Racjonalista - Strona głównaDo treści
Skoczkowie wymodlili sukces

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
12-02-2014 10:16romaro (25211 punktów)Skoczkowie wymodlili sukces
Ocena 4 na 4
Komorowski mawiał, że polski lotnik to jest taki, że jak trzeba będzie, to nawet poleci na drzwiach od stodoły. A mnie to się wydaje, że prezydent miał na myśli drzwi kościelne. Kamil Stoch pokazał, że nawet nie muszą to być całe drzwi, wystarczą dwie deski.
A oto nasi skoczkowie i ich trenerzy. Dwóch z nich (na zdjęciu w strojach olimpijskich) to również członkowie naszej olimpijskiej ekipy.


Kamilu czekamy na drugi złoty medal.

gosc.pl/doc/1879402.Skoczkowie-wymodlili-sukces
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

KORUND (4922 punktów)
>Komorowski mawiał, że polski lotnik to jest taki, że jak trzeba będzie, to nawet poleci na drzwiach
>od stodoły. A mnie to się wydaje, że prezydent miał na myśli drzwi kościelne. Kamil Stoch pokazał,
>że nawet nie muszą to być całe drzwi, wystarczą dwie deski.

-I nic nie wspominają o Błogosławionym (lada dzień Santo) JPII ? Nie wierzę, że Polakom może się cokolwiek udawać bez jego wstawiennictwa.
12-02-2014 11:23 
 Ocena 5 na 5
pawel_wr (4297 punktów)

> Nie wierzę, że Polakom może się cokolwiek udawać bez jego wstawiennictwa.
>

Hm,jesteś człowiekiem małej wiary

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
12-02-2014 11:57 
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)
>> Nie wierzę, że Polakom może się cokolwiek udawać bez jego wstawiennictwa.
>>
>Hm,jesteś człowiekiem małej wiary

-W przypadku wiary we wstawiennictwo JPII zaprawdę małej.
12-02-2014 14:12 
 Ocena 9 na 9
Anna Salman (16360 punktów)
>-I nic nie wspominają o Błogosławionym (lada dzień Santo) JPII ? ...
Bo dopiero po jakimś czasie okaże się, że ... Kamil Stoch miał w bucie ampułkę z krwią bł. JPII, którą mu tam po kryjomu wsadził kapelan reprezentacji. Poczekajmy, aż odbędą się wszystkie konkurencje, w których miał brać udział.
W przypadku Wrony też dopiero po kilku dniach ujawnił się ten ksiądz z samolotu.
pawel_wr (4297 punktów)

> Kamil Stoch pokazał,
>że nawet nie muszą to być całe drzwi, wystarczą dwie deski.
>A oto nasi skoczkowie i ich trenerzy. Dwóch z nich (na zdjęciu w strojach olimpijskich) to również
>członkowie naszej olimpijskiej ekipy.

Dziwne,ale chyba Pan Bóg Wszechmiłosierny pogniewał się
na Piotra Żyłę.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
12-02-2014 11:34 
 Ocena 12 na 12
romaro (25211 punktów)
>Dziwne,ale chyba Pan Bóg Wszechmiłosierny pogniewał się na Piotra Żyłę.
A Kowalczyk, to ten bóg nawet gire złamał.
13-02-2014 00:01 
 Ocena 1 na 1
Rafał Holewski (224 punktów)
(zablokowany)

>A Kowalczyk, to ten bóg nawet gire złamał.

Dawno tak się nie śmiałem,ale wracając do zdjęcia,to jest na świecie miejsce dziewicze gdzie nikt nie widział 'ksionża',jak mówi moja żona.
12-02-2014 12:16 
 Ocena 3 na 3
KORUND (4922 punktów)
>Dziwne,ale chyba Pan Bóg Wszechmiłosierny pogniewał się
>na Piotra Żyłę.

- Cytat:
Czytania przeczytali Maciej Kot i Kamil Stoch, a psalm zaśpiewał Jan Ziobro. Dawid Kubacki przeczytał modlitwę wiernych.


-Wygląda na to, że Żyła nie został Panu Bogu przedstawiony. Nie zmieścił się w ekipie modlitewnej, poszedł na piwo, czy taka z niego "żyła", że nie chciał? Gdyby go zapytać, zapewne chętnie i z polotem by o tym opowiedział.
12-02-2014 12:50 
 Ocena 6 na 6
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>- Cytat:
Czytania przeczytali Maciej Kot i Kamil Stoch, a psalm zaśpiewał Jan Ziobro. Dawid Kubacki przeczytał modlitwę wiernych.


A ja sie zastanawiam w jaki sposob wymodlili te zwyciestwo. Poprosili doslownie o pierwsze miejsce dla Stocha, siodme dla Kota itd.? Czy powiedzieli "Boze jestes wielki, my chcemy zloty medal ale zdamy sie na Ciebie. Ty zadecyduj jakie beda wyniki"?

A co ze skoczkami z innych nacji, ktorzy pomodlili sie do tego samego boga? Na jakich zasadach bog poprowadzil skoki?????
12-02-2014 13:35 
 Ocena 4 na 4
MarcinK (9189 punktów)

>A co ze skoczkami z innych nacji, ktorzy pomodlili sie do tego samego boga? Na jakich zasadach bog poprowadzil skoki?????

Patrząc na polskie przywary to nasi zapewne modlili się by reszta spadła na bulę, a wszyscy inni zawodzili coś o sobie. Patrząc na usposobienie tego starotestamentowego figlarza z góry wiadomo, którzy mu bardziej spasowali.
12-02-2014 14:01 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>Patrząc na polskie przywary to nasi zapewne modlili się by reszta spadła na bulę, a wszyscy inni zawodzili coś o sobie.
No, aż miło patrzeć jak który na glebe, pardon, bule padnie.
Żarty żartami, ale dlaczego Watykan swoich nie wysyła na zawody? Nie przeszli by na komisji antydopingowej. Mogą żałować. Dopiero by mieli męczenników.
12-02-2014 14:29 
 Ocena 4 na 4
MarcinK (9189 punktów)

>Żarty żartami, ale dlaczego Watykan swoich nie wysyła na zawody?

Strój mają nieregulaminowy.
12-02-2014 14:02 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>...którzy mu bardziej spasowali.

Czyli Stoch mial szczescie, ze nie bylo Izraelczykow na skoczni bo byc moze bog przypomnialby sobie stare, dobre czasy i zamiast Stocha wygralby jakis Abraham, Dawid, Ezechiel albo inny Jozue
12-02-2014 14:27 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)
> Abraham,

Nie daj bóg. Ten alfons???
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

Chyba że Stoch jest krypto.. ten teges. Rozumiemy się?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
12-02-2014 22:50 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
>Dziwne,ale chyba Pan Bóg Wszechmiłosierny pogniewał się
>na Piotra Żyłę.
Na Stocha chyba tez.
wyborcza.p(*)Kamila_Stocha_na_treningu.html
yaros42 (127 punktów)
diogenes (42753 punktów)
>Skoczkowie wymodlili sukces

Gdyby poza olimpiadą i paraolimpiadą była jeszcze olimpiada dla kleru, każdy katabas byłby cudownie pierwszy. Jeśli igrzyska zimowe odbędą się kiedyś w Polsce, to - po adaptacji skoczni - zobaczymy skoki i loty na krzyżu.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-02-2014 15:27 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Jeśli igrzyska zimowe odbędą się kiedyś w Polsce, to - po adaptacji skoczni - zobaczymy skoki i loty na krzyżu.
Sprzęt na razie wisi w sejmie.
dejna (257 punktów)
Ten palec boży ingerujący w wyniki naszych sportowców i nie tylko rodzi kilka pytań oraz powoduje potężny ból głowy u niejednego myślącego (są tacy) katolika. No bo tak: Kubica jeździ sobie z ampułką krwi papieskiej i ma wypadek za wypadkiem. Tomasz Adamek (miłośnik Radia Maryja, zwolennik ukrzyżowania każdej polskiej ulicy imieniem Jana Pawła II) przed walką z Kliczką przeprowadzał egzorcyzmy w szatni by zaczarować przeciwnika i dostał łomot. Wycieczka polskich katolików we Francji pomimo obecności na jej pokładzie wiernej repliki obrazu MB Fatimskiej (tej która zaczarowała wystrzelone kule w kierunku Wojtyły ratując mu życie) w dodatku w asyście 3 księży i tle religijnych pieśni śpiewanych bez wytchnienia w błogosławionym autokarze skończyła się tragicznie. Z drugiej strony mamy kapitana Wronę, który posadził samolot bez podwozia bezpiecznie na pasie mając na pokładzie relikwię w postaci dwóch włosów (podobno z głowy) JP2 a także Marka Jurka odprawiającego w kaplicy sejmowej wraz z innymi parlamentarzystami pamiętne szamańskie czary w intencji deszczu skutkiem czego zamiast zbawiennego, umiarkowanego kapuśniaczka natura zaserwowała nam powódź.

Dlaczego bóg traktuje wszystkich prawdziwych katolików wybiórczo? Czy są jakieś techniki modlitwy? Czemu jednych wysłuchuje a innych olewa? A może niektórzy z tych najprawdziwszych czcicieli boga i kościoła nie potrafią się modlić albo Najwyższy ma ich ojczenaszki głęboko w de?Czy diler papieskiej krwi Stanisław Dziwisz rozprowadza po mieście trefny towar barwiony sokiem malinowym? Czy relikwia relikwii jest sobie równa? Może były lokaj papieski powinien stać nad ledwo ciepłym ciałem swojego pana nie ze strzykawką lecz maszynką do strzyżenia? Weź tu bądź mądry.
12-02-2014 19:57 
 Ocena 5 na 5
Anna Salman (16360 punktów)
>... Z drugiej strony mamy kapitana Wronę, który posadził samolot bez podwozia bezpiecznie na pasie mając na pokładzie relikwię w postaci dwóch włosów (podobno z głowy) JP2 ...
No proszę, a ja nie dosłyszałam i myślałam, że to też krew była. Nawet się zdziwiłam, że tak się te ampułki rozmnażają cudownie - czy nie należałoby zrobić sekcji zwłok, bo może JPII zmarł z powodu "odessania" całej krwi przez Dziwisza na potrzeby biz ... to znaczy kultu.
A jeśli chodzi o te modły o deszcze, to rolnicy od kilku lat już się modlą, żeby politycy przestali się modlić o deszcze. Po każdej sejmowej modlitwie jest powódź.
12-02-2014 23:02 
 Ocena 3 na 3
dejna (257 punktów)

>No proszę, a ja nie dosłyszałam i myślałam, że to też krew była.

Kto wie, może i była. Kilka kosteczek jakiejś świętej też podobno przewozili. Wersji jest tyle, że nie wiadomo komu wierzyć. Tak czy inaczej bogu należy dziękować, że "nasz papież" na starość doszczętnie nie wyłysiał i miał u boku czujnego Dziwisza.

>czy nie należałoby zrobić sekcji zwłok, bo może JPII zmarł z powodu "odessania" całej krwi przez Dziwisza na potrzeby biz ... to znaczy kultu.

Oj tam, oj tam. Demonizujesz Staśka. Zrobił to w dobrej wierze, dla dobra nauki. Na wypadek gdyby w przyszłości nieomylny kościół zmienił swoje twarde stanowisko odnośnie klonowania ludzi. Chociaż gdyby już dzisiaj wszem i wobec oznajmić, że jest możliwość skopiowania Karola bylibyśmy naocznymi świadkami najszybszej zmiany poglądów u katolików w ich 1000-letniej historii. A biznesik można rozkręcić przy okazji. Daje sobie kuźwa rękę uciąć, że Dziwisz potajemnie prowadzi wykopaliska na całej kuli ziemskiej zatrudniając najlepszych światowych grzebologów poszukując komarów zastygłych w bursztynie, które gryzły po dupach wszystkich możliwych papieży na przestrzeni wieków by w końcu otworzyć papieski (ju)Rajski Park gdzie za stosowną opłatą będzie sobie można obejrzeć z bliska a nawet dotknąć i karmić z ręki żywą, papieską skamielinę.

Ewentualnych kłopotów z powodu "odessania" na pewno mieć nie będzie i nie powinien. Mógł co prawda zabezpieczyć się na taką okoliczność robiąc pokątnie kilka własnoręcznych dopisków w testamencie JP2 (który i tak jest grubymi nićmi szyty) i nikt by niczego nie zauważył, tylko po co? Papież męczennik to kolejny duży plus w życiorysie przyszłego świętego, niezbędny w procesie beatyfikacyjnym. Żaden prawdziwy katolik nie miałby mu tego za złe. Oskarżać go z tego powodu? Nagrodzić go! Ułożył ostatniego puzla. Stworzył prawdziwą świętość! Czy chrześcijaństwo bez Judasza miało by prawo w ogóle zaistnieć?

>A jeśli chodzi o te modły o deszcze, to rolnicy od kilku lat już się modlą, żeby politycy przestali się modlić o deszcze. Po każdej sejmowej modlitwie jest powódź.

Postuluję przywrócenie procesów o czary! Skoro niepoważni katolicy żądają od wszystkich bezbożników poważnego traktowania modlitwy w intencji (jak Jurek rugający posłów śmiejących się z zaklinaczy deszczu) czy wiarę w relikwie to proszę bardzo. Idźmy w tą głupawkę. W ten sposób niejeden polityk siedział by w więzieniu za powódź i niejeden Dziwisz za katastrofę smoleńską czy wypadki na drogach. Skoro nie można ich posadzić za faktyczne przestępstwa (złodziejstwo, łapówki, ukrywanie zboczeńców) to posadźmy ich za czary!
Anna Salman (16360 punktów)
>... Daje sobie kuźwa rękę uciąć, że Dziwisz potajemnie prowadzi wykopaliska na całej kuli ziemskiej zatrudniając najlepszych światowych grzebologów poszukując komarów zastygłych w bursztynie ...
A ja bardziej szanuję swoje członki, więc sądzę, że raczej zleca zakonnicom łapanie komarów w ogrodach kościelnych (co je odebrali Krakowianom), a potem podpiszą, że z wykopalisk. Tą krew "papieską" też pewnie z rzeźni skombinował, bo ze szpitala by mu na pewno nie wydali.
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

Bojkotuję Soczi, więc nawet nie czytałem.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
A Murańce nie pomogło nawet to:


13-02-2014 00:13 
 Ocena 1 na 1
Rafał Holewski (224 punktów)
(zablokowany)
>A Murańce nie pomogło nawet to:

Ponieważ Murańka nie uiścił opłaty/tacy/,a bez załącznika nie działa
Olek Mularski (3178 punktów)
Dla mnie mogą się modlić ile im się podoba, niech nawet leżą krzyżem cały dzień przed konkursem i po bez względu na jego rezultat (jeśli wygrają to w podziękowaniu, a w razie przegranej to w ramach pokuty, bo według katolików to przecież kara za grzech...), byle tylko nie chwalili się tym swoim religianctwem i fanatyzmem (lub jak to wolą katole "pobożnością") wszem i wobec i nie pokazywali jej wszędzie np. pod postacią guseł czynionych na belce przed skokiem. Ich fanatyzm jak każdy jest niedobry, w przypadku sportowców ma on jednak ten dodatkowy ciężar, że są to osoby znane, będące idolami młodzieży. Taki fanatyzm jest więc jeszcze bardziej zaraźliwy.
12-02-2014 19:45 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Dla mnie mogą się modlić ile im się podoba, niech nawet leżą krzyżem cały dzień przed konkursem i po bez względu na jego rezultat (jeśli wygrają to w podziękowaniu, a w razie przegranej to w ramach pokuty, bo według katolików to przecież kara za grzech...),

Nie bardzo rozumiem, przegrana w zawodach to grzech?

>byle tylko nie chwalili się tym swoim religianctwem i fanatyzmem (lub jak to wolą katole "pobożnością") wszem i wobec i nie pokazywali jej wszędzie np. pod postacią guseł czynionych na belce przed skokiem. Ich fanatyzm jak każdy jest niedobry, w przypadku sportowców ma on jednak ten dodatkowy ciężar, że są to osoby znane, będące idolami młodzieży. Taki fanatyzm jest więc jeszcze bardziej zaraźliwy.

Tak tak tak!!!! zabronić! jak który chce do kościoła, to chyłkiem, żeby nie było widać!
Tałes publicznie nosi? A to żyd pieprzony!
Krzyżyk na szyi nosi? Zerwać!
Chustkę na głowę założyła? Toż to fanatyzm!
Zakazać!!!

Od przeżegnania się, nawet publicznego do fanatyzmu jest bardzo daleka droga, Taka sama jak od prawa do zakazu.

Świeckie państwo? jestem za. Zakazy? Jestem przeciw.
12-02-2014 20:43 
 Ocena 2 na 2
Olek Mularski (3178 punktów)
>Nie bardzo rozumiem, przegrana w zawodach to grzech?

To nie grzech, ale kara za niego Katolik jest grzeszny już od urodzenia i grzeszy na każdym kroku, musi się więc wiecznie kajać i odmawiać pokuty.

>Tak tak tak!!!! zabronić! jak który chce do kościoła, to chyłkiem, żeby nie było widać!
>Tałes publicznie nosi? A to żyd pieprzony!
>Krzyżyk na szyi nosi? Zerwać!
>Chustkę na głowę założyła? Toż to fanatyzm!
>Zakazać!!!

Nie, ale też publiczne pokazywanie religijności i obnoszenie się z nią również nie jest w porządku.

>Od przeżegnania się, nawet publicznego do fanatyzmu jest bardzo daleka droga, Taka sama jak od prawa do zakazu.

Czy pisałem coś o zakazach? Nie. Nazwałem jedynie po imieniu postępowanie tych ludzi.

>Świeckie państwo? jestem za. Zakazy? Jestem przeciw.

Ja również.
12-02-2014 21:53 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Nie, ale też publiczne pokazywanie religijności i obnoszenie się z nią również nie jest w porządku.
Nigdy swojej religijności publicznie nie obnosiłem i nigdy jej nie kryłem, a na tym forum nikogo nawracać nie próbuję, ale tak jak upominam się zawsze o prawo ateistów do bytowania w przestrzeni publicznej , tak też uważam, że prawo do tej przestrzeni ma chrześcijanin, muślim, żyd czy rodzimowierca. Jeśli na rynku, ktoś rozkłada dywanik i bije czołem twarzą do Mekki, to pozoruję, aby mu na dywanik nie nadepnąć.

>>Od przeżegnania się, nawet publicznego do fanatyzmu jest bardzo daleka droga, Taka sama jak od prawa do zakazu.
>.. Nazwałem jedynie po imieniu postępowanie tych ludzi.

Nie, użyłeś słowa "fanatyzm" , które tu stanowczo nie pasuje. Fanatyzm jest krzywdzący , fanatyzm jest niebezpieczny, przyznawanie się do religijności niebezpieczne nie jest. Niczego nie narzuca. Nie jest fanatizmem przyznanie się religijności. Ateistom nie zagraża, ktoś, kto się przeżegna.

>>Świeckie państwo? jestem za. Zakazy? Jestem przeciw.
>Ja również.
Na pewno?
Jest różnica między państwem świeckim a wyznaniowym.
Jest też różnica między państwem świeckim a ateistycznym.

Ja chcę państwa świeckiego.
13-02-2014 09:35 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Nigdy swojej religijności publicznie nie obnosiłem i nigdy jej nie kryłem, a na tym forum nikogo nawracać nie próbuję, ale tak jak upominam się zawsze o prawo ateistów do bytowania w przestrzeni publicznej , tak też uważam, że prawo do tej przestrzeni ma chrześcijanin, muślim, żyd czy rodzimowierca. Jeśli na rynku, ktoś rozkłada dywanik i bije czołem twarzą do Mekki, to pozoruję, aby mu na dywanik nie nadepnąć.
Jedna rzecz to noszenie krzyżyków czy innych symboli, a jedna to publiczne modły. Alboż nie ma już świątyń, że trzeba to robić w miejscu publicznym?
>Jest różnica między państwem świeckim a wyznaniowym.
I to znacząca.
>Jest też różnica między państwem świeckim a ateistycznym.
A jaka jest ta różnica? Cóż to jest to państwo ateistyczne. Państwo, w którym rzetelnie uczy się fizyki, biologi czy chemii można by uznać za propagujące ateizm
>Ja chcę państwa świeckiego.
Tak jak ja, ale chyba coś innego przez to rozumiemy.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
szarley (54913 punktów)
>Jedna rzecz to noszenie krzyżyków czy innych symboli, a jedna to publiczne modły. Alboż nie ma już świątyń, że trzeba to robić w miejscu publicznym?
Nie trzeba, ale wolno. Oczywiście urządzanie publicznych hałaśliwych wielogodzinnych modłów z pewnością może komuś przeszkadzać, ale to dotyczy każdej masowej imprezy.

>>Jest też różnica między państwem świeckim a ateistycznym.
>A jaka jest ta różnica? Cóż to jest to państwo ateistyczne. Państwo, w którym rzetelnie uczy się fizyki, biologi czy chemii można by uznać za propagujące ateizm
Publiczna, świecka szkoła (z tym się zapewne zgodzisz) powinna nauczać według najlepiej udowodnionej wiedzy. W publicznej szkole nie powinno być lekcji religii.

Ale choć szkoła świecka (państwo świeckie) lekcji religii nie organizuje, chętnym na kościelną katechezę udziału w niej nie utrudnia.
W skrócie:
w państwie wyznaniowym modlitwa jest przymusem,
w państwie ateistycznym jest zabroniona,
w państwie świeckim modli się ten kto chce, na własny koszt.

Mała lekcja historii dla historyka:
Nauczycielka podczas podróży zagranicznej, postanowiła pójść na pielgrzymkę do maryjnego sanktuarium. Ponieważ państwo było teoretycznie świeckie (a w praktyce ateistyczne) po powrocie do kraju została zwolniona z pracy.
Przyznaję, w moim przekonaniu nie różni się to niczym od zmuszania do praktyk religijnych w państwie wyznaniowym.

Lekcja historii najnajnowszej:
Zmarł wybitny kompozytor, a przy tym gorliwy katolik, pogrzeb odbył się w katowickiej katedrze. W państwie ateistycznym obecność przedstawiciela państwa na pogrzebie byłaby niedozwolona, jak tedy (powtarzam pytanie) Państwo powinno uhonorować zmarłego? Państwo świeckie nie ma z tym problemu, wysyła Prezydenta (nawet żyda lub ateistę).

>>Ja chcę państwa świeckiego.
>Tak jak ja, ale chyba coś innego przez to rozumiemy.
Ja państwo świeckie zdefiniowałem: żadnych przymusów, żadnych zakazów
13-02-2014 10:30 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Nie trzeba, ale wolno. Oczywiście urządzanie publicznych hałaśliwych wielogodzinnych modłów z pewnością może komuś przeszkadzać, ale to dotyczy każdej masowej imprezy.
Nie widzę ani sensu ani takiej potrzeby. Po to są kościoły względnie teren wokół kościoła. Jakie intencje jak nie chęć zamanifestowania swojej obecności i/lub dominacji mają ci którzy chcą się modlić na rynku na przykład?
>Publiczna, świecka szkoła (z tym się zapewne zgodzisz) powinna nauczać według najlepiej udowodnionej wiedzy. W publicznej szkole nie powinno być lekcji religii.
Oczywiście.
>Ale choć szkoła świecka (państwo świeckie) lekcji religii nie organizuje, chętnym na kościelną katechezę udziału w niej nie utrudnia.
Tak, ale również nie finansuje. Nie mam nic przeciwko religii w salkach katechetycznych, jeśli państwo za to nie płaci w jakikolwiek sposób.
>W skrócie:
>w państwie wyznaniowym modlitwa jest przymusem,
>w państwie ateistycznym jest zabroniona,
>w państwie świeckim modli się ten kto chce, na własny koszt.
>Mała lekcja historii dla historyka:
>Nauczycielka podczas podróży zagranicznej, postanowiła pójść na pielgrzymkę do maryjnego sanktuarium. Ponieważ państwo było teoretycznie świeckie (a w praktyce ateistyczne) po powrocie do kraju została zwolniona z pracy.
Państwo było zapewne jedną z demokracji ludowych, które to demokracje swoje za uszami mają. Mógłbym też wypisać przewiny państw wyznaniowych ale nie widzę sensu rozpoczynania takiej licytacji.
>Przyznaję, w moim przekonaniu nie różni się to niczym od zmuszania do praktyk religijnych w państwie wyznaniowym.
Troszkę się tam różni, ale to nic dobrego.
>Lekcja historii najnajnowszej:
>Zmarł wybitny kompozytor, a przy tym gorliwy katolik, pogrzeb odbył się w katowickiej katedrze. W państwie ateistycznym obecność przedstawiciela państwa na pogrzebie byłaby niedozwolona, jak tedy (powtarzam pytanie) Państwo powinno uhonorować zmarłego? Państwo świeckie nie ma z tym problemu, wysyła Prezydenta (nawet żyda lub ateistę).
Wcale. Zmarłemu to bez różnicy, a prezydent jako osoba publiczna w kościele się pojawiać nie powinien. Prywatnie wolna wola, ale publicznie jest przedstawicielem wszystkich obywateli, również tych niewierzących.
>Ja państwo świeckie zdefiniowałem: żadnych przymusów, żadnych zakazów
Zakazy i nakazy mogą być konieczne, szczególnie tam gdzie wcześniej kler był przyzwyczajony do dostawania tego czego chciał. Spójrz na wyrok NSA w sprawie odejścia od kościoła.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
szarley (54913 punktów)
>Tak, ale również nie finansuje. Nie mam nic przeciwko religii w salkach katechetycznych, jeśli państwo za to nie płaci w jakikolwiek sposób.
Tak, zgadzam się. Świeckie państwo katechezy ani organizować, ani finansować nie powino. Przeszkadzać w niej też nie.

>Państwo było zapewne jedną z demokracji ludowych, które to demokracje swoje za uszami mają. Mógłbym też wypisać przewiny państw wyznaniowych ale nie widzę sensu rozpoczynania takiej licytacji.
Nie ma sensu licytować ze mną, jestem zwolennikiem państwa świeckiego, więc państwo wyznaniowe mnie zniechęca z samego założenia, w rozmowie z Elaspem, może warto.

>>Lekcja historii najnajnowszej:
>>Zmarł wybitny kompozytor, a przy tym gorliwy katolik, pogrzeb odbył się w katowickiej katedrze. W państwie ateistycznym obecność przedstawiciela państwa na pogrzebie byłaby niedozwolona, jak tedy (powtarzam pytanie) Państwo powinno uhonorować zmarłego? Państwo świeckie nie ma z tym problemu, wysyła Prezydenta (nawet żyda lub ateistę).
>Wcale. Zmarłemu to bez różnicy, a prezydent jako osoba publiczna w kościele się pojawiać nie powinien. Prywatnie wolna wola, ale publicznie jest przedstawicielem wszystkich obywateli, również tych niewierzących.

I tu się kategorycznie z Tobą nie zgadzam.
Musielibyśmy bowiem przyjąć zasadę, że prezydent, bądź inny przedstawiciel Państwa mógłby być obecny jedynie na świeckich ceremoniach pogrzebowych, a jako sam rzekłeś: "jest przedstawicielem wszystkich obywateli" Także wierzących. Niektóre wybitne jednostki zasługują na udział przedstawiciela Państwa w pogrzebie bez względu na wyznanie lub bezwyznaniowość.

(Skoro zmarłemu to bez różnicy to dlaczego nie przeznaczać zwłok na paszę?)
13-02-2014 12:43 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Tak, zgadzam się. Świeckie państwo katechezy ani organizować, ani finansować nie powino. Przeszkadzać w niej też nie.
Owszem. Podejrzewam jednak, że gdyby państwo na to nie wykładało kasy to byłaby to wielka przeszkoda, nie wydaje mi się aby Polacy byli chętni do opłacania katechezy.
>I tu się kategorycznie z Tobą nie zgadzam.
>Musielibyśmy bowiem przyjąć zasadę, że prezydent, bądź inny przedstawiciel Państwa mógłby być obecny jedynie na świeckich ceremoniach pogrzebowych, a jako sam rzekłeś: "jest przedstawicielem wszystkich obywateli" Także wierzących. Niektóre wybitne jednostki zasługują na udział przedstawiciela Państwa w pogrzebie bez względu na wyznanie lub bezwyznaniowość.
Jest przedstawicielem wszystkich obywateli, ale przede wszystkim urzędnikiem świeckiego państwa. Nie widzę absolutnie żadnego powodu, dla którego miałby się taki urzędnik na kościelnych uroczystościach pojawiać. W oficjalnym życiu państwa żadnych kościelnych ani religijnych akcentów być nie powinno.
>(Skoro zmarłemu to bez różnicy to dlaczego nie przeznaczać zwłok na paszę?)
Cóż chciałeś osiągnąć tym pytaniem? Ustawić mnie jako takiego co o wielce szacowne zwłoki nie dba? Mi jest całkowicie i absolutnie obojętne co się z moim ciałem po śmierci stanie, ciała innych również mnie nie obchodzą jeśli tylko zagrożenia sanitarnego nie będą powodować.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
szarley (54913 punktów)
>>Tak, zgadzam się. Świeckie państwo katechezy ani organizować, ani finansować nie powino. Przeszkadzać w niej też nie.
>Owszem. Podejrzewam jednak, że gdyby państwo na to nie wykładało kasy to byłaby to wielka przeszkoda, nie wydaje mi się aby Polacy byli chętni do opłacania katechezy.
Niefinansowanie przeszkadzeniem nie jest.

>Jest przedstawicielem wszystkich obywateli, ale przede wszystkim urzędnikiem świeckiego państwa. Nie widzę absolutnie żadnego powodu, dla którego miałby się taki urzędnik na kościelnych uroczystościach pojawiać. W oficjalnym życiu państwa żadnych kościelnych ani religijnych akcentów być nie powinno.
A ja właśnie ten powód dotrzegam. Państwo powinno być przyjazne jak najliczniejszej grupie obywateli, nie wolno państwa zawłaszczać, a zakaz uczestnictwa przedstawiciela państwa w pogrzebie wybitnego kompozytora byłby właśnie próbą zawłaszczenia. Powtórzę zresztą pytanie, które już zadałem: jak Państwo powinno potraktować pogrzeb wybitnego artysty? Jeśli ateista, to prezydent jako prezydent, jeśli katolik, czy żyd, to co najwyżej prywatnie?

Rozdział państwa i kościołów nie wyeliminuje punktów stycznych. Gdybyś w Polsce chciał pozostawić utrzymanie zabytków sakralnych jedynie społecznościom wyznaniowym, to synagogi musiałyby być wyburzone. Jesteś historykiem, wyobrażasz sobie historię Polski bez historii Żydów? Trzeba kultury, aby na stykach nie iskrzyło.

>>(Skoro zmarłemu to bez różnicy to dlaczego nie przeznaczać zwłok na paszę?)
>Cóż chciałeś osiągnąć tym pytaniem? Ustawić mnie jako takiego co o wielce szacowne zwłoki nie dba?
Nie. Przekonać, Cię, że nawet jeśli zmarłemu jest już wszystko jedno, to jednak ceremonie pogrzebowe nadal będą się odbywały. Religijne, czy świeckie ale jednak i należy się z tym liczyć
13-02-2014 13:11 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Niefinansowanie przeszkadzeniem nie jest.
Nie jest. Niektórzy jednak tak właśnie to mogą postrzegać.
>A ja właśnie ten powód dotrzegam. Państwo powinno być przyjazne jak najliczniejszej grupie obywateli, nie wolno państwa zawłaszczać, a zakaz uczestnictwa przedstawiciela państwa w pogrzebie wybitnego kompozytora byłby właśnie próbą zawłaszczenia. Powtórzę zresztą pytanie, które już zadałem: jak Państwo powinno potraktować pogrzeb wybitnego artysty? Jeśli ateista, to prezydent jako prezydent, jeśli katolik, czy żyd, to co najwyżej prywatnie?
To nie może konferencji zorganizować, listu wysłać, wspomnieć w jakimś przemówieniu? Państwowy urzędnik kościół od środka powinien widzieć tylko prywatnie. Nie powinien się pojawiać na kościelnych uroczystościach. Przyjazność państwa powinna się raczej w rozsądnych przepisach przejawiać niż w uczestnictwie w pogrzebach.
>Rozdział państwa i kościołów nie wyeliminuje punktów stycznych. Gdybyś w Polsce chciał pozostawić utrzymanie zabytków sakralnych jedynie społecznościom wyznaniowym, to synagogi musiałyby być wyburzone. Jesteś historykiem, wyobrażasz sobie historię Polski bez historii Żydów? Trzeba kultury, aby na stykach nie iskrzyło.
Zabytki to z lekka inna sprawa, bo to sprawa historii jaka by ta historia nie była. Nie powinny więc popadać w ruinę. Z drugiej jednak strony gdyby kościoły czy synagogi wyburzyć, łzy bym nie uronił, tak samo jeśli zmieniłoby się ich przeznaczenie.
>Nie. Przekonać, Cię, że nawet jeśli zmarłemu jest już wszystko jedno, to jednak ceremonie pogrzebowe nadal będą się odbywały. Religijne, czy świeckie ale jednak i należy się z tym liczyć
Niech się odbywają. Ino urzędnicy państwowi w kościelnych ceremoniach nie powinni służbowo uczestniczyć.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
szarley (54913 punktów)
>>A ja właśnie ten powód dotrzegam. Państwo powinno być przyjazne jak najliczniejszej grupie obywateli, nie wolno państwa zawłaszczać, a zakaz uczestnictwa przedstawiciela państwa w pogrzebie wybitnego kompozytora byłby właśnie próbą zawłaszczenia. Powtórzę zresztą pytanie, które już zadałem: jak Państwo powinno potraktować pogrzeb wybitnego artysty? Jeśli ateista, to prezydent jako prezydent, jeśli katolik, czy żyd, to co najwyżej prywatnie?
>To nie może konferencji zorganizować, listu wysłać, wspomnieć w jakimś przemówieniu? Państwowy urzędnik kościół od środka powinien widzieć tylko prywatnie. Nie powinien się pojawiać na kościelnych uroczystościach. Przyjazność państwa powinna się raczej w rozsądnych przepisach przejawiać niż w uczestnictwie w pogrzebach.

Przejdźmy do konkretu.
Domyślasz się zapewne, że mam na myśli niedawny pogrzeb Wojciecha Kilara w Katowicach

Odpowiedz na pytania:
jak Państwo powinno uczcić kompozytora, jeśli nie wydelegowaniem ministra na pogrzeb?
czy na świeckim pogrzebie artysty - ateisty też nie powinno być ministra?

Rozdział państwa i kościoła nie może być dogmatem, nie może stawiać obywateli poza marginesem.... Państwo świeckie, to państwo WSPÓLNE, zakazy nie są dobre
13-02-2014 13:53 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Przejdźmy do konkretu.
>Domyślasz się zapewne, że mam na myśli niedawny pogrzeb Wojciecha Kilara w Katowicach
Ciężko się nie domyślić.
>Odpowiedz na pytania:
>jak Państwo powinno uczcić kompozytora, jeśli nie wydelegowaniem ministra na pogrzeb?
Wcale. Ewentualnie jak pisałem listem, konferencją, wzmianką w przemówieniu.
Tak przy okazji nijak nie postrzegałbym udziału Tuska, Komorowskiego czy Kaczyńskiego w pogrzebie jako nobilitacji, nawet wręcz przeciwnie. To tylko urzędnicy i jak się zdaje niezbyt kompetentni a już w ogóle mi nie odpowiadający.
>czy na świeckim pogrzebie artysty - ateisty też nie powinno być ministra?
Nie powinno. Jak równe traktowanie, to równe traktowanie. Mimo to tutaj byłby to jakiś sens - świecki urzędnik uczestniczący w świeckiej ceremonii, ale nie powinno być równych i równiejszych.
>Rozdział państwa i kościoła nie może być dogmatem, nie może stawiać obywateli poza marginesem.... Państwo świeckie, to państwo WSPÓLNE, zakazy nie są dobre
Rozdział państwa i kościoła powinien być całkowity. Jedyne co państwo powinno robić to patrzeć czy kościoły nie łamią prawa, jeśli to robią to interweniować. A państwo świeckie jest wspólne, wierzyć nie broni, ani też nie nakazuje.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
Grzegorz (5685 punktów)
>Kamilu czekamy na drugi złoty medal.

A jak medalu nie będzie to oznacza że za słabo się ekipa modliła... więc jeśli poważnie traktujemy sprawy medalowe trzeba im dorzucić kolejnego kapelana.
nm123 (423 punktów)
Modliła się jednak bardzo mocno ( albo dorzucili ze 2;D). Tak czy siak istnienie boga zostało udowodnione i to na skoczni narciarskiej! Tylko co robi na 2 miejscu Kasaja ;D, bo on zapewne nie jest katolikiem. Odpowiedzi zapewne trzeba szukać w biblii...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365