 |
Przyszłość może nas zaskoczyć Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-08-2017 23:11 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Przyszłość może nas zaskoczyć
4 na 6 | W X w. kiedy Piastowie postanowili się związać z chrześcijańskim Zachodem, islamski Afganistan stał o tyle wyżej intelektualnie ponad całą chrześcijańską Europą, o ile dziś owa Europa stoi ponad światem islamu. Najwybitniejszy medyk ówczesnego świata - Awicenna - pochodzenie ma uzbecko-afgańskie i to tam zaczynał swoją karierę. Za najlepiej wykształconego Europejczyka X w. uchodził papież Sylwester II - tylko dlatego, że w młodości studiował na arabskich uczelniach (w takim islamskim Maroku, czyli w Afryce Północnej, gdzie miał studiować przyszły papież, uniwersytet z prawdziwego zdarzenia powstał 250 lat przed najstarszymi zachodnioeuropejskimi). W X w. nie było racjonalnych powodów, by wierzyć, że to nie świat islamski będzie I światem i osią cywilizacji. Tymczasem od XI w. islam zaczął drętwieć a Europa zaczęła rozkwitać. Warto jednak pamiętać, że kulturowa czy ekonomiczna supremacja Europy nie jest historyczną stałą. Dziś w Europie występują symptomy rozkładu imperium rzymskiego. Popularność zyskują najdziwniejsze ruchy antynaukowe. Jeszcze do niedawna byli głównie kreacjoniści. Dziś na topie są już zwolennicy płaskiej ziemi...
Najważniejsze co można z historii wyciągnąć to umiejętność myślenia, że każde państwo, każdy region, może być marne lub wielkie i że zmiana z jednego stadium do drugiego może zachodzić nawet w okresie jednego-dwóch pokoleń. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Burnham (1149 punktów) | Najlepszym przykładem na obecne tendencje w nurtach intelektualnych zachodu jest to co się dzieje na uniwersytetach w USA. O tyle jest to istotne, że w ostatnich dziesięcioleciach wszelkie nowinki z zachodu, a więc z USA, falowo docierały i do nas. A mamy tam studia "Women's and Gender Studies" z wyszczególnioną dziedziną zajmującą się wpływem polityki na odbiór "sztuki" Beyonce (politicising Beyonce), to taka gwiazdka estradowa pół nago występująca przed publicznością, oraz wytatuowanych profesorów, którzy znani są z tego, że publikują groźby karalne pod adresem obecnego Prezydenta USA. Mamy tam również regularne bojówki (tak na marginesie, w stanie New Jersey Antifa została uznana za organizację terrorystyczną) argumentujące pięścią, że ich racje są ważniejsze od opozycji czy uciekających redaktorów konserwatywnych gazet przed rozjuszonym tłumem studentów (autentyczne wydarzenie, które miało miejsce na uniwersytecie Yale). pjmedia.co(*)nd-fall-of-an-academic-nitwit/townhall.c(*)of-middlebury-college-n2298198www.boston(*)witter.com&utm_campaign=buffer
|
|
3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | > Popularność zyskują najdziwniejsze ruchy antynaukowe. Jeszcze> do niedawna byli głównie kreacjoniści. Dziś na topie są już zwolennicy płaskiej ziemi...Następnym levelem będzie umieszczenie tej płaskiej Ziemi na wielkim żółwiu. Wszystkie pseudonaukowe teoryje mają punkt wspólny: SPIZEG. Swą paranoiczną wizję wyjaśnia mój ulubiony płaskoziemianin, Polak mieszkający w Australii (to blisko krawędzi świata): Płaska ziemia to temat, który może powalić na płaską ziemię obecny system władz.
Rządy robią wszystko, aby odwrócić naszą uwagę od tego tematu, ponieważ coraz więcej ludzi stawia proste pytania w tej kwestii i domaga się konkretnych odpowiedzi, wspartych konkretnymi i sprawdzalnymi dowodami naukowymi, o których wielu z nas wie, że nie istnieją.
Światowy system władz to wiara w teorie, hipotezy i baśnie, nie wsparte żadnymi dowodami, czyli jest to typowe zachowanie się... sekty rządów, zjednoczonych zupełnie fałszywymi, nonsensownymi, bezmyślnymi a nawet niebezpiecznymi dla ludzkości doktrynami. Dlatego - sekty - ponieważ istnieje sekciarska separacja pomiędzy władzami, a masami, które są przez władze oszukiwane. zbawienie.com/plaska-ziemia.htmW Polsce inwazja płaskoziemiańskiej opozycji nam nie grozi. U nas głosiciele SPIZGU zostają ministrami.
|
|
 | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | > Swą paranoiczną wizję wyjaśnia mój ulubiony płaskoziemianin, Polak mieszkający w Australii (to blisko krawędzi świata):Myślałem że to niejaki Jan Pająk ten od: Znaczna część publikacji Jana Pająka jest poświęcona teorii spiskowej, według której Ziemia okupowana jest od 40 000 lat przez istoty pozaziemskie zwane przez niego UFOnautami.pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Pająk_(ufolog)
|
|
 | 5 na 5 |
|  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | Na pierwszy rzut oka wydaje się to argumentem powalającym, ale faktycznie jest właśnie zgodnym z modelem płaskiej Ziemi wyjaśnieniem, co się stało z olbrzymami, Atlantydą i zabytkami Wielkiej Lechii.
|
|
 | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > > Dziś na topie są już zwolennicy płaskiej ziemi... Cytat:"Nasze Towarzystwo Płaskiej Ziemi ma już swoje filie niemal na całym globie". Drobner, niezrzeszony
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Po jednej stronie mamy tych, którzy wierzą w rządzące rzeczywistością spiski. Po drugiej tych, którzy wierzą w niepokalaność i prawdomówność organów oficjalnych systemu, rządów i mediów. Ja osobiście wierzę, że prawda jest po środku, bo to nie zamyka mi głowy na to, że czasami jedna a czasami druga strona tego rodzaju sporów może mieć rację. A wybieranie jednej strony to dogmatyzm.
|
|
|  | 5 na 5 | ZaKotem (8733 punktów) | >Po jednej stronie mamy tych, którzy wierzą w rządzące rzeczywistością spiski. Po drugiej tych, którzy wierzą w niepokalaność i prawdomówność organów oficjalnych systemu, rządów i mediów. Ja osobiście wierzę, że prawda jest po środku, bo to nie zamyka mi głowy na to, że czasami jedna a czasami druga strona tego rodzaju sporów może mieć rację. A wybieranie jednej strony to dogmatyzm.
Dla dania przykładu na ową środkowość mógłbyś tak z raz na rok napisać, że rząd w czymś nie ma racji, a jego organy są czymś pokalane. Bo jak na razie wspierasz tylko owe organy we wskazywaniu pokalania rządów byłych, a obecnej opozycji. Każdy ma do tego święte prawo, ale żeby nazywać to byciem pośrodku?
|
|
| |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Dla dania przykładu na ową środkowość mógłbyś tak z raz na rok napisać, że rząd w czymś nie ma racji, a jego organy są czymś pokalane.Niedawno napisałem! Zdecydowanie krytykuję koncepcję rozbudowy zakładów karnych: Cytat:To nie jest dobry kierunek. W Polsce brakuje miejsc w więzieniach nie dlatego, że mamy za mało zakładów karnych, lecz dlatego, że nasi sędziowie w sposób patologiczny zapełniają istniejące więzienia. Reforma wymiaru sprawiedliwości powinna i na tym polegać, by mniej drobnych przestępców psuć więzieniami. Najgorsze co Polska może zrobić to pójść amerykańską ścieżką, w której państwo i korporacje robią biznes na pracy niewolniczej więźniów, więc mają interes w tym, by zapychać więzienia. I stąd później takie wyroki jak skazanie młodej nauczycielki na 22 lata więzienia za "molestowanie" 17-letniego ucznia. Pod względem skazywania na więzienie III RP odfrunęła daleko od Europy i dzielnie szybuje ku USA. A w USA nawet Bloomberg już pisze, że system więzienny to system nowego niewolnictwa, w którym koncerny żerują na półdarmowej pracy (czym psują rynek pracy). A pani nauczycielka, która omotała młodocianego zamiast marnować się w systemie edukacji, przysłuży się efektywnie systemowi pakując przed dwadzieścia lat produkty McDonalda czy innego Starbunia za 50 centów na godzinę...
|
|
| |  | 1 na 1 | dajmonion (3663 punktów) | > Dla dania przykładu na ową środkowość mógłbyś tak z raz na rok napisać, że rząd w czymś nie ma >racji, a jego organy są czymś pokalane. Bo jak na razie wspierasz tylko owe organy we >wskazywaniu pokalania rządów byłych, a obecnej opozycji. Każdy ma do tego święte prawo, ale żeby >nazywać to byciem pośrodku?Problemem Mariusza i całego tego rządu nie jest brak jakiejkolwiek krytyki, tylko to, że w sprawach ważnych i najważniejszych albo nabierają wody w usta, albo podają argumenty, które nie trzymają się kupy. Podyskutuj z nim o puszczy Białowieskiej. Mnie by na przykład interesowało dlaczego wycina się zdrowe drzewa? Przecież skoro puszcza jest chora, to znaczy, że należy jej się okres rekonwalescencji. Zatem nic by się strasznego nie stało, gdyby turyści pojechali sobie w tym roku gdzie indziej. Znajdź mi choć jednego zwolennika rządu, który mi to wyjaśni. Prawdopodobnie wyjaśni tak jak Mariusz, gdy była mowa o przekopywaniu rzeki Bug. A mianowicie, że ekolodzy to się zawsze wszystkiego czepiają. Gdy Katarzyna Kolęda-Zaleska spytała się, dlaczego nie było dyskusji nad ustawą w sprawie Sądu Najwyższego, to usłyszała w odpowiedzi, że dyskutowano przez ostatnie 28 lat. I właśnie ta odpowiedź pokazuje całą postawę obecnej ekipy. A ci naiwni dziennikarze być może sądzą, że ktoś im coś wyjaśnia. Moja osobista hipoteza w sprawie puszczy jest taka, że Prawdziwi Polacy ten dziewiczy kawałek przyrody mają po prostu za nic. Bo gdyby traktowali puszczę jako unikatowe dobro, to po pierwsze problem kornika byłby dyskutowany już od dawna, po drugie we współpracy międzynarodowej, po trzecie ludzie mieli by zakaz wstępu do czasu rozwiązania problemu. Tymczasem to co się tam wyprawia to pospolite przestępstwo. Wiadomo przecież, że nie ma żadnej gwarancji, że stosując jakiekolwiek metody uda nam się ten las uratować. Dlatego powinno się zostawić zdrowe drzewa, by puszcza mogła się też bronić własnymi siłami. Spróbuj jednak to wyjaśnić to tym, którzy chodzą i w kółko powtarzają: gospodarka, głupcze, gospodarka!. www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
|
|
| | |  | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | To jest przecież pic na wodę, że Puszcza Białowieska to jest naturalny dziewiczy las. To las od zawsze gospodarowany przez człowieka, gdzie prowadzono działalność gospodarczą. Na terenie Puszczy archeologia odkryła liczne ślady działalności przemysłowej, przy czym było tak, że królowie, którzy Polskě niszczyli, jak sascy Wettynowie, zakazywali takiej działalności, zaś ci, którzy ją rozwijali, wydawali zgody na działalność gospodarczą w Puszczy. Jan III Sobieski wydawał licencje na produkcję m.in. potażu w Puszczy białowieskiej, który był wówczas kluczowym towarem eksportowym Polski. Puszcza powinna podlegać ochronie ścisłej tylko w jakiejś części a w innych częściach powinna służyć lokalnym społecznościom.
Od lat jestem za eksploatacją surowców naturalnych Polski. Przez Polaków, a nie tak jak to do niedawna było, że dawali polskie złoza Niemcom, Australijczykom czy Kanadyjczykom, a obecnie Biedroń chciał dać polski bursztyn do wydobywania Chińczykom. Ekolodzy najchętniej zamieniliby całą Polskę w jeden wielki skansen, gdzie zachodni emeryci będą przyjeżdżać na safari. Ekolodzy mają poobstawiane dosłownie wszystko, gdzie chciałoby się cokolwiek zrobić czy zmienić. Próba uruchamiania jakiegoś nowego złoża surowców zaraz się wiąże z jazgotem ekologów. Natura powinna być przez człowieka przetwarzana a nie oglądana.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | dajmonion (3663 punktów) | > To jest przecież pic na wodę, że Puszcza Białowieska to jest naturalny dziewiczy las.Żaden pic. W Puszczy Białowieskiej zachowały się jedne z ostatnich i największych fragmentów lasu pierwotnego nizin europejskich. Tutaj żyje największa populacja wolnego żubra na świecie. pl.wikipedia.org/wiki/Puszcza_Białowieska> To las od zawsze gospodarowany przez człowieka, gdzie prowadzono działalność gospodarczą. Na >terenie Puszczy archeologia odkryła liczne ślady działalności przemysłowej,Nie nazywaj tego działalnością przemysłową, bo po pierwsze epoka przemysłowa we właściwym tego słowa znaczeniu zaczęła się dużo później, po drugie przemysł uprawiany przez ludzi pierwotnych nie niszczył puszczy. Ludzie pierwotni byli częścią puszczy. Nie ma żadnego porównania pomiędzy działalnością przemysłową takich ludzi, a tym co robi jeden harwester w ciągu dnia! > przy czym było tak, że królowie, którzy Polskě niszczyli, jak sascy Wettynowie, zakazywali >takiej działalności, zaś ci, którzy ją rozwijali, wydawali zgody na działalność gospodarczą w >Puszczy.I to jest ta swoista historiozofia, która każde Ci wierzyć, że Szyszko tnąc puszcze działa w interesie Polski. > Puszcza powinna podlegać ochronie ścisłej tylko w jakiejś części a w innych częściach powinna >służyć lokalnym społecznościom.Jak Ty to sobie wyobrażasz? Matecznik ogrodzony siatką, poza którą tuż obok turyści robią sobie ognisko i sikają za tą siatkę niedźwiedzicy na plecy? Matecznik powinien posiadać naturalną otoczkę, która bardzo stopniowo staje się coraz mniej dzika, przeznaczoną co najwyżej dla turystów mogących poruszać się po wyznaczonych szlakach. Ale nie wtedy, kiedy puszcza choruje. Wtedy turyści powinni wybrać sobie inne miejsce na wycieczki. Fakt, że Szyszko i ta cała zgraja tną zdrowe drzewa właśnie teraz, kiedy puszcza powinna być w stanie kwarantanny pokazuje, że ten człowiek nigdy nie powinien być nawet doradcą ministra środowiska. > Od lat jestem za eksploatacją surowców naturalnych Polski.Pytanie tylko dlaczego akurat w puszczy. > Ekolodzy najchętniej zamieniliby całą Polskę w jeden wielki skansen, gdzie zachodni emeryci >będą przyjeżdżać na safari. Ekolodzy mają poobstawiane dosłownie wszystko, gdzie chciałoby się >cokolwiek zrobić czy zmienić. Próba uruchamiania jakiegoś nowego złoża surowców zaraz się wiąże >z jazgotem ekologów.Traktujesz ekologów jak bandę imbecyli. Naprawdę nie ma nikogo, kto krytykuję Szyszkę, a kogo zdanie byś szanował? > Natura powinna być przez człowieka przetwarzana a nie oglądana.Nie ma jednej natury. Są obszary do przetwarzania, są tylko do oglądania. www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
|
|
| | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Szyszko tnąc puszcze działa w interesie Polski
Szyszko działa w interesie lokalnej ludności.
Las pierwotny to brzmi jak las mający kilka tysięcy lat. Najstarsze drzewo w Polsce ma 1300 lat i jest to cis z Henrykowa.
>>Od lat jestem za eksploatacją surowców naturalnych Polski. >Pytanie tylko dlaczego akurat w puszczy.
Wszędzie, także w także w puszczach. Przykładowo w Puszczy Zielonej na Kurpiach są bogate zasoby bursztynu, którego się dziś nie wydobywa. Jestem przeciwko konserwatorskiemu podejściu do przyrody. Jestem za ekspansją przyrody i lasów, ale racjonalne, a nie poprzez dogmatyczne konserwatorstwo.
Oczywiście powinniśmy uruchamiać te zasoby z głową, czyli po odsunięciu od wpływu ludzi, którzy gotowi są oddać polski bursztyn Chińczykom
>Traktujesz ekologów jak bandę imbecyli.
Bynajmniej! Dzielą się na dwie grupy: ta większa to nowy ruch religijny, fanatyczny jak każda nowa sekta, a ekologia to najbardziej wpływowy nowy ruch religijny. Za nimi są też kłębiące się grupy interesów.
W obecny konflikt wokół puszczy nie wgryzałem się głębiej, więc nie mam na ten konkretny temat jakichś mocno ugruntowanego poglądu więc niewykluczone, że zmienię zdanie. Moja obecna opinia bazuje raczej na ogólnym trendzie szkodliwości wszelkiego konserwatorstwa ekologicznego, które hamuje rozwój kraju. Mój antykonserwatorski pogląd jest tak głęboki, że przypuszczam, że i Szyszko bym zgorszył, gdyż Kościół też nieco blokuje eksploatację surowców naturalnych Polski.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | dajmonion (3663 punktów) | > Las pierwotny to brzmi jak las mający kilka tysięcy lat. Najstarsze drzewo w Polsce ma 1300 lat >i jest to cis z Henrykowa.I co w związku z tym? Po co to piszesz? Mam uwierzyć w to, że gdyby był starszy, to byś go nie wyciął? Zdaje się, że dla Ciebie nie ma to żadnego znaczenia jeśli tylko są tam jakieś złoża. Ingerencja człowieka w przyrodę jest już tak głęboka, że jedząc ryby wyłowione w oceanach spożywamy drobny plastik. Pewnie słyszałeś o tym, bo to już od dawna wiadomo. Czasami się zastanawiam co musimy zacząć spożywać, być może dopiero własne fekalia, by dotarło do nas, że ekologia to żaden fanatyzm. > Jestem przeciwko konserwatorskiemu podejściu do przyrody. Jestem za ekspansją przyrody i lasów, ale racjonalne, a nie poprzez dogmatyczne konserwatorstwo.Na czym miałaby polegać rezygnacja z tego jak powiadasz konserwatorstwa? Że się pozwoli zniszczyć unikat? Ale właśnie na to nie wolno pozwolić, bo jest unikatem. Brak konserwatorstwa = brak obrony unikatów? Równie dobrze mógłbyś zarzucić dogmatyzm osobom broniącym przed zniszczeniem 'Damy z gronostajem', do których nie przemawiają argumenty, że przecież można namalować kopie. Albo, że pod płótnem jest jakaś substancja, którą będzie można zhandlować. I takie argumenty mają być racjonalne? Ja bym powiedział, że właśnie takie argumenty nie są racjonalne, bo zakładają, że wartość unikatową da się spieniężyć. Tymczasem o wartościach unikatowych mówimy, że są bezcenne. Zatem nie mają ceny. Twierdzenie, że coś co jest bezcenne ma cenę to sprzeczność i zaprzeczenie racjonalizmu. www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Na terenie puszczy istnieje rezerwat o powierzchni ponad 5 tys. ha, w którym ścisle pilnuje się zabytku jakim jest tzw. las pierwotny, który w pełni zaspokoi wszelkie potrzeby naukowe i estetyczne związane z taką formacją. Na pozostałej części Puszczy powinna być prowadzona racjonalna gospodarka leśna, tak jak przez tysiąc lat istnienia Polski.
Podejście antykonserwatorskie nie spowoduje, że wokół nas będzie brudniej i mniej przyrody. Twierdzę, że będzie przeciwnie, bo będziemy bogatsi i będziemy dysponowali lepszymi narzędziami niż dziś, by tę przyrodę chronić i rozwijać.
Jestem tylko przeciwny dogmatykom, którzy chcą z Polski zrobić skansen.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | dajmonion (3663 punktów) | Potrzeb estetycznych nie zaspokoi, bo do rezerwatu nie wolno wchodzić. Poza tym jak już wyżej wspomniałem nie może istnieć gwałtowna różnica pomiędzy dziczą rezerwatu a jego otoczeniem. Skoro dla Ciebie to miejsce nie przedstawia większej wartości przyrodniczej, czy estetycznej, to może miej wzgląd na osoby, które się tym pasjonują, a które nie mają zbyt wielu takich miejsc w Polsce. > Twierdzę, że będzie przeciwnie, bo będziemy bogatsi i będziemy dysponowali lepszymi narzędziami >niż dziś, by tę przyrodę chronić i rozwijać.Tak nie będzie, bo ktoś, kto nie kocha przyrody nie zmieni swojej postawy tylko dlatego, że będzie miał więcej pieniędzy w kieszeni. > Jestem tylko przeciwny dogmatykom, którzy chcą z Polski zrobić skansen.Zatem pytam po raz kolejny. Na czym ma polegać bycie niedogmatycznym? Na tym, że się rezygnuje z obrony unikatu? Ci niedogmatyczni to ci, co potrafią się zadowolić namiastkami? www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
|
|
| | | | | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Las pierwotny jest chroniony. Na 5000 hektarach. Dla potrzeb skansenu naturalnego tyle wystarczy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | dajmonion (3663 punktów) | > Las pierwotny jest chroniony. Na 5000 hektarach. Dla potrzeb skansenu naturalnego tyle >wystarczy.Widzisz Mariusz. Dogmatykiem nie jest ten, kto się upiera przy czymś, co jest jego pasją. Kwintesencją dogmatyzmu jest niereagowanie na pewne argumenty czy pytania i powtarzanie swojej mantry. Zdewastowanie obszaru wokół skansenu spowoduje, że ludzie zaczną się wpieprzać do matecznika, bo tylko tam zostanie piękna przyroda. Najlepiej po prostu zostawić w spokoju puszczę, i to jest najlepsza opcja zarówno dla turystów jak i dla zwierząt. Jeżeli puszcza ma zachować swoje walory turystyczne, to musi mieć taką strukturę, że obszar dla ludzi musi posiadać wyjątkowe walory przyrodnicze, tak by sobie mogli klikać fotki. Z kolei zwierzęta powinny mieć możliwość wypuszczanie się w te tereny, by pozować do tych zdjęć, a następnie wracania do obszaru, gdzie człowiek nie wchodzi. Jeżeli zniszczy się obszar wokół matecznika, to nikt nie będzie fotografował pniaków czy wykopanych dołów. Gdzie tam pniaków. Całe połacie wyrżniętych drzew widać na zdjęciach satelitarnych. To są niepowetowane straty, bo autentyczny las powstaje bardzo długo. www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Z jednej zatem strony mamy interesy turystów i zwierząt, z drugiej zaś lokalnych mieszkańców. Gdy opowiemy się za interesem tych drugich, zadbają oni też o to, by las był obiektem turystycznym, bo to też w ich interesie. Z tego, co się orientuję, nikt jednak nie opowiada się za wyrżnięciem Puszczy Białowieskiej. Jedni po prostu chcą, by ona była cała rezerwatem, nawet jeśli oznacza to "samowyregulowanie" się sosen przez kornika, drudzy też chcą zachować Puszczę, aktywnie jednak zapobiegając gniciu drzew oraz niewykluczając działalności gospodarskiej w Puszczy.
Sosny, które tam teraz gniją to względnie nowe nasadzenia, zdaje się, że z XIX w. Czy tym, którzy walczą z Szyszką chodzi o to, że są to ciała obce w Puszczy, które należy pozwolić samej puszczy usunąć za pomocą kornika?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | dajmonion (3663 punktów) | > Z jednej zatem strony mamy interesy turystów i zwierząt, z drugiej zaś lokalnych mieszkańców.Nie rozumiem takiego przeciwstawiania jednych drugim. Zachowanie puszczy jest w interesie turystów, mieszkańców i zwierząt. Zniszczenie puszczy jest przeciwko ich interesom. > Gdy opowiemy się za interesem tych drugich,to opowiesz się za interesem reszty i na odwrót. > zadbają oni też o to, by las był obiektem turystycznym, bo to też w ich interesie.Niech dbają, niech przepędzą tego dziada. > Z tego, co się orientuję, nikt jednak nie opowiada się za wyrżnięciem Puszczy Białowieskiej.Ale zrozum. Czy Ty mnie w ogóle czytasz? Niszczenie obszaru wokół matecznika jest tożsame z niszczeniem puszczy. Patrz mój poprzedni post. > Czy tym, którzy walczą z Szyszką chodzi o to, że są to ciała obce w Puszczy, które należy >pozwolić samej puszczy usunąć za pomocą kornika?Ja ci mogę napisać o co mi chodzi. Chodzi o to, że Szyszko powinien się przede wszystkim uspokoić i dać sobie czas, aby wspólnie rozwiązać problem. Tymczasem mamy do czynienia z sytuacją zupełnie zwariowaną, w której apeluje się: Człowieku, cholera, zostaw to w spokoju na chwilę. Będzie rozprawa, ustalimy co zrobić. I słyszą w odpowiedzi: pocałujcie mnie w dupę. Nie wiem, co trzeba zrobić z kornikiem, bo nie jestem leśnikiem. Ale widzę wyraźnie, że tego miejsca się nie szanuje, że stało się kartą przetargową w jakichś rozgrywkach politycznych. www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Niszczenie obszaru wokół matecznika jest tożsame z niszczeniem puszczy.
Ten matecznik to chyba tylko w eko-opowieściach. Dziś czytamy o kolejnej dali protestów przeciwko wycince Puszczy - w POGORZELCACH. Kto zna historię ten wie, że sama nazwa tej wsi pochodzi od intensywnej wycinki drzew. Pogorzelce i sąsiednie Budy to są właśnie miejscowości, które od wieków zajmowały się wycinką drzew które były następnie wypalane na potaż czy inny dziegieć. Jedyne nad czym można ubolewać, że teraz odbywa się tam jedynie prymitywny handel drzewem a nie jego zaawansowane przetwarzanie. Tak czy inaczej śmiesznie brzmi obrona jakichś "mateczników" w miejscowościach typu Pogorzelce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Niszczenie obszaru wokół matecznika jest tożsame z niszczeniem puszczy. >Ten matecznik to chyba tylko w eko-opowieściach. Dziś czytamy o kolejnej dali protestów przeciwko wycince Puszczy - w POGORZELCACH. Kto zna historię ten wie, że sama nazwa tej wsi pochodzi od intensywnej wycinki drzew. Pogorzelce i sąsiednie Budy to są właśnie miejscowości, które od wieków zajmowały się wycinką drzew które były następnie wypalane na potaż czy inny dziegieć. Jedyne nad czym można ubolewać, że teraz odbywa się tam jedynie prymitywny handel drzewem a nie jego zaawansowane przetwarzanie. Tak czy inaczej śmiesznie brzmi obrona jakichś "mateczników" w miejscowościach typu Pogorzelce.
Tak czy owak. Wychodzi że mamy największego kornika w dziejach ewolucji. Nazywa się Szyszko. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dajmonion (3663 punktów) | > >Niszczenie obszaru wokół matecznika jest tożsame z niszczeniem puszczy.> Ten matecznik to chyba tylko w eko-opowieściach. Dziś czytamy o kolejnej dali protestów >przeciwko wycince Puszczy - w POGORZELCACH. Kto zna historię ten wie, że sama nazwa tej wsi >pochodzi od intensywnej wycinki drzew.Można sobie długo teoretyzować na temat tego co jest matecznikiem, a co nim nie jest. Na marginesie można dodać, że serce puszczy Białowieskiej pozostawia pod tym względem akurat najmniej wątpliwości. Bez względu jednak na to, na ile pierwotny tak naprawdę jest matecznik faktem pozostaje, że takie miejsca muszą istnieć. Czyli miejsca, do których człowiek nie będzie wchodził by przyroda mogła się swobodnie rozwijać. www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Natura powinna być przez człowieka przetwarzana a nie oglądana.Jedno nie wyklucza drugiego. Oglądanie, również "wewnętrznym okiem" (=rozumiejące patrzenie) powinno towarzyszyć przetwarzaniu. W przeciwnym razie mamy golenie bez lustra... > Na terenie Puszczy archeologia odkryła liczne ślady działalności przemysłowej...Ta archaiczna działalność nie ma nic wspólnego ze współczesną działalnością przemysłową. Proszę porównać (czasowo) ścięcie świerku niegdyś z tym procederem... www.youtube.com/watch?v=O4uB9YOLlgU
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Ta archaiczna działalność nie ma nic wspólnego ze współczesną działalnością przemysłową. Proszę porównać (czasowo) ścięcie świerku niegdyś z tym procederem...
I czego to niby dowodzi, że maszyną szybciej niż siekierą? Dowodzi to redukcji kosztów. Zamiast 50 robotników, wystarczy 5 + maszyna. Ale przecież mogą wycinać tyle samo. Chyba że masz jakieś dane liczbowe, które pokazują, że kiedyś było inaczej. Pom prostu co pewien czas, co kilkaset lat puszcza była przerzedzana a później odrastała.
Z jakiego wieku pochodzą te drzewa, które obecnie są wycinane?
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Ta archaiczna działalność nie ma nic wspólnego ze współczesną działalnością przemysłową. Proszę porównać (czasowo) ścięcie świerku niegdyś z tym procederem... >I czego to niby dowodzi, że maszyną szybciej niż siekierą? Dowodzi to redukcji kosztów. Zamiast 50 robotników, wystarczy 5 + maszyna. Ale przecież mogą wycinać tyle samo. Chyba że masz jakieś dane liczbowe, które pokazują, że kiedyś było inaczej. Pom prostu co pewien czas, co kilkaset lat puszcza była przerzedzana a później odrastała. >Z jakiego wieku pochodzą te drzewa, które obecnie są wycinane?
Szanowny Panie Mariusz. Proszę sobie zwrócić uwagę na sprawę tak oczywistą co rozumiemy przez las celowo tworzony do konsumpcji w charakterze budulca tak jakby, a puszczą stanowiącą skansen drzewny w miarę zachowania jej pierwotnego charakteru gdzie wstęp człowieka jest niewskazany nawet do zbierania runa leśnego (wstęp tylko dla wybranych jak leśnik, biolog, zoolog, itp.). Tam się rządzi tylko i wyłącznie NATURA. Puszcza to nie 20 km2. tam się puszczy nie utrzyma nigdy. To musi być obszar a nie ogródek. To Natura steruje porostem drzew a nie człowiek. Lasy sadzane przez człowieka mają rosnąć do określonego czasu i być wycięte dla człowieka potrzeb. Wtedy zaraz w miejsce zasadza się antypki już dość rozwinięte by samodzielnie już rozpocząć proces wzrostu (w praktyce 2-3 letnie). Czy Panu nie przyszło na myśl, że intensywna informacja pakowana w środkach masowego przekazu o kornikach jest fałszywa? Czyż nie kryje się za tym parawanem jakaś inna tajemnica? Przecież zdjęcia pokazują stosy zdrowych, wyselekcjonowanych, okorowanych już pni, starannie przyciętego drewna tak by zmieściły się na naczepy samochodów, przygotowanego do wywózki i to Pana nie zastanowiło? Czy to tak naprawdę wygląda czy ja się mylę? Sprawę pokazywałem dwóm moim znajomym leśnikom i mieli wątpliwości co do prawdziwości zasadności potrzeb wycinania dobrych drzew. To wtedy wygląda na celową politykę dezinformacji, by po prostu ukryć zwykłą grabież naszego dobra nie tylko narodowego ale i europejskiego. Wyczytałem w WP.PL, że dociekliwi dziennikarze mogą opublikować listę 128 zamawiających. Wiadomość świeża bo wczorajsza. Nie oburzają mnie nawet drastyczne zabiegi leśników, by to nasze dziedzictwo ratować, ale kłamstwa JAKIMI SIĘ OTACZA RZECZYWISTOŚĆ. Zdjęcia nie kłamią i nie sądzę by ktoś kombinował prowokację. Zbyt dużo ludzi się już tą sprawą interesuje i nawet przyjeżdżają specjalnie by to sprawdzić.. Nie można jej schować pod kołderkę. Czyżby rodziła się nam nowa afera? Tak Panie Mariusz. Największym kornikiem w puszczy jest Szyszko, lub jego przełożony. Nie zastanowił się Pan nad takim szybkim usankcjonowaniem prawnym wycinki? Nagle! Już sam pomysł był podejrzany. Trzeba jakoś usprawiedliwić cięcie zdrowych drzew. Pozdrowienia.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Tak jest kornik został wymyślony. Także w Niemczech. Cytat:Artur Stelmasiak Białowieża po niemiecku - latające drzewa Tak walczy z kornikiem drukarzem dyrekcja Parku Narodowego Las Bawarski ( ścisłego rezerwatu, który jest reklamowany jako największy w Europie Środkowej las naturalny). Spora część tego rezerwatu została zjedzona przez kornika wiele lat temu i najwidoczniej Niemcy nie chcą kolejny raz widzieć jak ich las umiera . Teraz są cięcia sanitarne i wycinki w przestrzeniach buforowych, aby kornik nie rozprzestrzeniał się po sąsiednich lasach w Bawarii i Czechach. Tu jest pokazany proces umierania lasu www.facebo(*)artur/videos/1672853283021855/Kierownictwo Park Narodowy organizuje usuwanie helikopterem zainfekowanych drzew ze względu na korniki i to uwaga nawet na terenie rezerwatu. ( Przypomnę, że na ternie Białowieskiego Parku Narodowego nie zostało dotknięte ani jedno drzewo). Natomiast w Niemczech zainfekowane drzewa transportowane jest szybko z Parku Narodowego do tartaków. Nie przeszkadza to Niemcom chwalić się, że mają największy naturalny las w Europie Środkowej. Chwalą się swoją dziką zwierzyną, którą okresowo wyłapują do klatek, aby nie wyrządziła szkody w tym naturalnym lesie. Takie rzeczy w Polsce są niedopuszczalne. Polityką niemieckiego Parku Narodowego jest również ochranianie prywatnych właścicieli gospodarstw rolnych oraz prywatnych lasów świerkowych graniczących z parkiem. Proces usuwania chorych drzew w granicach Parku Narodowego jest koniczny także po to, aby nie wyrządzić krzywdy sąsiednim komercyjnie zarządzanym lasom. Natomiast według polskich "ekologów" kornik powinien jeść i rozmnażać się do woli. m.facebook(*)d=1478237512483434&pnref=storyW ramach ochrony przed kornikiem tnie się zatem nie tylko same chore drzewa, ale i zdrowe - w obszarach buforowych.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Taki apel w obronie Puszczy sformułował publikujący w Racjonaliście Robert Grzeszczyk: Cytat:Puszcza Białowieska to nie tylko Białowieski Park Narodowy. Rezerwat Ścisły tego Parku w okresie 70 lat istnienia i trwania chroniony w sposób bierny, stracił ponad 50 procent gatunków. Lasy znajdujące się poza tym rezerwatem nie straciły żadnego. Wciąż są tam odkrywane nowe gatunki. Adam Bohdan, ekologista, aktywista i działacz Stowarzyszenia na Rzecz Wszystkich Istot odkrył unikatowy w skali Polski porost - i go zniszczył. Tak też jest niszczony las przez kornika. Bo to nie kornik jest kluczowym elementem lasu, lecz drzewa. Wraz ze śmiercią puszczańskich świerków zginie ponad 30 procent innych gatunków związanych z bytem i trwaniem świerka. To prawda, że przyroda sobie poradzi. I radzi sobie na poligonie atomowym czy na pustyni. Jednak od nas zależy w dużej mierze jej bogactwo. Nie pozwólmy więc zrujnować lasu przez ekologistyczne i nieodpowiedzialne praktyki w lasach gospodarczych. Niech nadal wolno im (ekologistom) będzie obserwować destrukcję na ograniczonej powierzchni Rezerwatu Ścisłego Białowieskiego Parku Narodowego. Precz z dalszym niszczeniem lasów w Polsce przez korniki i ekologistyczny obskurantyzm samorództwa - ze zgnitego drewna i lasu nie następuje żaden wzrost ilościowy różnorodności gatunkowej lecz wyłącznie straty w ilości gatunków i ogromne straty materialne kraju, owocujące niskimi płacami, emeryturami i podnoszeniem wieku emerytalnego. Dlaczego to jest ważne? Pokażmy, że cała Polska jest przeciwna nieodpowiedzialnemu ekologizmowi. Niech wsparcie dla Puszczy i jej trwałości płynie z każdego miejsca w kraju. Zbudujmy wielki ruch społeczny dla ratunku polskich lasów, dla budowy dobrostanu Polaków. Tylko walka z magdalenkową destrukcją może zmienić położenie Polaków i Polski w Europie i świecie. Tylko aktywne działanie dla obrony naszego wspólnego majątku przed kornikiem i ekologistyczną destrukcją odbuduje zasady moralne i wzmocni siłę ludzi i kraju. Każde działania rujnujące polską przyrodę i gospodarkę wzmacniają siły gospodarcze krajów sąsiednich. Dochody Polaków sa coraz niższe w stosunku do dochodów uzyskiwanych przez obywateli Niemiec, Francji czy Anglii. Ich nie stać na systemowe działania w kierunku niszczenia własnych zasobów naturalnych. Lasy są takimi zasobami. Są zasobami odnawialnymi. W przeciągu wieku społeczeństwo kraju i leśnicy spowodowali zwiększenie lesistości kraju o ponad 10 procent. Lasów w Polsce nie ubywa lecz przybywa! Zajrzyjcie do Roczników GUS. To nie zasługa wairactwa ekologistycznego. To zasługa etyki, prawdy i wysiłku kilku pokoleń. Obowiązujące w Polsce prawo nie zezwala na niszczenie własnych zasobów. www.facebo(*)like¬if_id=1500055796024942
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Tak jest kornik został wymyślony. Także w Niemczech.Równie polskie drzewa iglaste masowo usychające na stokach naszej części Sudetów. Przerażające zdjęcia miały to udokumentować. Jak się okazało, to tzw. "kwaśne deszcze" ogałacały nam z drzewostanu zalesienie, a za przyczynę określono zintensyfikowaną produkcję odpadów siarkowych na dolnym i nawet górnym Śląsku. > W ramach ochrony przed kornikiem tnie się zatem nie tylko same chore drzewa, ale i zdrowe - w obszarach buforowych.Do cytatu podanego przez Pana, Artura Stelmasiaka dodam moją wątpliwość. Autor wypowiedzi określił iż w Niemczech akcja w lasach Bawarii polegała na tym, że drewno z kornikiem zaraz wywożono do tartaków. Cytat:Natomiast w Niemczech zainfekowane drzewa transportowane jest szybko z Parku Narodowego do tartaków. Wątpliwości moje budzi tylko przydatność takiego drewna po obróbce w tartaku jako materiału konstrukcyjnego. Co można zrobić z takiego drewna? Meble? Wątpię. Walory estetyczne jak wprowadza się do domu nowego gościa turystę i będzie żarł nam np. drewniane schody albo łóżko teściowej (ale to przeważnie nie szkoda jak je zarwie swoim ciężarem i się potłucze). Konstrukcję więźby dachowej? W żadnym wypadku. Reszta podobnie. Poza tym każdy tartak ma miejsce składowania już obrobionych drewnianych elementów budowlanych i czekają na odbiór. Czy kornik nie przelezie na składowane drewno? Jak widać transportuje się to "szybko". Kornik jak choroba zakaźna. Poza tym nie potępiam w czambuł, a słowo "strefa buforowa" nie jest mi nieznane co wspomniałem tylko w mojej wypowiedzi. Cytat:Nie oburzają mnie nawet drastyczne zabiegi leśników, by to nasze dziedzictwo ratować, ale kłamstwa JAKIMI SIĘ OTACZA RZECZYWISTOŚĆ. . Przyznam się "bez bicia", że poruszony zostałem informacjami na WP.PL pod egidą na pewno "zielonych" i ich zdjęciami. Do tego parę zdjęć o charakterze raczej ponurym. Rozkręciło mi to wyobraźnię. Cytat:Zdjęcia nie kłamią i nie sądzę by ktoś kombinował prowokację. Zbyt dużo ludzi się już tą sprawą interesuje i nawet przyjeżdżają specjalnie by to sprawdzić.. Nie można jej schować pod kołderkę. Czyżby rodziła się nam nowa afera? Tak Panie Mariusz. Największym kornikiem w puszczy jest Szyszko, lub jego przełożony. Nie zastanowił się Pan nad takim szybkim usankcjonowaniem prawnym wycinki? Nagle! Już sam pomysł był podejrzany. Trzeba jakoś usprawiedliwić cięcie zdrowych drzew. I tu tym bardziej nie powinien się mi Pan dziwić. Podejrzliwość może stać się chorobą typu idee fix. Po tylu już doświadczeniach, gdzie każda ekipa rządząca, pasie nas oczywistymi kłamstwami, no człowiek staje się podejrzliwy. Sama władza robi wszystko by utracić wiarygodność i zaufanie. Moja matka mówiła zawsze, że nie wolno kłamać bo to nieładnie. Ja na ten czas jak dorosłem starałem się stosować do wskazówek matki. Nawet ukułem sobie powiedzenie: "Nigdy nie kłam temu, który tobie ufa i nigdy nie ufaj temu kto ciebie już raz okłamał." Dlatego wspomniałem tu cytuję. Cytat:Czy to tak naprawdę wygląda czy ja się mylę? Do tego dochodzą podgrzewające atmosferę publikatory, a raczej dziennikarze lubiący ubierać informacje w sensacyjne podkłady. Ot i wszystko! Trudno jest, przyznam, zachować równowagę w ocenie. Bo szanowny Panie Mariusz. Z opinią/oceną jest jak z d.pą. Każdy ma swoją. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >maszyną szybciej niż siekierą? Dowodzi to redukcji kosztów.
Nie tylko. I nie koszty są tu najważniejsze. Takie techniczno-ekonomiczne podejście świadczy również o zmianie nastawienia do przyrody, o zawężeniu pola widzenia ("klapki na oczach") do jednego aspektu. Nie twierdzę przy tym, że należy powrócić do animistycznej koncepcji przyrody, do duszków lasów czy potoków...Będąc w puszczy czuję respekt przed jej pięknem, ogromem, unikalnością...To irracjonalne kategorie percepcji, ale nie widzę powodów, aby nie brać ich pod uwagę w racjonalnym podejściu do przyrody.
>Zamiast 50 robotników, wystarczy 5 + maszyna.
Nie, nie wystarczy. Potrzeba jeszcze polityka-idioty i jego partii.
>Pom prostu co pewien czas, co kilkaset lat puszcza była przerzedzana a później odrastała.
Była przerzedzana siekierą, miała czas na złapanie oddechu. Współczesne metody jej przerzedzania pod okiem pazernej polityki są nieporównywalne, nie dają takiej gwarancji.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | | farmer (22440 punktów) | > Od lat jestem za eksploatacją surowców naturalnych Polski.Ja też. Ale jak byś miał do wyboru importowany tańszy lub krajowy na którym się "potykasz" i nie wiesz czemu jest droższy to który byś wybrał? Masło zdrożało, bo jest na nie duży popyt za granicą "Popyt ten został wywołany m.in. przez Stany Zjednoczone. Są sygnały, że kilka firm margarynowych przegrało procesy i idzie ogromna promocja masła. Amerykanie odwracają się od margaryny, w związku z tym rośnie popyt na masło" - tłumaczył Broś.stooq.pl/n/?f=1187545&c=0&p=4+22Rozumiesz coś z tego?
|
|
| | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >>Od lat jestem za eksploatacją surowców naturalnych Polski. >Ja też. Ale jak byś miał do wyboru importowany tańszy lub krajowy na którym się "potykasz" i nie wiesz czemu jest droższy to który byś wybrał?
Koszt nie sprowadza się tylko do ceny zakupu. Cena zagranicznego musiałaby być bardzo dużo niższa by to było naprawdę tańsze. Lepiej kupować rzeczy wytwarzane w kraju (jak najbliżej ciebie), wtedy bogacisz ludzi bliżej ciebie, dzięki czemu mogą więcej np. inwestować w lokalnej okolicy, czy zlecać ci jakichś tam usług. Konkurencja cenowa realna jest tylko przy dwóch producentach dość blisko ciebie.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Rozumiesz coś z tego?
Staram się uporządkować ten chaos w wypowiedzi i nie rozumiem. Co ma popyt na masło wywołany w Ameryce, ze wzrostem cen masła w Polsce? Czyżby Polska tak intensywnie zasilała Amerykę masłem, że lekki wzrost popytu w Ameryce decyduje o brakach masła w Polsce i tym samym zgodnie z rynkowym prawem podstawowym od razu w Polsce jest możliwość podbijania cen rynkowych w Polsce? Czy wobec tego Ameryka nam nie płaci za większe dostawy polskiego masła? Producenci jadą ze stratami i podnoszą ceny? To wyjaśnienie przyjmuję jako hitowy kit sezonu! LUUUDZIE! No kto tu kogo robi w kakałko? Co jest bardziej niebezpieczne. Z policjanta robić idiotę, czy z idioty policjanta? TO JEST OCZYWISTE KŁAMSTWO! PiS wyraźnie traktuje Polaków jako skończonych durni! Takiego lekceważenia nie można darować! Co oni wyrabiają?? Lekceważą na każdym kroku suwerena! Kto ma ten kit kupić? Polacy drugiego sortu (o pierwszym sorcie nie mówię, bo oni jak dotąd nic nie zrozumieli i nadal nie rozumieją) mają w to wierzyć? A tak na marginesie. Z tragicznej aukcji koni w Janowie, po zmianie dyrekcji na "swoją", już się robi publicznie sukces! Tymczasem prawdą jest, że stadnina po tych "dobrych zmianach" straciła wiarygodność. Potencjalni "dobrzy" klienci po wypadkach padnięć jak i niezborności nowych zarządców (aukcja wypadła fatalnie) stracili zainteresowanie. Takie są niestety prawa rynku. Marka firmy niestety cholernie ucierpiała. Będzie Pan łaskaw zauważyć przypadek firmy cukierniczej E.Wedel, znanej w całej Europie. Władze socjalistyczne postanowiły ze swojego kaprysu przemianować nazwę na im. 22 lipca. Z miejsca spadło zainteresowanie produktami firmy. Dziwne? Właśnie. Te same tajemnicze receptury, ta sama technologia ci sami fachowcy i produkt na Zachodzie okazał się nieznanym. I tylko logo firmy zmieniono. Zideologizowani "handlowcy" liczyli na przeczekanie i oswojenie się z nową nazwą. NIC Z TEGO! Musieli wrócić jak niepyszni do starej nazwy, ale no nie można było pewnych decyzji na szczeblach zmienić, więc wymyślono chwyt. Dużymi literami tytułowano dawną nazwę firmy a malutkimi pod spodem to nieszczęsne im. 22 lipca. Ale ten faul już poszedł w świat i "osad w płucach" u klientów pozostał. CO TO ZA FIRMA, MAJĄCA ZNANĄ NA CAŁYM ŚWIECIE MARKĘ OD CZASÓW PRZEDWOJENNYCH, KTÓRA NAGLE ZMIENIA SWOJE LOGO ZNANE NA CAŁYM ŚWIECIE? Podobnie widzę to jak z Janowem. Dodam jeszcze tylko, iż "dawni" zarządcy stadniną, z miejsca dostali propozycję pracy od szejków arabskich przy zarządzaniu ich stajniami. Szczegółów kontraktu niestety nie znam. Pozdrawiam.
|
|
4 na 4 | Arminius (25555 punktów) | Ale chyba nie najbliższa? | >Dziś w Europie występują symptomy rozkładu imperium rzymskiego. Popularność zyskują najdziwniejsze ruchy >antynaukowe. Jeszcze do niedawna byli głównie kreacjoniści. Dziś na topie są już zwolennicy płaskiej ziemi... >Najważniejsze co można z historii wyciągnąć to umiejętność myślenia, że każde państwo, każdy region, może być >marne lub wielkie i że zmiana z jednego stadium do drugiego może zachodzić nawet w okresie jednego-dwóch >pokoleń.
Teza o starczym uwiądzie faustycznej cywilizacji europejskiej została postawiona równo 100 lat temu przez Oswlada Spenglera w "Zmierzchu Zachodu". Minęło już 4 pokolenia - i Zachód przy wszystkich swoich brakach, patologiach i kryzysach nadal dominuje albo przynajmniej współdominuje. A zabobon szerzy się wszędzie. Nie uwierzyłby Pan jak on się krzewi poza zoną Zachodu. Rzecz jasna nic nie jest wieczne i na Zachód też kiedyś przyjdzie pora. Ale to chyba nie nastąpi w ciągu jednego - dwoch pokoleń - chyba że unicestwi go ( i nie tylko jego) jakiś kataklizm albo wojna nuklearna - ale to już trochę inna para butów. Proszę sobie sprawdzić ilu chińskich naukowców zostało nagrodzonych Noblem w ciągu ostatnich - powiedzmy - 20 lat. A ile amerykańskich i europejskich. Wskazuję na Chiny - bo tylko one ewentualnie w chwili obecnej mogą być postrzegane jako konkurencja dla Zachodu. Chiny dynamicznie i owszem się rozwjają gospodarczo - ale na płaszczyźnie naukowej są całkowicie odtwórcze. Kopiują Zachód - ewentualnie rozwijają wątki/odkrycia wykreowane na Zachodzie.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Odp: Ale chyba nie najbliższa? | >Teza o starczym uwiądzie faustycznej cywilizacji europejskiej została postawiona równo 100 lat temu przez Oswlada Spenglera w "Zmierzchu Zachodu".
150 lat temu. W pismach Mikołaja Danilewskiego, który dowodził, że kultura zachodnia jest na etapie starczego uwiądu, zaś kultura słowiańska na etapie młodzieńczym.
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | Koneczny jej nie uznawał |
>150 lat temu. W pismach Mikołaja Danilewskiego, który dowodził, że kultura zachodnia jest na etapie starczego uwiądu, zaś kultura słowiańska na etapie młodzieńczym.
Cywilizacja słowiańska to trochę taka....efemeryda? W każdym razie Feliks Koneczny jej nie uznaje.
|
|
| |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Odp: Koneczny jej nie uznawał | >>150 lat temu. W pismach Mikołaja Danilewskiego, który dowodził, że kultura zachodnia jest na etapie starczego uwiądu, zaś kultura słowiańska na etapie młodzieńczym. >Cywilizacja słowiańska to trochę taka....efemeryda? W każdym razie Feliks Koneczny jej nie uznaje.
Ja też nie uznaję takiego konstruktu. Nie wyróżniałbym cywilizacji słowiańskiej jako czegoś analogicznego do cywilizacji łacińskiej czy bizantyjskiej. Kultura słowiańska jest natomiast czynnikiem postępu w ramach każdej "cywilizacji".
Z kulturą słowiańską jest jak z racjonalizmem. Najgorsze co można zrobić to stworzyć partię racjonalistów. Racjonalizm nie może stanowić osobnej partii, lecz może racjonalizować każdą partię istniejącą, włącznie z najbardziej irracjonalnymi. Absurdem byłoby izolowanie się kultury słowiańskiej. Ona się powinna wtapiać we wszystko wokół niej.
Nietzsche kiedyś napisał, że "Niemcy dopiero przez silną przymieszkę krwi słowiańskiej weszli do rzędu uzdolnionych narodów". Tak samo jest z owymi "cywilizacjami". Islam przez silną przymieszkę krwi słowiańskiej (Saqaliba) przeżył swój złoty wiek. Cywilizację łacińską w jej wolnościowym rozumieniu Konecznego ratuje tylko włączenie do niej Słowian.
|
|
| | |  | | Arminius (25555 punktów) | braterstwo krwi? | > Nietzsche kiedyś napisał, że "Niemcy dopiero przez silną przymieszkę krwi słowiańskiej weszli do rzędu >uzdolnionych narodów".I jako tacy poźniej....doszlachetniali i cywilizowali owych Słowian. Przykładów jest bez liku. Podam stosunkowo najmniej znany - czyli Głuchoniemców: "Pierwszym, który podjął próbę opisania średniowiecznych Sasów z Podkarpacia, był Wincenty Pol, który w roku 1869 napisał: "Na obszarze Wisłoki uderza nas fakt inny; całą tę okolicę, którą obszar Wisłoki, Ropy, Jasły, Jasełki i średniego Wisłoka zajmuje, osiedli tak zwani Głuchoniemcy od dołów Sanockich począwszy, to jest od okolicy Komborni, Haczowa, Trześniowa aż po Grybowski dział: Gorlice, Szymbark i Ropę od wschodu na zachód, ku północy aż po ziemię Pilźniańską która jest już ziemią województwa Sandomierskiego. Cała okolica Głuchoniemców jest nowo-siedlinami Sasów; jakoż strój przechowali ten sam co węgierscy i siedmiogrodzcy Sasi. Niektóre okolice są osiadłe przez Szwedów, ale cały ten lud mówi dzisiaj na Głuchoniemcach najczystszą mową polską dijalektu małopolskiego, i lubo z postaci odmienny i aż dotąd Głuchoniemcami zwany, nie zachował ani w mowie ani w obyczajach śladów pierwotnego swego pochodzenia, tylko że rolnictwo stoi tu na wyższym stopniu, a tkactwo jest powołaniem i głównie domowem zajęciem tego rodu". pl.wikipedia.org/wiki/Głuchoniemcy
|
|
4 na 6 | dajmonion (3663 punktów) | Odp: Przyszłość może nas zaskoczyć | > Najważniejsze co można z historii wyciągnąć to umiejętność myślenia, że każde państwo, każdy >region, może być marne lub wielkie i że zmiana z jednego stadium do drugiego może zachodzić >nawet w okresie jednego-dwóch pokoleń.Najważniejsze co można z historii wyciągnąć to nie prosty banał, że może być inaczej (popatrzcie na zwroty akcji w historii, my też możemy być wielcy), tylko kryteria tych zmian. Jednym z nich jest odejście od perfekcjonizmu. Europa zyskała przewagę, gdy odeszła od fizyki Arystotelesa, która chciała wyjaśnić przyrodę w całej jej złożoności i dojść przede wszystkim do istoty zjawisk. Od tego momentu postęp naukowo-technologiczny bardzo przyspieszył. Innym kryterium jest bycie twórczym w konfrontacji z tym co nowe. XX wiek był wyjątkowo obfity jeśli chodzi o nowe idee, tymczasem religie przyjęły pozycje obronne. Nie przypominam sobie, aby wydały jakąś spektakularną ideę. Dlatego nie wróżę naszemu krajowi jakichś wielkich sukcesów na dłuższą metę. O braku kreatywności obecnej ekipy rządzącej świadczy chociażby fakt, że wszyscy potrafią powtarzać ten sam argument. Zupełnie jakby posiadali jakiś wspólny rezerwuar. Wypada mieć jakieś argumenty, to je mają. Jednak ponieważ chodzi teraz głównie o realizację planu, a nie o argumenty, więc te mogą być w zasadzie dowolnej jakości. Najlepszym tego przykładem jest argument z kornikiem. Zwierzątko pewnie nie trzyma się granicy politycznej. Ale co tam. Jak znowu przyjdzie, to się znowu wytnie. Czy Ty Mariusz zbierałbyś stonkę z połowy pola? To jest przykład pytania, na które nie należy spodziewać się odpowiedzi. I to jest właśnie to, o co mi chodzi. www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
|
|
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >Tymczasem od XI w. islam zaczął drętwieć....
Warto z grubsza oświetlić ten obraz drętwienia aby wyciągnąć z niego jakiś morał na dzisiaj. Otóż rewolucja naukowa w islamie została przerwana z powodów teologicznych i politycznych. Odrzucono scholastykę z jej logicznymi spekulacjami na temat boga, stworzenia, świata (Avicenna np. wątpił w stworzenie świata ex nihilo). Zwalczające się dynastie islamu uczyniły dogmatyczną ortodoksję prawną podstawą państwa. Generalnie zastąpiono racjonalizm doświadczeniem mistycznym, tak w teorii jak i w praktyce państwa i prawa. Za architekta tego myślenia (w specyficznym dość sensie) uchodzi al Ghazali. W gruncie rzeczy mamy tu do czynienia z mistyką (deifikacją) władzy (również mężczyzny w stosunku do kobiety), próbą uzasadnienia jej kategoriami nie z tego świata. Obecnie każda taka próba uprawiania polityki we współczesnej Europie jest niebezpiecznym regresem.
>Najważniejsze co można z historii wyciągnąć to umiejętność myślenia, że każde państwo, każdy region, może być marne lub wielkie...
Przy czym polski przepis na marność mamy: religijnie spaprany autorytaryzm...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Warto z grubsza oświetlić ten obraz drętwienia aby wyciągnąć z niego jakiś morał na dzisiaj. Otóż rewolucja naukowa w islamie została przerwana z powodów teologicznych i politycznych. Odrzucono scholastykę z jej logicznymi spekulacjami na temat boga, stworzenia, świata (Avicenna np. wątpił w stworzenie świata ex nihilo). Zwalczające się dynastie islamu uczyniły dogmatyczną ortodoksję prawną podstawą państwa. Generalnie zastąpiono racjonalizm doświadczeniem mistycznym, tak w teorii jak i w praktyce państwa i prawa. Za architekta tego myślenia (w specyficznym dość sensie) uchodzi al Ghazali.
Odważna hipoteza. Wydaje się, że niełatwo byłoby ją udowodnić.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Odważna hipoteza. Wydaje się, że niełatwo byłoby ją udowodnić.Trudno o dowód w tego rodzaju wywodach. Ja zostaję przy tej hipotezie. Koncepcja nie jest nowa. Polecam np. Peter Wassermann Wpływ scholastyki na teologiczny rozwój chrześcijaństwa i islamu: www.dwg-lo(*)Christentums und Islam.pdfW roku 2011 w Osnabrück odbyła się na tamtejszym uniwersytecie konferencja pt. 900 lat al Gazalego w zwierciadle islamskich nauk. Oburzeni przeciwnicy-podatnicy (tamtejsza teologia islamu opłacana jest ze składek podatników!) nazwali tego arabskiego mistyka grabarzem orientalnego racjonalizmu, upatrując w jego koncepcjach zagrożenie dla praw człowieka ... schariageg(*)gen-allgemeine-menschenrechte/
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Bardziej jednak dorzecznie brzmi teza, że neoplatonizm Gazaliego to raczej skutek załamania złotego wieku a nie jego przyczyna. Hipoteza ta myli więc przyczynę ze skutkiem. Przed upadkiem Rzymu też pojawił się popularny neoplatonizm, ale nie był on przecież przyczyną upadku Rzymu, co po prostu jej przejawem. Gdyby złoty wiek islamu miał zaniknąć przez pisma filozoficzne, to także jego pojawienie się powinno z tym wiązać. A świetne pisma były efektem złotego wieku a nie jego przyczyną. Przyczyną złotego wieku było tworzenie silnych organizmów politycznych, które w sferze kultury wspierały pluralizm i wolność myśli. Gazali działa dopiero od schyłku XI w. A wtedy to już ewidentne były przyczyny polityczne łamania się kalifatów. Kalifat Kordoby upadł w 1031.
|
|
| | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > ...neoplatonizm Gazaliego...Skąd teza o neoplatonizmie Gazaliego? On sam lokuje się w całkowicie innej tradycji nie tylko teologicznej, ale przede wszystkim praktycznej. Sięgnijmy do źródeł. Po odrzuceniu wątpliwych źródeł poznania (filozofii, logiki...) pisze o sobie: Cytat:Przekonałem się z pewnością, że sufi to ci, którzy podążają drogą doskonałego Boga, ponieważ ich sposób życia jest najlepszym ze sposobów bycia, ich droga najsłuszniejszą ze wszystkich dróg, a ich prawość najczystszą prawością ze wszystkich. Abu-Hamid al Ghazali, Der Erreter aus dem Irrtum, s. 46 ghazali.org/books/munqidh-grmn.pdfGazali jest fundamentalnie koraniczny. Dla kontrastu przywołajmy arystotelizm Awerroesa, który zadarł (potępienie nauk, banicja) z ortodoksją nie tylko islamu: jego koncepcja świata (odrzucenie kreacji ex nihilo), człowieka (indywidualna śmiertelność) czy prymat filozofii nad religią nie przystaje również do judaizmu i chrześcijaństwa. I tu przyszłość może nas zaskoczyć: ortodoksyjny islam szybciej dogada się z fundamentalistycznym chrześcijaństwem niż racjonalistycznym teizmem (nie wspominając ateizmu...) > neoplatonizm Gazaliego to raczej skutek załamania złotego wieku a nie jego przyczyna. Hipoteza ta myli więc przyczynę ze skutkiem.Byłbym ostrożny w ustaleniu związków przyczynowych między abstrakcjami typu: załamanie złotego wieku - neoplatonizm. Myślę, że w takich sytuacjach fundamentalną rolę odgrywa biografia, która kształtuje świadomość człowieka, również sferę poznawczą.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Generalnie zatem Gazali to tradycja mistyczna, a Awerroes to tradycja racjonalistyczna. Tyle że abstrakcyjne idee nie tworzą siły i słabości społeczeństw, państw oraz kultur. Przesadne próbowanie zracjonalizowania wszystkiego, w sytuacji beznadziejnej dla danego narodu może doprowadzić do jego całkowitego załamania i rozbicia. Irracjonalizm który w jednych warunkach prowadzić będzie do klęski w innych może prowadzić do przetrwania. Najwybitniejsza szkoła matematyczna antycznej Grecji wiąże się z ruchem mistycznym pitagorejczyków. Faktem jest, że rozwój Zachodu wiąże się wówczas z recepcją m.in. Awerroesa i arystotelizmu. Ale faktem jest także, że kilka wieków później ten sam racjonalizm arystotelesowski stał się główną barierą rozwoju poznania i nauki. Bardziej chodzi o dany moment dziejowy w jakim znajdują się grupy. Gdyby islam dalej szedł swoim złotym wiekiem, w którym pluralizm myśli sukcesywnie przekładał się na pluralizm polityczny czyli rozkawałkowywanie imperium, mógłby się totalnie rozdrobnić i w efekcie łatwo dać się zaorać przez chrześcijaństwo. Wtedy krucjaty mogłyby odnieść pełen sukces. Tak się nie stało i może dzięki temu w XVI w. islamskie Imperium Osmańskie wciąż jeszcze stało wyżej niż Europa Zachodnia. Z drugiej strony Europa Zachodnia w tym samym czasie potrzebowała właśnie owego racjonalizmu i poluzowania kieratu religijnego.
Recepta powinna być adekwatna do aktualnego stanu chorobowego społeczeństwa, a nie abstrakcyjnie idealna. Nie jest z pewnością tak, że zawsze jeden system, jedna ideologia jest najlepszym lekarstwem.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | > abstrakcyjne idee nie tworzą siły i słabości społeczeństw, państw oraz kultur.Nonsens. Każdy społeczna dziedzina wyznaczana jest przez lepsze lub gorsze koncepty pojęciowe. Mogą one mieć polityczny, gospodarczy, militarny, oświatowy, itp. charakter. Akurat w tej materii (nie kosmologii czy ewolucji) na początku jest słowo, koncept ideowy, jakaś ideologia. Ten koncept może skierować społeczeństwa na drogę pozytywnych lub negatywnych, destrukcyjnych przemian. Weźmy np. idee tzw. dobrej zmiany anonsowanej przez pis. Czy ich konceptów nie można ocenić pod względem generowania siły bądź słabości społeczeństwa, państwa czy kultury obecnej Polski? Weźmy chociażby pod lupę siłowy resort - wojsko? Czy wcielanie idei Macierewicza podnoszą czy obniżają walory armii? Mniejsza o odpowiedź, ale jak na dłoni widać, że to, co dzieje się w armii jest pochodną abstrakcyjnych idei. Podobnie jest z oświatą i innymi resortami. Dobre idee tworzą silne organizacje, złe idee, nieadekwatne do sytuacji - są powodem chaosu, dezorganizacji, upadku wreszcie. > ten sam racjonalizm arystotelesowski stał się główną barierą rozwoju poznania i nauki.Zgoda, ale sięgnięto - bo były - po inne koncepty poznawcze. W ostateczności uwolniono racjonalizm od teologii i metafizyki, powiązano z empiryzmem. Mistyczny i dogmatyczny islam pozostał w głębokiej przeszłości. Nagroda Ibn Rushd'a (Awerroesa) za wolność myśli w świecie arabskim ma wyłącznie symboliczne znaczenie... en.wikiped(*)d_Prize_for_Freedom_of_Thought> Recepta powinna być adekwatna do aktualnego stanu chorobowego społeczeństwa, a nie abstrakcyjnie idealna.Ale owa recepta, to jakiś konstrukt pojęciowy, projekt, plan działania z celami bliższymi, dalszymi, i środkami do nich...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | |  | | exeqtor (359 punktów) | Jak powiedział publicysta K. Karoń w Niemczech w 20 wieku Protestanci szybciej, częściej bogacili się niżeli Katolicy, miało mieć to związek z wiarą że los wniebowzięcia jest przesądzony a oznaką wybranych jest ich powodzenie między innymi poprzez choćby bogactwo, sprzyjanie losowi. Katolicy zaś trzymają się "nie czyń tego co tobie nie miłe" a więc bogacenie się sposobem wyzysku jest tutaj blokowane. W ogóle ta idea katolicka "nie czynienia tego co tobie nie miłe" to np rozwiązanie dla lewicy w "niesprawiedliwości społecznej" w której dopatrują się rozwiązania w prawie podatkowym jako formę przymusu do większego obciążenia bogatszych i odciążenia tym samym biedniejszych, kiedy to w idei katolickiej sam dążący do bogactwa mógłby zapobiec niesprawiedliwości poprzez nie wyzyskiwanie. Prosty, piękny mechanizm i na tyle skuteczny na ile silna jest idea wierzących w to ludzi.
|
|
| | | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Jak powiedział publicysta K. Karoń w Niemczech w 20 wieku Protestanci szybciej, częściej bogacili się niżeli Katolicy, miało mieć to związek z wiarą że los wniebowzięcia jest przesądzony a oznaką wybranych jest ich powodzenie między innymi poprzez choćby bogactwo, sprzyjanie losowi.
Widać pan Karoń to protestant, skoro takie rzeczy opowiada.
Najlepiej rozwinięty kraj Europy - Szwajcaria - dominujące wyznanie - katolicyzm Najwyżej rozwinięty region - Bawaria - też katolicka.
|
|
3 na 3 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Bogactwo demoralizuje. Dajmy przykład Starożytnej Sparty, gdzie po wygranej wojnie peloponeskiej obywatele się zdemoralizowali - bogactwem właśnie. Choć nie tylko to było przyczyną upadku Sparty, bo skostniały system polityczny i społeczny stał się niewydolny - liczba Spartiatów spadła z ok. 10 000 w czasach wojen grecko-perskich, do 700 w okresie schyłkowym. System tak podziwiany, przez min. Platona.
Dzieje się tak jak piszesz i to jest truzim. Truzimem jest też Twoje stwierdzenie: "Najważniejsze co można z historii wyciągnąć to umiejętność myślenia, że każde państwo, każdy region, może być marne lub wielkie i że zmiana z jednego stadium do drugiego może zachodzić nawet w okresie jednego-dwóch pokoleń."
Państwo się rozwija, obywatele bogacą się, nastepuje demoralizacja i upadek. Bieda też demoralizuje. Człowiek to istota, która najlepiej czuje się w środowisku umiarkowanym, jak mawiał śp. Stanisław Lem. Jak utrzymać balans? Nie wiem, być może to niemożliwe. Być może to naturalna kolej rzeczy, jak wzrasta człowiek, czy roślina - kończy na swoim apogeum, zaczyna się agonia i następuje śmierć (w najlepszym wypadku, bo może wcześniej umrzeć). Cywilizacja to twór, który de facto może trwać bardzo długo (nim nie uderzy w Ziemię meteor albo nie spali nas Słońce - albo jeszcze dłużej, jak wyemigrujemy na inną planetę). Czy Australopitek był człowiekiem? Nie. Czy nasi nastepcy za np. milion lat będą ludźmi? Panta rhei.
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Bogactwo demoralizuje. [...] Bieda też demoralizuje. Człowiek to istota, która najlepiej czuje się w środowisku umiarkowanym, jak mawiał śp. Stanisław Lem. Jak utrzymać balans? Ambicją - wybierać za cel zawsze bardziej dalekosiężną z wymienionych opcji.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
 | | exeqtor (359 punktów) | > Bogactwo demoralizuje. Dajmy przykład Starożytnej Sparty, gdzie po wygranej wojnie peloponeskiej obywatele się zdemoralizowali - bogactwem właśnie. Choć nie tylko to było przyczyną upadku Sparty, bo skostniały system polityczny i społeczny stał się niewydolny - liczba Spartiatów spadła z ok. 10 000 w czasach wojen grecko-perskich, do 700 w okresie schyłkowym.> System tak podziwiany, przez min. Platona.> Dzieje się tak jak piszesz i to jest truzim. Truzimem jest też Twoje stwierdzenie: "Najważniejsze co można z historii wyciągnąć to umiejętność myślenia, że każde państwo, każdy region, może być marne lub wielkie i że zmiana z jednego stadium do drugiego może zachodzić nawet w okresie jednego-dwóch pokoleń."> Państwo się rozwija, obywatele bogacą się, nastepuje demoralizacja i upadek. Bieda też demoralizuje. Człowiek to istota, która najlepiej czuje się w środowisku umiarkowanym, jak mawiał śp. Stanisław Lem. Jak utrzymać balans? Nie wiem, być może to niemożliwe. Być może to naturalna kolej rzeczy, jak wzrasta człowiek, czy roślina - kończy na swoim apogeum, zaczyna się agonia i następuje śmierć (w najlepszym wypadku, bo może wcześniej umrzeć). Cywilizacja to twór, który de facto może trwać bardzo długo (nim nie uderzy w Ziemię meteor albo nie spali nas Słońce - albo jeszcze dłużej, jak wyemigrujemy na inną planetę). Czy Australopitek był człowiekiem? Nie. Czy nasi nastepcy za np. milion lat będą ludźmi? Panta rhei.Przeczytałem kiedyś o eksperymencie na myszach w warunkach dobrobytu i braku zagrożenia na wpływ jej hodowli. Nie wiem jakie jest podobieństwo u ludzi. W każdym razie to ciekawe: "2. Opis eksperymentu w wikipedii z dnia 2014.05.25: W lipcu 1968 roku cztery pary myszy wpuszczono do zamkniętej kwadratowej zagrody o wymiarach 2.7 metra o ściankach wysokich na 1.4 metra. Na każdej ze ścianek umieszczono cztery poczwórne tunele wykonane z drucianej siatki. Tunele te prowadiły do klatek lęgowych, karmników i dozowników wody. Pokarm, woda i materiał do budowy gniazd dostępny był przez cały czas. Nie było również żadnych drapieżników. Jedynym ograniczeniem była niemożliwość opuszczenia zgrody. Początkowo populacja szybko rosła, podwajając się co 55 dni. Po 315 dniach liczebność populacji wynosiła 620 osobników, jednak odnotowano znaczny spadek liczby urodzin. Ostatnia mysz, której udało się przeżyć urodziła się w 600-tnym dniu. W okresie między 315 dniem od zasiedlenia a 600-tnym odnotowano załamanie się typowych relacji społecznych i znaczne zmiany w zachowaniu. Badacze zaobserwowli: wydalanie młodych z gniazd zanim stały się samodzielne, ranienie młodych, niezdolność dominujących samców do obrony terytorium i samic, wzrost agresywności samic, wzrost bierności samców niedominujących spowodowany wzrostem ataków na nie. Po 600 dniu od zasiedlenia rozpad interakcji społecznych trwał nadal, a populacja zaczeła zmierzać do wymarcia. W tym okresie zanikło rodzenie młodych. Samce wycofały się zupełnie i już ani nie zalecały się do samic ani nie wlaczyły. Jadły, piły, spały i czyściły swe futerka - i wszystko to w samotności. Charakteryzowały się elegancką sierścią i brakiem zranień. Calhoun nazwał je "Pięknisiami". [Tłumaczenie z angielskiej Wikipedii 2014.05.25] " www.physic(*)dict/eksperyment_calhouna.html
|
|
2 na 2 | GrzeTor (1279 punktów) | Akurat średniowiecze w Europie jest mocno niedoceniane, a przecież ma wiele osiągnięć. Przede wszystkim ówcześni Europejczycy byli bardzo dobrymi rzemieślnikami, wytwórcami urządzeń, gadżetów, oraz rzeczy praktycznych. Po drugie - potrafili dobrze wykorzystywać energię z natury. Starożytny Rzym to była w dużej mierze epoka wielkich systemów - mieli rozbudowany system drogowy, system pocztowy, system prawny, systemy wodne i kanalizacyjne, system sprawowania władzy, zorganizowane systemy walki i prowadzenia wojen itp. I po upadku Rzymu takie systemy w Europie upadły. Ale jak się porówna na przykład zbroję i uzbrojenie średniowiecze z rzymskim, to widać ogromny postęp, a nie upadek. Wojownik starożytny w walce 1:1 nie miałby szans ze średniowiecznym. Podobnie rzeczy powszechnego użytku np. ciężkie pługi zwłaszcza w połączeniu z trójpolówką i zaadaptowanym chińskim wynalazkiem - chomątem. Ta tendencja cywilizacji europejskiej do postępu w dziedzinie urządzeń doprowadziła później do powstania np. zegarów i zegarków, okularów, broni palnej, maszyny drukarskiej, a w dłuższym orkesie czasu i w połączeniu z innymi czynikami - rewolucji przemysłowej. Podkreślam, że Europejczycy zawsze byli dobrzy w tej dziedzinie i zawsze był w niej postęp. Od łowców-zbieraczy, aż do teraz. Jeżeli chodzi o energię, to we wczesnym średniowieczu popularna była energia wody, a później energia z wiatru (nota bene pierwszy raz wynaleziona w Afganistanie, ale to w Europie rozkwitła i rozwinęły się bardziej zaawansowane modele). Podobnie w transporcie morskim wagę przywiązywano do żagli, a nie do wiosłowania. Postawienie na żagle ostatecznie doprowadziło do Ameryki. Mam wrażenie, że domyślne podejście w Rzymie polegała na ekstensywnym użyciu dużej liczby niewolników, a w średniowiecznej Eurpie raczej starano się, aby to technologia była rozwiązaniem domyślnym. Jeżeli chodzi o świat islamski to podejrzewam, że jego rozwój w 10 wieku był przypadkowym artefaktem udanych podbojów. Udało im się podbić regiony, które były najbogatszymi prowincjami dawnego Rzymu - Syrię, Egipt, Afrykę Północną, Hiszpanię, a także dawne bogate imperia Perskie i region mezopotamii i ponownie połączyć je szlakami handlowymi. Czyli rozwój nie wynikał z islamu, lecz z dziedzictwa z dawnych czasów antycznych. Ktokolwiek inny by podbił te rejony i połączył w jedną całość by uzyskał sukces rozwojowy - siłą rozpędu nadaną przez starożytność i bogactwo bieżące. A islam jako sztywna ideologia, raczej uniemożliwił dalszy rozwój - na 10 wiek to on może wystarczał, ale potem już jego niezmienność przeszkadzała.
|
|
 | 3 na 3 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | To ciekawa myśl z którą częściowo się zgodzę. Średniowiecze to nie tylko załamanie, ale i rozwój. Nie tylko gadżetów. Upadły wielkie systemy organizacyjne imperium, ale zaczął się wyłaniać megasystem integracyjny, który zastępował integrację wielkich przestrzeni opartą na państwie, które docierało do swoich granic potencjału integracyjnego, integracją opartą na uniwersalistycznej ideologii. Dziś ten megasystem spina ze sobą, oczywiście w sposób luźny wszystkie kontynenty. Żadne państwo ani imperium nie ma takiego potencjału integracyjnego.
Siłą kręgu islamskiego było nie to, że podbił wysoko rozwinięte ziemie dawnego imperium, ale to, że zatrzymał proces zupełnej dezintegracji tych ziem. Dał spoiwo. Ale może jeszcze bardziej kluczowe było to, że zdołał stworzyć tygiel dwóch wielkich imperiów: rzymsko-greckiego i perskiego. Z tego wyłoniła się nowa jakość. Do Europy zaczęła ona docierać w czasie krucjat.
Średniowiecze jest niedoceniane, ale jednak Europa to były peryferie cywilizacji. Pierwszy świat to były Chiny oraz świat persko-arabski.
|
|
|  | | diogenes (42753 punktów) | > Średniowiecze jest niedoceniane, ale jednak Europa to były peryferie cywilizacji. Pierwszy świat to były Chiny oraz świat persko-arabski.Ale to nie Chiny i nie świat persko-arabski (ani, uzupełniając, Indie) dały teoretyczne podstawy naszej, opartej na nauce cywilizacji. Wystarczy przypomnieć krytyczną wobec tradycji tak teologicznej jak i filozoficznej działalność Ockhama i jego szkoły. Krytyka pojęcia substancji, teoria impetu (Ockham, Buridan), geometria analityczna, prawa spadania ciał, (Mikołaj z Oresme), ...Te i inne koncepcje antycypowały późniejsze badania i ich praktyczne zastosowania. W. Tatarkiewicz (Hist.fil.,t.1 Ockham): Cytat:Te same idee naukowe, których broniła "nowa szkoła" średniowiecza, stały się główną treścią nauki nowożytnej. Już w XIV wieku ockhamiści głosili zasady naukowe, które przyjęto uważać za pomysły Kopernika, Galileusza, Kartezjusza. Także odkrycia nowożytne miały związek z ich działalnością; traktaty geograficzne Piotra z Ailly były pono bodźcem dla Krzysztofa Kolumba i Amerigo Vespucci. Ważny jest też aspekt polityczny powstawania tych idei: chodzi o podział władzy na kościelną i świecką w Europie. Ockham posądzony o herezję mógł schronić się w Monachium na dworze cesarza walczącego z papiestwem i tam, ekskomunikowany, napisał swoje krytyczne dzieła. (Arabscy filozofowie nie mieli takiej możliwości: islam nie znał tego, co cesarskie, i tego, co boskie.) Średniowieczna Europa nie była na marginesie cywilizacji: pod względem antycypujących przyszłość idei, była jej centrum.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|