Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nasz grzeczny premier Tusk

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
07-02-2010 21:17Mikolaj (219 punktów)Nasz grzeczny premier Tusk
Ocena 9 na 9

Tak ostatnio obserwuję wydarzenia i się zastanawiam. Skąd się bierze tak duże poparcie dla Tuska i całego PO?

Bo co też pan premier potrafi? Ano potrafi na ten przykład - puszyć się jak to będzie "kastrhować pedofilów". Deklaracja nie wymagająca dużej odwagi. Wiadomo - za pedofilami nikt się nie ujmie, może poza jakimiś obrońcami praw człowieka (ale kto by się tam nimi przejmował). A że część ludu zaczęła już sobie publiczne egzekucje wyobrażać, toteż i pan premier od razu zyskał parę punktów w sondażach.

Ale przejdźmy może do początków rządów PO. Pamiętam deklarację, że zniesiona zostanie wprowadzona przez Giertycha zasada wliczania oceny z religii do średniej ocen. No i co było dalej? Jakiś biskup tupnął nogą rzekłwszy, że "Rząd walczy z Buogiem!". No i pan premier niczym zajączek ze znanej rosyjskiej bajki - wydał z siebie tylko coś w rodzaju "łoj, ojoj... oj oj". I tyle było dyskusji o średniej. Były co prawda jakieś wypowiedzi na ten temat, chyba na bezpośrednie pytania dziennikarzy, ale podsumować da się je jednym zdaniem - "to ja już będę grzeczny".

Oto i cały problem pana premiera Tuska. On po prostu chce być "grzecznym chłopcem" nic więcej. Całe stado niezbędnych dla kraju reform czeka i leży odłogiem. Ale premier przecież jest grzeczny. Brakuje pieniędzy w szkolnictwie, ale płacimy z budżetu katechetom za indoktrynację religijną dzieci. No ale pan premier jest grzeczny. Oficjalne podręczniki do wychowania seksualnego dla szkół, wyglądają jak pisane przez 18-sto wiecznych mnichów. Ależ przecież pan premier nie z tych co to niegrzeczni....
I tak dalej, i tak dalej..

Pytanie, skąd zatem bierze się tak wysokie poparcie dla premiera Tuska i jego rządu? Dlaczego moi znajomi, nawet zagorzali antyklerykałowie tak ochoczo go popierają? Czyżby już wszystkim w głowach pomieszał lęk przed PiS? "Siedźmy cicho bo wróci Kaczyński"? (nie Bogusław bynajmniej). PiS ma przynajmniej jasny przekaz - chce powsadzać część z nas do więzień a resztę "wziąć za mordę". Mało kusząca propozycja, ale przynajmniej czytelna!

Zwróćcie proszę uwagę kto odpowiedział na list do prezydenta w kwestii krzyży w szkołach, rozesłany później do wszystkich posłów: pansiemyli.racjonalista.pl
Tylko posłowie PiS i SLD. Jedni przeciw, drudzy za, ale COŚ odpisali. PO w tej sprawie nie ma nic do powiedzenia. Oni po prostu są grzeczni jak jasna cholera!
Pohukiwać jak to się będzie "kastrhować" tych których nikt nie chce bronić - to proste. Ale zrobić coś pożytecznego dla kraju i narazić się przy tym nieco biskupom co grzmią z ambon - oj to już ponad głowę naszego premiera i jego rządu.

Ech... a on się kiedyś dobrze zapowiadał jak był jeszcze w UW...

Może są jakieś niedostrzegalne dla mnie przyczyny tak szerokiego poparcia dla premiera Tuska?
A może po prostu tak ma być? Może to już wszystko na co nas stać?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)
Jest to bardzo proste lecz przez większość brane za bzdurę. A mianowicie, Polacy głosują na tego, kogo media im wskażą

Subtelną, niepostrzeżoną, podprogową manipulacją oczywiście
Marszalik (733 punktów)
Wskaż no mi Pan sensowną alternatywę dla Tuska i PO, a z chęcią zmienię swoje dotychczasowe upodobania wyborcze. Swojego czasu głosowałem na UPR, ale dziś już sam nie wiem czy dobrze będzie zastąpić grzecznego Tuska wariotem z tego ugrupowania

Wolę PO od PiS z wielu powodów (tych programowych, których i tak nikt nie realizuje, ale też tych emocjonalnych, bo pewne osoby swoimi postawami zaszły mi głęboko za skórę). Jednocześnie serce mi się kraja, bo wiem, że to jedynie wybór między gorszym, a marnym.
07-02-2010 22:52 
 Ocena 1 na 1
Mikolaj (219 punktów)
>Wskaż no mi Pan sensowną alternatywę dla Tuska i PO, a z chęcią zmienię swoje
>dotychczasowe upodobania wyborcze. Swojego czasu głosowałem na UPR,

Jeśli okolice UPR - to już raczej nic nie polecę Wyjątkowo mnie odrzuca osoba J.K.M. (nie wiem czy jest tam nadal ale, zawsze UPR będzie mi się z nim kojarzyło). A i sam program też nie odpowiada.

Może Wikipedia będzie pomocna?
pl.wikipedia.org/wiki/Partie_polityczne_Polski
Jest sporo partii politycznych do wyboru i to nie tylko spośród tych w obecnym parlamencie.

No ale może rzeczywiście na nic lepszego nas nie stać i Tusk zostanie po wsze czasy.
Mdły, strachliwy i koniunkturalny...
Oczywiście od czasu do czasu dorwie się do władzy PiS, wtedy część z nas poaresztują. Żeby się podlizać biskupom wprowadzą, powiedzmy obowiązkową religię katolicką dla studentów. Potem znów PO - ogłosi amnestię. Ale religia zostanie (bo Tusku nie chce przecież "walczyć z Bogiem").

heh trochę już późno i jakieś koszmary mi się snują
07-02-2010 23:01 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Jeśli okolice UPR - to już raczej nic nie polecę Wyjątkowo mnie odrzuca osoba J.K.M. (nie wiem czy jest tam nadal...

Wolność i Praworządność


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
08-02-2010 12:20 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Wyjątkowo mnie odrzuca osoba J.K.M.

bo genetycznie nie lubimy arogantów i wywyższania się. Ale co to ma wspólnego z racjonalizmem?

On ma najrozsądniejsze poglądy ze wszystkich znanych mi osób publicznych.

Mnie się nie podoba jego megalomania, brak umiejętności dyplomatycznych, przesadna niepotrzebna prowokacyjność, chory perfekcjonizm, antyfeminizm, skłonność do monarchii i lekka prokościelność, ale te wady to nic w porównaniu z realnym odczuwalnym zyskiem, jeśliby wcielić jego główne poglądy w życie.

Postulaty w rodzaju ograniczenia możliwości zmiany prawa, nie są jego głównymi poglądami i są raczej krzykiem desperackiej rozpaczy wynikającym z obecnej sytuacji.

Przestępcze państwo skłania zwyczajnie do patologicznych pomysłów i linii obrony.

Np. uważam, że polski wymiar sprawiedliwości to powinno się zawiesić na czas nieokreślony i dać ludziom prawo do samoobrony.
Z czego wynikają tak "chore moje poglądy", jak nie z posiadanego wystarczającego częściowego wglądu w panującą sytuację. Jeżeli ktoś dochodzi do wniosku że całkowite bezprawie i prawo siły są lepsze od obecnie stosowanego prawa, to nie tylko coś musi być z tym prawem nie tak, ale zakres łamania prawa musi być masowy.

Wołanie Mikke o 7 letnią karencję dla ustaw jest takim samym "chorym" pomysłem jak mój pomysł zlikwidowania obecnego wymiaru sprawiedliwości i ustanowieniu sądów przez wybieranych bezpośrednio ławników, przy ewentualnej asyście profesjonalistów.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
08-02-2010 20:44 
 Ocena 1 na 1
Interek (1162 punktów)
>On ma najrozsądniejsze poglądy ze wszystkich znanych mi osób publicznych.

To, że kpił z mordowanych w Iraku gejów przez tzw. szwadrony śmierci, też uważa Pan za rozsądne? A jego antysemickie wypowiedzi oraz to, że chwali publicznie Hitlera za niskie podatki?
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
To, że kpił z mordowanych w Iraku gejów przez tzw. szwadrony śmierci, też uważa Pan za rozsądne? A jego antysemickie wypowiedzi oraz to, że chwali publicznie Hitlera za niskie podatki?

Nie znam tych wypowiedzi. Z Pana relacji wynika, że nie są rozsądne. Natomiast proszę zwrócić uwagę że zwraca Pan uwagę na zupełnie nie związane z jego przekonaniami politycznymi i ekonomicznymi sprawy, stosując stereotypową selekcję negatywną.

1. Każdy może powiedzieć coś głupiego z czego ma prawo się wycofać.
2. Chwalenie Hitlera, za siłę przekonywania, zlikwidowanie bezrobocia, trafione inwestycje, postawienie na nowoczesność, efektywność, organizację, postawienie właściwych ludzi na właściwych stanowiskach(chyba najważniejsza jego zasługa i umiejętność, szkoda tylko że sam nie zrezygnował), nie ma czegokolwiek wspólnego z aprobatą zbrodni, wojny i przemocy. O ile trudniej jest pochwalić Stalina?
3. Czarny humor zawsze łatwo obrócić przeciw jego autorowi, wystarczy wziąć go na serio.
4. Jeżeli Mikke jest homofobem, to wpadł w tę samą pułapkę w jaką osobiście kiedyś wpadłem i nie był w stanie się z niej wygrzebać.
Znam jeszcze kilka innych dziwnych albo nierozważnych wypowiedzi Mikke, ale są one bez znaczenia, ponieważ w systemie wolnościowym, ktokolwiek nie jest do czegokolwiek zmuszany, jeżeli jego działanie nie ingeruje w prawa innych.

W odróżnieniu od Mikke , wypowiedzi czołowych polityków i zawarte w nich postulaty stanowią nic innego, jak nawoływanie do ustanowienia, względnie do utrzymania prawa legalizującego te działania w wykonaniu aparatu państwowego, które w wykonaniu prywatnym stanowią w naszej strefie kulturowej obrazę najważniejszych artykułów kodeksu karnego.

Nie wiem jak panu, ale mnie nie podoba się polskie bandyckie państwo i jego sąsiedzi pobratymcy.

Proszę spojrzeć na oficjalnie uznane ekonomiczne aspekty niewolnictwa i poszukać analogicznych elementów w życiu polskiego obywatela.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
Interek (1162 punktów)
> To, że kpił z mordowanych w Iraku gejów przez tzw. szwadrony śmierci, też uważa Pan za rozsądne? A jego antysemickie wypowiedzi oraz to, że chwali publicznie Hitlera za niskie podatki?
>Nie znam tych wypowiedzi. Z Pana relacji wynika, że nie są rozsądne. Natomiast proszę zwrócić uwagę że zwraca Pan uwagę na zupełnie nie związane z jego przekonaniami politycznymi i ekonomicznymi sprawy, stosując stereotypową selekcję negatywną.

Proszę zatem posłuchać: www.youtube.com/watch?v=RqnLY42ZTNw
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Proszę zatem posłuchać: www.youtube.com/watch?v=RqnLY42ZTNw

Cóż, to słabe, może najsłabsze jego wystąpienie jakie widziałem.
Sam miałem i mam czasem podejrzenia, że on sam siebie sabotuje i jest ukrytym agentem pracującym dla zdyskredytowania groźnej ideologii. Takie byłoby racjonalne wytłumaczenie, ale człowiek nie jest racjonalną istotą i jego działanie może wynikać z ekscentryzmu i selektywnej społecznej głupoty.

Mikke słusznie zauważa, że działacz związkowy nie jest robotnikiem, ale już częściowo niesłusznie przenosi tę analogię na walczącego o swoje prawa homisia.
Mnie agresywne propagowanie homoseksualizmu nie przeszkadza, a jemu tak. Dopóki program TV nie będzie przerywany proklamacjami o równouprawnienie, a parada równości nie będzie blokować często ruchu, a do tego jeszcze daleko.

Z Zydami to temat mina. Podobnie jakby zaczął bronić istnienia pozytywnych aspektów pedofilii, ze względu na obronę wolności słowa.
Ludzie nie słuchają życzliwie i uważnie co Mikke mówi, a on szczególnie w przypadkach drażliwych mówi chętnie i całkowicie niepotrzebnie.

"Nie ma większego wroga emerytów niż bezrobotny", ma dużo racji ale kto go rozumie?
Kieruje problem na osobę, a nie na jej stosunek pracy. Polak jest taki głupi, że bezrobotny już nie zagłosuje, a emeryt ma w rodzinie bezrobotnych, więc nie rozumiejąc o co chodzi też nie zagłosuje.itd

Nazywa obecny system komunizmem, ludzie nie chwytają tego. Używanie przenośni jest tylko błyskotliwe jak ktoś je rozumie. Dla ludzi komunizm to bieda wszystkich, bo komunizm ukrywał nieliczną elitę. Dziś ludzie widzą tylko bogatych "kapitalistów" dookoła i zazdroszczą. To teraz to nie może być komuna, bo i paszport w kieszeni, czyli Mikke w ogóle bzdury opowiada itd.

Z kobietami to też wyprowadza się Mikke sam w pole, mimo że jest kobietom mniej wrogi niż obecni rządzący.

Posłuchaj tego może jeszcze raz. Czy te dywagacje o szybkości uczenia się płodów są istotne? Czy dyskredytacja domagania się permanentnego i możliwie histerycznego współczucia dla ofiar holocaustu przez lobby żydowskie na świecie jest istotna?
Czy częściowo chybione porównania są też naprawdę istotne?

Mikke jest moim zdaniem mistrzem chybionych zniesmaczających porównań.

Ludzie nie lubią radykałów, ktoś kto przyznaje jemu rację albo ktoś kto przyznaje mi rację nagle zmusza się do dostrzeżenia bandytów w osobach najważniejszych osób w państwie.

Ludzie są słabi i boją się konsekwentnego myślenia, wychylania się i narażania siebie. Ostra krytyka to może dotyczyć przeszłości, najlepiej to faszystowskich Niemiec, to bezpieczny temat.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
Interek (1162 punktów)
>Mnie agresywne propagowanie homoseksualizmu nie przeszkadza, a jemu tak.

Co to znaczy "propagować homoseksualizm"?

>Z Zydami to temat mina. Podobnie jakby zaczął bronić istnienia pozytywnych aspektów pedofilii, ze względu na obronę wolności słowa.

Rozumiem, że pan Korwin-Mikke jako "liberał" nie zna czegoś takiego jak granice wolności słowa?

>Z kobietami to też wyprowadza się Mikke sam w pole, mimo że jest kobietom mniej wrogi niż obecni rządzący.

Przypominam, że któreś z pism nadało Korwinowi-Mikke tytuł "szowinisty roku".
09-02-2010 21:27 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Co to znaczy "propagować homoseksualizm"?

Ja tego nie zauważam. To nie jest moje, tylko zaczerpnięte słownictwo. Osobiście to nie bardzo czuję ten temat. Chodzi chyba o to, że niektórzy homoseksualiści uważają, że homoseksualizm jest absolutnie równouprawnioną opcją w stosunku do heteroseksualizmu i próbują o tym przekonać.
Mnie to trochę śmieszy, bo wyobrażam sobie przy tej okazji obojnaka, albo bezpłciowca usiłującego przekonać do wyższości, lub do równouprawnienia własnej seksualności.
Prawda sądzę jest taka, że z punktu widzenia celowości, homoseksualizm jest jakaś pomyłką z dzisiejszego punktu widzenia, a z punktu widzenia ewolucyjnego wszystkie opcje są równouprawnione skoro istnieją.

Rozumiem, że pan Korwin-Mikke jako "liberał" nie zna czegoś takiego jak granice wolności słowa?

Bo granica wolności słowa leży bardzo daleko i nie jest ostra. Pana sugestia, że jest to problem liberała to insynuacja. Liberał może być chamem tak samo jak socjalista, podobnie obaj mogą popełniać nietakty.

Przypominam, że któreś z pism nadało Korwinowi-Mikke tytuł "szowinisty roku".

Wyciąganie wniosków na podstawie przyznawanych tytułów jest zwodnicze. Patrz laureaci pokojowej nagrody Nobla, ludzie roku w Usa z Hitlerem włacznie itp.

Wspomniany tytuł bardziej pasowałby do Cejrowskiego czy Moczulskiego, a nie jestem zorientowany czy oni byli laureatami.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli okolice UPR - to już raczej nic nie polecę Wyjątkowo mnie odrzuca osoba J.K.M. (nie wiem czy jest tam nadal ale, zawsze UPR będzie mi się z nim kojarzyło). A i sam program też nie odpowiada.

A co konkretnie w tym programie Ci się nie podoba?
Mikolaj (219 punktów)
>>A i sam program (UPR) też nie odpowiada.
>A co konkretnie w tym programie Ci się nie podoba?

W skrócie: ugrupowanie "konserwatywno-liberalne". Nie podoba mi się to co niesie za sobą pierwszy człon. Czyli stosunek do kobiet, mniejszości seksualnych itp.
Druga sprawa to wizja państwa - radykalne ograniczenie jego roli. Może i fajnie wygląda jak się pokrzykuje na ileż to jesteśmy okradani, ale jak już przyjdzie do cięcia wydatków - to jest gorzej. Na przykład zgodnie z programem partii - zostają tylko "najważniejsze" elementy państwa - jak wojsko, policja, sądy itd. Zatem zniknąć musi choćby ministerstwo kultury i podległe mu placówki. Uważam, że takie posunięcie było by wyjątkowo nieodpowiedzialne i niekorzystne dla kraju.
07-02-2010 22:55 
 Ocena 1 na 1
Absit! (139 punktów)
Partia Piratów

Może jako naród jesteśmy po prostu za mądrzy, żeby dać omamić się przez polityków? Póki co jestem przekonany, że przede wszystkim to oni są zbyt głupi
dnak (1340 punktów)
>Wskaż no mi Pan sensowną alternatywę dla Tuska i PO, a z chęcią zmienię swoje dotychczasowe upodobania wyborcze. Swojego czasu głosowałem na UPR, ale dziś już sam nie wiem czy dobrze będzie zastąpić grzecznego Tuska wariotem z tego ugrupowania

Po niegdysiejszej sympatii do JKM rozumiem, że nie ma co proponować Partii Demokratycznej, prawda?
W gruncie rzeczy to jedyna obecnie ekspercka partia i swego rodzaju think-tank dla rządów z kłopotami (Belka, Hauser - na pewno pamiętacie te nazwiska ), ale przez małe poparcie musiała podjąć kilka głupich, głupich decyzji, które kosztowały ją resztki szans na wejście do parlamentu...
08-02-2010 20:40 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Wskaż no mi Pan sensowną alternatywę dla Tuska i PO...

Świat zmieniają alternatywy pozbawione sensu.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
-jad- (18783 punktów)
>Pytanie, skąd zatem bierze się tak wysokie poparcie dla premiera Tuska i jego rządu?

Właśnie stąd, że jest grzeczny. Jego poglądy są niewyraźne, niczego zdecydowanie nie popiera ale i niczemu zdecydowanie się nie sprzeciwia. Dlatego każdy może się z jego "polityką" w dużej mierze utożsamiać.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
08-02-2010 12:40 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Dlatego każdy może się z jego "polityką" w dużej mierze utożsamiać.
Nie wydaje mi się. Poparcie jest negatywne, czyli wynika z braku alternatywy.
Dla wielu niezorientowanych i niezainteresowanych Tusk jest też mniej śmieszny od Kaczyńskiego.

W końcu sam wolałbym Tuska od Kaczyńskiego, mimo że obaj są dla mnie tyle samo warci jako politycy.

Fakt, że PIS i również Kaczyński miał przebłyski w walce z bezprawiem w Polsce, ale robił to albo specjalnie nieudolnie, żeby zachować pozory, albo jest totalnie niekompetentny.

Ponieważ mam dowody cynicznego łamania konstytucyjnego prawa przez Kaczyńskiego, te przebłyski i deklaracje traktuję jako oszukańcze.

PO, to ku mojemu zaskoczeniu, nawet przebłysków nie ma. Wybór między PO, a PIS to wybór między dżumą i trądem, czy jakimś innym świństwem.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
08-02-2010 16:17 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
> Dlatego każdy może się z jego "polityką" w dużej mierze utożsamiać.
>Nie wydaje mi się. Poparcie jest negatywne, czyli wynika z braku alternatywy.

Zgoda. Utożsamiać się z jego polityką, to za dużo powiedziane. Niech będzie, że każdy może brzydzić się mniej nim niż całą resztą.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Scorp (5381 punktów)

Tusk jest grzeczny, bo musi być grzeczny, ponieważ siedzi na chybotliwym stołku, z którego poparcie naszego katolickiego narodu może go zdmuchnąć przy najbliższych wyborach. Jeżeli chce coś zdziałać, to musi zaczekać aż ten stołek będzie bardziej stabilny.

Przeprowadzenie tego 'stada niezbędnych reform', do którego wzdychasz (choć nie wiadomo, czy Ci się będą podobały), jest w tej chwili oczywiście niemożliwe. Dlaczego? Bo wymaga zgody opozycji, która... jest jaka jest, a konkretnie jest zawzięta i skierowana tylko na jedno: uwalić Tuska i zdobyć władzę.

A opozycje ma nasz Tusio dwie: jednego Kaczyńskiego przed sobą w Sejmie a drugiego za plecami, w pałacu prezydenckim. Jeżeli nawet jakąś ustawę przepchnie w parlamencie mimo oporów jednego braciszka, to drugi braciszek ją zawetuje i po wszystkim.

Teraz powiedz, Mikołaju, czy Ty tych uwarunkowań Tuska nie dostrzegasz? A może ja się mylę i ci braciszkowie Tuskowi nie przeszkadzają, tylko mu, klaszczą, chwalą i popierają? Może mi się tylko wydaje, że są gotowi uwalić każdą inicjatywę, jeżeli będzie to dla niech opłacalne politycznie, byle udowodnić, że Tusk rządzić nie potrafi?

>Może są jakieś niedostrzegalne dla mnie przyczyny tak szerokiego poparcia dla premiera Tuska?

Są. Po prostu ludzie porównują Tuska z Kaczyńskimi.
-
Mikolaj (219 punktów)
> Jeżeli chce coś zdziałać, to musi zaczekać aż ten stołek będzie bardziej stabilny.

Może tak czekać w nieskończoność mam wrażenie. Nigdy nie będzie wystarczająco stabilny.

> Przeprowadzenie tego 'stada niezbędnych reform', do którego wzdychasz (choć nie
> wiadomo, czy Ci się będą podobały), jest w tej chwili oczywiście niemożliwe.
> Dlaczego? Bo wymaga zgody opozycji, która...

Umiejętność dogadania się z opozycją - to też jest pewna sztuka. Ustawę medialną PO miało już na tacy, wynegocjowaną z SLD. I co z tym robili? ano jak już wszystko było dopięte na ostatni guzik - pokazali im figę. Mało wyrafinowany sposób...

>Teraz powiedz, Mikołaju, czy Ty tych uwarunkowań Tuska nie dostrzegasz?

Nie można zrzucać wszystkiego na uwarunkowania. By zmienić kwestię oceny z religii - wystarczy zwykłe rozporządzenie ministra edukacji. Prezydent nie może wetować rozporządzeń. A opozycja nie da rady odwołać rządu bo nie ma większości. Z resztą - mieli by przy tym poparcie całego byłego LiD. Wystarczy tylko chcieć.

Ileż lat można się tłumaczyć - "a bo ten okropny Kaczyński.. ". Tego nie zrobimy bo Kaczyński, tamtego też nie... Jeszcze trochę a można by odnieść wrażenie, że to sam Kaczyński rządzi a nie Tusk.
Scorp (5381 punktów)
>> Jeżeli chce coś zdziałać, to musi zaczekać aż ten stołek będzie bardziej stabilny.
>Może tak czekać w nieskończoność mam wrażenie. Nigdy nie będzie wystarczająco stabilny.

A ta 'nieskończoność' to ile? Dwa lata do wyborów? A co do nigdy - to nigdy nie mów nigdy!

>Umiejętność dogadania się z opozycją - to też jest pewna sztuka.

Dziennikarska kalka.

>Nie można zrzucać wszystkiego na uwarunkowania. By zmienić kwestię oceny z religii - wystarczy zwykłe rozporządzenie ministra edukacji.

Tyle samo trzeba, żeby pościągać krzyże ze ścian w szkołach. Minister wyda zarządzenie i co, myślisz że nic się stanie? No to się grubo mylisz. Natychmiast zaktywizuje sie wściekle nasza pozaparlamentarna Największa Partia Polityczna, polski oddział Międzynarodówki Katolickiej. Staną męczeńsko w obronie swojego stanu posiadania, nie odpuszczą, i nie będzie można się z nimi dogadać. Zagrają na wszystkim: papieżu, patriotyzmie, zaborach, rodzinie. Pokonają Tuska jak nie przymierzając SLD po Millerze. A jeżeli PO się przejedzie, to Jurek zostanie prezydentem i dopiero będzie fajnie!

Nie wierzysz w taki scenariusz? No to policz, ile biur poselskich ma PO w Twoim mieście, a ile tam jest kościołów? Jakie tłumy walą do tych biur, a jakie do księdza? Ile czasu w TV ma Kościół a ile inne organizacje?

Już tam Tusk dobrze wie, kim rządzi...

>Wystarczy tylko chcieć.

Pan Chcieć i pani Muc to zupełnie różni ludzie.

>Ileż lat można się tłumaczyć - "a bo ten okropny Kaczyński.. ". Tego nie zrobimy bo Kaczyński, tamtego też nie... Jeszcze trochę a można by odnieść wrażenie, że to sam Kaczyński rządzi a nie Tusk.

Można się tak użalać, ale po co?
-
09-02-2010 21:12 
 Ocena 1 na 1
Mikolaj (219 punktów)

>>Umiejętność dogadania się z opozycją - to też jest pewna sztuka.
>Dziennikarska kalka.

Niezależnie od tego czy nazwiemy to kalką, kserem czy bibułą - nie zmienimy faktu, że zdanie jest prawdziwe. Zjednywanie sobie opozycji - nie jest mocną stroną premiera Tuska. A jest to umiejętność bardzo przydatna gdy chce się rządzić.

>Tyle samo trzeba, żeby pościągać krzyże ze ścian w szkołach.

Nie pisałem o krzyżach w szkołach - tylko o wliczaniu oceny z religii do średniej.
Jak dotąd po 89-tym ta zasada nie obowiązywała aż do czasów Giertycha i nic nikomu się nie stało. I teraz nagle z powodu przywrócenia normalności miałby upaść rząd? Ech Wygląda na to, że dzieciom w szkołach to już można nawciskać cokolwiek byle tylko nie narazić się klerowi. No fakt - są najsłabsze i nie głosują, na ulice też nie wyjdą. Pewnie, niech smarkacze się uczą konformizmu.

> Natychmiast zaktywizuje się wściekle nasza pozaparlamentarna Największa Partia
> Polityczna, polski oddział Międzynarodówki Katolickiej.

Nie przesadzajmy z tą siłą mobilizacji katolickiej narodówki. Przypomina to trochę takie szkolne opowiadanie - o tym jak grupa chłopców wyruszyła w góry. Nie wymierzyli dobrze czasu i zrobiło się ciemno. Nie wiedzieli już gdzie jest szlak. Trzymając się za ręce by się nie pogubić - szli jeden za drugim. Skała zrobiła się w końcu bardzo wąska i bali się że pospadają. Spróbowali oszacować jak duża odległość dzieli ich od ziemi rzucając kamienie w dół - ale nawet nie usłyszeli odgłosu uderzenia o grunt. No i tak przesiedzieli całą noc, przysypiając trochę.
Rano obudził ich świergot ptaków - byli metr nad ziemią - tylko mech tłumił odgłosy rzucanych kamieni.

Obawiam się, że my możemy tak jeszcze przez wiele lat się trząść - "oj jak to jest strasznie i okropnie, jak tylko spróbujemy przywrócić stan normalny zjedzą nas babcie w beretach. oj oj, jakie straszne".

Czasem warto czytać szkolne opowiadania
Arłukowicz (3162 punktów)
>Może są jakieś niedostrzegalne dla mnie przyczyny tak szerokiego poparcia dla premiera Tuska?

Jedyną przyczyną, będącą oczywistą oczywistością takiego stanu rzeczy jest brak alternatywy "na lewicy", która wciąż kojarzy się z dawnym systemem ( poniekąd jej trzon wciąż stanowią ludzie z tegoż ) i takoż też jest przez Naród, tęskniący za Państwem opiekuńczym, postrzegana.

pozdrawiam

PS.
Moje poglądy nie są zdeterminowane przez moje nazwisko
finerbijk (17282 punktów)
Co za różnica, czy Tusk, czy plusk. Po Lizbonie już i tak niewiele zależy od lokalnej administracji. Ot takie drobne piknięcia, w kwestiach obyczajowych i innych drobniejszych.
Głównie estetyka. Choć to też się pewnie niedługo zmieni.
Jak już przebąkiwania były, że najlepszy byłby Cimoszewicz, jakby startował z PO, to co się właściwie liczy w tej polityce.

Kaczyński jest dla mnie odpychający za klerykalizm i populizm. Na marne pocieszenie to był pierwszy, który nie miał powiązań ze służbami (przynajmniej nic o tym nie wiadomo), jak wszyscy inni pozostali do tej pory po 89.
W ogóle to jedna banda. Jedyny kto mi się podoba z kręgów polityki to Kaczyńska. Po pierwszym wrażeniu takim jakby to powiedzieć, trochę teraz wydaje mi się sympatyczną, skromną, miła i rozsądną osobą, ale która jednak potrafi powiedzieć zdanie nie po linii - co było widać po tym incydencie z szambem i Rydzykiem.

Tusek się okazał typowym liberałem - cenzura Internetu, totalny zakaz palenia i jeszcze pewnie wymyśli jazdę w samochodzie w kasku - czyli generalnie "przyjazne państwo", co by sobie obywatele krzywdy nie robili, bo to jak dzieci są przecież.

Korwinowi zdarza się powiedzieć coś trafnego, ale to nie jest człowiek do polityki, powiedzmy sobie szczerze, niektóre pomysły ma takie, że z krzesła spaść.

Głosować nie pójdę, kiedy rządzenie polega na tłumaczeniu i przedrukowywaniu papierów z Brukseli, to co za różnica, kto zostanie wybrany.
dnak (1340 punktów)
Nie opieram się na polskich mediach, bo nieczęsto mowa w nich o czymkolwiek ciekawym.

Dlatego czesto przeglądam prasę zagraniczną, a tamta ma bardzo dobre opinie o Tusku i jego rządzie. Za naszą granicę nie wyciekają szopki komisyjne, mało kto wie czym jest afera hazardowa, czy przecieki w CBA. Zauważają natomiast to, co najważniejsze: wzrost gospodarczy, próbę konsolidacji finansów państwa, bardzo dobrze prowadzoną politykę zagraniczną.

Pewnie, jest na co narzekać, ale nie było jeszcze w historii polityka, któremu wszystko się udało i którego wszyscy lubili. Nam zawsze będzie się wydawało, że rząd może więcej, że pełno afer, że w kraju klęska, ale ludzie patrzący na to z boku widzą coś innego, czyli sumę wszystkich działań rządu. A suma ta jest ewidentnie dodatnia.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Jedynym wyjściem jest założenie własnej partii, choćby po to, by w darowanym czasie, gdy przed wyborami wypowiadają się partie w TV, publicznie powiedzieć, że my, jako grupa wyborców jesteśmy mamieni i oszukiwani.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Matix (5786 punktów)
Są również pomysły na demokrację bezpośrednią prawda2.info/viewtopic.php?t=6373&start=0

...i co ciekawe, wcale nie wydają mi się takie spalone
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Są również pomysły na demokrację bezpośrednią prawda2.info/viewtopic.php?t=6373&start=0
>...i co ciekawe, wcale nie wydają mi się takie spalone
Polsce daleko do Szwajcarii i nie chodzi mi tylko o polityków, ale i wyborców. Ale wprowadzać zmiany warto, byle z rozsądkiem.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
rexus (2343 punktów)
Najnowsze wieści z Białorusi sprawiły, że premier znowu schował się do szafy.
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Ja byłem za PO w ostatnich wyborach, dałem się omotać jak dzieciak. Szczerze mówiąc to wolę już PiS, który jest bardziej liberalny niż PO. Mają swoje zboczenia ale kto ich nie ma . PO całkowicie się nie sprawdziło. Totalna porażka.

Biorąc pod uwagę pomysł pisiorów np taki tech.wp.pl(*)39,wiadomosc.html?ticaid=199cb zyskują moją sympatię jeszcze bardziej, bo to całkiem coś odwrotnego od pomysłów PO.

Szczerze i z całego serca życzę PO przegrania wszelkich możliwych wyborów.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365