 |
Terlikowski atakuje Dawkinsa Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-01-2013 23:14 | kuba008 (270 punktów) | Terlikowski atakuje Dawkinsa
6 na 6 | Tomasz Terlikowski już nawet nie ukrywa swojego fanatyzmu. Ostatnio zaatakował samego Richarda Dawkinsa. Angielski biolog stwierdził bowiem, że głęboka wiara w piekło może być gorsza dla dziecka nawet niż molestowanie seksualne (Dawkins sam był molestowany przez duchownego w dzieciństwie). Terlik pisze: "Kłopot z tą opinią [że piekła nie ma] jest tylko taki, że nie mówienie dzieciom prawdy o piekle może mieć jeszcze gorsze skutki. Dziecko bowiem (podobnie zresztą jak i prof. Dawkins) prędzej czy później może się przekonać o tym, że piekło jednak istnieje. Tyle, że wtedy będzie już za późno, by sobie z tym poradzić. I to dopiero będzie prawdziwa trauma, której z urazem psychicznym, czy nawet paleniem nie da się porównać." Świecki Natanek już nie wierzy w piekło, on wie że ono istnieje. Kiedy zmarł Christopher Hitchens, Terlik napisał: "Dziś trzeba powiedzieć sobie zupełnie jasno, że on [Christopher Hitchens] już wie, że się mylił, że stracił swoje życie na walkę z tym, który jako jedyny jest Dawcą Życia i Zbawienia, że zwiódł wielu ludzi i być może odebrał im szansę na zbawienie. Ale jednocześnie warto przypomnieć, że Jezus Chrystus umarł na krzyżu także za niego. Jest zatem nadzieja, także dla Christophera Hitchensa, bowiem Bóg może być silniejszy od jego ateizmu."
Co sądzicie o tym człowieku, który mieni się tytułem "doktora filozofii"?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
17 na 19 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Co sądzicie o tym człowieku, który mieni się tytułem "doktora filozofii"?
Idiota.
|
|
 | 3 na 3 | Vytautas (4394 punktów) | >>Co sądzicie o tym człowieku, który mieni się tytułem "doktora filozofii"? >Idiota. Oj, nie, idiotą on nie jest. To cwaniak, który dobrze wie, że na fundamentalizmie religijnym bardzo dobrze się wychodzi, zwłaszcza w Klechistanie.
|
|
 | 7 na 7 | mrSpock (2845 punktów) | >>Co sądzicie o tym człowieku, który mieni się tytułem "doktora filozofii"? >Idiota. Nie obrażaj idiotów.
|
|
6 na 6 | Irracja (4721 punktów) | > Tomasz Terlikowski już nawet nie ukrywa swojego fanatyzmu. Ostatnio zaatakował samego Richarda Dawkinsa. Angielski biolog stwierdził bowiem, że głęboka wiara w piekło może być gorsza dla dziecka nawet niż molestowanie seksualne (Dawkins sam był molestowany przez duchownego w dzieciństwie).... oczywiście, że takie wychowanie (straszenie piekłem) jest traumatyczne. Jak każde wychowywanie w atmosferze strachu... > Dziecko bowiem (podobnie zresztą jak i prof. Dawkins) prędzej czy> później może się przekonać o tym, że piekło jednak istnieje...... oczywiście, że piekło istnieje. Wystarczy się sprzeciwić księdzu by pokazało się w całej okazałości...  > Terlik napisał:> "Dziś trzeba powiedzieć sobie zupełnie jasno, że on [Christopher Hitchens] już wie, że się mylił, że stracił swoje życie na walkę z tym, który jako jedyny jest Dawcą Życia i Zbawienia, że zwiódł wielu ludzi i być może odebrał im szansę na zbawienie.... czy Terlikowski nie wie, że kontakty z duchami zmarłych są zakazane w KRK?. Bo skąd by miał taką pewność co do losu "zmarłego Hitchensa"?. Był sędzią na jego "niebieskim sądzie, czy co?. I jeszcze stamtąd wrócił...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
9 na 9 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Świecki Natanek już nie wierzy w piekło, on wie że ono istnieje. Tu nie ma żadnej sprzeczności. Źródłem jego wiedzy jest jego wiara. Wiara jest tak głębokim upośledzeniem zdolności poznawczych, że człowiek nią dotknięty nie umie odróżnić swoich urojeń od rzeczywistości. Wiedza a priori obejmująca fałszywe treści chronione przez umysł przed weryfikacją jest dla wierzącego taką samą wiedzą jak ta, że Słońce wschodzi.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Tomasz Terlikowski już nawet nie ukrywa swojego fanatyzmu.Zastanawiam się jak wiara ma ogromny wpływ na zdolności poznawcze człowieka, że fundamentalizm jest prostą drogą do idiotyzmu. > Ostatnio zaatakował samego Richarda Dawkinsa.Dlaczego zaraz "samego", a co to Dawkins jest jakimś guru, a może Bogiem samym? > Terlik pisze: "Kłopot z tą opinią [że piekła nie ma] jest tylko taki, że nie mówienie dzieciom prawdy o piekle może mieć jeszcze gorsze skutki.Tak, zastanawiałem się od jakiego wieku wstęp do kina na "Hobbita" powinien być dozwolony, a poważni uczeni pytają o pożyteczność dla dzieci baśni braci Grimm? > Dziecko bowiem (podobnie zresztą jak i prof. Dawkins) prędzej czy później może się przekonać o tym, że piekło jednak istnieje. Tyle, że wtedy będzie już za późno, by sobie z tym poradzić.U ludzi wierzących brak refleksji intelektualnej i wydaje im się, że to oni będą wydawać decyzję o niebie i piekle. Osobiście jestem pewien, że gdy decyzję będzie wydawał Bóg chrześcijański, to mam większe szanse na niebo jak Terlikowski. U Boga bardziej uczynki się liczą, jak obłuda nawracania na siłę. > Co sądzicie o tym człowieku, który mieni się tytułem "doktora filozofii"?www.racjonalista.pl/forum.php/s,540543#w540553Pozdrawiam. @@@ .
|
|
5 na 5 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | >Co sądzicie o tym człowieku, który mieni się tytułem "doktora filozofii"?
Mnie tylko martwi ta jego, zdaje się, czwórka dzieci. Zwyczajnie jest mi ich żal i postulowałbym, żeby opieka społeczna przyjrzała sie temu, co dzieje się w tej rodzinie. Wiele rzeczy tam może mieć miejsce, zwłaszcza biorąc pod uwagę zapalczywość, fanatyzm i trudną do ukrycia agresję tego człowieka. Pranie mózgu, upośledzenie poznawcze i moralne, zastraszanie, poniżane, izolacja, degradacja, wdrukowywanie lęku i poczucia winy, autorytaryzm, psychiczna przemoc itd., itp. Skrajny fanatzym religijny jest po prostu niebezpieczny. Trzeba by przynajmniej sprawdzić w trosce o dzieci. A z jego wywodami nie warto dyskutować.
|
|
 | 3 na 3 | Vytautas (4394 punktów) | >Pranie mózgu, upośledzenie poznawcze i moralne, zastraszanie, poniżane, izolacja, degradacja, wdrukowywanie lęku i poczucia winy, autorytaryzm, psychiczna przemoc itd., itp. Skrajny fanatzym religijny jest po prostu niebezpieczny. Trzeba by przynajmniej sprawdzić w trosce o dzieci. Fanatyzm ludzi o wypranym mózgu nie jest niebezpieczny dla nich samych. Będą bardzo dobrze egzystować w naszej teokratycznej rzeczywistości. Jest niebezpieczny dla myślących normalnie, a co gorsze, dla ładu społecznego. >A z jego wywodami nie warto dyskutować. To właśnie on tego chce, aby poglądy jego i przez niego urobionych były uważane za bezdyskusyjne. Z drugiej strony chce, aby istnieli tacy, którzy się z nim nie zgadzają, bo można o nich twierdzić, że stanowią zagrożenie, a wtedy on uchodzi za obrońcę prawdziwych chrześcijan przed tym bezbożnym zagrożeniem. Czy się z nim dyskutuje, czy nie, to on potrafi z każdej sytuacji znaleźć korzyść dla siebie.
|
|
7 na 7 | Sylwek (15472 punktów) | >Tomasz Terlikowski już nawet nie ukrywa swojego fanatyzmu. Ostatnio zaatakował samego Richarda >Dawkinsa.
Czy naprawdę nie czujesz zażenowania pisząc o Dawkinsie tak, jak jakiś dewotyczny katolik mógłby napisać o JP2?
Po prostu "zaatakował Dawkinsa", Dawkins to żadna chodząca świętość czy inne guru...
|
|
 | -1 na 1 | Paul Figura. (1368 punktów) |
> Po prostu "zaatakował Dawkinsa", Dawkins to żadna chodząca świętość czy inne guru...O świętości w jego przypadku raczej trudno pisać wiersze,skoro jest jawnym ateista.Miał pan być moze styczność z jednym jego najważniejszych dzieł "Bóg Urojony".Jeśli nie to gorąco polecam a co do tego "guru" to słowo ma wiele, znaczeń w tym przypadku nie zgodził bym się z przedmówca.Oto jedno z nich. Guru-w znaczeniu potocznym - wysoki autorytet w pewnym środowisku czy w pewnej dziedzinie.
|
|
|  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | > O świętości w jego przypadku raczej trudno pisać wiersze,skoro jest jawnym ateista.A to "świętość" jest jakoś istotnie powiązana z "bogiem"? > Miał pan być moze styczność z jednym jego najważniejszych dzieł "Bóg Urojony".Tak, miałem styczność z jedną z jego słabszych książek jaką jest "Bóg urojony". > Jeśli nie to gorąco polecamAle co, zestaw truizmów podlanych co najmniej dyskusyjnym nawoływaniem do sformułowania ruchu "brajtów"? > a co do tego "guru" to słowo ma wiele, znaczeń w tym przypadku nie zgodził bym się z przedmówca.Oto jedno z nich.> Guru-w znaczeniu potocznym - wysoki autorytet w pewnym środowisku czy w pewnej dziedzinie.  Dawkins to wysokiej klasy biolog i jego rola w tej dziedzinie nie ulega wątpliwości. Nie ulega też jednak wątpliwości, że epitet "autorytet" powinien być skazą w świetle racjonalistycznej aksjologii.
|
|
|  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | Chodzi raczej - jak sądzę - o pewną absurdalność "świętego oburzenia" twórcy wątku. No samego Dawkinsa zaatakował - samego Dawkinsa! Jak on śmiał!? Nie brzmi toto trochę komicznie?
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| |  | | wafelos (517 punktów) | Niesamowite jak ludzie potrafią czepiać się jednego słówka. To według mnie , miało podkreślić tylko wielki szacunek jakim się darzy Richarda Dawkinsa. To "samego" tylko pokazuje że autor odczuwa wielki podziw dla osiągnięć i pracy pana Dawkinsa. Ja jako pasjonat i student fizyki , zdarza mi się powiedzieć " prowadzę jakiś ciekawy projekt pod opieką samego prof. takiego a takiego " , co nie oznacza że uważam go za nie wiadomo jakiego boga. Szanuje tego uczonego za jego osiągnięcia w dziedzinie nauki i dydaktyki i to "samego" tylko pokazuje że kiedyś chciałbym być takim świetnym fizykiem jak on. Według mnie niektórzy , niepotrzebnie się spinają zbytnio.
|
|
| | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Niesamowite jak ludzie potrafią czepiać się jednego słówka.No, skoro głupie, to wręcz należy  > To według mnie , miało podkreślić tylko wielki szacunek jakim się darzy Richarda Dawkinsa.Prawie się wzruszyłam. > Według mnie niektórzy , niepotrzebnie się spinają zbytnio.Z dobrego serca "czepnę się" twojej interpunkcji i składni tylko troszeczkę, a nie w takim stopniu, w jakim na to zasługują.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | |  | 1 na 3 | wafelos (517 punktów) | Prawda, mam problemy czasami z interpunkcją i składnią gdyż mam dysortografie a nigdy nie próbowałem polepszyć swoich umiejętności w tym. Wolałem zająć się naukami ścisłymi. I dopóty mój przekaz jest zrozumiały i kontekst zachowany, nie widzę potrzeby zmiany przyzwyczajeń. A pani sarkazm nie był tu szczególnie konieczny.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | >Prawda, mam problemy czasami z interpunkcją i składnią gdyż mam dysortografie a nigdy nie próbowałem polepszyć swoich umiejętności w tym. Wolałem zająć się naukami ścisłymi. I dopóty mój przekaz jest zrozumiały i kontekst zachowany, nie widzę potrzeby zmiany przyzwyczajeń. A pani sarkazm nie był tu szczególnie konieczny.
To będę mniej sympatyczna. Twoja interpunkcja jest skandaliczna, składnia poważnie kuleje i używasz wyrazów, których znaczeń ewidentnie nie znasz (np. "dopóty"). Postaraj się nieco bardziej - na tym forum poprawna polszczyzna jest wymogiem regulaminowym.
Przy okazji - dysortografia nie ma nic wspólnego ze składnią i interpunkcją. To chyba kolejne słowo, którego nie rozumiesz.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | Pół biedy, że ty masz dysortografię mieszającą ci, jak zauważyła liliac, w leksyce (hi hi hi), ale twój komputer też?
Na co on cierpi? Na Windozę? Słyszałem, że to straszna choroba, ale nie sądziłem, że aż tak... Mimo wszystko pecety znajomych zainfekowane tą przypadłością posiadają sprawdzanie pisowni.
|
|
| | | | | |  | -2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | > Mimo wszystko pecety znajomych zainfekowane tą przypadłością posiadają sprawdzanie pisowni.< Nie "pecety", nie "komputer" tylko ich oprogramowanie (!) - jeśli takowe posiadają.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Wiem, wiem, i nie "choroba", tylko malware.
LOL.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Artur@R (7115 punktów) | Taaak, jak widać nie tylko wafelos-owi i nie tylko w "leksyce"... się miesza.
Acha, pozdrawiam przepełnionych młodzieńczym zadowoleniem z siebie i z własnej błyskotliwości panów Sylwka i Selanosa.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | Jakby to powiedzieć... Terlik za krótki jest, żeby atakować Dawkinsa. Terlik jest intelektualnie zbyt słaby, poniżej pewnego poziomu. Takich Terlików Dawkins przeżuwa w ramach sportu. Jego bablanie nie robi wrażenia.
|
|
 | 1 na 1 |
| farmer (22440 punktów) |
>Co sądzicie o tym człowieku, który mieni się tytułem "doktora filozofii"?
Jeden z 7 091 000 000 ludzi na tej planecie. Widziałem i słuchałem niedawno na żywo. Sam oczekiwałem jakiegoś "szoł" ale było można powiedzieć kulturalnie. W zasadzie to bardziej ludzie na spotkaniu czekali na hasło do "ataku" niż Terlikowski.
Mi osobiście brakuje takiego "Terlikowskiego" ateisty racjonalisty czy czegoś w tym stylu który by jeździł po wsiach i miastach i robił pozytywny szum. O występach w telewizji to już nawet nie wspominam. Ale ten temat to już chyba był.
Tak swoją drogą ateizm ma kiepski marketing. Nie wiem z czego to wynika. Tak jakby nie było "na sali ani jednego specjalisty od wizerunku". Może się na "Piotra Tymochowicza" zrzucić?
Może zamiast walczyć na "100" frontach skupić się na kilku ale cyklicznie. Ciągłe wywlekanie problemów z religią nie wiele daje. Może lepiej tworzyć wartość dodaną. To jak ciągłe narzekanie na szefa jaki to wał z niego i jak kiepsko płaci.
|
|
 | | Paul Figura. (1368 punktów) |
> Mi osobiście brakuje takiego "Terlikowskiego" ateisty racjonalisty czy czegoś w tym stylu który by jeździł po wsiach i miastach i robił pozytywny szum. O występach w telewizji to już nawet nie wspominam.Chętnie bym wystąpił w tej roli jako zajadły anty kler i wyznawca tak zwanego "nowego ateizmu".Miał bym w tym temacie wiele do powiedzenia,obawiam się jednak ze tolerancja wobec osób mojego pokroju nadal jest znikoma to widać szczególnie po małych wsiach. Wylądowanie z widłami w plecach bylo by bardzo prawdopdobne,dlatego chyba zrezygnuje nie chce byc kolejnym męczennikem za niewiare jak pan www.racjon(*)zimierz.Lyszczynski.1634.1689.
|
|
|  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
>Chętnie bym wystąpił w tej roli jako zajadły anty kler i wyznawca tak zwanego "nowego ateizmu".
To smutne, że "nowy ateizm" tak szybko degraduje do pospolitego sekciarskiego oszołomstwa, które w pełni świadomie chciałoby tworzyć lustrzane odbicia fanatycznych pajaców spod znaku krzyża. Ale w sumie było to spodziewane: natura ludzka jest taka sama, to jest marna i przychylna głupawej bezmyślności, nie ważne czy ktoś sobie przykleja rybkę jezuska czy rybkę darwina na samochód.
|
|
 | 4 na 4 | Sylwek (15472 punktów) |
>Mi osobiście brakuje takiego "Terlikowskiego" ateisty racjonalisty czy czegoś w tym stylu który by jeździł po wsiach i miastach i robił pozytywny szum.
Pozytywny szum? LOL. Jeśli Terlikowski robi komukolwiek "pozytywny szum" to raczej antyklerykałom i wrogom religii, bo nikt tyle w tym kraju nie zrobił dla szerzenia religijnego sceptycyzmu co on właśnie.
Ateustyczny "Terlikowski" byłby taką samą kompromitacja dla ateistów jak prawdziwy Terlikowski jest dla katolików.
|
|
|  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
> Ateustyczny "Terlikowski" byłby taką samą kompromitacja dla ateistów jak prawdziwy Terlikowski jest dla katolików.Dla których ateistów? Dla nowych czy dla starych jak to określiłeś( są jakieś kryteria). Dla Ciebie czy dla mnie? Nie sadzę by kiedykolwiek i "oby" ateizm za dryfował w kierunku czegoś takiego jak partia czy religia a więc jednej myśli i jednego przywódcy. A więc zgody co do kierunku przekazywania myśli nie będzie. Masowy odbiorca ma inne priorytety. Uważasz że taka postać była by obciachem? To podejdź proszę do katolika i powiedz mu że BÓG nie istnieje. Po trzech sekundach zacznie śmiać. Daj mu książkę do poczytania. O ile przeczyta to i tak nic z tego nie zrozumie. W tym tempie ateizm będzie niszą. I faktycznie sukcesem będzie jak kościół rozsypie się sam. Tyle że tam sami idioci nie siedzą. Co znaczy że miną lata. Po drugie nie chodzi mi o samego "człowieka". Tu chodzi raczej o wizytówkę ateizmu. Coś co dla zwykłego odbiorcy będzie miało pozytywne skojarzenie. Bo póki co : wiadomosci(*)zili_kraj_do_ruiny__Niech.htmlDlaczego ateizm nie kojarzy się np z jakąś wielką akcja charytatywną? I może przeczytaj np cały ten wątek. Jakaś "pierdologia" o to czy dane słowo było konieczne.
|
|
1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) |
>Co sądzicie o tym człowieku, który mieni się tytułem "doktora filozofii"? Wiem, że się powtarzam, ale... nawet tytuł profesorski nie chroni przed głupotą.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|