> Jednak "wieczny ruch" nie koliduje chyba ze zdrowym rozsądkiem. Nauka nie daje przykładu układów absolutnie nieruchomych, więc sam sceptycyzm nakazuje niewiarę w ew. brak ruchu.> Bezruch nie istnieje - panta rhei.Chodzi o ruch skoordynowany który można do czegoś wykorzystać, np. informatycznie a nie przypadkowe drgania termiczne. Były karkołomne przykłady perpetum mobile, niektóre dopiero niedawno obalono. Pseudonaukowcy stosują tez zakamuflowane metody swoistego "podkradania" już wytworzonej energii (najczęściej elektrycznej) istniejącej naturalnie bądź sztucznie i to jak najbardziej może działać. Najprostszy przykład - radioodbiornik kryształkowy nie ma zasilania. Myślę że przy uczciwej rozbudowie pola antenowego na stosowne, wyłapane lokalnie częstotliwości gdzie jest jakaś moc różna od zera sensowny mikroprocesor jednoukładowy da się uruchomić. Masz komputer bez baterii, przy sensownym wyświetlaczu będzie działał lata jak nie dziesiątki lat  Obwód ziemiopowrotny, zjawiska fotogalwaniczne itp.
|