Racjonalista - Strona głównaDo treści
Różnica pomiędzy rozumem a instynktem?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
02-12-2012 15:44krystkon (293 punktów)
(zablokowany)
Różnica pomiędzy rozumem a instynktem?
Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić różnicę pomiędzy:
- rozumowaniem a instynktem
- racjonalnym myśleniem a odczuwaniem złożonych emocji, potrzeb które chcę zaspokoić?

Podam przykład.
Zahamowanie przed uśmiercaniem osobników własnego gatunku u wszystkich zwierząt z wyjątkiem homo sapiens określamy mianem wrodzonego instynktu.
Zahamowanie przed uśmiercaniem osobników własnego gatunku u homo sapiens określamy mianem racjonalnego myślenia, umowy czy też zachowań wynikających z istnienia uniwersalnych zasad moralnych

Z czego wynika ta różnica?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ania. (14138 punktów)
>Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić różnicę pomiędzy:
>- rozumowaniem a instynktem
>- racjonalnym myśleniem a odczuwaniem złożonych emocji, potrzeb które chcę zaspokoić?

Racjonalne myślenie polega na analizie konsekwencji różnych wyborów i uskutecznienie tej opcji, która jest najbardziej korzystna w danej sytuacji. Zwykle chodzi o długofalowe korzyści, krótkowzroczna analiza nie jest racjonalna.

>Podam przykład.
>Zahamowanie przed uśmiercaniem osobników własnego gatunku u wszystkich zwierząt z wyjątkiem homo
>sapiens określamy mianem wrodzonego instynktu.
>Zahamowanie przed uśmiercaniem osobników własnego gatunku u homo sapiens określamy mianem
>racjonalnego myślenia, umowy czy też zachowań wynikających z istnienia uniwersalnych zasad moralnych
To zły przykład, bowiem nie wiem dlaczego akurat takie zachowania uznałeś za racjonalne / instynktowne.
Podam inny:

w klasycznym przykładzie z torami i pociągiem instynktowną reakcją jest przestawienie zwrotnicy tak, aby pociąg zabił jedną osobę zamiast 10.
W analogicznym przykładzie, gdzie morderca związał 20 osób i jednej z ofiar daje wybór, albo zastrzeli jedną osobę, albo morderca zabije wszystkie 20, pozostawiając tego jednego nieboraka, instynktowna reakcja to odmówienie współpracy. Zakładamy, że mamy podstawy wierzyć na słowo mordercy, nie obawiamy się, że cokolwiek zrobimy i tak zginiemy.

Różnica pomiędzy tymi dwoma sytuacjami polega na tym, że w pierwszej nasza czynność nie polega na fizycznym zabiciu człowieka, ale na neutralnej czynności, której konsekwencją jest zabicie człowieka. Irracjonalnie nie jest to tym samym.

Racjonalnie obie sytuacje powinny być traktowane tak samo - konsekwencją obu jest zabicie jednej, aby uratować maksymalną liczbę osób.

>Z czego wynika ta różnica?
Różnica pochodzi z tego, że nasze reakcje instynktowne powstały w czasie ewolucji i nie polegają na racjonalnej analizie. To reakcje nieświadome, które sprawdzały się, zwiększając szanse na przetrwanie osobników społecznych.
Dlatego np. lubimy ładne, symetryczne twarze z dużymi oczami.

Powstały reakcje zapewniające większą integrację grupy, co było korzystne dla osobników, nawet jeśli czasem reakcja była nieadekwatna - ważne, że zwykle się sprawdzała. Dlatego zdrowy osobnik odczuwa dyskomfort na widok cierpienia, krzywdy, itd. Zakodowane są pewne zachowania, które z racjonalnego punktu widzenia nie muszą być adekwatne do okoliczności.
02-12-2012 16:16 
 Ocena 1 na 1
krystkon (293 punktów)
(zablokowany)
Niezależnie od tego jak skomplikowany jest proces myślenia to na jego końcu stoją zawsze emocje - potrzeby. Czy kalkulowanie nie jest w rzeczywistości złożonym odczuwaniem?

Kiedy w Pani kierunku leci ciężki kamień, na podstawie analizy jego wielkości, szybkości, toru lotu wyczuwa Pani niebezpieczeństwo i instynktownie zmienia Pani swoją pozycję.

Kiedy stoi Pani na torze szybkiej kolei, kalkuluje Pani zagrożenie jakie wynika z Pani położenia i skutkiem rozumowania zmienia Pani pozycję.

Czy w drugim przypadku nie wyczuwa Pani niebezpieczeństwa identycznie jak w pierwszym? Bo przecież w rezultacie czuje Pani niebezpieczeństwo związane z Pani położeniem? To nie jest kalkulacja pozbawiona emocji?
02-12-2012 19:14 
 Ocena 1 na 1
Ania. (14138 punktów)
>Niezależnie od tego jak skomplikowany jest proces myślenia to na jego końcu stoją zawsze emocje - potrzeby. Czy kalkulowanie nie jest w rzeczywistości złożonym odczuwaniem?
Zależy od sytuacji.
Jeśli robimy to świadomie, to może być czymś innym.
Jeśli robimy to podświadomie, lub kierując się emocjami, to jest to kalkulacja racjonalna.

>Kiedy w Pani kierunku leci ciężki kamień, na podstawie analizy jego wielkości, szybkości, toru lotu wyczuwa Pani niebezpieczeństwo i instynktownie zmienia Pani swoją pozycję.
>Kiedy stoi Pani na torze szybkiej kolei, kalkuluje Pani zagrożenie jakie wynika z Pani położenia i skutkiem rozumowania zmienia Pani pozycję.
>Czy w drugim przypadku nie wyczuwa Pani niebezpieczeństwa identycznie jak w pierwszym? Bo przecież w rezultacie czuje Pani niebezpieczeństwo związane z Pani położeniem? To nie jest kalkulacja pozbawiona emocji?
Ale jeśli analizuję za i przeciw np. zmiany miejsca pracy, to mogę zrobić to nie tylko w oparciu o emocje. Mogę świadomie przewidywać konsekwencje, świadomie określić potencjalne korzyści i zagrożenia.

Kalkulacja instynktowna, a szczególnie kalkulacja ruchów ciała itd, nie jest jedynym procesem myślowym, jaki robimy.
02-12-2012 19:54 
 Ocena 1 na 1
krystkon (293 punktów)
(zablokowany)
>Ale jeśli analizuję za i przeciw np. zmiany miejsca pracy, to mogę zrobić to nie tylko w oparciu o emocje. Mogę świadomie przewidywać konsekwencje, świadomie określić potencjalne korzyści i zagrożenia.

Korzyści i zagrożenia to emocje. Czym jeszcze może się Pani kierować podczas podejmowania decyzji poza uczuciem, że to jest dobre a to jest złe.
Gdyby nie miała Pani żadnych emocji związanych z wyobrażeniem sobie sytuacji utraty pracy - to nie miałby Pani żadnej motywacji do przeciwdziałania tej utracie.

>Kalkulacja instynktowna, a szczególnie kalkulacja ruchów ciała itd, nie jest jedynym procesem myślowym, jaki robimy.

Zgoda, myśli mogą być bardziej złożone niż koordynacja ruchowa ale czy w ogóle powstają myśli, które nie są wyrazem emocji - potrzeb? Proszę zauważyć, że homo sapiens odczuwa emocje nawet przy rozwiązywaniu zadań matematycznych. Odczuwa zdenerwowanie niemożnością rozwiązania problemu i satysfakcję, kiedy udaje mu się osiągnąć prawidłowy wynik.

Czym jeszcze się kierujemy ostatecznie poza uczuciem, że to jest dobre a to jest złe?
02-12-2012 22:14 
 Ocena 2 na 2
Ania. (14138 punktów)
>>Ale jeśli analizuję za i przeciw np. zmiany miejsca pracy, to mogę zrobić to nie tylko w oparciu o emocje. Mogę świadomie przewidywać konsekwencje, świadomie określić potencjalne korzyści i zagrożenia.
>Korzyści i zagrożenia to emocje. Czym jeszcze może się Pani kierować podczas podejmowania decyzji poza uczuciem, że to jest dobre a to jest złe.
>Gdyby nie miała Pani żadnych emocji związanych z wyobrażeniem sobie sytuacji utraty pracy - to nie miałby Pani żadnej motywacji do przeciwdziałania tej utracie.
Ależ oczywiście, że korzyści związane są z emocjami - każdy chce osiągnąć sukces.
Jednak analiza szans powodzenia nie jest tym samym, co analiza podświadoma.
Myślę:
w radzie zasiada X, który ceni mojego promotora. Może napisze pozytywną opinię. Do tego jest Y, który lubi mnie osobiście - szanse rosną. Ale jest Z, który nie lubi naszego punktu widzenia - nie ma pewności powodzenia.
Czy każdy argument wiązał się z emocjami - niekoniecznie, chociaż mógł. Ale nie musiał, co nie zmienia faktu że sam fakt powodzenia lub nie wiąże się z emocjami, co motywuje nas do działania.
Nie myl tego.

>>Kalkulacja instynktowna, a szczególnie kalkulacja ruchów ciała itd, nie jest jedynym procesem myślowym, jaki robimy.
>Zgoda, myśli mogą być bardziej złożone niż koordynacja ruchowa ale czy w ogóle powstają myśli, które nie są wyrazem emocji - potrzeb?
Czy myśl 2+2=4 powstanie w głowie?
Czy myśl "jutro będzie 17 stopni, a wczoraj było 18" wiąże się z emocjami? O ile nie planowałeś wyjazdu na narty, nie sądzę. Może w myśli "będzie 17 stopni, a nie 38 jak mówili" tkwią silne emocje, jednak istnieje wiele myśli, które emocji nie wywołują, są obojętne.
Analizuję założenia hipotezy. Każde z założeń jest mi obojętne emocjonalnie, nie przywiązuję się do nich i zmieniam je zależnie od potrzeb. Jednak wynik analizy powoduje emocje, albo trafiam, albo pomysł jest nietrafny i rozczarowanie jest wyraźne.
Jednak to sukces lub porażka powodują emocje, a nie droga do celu.
Albo odkrywanie tajemnicy, co nie oznacza, że każdy etap odkrywania musi wiązać się z emocjami.

>Proszę zauważyć, że homo sapiens odczuwa emocje nawet przy rozwiązywaniu zadań matematycznych. Odczuwa zdenerwowanie niemożnością rozwiązania problemu i satysfakcję, kiedy udaje mu się osiągnąć prawidłowy wynik.
Jak wyżej.

>Czym jeszcze się kierujemy ostatecznie poza uczuciem, że to jest dobre a to jest złe?
W czym?
W planowaniu posiłków? Pakowaniu się na wczasy? Czy w wyborze postępowania w problemie moralnym? Mówisz ogólnie, a w pewnym momencie przeskakujesz do stricte wyborów moralnych - proszę o zdecydowanie się.

Świadomością, co jest zgodne z prawdą, świadomością konsekwencji itd.
W kwestii moralności głównie emocjami, chociaż emocje bez racjonalizowania ich stawiają nas na równi z szympansami.
krystkon (293 punktów)
(zablokowany)
>Ależ oczywiście, że korzyści związane są z emocjami - każdy chce osiągnąć sukces.

Korzyść jest wówczas kiedy czujemy przyjemność. Kiedy czujemy nieprzyjemność to jest strata.

>Jednak analiza szans powodzenia nie jest tym samym, co analiza podświadoma.

Nie rozumiem co Pani ma na myśli pisząc "świadomy". Chodzi Pani o używanie pojęć w myślach?

>Nie myl tego.

Nie bardzo rozumiem co mylę. Nawet krzyżówki rozwiązuje się dla przyjemności.

>Czy myśl 2+2=4 powstanie w głowie?
>Czy myśl "jutro będzie 17 stopni, a wczoraj było 18" wiąże się z emocjami? O ile nie planowałeś wyjazdu na narty, nie sądzę. Może w myśli "będzie 17 stopni, a nie 38 jak mówili" tkwią silne emocje, jednak istnieje wiele myśli, które emocji nie wywołują, są obojętne.

nie twierdzę, że emocje muszą być silne - myśląc o bałaganie na półce u znajomego nie odczuwa się silnych emocji - ale odczuwa się - to mi się nie podoba - ja tego u siebie nie chcę albo jak tak można.

>Analizuję założenia hipotezy. Każde z założeń jest mi obojętne emocjonalnie, nie przywiązuję się do nich i zmieniam je zależnie od potrzeb. Jednak wynik analizy powoduje emocje, albo trafiam, albo pomysł jest nietrafny i rozczarowanie jest wyraźne.

Analizuję bo ktoś tego oczekuje i nie chcę go zawieść, bo chcę coś osiągnąć, bo chcę uzyskać wynagrodzenie i czuję obowiązek itd. Celem są zawsze potrzeby a działanie zawsze prowadzi do ich zaspokojenia.

>Jednak to sukces lub porażka powodują emocje, a nie droga do celu.

Wyobrażenie osiągnięcia sukcesu albo zagrożenie porażką - są emocjami.

>Albo odkrywanie tajemnicy, co nie oznacza, że każdy etap odkrywania musi wiązać się z emocjami.

Cel jest motywacją - emocją. Chcę osiągnąć cel. Przy braku emocji określa się powiedzenia - to mnie w ogóle nie obchodzi.

>W kwestii moralności głównie emocjami, chociaż emocje bez racjonalizowania ich stawiają nas na równi z szympansami.

Człowiek ma wiele złożonych potrzeb a racjonalizowanie polega na ustalaniu, która potrzeba jest najważniejsza. Niemniej ludzie zaspokajają swoje potrzeby - nie różnimy się tym od szympansów.
05-12-2012 11:50 
 Ocena 3 na 3
Ania. (14138 punktów)
>>Jednak analiza szans powodzenia nie jest tym samym, co analiza podświadoma.
>Nie rozumiem co Pani ma na myśli pisząc "świadomy". Chodzi Pani o używanie pojęć w myślach?
>>Nie myl tego.
>Nie bardzo rozumiem co mylę. Nawet krzyżówki rozwiązuje się dla przyjemności.

>>Analizuję założenia hipotezy. Każde z założeń jest mi obojętne emocjonalnie, nie przywiązuję się do nich i zmieniam je zależnie od potrzeb. Jednak wynik analizy powoduje emocje, albo trafiam, albo pomysł jest nietrafny i rozczarowanie jest wyraźne.
>Analizuję bo ktoś tego oczekuje i nie chcę go zawieść, bo chcę coś osiągnąć, bo chcę uzyskać wynagrodzenie i czuję obowiązek itd. Celem są zawsze potrzeby a działanie zawsze prowadzi do ich zaspokojenia.
A jednak mylisz.
Mylisz "analizuję po co" z "analizuję jak".
Emocje wynikają często z osiągnięcia pewnego efektu, ale nie tłumaczą procesu analizy świadomej.

>>Albo odkrywanie tajemnicy, co nie oznacza, że każdy etap odkrywania musi wiązać się z emocjami.
>Cel jest motywacją - emocją. Chcę osiągnąć cel. Przy braku emocji określa się powiedzenia - to mnie w ogóle nie obchodzi.
Ale cel nie rozwiązuje problemu jak go osiągnąć.
Możesz chcieć zdobyć milion dolarów bardzo, ale o ile nie wdrożysz bardzo racjonalnej i często sprzecznej z instynktami (np. empatią) analizy drogi do tego celu, nie osiągniesz go. Tym różni się analiza danych od marzeń o celu, a przecież i marzenia dają przyjemność.
Cały czas stawiasz pytanie "dlaczego myślimy", a pytania, którego brakuje w Twoim rozumowaniu jest "jak myślimy".
zeno (72 punktów)
>> Czym jeszcze może się Pani kierować podczas podejmowania decyzji poza uczuciem, że to jest dobre a to jest złe.
Życie nie jest czarno-białe, więc przede wszystkim wybieramy między lepszym i gorszym, a emocje w myśleniu, to zakłócenie, takie samo jak wiatr w strzelaniu, dla którego najlepsza jest bezwietrzna pogoda.
krystkon (293 punktów)
(zablokowany)
>>> Czym jeszcze może się Pani kierować podczas podejmowania decyzji poza uczuciem, że to jest dobre a to jest złe.
>Życie nie jest czarno-białe, więc przede wszystkim wybieramy między lepszym i gorszym, a emocje w myśleniu, to zakłócenie, takie samo jak wiatr w strzelaniu, dla którego najlepsza jest bezwietrzna pogoda.

Sam sobie zaprzeczasz.

Lepszy jest ten, który dobrze smakuje lub dobrze pachnie lub dobrze wygląda.
Gorszy jest ten, który źle smakuje lub źle pachnie lub źle wygląda.

To są emocje.

Twoje lepsze i gorsze bez emocji nie istnieje.
02-12-2012 19:15 
 Ocena 1 na 1
Julij (41 punktów)

>Kiedy w Pani kierunku leci ciężki kamień, na podstawie analizy jego wielkości, szybkości, toru lotu wyczuwa Pani niebezpieczeństwo i instynktownie zmienia Pani swoją pozycję.

>Kiedy stoi Pani na torze szybkiej kolei, kalkuluje Pani zagrożenie jakie wynika z Pani położenia i skutkiem rozumowania zmienia Pani pozycję.

Według Mnie, wszystko zależy od ilości czasu którą mamy na podjęcie danej decyzji.

Kiedy mówimy o analizie i kalkulacji ryzyka, mamy zdecydowanie zbyt dużo czasu na daną reakcję. Śmiem twierdzić, że sam proces nie różni się to zbytnio od zwykłej dyskusji, gdzie argumenty i zależności mają bezpośredni wpływ na to jak zareagujesz.

Instynktowna reakcja, to typowy "skrót" myślowy w sytuacji kryzysowej, gdzie mózg zestawia dane zagrożenie z bólem lub emocją. Wynikiem jest natychmiastowa reakcja, która niekoniecznie musi być dobrym wyjściem. Wpływ na trafność wyboru mają też pewne nawyki i odruchy których uczymy się pracując długie lata np, jako kierowca zawodowy (i w ostatniej chwili unikając czołowego zderzenia z jadącą na nas ciężarówką ).
02-12-2012 22:18 
 Ocena 2 na 2
Ania. (14138 punktów)
>>Kiedy w Pani kierunku leci ciężki kamień, na podstawie analizy jego wielkości, szybkości, toru lotu wyczuwa Pani niebezpieczeństwo i instynktownie zmienia Pani swoją pozycję.
>>Kiedy stoi Pani na torze szybkiej kolei, kalkuluje Pani zagrożenie jakie wynika z Pani położenia i skutkiem rozumowania zmienia Pani pozycję.
Oczywiście - wynik kalkulacji podświadomej opiera się na pewnych doświadczeniach.
Reakcja osoby doświadczonej w danej sytuacji jest inna, niż laika i amatora.
A swoją drogą po fakcie, analizując sytuację często dochodzimy do wniosku, że nasza reakcja była głupia i powinniśmy zrobić inaczej.

Przykład: wiele osób chyba przynajmniej raz próbowało złapać w kuchni upadający z lady przedmiot. Dopóki nie złapiemy w locie noża, co skutkuje zwykle skaleczeniem, ten nawyk może się sprawdzać. Ale po doświadczeniu bolesnym, o ile zapadnie nam w podświadomość, często musi być powtarzalne - wprowadzamy często poprawkę, zwykle typu "niech sobie leci", a często "odsuń stopy, niech nie trafi".
03-12-2012 09:52 
 Ocena 1 na 1
zeno (72 punktów)
>Instynktowna reakcja, to typowy "skrót" myślowy w sytuacji kryzysowej, gdzie mózg zestawia dane zagrożenie z bólem lub emocją. Wynikiem jest natychmiastowa reakcja, która niekoniecznie musi być dobrym wyjściem. Wpływ na trafność wyboru mają też pewne nawyki i odruchy których uczymy się pracując długie lata np, jako kierowca zawodowy (i w ostatniej chwili unikając czołowego zderzenia z jadącą na nas ciężarówką ).
Uważam, że nie powinno się mieszać zachowań odruchowych (zawodowy kierowca) z instynktownymi. Człowiek, kiedy zderza się z problemem, uruchamia proces myślowy, który opiera się przede wszystkim na wydobyciu z pamięci wszystkich swoich przeżyć "w tym temacie", dokonaniu porównań i zsyntetyzowaniu swojej opini o problemie, co może skutkować jakąś reakcją, jeżeli jest to jakieś zdarzenie jego dotyczące. Jeżeli jest to zdarzenie gwałtowne i nie ma czasu na "grzebanie" w pamięci, posiłkujemy się odruchami i dlatego kierowca zawodowy mając wykształcone odruchy lepiej poradzi sobie od amatora.
Instynktowne zachowanie występuje natomiast wtedy, gdy przy syntetyzowaniu opini uczestniczą jakieś "pliki", które znalazły sie w mózgu pozazmysłowo, jako przekaz pokoleniowy. Dobrze obrazują to migracje ptaków, lub ryb, czy też opisywane zwyczaje kukółek przy wyborze gniazda dla zniesienia jajka. W przypadku człowieka, te "przekazy pokoleniowe", mogą zawierać pewne wzorce ocen, zachowań dotyczące np moralności.
Irracja (4721 punktów)
>>Instynktowna reakcja, to typowy "skrót" myślowy w sytuacji kryzysowej, gdzie mózg zestawia dane zagrożenie z bólem lub emocją. Wynikiem jest natychmiastowa reakcja, która niekoniecznie musi być dobrym wyjściem. Wpływ na trafność wyboru mają też pewne nawyki i odruchy których uczymy się pracując długie lata np, jako kierowca zawodowy (i w ostatniej chwili unikając czołowego zderzenia z jadącą na nas ciężarówką ).
>Uważam, że nie powinno się mieszać zachowań odruchowych (zawodowy kierowca) z instynktownymi.

... podany przykład, a w zasadzie jego interpretacja nie oddaje w pełni problemu. Samo uniknięcie zderzenia czołowego jest jak najbardziej efektem instynktownej obrony życia. Własnego i innych. Owszem, można dowodzić,że to zadziałało zachowanie odruchowe. Lecz jest ono bardziej efektem instynktu, niż praktyki. Inaczej jednak sprawa wygląda gdy weźmiemy pod uwagę czas reakcji, co jest już efektem praktyki. A tym bardziej gdy weźmiemy pod uwagę skutki działania. Bo co gdy takie gwałtowne uniknięcie zderzenia skończy się wjechaniem w tłum na przystanku? Albo jesteśmy kierowcą pełnego autokaru i doprowadzimy do dachowania? W obu wypadkach skutki mogą być dużo tragiczniejsze, niż w przypadku zderzenia - nawet czołowego...

... działania, które są zbieżne z instynktem kwalifikowałbym jak o instynktowne. Zwłaszcza gdy zachodzą w jednakowym stopniu, w różnych sytuacjach. Natomiast działania które są nieraz sprzeczne z instynktem, i są uzależnione od zmiennych sytuacyjnych - te działania uznałbym za zachowania odruchowe...

... miłego dnia...

... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
krystkon (293 punktów)
(zablokowany)
>... działania, które są zbieżne z instynktem kwalifikowałbym jak o instynktowne. Zwłaszcza gdy zachodzą w jednakowym stopniu, w różnych sytuacjach. Natomiast działania które są nieraz sprzeczne z instynktem, i są uzależnione od zmiennych sytuacyjnych - te działania uznałbym za zachowania odruchowe...
>... miłego dnia...

Kiedy spotyka Pani na swojej drodze ciężko chore dziecko, którego los Panią wzrusza do tego stopnia, że postanawia Pani zorganizować fundację niosącą pomoc temu dziecku. Gromadzi Pani środki i organizuje działania, zmniejsza Pani cierpienie dziecka i pomaga mu zaspokajać przeróżne potrzeby - czy to jest instynkt czy racjonalne działanie?
04-12-2012 18:43 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>... działania, które są zbieżne z instynktem kwalifikowałbym jak o instynktowne. Zwłaszcza gdy zachodzą w jednakowym stopniu, w różnych sytuacjach. Natomiast działania które są nieraz sprzeczne z instynktem, i są uzależnione od zmiennych sytuacyjnych - te działania uznałbym za zachowania odruchowe...
>>... miłego dnia...
>Kiedy spotyka Pani na swojej drodze ciężko chore dziecko, którego los Panią wzrusza do tego stopnia, że postanawia Pani zorganizować fundację niosącą pomoc temu dziecku. Gromadzi Pani środki i organizuje działania, zmniejsza Pani cierpienie dziecka i pomaga mu zaspokajać przeróżne potrzeby - czy to jest instynkt czy racjonalne działanie?

... sama chęć niesienia pomocy dziecku, to raczej instynkt (dbałość o następne pokolenia gatunku). Pozostałe czynności są zależne od okoliczności i możliwości, a więc to działania racjonalne. A że tych drugich jest zdecydowanie więcej, więc i całość sytuacji śmiało należy zaliczyć do działań racjonalnych...


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
Fizyk (17637 punktów)
> Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić różnicę pomiędzy:
> - rozumowaniem a instynktem

Ten pierwszy mechanizm jest świadomy a ten drugi nie.

> - racjonalnym myśleniem a odczuwaniem złożonych emocji, potrzeb które chcę zaspokoić?

Różnicę? Raczej niewiele jest tu wspólnego.

> Zahamowanie przed uśmiercaniem osobników własnego gatunku u wszystkich zwierząt z wyjątkiem homo sapiens określamy mianem wrodzonego instynktu.

Bo ludzie w swej arogancji uważają inne zwierzęta za nieświadome...

> Zahamowanie przed uśmiercaniem osobników własnego gatunku u homo sapiens określamy mianem racjonalnego myślenia, umowy czy też zachowań wynikających z istnienia uniwersalnych zasad moralnych.

... a moralność tylko sobie przypisują.
krystkon (293 punktów)
(zablokowany)
>Ten pierwszy mechanizm jest świadomy a ten drugi nie.

Instynkt - to np. przyjemnie uczucie dobrego smaku po włożeniu do ust dobrze przyrządzonej krewetki. Czy proces dostarczania tej krewetki do ust zaliczyłbyś do zachowań instynktownych jako, że z uczucia głodu i wyobrażenia dobrego smaku wynika?

Rozumowanie - to np. projektowanie złożonej maszyny. Za maszyną stoi jednak zawsze cel i jest nim zaspokojenie potrzeb. Jeśli dostarczanie krewetek do ust jest zachowaniem instynktownym opartym na emocjach, to projektowanie maszyny, choć bardziej złożone, również jest zachowaniem opartym na emocjach.

Ponadto "świadomy" to nie jest zbyt trafne określenie.
Czy kiedy chwytam klucz wyrzucony z okna przez moją żonę - to czy działam świadomie?

>Różnicę? Raczej niewiele jest tu wspólnego.

Racjonalne myślenie jest podstawą zachowań.
Emocje są podstawą zachowań.

>Bo ludzie w swej arogancji uważają inne zwierzęta za nieświadome...

Z tym się zgadzam z tym, że nie użyłbym pojęcia "świadomy".
Ludzie w swej arogancji uważają, że inne zwierzęta nie myślą.

>... a moralność tylko sobie przypisują.

Ludzie przede wszystkim wierzą w boską uniwersalną moralność i w istnienie duszy.
Wierzą, że istnieją uniwersalnie dobre i złe zachowania.
Nawet ci, którzy nie wierzą w boga.
diogenes (42753 punktów)
>Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić różnicę pomiędzy:
>rozumowaniem a instynktem ...

Rozumowanie to pewnego proces myślowy (uznawanie jednych zdań/ sądów/przekonań na podsawie innych). Instynkt to - idąc za Ch.Darwinem i W.Jamesem - pewnego rodzaju zachowanie (nie odwołujące się do doświadczenia, nabytej wiedzy). W kartezjańskiej ontologii różnica byłaby zasadnicza, ale tego rodzaju dualizm (res cogitans, res extensa)jest już raczej przeżytkiem. W naturalistycznej ontologii zarówno rozumowania jak i zachowania wyjaśniane są w oparciu o neurofizjologiczne i społeczno-kulturowe mechanizmy, a więc różnica między rozumowaniem a instynktem nie miałaby radykalnego charakteru (mózg jest przecież pewną jednością). Zaś sam instynktnie nie jest zachowaniem opartym na nicości: opiera się na milionach lat ewolucji, którą można interpretowac jako proces nabywania doświadczenia. Przychodząc na świat mamy za sobą i ze sobą olbrzymi bagaż doświadczenia zapisanego w genach i otaczającej nas kulturze.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365