Racjonalista - Strona głównaDo treści
czym jest świadomość istnienia?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
05-02-2013 16:09enstein111 (7 punktów)czym jest świadomość istnienia?
Podam to na przykładzie robota. Jeżeli przed robotem postawimy lustro to jeżeli robot będzie miał odpowiedni program np. obiekt w lustrze robi to samo co ja wię to - Ja jestem. Swiadomością istnienia jest możliwość powiedzenia w myślach -to moje myśli ja jestem. Uwaga na gry z inteligentnymi postaciami (botami), czy czasem nie są one żywe?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Twoje wnioski wynikają z błędnie przyjętej definicji świadomości. Pomyliłeś możliwość wypowiedzenia (lub transmisji przez procesor) danego ciągu znaków, ze złożonymi procesami myślowymi.

Istota świadomości istnienia jest prawdopodobnie w różnicy złożoności mózgu ludzkiego i komputera. Podobną ludziom zdolność obliczeniową komputery osiągną za wiele lat. I wtedy odpowiednio zaprogramowane być może będą miały zdolność do samoświadomości. Myślę, że tak będzie.
grzmot (741 punktów)
>Twoje wnioski wynikają z błędnie przyjętej definicji świadomości. Pomyliłeś możliwość wypowiedzenia (lub transmisji przez procesor) danego ciągu znaków, ze złożonymi procesami myślowymi.
A skąd wiemy, że jesteśmy, bez możliwości powiedzenia tego sobie? Kiedy jesteśmy świadomi? Co za różnica, procesor biologiczny czy krzemowy?
>Istota świadomości istnienia jest prawdopodobnie w różnicy złożoności mózgu ludzkiego i komputera. Podobną ludziom zdolność obliczeniową komputery osiągną za wiele lat. I wtedy odpowiednio zaprogramowane być może będą miały zdolność do samoświadomości. Myślę, że tak będzie.
Właściwie to niedawno czytałem newsa o jakimś komputerze symulującym sieć neuronową w liczbie 2/3 ludzkiego mózgu, z 1/10 prędkości. Oczywiście jest pewna różnica między siecią neuronową a człowiekiem (chyba - to śliski temat). Ale przecież, jeśli zacznie myśleć z 1/10 prędkości, to nadal będzie myślenie.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>A skąd wiemy, że jesteśmy, bez możliwości powiedzenia tego sobie? Kiedy jesteśmy świadomi? Co za różnica, procesor biologiczny czy krzemowy?

Czy niemowa wie, że istnieje? Czy szympansy wiedza o swoim istnieniu? Wypowiedzenie pojęcia nie wystarczy. Niezbędne jest zrozumienie złożoności tego faktu. Do tego trzeba dużego superkomputera, który na razie nie powstał, albo mózgu choćby szympansa, bo ZTCW są świadome swojego istnienia i potrafią to zakomunikować.

>Właściwie to niedawno czytałem newsa o jakimś komputerze symulującym sieć neuronową w liczbie 2/3 ludzkiego mózgu, z 1/10 prędkości. Oczywiście jest pewna różnica między siecią neuronową a człowiekiem (chyba - to śliski temat). Ale przecież, jeśli zacznie myśleć z 1/10 prędkości, to nadal będzie myślenie.

Granica będzie płynna. Z jednej strony mamy programator pralki, a z drugiej mózg człowieka. Gdzieś pomiędzy będzie ten symulator. Myślę że na przeszkodzie sztucznej inteligencji lub świadomości komputerów stoi jedynie ich relatywny prymitywizm. Są za słabe. Ale szybko się rozwijają. Jeszcze przez dziesięć lat będzie działać prawo Moora. Potem komputery mają "problem". Bez przełomu technologicznego nie da się zrobić mniejszych procesorów. Może się też okazać, że limit znowu wydłużył się o kolejne dziesięć lat.
grzmot (741 punktów)
>Czy niemowa wie, że istnieje? Czy szympansy wiedza o swoim istnieniu? Wypowiedzenie pojęcia nie wystarczy. Niezbędne jest zrozumienie złożoności tego faktu.
Tak naprawdę spekulujemy tutaj. Mi się wydaje, że nie chodzi o wypowiedzenie na głos, a o jakiś rodzaj języka, w którym można myśleć - niemowa wychowany w społeczeństwie będzie taki miał, szympans nauczony migowego też. Powstaje jednak pytanie, czy to nie chiński pokój, skąd wiemy, że inna istota, reagująca jakby była świadoma, naprawdę jest świadoma? O ile się orientuję, problem świadomości jest nadal "wielkim problemem" nauk psychologicznych. Bo co to znaczy "rozumienie złożoności tego faktu"?
>Do tego trzeba dużego superkomputera, który na razie nie powstał, albo mózgu choćby szympansa, bo ZTCW są świadome swojego istnienia i potrafią to zakomunikować.
Właśnie, potrafią zakomunikować. To jedyna wskazówka (bo nie mamy jeszcze modelu łączącego aktywność neuronów ze świadomością, ani nawet ostrych kryteriów tejże). Więc jeśli robot zakomunikuje, to dlaczego odmówisz mu tej właściwości?
>Granica będzie płynna. Z jednej strony mamy programator pralki, a z drugiej mózg człowieka. Gdzieś pomiędzy będzie ten symulator. Myślę że na przeszkodzie sztucznej inteligencji lub świadomości komputerów stoi jedynie ich relatywny prymitywizm. Są za słabe. Ale szybko się rozwijają. Jeszcze przez dziesięć lat będzie działać prawo Moora. Potem komputery mają "problem". Bez przełomu technologicznego nie da się zrobić mniejszych procesorów. Może się też okazać, że limit znowu wydłużył się o kolejne dziesięć lat.
Praktyka pokazuje, że większość przepowiedni dotyczących rozwoju technologii była raczej niedoszacowana, zbyt pesymistyczna. Innymi słowy, możemy "pójść do przodu" szybciej, niż nam się wydaje. Aktualnie komputery nie są też raczej programowane w sposób, który przypominałby działanie mózgu, na ile je rozumiemy. Ale komputery jako jednostki mogą być złym punktem odniesienia. Sieci prymitywniejszych urządzeń, o odpowiedniej liczebności i szybkości przesyłania danych, mogą szybciej wypracować specyficzne zachowania, uczyć się i reagować w sposób zbliżony do organicznego.
Olek Mularski (3178 punktów)
>Podam to na przykładzie robota. Jeżeli przed robotem postawimy lustro to jeżeli robot będzie miał odpowiedni program np. obiekt w lustrze robi to samo co ja wiem to - Ja jestem.

Błędne założenie. Robot nie jest świadomy tego co robi, gdyż nie jest istotą żywą. Reakcja robota jest sztucznie zaprogramowaną odpowiedzią na zmiany w środowisku, brak natomiast podstawowych warunków świadomości- zdolności przeżywania siebie, swojej egzystencji i reagowania na bodźce w sposób adekwatny do sytuacji.

>Świadomością istnienia jest możliwość powiedzenia w myślach -to moje myśli ja jestem.

Nie, zbyt płytko ujęte! Świadomość to taka rozszerzona wersja przytomności, czyli stanu czuwania i reagowania na bodźce w połączeniu ze zdawaniem sobie sprawy z istnienia otoczenia, samego siebie (występuje już u wyższych naczelnych), u człowieka także istnienia własnego życia psychicznego. Nie jest to więc zdolność powiedzenia w myślach, gdyż wymagałaby ona znajomości języka, a raczej zdawanie sobie sprawy z własnej egzystencji.

>Uwaga na gry z inteligentnymi postaciami (botami), czy czasem nie są one żywe?

Nie, to tylko programy komputerowe, inteligentne, ale zdecydowanie nie świadome. Poza tym życie wymaga fizycznego istnienia materii organicznej, mającej zdolność do reakcji na bodźce otoczenia. Bot zaś jest tylko odtwarzaną wirtualnie postacią, zapisaną jako program komputerowy.
grzmot (741 punktów)
>Błędne założenie. Robot nie jest świadomy tego co robi, gdyż nie jest istotą żywą.
To jest błędne założenie. Musiałbyś udowodnić, że życie (pojęcie rozmyte) jest niezbędnym składnikiem świadomości (pojęcie rozmyte). Powodzenia!
>Reakcja robota jest sztucznie zaprogramowaną odpowiedzią na zmiany w środowisku, brak natomiast podstawowych warunków świadomości - zdolności przeżywania siebie, swojej egzystencji i reagowania na bodźce w sposób adekwatny do sytuacji.
Robot może mieć algorytmy uczące tak samo jak zwierze (chociaż dzisiaj raczej mniej skomplikowane). Przy odpowiedniej złożoności będzie zachowywał się w sposób złożony. Przy dużej złożoności będzie zachowywał się jakby był świadomy - więc praktycznie będzie świadomy.
>Poza tym życie wymaga fizycznego istnienia materii organicznej, mającej zdolność do reakcji na bodźce otoczenia.
Założenie, jak poprzednie, zupełnie z sufitu. Uczciwiej byłoby powiedzieć: nie znaleźliśmy jeszcze nieorganicznego (nie-węglowego?) życia.
setarkos (10757 punktów)
> Uwaga na gry z inteligentnymi postaciami (botami), czy czasem nie są one żywe?
Jeśli boty zaczną uważać na inne boty (czy im czasem nie szkodzą), to dopiero wtedy zaczną być świadome.
enstein111 (7 punktów)
Może i masz rację, jednak czuję, że coś w tym jest. Chodzi o taką podstawową pierwotną świadomość. Możliwość zdania sobie sprawy - to ja w lustrze - może być moim zdaniem taką pierwotną świadomością. to byłaby informacja wysłana przez program - to Ja
06-02-2013 08:24 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
> Możliwość zdania sobie sprawy - to ja w lustrze - może być moim zdaniem taką pierwotną świadomością.
Od kogo/czego "ja" będzie się odróżniać i w jaki sposób?
Czy się nazwie i po co (skąd język)?
enstein111 (7 punktów)
>> Możliwość zdania sobie sprawy - to ja w lustrze - może być moim zdaniem taką pierwotną świadomością.
>Od kogo/czego "ja" będzie się odróżniać i w jaki sposób?
>Czy się nazwie i po co (skąd język)?
Język jest zadany programowo przez stwórcę i dziecko, które jeszcze nie umie mówić ma w sobie specjalny kod,który rozumie. Czy to lustro czasem nie jest jakimś dalej idącym przykładem? Może umysł jest takim lustrem w którym odbija się kod zadany przez stwórcę, ciągle dający nam dowody - To Ja, To Ja.....
06-02-2013 13:52 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
> Może umysł jest takim lustrem w którym odbija się kod zadany przez stwórcę
Jeśli sztuczna świadomość ma być tylko podróbką zależną od świadomości programisty, to do wyjaśnienia tej drugiej chyba wcale się nie zbliży. Jeśli model świadomości ma być sensowny, to powinien działać także po wyłączeniu .. projektanta.
enstein111 (7 punktów)
>> Może umysł jest takim lustrem w którym odbija się kod zadany przez stwórcę
>Jeśli sztuczna świadomość ma być tylko podróbką zależną od świadomości programisty, to do wyjaśnienia tej drugiej chyba wcale się nie zbliży. Jeśli model świadomości ma być sensowny, to powinien działać także po wyłączeniu .. projektanta.
>
Tylko że ten projektant to lustro może być konieczne by zaistniała świadomość. Tym samym chcę powiedzieć, że do zaistnienia świadomości jest konieczna para - lustro które ciągle daje dowód odbijając to samo, i podstawowa sekwencja logiczna, podstawowa informacja - to Ja myślę. Lustro w tym przypadku odbijało by nas samych gwarantując nam poczucie siebie samych, tego podstawowego ciągu logicznego. Oczywiście zrozumienie samych siebie zależało by od naszych informacji i stopnia komplikacji lustra.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Tylko czy ten projektant to lustro może być konieczne by zaistniała świadomość. Tym samym chcę powiedzieć, że do

Teza o lustrze bierze w łeb w przypadku systemów samouczących się. Już takie istnieją. Mój Garmin uczy się prędkości jakie mam na danych kategoriach dróg i wykorzystuje te dane do obliczeń przewidywanego czasu dojazdu.

Do zaistnienia sztucznej świadomości i sztucznej inteligencji wystarczy duża moc obliczeniowa, dobry algorytm samodzielnego uczenia i samodzielnej modyfikacji oprogramowania. Włączamy i...
enstein111 (7 punktów)
>>Tylko czy ten projektant to lustro może być konieczne by zaistniała świadomość. Tym samym chcę powiedzieć, że do
>Teza o lustrze bierze w łeb w przypadku systemów samouczących się. Już takie istnieją. Mój Garmin uczy się prędkości jakie mam na danych kategoriach dróg i wykorzystuje te dane do obliczeń przewidywanego czasu dojazdu.
>Do zaistnienia sztucznej świadomości i sztucznej inteligencji wystarczy duża moc obliczeniowa, dobry algorytm samodzielnego uczenia i samodzielnej modyfikacji oprogramowania. Włączamy i...>
Ja czuję że coś w tym lustrze jest, a gdy Masz rację to przerażenie mnie ogarnia. Oby programiści nie popełnili błędu eksperymentując na tej drodze. Wykreowanemu życiu należy zapewnić nieśmiertelność, w przeciwnym wypadku niewolno jej kreować gdyż niemożemy jej zapytać, czy chce umierać, czy chce takie życie.!!!!!!!!!!!
07-02-2013 07:40 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>niewolno
>niemożemy
Archeolodzy odczytali kamienne tablice, jakie Mojżesz miał dostać od Boga.
Okazało się, że jest tam tylko jedno przykazanie:
"Nie z czasownikami piszemy osobno, np: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż.."
Dotyczy również czasowników modalnych niewłaściwych.
07-02-2013 21:03 
 Ocena 1 na 1
enstein111 (7 punktów)
>>niewolno
>>niemożemy
>Archeolodzy odczytali kamienne tablice, jakie Mojżesz miał dostać od Boga.
>Okazało się, że jest tam tylko jedno przykazanie:
>"Nie z czasownikami piszemy osobno, np: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż.."
>Dotyczy również czasowników modalnych niewłaściwych.
>
Jakie myślę, że nie zabijaj.
08-02-2013 00:25 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
> lustro może być konieczne by zaistniała świadomość.
Chyba lustro to za mało. W sytuacji braku innych "ich" nie pojawi się pojęcie "ja" jako całkiem zbędne. Nawet symetryczny "on" za lustrem - prawie tożsamy, bo działający w pełni zgodnie - nie spowoduje dość dysonansu dla wyróżnienia "ja".

[Co najwyżej "będą" stosować wymiennie pojęcia "lewo-prawo" - źle mówię - nawet ich nie zauważą.]
[Swoją drogą, jak odpowiesz na pytanie: dlaczego lustro zamienia prawo-lewo a nie zamienia góra-dół?]

Co innego, gdyby 'napuścić na siebie' kilka programów (np. A, B, C, D) - wtedy prawdopodobnie każdy by zauważył swą odmienność od pozostałych, zyskał wrażenie obcości i nawet policzył ile "ich" jest. Może wówczas zastosowanie lustra pozwoliłoby "mu" na postawienie ryzykownej tezy, że jest swoją własną marionetką (czyli może się przeprogramować).

[Proszę wybaczyć nie dość precyzyjny opis przypuszczeń, ale i temat daleki od klarowności.]
grzmot (741 punktów)
>Jeśli boty zaczną uważać na inne boty (czy im czasem nie szkodzą), to dopiero wtedy zaczną być świadome.
Na tej zasadzie świadome są np. mrówki - uważają i reagują. Względnie prosty automat można zaprogramować, aby zachowywał się podobnie. Więc jedyną istotną różnicą będzie proces produkcji.
06-02-2013 08:20 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
>Na tej zasadzie świadome są np. mrówki - uważają i reagują.
Raczej reagują automatycznie (nieuważnie) - prędzej podlegają działaniu niż je rozważą.
06-02-2013 08:49 
 Ocena 1 na 1
grzmot (741 punktów)
>>Na tej zasadzie świadome są np. mrówki - uważają i reagują.
>Raczej reagują automatycznie (nieuważnie) - prędzej podlegają działaniu niż je rozważą.
Wiele wskazuje na to, że wszystkie bardziej złożone od mrówek organizmy, z człowiekiem włącznie, również bardziej podlegają działaniu niż je rozważają. Działanie całego organizmu zachodzi na skutek działania mózgu (i paru innych kawałków), który jest po prostu układem przetwarzającym informacje. Gdzieś w trakcie u ludzi pojawia się możliwość obserwacji własnego działania - tylko tyle. To nadal nie wyklucza analogicznego działania automatów nie biologicznych.
06-02-2013 08:56 
 Ocena 1 na 1
orchidea78 (385 punktów)
Warto przeczytać książkę E.Poppel i A-Edingshaus
"Mózg-tajemniczy kosmos"
enstein111 (7 punktów)
>>>Na tej zasadzie świadome są np. mrówki - uważają i reagują.
>>Raczej reagują automatycznie (nieuważnie) - prędzej podlegają działaniu niż je rozważą.
>Wiele wskazuje na to, że wszystkie bardziej złożone od mrówek organizmy, z człowiekiem włącznie, również bardziej podlegają działaniu niż je rozważają. Działanie całego organizmu zachodzi na skutek działania mózgu (i paru innych kawałków), który jest po prostu układem przetwarzającym informacje. Gdzieś w trakcie u ludzi pojawia się możliwość obserwacji własnego działania - tylko tyle. To nadal nie wyklucza analogicznego działania automatów nie biologicznych.>

Tu jestem zbyt mało zawansowany Ja chcę zejść do podstaw świadomości chodzi mi o lustro, które przecież nie musi być materialne.
Język jest zadany programowo przez stwórcę i dziecko, które jeszcze nie umie mówić ma w sobie specjalny kod,który rozumie. Czy to lustro czasem nie jest jakimś dalej idącym przykładem? Może umysł jest takim lustrem w którym odbija się kod zadany przez stwórcę, ciągle dający nam dowody - To Ja, To Ja.....
meercat (934 punktów)
(zablokowany)
>Swiadomością
>istnienia jest możliwość powiedzenia w myślach -to moje myśli ja jestem.

Za świadomość istnienia zawsze przyjmowałam ból, cierpienie. Podana przez Ciebie definicja wydaje mi się o tyle niebezpieczna, że nie obejmuje zwierząt, ze wszystkimi konsekwencjami...

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365