 |
O prawie nie teisty do Świąt Bożego Narodzenia Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-12-2012 12:05 | Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | O prawie nie teisty do Świąt Bożego Narodzenia
21 na 21 | Zajrzałem ostatnio na serwis gazeta.pl (unikam) i natknąłem się na artykuł (z serii ciekawostka  , w którym pytano normalnych ludzi ( tzw. ateistów*) o to jak obchodzą Święta Bożego Narodzenia i dlaczego. Jest to odwrócenie pytania. Ja pytam: jakie prawo mają chrześcijanie do obchodzenia Świąt Przesilenia Zimowego? W zamian naturalnego pojęcia przesilenia zimowego wprowadzili mglistą mitologię Jezusa. Według Makrobiusza, pisarza rzymskiego, Saturnalia były świętami światła poprzedzającymi dzień przesilenia słonecznego, a świece symbolizowały podróż do wiedzy i prawdy. (Nic więc dziwnego, że w szczególności sens ideologiczny świąt tak się nie podobał Kościołowi Katolickiemu, wszak wiedza i prawa zostały przezeń uznane od początku za największego wroga). Radość, świętowanie, smutek, chęć poszukiwania prawdy charakteryzują Człowieka, w żaden sposób nie są zarezerwowane dla jakiejś grupy, czy to tancerek, pracowników zoo czy teistów, w tym katolików. Ponieważ stare tradycje zostały wyrwane przez Kościół ze społeczeństw niczym ząb trzonowy przez kowala normalni ludzie obchodzą Saturnalia, czy też Święta Przesilenia Słonecznego podobnie jak chrześcijanie Święta Bożego Narodzenia. Bynajmniej to jednak nie nie-chrześcijanie zapożyczają szereg elementów świętowania. Czy to choinka, czy zwyczaj obdarzania prezentami, czy tradycyjne potrawy zwane wigilijnymi - Chrześcijanie, jakie macie do nich prawo? *dlaczego napisałem tzw. - o tym napiszę w innym poście. A wszystkim życzę Szczęśliwego XIV Baktun, Wesołych Świąt Słońca, Prawdy i Wiedzy oraz Szczęśliwego Roku 2013-go. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
13 na 13 | Pa1ryk (1539 punktów) | > jakie prawo mają chrześcijanie do obchodzenia Świąt Przesilenia Zimowego?Wiesz co? Ja bym im darował, myślę, że Święto Przesilenia powinno być dla wszystkich  > W zamian naturalnego pojęcia przesilenia zimowego wprowadzili mglistą mitologię Jezusa.Powiem więcej- czasy znów się zmieniają i zamiast tego powoli utrwala się dużo bardziej realna wizja galerii handlowej, last christmas w radiu i świątecznej reklamy Coca Coli. Jezus od 2000 lat nie miał takiej konkurencji  > A wszystkim życzę Szczęśliwego XIV Baktun, Wesołych Świąt Słońca, Prawdy i Wiedzy oraz Szczęśliwego Roku 2013-go.I niech moc będzie z Tobą.
|
|
 | 1 na 1 | Olek Mularski (3178 punktów) | > Powiem więcej- czasy znów się zmieniają i zamiast tego powoli utrwala się dużo bardziej realna wizja galerii handlowej, last christmas w radiu i świątecznej reklamy Coca Coli. Jezus od 2000 lat nie miał takiej konkurencji  Angloamerykańska tradycja i wciskanie jej nam Słowianom na siłę wkurza mnie tak samo jak zawłaszczanie sobie pogańskich świąt Przesilenia Zimowego przez chrześcijan dla ich Jezuska (który zresztą nigdy nie istniał)!
|
|
|  | 3 na 3 | lekkoduch (425 punktów) | >Angloamerykańska tradycja i wciskanie jej nam Słowianom na siłę Przecież nikt nas nie zmusza - sami ją sobie wciskamy.
|
|
22 na 22 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Ateista świętujące Boże Narodzenie to pół-ateista, sezonowy-ateista. Ateista nie świętujący Bożego Narodzenia zwraca na siebie uwagę i ma kompleksy. Ateista nie dokonujący apostazji to krypto-teista, który po prostu podąża za modą, a później i tak wróci do kościoła. Ateista dokonujący apostazji robi niepotrzebny problem i manifestuje swoje poglądy. Tak źle i tak nie dobrze 
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | 1 na 1 | 17latek (578 punktów) | Dobrze powiedziane Miłego Nowego Roku .!
|
|
 | 1 na 1 | slik (20011 punktów) | > Tak źle i tak nie dobrze  Wzbudzanie u innych poczucia winy, to podstawowa socjotechnika stosowana praktycznie w każdej religii
|
|
21 na 21 | Wyrak (463 punktów) | Ponieważ jestem ateistką od urodzenia i nie przechodziłam indoktrynacji na religii w wieku dziecinnym niezbyt rozumiem takie rozważania. Obchodzimy święta w naszej rodzinie od zawsze - dlaczego? odpowiedź jest prozaiczna. Jest to bardzo dogodny czas - wszyscy mają wolne i możemy spotkać się razem. Atmosfera społeczna sprzyja miłym uczuciom. Karp ani inne potrawy wigilijne nie są trujące i jest fajnie razem je przygotowywać a ponadto nadzwyczaj sympatyczne jest obdarowywanie bliskich prezentami. Nie widzę powodu, żebym się miała z tego tłumaczyć - czy przez to że jestem ateistką bombki na choince są brzydsze? Czy przez to że jestem ateistką nie mam skorzystać z okazji 3 wolnych dni i spotkać się z bliskimi? Czy jeżeli jedziemy np. do Hiszpanii i trafiamy na jakieś miejscowe święto to dlatego że jesteśmy z innego państwa/narodu etc. mamy siedzieć w hotelu/pensjonacie i nie wychylać nosa na zewnątrz. Jak również zwiedzanie np. Wyspy Wielkanocnej nie dla nas bo przecież jesteśmy inni. Może dlatego mam przyjazny stosunek do świąt bo lubię swoją rodzinę i spotykamy się nie tylko o tej porze w roku???? Myślę że niepotrzebnie dajemy się zepchnąć do narożnika "czy mamy prawo?" zamiast być w miejscu "dlaczego nie?" przecież zjedzenie kapusty z grzybami nie jest deklaracją wiary w boga!  Życzę wszystkim miłych Świąt (dlaczego mają być niemiłe?) oraz większego dystansu do bardzo ważnych pytań oraz życzliwości dla innych z serca a nie z powodu wyższego bytu.
|
|
 | 4 na 4 | Ania. (14138 punktów) | My tak samo.
Dodam jeszcze: czy muszę wierzyć, że rodzi się malutki Nowy Rok, aby celebrować noc sylwestrową? albo czy muszę wierzyć w magiczną moc dnia urodzenia, aby obchodzić urodziny?
Tradycja to tradycja. Nie musi być związana z religią, jeśli sami jej tam nie wetkniemy. Jeśli ktoś lubi choinkę (swoją drogą to pachnie pogańskimi zwyczajami na odległość), to czemu ma nie ubierać choinki? Lokalizacja świąt w dniach przesilenia zimowego nie jest bez znaczenia, dla mnie to o wiele wymowniejszy symbol, niż symbolika chrześcijańska. Może dlatego, że odczuwam dolegliwości dni krótkich, czekam z utęsknieniem na każdą dodatkową minutę dnia...
Myślę, że podstawową zasadą, jaką hołubię jest nasza wolność. Wolność do spędzania czasu tak, jak nam miło, wygodnie, jak chcemy. Jeśli ktoś nie lubi świąt, proszę bardzo, róbta co chceta. Ja lubię. Wieczerza jest dla mnie zawsze wzruszająca, spędzam ją z rodziną, którą kocham. Dajemy sobie upominki, opychamy się potrawami, które trwają w naszej rodzinie od bardzo dawna, w dodatku są nietypowe, bo kto je kompot z suszu z fasolą typu jaś? Podoba mi się to, rezygnacja z tego zwyczaju sprawiłaby, że okres zimowy byłby dla mnie jeszcze bardziej ponury.
|
|
17 na 17 | slik (20011 punktów) | Ręka mi usycha od pisania bluźnierstw w Internecie  , więc wkleję Wam tekst znaleziony na jakimś forum: Cytat: Tak dla ścisłości święto to nazywa się Świętem Szczodrych Godów, zaczyna się od przesilenia 21/22 aż do końca roku, Szczodre dlatego że Słowianie się odwiedzali i obdarowywali prezentami, drugie tak samo ważne święto to Jare Gody i były na przełomie przesilenia Wiosennego, do tego dochodzi Święto Zmarłych które chrześcijaństwo chciało wytępić jako nekromancję lecz im się nie udało to zrobili to swoim świętem. Dodatkowo napiszę jeszcze że do III w. "boże narodzenie" było wyznaczone na 6 stycznie (dlatego jest 3 króli) lecz cesarz Konstantyn przyjmując wiarę katolicką chciał dla szybszej akceptacji( wprowadzenia) katolicyzmu w Europie zamienił datę 6 stycznia na święta solarne czyli nasze rodzimowierne Szczodre Gody tak że jak już do nasz dotarła "czarna stonka" mieli dużo łatwiej wprowadzać niby "boże narodzenie" , prawda jest taka że katolicy czczą najprawdziwsze święto pogańskie i jeszcze śmią wypisywać brednie typu "to nasze święto", "jak nie jesteś katolikiem to idź do pracy" i inne takie bzdury, otóż drodzy katolicy to Święto to Święto Słowian jak i innych wiar nazwanych przez was pogańskimi i wam do tego święta tyle co do święta zmarłych, tak jak ktoś tu zauważył wasze miejsce jest na pustyni wraz z Żydowskimi karawanami , jedząc mannę i pijąc kozie mleko a nie jedząc karpia oraz bigos..... dla wszystkich prawdziwych Słowian nie skażonych "watykańskim Niewolnictwem" życzę Wesołych Świąt Szczodrych Godów.
Tak więc świętujemy Szczodre Gody - i tego się trzymajmy! Pozdrawiam wszystkich Słowian!  PS. A swoją drogą - jak księża wytłumaczą - skąd katolicy na pustyni brali kapustę i grzyby do tradycyjnego wigilijnego bigosu
|
|
 | 3 na 3 chesterx (739 punktów) (zablokowany) | Tyle że nie ma przesilenia wiosennego, wtedy jest równonoc 00.
|
|
 | 7 na 7 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >PS. A swoją drogą - jak księża wytłumaczą - skąd katolicy na pustyni brali kapustę i grzyby do tradycyjnego wigilijnego bigosu
Kapusta i grzyby Cie dziwią. A nie dziwi Cię skąd wzięli żywego karpia i wannę???
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
|  | 1 na 1 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > >PS. A swoją drogą - jak księża wytłumaczą - skąd katolicy na pustyni brali kapustę i grzyby do tradycyjnego wigilijnego bigosu> Kapusta i grzyby Cie dziwią. A nie dziwi Cię skąd wzięli żywego karpia i wannę???Jak to skąd... To był CUD! 
Przeklęte lenistwo, w imię siedmiocyfrowej kwoty na koncie, opuść to pracowite ciało!
|
|
| |  | 3 na 3 | MarcinK (9189 punktów) |
> Jak to skąd... To był CUD!  Prawdziwym cudem jest, że Prawdziwy Polak Patriota świętuje wigilię przy choince, którą sprezentowali nam zaborcy, zagryzając karpiem, którego sprezentowali komuniści.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > >Jak to skąd... To był CUD!  > Prawdziwym cudem jest, że Prawdziwy Polak Patriota świętuje wigilię przy choince, którą sprezentowali nam zaborcy, zagryzając karpiem, którego sprezentowali komuniści.... a najbardziej rozpowszechniony przepis na karpia (oprócz panierowanego) sprezentowali Żydzi... toż to "czystej wody herezja"... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| Jacholek (5699 punktów) | > A wszystkim życzę Szczęśliwego XIV Baktun, Wesołych Świąt Słońca, Prawdy i Wiedzy oraz Szczęśliwego> Roku 2013-go.> Kult Slonca wyprzedza daleko w czasie tradycje chrzescijanskie. Aktualnie przesilenie zimowe wypada raczej 21-ego grudnia ale na poczatku naszej ery bylo to ok 25-ego( w miedzyczasie miala miejsce zmiana kalendarza). A propos to dzisiaj przypadaja urodziny Isaaca Newtona - stad sugestia obchodzenia (takze) Newtonmas, vide detale w www.guardi(*)-newton-birthday-google-doodle
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Aktualnie przesilenie zimowe wypada raczej 21-ego grudnia
zwykle 22
> ale na poczatku naszej ery bylo to ok 25-ego
Nie ufam precyzji starożytnych.
Najlepszą wskazówką jest opis zwyczaju wyglądania pierwszej gwiazdy. Jest to jasny i namacalny powód do świętowania dla najbardziej nawet prymitywnego praczłowieka - radość ze spostrzeżenia, że dzień jest dłuższy, była taka sama, niezależnie od kalendarza. Spóźnienie pierwszej gwiazdy było oczywistym wyzwalaczem święta.
Warto zwrócić uwagę na nieprecyzyjność takich obserwacji, szczególnie gdy niebo jest zachmurzone. Z pewnością świętowanie nie mogło się zaczynać pierwszego spóźnionego (a czy to już na pewno?) wieczora, dopiero kolejne wyraźniej odczuwalne spóźnienie mogło zostać potraktowane poważnie. Tak więc data 24 grudnia idealnie dziś oddaje naturalną, pradawną symbolikę tego święta. Nic dziwnego, że to właśnie Wieczerza Wigilijna jest najuroczyściej obchodzonym Świętem, wbrew chrześcijańskiej propagandzie.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
|  | | Jacholek (5699 punktów) | > > Aktualnie przesilenie zimowe wypada raczej 21-ego grudnia> zwykle 22Zwykle, ale w tym roku wypadlo to (vide zalaczony link), wlasnie 21-ego o godzinie 12:12 ! pl.wikipedia.org/wiki/Przesilenie_zimowePozdrowienia!
|
|
3 na 3 | Socki (213 punktów) | Ja lubię święta, szczególnie takie jak obecnie, gdy jest dużo dni wolnych. Choinki nie ubieram, nie przygotowuję 12 potraw, ale za to mam dużo czasu na grzebanie w internecie. I nie dostrzegam w tym żadnego związku z wiarą.
|
|
 | 6 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | > Choinki nie ubieramA ja tak. Od dzieciństwa lubię choinkę i najchętniej trzymałabym ją przez 365 dni w roku, tylko trudno ją odkurzyć. W dodatku to zwyczaj kompletnie niechrześcijański
|
|
|  | 2 na 2 | Ania. (14138 punktów) | > >Choinki nie ubieram> A ja tak. Od dzieciństwa lubię choinkę i najchętniej trzymałabym ją przez 365 dni w roku, tylko trudno ją odkurzyć. W dodatku to zwyczaj kompletnie niechrześcijański  O ile pamiętam, w ST jest wyraźny zakaz strojenia drzewek. Za to nasi przodkowie stroili drzewa od wielu wieków. Póki cymbały chrześcijańskie ich nie oduczyły na jakiś czas. Też uwielbiam choinkę i to musi być żywa. W tym roku mam śliczną, choć małą jodełkę... kompromis z małym pokojem.
|
|
|  | 3 na 3 | Vytautas (4394 punktów) | > >Choinki nie ubieram> A ja tak. Od dzieciństwa lubię choinkę i najchętniej trzymałabym ją przez 365 dni w roku, tylko trudno ją odkurzyć. W dodatku to zwyczaj kompletnie niechrześcijański  Ale także nie polski. Został przywleczony z Niemiec, gdzie Tannenbaum (jodełka) była czczona jako symbol wiecznego życia, jako że drzewa iglaste są zielone także zimą. W Polsce zawieszano u powały jemiołę, oraz 'światy' -- ze słomek i przewleczonych przez nie nitek ośmiościany foremne ozdobione paciorkami (pierwotnie z bursztynu).
|
|
| |  | 7 na 9 | Meretseger (61860 punktów) |
> Ale także nie polski. Został przywleczony z Niemiec Ściślej - z protestanckiej Alzacji via Niemcy, i to dopiero w XIX wieku. >gdzie Tannenbaum (jodełka) była czczona jako symbol wiecznego życia, jako że drzewa iglaste są zielone także zimą. W wielu kulturach wiecznie zielone rośliny były czczone jako symbol wiecznego życia, nieśmiertelności - u Celtów, Germanów, także Słowian. W chrześcijaństwie symbolizowało także drzewo rajskie, oś świata. >W Polsce zawieszano u powały jemiołę Jemioła nie jest zwyczajem rdzennie polskim. Przywędrowała do Polski z Anglii. Polska jest podłaźnica - małe drzewko lub czubek drzewa iglastego (najczęściej jodły lub świerka, ale też sosny), zawieszany "do góry nogami". Do tej samej kategorii magicznego drzewa należy też gaik, ustrojone drzewko lub gałąź, z którym chodzono po domach, nie tylko w czasie Bożego Narodzenia i Nowego Roku, ale też w czasie Wielkanocy i przy innych okazjach, w których szło o pomyślność. Iglaste gałęzie do dziś kładzie się na grobach około święta zmarłych. Wracając do jemioły, miała ona szczególne znaczenie dla Celtów (ale nie tylko), zwłaszcza ta rosnąca na dębach. Zbierano ją w dniach zimowego i letniego przesilenia oraz w 6 dniu każdego miesiąca księżycowego, ścinając ją złotym sierpem. Nie każdy mógł ścinać jemiołę, to był obrzęd zarezerwowany dla kapłanów. Ściętą łapano w płócienne płachty, bo nie mogła dotknąć ziemi. Była talizmanem właściwie od wszystkiego, przede wszystkim chroniła od złego uroku, pożarów, chorób i zapewniała pomyślność, szczęście i bogactwo (a także sprawność seksualną).
|
|
3 na 3 | Miły (925 punktów) |
Celna uwaga na temat przesilenia zimowego i tego, że to tak naprawdę ono jest świętowane a narodziny Jezusa to zostały tylko na siłę do tego wciśnięte przez kościół  Analogicznie sytuacja wygląda bodajże z Wielkanocą, która rzeczywiście jest świętowaniem równonocy. Do tego warto dodać, że obydwa święta maja masę elementów zaczerpniętych z innych niż chrześcijaństwo religii- w tym w elementy kultów pogańskich, przed którymi podobno tak przestrzega kościół- to Ci dopiero ironia życia  Przechodząc do konkretów; popularny w innych krajach zwyczaj całowania się pod jemioła pochodzi z pogańskich kultów, czytałem też, dawanie sobie prezentów też z chrześcijaństwa podobnież pierwotnie nie powstało. W Wielkanocy za to np pogański element to smingus dyngus i symbol życia- jajka- też zapożyczone z religii pogańskich  Użyć takich argumentów wobec katolików którzy zarzucają obchodzącym święta ateistom hipokryzję, to zbaranieją. Do tego jeszcze dodać współczesne zeświecczenie świąt, które nie istnieje od dziś- to przebrany w czerwony kostium bez żadnych aluzji religijnych starzec rozdaje prezenty a nie Jezus itd Sam już paru katolikom, którzy zarzucali mi niekonsekwencje tak argumentowałem i co ciekawe naprawdę po tym odpuścili sobie w moją stronę wszelkie teksty o hipokryzji.
|
|
 | 5 na 5 Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | >czytałem też, dawanie sobie prezentów też z chrześcijaństwa podobnież pierwotnie nie powstało Oczywiście, rozdawanie prezentów jest tradycją niechrześcijańską. 25 grudnia był dniem Mitry, był dniem Sol Invictus i został przemianowany na Dzień Jezusa, zapożyczając m.in. np. aureolę, tak częstą na ''świętych obrazkach'' właśnie z kultu Słońca. Co więcej, Boże Narodzenie to TYLKO 25 grudnia, wigilia i 26 grudnia to elementy Święta Przesilenia z takimi atrybutami jak: - ozdabiany snopek / choinka - sianko na stole - światło (dawniej świece, teraz lampki) - kolędy (oryginalnie - pieśni noworoczne po prostu, choć teraz kojarzą się tylko z religijnymi) - dawanie prezentów - uczty - odwiedzanie znajomych i rodzinę 26 grudnia - ten dzień mimo błędnego przekonania polskich katolików nie ma NIC WSPÓLNEGO z Bożym Narodzeniem; odwiedziny były elementem obchodzenia Szczodrych Godów (Świąt Przesilenia Zimowego) przez Słowian.
Jest to szczególnie widoczne w Wielkiej Brytanii, w której wciąż żyje trochę pozostałości po Cesarstwie Rzymskim, np nazwy dni tygodnia: Dzień Saturna (Sobota - Saturday), Dzień Słońca (Sunday), Dzień Księżyca (Monday) oraz Boxing Day - zazwyczaj 26 grudnia, święto świeckie, przesuwane na 27go jeśli wypada w niedzielę. (Boxing od box - skrzynka, w które wkładano podarunki dla ubogich lub służby).
Chrześcijanie obchodzą Święta Przesilenia Zimowego pod nazwą Bożego Narodzenia, nic mniej, nic więcej.
|
|
|  | 3 na 3 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>Jest to szczególnie widoczne w Wielkiej Brytanii, w której wciąż żyje trochę pozostałości po Cesarstwie Rzymskim, np nazwy dni tygodnia: Dzień Saturna (Sobota - Saturday), Dzień Słońca (Sunday), Dzień Księżyca (Monday) Też po Wikingach. Np. Thursday . torsdag .dzień Tora, Friday -fredag - Frei.
|
|
3 na 3 | Irracja (4721 punktów) | > Ja pytam: jakie prawo mają chrześcijanie do obchodzenia Świąt Przesilenia Zimowego? W zamian naturalnego pojęcia przesilenia zimowego wprowadzili mglistą mitologię Jezusa.... nie "naturalnego pojęcia przesilenia zimowego", lecz "religijnego/wierzeniowego święta przesilenia zimowego". Chrześcijaństwo zagarnęło pogańskie święto dla swoich celów i potrzeb. Czy mieli prawo? Nie wiem. Tak samo jak nie wiem dlaczego nie miałbym przystosować tego "święta" do zacieśniania więzi rodzinnych. Wierzyć nie muszę, iść do kościoła nie muszę - ale cieszyć się wspólnym spotkaniem rodziny, wspólnymi przygotowaniami, wspólnym czasem mogę - jak wszyscy... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | 2 na 2 | Paul Figura. (1368 punktów) | > >Ja pytam: jakie prawo mają chrześcijanie do obchodzenia Świąt Przesilenia Zimowego? W zamian naturalnego pojęcia przesilenia zimowego wprowadzili mglistą mitologię Jezusa.> ... nie "naturalnego pojęcia przesilenia zimowego", lecz "religijnego/wierzeniowego święta przesilenia zimowego". Chrześcijaństwo zagarnęło pogańskie święto dla swoich celów i potrzeb. Czy mieli prawo? Nie wiem. Tak samo jak nie wiem dlaczego nie miałbym przystosować tego "święta" do zacieśniania więzi rodzinnych. Wierzyć nie muszę, iść do kościoła nie muszę - ale cieszyć się wspólnym spotkaniem rodziny, wspólnymi przygotowaniami, wspólnym czasem mogę - jak wszyscy...>  Masz racje wobec tej kwestii chrzescijanstwo poprostu sobie zagarneło poganskie zwyczaje,przykład dziwnym trafem w starożytnym Egipcie skladano, kult bogini IRIS ktora narodzila syna Słonce 24 na 25 grudnia coza zbieg okolicznosci nieprawdaż.Takich przykładow jest wiecej nie umieszcze ich poniewaz, jako ateista narazil bym sie katolikom, szanuje ich poglady ale w zaden sposob nie moge podzielac tej irracjonalnosci.
|
|
|  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > Masz racje wobec tej kwestii chrześcijaństwo po prostu sobie zagarnęło pogańskie zwyczaje,przykład dziwnym trafem w starożytnym Egipcie składano, kult bogini IRIS która narodziła syna Słonce 24 na 25 grudnia co za zbieg okoliczności nieprawdaż.Takich przykładów jest więcej...... ooo, wa: 1 - ludowa nazwa kościelnego "święta zesłania ducha świętego" to Zielone Światki. Nazwa bezpośrednio pochodzi z czasów pogańskich; 2 - "Boże Ciało" - czyli "pamiątka przemiany chleba i wina" dokonanej podobno przez Jezusa podczas ostatniej wieczerzy - jest obchodzone w KRK dwa razy. Od dawien dawna było obchodzone w "wielki czwartek" - co ma sens w powiązaniu z Biblią - i jest nadal ujęte w liturgii "wielkiego czwartku". Dopiero od XIII/XIV wieku jest obchodzone również tak jak dzisiaj. I znów chodziło o schrystianizowanie "ludowych obyczajów" (czytaj pogańskich) związanych z przyrodą i pracami polowymi. Nie pamiętam już o które święto chodziło, lecz było ono ruchome, gdyż zależne od położenia słońca, lub księżyca; 3 - nie tylko zagarnęło pogańskie święta, lecz wręcz włączyło część pogańskich obrzędów. Wystarczy pojechać do Ameryki Południowej (lub do Afryki) by zobaczyć wiele dziwnych (dla nas) zwyczajów wywodzących się z wierzeń prekolumbijskich... ... pozdrawiam... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
Profesor_Wladyslaw (27 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >A wszystkim życzę Szczęśliwego XIV Baktun, Wesołych Świąt Słońca, Prawdy i Wiedzy oraz Szczęśliwego >Roku 2013-go. W tym roku podczas "Wigilii" starałem się ją zbliżyć do obchodów starego słowiańskiego święta Godów. Kiedy się moja rodzina łamała opłatkiem, ja im podtykałem zwykły chleb twierdząc, że ten kościelny mi nie smakuje. Zamiast życzeń przepraszałem krewnych za wszystko, co im złego wyrządziłem w kończącym się roku, taki bowiem jest sens Godów -- święta zgody, godzenia się. Wszystkim racjonalistom życzę szczęśliwego, 11713-go roku holocenu.
|
|
 | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > W tym roku podczas "Wigilii" starałem się ją zbliżyć do obchodów starego słowiańskiego święta Godów. Kiedy się moja rodzina łamała opłatkiem, ja im podtykałem zwykły chleb twierdząc, że ten kościelny mi nie smakuje. Zamiast życzeń przepraszałem krewnych za wszystko, co im złego wyrządziłem w kończącym się roku, taki bowiem jest sens Godów -- święta zgody, godzenia się.
... zwyczaj łamania się opłatkiem wywodzi się bezpośrednio ze zwyczajów "godów". Praktykowany po modlitwie, a przed zasiednięciem do stołu, miał właśnie na celu pogodzenie biesiadników przed jednym z najważniejszym z "posiłków roku religijnego". Szkoda, że ten zwyczaj wypierany jest przez życzenia pasujące raczej do obchodów nowego roku...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
|  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >> W tym roku podczas "Wigilii" starałem się ją zbliżyć do obchodów starego słowiańskiego święta Godów. Kiedy się moja rodzina łamała opłatkiem, ja im podtykałem zwykły chleb twierdząc, że ten kościelny mi nie smakuje. Zamiast życzeń przepraszałem krewnych za wszystko, co im złego wyrządziłem w kończącym się roku, taki bowiem jest sens Godów -- święta zgody, godzenia się. >... zwyczaj łamania się opłatkiem wywodzi się bezpośrednio ze zwyczajów "godów". Praktykowany po modlitwie, a przed zasiednięciem do stołu, miał właśnie na celu pogodzenie biesiadników przed jednym z najważniejszym z "posiłków roku religijnego". Szkoda, że ten zwyczaj wypierany jest przez życzenia pasujące raczej do obchodów nowego roku... No, ale przecież owi nasi praojcowie biesiadujący na Gody dzielili się chlebem (świętym dla nich), a nie jakimś przypominającym hostię opłatkiem. Była to magia naśladowcza: Jedzmy wspólnie chleb, i tak, jak wszystkim dzisiaj niechaj go starczy na cały rok. To nie była prośba (modlitwa) do żadnego z bogów, tylko rozkaz naturze. Gody były zarazem świętem nowego roku (narodzinami nowego słońca). Nie bez przyczyny wielu Słowian nazywa tak samo rok -- po rosyjsku, ukraińsku, białorusku год (god, hod), po bułgarsku година (godina).
|
|
| |  | | Irracja (4721 punktów) | > > No, ale przecież owi nasi praojcowie biesiadujący na Gody dzielili się chlebem (świętym dla nich), a nie jakimś przypominającym hostię opłatkiem. Była to magia naśladowcza: Jedzmy wspólnie chleb, i tak, jak wszystkim dzisiaj niechaj go starczy na cały rok.... sorry, nie chce mi się dziś pisać, więc pozwolę sobie wkleić z Wikipedii... Cytat: Zwyczaj używania chleba przaśnego w liturgii Kościoła Zachodniego sięga przełomu IX i X wieku. W pierwszym tysiącleciu w całym Kościele praktykowano sprawowanie Eucharystii na chlebie kwaszonym, używanym na co dzień. Użycie chleba niekwaszonego miało na celu wyraźniejsze przypomnienie Ostatniej Wieczerzy, w czasie której Chrystus użył właśnie żydowskiej macy. Ponadto chleb niekwaszony wydawał się bardziej godny z racji swojego białego koloru. Kościoły Wschodnie po dziś dzień używają w liturgii chleba kwaszonego - prosfory.
... ciekawe, prawda? Hostia/opłatek to "żydowska maca"...  A i sam opłatek trafił "pod strzechy" dopiero w XVIII/XIX wieku. Wcześniej tylko w bogatych domach był używany. Biedota nadal dzieliła się zwykłym, poświęconym w kościele, chlebem. Podobnie jak do dzisiaj się to praktykuje na Wielkanoc... ... achhh, i ciekawostka. Śląskie oblaty (w innych rejonach też) nawiązują do religii. Oblatum to "dar ofiarny"... ... pozdrawiam... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|