłe niedopełnienie obowiązków, zaniechanie, niedbałość, spychanie sprawy "na potem", aż umknie z pola widzenia:
>zadziałało typowe, znane z innych lokalnych skandali (obawiam się, że można je nazwać naszą polską specjalnością) myślenie o małej szkodliwości społecznej czynu (jakkolwiek okropnie, by to zabrzmiało).

No i prosze - obylo sie bez hipotezy doka.
06-01-2010 15:04 
 Ocena 5 na 5
gama (1062 punktów)
>No i prosze - obylo sie bez hipotezy doka.

Może zamiast hipotezy warto zacytować fragment pracy zatytułowanej: "Badanie przyczyn kazirodztwa na podstawie analizy opinii sądowych". Praca wyszła ze środowiska Katedry i II Kliniki Chorób Psychicznych Akademii Medycznej w Gdańsku w 2002r. (autorzy: Jadwiga Gromska, Janusz Masłowski, Irena Smoktunowicz)

"Z opracowanych przez autorów niniejszej pracy badań wynika, że, niezależnie od kultury, istnieje zespół cech charakteryzujących sprawcę kazirodztwa. Sytuacja rodziny, z jakiej się on wywodzi, jest zwykle chwiejna i zaburzona. Prowadzi to do nieprawidłowego wykształcenia emocji i funkcjonowania w społeczeństwie.

Ponadto urazy seksualne doznane w dzieciństwie są znamiennie częstsze u badanych sprawców. Warunkuje to niedojrzałość osobowości lub wręcz powstanie zaburzeń osobowości, przejawiających się obecnością cech antyspołecznych lub narcystycznych.

Znamienne jest częste uzależnienie od alkoholu, często inicjujące kazirodztwo. Fakt, że rozwój seksualny bywa przedwczesny i niezgodny z fazami rozwoju, jest konsekwencją doznanych urazów i niewykształcenia prawidłowego życia emocjonalnego.

Autorzy nie stwierdzili w swoim materiale czynników związanych z genetycznymi uwarunkowaniami kazirodztwa (podkreśl. moje). Właśnie czynniki rodzinne i społeczne warunkują powtarzanie się kazirodztwa w następnych pokoleniach. Matki, które same doznały urazu kazirodczego, nie zapewniają dostatecznego bezpieczeństwa własnym dzieciom. Ojcowie, którzy byli jako dzieci wykorzystywani seksualnie, często dopuszczają się przestępstw seksualnych.

W pracy niniejszej zwraca się również uwagę na potrzebę większego nacisku na prawidłowy rozwój dziecka na łonie rodziny. Należałoby więcej uwagi poświęcić emocjonalnemu rozwojowi dziecka, uświadamianiu seksualnemu i lepszej socjalizacji. Są to warunki sprzyjające przerwaniu cyklu kazirodztwa powtarzającego się w następnych pokoleniach."
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>warto zacytować fragment pracy zatytułowanej: "Badanie przyczyn kazirodztwa na podstawie analizy opinii sądowych". Praca wyszła ze środowiska Katedry i II Kliniki Chorób Psychicznych Akademii Medycznej w Gdańsku w 2002r. (autorzy: Jadwiga Gromska, Janusz Masłowski, Irena Smoktunowicz)

Powinienem, jako autor wątku, usunąć ten post, bo jest na inny temat. Mówimy tutaj o patologicznych prokuratorach, a nie o banalnym w gruncie rzeczy problemie kazirodztwa.

>Autorzy nie stwierdzili w swoim materiale czynników związanych z genetycznymi uwarunkowaniami kazirodztwa (podkreśl. moje). Właśnie czynniki rodzinne i społeczne warunkują powtarzanie się kazirodztwa w następnych pokoleniach. Matki, które same doznały urazu kazirodczego, nie zapewniają dostatecznego bezpieczeństwa własnym dzieciom. Ojcowie, którzy byli jako dzieci wykorzystywani seksualnie, często dopuszczają się przestępstw seksualnych.

Niestety, praca ta jest tak zła, że nie mogę tego pozostawić bez komentarza. Autorzy napisali brednie, jakby w ogóle nie znali prac Bakera, ani podręczników do psychologii ewolucyjnej.

Częściej mechanizm jest taki: chłopcy wykorzystywani seksualnie byli dlatego, bo ojciec miał genetyczną skłonność do kazirodztwa, syn tę skłonność odziedziczył i dlatego jest kazirodcą.


doku
18-01-2010 09:16 
 Ocena 1 na 1
gama (1062 punktów)
>Powinienem, jako autor wątku, usunąć ten post, bo jest na inny temat. Mówimy tutaj o patologicznych prokuratorach, a nie o banalnym w gruncie rzeczy problemie kazirodztwa.

A co sądzisz o wypowiedziach innych osób w tym wątku? Są na temat?

Przy okazji - nie wydaje mi się, że problem kazirodztwa jest banalny. I choć wątek - jak powiadasz nie o tym - wybacz dorzucę zdanko: "w książce Susan Forward "Toksyczni rodzice" znajdziemy wstrząsające opisy zbrodni kazirodztwa dokonywane na dzieciach przez ich naturalnych i przybranych rodziców"...

Pozdro
rexus (2343 punktów)
Gniew i pogarda. Tylko gilotyna mogłaby złagodzić emocje.
Prokuratorzy winni. Ale przecież prokurator nie anioł stróż, za bydlakiem nie będzie chodził i patrzył mu na ręce. Bydle odsiedziało swoje i wyszło. A że miał wyluzowanych grypsujących to przetrwał do wyjścia. Prokuratorzy uznali więc że skoro przeżył, to trzeba dać mu szansę. A że sąsiedzi kulturalni i samosądów nie stosują. To i dwoje dzieci przybyło. Szkoda że nie ma już skazywania na banicję, może wtedy prokuratorzy mieli by łatwiej.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>prokurator nie anioł stróż, za bydlakiem nie będzie chodził i patrzył mu na ręce.

Przes sześć lat uchylali się od obowiązku zbadania DNA, zachachmęcili próbki. W dodatku dochodzi jeszcze aspekt niechronienia ofiary przed oprawcą. To ogólniejszy problem. Policja i prokuratura w Polsce nagminnie pozwala oprawcom zastraszać ofiary, żeby nie mogły zeznawać. To chyba relikt knajackiej mentalności z czasów PRL - kto kapuje, nawet jeśli jest to ofiara, jest traktowany jak cwel, także przez policjantów i prokuratorów knajackiego pochodzenia.

doku

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365