>Na niektórych ateistów/agnostyków, mających problemy z przewodem pokarmowym, taki widok działałby relaksująco i pobudzał im ruchy robaczkowe jelita grubego. >Tylko kiedy w domu impreza i już wypiło się trochę, to wtedy patrzeć ryzyko.
Ależ z Ciebie egoista ( myślisz tylko o sobie i sobie podobnych ). Pomyśl, jak coś takiego może zbliżyć osobę wierzącą do boga ! Koncentracja, która towarzyszy zazwyczaj procesowi defekacji, jest jakże oczyszczająca, tak dla jelita, jak i umysłu. Oczyszczony w ten sposób umysł odbiera, zmysłowo kafelka z wizerunkiem Papy i w ten sposób zbliża się do boga. Podobna retoryka towarzyszyła już niektórym wyrobom, jak np. wino prałata Jankowskiego. Proponowałbym dołożyć jeszcze deskę klozetową z wizerunkiem Benedykta.
pozdrawiam
|