Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dziś - 19.50 UWAGA TVN Homeopatia - szarlataneria

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
20-01-2010 19:32zachaj (5239 punktów)Dziś - 19.50 UWAGA TVN Homeopatia - szarlataneria
Ocena 7 na 7
Za 20 minut odbędzie się reportaż UWAGA na TVN o homeopatii. Temat jest świeży , sam zetknąłem się z tym problemem w aptece - kobieta chciała mi wcisnąć jakieś pigułki BOIRON czy jakoś tak. Kto jest ciekawy niech obejrzy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zachaj (5239 punktów)
Chyba będzie można obejrzeć też w internecie ale nie wiem kiedy i czy cały materiał.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Nie mam teraz możliwości obejrzenia, może ktoś nagrać?
zachaj (5239 punktów)
Moim zdaniem homeopatia to nic innego jak efekt placebo.

Ale o co chodzi z ta pamięcią cząsteczek wody ? Czy jeżeli doda się do wody jakiś składnik a później wielokrotnie rozcieńczy to woda zapamiętuje ten składnik i to wpływa na jej strukturę - energię ? Taka informacja padła podczas programu - wypowiadał się , co ciekawe , jakiś fizyk kwantowy , nie związany z środowiskiem homeopatów. Czy ktoś się z tym wcześniej zetknął a propos homeopatii ?
20-01-2010 20:54 
 Ocena 3 na 3
rudyment (3233 punktów)
>Moim zdaniem homeopatia to nic innego jak efekt placebo.
>Ale o co chodzi z ta pamięcią cząsteczek wody ?

pl.wikipedia.org/wiki/Pamięć_wody

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
20-01-2010 21:45 
 Ocena 9 na 9
stilgar (7322 punktów)
>Moim zdaniem homeopatia to nic innego jak efekt placebo.
>Ale o co chodzi z ta pamięcią cząsteczek wody ? Czy jeżeli doda się do wody jakiś składnik a później wielokrotnie rozcieńczy to woda zapamiętuje ten składnik i to wpływa na jej strukturę - energię ? Taka informacja padła podczas programu - wypowiadał się , co ciekawe , jakiś fizyk kwantowy , nie związany z środowiskiem homeopatów. Czy ktoś się z tym wcześniej zetknął a propos homeopatii ?
>

O nie, to znaczy, że woda z kranu pamięta wszystko czym była - czyli co byśmy nie pili, zawsze pijemy mocz wszystkich ludzi i zwierząt, przez które przeszły te cząsteczki wody... ( mocz jest i tak dość łagodny w porównaniu do innych rzeczy, które zawierają wodę a nie chciałem ich wymieniać przez wzgląd na wrażliwość czytelników...)
20-01-2010 21:57 
 Ocena 15 na 15
liliac (147340 punktów)
>>Ale o co chodzi z ta pamięcią cząsteczek wody ? (...)Czy ktoś się z tym wcześniej zetknął a propos homeopatii ?
>>
>O nie, to znaczy, że woda z kranu pamięta wszystko czym była - czyli co byśmy nie pili, zawsze pijemy mocz wszystkich ludzi i zwierząt, przez które przeszły te cząsteczki wody... ( mocz jest i tak dość łagodny w porównaniu do innych rzeczy, które zawierają wodę a nie chciałem ich wymieniać przez wzgląd na wrażliwość czytelników...)

Tradycyjnie już, dla większej plastyczności obrazu...


20-01-2010 22:10 
 Ocena 3 na 3
zachaj (5239 punktów)
Z tą wodą to wymyślił koleś od homeopatii. Ale bzdura !!! Obejrzałem ten program i nie rozumiem dlaczego dziennikarze Uwagi pozostawili ten temat z takim znakiem zapytania. To bez sensu , chyba że firma BOIRON sponsoruje TVN. A może są zwolennikami leczenia placebo , a żeby owe leczenie działało wszyscy muszą wierzyć , że to naprawdę im pomaga. Innego rozwiązania nie widzę.
21-01-2010 08:16 
 Ocena 7 na 7
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
> nie rozumiem dlaczego dziennikarze Uwagi pozostawili ten temat z takim znakiem zapytania.

Oni nie zostawili żadnych znaków zapytania. Najpierw przedstawili naukowe "dowody" na skuteczność homeopatii a potem przedstawili sceptyka, jako człowieka o ograniczonych horyzontach, który nawet nie pofatygował się na konferencję homeopatów. No i do tego oczywiste kłamstwa np. "pamięć wody została pozytywnie zweryfikowana naukowo" (cyt z pamięci).
Jeszcze raz sie przekonałem, że TVN to stacja głupia do sześcianu, promująca pseudonaukę i goniąca za tanią sensacją (przypominam sławetny program "Nie do wiary"). Jedyny dokument oparty na faktach, na jaki ich stać to "Big Brother". Dlaczego więc mamy się dziwić, że ludzie wierzą w różne bzdety, skoro taka telewizja jak TVN je promuje?
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>> nie rozumiem dlaczego dziennikarze Uwagi pozostawili ten temat z takim znakiem zapytania.
>Oni nie zostawili żadnych znaków zapytania. Najpierw przedstawili naukowe "dowody" na skuteczność homeopatii a potem przedstawili sceptyka, jako człowieka o ograniczonych horyzontach, który nawet nie pofatygował się na konferencję homeopatów. No i do tego oczywiste kłamstwa np. "pamięć wody została pozytywnie zweryfikowana naukowo" (cyt z pamięci).

A skąd Ty wiesz czy coś jest udowodnione, a coś innego nie? Czyżbyś znał wyniki badań wszystkich ośrodków badawczych na świecie? Jeśli tak, to gratuluję .

A sceptyk, nie był na konferencji to fakt. Poza tym sceptyk kilka razy kłamał czym udowodnił swoją głupotę. Twierdził np że w USA tym się nie leczy, a się leczy to samo Wielka Brytania. Więc dla mnie ten gość jest niewiarygodny podwójnie.

No i na koniec, od wieków trwa odwieczna walka o to, kto ma prawo leczyć(i czerpać z tego zyski). Lekarze wywalczyli sobie to prawo i mocno się trzymają.

>Jeszcze raz sie przekonałem, że TVN to stacja głupia do sześcianu, promująca pseudonaukę i goniąca za tanią sensacją (przypominam sławetny program "Nie do wiary"). Jedyny dokument oparty na faktach, na jaki ich stać to "Big Brother". Dlaczego więc mamy się dziwić, że ludzie wierzą w różne bzdety, skoro taka telewizja jak TVN je promuje?
>

Z tezą, że tvn to stacja głupia to bym się nawet zgodził aczkolwiek w przypadku oceny Twojej tego konkretnego programu no to niestety się nie zgadzam jak w komentarzu powyżej.
21-01-2010 16:29 
 Ocena 4 na 4
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
>A skąd Ty wiesz czy coś jest udowodnione, a coś innego nie? Czyżbyś znał wyniki badań wszystkich ośrodków badawczych na świecie? Jeśli tak, to gratuluję .

Śledzę ten temat i wiem, że nie przedstawiono bezsprzecznych dowodów na istnienie "pamięci wody" - wbrew temu co mówił ten ich "specjalista".

>A sceptyk, nie był na konferencji to fakt. Poza tym sceptyk kilka razy kłamał czym udowodnił swoją głupotę. Twierdził np że w USA tym się nie leczy, a się leczy to samo Wielka Brytania. Więc dla mnie ten gość jest niewiarygodny podwójnie.

No właśnie o to mi chodzi. Zaangażowali w programie sceptyka-durnia i jego durnotę jeszcze podkreślili, żeby udowodnić swoją rację i zrobić sensację tam gdzie jej nie ma - klasyczne zagranie TVN-u opanowane do perfekcji.
21-01-2010 16:39 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>A skąd Ty wiesz czy coś jest udowodnione, a coś innego nie? Czyżbyś znał wyniki badań wszystkich ośrodków badawczych na świecie? Jeśli tak, to gratuluję .
>Śledzę ten temat i wiem, że nie przedstawiono bezsprzecznych dowodów na istnienie "pamięci wody" - wbrew temu co mówił ten ich "specjalista".

Odważny jesteś. Ja bym nigdy nie zaryzykował stwierdzenia, że śledzę ten temat i w związku z tym znam wyniki wszystkich ośrodków badawczych na świecie. Istnieje coś około 200 państw, załóżmy, że w każdym po jednym ośrodku zajmującym się tematem. No cóż dużo masz do śledzenia.

>>A sceptyk, nie był na konferencji to fakt. Poza tym sceptyk kilka razy kłamał czym udowodnił swoją głupotę. Twierdził np że w USA tym się nie leczy, a się leczy to samo Wielka Brytania. Więc dla mnie ten gość jest niewiarygodny podwójnie.
>No właśnie o to mi chodzi. Zaangażowali w programie sceptyka-durnia i jego durnotę jeszcze podkreślili, żeby udowodnić swoją rację i zrobić sensację tam gdzie jej nie ma - klasyczne zagranie TVN-u opanowane do perfekcji.

Ten sceptyk to szef naczelnej izby lekarskiej. Miło, że uważasz go za durnia , choć to bez znaczenia, bo on sam zrobił z siebie durnia, więc jest nim niezależnie od Twojej i mojej woli.
21-01-2010 17:01 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Ten sceptyk to szef naczelnej izby lekarskiej. Miło, że uważasz go za durnia
Nie oglądałem programu ani człowieka, ale już przez fakt, że to lekarz - miło.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
21-01-2010 19:20 
 Ocena 4 na 4
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
>Odważny jesteś. Ja bym nigdy nie zaryzykował stwierdzenia, że śledzę ten temat i w związku z tym znam wyniki wszystkich ośrodków badawczych na świecie. Istnieje coś około 200 państw, załóżmy, że w każdym po jednym ośrodku zajmującym się tematem. No cóż dużo masz do śledzenia.

Nie ma znaczenia ile jest ośrodków - ważne odkrycia publikuje się w renomowanych czasopismach naukowych, których jest niewiele. Jak widać żaden z tych wielu ośrodków badawczych nie zdołał się przejść przez sito krytyki.

>Ten sceptyk to szef naczelnej izby lekarskiej. Miło, że uważasz go za durnia , choć to bez znaczenia, bo on sam zrobił z siebie durnia, więc jest nim niezależnie od Twojej i mojej woli.

Nie obchodzi mnie kim był sceptyk w tym programie - faktem jest, że do tematu był totalnie nieprzygotowany a dziennikarzom prowadzącym program było to wybitnie na rękę. Gdyby trochę poszperali tu i ówdzie znaleźli by mnóstwo materiałów na ten temat i program by zakończyli stwierdzeniem że homeopatia to "bullshit". Ale robienie ludziom wody z mózgu jest jak widać opłacalne.
21-01-2010 16:52 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>trwa odwieczna walka o to, kto ma prawo leczyć(i czerpać z tego zyski). Lekarze wywalczyli sobie to prawo i mocno się trzymają.
Nie tylko się trzymają, ale cały czas poszerzają zakres swojej władzy. A zwalczanie nieszkodliwej przecież homeopatii służyć ma zepchnięciu do podziemia niewygodnej konkurencji.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
22-01-2010 11:31 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>nieszkodliwej przecież homeopatii
Czy aby na pewno? Czasem może szkodzić "przez zaniechanie".
22-01-2010 12:00 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

Ale przecież to nie homeopata dopuszcza się zaniechania.


* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
22-01-2010 16:19 
 Ocena 5 na 5
TyDraniu (6569 punktów)
>Ale przecież to nie homeopata dopuszcza się zaniechania.

Nie, ale homeopata jest traktowany jak lekarz, a więc jest dla ludzi autorytetem. Jeżeli autorytet powie, że te pastylki cię wyleczą, to pacjent mu zaufa. Dodatkowo homeopata dyskredytuje zwykle prawdziwą medycynę i zniechęca do pójścia do lekarza.

Dziennikarze BBC incognito wizytowali gabinety i apteki homeopatyczne. Mówili, że wybierają się w podróż do afrykańskiego kraju w którym można łatwo zachorować na malarię, ale obawiają się leków konwencjonalnych i ich środków ubocznych. Oto próbka tego, co było mówione podczas wizyt:

"Lekarze straszą malarią... oczywiście, to jest nieprzyjemna rzecz, ale tak naprawdę, tak jak mówiłam wcześniej, można jej zapobiec, i tak jak mówisz, ich tabletki są okropne. Są obrzydliwe i mają obrzydliwe skutki uboczne, i widziałam dużo pacjentów którzy mieli z ich powodu poważne problemy."

Podczas takiej wizyty dziennikarz przychodził, dostawał preparat i był wysyłany do domu. Nie było ze strony homeopaty żadnej wzmianki o pójściu do lekarza. Homeopaci twierdzili natomiast, że malarii można zapobiec przy pomocy ich rozcieńczonych preparatów.
22-01-2010 20:55 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>to nie homeopata dopuszcza się zaniechania.
>Nie, ale homeopata jest traktowany jak lekarz, a więc jest dla ludzi autorytetem.
W takim razie, my, racjonaliści, postarajmy się, by lekarze nie byli niepodważalnymi autorytetami!

W końcu te ich uznane metody nie zawsze są skuteczne i często nawet nie wiemy, że zdrowiejemy nie dzięki zaleconej kuracji, a pomimo niej. Ile to jednak człowiek może wytrzymać.

I tylko szkoda, że nie zawsze...

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
22-01-2010 23:05 
 Ocena 3 na 3
TyDraniu (6569 punktów)

>W końcu te ich uznane metody nie zawsze są skuteczne i często nawet nie wiemy, że zdrowiejemy nie dzięki zaleconej kuracji, a pomimo niej.

Osnowo, "nie zawsze skuteczna" oznacza, że medycyna jest skuteczna w przeważającej liczbie przypadków. Z kolei homeopatia prawie nigdy nie jest skuteczna.

I nie przesadzaj z tym "często". Przeważnie wiemy, jak skuteczne są różne terapie - dzięki testom medycznym i podwójnie ślepym próbom. Terapie, które nie przejdą tych testów, nie mogą być stosowane w medycynie. Homeopatia żadnych testów medycznych nie przeszła.
23-01-2010 00:12 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>homeopatia prawie nigdy nie jest skuteczna.
No pewnie, podobnie jak np. modły do świętych. Ale chociaż chorzy zamiast się leczyć pielgrzymują, to jakoś sanktuariów i święconej wody lekarze ani myślą zwalczać, a nie wiesz TyDraniu dlaczego?

Ja myślę, że wiesz, ale w tym wątku nie bardzo lubisz tę swoją wiedzę.

>Homeopatia żadnych testów medycznych nie przeszła.
Homeopatia ma wartość placebo, ale już pieniądze, które pacjencji płacą homeopatom, a nie lekarzom, złudzeniem nie są.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
23-01-2010 14:40 
 Ocena 3 na 3
TyDraniu (6569 punktów)
>>homeopatia prawie nigdy nie jest skuteczna.
>No pewnie, podobnie jak np. modły do świętych. Ale chociaż chorzy zamiast się leczyć pielgrzymują, to jakoś sanktuariów i święconej wody lekarze ani myślą zwalczać, a nie wiesz TyDraniu dlaczego?
>Ja myślę, że wiesz, ale w tym wątku nie bardzo lubisz tę swoją wiedzę.

Sugerujesz, że chodzi o pieniądze. A co to ma do rzeczy? Gdyby homeopatia była skuteczna, temat pieniędzy w ogóle by się nie pojawił.

Jeśli chodzi o święconą wodę, to był parę lat temu taki artykuł na Racjonaliście: Modlitwa na guza mózgu. Myślę, że lekarze też chcieliby zwalczyć pielgrzymki zamiast szpitala, ale czują, że się nie da, bo wiara w modlitwę jest znacznie potężniejsza od wiary w paramadycynę.
23-01-2010 15:15 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Sugerujesz, że chodzi o pieniądze. A co to ma do rzeczy? Gdyby homeopatia była skuteczna, temat pieniędzy w ogóle by się nie pojawił.
To ma do rzeczy, że gdyby homeopatia była skuteczna nie pojawiłby się temat homeopatii. On się pojawia, ponieważ ta nieskuteczność daje szansę na przejęcie wyciekających do homeopatów pieniędzy za leczenie.

>Myślę, że lekarze też chcieliby zwalczyć pielgrzymki zamiast szpitala, ale czują, że się nie da, bo wiara w modlitwę jest znacznie potężniejsza od wiary w paramadycynę.
Nie wiara, tylko organizacje religijne są tutaj potężniejsze.

Bo i co to właściwie znaczy, że "lekarze czują"?

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
23-01-2010 15:27 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>Bo i co to właściwie znaczy, że "lekarze czują"?
Pożądanie do zawartości koperty w kieszeni fartucha.
setarkos (10757 punktów)
> .. nieskuteczność (..) pieniędzy za leczenie.

Wygodnie jest mówić o nieskuteczności bez wskazania miejsc, w których skuteczność (inna niż doraźna) istnieje. Pewnie z uwagi na brak skuteczności absolutnej, należy relatywizować wartość usług medycznych poprzez np. pieniądz. W tej sytuacji placeba czy homeo'leki' podlegają płynnej grze rynkowej bez możliwości trwałej ich wyceny.
23-01-2010 22:58 
 Ocena 4 na 4
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Wygodnie jest mówić o nieskuteczności
Najwygodniej w ogóle się skutecznością nie zajmować, skoro nie o nią chodzi. Bo przecież w zwalczaniu homeopatów idzie wyłącznie o przejęcie pieniędzy, które ludzie gotowi są przeznaczyć na leczenie. Gdyby chodziło o nasze zdrowie, to ta lekarska gorliwość skupiłaby się na zwalczaniu szkodliwych środków w żywności, czystszym powietrzu itp.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
setarkos (10757 punktów)
> ..idzie wyłącznie o przejęcie pieniędzy ..

Skoro tylko o to idzie, to niech medycy stosują podobną 'ściemę' jak homeopaci. Im bardziej o interesie mowa, tym mniej do czegoś w rodzaju racjonalnej prawdy zmierza. Szkoda gadać - trzeba walczyć.
24-01-2010 11:57 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>niech medycy stosują podobną 'ściemę'
Stosują, czynienie z medycyny wiedzy tajemnej jest tak stare, jak sama medycyna. Ale hałas wokół homeopatii przy okazji umacnia dominację lekarzy, dlatego w tej rozgrywce homeopaci muszą zostać publicznie potępieni. To nawet więcej warte niż wyeliminowanie ich z rynku.

>Szkoda gadać - trzeba walczyć.
Dobrze powiedziane, panie komendancie!

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
23-01-2010 01:08 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Przeważnie wiemy, jak skuteczne są różne terapie - dzięki testom medycznym i podwójnie ślepym próbom. Terapie, które nie przejdą tych testów, nie mogą być stosowane w medycynie. Homeopatia żadnych testów medycznych nie przeszła.
O przetestowanej profilaktyce N1H1 zapomniało Ci się przy tym "przeważnie wiemy, jak skuteczne".
Za to np. akupunktura przeszła częściowo, ślepe próby.
Ciekawe tylko czy testowani mają jeszcze oczy.
TyDraniu (6569 punktów)
>O przetestowanej profilaktyce N1H1 zapomniało Ci się przy tym "przeważnie wiemy, jak skuteczne".
>Za to np. akupunktura przeszła częściowo, ślepe próby.

O, to bardzo ciekawe! Nie wiedziałem, że akupunktura jest częściowo skuteczna w leczeniu grypy.

PS. www.scienc(*)eases/2008/11/081112194913.htm
23-01-2010 14:46 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>O, to bardzo ciekawe! Nie wiedziałem, że akupunktura jest częściowo skuteczna w leczeniu grypy.
Ja też nie.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
I ponoć wszystko można uleczyć kłując stopy (czy je łaskocząc, sam nie wiem, już - ug - zapomniałem).
23-01-2010 16:33 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)
>I ponoć wszystko można uleczyć kłując stopy (czy je łaskocząc, sam nie wiem, już - ug - zapomniałem).

Masując. To się nazywa akupresura. Swego czasu nabyłam nawet stosowną książkę celem profesjonalnego masowania się. Albo robiłam to nieumiejętnie, albo to nie działa - w każdym razie z niczego mnie nie uleczyło.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
23-01-2010 16:38 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Masując, powiadasz... Hm... Najzabawniejsze jest, ile rzeczy, zdaniem znawców przedmiotu, zawiera się w naszych stopach. Aż ciężko pomyśleć, że reszta jest wogóle potrzebna
23-01-2010 16:42 
 Ocena 4 na 4
J.Szulc (5723 punktów)

Moja droga - chyba popełniłaś zasadniczy błąd!
To nie Ty miałaś swoje stopy masować!
To ktoś inny powinien się tym zająć. Wtedy, jestem pewna, byłyby pożądane skutki
"Spróbuj inaczej" - jak powiedziałby każdy pedagog.
Autografka (10638 punktów)

>To nie Ty miałaś swoje stopy masować!
>To ktoś inny powinien się tym zająć. Wtedy, jestem pewna, byłyby pożądane skutki

No wiedziałam, że to ktoś napisze. Wiedziałam.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
23-01-2010 17:12 
 Ocena 3 na 3
J.Szulc (5723 punktów)

Nie mogłam przecież zostawić Cię w niewiedzy
- bądź w niedoinformowaniu
23-01-2010 16:46 
 Ocena 4 na 4
zachaj (5239 punktów)
>>I ponoć wszystko można uleczyć kłując stopy (czy je łaskocząc, sam nie wiem, już - ug - zapomniałem).
>Masując. To się nazywa akupresura. Swego czasu nabyłam nawet stosowną książkę celem profesjonalnego masowania się. Albo robiłam to nieumiejętnie, albo to nie działa - w każdym razie z niczego mnie nie uleczyło.

Akupresura to trochę taki bajkowy świat , klasyczny profesjonalny masaż jest o wiele skuteczniejszy.

Masaż to element fizjoterapii. To potwierdzona i opisana w wielu pracach naukowych metoda , skuteczna forma rehabilitacji i leczenia. Można wykonywać masaż całego ciała , w tym twarzy , stopy czy dłoni.
Smith (10069 punktów)
>I ponoć wszystko można uleczyć kłując stopy (czy je łaskocząc, sam nie wiem, już - ug - zapomniałem).
Jak się nie boisz to poszukam czy na pamięć pomaga.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Drogi Smithcie - najpierw mózg, a później to coś na "pa"... Pamięć, pomięć - jakoś tak.
Smith (10069 punktów)
>Drogi Smithcie - najpierw mózg, a później to coś na "pa"... Pamięć, pomięć - jakoś tak.
Pokaż mi lokalizację pamięci w mózgu albo gdziekolwiek.
24-01-2010 01:26 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Gdziekolwiek - twardy dysk laptopa na którym piszę, albo książka która leży obok mnie. Natomiast w mózgu również pamięć ma swoje miejsce i swoją formę. Proces pamiętania (jak widzisz na moim nieszczęsnym przykładzie) jest bardzo złożony. Tym nie mniej pamięć, podobnie jak zmyślona dusza (i inne tego typu bzdury) nie unosi się w postaci metafizycznej mgły nad głową pamiętającego. Stare poczciwe atomy węgla, wodory, azotu, tlenu (i parę innych) całkowicie starczają do tego zadania, dodać też można bohaterskie elektrony skaczące tu i tam, jednak bardziej tu niż tam - et voila! - pamiętamy (to znaczy ja tak średnio, ale za to ty, Światowidzie, dzięki twoim znakomitym atomom pamiętasz z dokładnością granitowej płyty z alabastru zbazalciałego w łupek azurytowy)
Smith (10069 punktów)
> Natomiast w mózgu również pamięć ma swoje miejsce i swoją formę.
Jaką i gdzie?
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Szanowny Światowidzie. Te pytania są początkiem pięknej przygody, której owoce są słodkie i wartościowe (jak wielkie daktyle z Medyny ). Zajmij się tym - neurologią, psychologią ewolucyjną, kognitywistyką... To piękna rzecz - zapomnieć o urojonych metafizycznych oparach interesownych prymitywów i spojrzeć w głąb siebie mądrze, bez uprzedzeń, z chęcią poznania prawdy (a nie bajek na dobrozaświat).
24-01-2010 11:48 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
> Zajmij się tym - neurologią, psychologią ewolucyjną, kognitywistyką...
No właśnie zapytaj neurologa, gdzie znajduje się ludzka pamięć a dopiero później wyjeżdżaj ze swoimi prymitywnymi, urojonymi, bajkowymi racjonalizacjami opartymi na fragmentarycznej wiedzy o półprawdach, pełnych uprzedzeń.
Jak będzie uczciwy to Ci odpowie: nie wiem. Bo medycyna ma jeszcze etap fizyki kwantowej przed sobą.
Z pamięcią trochę jak z atomem, autorytety wiedzą jak ją zepsuć ale nie wiedzą gdzie jest i jak działa.
Madman (7811 punktów)
>Ale przecież to nie homeopata dopuszcza się zaniechania.
Tylko manipuluje ludźmi, żeby tego zaniechania się dopuścili.
22-01-2010 21:02 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>Ale przecież to nie homeopata dopuszcza się zaniechania.
>Tylko manipuluje ludźmi, żeby tego zaniechania się dopuścili.
Ale kim dokładnie manipulują, Tobą? Bo mną nie manipuluje nikt.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
setarkos (10757 punktów)
> .. to nie homeopata dopuszcza się zaniechania.

Pozostaje mieć nadzieję, że nikt, nawet medyk, zaniechania nie wspomaga.
22-01-2010 21:11 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Pozostaje mieć nadzieję, że nikt, nawet medyk, zaniechania nie wspomaga.
Zanadto się nie łudźmy, i medycy swoje lody kręcą, podobnie farmaceuci.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
23-01-2010 00:34 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>Zanadto się nie łudźmy, i medycy swoje lody kręcą, podobnie farmaceuci.
Ale na kim lody kręcą? Na Tobie? Bo na mnie lodów nie kręci nikt.
23-01-2010 01:06 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Ale na kim lody kręcą? Na Tobie? Bo na mnie lodów nie kręci nikt.
To albo z bezludnej wyspy piszesz, albo... sam coś kręcisz.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
23-01-2010 02:24 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>To albo z bezludnej wyspy piszesz, albo... sam coś kręcisz.
A to na bezludnej wyspie trzeba mieszkać, żeby nie dać sobą manipulować?
23-01-2010 02:57 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>A to na bezludnej wyspie trzeba mieszkać, żeby nie dać sobą manipulować?
Jest jeszcze opcja, że samemu jest się władzą i manipuluje się innymi. Ale to jest tak duże uproszczenie, że właściwie nieprawda. Więc ta bezludna wyspa zostaje.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
21-01-2010 17:30 
 Ocena 6 na 6
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Moim zdaniem homeopatia to nic innego jak efekt placebo.
>Ale o co chodzi z ta pamięcią cząsteczek wody ? Czy jeżeli doda się do wody jakiś składnik a później wielokrotnie rozcieńczy to woda zapamiętuje ten składnik i to wpływa na jej strukturę - energię ? Taka informacja padła podczas programu - wypowiadał się , co ciekawe , jakiś fizyk kwantowy , nie związany z środowiskiem homeopatów. Czy ktoś się z tym wcześniej zetknął a propos homeopatii ?

Jestem lekarzem, z homeopatią mam do czynienia na co dzień, a raczej z jej uporczywą promocją w naszym środowisku. Nikt poważny ( mówię o lekarzach ) nie jest entuzjastą homeopatii. Naczelna Rada Lekarska wydała w 2008 r. oficjalne stanowisko w sprawie homeopatii , uznając ją za bezwartościową metodę leczenia :mcfrost.bl(*)areszcie-nrl-o-homeopatii.html .
Sprawa "pamięci cząsteczek wody " jest co najmniej mało wiarygodna naukowo. Rozcieńczenia leków homeopatycznych są tak duże, że praktycznie pacjent otrzymuje tylko substancje pomocnicze ( czyli placebo ).
Zresztą, tu nie potrzeba fachowej wiedzy medycznej, wystarczy trochę logiki i wyobraźni : wlejcie puszkę piwa do Wisły, zamieszajcie kijem, a potem zaczerpnijcie trochę i zobaczcie, czy was rąbnie.
A. Latos (44 punktów)
Rąbnąć nie rąbnie....chyba że......()...

Ale szkoda piwa

Ciekawe co poranna kawa pamięta
22-01-2010 08:15 
 Ocena 4 na 4
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Rąbnąć nie rąbnie....chyba że......()...
>Ale szkoda piwa
>Ciekawe co poranna kawa pamięta

Poranna kawa zazwyczaj staje się popołudniowym moczem. Faktycznie, ciekawe co pamięta z poprzedniego wcielenia.
zachaj (5239 punktów)
Jest sonda na stronie TVN UWAGA : Czy wierzysz w skuteczność homeopatii?
73% tak 17% nie 10% nie ma zdania - to straszne

Za 30 min będzie czat z homeopatą : uwaga.onet.pl/czaty.html

Racjonaliści do działania !!! Ktoś musi coś zrobić !!!
23-01-2010 19:47 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Jaki ten czat beznadziejny, mam wrażenie że pytania wybrane, jeżeli nie podstawione. Naiwność połączona z niewiedzą.
Arogancja doktorka powalająca. Homeopatię na akademię medyczną by wprowadził, a jego doświadczenie nie jest dowodem własnej nieudolności, albo interesownej stronniczości, tylko zmienia rzeczywistość.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
23-01-2010 22:00 
 Ocena 2 na 2
zachaj (5239 punktów)
uwaga.onet.pl/czaty.html

Fragmenty z czata :

Cytat:
"<~morox25> A jak się ma Homeopatia do leczenia nowotworów?

<dr_jacek_czelej> Teoretycznie jest możliwość leczenia nowotworów; takim przykładem jest preparat przetworzonej jemioły - ma szerokie zastosowanie w tej grupie chorób."

"<~jurek> Czy można stosować leki homeopatyczne do odtrucia organizmu z różnych ''robali''?

<dr_jacek_czelej> Rewitalizacja organizmu jest oczywiście możliwa, ale dosłownego robala nie da się zabić lekami homeopatycznymi."


Czyli nowotwór można leczyć lekami homeopatycznymi ale "robala" już nie wykończymy. Co za absurd !!!

Cytat:
"<kiki1991> Homeopatią może wyleczyć choroby związane ze wzrokiem -> zez, dalekowzroczność, krótkowzroczność, astygmatyzm?

<dr_jacek_czelej> Tak, dla przykładu: w leczeniu zeza wykorzystuje się lek Cykuta - która w starożytności była wykorzystywana do otrucia, a tymczasem w czasach współczesnych wykorzystujemy ją do leczenia zeza."


Patrzcie nawet zeza wyleczy , coś niesamowitego

Cytat:
<moniak> Czy leki homeopatyczne mogą sprzyjać depresji?

<dr_jacek_czelej> Nie. Leki homeopatyczne nie mogą wywoływać żadnych reakcji patologicznych, ale mogą być nieskuteczne w konkretnym przypadku, np. :depresji.


Nieprawda ! Ja już dostałem depresji jak czytam te bzdury.
Zbygniew Herzog (32 punktów)
(zablokowany)
Szarlatani z TVN o szarlatanerii. To może być ciekawe.
placownik (17853 punktów)

   TVP czasami bywa telewizją publiczną.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
21-01-2010 02:25 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)
Chłopak miał ropną wydzielinę z ucha a te konowały mu placebo podawały. Co prawdopodobnie skończyło się uszczerbkiem na zdrowiu - częściową utratą słuchu. Oto cała homeopatia. Co musi się jeszcze stać aby zakazać tą głupotę ?

Jaki świat jest dziwny. Jak coś jest oczywiste to ludzie rękami i nogami się zapierają , a jak ktoś im prosto w oczy łże to łykają jak posłuszne baranki.
21-01-2010 00:49
 Ocena 10 na 10
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Myślę, że to wpisuje się w postmodernizm. Wszystko jest prawdopodobne, wszystko może być prawdą... Słońce to być może szamański garnek, woda ma pamięć, Majowie przewidzieli koniec świata, Jezus był w Indiach, kąpiel w dźwięku tybetańskich gongów... Etc, etc... Długa lista rzeczy świadczących o niechęci do spojrzenia trzeźwo na rzeczywistość, gdy już stare narkotyki nie działają za dobrze (a to dzwon pęknięty, a to ksiądz się jąka... )
21-01-2010 01:06 
 Ocena 9 na 9
Autografka (10638 punktów)
To chyba odwieczna ludzka potrzeba transcendencji, odkrycia i przeżycia "czegoś więcej", czegoś przekraczającego ramy materialnego świata. Pragnienie otarcia się o tajemnicę życia i wiara w to, że w ogóle jakaś tajemnica istnieje. Ludzie uparcie bronią się przed spojrzeniem w oczy prawdzie.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
21-01-2010 11:58 
 Ocena 6 na 6
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Tak naprawdę jest mnóstwo prawdziwych i pięknych tajemnic, choćby roi się od nich w fizyce kwantowej. Z tym że ludzie lubią czuć się ważni, mieć "swoją tajemnicę" natychmiast. A później oczywiście pojawia się mechanizm nagrody i kary. Ten kto lubi tajemnice (naukowiec choćby), robi to co robi dla ich poznawania. Zaś ktoś, kto jest prymitywny, odkrywa tajemnice tylko dla własnej egzystencjalnej korzyści (przedłużyć życie, mieć lubczyk miłosny). Czasem tworzy jedno i drugie. Sztuczne tajemnice pozwalają osiągać sztuczne korzyści i to większe, niż w wypadku prawdziwych tajemnic (fizyka kwantowa, jak doszło do utworzenia płci w naturze? etc.). Sztuczną tajemnicę można zwiększyć i natychmiast rośnie sztuczna nagroda. W tym przodują religie i ludzie im podlegli.
22-01-2010 01:39 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Tak naprawdę jest mnóstwo prawdziwych i pięknych tajemnic, choćby roi się od nich w fizyce kwantowej.

Bój się Boga, Jacku!!! Przecie to się uczyć trzeba... . Na psa urok .

>Z tym że ludzie lubią czuć się ważni, mieć "swoją tajemnicę" natychmiast.

I dobrze! Bo znacznie przyjemniej odróżniać smoka od krasnala niż całkę od pierwiastka, ne c'est pas?
22-01-2010 02:20 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Ba! Szkoda tylko, że niektórym ogromnie zależy, aby czcić ich nieuctwo czcząc bardzo brzydkie smoki i bardzo nieładne krasnalne. Które to są ich zdaniem "Prawdami, Drogami i Życiami" dla wszystkich, czy tego chcą, czy też nie . I które mówią "kto nie jest znami, temu w łeb".
21-01-2010 14:19 
 Ocena 3 na 3
Arita (459 punktów)
>To chyba odwieczna ludzka potrzeba transcendencji, odkrycia i przeżycia "czegoś więcej", czegoś przekraczającego ramy materialnego świata. Pragnienie otarcia się o tajemnicę życia i wiara w to, że w ogóle jakaś tajemnica istnieje <

Prawda, prawda . Ja zatrzasnęłam drzwi siłom nadprzyrodzonym, ale i tak w duchu mam nadziejkę małą, że chociaż jakiś Bird-of-Prey wyląduje i Klingoni wysiądą . To jest chyba ta chęć przeżycia "czegoś więcej"- czegoś niezwykłego.


Wymyśliliśmy słowo "chaos" na oznaczenie porządku, którego nie rozumiemy.
21-01-2010 14:27 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>Prawda, prawda . Ja zatrzasnęłam drzwi siłom nadprzyrodzonym, ale i tak w duchu mam nadziejkę małą, że chociaż jakiś Bird-of-Prey wyląduje i Klingoni wysiądą . To jest chyba ta chęć przeżycia "czegoś więcej"- czegoś niezwykłego.

Może to też być "odprysk" ciągłego dążenia do ulepszeń, do nowości. Ciągle nam mało i mało. To dobrze, ale chyba szkoda, żeby energia marnowała się w taki sposób.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
22-01-2010 03:18 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>To chyba odwieczna ludzka potrzeba transcendencji, odkrycia i przeżycia "czegoś więcej", czegoś przekraczającego ramy materialnego świata. Pragnienie otarcia się o tajemnicę życia...

Też tak mam, tak mam .

Tylko potem, jak już sie tak obetre i

> wyląduje

właśnie

>i Klingoni

oj, goni, goni....

>wysiądą.

ę, ę powinno było byts... moshe...

>To jest chyba ta chęć przeżycia "czegoś więcej"- czegoś niezwykłego.

Tak. Też tak to czuje. A czucie i wiara silnie mówią do mnie .

>Wymyśliliśmy słowo "chaos" na oznaczenie porządku, którego nie rozumiemy.

Odwrotnie, Arita, odwrotnie... .
Wojciech Hawryluk (784 punktów)
Smutne, nieco przerażające.
21-01-2010 15:08 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Myślę, że to wpisuje się w postmodernizm. Wszystko jest prawdopodobne, wszystko może być prawdą... Słońce to być może szamański garnek, woda ma pamięć(...) Długa lista rzeczy świadczących o niechęci do spojrzenia trzeźwo na rzeczywistość, gdy już stare narkotyki nie działają za dobrze (a to dzwon pęknięty, a to ksiądz się jąka... )
A na samym początku np. efekt placebo tak dogłębnie przestudiowany.
22-01-2010 01:51 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Nie wiem, o co ci chodzi z tym efektem placebo. Istnieje, bada się go, powstają ciekawe hipotezy. Jedna z nich to koewolucja szamanów, którzy bynajmniej nie potrafili leczyć, i osób, którym silna wiara w umiejętności szamana poprawiała odporność organizmu. Brzmi to może dziwnie, ale należy wziąć pod uwagę jeszcze jedną rzecz. Otóż mamy niewielki świadomy wpływ na większość procesów zachodzących w naszym mózgu. To mózg decyduje żeby odkładać tłuszcz (co niektórych z nas zabija - 250 kilowi Amerykanie), to mózg zatrzymuje rezerwy obronne organizmu niekiedy omyłkowo, w sytuacjach, kiedy są bezwględnie potrzebne. Silna wiara w skuteczność kuracji (prawdziwej, lub oszukanej) pozwala niekiedy wydobyć owe rezerwy.
22-01-2010 02:25 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Nie wiem, o co ci chodzi z tym efektem placebo. Istnieje, bada się go, powstają ciekawe hipotezy. Jedna z nich to koewolucja szamanów, (...) pozwala niekiedy wydobyć owe rezerwy.
No ciekawa hipoteza. Problem w tym, że farmakologia jest za dużym przemysłem by pozwolić organizmowi na samoczynne wydobywanie owych rezerw.
22-01-2010 02:37 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Jest ogromna ilość chorób, gdzie rezerwy raczej nie pomogą. Nie zdarza się też, aby rezerwy przeszczepiły nerkę, czy przyszyły oderwaną kończynę...
22-01-2010 02:59 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Jest ogromna ilość chorób, gdzie rezerwy raczej nie pomogą. Nie zdarza się też, aby rezerwy przeszczepiły nerkę, czy przyszyły oderwaną kończynę...
No to to dopiero byłaby ciekawa hipoteza dotycząca placebo.
22-01-2010 12:46 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Hipoteza? Widziałeś, żeby ktoś dokonał przeszczepu nerki, bo wierzył terapii homeopatycznej, albo szamanowi? Bo ja nie.
22-01-2010 13:37 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Hipoteza? Widziałeś, żeby ktoś dokonał przeszczepu nerki, bo wierzył terapii homeopatycznej, albo szamanowi? Bo ja nie.
Masz mnie za błogosławionego, czy jak inaczej mam to rozumieć?
22-01-2010 18:55 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
A co cię obchodzi, co ja o tobie myślę? Ważne jak sam się czujesz i przedstawiasz. Grunt to być asertywnym
Smith (10069 punktów)
>A co cię obchodzi, co ja o tobie myślę? Ważne jak sam się czujesz i przedstawiasz. Grunt to być asertywnym
Co myślisz w ogóle. Jedynie to co piszesz.
21-01-2010 17:34 
 Ocena 3 na 3
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Myślę, że to wpisuje się w postmodernizm. Wszystko jest prawdopodobne, wszystko może być prawdą... Słońce to być może szamański garnek, woda ma pamięć, Majowie przewidzieli koniec świata, Jezus był w Indiach, kąpiel w dźwięku tybetańskich gongów... Etc, etc... Długa lista rzeczy świadczących o niechęci do spojrzenia trzeźwo na rzeczywistość, gdy już stare narkotyki nie działają za dobrze (a to dzwon pęknięty, a to ksiądz się jąka... )

Majowie nie przewidzieli końca świata, tylko mieli cykliczny kalendarz. A Jezus był W Egipcie, a nie w Indiach.
Homeopatia to duży biznes, w zachodniej Europie takie firmy jak Boiron zgarniają do 75% rynku. Za tym stoją ogromne pieniądze i ludzie władzy. W Polsce na razie kiepsko im idzie, ale nie odpuszczają.
22-01-2010 01:47 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Zapewniam cię, że zdaniem "myślicieli" w Indiach też był.
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Zapewniam cię, że zdaniem "myślicieli" w Indiach też był.
Ale wątki egipskie można znaleźć w jego nauczaniu. A filozofię hinduską ? Wątpliwe.
23-01-2010 03:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Oczywiście że wątpliwe. Podałem przykład "Jezusa w Indiach" jako okaz absurdu. Wątki egipskie są zawarte w Ewangeliach. Nie można stwierdzić na pewno, czy Jezus (człowiek, nie bóg - tego na pewno nie było) wogóle istniał. Nawet jeśli, z całą pewnością wiele miejsc opisanych w Ewangeliach nie istniało w przypisywanych Jezusowi czasach (z widełkami 150 lat "w przód i w tył"). Nie ma więc żadnej gwarancji, że cokolwiek widniejącego w biblijnych dialogach pochodzi z ust być może istniejącego człowieka o imieniu Jezus, który (jak co roku co najmniej kilku przedstawicieli Homo sapiens) uznał się za boga wszechrzeczy.
Madame de Montsegur (1910 punktów)
. Nie można stwierdzić na pewno, czy Jezus (człowiek, nie bóg - tego na pewno nie było) wogóle istniał. Nawet jeśli, z całą pewnością wiele miejsc opisanych w Ewangeliach nie istniało w przypisywanych Jezusowi czasach (z widełkami 150 lat "w przód i w tył"). Nie ma więc żadnej gwarancji, że cokolwiek widniejącego w biblijnych dialogach pochodzi z ust być może istniejącego człowieka o imieniu Jezus, który (jak co roku co najmniej kilku przedstawicieli Homo sapiens) uznał się za boga wszechrzeczy.

Zgoda, nie ma niezbitych dowodów na istnienie Jezusa jako konkretnej postaci historycznej. Ewangelie to studnia nieścisłości, i to studnia bez dna. Nazaret nie istniało w czasach Jezusa, pierwsze wzmianki o tej miejscowości pochodzą z IV w.n.e. Pomyłka być może wzięła się od słynnego napisu na krzyżu Jezusa z orzeczeniem win : Jezus Nazarejczyk, krół Żydów. Tyle, że określenie Nazarejczyk nie znaczyło :" z Nazaretu", a tylko przynależność do patriotycznego ruchu Żydów odmawiających wspópłracy z rzymskim okupantem
.
25-01-2010 10:42 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Nazaret nie istniało w czasach Jezusa, pierwsze wzmianki o tej miejscowości pochodzą z IV w.n.e.
Istotnie, nie było takiego miasta, niemniej osadnictwo w tym miejscu istniało już w IX tysiącleciu p.n.e. (cmentarzysko wczesnoneolityczne), następnie była tam malutka osada z ok. 1500 p.n.e. i jakiś ślady z połowy I tysiąclecia p.n.e., może po obozowisku. W 2 połowie I w. n.e. już w tym miejscu znów ktoś mieszkał, bo odnaleziono groby z tego okresu, ale mogła to być naprawdę mała wioska. W dodatku wcale nie wiadomo, czy nazywała się Nazaret...
>Pomyłka być może wzięła się od słynnego napisu na krzyżu Jezusa z orzeczeniem win : Jezus Nazarejczyk, król Żydów. Tyle, że określenie Nazarejczyk nie znaczyło :" z Nazaretu", a tylko przynależność do patriotycznego ruchu Żydów odmawiających współpracy z rzymskim okupantem.
Ja mam wrażenie, że to od nazireatu pochodzi (Księga Liczb, rozdział 6).
Pozdrawiam.
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>>Pomyłka być może wzięła się od słynnego napisu na krzyżu Jezusa z orzeczeniem win : Jezus Nazarejczyk, król Żydów. Tyle, że określenie Nazarejczyk nie znaczyło :" z Nazaretu", a tylko przynależność do patriotycznego ruchu Żydów odmawiających współpracy z rzymskim okupantem.
>Ja mam wrażenie, że to od nazireatu pochodzi (Księga Liczb, rozdział 6).
>Pozdrawiam.

Zgoda - to ugrupowanie poprawnie nazywano nazirejczykami. Pomyłka w przytaczanym napisie z krzyża mogła powstać w czasie późniejszych wielokrotnych redakcji ewangelii.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Z tym, że postać opisywana (lub stworzona) przez ewangelistów nie mogła być ukrzyżowana. Więc nie było żadnej tablicy na nieistniejącym krzyżu (abstrahując oczywiście od zmartwychwstania, którego nie było).
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Z tym, że postać opisywana (lub stworzona) przez ewangelistów nie mogła być ukrzyżowana. Więc nie było żadnej tablicy na nieistniejącym krzyżu (abstrahując oczywiście od zmartwychwstania, którego nie było).

Hej, czy my tu rozmawiamy dalej o homeopatii ? Bo zrobiło się arcyciekawie, ale nie na temat. Ja uwielbiam klimaty biblijne, mam w tym spore doświadczenie badawcze , więc może Jacku zechcesz otworzyć jakiś temat a propos kilku ostatnich postów ? Chętnie porozmawiam na temat faktów i mitów w ewangeliach, czy Jezus umarł na krzyżu itp.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Masz rację. przepraszam . Kwestia tzw. "obiektywizmu" historyków wobec "Jedynie Słusznej" jest dość zniewalająca. Natomiast tego typu myślenie życzeniowe to dalszy efekt tych samych "działań na wiarę", które tworzą homeopatię. MOżna niekiedy ozdrowieć z prostego schorzenia pod wpływem autosugestii, można też pisać celowo przekłamaną książkę historyczną wierząc iż jest się obiektywnym naukowcem. Na tej zasadzie Jezus uważany jest za z pewnością postać historyczną. To też taka swoista homeopatia.
25-01-2010 10:50 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Ale wątki egipskie można znaleźć w jego nauczaniu.
Gdzieś czytałam (w jakimś dziele na temat Jezusa, takim z serii "odkrywczych", nie pomnę tytułu, ale chyba nawet nie warto pamiętać), że Jezus był kapłanem Ozyrysa (a Maria Magdalena kapłanką Izydy) i pełnił funkcję "Piątej Kolumny" pośród wyznawców judaizmu. Nawet cuda, jakie czynił, potrafił uczynić średnio rozgarnięty egipski kapłan (no, to akurat prawda, kapłani dużo potrafili na użytek ludu). Cała historia śmierci i zmartwychwstania była odwzorowaniem misteriów ozyriackich. Różne interpretacje się pojawiają, część z nich nosi wyraźne cechy umysłowych łamańców
25-01-2010 13:32 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>....Różne interpretacje się pojawiają, część z nich nosi wyraźne cechy umysłowych łamańców
Np. o kulcie czerwonego graala w białe kropki, tak "przejrzyście" opisanego w ewangeliach.
Tylko, że nigdy nie napisali czy ta teoria powstała w wyniku interpretacji, pod wpływem czy już po ustąpieniu działania.
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>>....Różne interpretacje się pojawiają, część z nich nosi wyraźne cechy umysłowych łamańców
>Np. o kulcie czerwonego graala w białe kropki, tak "przejrzyście" opisanego w ewangeliach.
>Tylko, że nigdy nie napisali czy ta teoria powstała w wyniku interpretacji, pod wpływem czy już po ustąpieniu działania.

Graal to akurat nurt całkowicie niezwiązany z Biblią, więc nie może być opisany w ewangeliach. To jest tradycja gnostycka, prawdopodobnie zakorzeniona w mitologii celtyckiej, z dopiero w średniowieczu nieco zasymilowana przez chrześcijaństwo, które musiało ją jakoś "ogarnąć", bo nie sposób jej było usunąć, taka była atrakcyjna.
26-01-2010 15:38 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Graal to akurat nurt całkowicie niezwiązany z Biblią, więc nie może być opisany w ewangeliach.
"A gdy wziął kielich, podziękował oraz im dał, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy..." Marek 14,23
>To jest tradycja gnostycka,
Nie mająca zupełnie nic wspólnego z Biblią a już tym bardziej z ewangeliami?
>prawdopodobnie zakorzeniona w mitologii celtyckiej, z dopiero w średniowieczu nieco zasymilowana przez chrześcijaństwo, które musiało ją jakoś "ogarnąć", bo nie sposób jej było usunąć, taka była atrakcyjna.
Np. Baigent Michael, Leigh Richard i Lincoln Henry jeszcze inaczej się na to zapatrują a Dan Brown zbija na ich zapatrywaniach kokosy.
Ps.
Prawdopodobnie to ktoś zostanie milionerem po następnym losowaniu totolotka. A propos "cechy umysłowych łamańców"
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>>Graal to akurat nurt całkowicie niezwiązany z Biblią, więc nie może być opisany w ewangeliach.
>"A gdy wziął kielich, podziękował oraz im dał, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy..." Marek 14,23

A kto powiedział, że Graal to kielich ? Abstrahując od pomysłów Baigenta i spółki, pochodzenie tego słowa można wywodzić od "gradule" - naczynie lub "cratale" - kociołek. A dlaczego Graala szukali akurat rycerze króla Artura? Może przypominał bardziej staroirlandzki "kociołek mocy" niż kielich z Ostatniej Wieczerzy ?

>Np. Baigent Michael, Leigh Richard i Lincoln Henry jeszcze inaczej się na to zapatrują a Dan Brown zbija na ich zapatrywaniach kokosy.

Bo większość ludzkości dopiero odkrywa, na jakich mitach wyrosło chrześcijaństwo, na takich "sensacjach" zawsze jakiś cwaniak potrafi zarobić.

Les templiers sont parmi nous
26-01-2010 18:27 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>>>Graal to akurat nurt całkowicie niezwiązany z Biblią, więc nie może być opisany w ewangeliach.
>>"A gdy wziął kielich, podziękował oraz im dał, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy..." Marek 14,23
>A kto powiedział, że Graal to kielich ?
Pierwszy to nie wiem a w ogóle to nie bardzo pamiętam może Chrétien de Troyes a może jednak św. Wawrzyniec w swym niezachowanym liście.
>Abstrahując od pomysłów Baigenta i spółki, pochodzenie tego słowa można wywodzić od "gradule" - naczynie lub "cratale" - kociołek. A dlaczego Graala szukali akurat rycerze króla Artura?
Bo im się w głowach od siedzenia przy okrągłym stole zakręciło.
To jedna z prawdopodobnych przyczyn jakie mogę wymyślić na poczekaniu.
>Może przypominał bardziej staroirlandzki "kociołek mocy" niż kielich z Ostatniej Wieczerzy ?
Być może. W końcu papa Grzesiu lubił taki ekumenizm.
>Bo większość ludzkości dopiero odkrywa, na jakich mitach wyrosło chrześcijaństwo, na takich "sensacjach" zawsze jakiś cwaniak potrafi zarobić.
Na mitach i sensacjach nie da się zarabiać w nieskończoność, choć znam takich cwaniaków co już prawie dwa tysiąclecia lody kręcą.
>
Les templiers sont parmi nous

Oui, sans un cheval.
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Na mitach i sensacjach nie da się zarabiać w nieskończoność, choć znam takich cwaniaków co już prawie dwa tysiąclecia lody kręcą.

Tych od lodów nie znam, ale tych od koncesji na Królestwo Niebieskie - owszem. Też kręcą coś ze dwa tysiące lat.
A o Graalu pisał Ch. de Troyes, von Eschenbach i wielu innych. Tylko że oni już znali legendy o kielichu. I śpiewali swoje pieśni pod sztandarem z dwoma kluczami.

Les templiers sont parmi nous
26-01-2010 19:10 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Tych od lodów nie znam, ale tych od koncesji na Królestwo Niebieskie - owszem. Też kręcą coś ze dwa tysiące lat.
To wygląda na to, że mamy wspólnych "znajomych".
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Prymitywny koine Ewangelii sugeruje, że w powtanie tekstu nie była zaanagażowana żadna osoba która mogła sprzedawać jakieś ukryte znaczenia. Raczej z ogromny trudem ewangeliści starali się skompilować swoje historyjki z ludowymi echami innych wierzeń, które nie były im znane w "wersji uczonej" (nie znali ich sensu, o ile taki istniał).
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>>Ale wątki egipskie można znaleźć w jego nauczaniu.
>Gdzieś czytałam (w jakimś dziele na temat Jezusa, takim z serii "odkrywczych", nie pomnę tytułu, ale chyba nawet nie warto pamiętać), że Jezus był kapłanem Ozyrysa (a Maria Magdalena kapłanką Izydy) i pełnił funkcję "Piątej Kolumny" pośród wyznawców judaizmu. Nawet cuda, jakie czynił, potrafił uczynić średnio rozgarnięty egipski kapłan (no, to akurat prawda, kapłani dużo potrafili na użytek ludu). Cała historia śmierci i zmartwychwstania była odwzorowaniem misteriów ozyriackich. Różne interpretacje się pojawiają, część z nich nosi wyraźne cechy umysłowych łamańców
>

To akurat więcej niż pewne. Męka, śmierć i zmartwychwstanie to archetyp zaczerpnięty nie tylko z egipskich ( Ozyrys ), ale i wcześniejszych, mezopotamskich kultów misteryjnych ( Dumuzi ). Tak w każdym razie twierdzi R. Smoley, brytyjski badacz nurtów gnostyckich od starożytności po współczesność. Meretseger, otwórzmy taki wątek, uwielbiam grzebać w tematach związanych z demityzacją Biblii.
26-01-2010 17:28 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>Meretseger, otwórzmy taki wątek, uwielbiam grzebać w tematach związanych z demityzacją Biblii.
Takie wątki już były.
O, ten był ładny i bardzo rozbudowany, niestety jest przedawniony www.racjonalista.pl/forum.php/z,100/s,205071
Te też
www.racjonalista.pl/forum.php/z,100/s,213453
www.racjonalista.pl/forum.php/z,100/s,217862
www.racjonalista.pl/forum.php/z,100/s,224477
Głównie wiązały się z tematem nieprzystawania zapisów biblijnych do ustaleń naukowych
Pozdrawiam.
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>>Meretseger, otwórzmy taki wątek, uwielbiam grzebać w tematach związanych z demityzacją Biblii.
>Takie wątki już były.
>O, ten był ładny i bardzo rozbudowany, niestety jest przedawniony www.racjonalista.pl/forum.php/z,100/s,205071
>Te też
>www.racjonalista.pl/forum.php/z,100/s,213453
>www.racjonalista.pl/forum.php/z,100/s,217862
>www.racjonalista.pl/forum.php/z,100/s,224477
>Głównie wiązały się z tematem nieprzystawania zapisów biblijnych do ustaleń naukowych
>Pozdrawiam.
>

Szkoda. Może wymyślimy jakieś nowe ujęcie tematu.

Les templiers sont parmi nous
Jarek Augustynowicz (542 punktów)
tu do obejrzenia
uwaga.onet(*)maga_czy_szkodzi,reportaz.html

imo reportaż jest kiepski, konkluzja reporterów: nie ma dowodów,ale coś w tym jest, bo dziecko przestało kaszleć
21-01-2010 11:35 
 Ocena 7 na 9
Meretseger (61860 punktów)
>tu do obejrzenia
>uwaga.onet(*)maga_czy_szkodzi,reportaz.html
>imo reportaż jest kiepski, konkluzja reporterów: nie ma dowodów,ale coś w tym jest, bo dziecko przestało kaszleć
Uważam, że zakończenie reportażu jest szkodliwe. Reporter stwierdza, że "homeopatia nikomu nie zaszkodziła, więc nie walczmy z nią". To jest kłamstwo. Jeśli oprócz klasycznego leczenia ktoś zastosuje lek homeopatyczny, to pewnie mu nie zaszkodzi. Jeśli ktoś zastosuje homeopatię zamiast klasycznego leczenia, to mu zaszkodzi.
Zaś argument typu "bo sąsiadka dała dziecku jakieś cukrowe granulki i przestało kaszleć" ma wagę dowodu anegdotycznego, czyli żadną.
21-01-2010 12:34 
 Ocena-1 na 5
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Jeśli oprócz klasycznego leczenia ktoś zastosuje lek homeopatyczny, to pewnie mu nie zaszkodzi.
Rozumiem więc, że homeopatię uważasz za nieszkodliwą.

>Jeśli ktoś zastosuje homeopatię zamiast klasycznego leczenia, to mu zaszkodzi.
Ale przecież nie homeopatia zaszkodzi, wszak powyżej sama uznałaś, że homeopatia nie szkodzi! Co więc tu szkodzi? Ano - nieleczenie szkodzi.

Tylko czego nagle chcesz od nieszkodliwych homeopatów??

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
21-01-2010 12:49 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>>Jeśli oprócz klasycznego leczenia ktoś zastosuje lek homeopatyczny, to pewnie mu nie zaszkodzi.
>Rozumiem więc, że homeopatię uważasz za nieszkodliwą.
Picie wody na ogół nie szkodzi.
>>Jeśli ktoś zastosuje homeopatię zamiast klasycznego leczenia, to mu zaszkodzi.
>Ale przecież nie homeopatia zaszkodzi, wszak powyżej sama uznałaś, że homeopatia nie szkodzi! Co więc tu szkodzi? Ano - nieleczenie szkodzi.
Gierki słowne? A naści minusa.
>Tylko czego nagle chcesz od nieszkodliwych homeopatów??
Uczciwego przyznania, że nie leczą.
21-01-2010 15:07 
 Ocena 2 na 2
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
No ale niektórych leczą. Czy to efekt placebo czy obojętnie co, istotne jest, że komuś to jednak pomaga.
21-01-2010 16:21 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>Rozumiem więc, że homeopatię uważasz za nieszkodliwą.
>Picie wody na ogół nie szkodzi.
Więc przyznajesz, że homeopatia to nieszkodliwa metoda.

>Gierki słowne?
Nie. Logika.

>>Tylko czego nagle chcesz od nieszkodliwych homeopatów??
>Uczciwego przyznania, że nie leczą.
Ale jeśli uważają że leczą - są uczciwi! Lekarze także swoje twierdzenia o skuteczności medycyny opierają na własnym widzimisię... A nie na Twoim.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
21-01-2010 12:21 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>konkluzja reporterów: nie ma dowodów,ale coś w tym jest, bo dziecko przestało kaszleć
Dzieci zwykle w końcu przestają kaszleć, więc na uznaną medycynę też warto spoglądać sceptyczniej.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Dzikowski (0 punktów)
Kiedyś ludziom się nie mieściło w głowach, że może być coś takiego jak grawitacja.
21-01-2010 15:06 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>Kiedyś ludziom się nie mieściło w głowach, że może być coś takiego jak grawitacja.
No co ty? Lewitacja całą dostępną przestrzeń zajmowała.
21-01-2010 15:35 
 Ocena 2 na 2
Dzikowski (0 punktów)
>>Kiedyś ludziom się nie mieściło w głowach, że może być coś takiego jak grawitacja.
>No co ty? Lewitacja całą dostępną przestrzeń zajmowała.
Nie do końca zrozumiałem o co ci chodzi.
Chodziło mi o to, że większość ludzi, którzy jak sami dumnie twierdzą, wyrośli ponad zabobony i religię zapieraja się rękami jak dzieci przed wszystkim co może zrobić wyrwę w ich kokonie racjonalności. Wiele zjawisk pozostaje niewyjaśnionych. Praktyki takie jak leczenie energią, czy inne cuda dla większości jawią się jako szarlataneria. Po części to wina faktycznych szarlatanów, po części naszego katolickiego spadkobierstwa doszukującego się we wszystkim wpływów Złego.

Ja jestem tak pomiędzy starcem a ludem z wiersza Mickiewicza, w którym trzeba mieć serce i patrzeć w serce. To, że czegoś nie widać, nie znaczy, że nie istnieje (elektromagnetyzm, grawitacja). Niech mi tylko ktoś zaraz tej witalnej energii nie podciągnie pod duszę.

Tak na serio badamy świat od jakichś 150 lat. Wiele było rzeczy, które ówczesnych poważnym naukowcom wydawały się nonsensem, dzisiaj są niepodważalne.
21-01-2010 17:47 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>Nie do końca zrozumiałem o co ci chodzi.
O naukę o naturze przedmiotu. Lewitacja i grawitacja były właściwościami przedmiotów. Mniej więcej tak jak np. hormony są naturą gruczołów wydzielania wewnętrznego wg. naszej medycyny.
>Ja jestem tak pomiędzy starcem a ludem z wiersza Mickiewicza, w którym trzeba mieć serce i patrzeć w serce. To, że czegoś nie widać, nie znaczy, że nie istnieje (elektromagnetyzm, grawitacja). Niech mi tylko ktoś zaraz tej witalnej energii nie podciągnie pod duszę.
To zapytaj go z czego bierze się np. masa i nie daj się zbyć przekształceniami wzorów.
>Tak na serio badamy świat od jakichś 150 lat. Wiele było rzeczy, które ówczesnych poważnym naukowcom wydawały się nonsensem, dzisiaj są niepodważalne.
A nawet nie wolno ich podważać bo o herezję oskarżą.
Np. Mendla wyśmiano a teraz z "trendy" neofickim zapałem próbuje się wciskać gdzie to tylko możliwe mutanty genetyczne.
21-01-2010 17:35 
 Ocena 3 na 3
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>tu do obejrzenia
>uwaga.onet(*)maga_czy_szkodzi,reportaz.html
>imo reportaż jest kiepski, konkluzja reporterów: nie ma dowodów,ale coś w tym jest, bo dziecko przestało kaszleć

Jak dziecko przestaje kaszleć, to jest to dowód tylko na ustąpienie choroby, a nie na skuteczność leku. Zapewniam.
rexus (2343 punktów)
Żyję już parę lat na tym świecie, ale dopiero teraz uznałem że sprawdzę na sobie tą homeopatię.
Zawsze raz do roku łapię przeziębienie grypopodobne, może nawet grypę nie wiem, W każdym bądź razie jest to cykliczne i pojawia się temperatura, dreszcze, ból głowy zawsze ta sama historia i trwa prawie tydzień, ostatnie dwa dni to już tylko katar.
Zakupiłem więc dawkę tego francuskiego koncernu osscillo coś tam, gdy tylko pojawiły się pierwsze oznaki choroby, zimne dreszcze i temperatura. Było to o godz. 20:00.
Położyłem się spać, i męcząc się, pocąc, budząc co dwie godziny, dotrwałem do 2:00 rano, wziąłem następna dawkę. O godz 8:00 byłem zdrowy.
Podobnie zrobiła też, żona. Efekt taki sam. Córka szwagra, identycznie.
Nie wiem, na czym ma polegać ta homeopatia ale coś robi. Co prawda dwa tygodnie później miałem zapalenie gardła, co też jest częstym efektem tej homeopatii.
Z jednej strony durnota, bo nie leczyłbym zapalenia płuc homeopatycznie, ale na te głupie przeziębienia jest skuteczna.
21-01-2010 18:41 
 Ocena 5 na 5
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>.
>Nie wiem, na czym ma polegać ta homeopatia ale coś robi. Co prawda dwa tygodnie później miałem zapalenie gardła, co też jest częstym efektem tej homeopatii.
>Z jednej strony durnota, bo nie leczyłbym zapalenia płuc homeopatycznie, ale na te głupie przeziębienia jest skuteczna.

Następnym razem spróbuj herbatki z sokiem malinowym i 25 g spirytusu. Działanie napotne gwarantowane, a 2 tygodnie później nie powinno być powtórki. Jeśli potrzebujesz efektu psychologicznego, to poproś jakiegoś bioenergoteapeutę, żeby Ci "namagnetyzował" tę herbatkę. Myślę, że zrobi to za sumę porównywalną do ceny preparatów homeopatycznych.
rexus (2343 punktów)
Próbowałem malinowej, z miodem z lipy, z cytryną, pieprzówki, czosnku, to wszystko do kitu.
22-01-2010 08:11 
 Ocena 3 na 3
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Próbowałem malinowej, z miodem z lipy, z cytryną, pieprzówki, czosnku, to wszystko do kitu.

Czyli jednak wiara czyni cuda. Zwolennicy homeopatii powinni wystąpić do KRS o rejestrację związku wyznaniowego, bo na razie mają status tylko sekty.
gris (134 punktów)
Można znaleźć na youtube występ James'a Randi dotyczący homeopatii(podałem linki poniżej). Wyjaśnia w nim dosyć obrazowo i dowcipnie jej założenia.
Cytat:
www.youtube.com/watch?v=K2yrCpJF780
www.youtube.com/watch?v=FEGEUur2XVI
zachaj (5239 punktów)

>www.youtube.com/watch?v=K2yrCpJF780
>www.youtube.com/watch?v=FEGEUur2XVI

Świetny występ. W Polsce ktoś powinien w ten sposób wytłumaczyć ludziom absurd homeopatii.
Łukasz. (127 punktów)
Co prawda to nie Polska, ale albo co mniej prawdopodobne, będą sobie smacznie spać, albo (co prawda trochę za wcześnie będzie) po wszystkim skoczą do pubu na piwo.
www.dailym(*)test-homeopathic-medicine.html

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365