Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nowy wątek ku rozrywce

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
11-10-2013 08:47Meretseger (61860 punktów)Nowy wątek ku rozrywce
Ocena 8 na 8
Gdzieś te stare wątki utknęły i się przedawniły, to pozwolę sobie założyć nowy.
Zacznę od dowcipów seksistowskich.

Dzwonię do męża, że na autostradzie w jego BMW zapaliła się taka dziwna czerwona lampka. A on się na mnie wydziera, że to OLEJ.
Więc olałam...

Rozmawiają dwie przyjaciółki.
-- Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
-- Dawno go sparaliżowało?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Tomek Fiedorek (5805 punktów)
Który z lekarzy jest największym filozofem?
.
.
.
Proktolog, bo to lekarz odbytu.
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
Rano do recepcji hotelowej przychodzi gość:
-Zasłałem łóżko- mówi
-No to dobrze, dziękuję- odpowiada recepcjonistka
-Oj, nie bałdzo, nie bałdzo...

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Hodża (11172 punktów)
>Zacznę od dowcipów seksistowskich.

A ja rozwinę temat.

Wczesna wiosna, miasteczko na wybrzeżu Szkocji. Z przybrzeżnej wysepki przez zamarzniętą zatokę podąża w stronę stałego lądu jakaś skulona postać. Po chwili do sklepu spożywczego wchodzi zmarznięta kobieta z wielką torbą, robi zakupy. Kiedy przychodzi do płacenia, zamiast pieniędzy podaje sprzedawcy list.

Drogi Macfarlaine,
jeśli Ci to nie sprawi kłopotu, bądź tak miły i zapisz koszt moich zakupów do zeszytu. Lód jest już zbyt cienki, aby wysyłać pieniądze.
Wielce zobowiązany,
A. Macalister


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Agnies (398 punktów)
Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów, i powiedział:
- Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem o rozprzestrzeniającej się tam pladze narkomanii, musimy coś z tym zrobić, lecz problem w tym, że niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym wysyłam was wszystkich z misją na ziemię: idźcie i zdobądźcie próbki różnych narkotyków. Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy się z czym mamy do czynienia.
Jak postanowił, tak się też stało. Apostołowie udali się na ziemię i po jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.
Puk, puk! - rozległo się u drzwi Jezusa.
- Kto tam?
- Święty Piotr.
- Co przytargałeś?
- Marihuanę z Kolumbii.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Marek.
- Co przytargałeś?
- Haszysz z Amsterdamu.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Paweł.
- Co przytargałeś?
- Konopie z Indii.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Łukasz.
- Co przytargałeś?
- Opium z Indonezji.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam
- Święty Krzysztof.
- Co przytargałeś?
- LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie.
- Ok. Wchodź.
I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.
Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze.
- Kto tam?
- Judasz.
- Co przytargałeś?
- FBI!!! Łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się!!!!
Amai (3012 punktów)
>Zacznę od dowcipów seksistowskich.

To niech będzie tematycznie

Po co kobietom dwie ręce?


Po co mężczyznom dwie ręce?

13-11-2013 10:53
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)
Wraca gość z delegacji wcześniej niż zapowiadał. Wchodząc do domu zauważył, że w sypialni spod kołdry wystają dwie pary stóp: małe i duże.
Nabrał pewności co do niewierności żony. Z przedpokoju wziął kij baseballowy i zaczął bić nim od stóp aż po głowy przez kołdrę, z lubością wsłuchiwał się w jęki bitych. A że się trochę zasapał, poszedł do kuchni czegoś się napić.
Wszedł do kuchni i zobaczył żonę przy zlewie.
- A, to ty kochanie - powiedziała - przywitałeś się z teściami?!

Teść ma być operowany przez zięcia-chirurga. Przed podaniem narkozy zapowiada:
- Lepiej się postaraj, bo jeżeli ja umrę, to żona planuje przeprowadzić się do was.

- Czy kobieta po pięćdziesiątce może jeszcze się podobać?
- Tak, tak. A po dwóch jeszcze bardziej.

ONA: - Seks dopiero po ślubie.
ON: - No to jak wyjdziesz za mąż, zadzwoń...
13-11-2013 12:37 
 Ocena 5 na 5
hamp (3461 punktów)
>przywitałeś się z teściami?!
przypomniał:

Idzie pogrzeb. Tragarze niosą trumnę przekręconą na bok.
- Kogo chowają? - pyta przechodzień.
- Teściową - odpowiada jeden z żałobników.
- A czemu trumnę niesiecie bokiem?
- Bo jak ją przekręcić na plecy, to zaczyna chrapać.
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Lecą dwie jaskółki w powietrzu. Powiada jedna do drugiej:
-chyba będzie padał deszcz
-skąd wiesz?
- Bo ludzie się na nas patrzą.

Mąż dzwoni z pracy do domu i powiada do żony: pakuj się jak najszybciej. Wygrałem w toto-lotka.
Jedziemy na urlop? Co mam zapakować.
Pakuj co chcesz, tylko jak wrócę żeby już cię nie było.

Kolega w pracy urządza przyjęcie imieninowe po godzinach. Jeden z kolegów odmawia tłumacząc się że gdy późno wraca, żona zamyka drzwi i każe mu chuchać przez dziurkę od klucza. Gdy poczuje alkohol, nie otwiera drzwi. Solenizant powiada. Stary, nie przejmuj się, mam stary, wędzony ser, jak nim zagryziesz, nic nie poczuje.
Wieczorem po libacji móż wraca wężykiem do domu.Dzwoni. Kto tam? To ja kochanie, otwórz. Chuchnij. Mąż chucha przez dziurkę od klucza. Żona odpowiada zza drzwi: buzią, buuzzzią.

Kierowca mercedesa zabiera na stop chłopka. Chłopek ogląda z zainteresowaniem wnętrze auta w końcu zauważył gwiazdę na masce. Co to jest. Kierowca chcąc sobie zażartować powiada:to jest celownik. Gdy chcę przejechać pieszego kieruję tak żeby pojawił się w tym celowniku. Wtedy dodaję gazu i jest trafiony. Wkrótce pojawia się na jezdni pieszy i kierowca chcąc zażartować powiada. Patrz Pan,mam go na celowniku. Dodaje gazu i tuż przed pieszym zręcznym manewrem go omija prawą stroną. Ale z Pana kierowca, powiada chłopek. Gdybym nie otworzył drzwi to byśmy go nie trafili.

Babcia przychodzi do sklepu.
Dwa funty cukru proszę.
Młody sprzedawca tłumaczy jej uprzejmie: Proszę pani, to się teraz nazywa kilo.
A dlaczego nie cukier?

Z czasów gdy były jeszcze kontrole graniczne, na granicy niemiecko-austriackiej urzędnik kontroli granicznej zwraca się do kierowcy: To Pan chce wjechać do Austrii jako turysta?
Tak.
No to musi Pan zapłacić wpierw 500 Szylingów kary.
Kary? a za co?
Za to ze jedziecie w pięć osób a to jest Audi quattro.
Ależ, proszę Pana, quattro znaczy napęd na cztery koła.
Nie, nie. Quattro znaczy pięć osób.
Na to mnie Pan nie nabierze. Chcę rozmawiać z Pana przełożony.
Urzędnik odwraca się i woła do kolegi. Alojz, chodź tu. Jakiś turysta chce się poskarżyć.
To musi się uzbroić w cierpliwość. Właśnie złapałem dwie osoby w Fiacie Uno.

Dom starców. Za domem piękny park z dróżkami do którego wyjeżdżają wózkami inwalidzkimi pensjonariusze na spacery. Wśród nich Antoni i Franciszka. Oboje coraz częściej jeździli obok siebie i z czasem.. zaiskrzyło. Od tej pory zawsze byli razem. Pewnego razu Antoni wyjeżdża na spacer a Franciszka nie czeka na zwykłym miejscu. Zrozpaczony rozgląda się wokół wszystkich spacerowiczów i pod lasem, ujrzał Franciszkę a obok...inny wózek. Jedzie kręcąc kołami w kierunku Franciszki, dociera do niej ostatkiem tchu, a w tym innym wózku, inny mężczyzna.
Franciszko, powiedz mi co on takiego ma, czego ja nie mam - pyta rozżalony.
Hmmm...Parkinsona, odpowiada Franciszka.

Piorunochrony na kociołach są najwyższym votum nieufności wobec Boga.
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Nie jestem mrukiem ale żarty i dowcipy, które pojawiły się do tej pory na forum, raczej mnie zawstydzają i kojarzą się z discopolową biesiadą. Cóż, kwestia wrażliwości.
Mnie, ten skecz rozbawia do rozpuku od lat

joemonster.org/filmy/14539

Pozdrawiam.
szuro (1757 punktów)Mistrz ciętej riposty - wujek Staszek
Do miasteczka przyjechał cyrk którego gwiazdą jest klaun szyderca.
Podekscytowany Jasiu poszedł do tegoż cyrku i ku jego radości podczas swego występu klaun szyderca zwrócił się do niego:

KSz: Jasiu czy jesteś głową byka
J: Nie
KSz: Jasiu a czy jesteś tułowiem byka
J: Nie
Ksz: A więc Jasiu jesteś dupa wołowa

Ku rozpaczy Jasia klaun szyderca poraz kolejny dopadł swoją ofiarę a cały cyrk ryczał ze śmiechu.
Po dotarciu do domu Jasiu opowiedział całą sytuację ojcu a ten na to:

O:Pójdziesz tam jeszcze raz
J: Ale tato tam będzie klaun szyderca
O: Dlatego zabierzesz ze sobą wujka Staszka mistrza ciętej riposty

Jako że Jasiu był synem posłusznym to poszedł do cyrku jeszcze raz w asyście mistrza ciętej riposty wujka Staszka.
W cyrku sytuacja się powtórzyła - klaun szyderca podchodzi do Jasia i zadaje swoje podstępne pytania:

KSz: Jasiu czy jesteś głową byka
A wujek Staszek mistrze ciętej riposty na to: sp....j

"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365