Racjonalista - Strona głównaDo treści
Skandaliczna nowa moda!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-02-2010 10:14dnak (1340 punktów)Skandaliczna nowa moda!
Ocena 5 na 5
katowice.g(*)_czterogwiazdkowym_hotelu.html

Aż nie chce się wierzyć. Dorośli ludzie mają czelność udać się po wystawnej imprezie w miejsce, w którym będą mogli we względnym luksusie spędzić wspólnie jedną noc!
Aż niedobrze mi się robi, kiedy coś takiego czytam. Co dalej? Do czego jeszcze jako społeczeństwo się posuniemy? Strach myśleć: przecież skoro przełamano tabu i udano się na jedną noc do hotelu może to doprowadzić do tego, że niedługo ludzie zaczną wyjeżdżać wspólnie na więcej, niż jeden dzień! Co się stanie z naszym społeczeństwem, kiedy młodzież po maturze zacznie np. opuszczać kraj np. w trakcie wakacji np. na dwa tygodnie np. do jakiegoś hotelu np. nad morzem? Nawet nie ma słowa, którym można określić takie zachowanie i tak spędzony czas!



Nie jest to żaden odkrywczy wątek i nie rusza żadnego ważniejszego problemu (prócz szajsowatego pismactwa), ale bardzo mnie rozśmieszył ton, który przybrano w artykule potępiając 19+ letnich ludzi za to, że część z nich po studniówce ma ochotę uprawiać seks.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

04-02-2010 10:28
 Ocena 13 na 13
Meretseger (61860 punktów)
Właściwie to nawet bardzo ich nikt nie potępiał. Oczywiście oprócz księdza, ale to nie dziwi (mnie za to śmieszy - "Koniec liceum to zbyt wcześnie na rozpoczynanie współżycia." Jasne. Najlepiej poczekać do emerytury, wtedy człowiek naprawdę jest dojrzały i wie, czego chce).
Nie wiem, kiedy były te "czasy" dyrektora liceum, bo "za moich czasów" (1975 r.) studniówka trwała do 5 rano, a przyjść można było z własnym partnerem, czyli z kim się chciało.
04-02-2010 10:55 
 Ocena 3 na 3
Arłukowicz (3162 punktów)
[color=blue] (mnie za to śmieszy - "Koniec liceum to zbyt wcześnie na rozpoczynanie współżycia." Jasne. Najlepiej poczekać do emerytury, wtedy człowiek naprawdę jest dojrzały i wie, czego chce).
Tylko,że wtedy to tego akurat już mu się nie chce ( podobno )
>Nie wiem, kiedy były te "czasy" dyrektora liceum, bo "za moich czasów" (1975 r.) studniówka trwała do 5 rano, a przyjść można było z własnym partnerem, czyli z kim się chciało.

Możnaby wysnuć wniosek, że znacznie wcześniej, jednak byłby to wniosek niewłaściwy. Długość studniówki jest zależna, przede wszystkim od wielkości miejscowości i pozycji w niej księdza [/color]
04-02-2010 12:02 
 Ocena 1 na 1
dnak (1340 punktów)
>Właściwie to nawet bardzo ich nikt nie potępiał.

Wprost nie, ale musisz przyznac, że ton artykułu jest dość negatywny.

>Nie wiem, kiedy były te "czasy" dyrektora liceum, bo "za moich czasów" (1975 r.) studniówka trwała do 5 rano, a przyjść można było z własnym partnerem, czyli z kim się chciało.

Z dyrektorem wspomnianego liceum jest o tyle śmiesznie, że doskonale go pamiętam i jeszcze kilka lat temu podchodził powoli pod 50
04-02-2010 18:58 
 Ocena 1 na 1
maciek (1053 punktów)
Najlepiej poczekać do emerytury, wtedy człowiek naprawdę jest dojrzały i wie, czego chce).
A najlepiej w ogóle nie. Wtedy można zostać świętym.
04-02-2010 10:33
 Ocena 11 na 11
Arłukowicz (3162 punktów)
Rozumiem rozgoryczenie księdza.
369 zł za noc w hotelu. Przecież można by za te kasę odprawić mszę w intencji dobrze zdanej matury, a pobzykać normalnie, w domu - jak "starzy" wyjdą
04-02-2010 11:55 
 Ocena 7 na 7
Gosia (9452 punktów)
>Rozumiem rozgoryczenie księdza.
>369 zł za noc w hotelu. Przecież można by za te kasę odprawić mszę w intencji dobrze zdanej matury, a pobzykać normalnie, w domu - jak "starzy" wyjdą

Ty to byś zaraz chciał wielebnemu obowiązków dokładać
Wystarczy, by abiturienci wynajmowali pokoje w parafialnych hostelach np., a wychodząc składali "drobną" ofiarę pokutną w skarbonce pobliskiej świątyni.
Matix (5786 punktów)
Ja pitole... co ich obchodzi co robią pełnoletni już ludzie?
Arłukowicz (3162 punktów)
>Ja pitole... co ich obchodzi co robią pełnoletni już ludzie?

Przeca muszą wiedzieć czy aby nie grzeszą. Bo jak nagrzeszą to trzeba ich wyspowiadać, zadać pokutę ( np 500 zł na kościół ), tym samym rozgrzeszając. Wówczas wyrabia się u poddanego taki odruch ( z punktu widzenia krk bardzo pożądany, Cialdini nazywa go klik- wrrr ) - grzesz do gościu woli, bylebyś tylko miał po tym poczucie winy ! Przyjdż do nas, a za odpowiednią opłatą ( ops. pokutę Ci zadając ) zaradzimy.
julek (1527 punktów)
>katowice.g(*)_czterogwiazdkowym_hotelu.html
>Aż nie chce się wierzyć.


Zwyczaj "wystawnych studniówek" jest dla mnie zwyczajnie "prostacki" tak samo jak "komunie" , "18" i bezgustownie wystawne wesela .
Te sztuczne , lakierowane fryzury , te paznokcie ,szpilki , te toalety , jakieś reprezentacyjne samochody ,no i nowość łóżko z baldachimem i jedwabnym prześcieradłem .
Młodzi ludzie kochali się i będą kochać , ale w dużej części idą w jakiś straszny kicz i "dodyzm" /to zresztą zasługa ich rodziców/.

julekstaroświecki
04-02-2010 13:28 
 Ocena 5 na 5
dnak (1340 punktów)
> Zwyczaj "wystawnych studniówek" jest dla mnie zwyczajnie "prostacki" tak samo jak "komunie" , "18" i bezgustownie wystawne wesela .

Dobrze, że zawarłeś w swoim poście wyraz 'gust', bo z gustem jest ten problem, że każdy ma inny. Gust to nie tylko haute culture, bo nie każdy ma predyspozycje materialne i inne, żeby uczestniczyć w wydarzeniach najwyższego lotu, do tego nie wszystkich one bawią.
Wiejskie wesele, czy studniówka, na którą pindrzy się cała szkoła zakładając wymyślne kreacje to sposób, żeby liznąć luksusu i bawić się w sposób inny niż przesiadując w klubach. Większość ludzi nie dostanie nigdy zaproszenia na bal u ambasadora, premierę w filharmonii czy jakiś wykwintny event charytatywny i jedynym sposobem na inną niż codzienna formę zabawy ludzie mają właśnie przy tych kilku okazjach.

> Te sztuczne , lakierowane fryzury , te paznokcie ,szpilki , te toalety , jakieś reprezentacyjne samochody ,no i nowość łóżko z baldachimem i jedwabnym prześcieradłem .

Aż strach się bać, ludzie chcą wyrwac się z codzienności. Co zrobią jutro - zaczną wspinać się na góry albo pracować nad wynalazkami?
julek (1527 punktów)

>Dobrze, że zawarłeś w swoim poście wyraz 'gust', bo z gustem jest ten problem, że każdy ma inny. Gust to nie tylko haute culture, bo nie każdy ma predyspozycje materialne i inne, żeby uczestniczyć w wydarzeniach najwyższego lotu, do tego nie wszystkich one bawią.


Napisałbym raczej , że nasze gusta nie zawsze mieszczą się w rejonach "wysokiej kultury" ale:
i piszę to po raz kolejny , ludzie wykształceni w dziedzinach związanych z kulturą , muszą dbać /nawet walczyć z poczuciem misji/ o poprawę zdolności "czytania sztuki" / sztuka ,może za duże słowo/ przez szarych jej odbiorców .
Sądzę też, że "kasa" nie jest tutaj zasadniczą sprawą ,jeżeli stać ich na toalety za 1000 zł to tym bardziej na dobre koncerty ,ale do tego trzeba się przygotować .

>Wiejskie wesele, czy studniówka, na którą pindrzy się cała szkoła zakładając wymyślne kreacje to sposób, żeby liznąć luksusu i bawić się w sposób inny niż przesiadując w klubach.

..jestem za a nawet przeciw .. zdecyduj się .

Większość ludzi nie dostanie nigdy zaproszenia na bal u ambasadora, premierę w filharmonii czy jakiś wykwintny event charytatywny i jedynym sposobem na inną niż codzienna formę zabawy ludzie mają właśnie przy tych kilku okazjach.

Po co bal u ambasadora ? , ...event charytatywny to jest kultura ? ..-

>Aż strach się bać, ludzie chcą wyrwac się z codzienności. Co zrobią jutro - zaczną wspinać się na góry albo pracować nad wynalazkami?


Nie bardzo zrozumiałem - ale ,jest tyle twórczych "aktywności" ze aż głupio wymieniać , o wiele łatwiej odtwórczo, powielić , odpisać ,parafrazować ,naśladować ,"playbekować" ....

..ludzie to kupią ,ludzie to złupią
byle na chama ,byle tanio ,byle głupio ...

julek
05-02-2010 13:52 
 Ocena 1 na 1
dnak (1340 punktów)
>Napisałbym raczej , że nasze gusta nie zawsze mieszczą się w rejonach "wysokiej kultury" ale:
> i piszę to po raz kolejny , ludzie wykształceni w dziedzinach związanych z kulturą , muszą dbać /nawet walczyć z poczuciem misji/ o poprawę zdolności "czytania sztuki" / sztuka ,może za duże słowo/ przez szarych jej odbiorców .
>Sądzę też, że "kasa" nie jest tutaj zasadniczą sprawą ,jeżeli stać ich na toalety za 1000 zł to tym bardziej na dobre koncerty ,ale do tego trzeba się przygotować .

Teraz pytanie: w jaki sposób występowanie przeciwko zabawom niskiego lotu pomoże w szerzeniu kultury? Działania negatywne nie zagonią ludzi do teatrów i kin studyjnych.
Mało to, mówimy o dwóch zupełnie innych typach imprez i ciężko zastąpić jeden z nich drugim - nawet najlepszy film nie jest zamiennikiem dla zwykłej popijawy. Na jedno idzie się, żeby w jakiś sposób zaspokoić swoje potrzeby estetyczne, a na drugie, żeby w szybkim czasie zatruć swój organizm alkoholem i przeklinając, nie przejmując się konwenansami i dobrym wychowaniem werbalnie molestować seksualnie przedstawicieli płci przeciwnej.
Imprezy okolicznościowe to zupełnie inna bajka, bo z nimi wiąże się pewna tradycja. Możesz sobie narzekać na robienie osiemnastek przez młodzież, czy wystawne ("dodowate") wesela ale czemu miałoby służyć rezygnowanie z takiej imprezy? Niektórzy, niezależnie od statusu społecznego, potrzebują do szczęscia rozwiesić różowo-złote baloniki w sali weselnej i przyjechać na własny ślub czterdziestodrzwiowym Hummerem i zachowanie takie wcale nie musi świadczyć o niczym złym. Nasza kultura, co prawda, rzeczywiście przypisuje bardzo duże znaczenie skromności, ale nie przesadzajmy. Nie można w imię bardzo różnie rozumianego dobrego smaku rezygnować z niektórych marzeń i przyjemności.

>..jestem za a nawet przeciw .. zdecyduj się .

Przecież jestem od samego poczatku zdecydowany. Prezentuję neutralną postawę wobec zjawiska - sam w życiu nie zdecydowałbym się na kiczowatą imprezę, ale nie mam zamiaru negatywnie odnosić się do ludzi, którzy akurat dzięki kiczowi czują się dobrze.

>event charytatywny to jest kultura ? ..-

A nie? Czym w takim razie jest kultura wg Ciebie? Filmem, skrzypcami i przedstawieniem w teatrze?

>Nie bardzo zrozumiałem - ale ,jest tyle twórczych "aktywności" ze aż głupio wymieniać , o wiele łatwiej odtwórczo, powielić , odpisać ,parafrazować ,naśladować ,"playbekować" ....

Otóż to. O wiele łatwiej. Większość ludzi nigdy w życiu nie będzie w stanie stworzyć czegoś nowego, więc muszą opierać się na tym co stworzyli inni.
julek (1527 punktów)
>Otóż to. O wiele łatwiej. Większość ludzi nigdy w życiu nie będzie w stanie stworzyć czegoś nowego, więc muszą opierać się na tym co stworzyli inni.


Odpowiem tylko na to Twoje stwierdzenie - bardzo marnie traktujesz ludzi - zapewniam Cię " ..nie święci garnki lepią .." rzecz tylko w znalezieniu mentora , - wychowawcy , - nawiedzonego nauczyciela, mistrza ,- mogę jeszcze .

Jeżeli obojętnie jaki człowiek poczuje się twórcą i będzie zadowolony ze swojego dzieła /nawet gdy nie będzie to wysoka kultura/ to wystarczy - wtedy na pewno zacznie poszukiwać przez co , rozwijać się . - twórczość nawet na niskim poziomie daje spełnienie - czego i Tobie życzę .

Tak na przyszłość dam Ci radę jako młodemu przyjacielowi /jeżeli pozwolisz/ - uwierz w ludzi , każdy ma w sobie jakiś talent i każdy jest niespotykana wartością , natomiast społeczeństwo /nasi przedstawiciele -władza / ma obowiązek dać godną szansę rozwoju każdemu .

juleknawiedzony.
dnak (1340 punktów)
>Odpowiem tylko na to Twoje stwierdzenie - bardzo marnie traktujesz ludzi - zapewniam Cię " ..nie święci garnki lepią .." rzecz tylko w znalezieniu mentora , - wychowawcy , - nawiedzonego nauczyciela, mistrza ,- mogę jeszcze .
>Jeżeli obojętnie jaki człowiek poczuje się twórcą i będzie zadowolony ze swojego dzieła /nawet gdy nie będzie to wysoka kultura/ to wystarczy - wtedy na pewno zacznie poszukiwać przez co , rozwijać się . - twórczość nawet na niskim poziomie daje spełnienie - czego i Tobie życzę .
>Tak na przyszłość dam Ci radę jako młodemu przyjacielowi /jeżeli pozwolisz/ - uwierz w ludzi , każdy ma w sobie jakiś talent i każdy jest niespotykana wartością , natomiast społeczeństwo /nasi przedstawiciele -władza / ma obowiązek dać godną szansę rozwoju każdemu .

Mówiłeś o plejbekach i innych odnosząc się do nich negatywnie, a ja broniłem ludzi, którzy nie robią niczego nowego, za to spełniają się w inny sposób. Teraz w jakiś dziwny sposób zmieniłeś strony i mi narzucasz swoje poprzednie stanowisko.
W takim wypadku po prostu nie będę bronił stanowiska, na którym mnie postawiłeś, bo nie jest moje.
Arłukowicz (3162 punktów)

Moim zdaniem to "w spadku" po p.Dulskiej.
Niestety bardzo dużo wokół nas jej spadkobierców
I co gorsza, poza tym, że się ich zauważa i o nich mówi ( mówienie do nich jest raczej bezcelowe, gdyż słyszą wybiórczo ) niewiele można zrobić.
Ale mówmy, do samego końca, naszego lub ich
Mateusz (879 punktów)
To faktycznie skandal.
Ja miałem studniówkę dwa tygodnie temu. Niczego takiego tam nie miałem. Ani 4-gwiazdkowego hotelu, ani nawet seksu w łazience
04-02-2010 15:08 
 Ocena 1 na 1
Arłukowicz (3162 punktów)
>To faktycznie skandal.
>Ja miałem studniówkę dwa tygodnie temu. Niczego takiego tam nie miałem. Ani 4-gwiazdkowego hotelu, ani nawet seksu w łazience

Ja to bym chyba na taką nawet nie poszedł

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365