Racjonalista - Strona głównaDo treści
Naprór formatu normandzkiego

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
04-09-2017 16:38Mariusz Agnosiewicz (moderator)Naprór formatu normandzkiego
Ocena 3 na 3
Moshe Kantor, proputinowski oligarcha, który usiłował przejąć Grupę Azoty, lecz został zablokowany, grzmiał wówczas o polskim antysemityzmie. Obecnie znów został uruchomiony i przy pomocy swojej organizacji, Europejskiego Kongresu Żydowskiego, grzmi:

Cytat:
We have seen a dramatic rise in recent antisemitic incidents in Poland, which appear to have coincided with the Polish Government closing its communications with the official representatives of the Jewish community," said President of the EJC Dr Moshe Kantor.

www.jpost.(*)pean-jewish-group-warns-503992

Mamy obecnie napór "formatu normandzkiego" na Polskę. W ciągu jednego tygodnia w wizerunek Polski uderzył prezydent Francji, kanclerzyca Niemiec oraz szef MSZ Rosji wsparty teraz przez Mosze Kantora.

Odpór przychodzi z USA.

Cytat:
Agencja ratingowa Moody's zdecydowanie podnosi prognozy PKB dla Polski. W tym roku polska gospodarka urośnie o 4,3 proc. - prognozuje jedna z trzech największych na świecie agencji ratingowych. To ogromna zmiana w porównaniu z wcześniejszymi szacunkami, które wskazywały na wzrost PKB w tempie 3,2 proc.

Moody to czysta polityka. Popiera Polskę wtedy, gdy układają nam się relacje z USA, i gani, gdy coś się nie układa. Obecnie są po naszej stronie.

Mosze Kantora skontrował Jonny Daniels, szef trzymającej z Polską organizacji żydowskiej:

Cytat:
Whilst we cannot and should not ignore antisemitism of any kind, it is also completely ridiculous, in fact scandalous for "Dr" Moshe Kantor to have any kind of say in this conversation without realizing the very serious self interest this oligarch has on Polish relations.

Kantor a close friend of Putin was waiting for any opportunity to attack the Poles, he just two years ago was forcibly stopped by the previous Polish government from buying Grupa Azoty, Poland's foremost company in manufacturing fertilizer, he currently owns the majority stakes in other European fertilizer companies. Had his bid been successful, you don't have to be a genius to know what that would mean to food prices. When government blocked the purchase of the state owned company, guess what he screamed and shouted then, yup, anti-Semitism and yeah this was the previous government.

Under this current Polish administration what has actually grown is tensions with Russia, not helped by Poland's refusal to allow the Russians to take part in the building of a museum in Sobibor, something I personally disagree with.

So to sum up, using "Dr" Kantor as some kind of voice of knowledge and fairness pertaining to Poland, is like asking Clinton how she thinks Trump is doing as President.

This is as fake news as fake news gets.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
>
>Odpór przychodzi z USA.
>Cytat:
Agencja ratingowa Moody's zdecydowanie podnosi prognozy PKB dla Polski. W tym roku polska
>gospodarka urośnie o 4,3 proc. - prognozuje jedna z trzech największych na świecie agencji
>ratingowych. To ogromna zmiana w porównaniu z wcześniejszymi szacunkami, które wskazywały na wzrost
>PKB w tempie 3,2 proc.

>Moody to czysta polityka. Popiera Polskę wtedy, gdy układają nam się relacje z USA, i gani, gdy coś
>się nie układa. Obecnie są po naszej stronie.

To miło, że są. Znamienna jest tematyka owych "ataków" i "obrony". Jeśli ktoś chce obrzydzic Polskę w oczach Europy - słusznie czy niesłusznie - odwołuje się do wartości etycznych. A obrona polega na tym, że interesy z Polską nadal dobrze idą. Z Arabią Saudyjską również.
Oczywiście, znam proporcyą, mocium panie. Kaczyński nie jest feudalnym despotą, a rydzykowcy są znacznie śmieszniejsi niż wahabici. Daleko do tego. Ale czy naszą ambicją jest stanie się "naszym draniem" Ameryki? Oczywiście tak źle nie jest, ale także odnoszę wrażenie - i wciąż mam nadzieję, że błędne - że wcale by ci to nie przeszkadzało, byleby tylko wskaźniki gospodarcze były tak dobre, jak za Bieruta.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>To miło, że są. Znamienna jest tematyka owych "ataków" i "obrony". Jeśli ktoś chce obrzydzic Polskę w oczach Europy - słusznie czy niesłusznie - odwołuje się do wartości etycznych.

A na co mają urabiać opinię międzynarodową? Zawsze na jakieś miłe hasełka. W średniowieczu nabierano na ratowanie duszy, w Oświeceniu na tolerancję, a dziś na prawa człowieka.

Prawa człowieka to są wtedy przestrzegane, gdy ludzie z ubóstwa nie lądują na ulicy oraz gdy nie popełniają samobójstw przez długi, a nie wtedy gdy się Kaczyński spotyka nie z tą co trzeba organizacją żydowską.

>Ale czy naszą ambicją jest stanie się "naszym draniem" Ameryki?

Z dotychczasowej polityki zagranicznej rządu wynikało, że nie grają na to, lecz na to, by balansować między dwiema konkurującymi potęgami, Chinami i USA i w ten sposób wygrywać bonusy dla siebie, także na arenie unijnej.
Ale USA chyba nie zamierzają do tego dopuścić, i to USA chcą trzymać Polskę z dala od Chin. Tak odbieram ostatni cios ze strony administracji Trumpa w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości (do którego zresztą agencja Moody przyłączyła się skwapliwie) - jako reakcja na zapowiedzi atomowej współpracy z Chinami.

Nadal uważam, że najlepiej byłoby gdybyśmy uplasowali się między USA i Chinami. Ale nie miałbym nic przeciwko temu, aby Polska stała się Izraelem czy Koreą Południową Europy, czyli ekspozyturą polityki amerykańskiej, gdyby miało za tym iść wzmocnienie kraju.

Nie jestem pewien czy roszczenia o reparacje wyskoczyły ot tak, jako inicjatywa czysto krajowa. Obecnie mamy taki czas, że wielcy wymierzają sobie ciosy w same szczyty. Jeśli możliwe są obecnie potężne ciosy w VW, W Microsoft, w Google czy Apple, to możliwe jest także uderzenie w Niemcy poprzez reparacje wojenne. Może to jest koncepcja USA na szach lub cios wobec Niemiec? Obecnie zdumiewająco rosną wpływy Polski w ONZ. To ONZ się podnosi jako tę, która nie zarejestrowała zrzeczenia się przez PRL reparacji przez Polskę. I to ONZ może za jakiś czas postawić Niemcy w sytuacji aktualności roszczeń. Dla Polski to oczywiście szansa na bonusy. Możemy je wyzyskiwać wtedy gdy się inni między sobą biją.
04-09-2017 17:52 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
W projekcjach politycznych lubię się także odwoływać do historii.

W analogiach historycznych USA jawią mi się jako wschodnia część cesarstwa rzymskiego czyli nowe Cesarstwo Bizantyjskie. Mieliśmy już jako Europa Środkowa bujny okres jednoczesnej współpracy z Chinami i Bizancjum, przez prawie wiek na przełomie IX i X w. To dzięki tej współpracy narodziła się wówczas Polska (zalew monet arabskich w X w. to był w istocie przejaw zaangażowania w Jedwabny Szlak, który stał się jednocześnie Szlakiem Bursztynowym). Czyli handel był wówczas z Azją, ale religia panująca (czyli także wpływy polityczne) pochodziła wówczas z Bizancjum. Być może układ ten nie zrealizuje się za naszego życia, ale on jest naszą przyszłością z powodów można powiedzieć geograficznych.
04-09-2017 20:06 
 Ocena 4 na 4
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>W projekcjach politycznych lubię się także odwoływać do historii.

Niestety, wnioskowanie o współczesności poprzez analogie do czasów odległych opiera się na dwóch podejrzanych założeniach. Pierwsze z nich, dość ryzykowne, polega przekonaniu, że wiemy, jak to rzeczywiście było w przeszłości. Drugie, nie mniej karkołomne, polega na przekonaniu, że między dawnymi i młodszymi laty zachodzi rzeczywiste podobieństwo. Dlatego dobrze rzekłeś - "projekcjach". To jednak obnaża przekonanie, jakiemu najbliżej chyba do prawdziwości, że o motywach, które kierują współczesną polityką krajową i międzynarodową, z braku prawdziwej wiedzy, często możemy sobie co najwyżej pospekulować albo posnuć różne projekcje. Bo elity twardej wiedzy warują, a na nas - parafrazując innego klasyka - ino biegunkę umysłową puszczają.

"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
05-09-2017 18:39 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>wnioskowanie o współczesności poprzez analogie do czasów odległych opiera się na dwóch podejrzanych założeniach.

Trudno powiedzieć, ile historii potrzeba do życia. Co do mnie - brzytwa Ockhama powinna golić historię w polityce podobnie jak zbędne abstrakcje: czyli im mniej - tym lepiej. Przykład (bez komentarza) "polityki" historycznej w najnowszym wydaniu:

Cytat:
nie dokonaliśmy wyboru - zapewnia premier, pytana o to, czy wizerunek Ostrej Bramy zniknie z projektu nowego paszportu z okazji 100-lecia Niepodległości Państwa Polskiego.


wiadomosci(*)zportu-przed-nami/dlq0g35#mark

Itp., itd...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
04-09-2017 18:53 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)

>A na co mają urabiać opinię międzynarodową? Zawsze na jakieś miłe hasełka. W średniowieczu nabierano na ratowanie duszy, w Oświeceniu na tolerancję, a dziś na prawa człowieka.

Nabrać można ludzi tylko na coś, co uważają za ważne, nieprawdaż?

>Prawa człowieka to są wtedy przestrzegane, gdy ludzie z ubóstwa nie lądują na ulicy oraz gdy nie popełniają samobójstw przez długi

No toż obywatele Arabii Saudyjskiej nie lądują. Ciekawe rozumienie tego pojęcia.

>>Ale czy naszą ambicją jest stanie się "naszym draniem" Ameryki?
>Z dotychczasowej polityki zagranicznej rządu wynikało, że nie grają na to, lecz na to, by balansować między dwiema konkurującymi potęgami, Chinami i USA i w ten sposób wygrywać bonusy dla siebie, także na arenie unijnej.

Ale w ogóle bierzesz pod uwagę istnienie Unii Europejskiej w tej konkurencji? Bo to trochę jakby sołtys Wąchocka balansował między Rzymem a Paryżem, nie przejmując się Kielcami ani Starachowicami.

>Ale USA chyba nie zamierzają do tego dopuścić, i to USA chcą trzymać Polskę z dala od Chin. Tak odbieram ostatni cios ze strony administracji Trumpa w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości (do którego zresztą agencja Moody przyłączyła się skwapliwie) - jako reakcja na zapowiedzi atomowej współpracy z Chinami.

To bardzo możliwe, ale trudno byłoby taki cios zadać, gdyby owej "reformy" w taki sposób nie przeprowadzano. Polityka wewnętrzna zawsze jest zarazem międzynarodową, no chyba że jest się królem-kapłanem Korei Północnej i praktykuje się religię Ju-che.

>Nadal uważam, że najlepiej byłoby gdybyśmy uplasowali się między USA i Chinami. Ale nie miałbym nic przeciwko temu, aby Polska stała się Izraelem czy Koreą Południową Europy, czyli ekspozyturą polityki amerykańskiej, gdyby miało za tym iść wzmocnienie kraju.

Ależ była nią przez cały okres III RP, i nie widzę rewelacyjnych korzyści z kontynuacji tej postawy.

>Nie jestem pewien czy roszczenia o reparacje wyskoczyły ot tak, jako inicjatywa czysto krajowa. Obecnie mamy taki czas, że wielcy wymierzają sobie ciosy w same szczyty. Jeśli możliwe są obecnie potężne ciosy w VW, W Microsoft, w Google czy Apple, to możliwe jest także uderzenie w Niemcy poprzez reparacje wojenne. Może to jest koncepcja USA na szach lub cios wobec Niemiec?

Poprzez pomoc w irracjonalnym podważaniu ważności istnienia PRL (czyli przez to obecnych granic Polski)?

>Obecnie zdumiewająco rosną wpływy Polski w ONZ. To ONZ się podnosi jako tę, która nie zarejestrowała zrzeczenia się przez PRL reparacji przez Polskę.

Nie "się podnosi", tylko niektórzy Pisiarze podnoszą (na szczęście NIE MSZ), jakby im ktoś powiedział, że do ważności porozumienia międzynarodowego jest potrzebna jakaś rejestracja w ONZ.
Matix (5786 punktów)
A najśmieszniejsze jest to, że PiS jest jedną z najbardziej w doopę wchodzących USA i Izraelowi partii...

"Głupi jak Niemiec"
04-09-2017 17:18 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>A najśmieszniejsze jest to, że PiS jest jedną z najbardziej w doopę wchodzących USA i Izraelowi partii...

To pośrednio wskazuje, że "żydowskość" i "antysemityzm" czasami są tylko poręcznymi figurynkami w teatrzyku cieni, w którym najciekawsze rzeczy rozgrywają się zapewne za kulisami. Ale niewinna publiczność ekscytuje się ruchem złudnych postaci, którymi główni reżyserowie spektaklu zręcznie animują na scenie, odwracając w ten sposób uwagę gawiedzi od spraw najistotniejszych - pieniędzy i władzy.


"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Moshe Kantor, proputinowski oligarcha, który usiłował przejąć Grupę Azoty, lecz został zablokowany, grzmiał wówczas o polskim antysemityzmie. <<

Jak już brakuje argumentów, to zawsze można komuś imputować antysemityzm.

04-09-2017 17:24 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

A mnie się wydaje, że to nie takie proste. Tu nie chodzi o to, że komuś argumentów brakuje; tu chodzi o to, że zarzut antysemityzmu staje się podstawowym argumentem, w dodatku wykorzystywanym czysto instrumentalnie do walki politycznej i ekonomicznej, bez względu na niepożądane skutki, jakie może to przynieść, również dla samych Żydów.


"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
04-09-2017 18:22 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>A mnie się wydaje, że to nie takie proste. Tu nie chodzi o to, że komuś argumentów brakuje; tu chodzi o to, że zarzut antysemityzmu staje się podstawowym argumentem, w dodatku wykorzystywanym czysto instrumentalnie do walki politycznej i ekonomicznej, bez względu na niepożądane skutki, jakie może to przynieść, również dla samych Żydów.

... w okresie reformacji i kontrreformacji takim "dyżurnym" argumentem był zarzut ateizmu. Jak wtedy, tak i dziś chodzi o władzę. O nic więcej...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
04-09-2017 20:08 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>... w okresie reformacji i kontrreformacji takim "dyżurnym" argumentem był zarzut ateizmu. Jak wtedy, tak i dziś chodzi o władzę. O nic więcej...

Nie zapominajmy o sprawowaniu kontroli nad zasobami.

"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
Irracja (4721 punktów)
>Nie zapominajmy o sprawowaniu kontroli nad zasobami.

... pieniądz i kontrola nad zasobami to jedno z narzędzi władzy. Choć prawdę mówiąc, jedno napędza drugie i tak "w koło Macieju"...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
04-09-2017 18:44 
 Ocena 3 na 3
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>... zarzut antysemityzmu staje się podstawowym argumentem, w dodatku wykorzystywanym czysto instrumentalnie do walki politycznej i ekonomicznej...<<

I najgorsze, że o ile pozbyliśmy się ideologii nakazującej przyjaźń z Krajem Rad, to na miłowanie Narodu Wybranego (sam się wybierz jednogłośnie) skazani jesteśmy prawie na wieczność.

04-09-2017 18:55 
 Ocena 5 na 5
ZaKotem (8733 punktów)

>I najgorsze, że o ile pozbyliśmy się ideologii nakazującej przyjaźń z Krajem Rad, to na miłowanie Narodu Wybranego (sam się wybierz jednogłośnie) skazani jesteśmy prawie na wieczność.

Arminius jakoś nie miłuje i z owym niemiłowaniem obnosi się niemiłosiernie - czy jakieś szykany go za to spotkały? Czy spotkały KOGOKOLWIEK, którego jedynym wykroczeniem było publiczne niemiłowanie?
04-09-2017 20:26Nie na temat 
Arminius (25555 punktów)Spotkały
>Arminius jakoś nie miłuje i z owym niemiłowaniem obnosi się niemiłosiernie - czy jakieś szykany go za to spotkały? Czy spotkały KOGOKOLWIEK, którego jedynym wykroczeniem było publiczne niemiłowanie?

Oczywiście że spotkały. Niejednokrotnie zostałem znieważony i spostponowany na tym forum.
04-09-2017 20:46 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Spotkały

A nie mówiłem.

Ja, ja, ja.

"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
Arminius (25555 punktów)trzy razy tak?
>A nie mówiłem.
>Ja, ja, ja.
>
"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska


Yes, yes, yes!!!
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: trzy razy tak?

>Yes, yes, yes!!!

Jak widzę, Pan chyba nie w temacie.


"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
04-09-2017 21:43 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Bankowo tak
>>Yes, yes, yes!!!
>Jak widzę, Pan chyba nie w temacie.

Bankowo w temacie. Bo temat jest żydowski
szarley (54913 punktów)Odp: Spotkały
>Oczywiście że spotkały. Niejednokrotnie zostałem znieważony i spostponowany na tym forum.

www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,52677

???

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-09-2017 21:13 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>>Arminius jakoś nie miłuje i z owym niemiłowaniem obnosi się niemiłosiernie - czy jakieś szykany go za to spotkały? Czy spotkały KOGOKOLWIEK, którego jedynym wykroczeniem było publiczne niemiłowanie?
>Oczywiście że spotkały. Niejednokrotnie zostałem znieważony i spostponowany na tym forum.

No, to tak, jak my wszyscy, więc trudno nazwać męczeństwem to, co każdego na forach spotyka.
Celecrin (6386 punktów)Odp: Naprór formatu normandzkiego
Francja ma się za co gniewać. Potraktowaliśmy ich jak szmaciarzy. Ja się dziwię, że nie odwołali swojego ambasadora kiedy notoryczny kłamca Macierewicz powiedział z trybuny sejmowej, że Francuzi opędzlowali Mistrale Rosji poprzez Egipt za 1 dolara.
Cytat:
Jest prawdą, że Mistrale zostały sprzedane do Egiptu i jest prawdą, że w ostatnich dniach zostały de facto przekazane Federacji Rosyjskiej za jednego dolara. Ta operacja miała rzeczywiście miejsce - stwierdził z trybuny sejmowej minister obrony narodowej Antoni Macierewicz (www.tvn24.pl)

Oczywiście cała sprawa zakupu Caracali, której uwalenie nie miało podstaw merytorycznych. Co udowodniłem. Naprawdę jednak śmieszna sprawa to skasowanie programu Orlik. Orliki są w posiadaniu Airbusa. Wojsko potrzebuje modeli udających w pełni samoloty odrzutowe stąd powstała wersja Orlik MPT, jako symulacja F-16.
Macierewicz odrzucił możliwość ich zakupu pod pretekstem, że Airbus nie wywalczył ich zakupu przez Szwajcarię. Jest to bezczelność w stylu Macierewicza bowiem kto ma pierwszy kupować sprzęt (tymbardziej używany już w wojsku) jak nie rodzima armia?
Cios w PZL Okęcie jest niemalże zdradą stanu. Szkolenie pilotów mają przejąć włoskie Alenia Aermacchi M-346 przemianowane dla niepoznaki jako Bielik. Problem jednak polega na tym, że firma Leonardo znana w świecie z przekrętów i matactw, mająca w Polsce fabrykę w Świdniku produkującą kadłuby do śmigłowców spieprzyła na tyle pierwsze dwie maszyny że:
Cytat:
Odbiór samolotów wstrzymano gdyż nie mogą symulować uzbrojenia zgodnie z założeniami umowy. Problemy dotyczą rakiet powietrze-powietrze AIM-9X i AIM-120C, powietrze-ziemia/woda AGM-84, AGM-88, AGM-65G2, bomb kierowanych: GBU-12E/B, GBU-38, GBU-31 oraz zasobników szybujących AGM-154. Większość z tych typów uzbrojenia jest używana na polskich F-16.

Bieliki stoją już siedem miesięcy!, a sprawy nie ruszono.
04-09-2017 21:21 
 Ocena 3 na 5
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Nie kojarzysz sekwencji zdarzeń.

To Francja i Niemcy zdradziły Unię Europejską oraz Polskę, rozbijając elementarne zasady unijne, które domagają się dywersyfikacji energetycznej. To Francja i Niemcy zagrały z Rosją przeciwko krajom Europy Środkowej, bynajmniej nie tylko Polsce. Tym bowiem było przeforsowanie Nord Stream i uwalenie Nabucco oraz Biały Potok.

Francja zachowała się tutaj najpodlej, bo Niemcy mają w tym przynajmniej ewidentny interes, by osłabiać Europę Środkową, ale dla Francji nie był to jakiś szczególny interes. Po prostu dała się wciągnąć do formatu normandzkiego, czyli do Trójprzymierza niemiecko-rosyjsko francuskiego. Od budowy Nord Stream w 2011 istnieje właśnie takie Trójprzymierze, której nas systematycznie rozgrywa.

I Francja robi to pomimo tego, że poprzedni rząd usiłował ją przeciągnąć na swoją stronę. Zamówili te Caracale a jak odwdzięczyła się Francja? Zapowiedziała zablokowanie polskich kierowców! Miało to miejsce już w 2015. I było to oczywiście znów zgraną polityką Trójprzymierza. Bo takie sankcje wprowadzono wobec nas najpierw w Rosji, potem w Niemczech, a na końcu posłuszna Francja też to uczyniła, choć dostała zamówienie na te Caracale.

W tej sytuacji obowiązkiem było wycofanie się z tej marnej gry z Francją, bo jasne jest, że nawet jak będziemy im robić bardzo dobrze, to będą grać w rosyjsko-niemieckim Trójprzymierzu.

Tutaj dokładnie opisałem, jak się owo Trójprzymierze uformowało:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,10124
05-09-2017 10:27 
 Ocena 6 na 6
Celecrin (6386 punktów)
>Nie kojarzysz sekwencji zdarzeń.
Kiedy Francja miała przekazać Mistrale Rosjanom, Polska pierwsza darła pysk, że Francja ma się wycofać z tego interesu ze względu na bezpieczeństwo Polski. Więc pod naciskiem między innymi Polski zrezygnowano z tej transakcji. Niestety Francuzi znaleźli kupca na te okręty bez problemu bo produkują jedne z najlepszych okrętów na świecie (też fregaty FREMM, okręty podwodne Scorpene). Po czym nasz minister na mównicy sejmowej ogłosił, że to ściema bo okręty pójdą okrężną drogą do Rosji. Koszty ponieniesione przez Francję były spore. Na okrętach już ukończonych przebywała bowiem już rosyjska załoga i trudno sobie wyobrazić by oprócz zwrotu kasy Rosjanie nie chcieli zadośćuczynienia. Był to gest bo Francja nie musiała się wycofać z biznesu. Macierewicz po prostu napluł im w twarz. Na nasz koszt.
Caracale i Orliki to interes. Interes dobry dla Polski. Raz że śmigłowce byłyby produkowane przez zakład kontrolowany przez Polskę, dwa, że dostalibysmy offset czyli technologie, trzy, że utrzymanie śmigłowców byłoby w rękach Polski. Orliki to polska konstrukcja, więc praktycznie zamknięcie projektu jest szkodą dla nas wszystkich.
Rezygnując z interesów z Francją sami strzeliliśmy sobie w stopę.
Bo biznes to biznes.
Jeśli więc twierdzisz, że robimy na złość Francuzom, że mścimy się biznesowo za decyzje polityczne to nie mamy o czym mówić. Na szczęście dla Ciebie wiem, że nie o to chodzi. Miesiące temu pisałem o powiązaniach Macierewicza z amerykańskim lobby militarnym. Ostatnio ogłoszono, że w ogóle nie będzie żadnych przetargów i offsetu bo nie ma na to czasu, a polskie zakłady są już tak obłożone robotą, że offsetu nie potrzebują. Witaj zatem Wielki Bracie, Polska ma szeroko rozwarte "ramiona". Francji robiliśmy po francusku, z Amerykanami zrobimy to po... hiszpańsku.
Tylko dlaczego kosztem mojego kraju?

PS
Cytat:
Od momentu anulowanego już wyboru przez Polskę przetargu na śmigłowce H225M Caracal, zamówienia na nie złożył Kuwejt 30 sztuk i Singapur 16 maszyn. W 2016 Straż Wybrzeża Japonii zamówiła trzy dodatkowe maszyny H225 w wersji cywilnej. W kolejce stoją Indie, której przedstawiciele właśnie potwierdzili, że finalizowane są rozmowy na temat zakupu 14 śmigłowców. Fakty24.pl

05-09-2017 10:57 
 0 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Nie robimy na złość, tylko nie wspieramy Trójprzymierza, czyli układu, który strategicznie gra w Europie Środkowej politykę divide et impera, układu, który chce panować nad Europą Środkową.

Do naszej gry, która jest samoobroną musimy wciągać wszystkich, którzy nie życzą sobie wielkiej hegemonii w Europie, lecz Europę partnerską. Skandynawia jest znacznie lepszym kierunkiem polityki niż Francja.

Tutaj nie chodzi o zwykły biznes, ale o długofalową geopolitykę. Nie można udawać, że nie istnieje Trójprzymierze.
uxbridge (5980 punktów)
>(...)Problem jednak polega na tym, że firma Leonardo (...) spieprzyła na tyle pierwsze dwie maszyny że:
>Bieliki stoją już siedem miesięcy!, a sprawy nie ruszono.
To nie tak. Samolot szkolny nie jest z zasady przystosowany do przenoszenia zaawansowanego uzbrojenia, jeśli w ogóle może jakiekolwiek przenosić (poza symbolicznym). Wyjątkiem jest koreański TA-50 na który się nie zdecydowaliśmy. Żeby można było używać samolotu szkolnego do treningu bojowego, Polska postawiła dość unikalne wymaganie wyposażenia samolotu w symulatory takiego uzbrojenia. Zwróćmy uwagę na fakt, że zwykle na świecie tak się nie robi i szkolenie do walki jest prowadzone w jednostkach na docelowych samolotach bojowych, w tym ich dwumiejscowych wersjach. W Polsce również przez ostatnie 50 lat wystarczały Iskry które do treningu bojowego się nie nadawały. Ale ok, samolot szkolny z symulacją pełnego uzbreojenia to jakiś pomysł.
Ale to pewne novum, które Włosi musieli opracować i nie wyrobili się na czas. Pamiętajmy, że chodzi w zasadzie o oprogramowanie które może być dostarczone później, bez ingerowania w systemy płatowca. Poza tym, samoloty są w pełni funkcjonalne i można na nich szkolić od zaraz.
Polska miała trzy wyjścia z tej sytuacji:
a) Zacząć używać samolotów i poczekać na upgrade systemów symulacji.
b) Jak wyżej, ale spokojnie wynegocjować rekompensatę finansową lub bonusy za przekroczenie terminu.
c) Wystąpić o wysokie kary umowne i nie dotykać samolotów, żeby uniknąć posądzenia o faktyczną akceptację dostawy.

Zdecydowano się na pieniackie i pazerne rozwiązanie c). Na złość babci odmroziliśmy sobie uszy. Jak można się było spodziewać, sprawa się ślimaczy a potrwa znacznie dłużej. Nieużywane samoloty nie są w żaden sposób serwisowane. Żeby je wprowadzić do eksploatacji, będą wymagać czasochłonnych przeglądów i ponownych prób. Szkolimy na rozsypujących sie Iskrach a nowiutkie i gotowe do użycia (teraz już nie) samoloty stoją w hangarach.

[Edit]
Po głębszym "wgryzieniu" się w problem, muszę stwierdzić, że rozwiązania a) i b) mogły być niemożliwe. Umowa zawarta wyniku przetargu jest trudna do zmiany. Ktoś, kto przyjąłby do eksploatacji sprzęt niezgodny z umową naraziłby się na zarzuty prokuratorskie. Podobnie urzędnik, nawet w randze ministra który odważyłby się na renegocjowanie umowy i zrezygnowałby z części kar, ryzykowałby zarzut korupcji, niegospodarności, narażenie na straty... i co tam jeszcze w tym ogarniętym paranoją "złodziejstwa" kraju można wymyśleć.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
uxbridge (5980 punktów)
>(...)Naprawdę jednak śmieszna sprawa to skasowanie programu Orlik. Orliki są w posiadaniu Airbusa. Wojsko potrzebuje modeli udających w pełni samoloty odrzutowe stąd powstała wersja Orlik MPT, jako symulacja F-16.
>Cios w PZL Okęcie jest niemalże zdradą stanu. Szkolenie pilotów mają przejąć włoskie Alenia Aermacchi M-346 przemianowane dla niepoznaki jako Bielik.

Po pierwsze, Orlik MPT to nic więcej jak wstępny projekt i do jego wdrożenia musiałoby upłynąć co najmniej 5 lat.
Po drugie, ten projekt NIGDY nie miał i nie mógł być alternatywą dla włoskich M-346, a jedynie maszyną przejściową, bedącą nowocześniejszym następcą obecnych Orlików.


Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365