Racjonalista - Strona głównaDo treści
Treść prawa natury.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
08-02-2013 19:10Damian Orzeszek (281 punktów)Treść prawa natury.
www.fronda(*)z-prawa-naturalnego,26039.html

Bliżej mi oczywiście do naukowców z AKO, ale - choć podzielam ich opinię - że normy i zasady moralne można wyprowadzić z natury, że wpisane jest w nie prawo naturalne, to nie sądzę, by akurat teoria ewolucji była tu najlepszym przykładem. Biologizacja dyskursu moralnego jest niebezpieczna dla spójności, rozmywa znaczenie terminu prawo naturalne, a do tego nadwartościowuje dyskurs nauk szczegółowych, które nie powinny być wykorzystywane do tworzenia norm.

Po przeczytaniu tekstu p.Terlikowskiego natrafiłem na pewien problem. Autor napisał, że normy i zasady moralne można wyprowadzić z natury(Czyli z zachowań występujących w naturze? Czyli też zachowań zwierząt? Nie wiem co ten pan miał na myśli), że wpisane jest w nie prawo naturalne. Jaką treścią prawa naturalnego posługuje się pan.T? Czy to jest tylko sprytne zastąpienie praw religii chrześcijańskiej inna nazwą?

W czasie poszukiwań treści prawa naturalnego natrafiłem na pewien artykuł:

www.racjonalista.pl/kk.php/s,2716

"Podobnie jest w wielu nurtach współczesnych; głoszą one istnienie prawa natury, wykazują oddziaływanie tego prawa na życie społeczne i nie podejmują prób udowodnienia istnienia tego prawa."

Wspomniany tekst p.T jest chyba tym przypadkiem.

"Niezależnie od tych rozmaitych nazw nikt nie ma wątpliwości, że prawo to dotyczy wyłącznie człowieka i różni się całkowicie od praw świata przyrody."

Z cytowanego fragmentu artykułu wywnioskowałem, że jeżeli normy i zasady moralne można wyprowadzić z natury, a wpisane jest w nie prawo naturalne, to prawo naturalne można wyprowadzić z natury. Czym jest u pana p.T natura?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

08-02-2013 19:30
 Ocena 10 na 10
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Nie szkoda czasu na rozważania co ma na myśli Terlikowski?


Uwielbiam ludzi. Ich wygląd, ich sposoby myślenia, ich poglądy. Dlaczego? Bo uwielbiam się śmiać.
08-02-2013 20:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie szkoda czasu na rozważania co ma na myśli Terlikowski?

Mnie szkoda czasu na poznawanie jego "myśli" (choć raz próbowałem)
MarcinK (9189 punktów)
> Czym jest u pana p.T natura?

Jacholek (5699 punktów)
Oczywiście p. Terlikowski woli filozofie i teologie anizeli biologie czy socjologię jako narzedzia teoretyczne przy dyskusji pochodzenia norm moralnych. I chyba sie temu trudno dziwić skoro sam jest profesjonalnym teologiem. Moim zdaniem socjologia ma jednak coś do powiedzenia o genezie i ewolucji norm moralnych. Socjologia z kolei nie może ignorować uwarunkowań biologicznych, wywodzących sie, teoretycznie rzecz biorąc, z praw chemii organicznej i tak dalej idąc w dół po drabinie kolejnych poziomów złożoności. Gdyby ten proces eksplikacji był prosty to mozna by ograniczyc sie do rozwijania jedynie nauk podstawowych jak fizyka, w praktyce jednak jestesmy zmuszeni do konstruowania praw niejako wyższego rzędu zadawalając się jedynie formalną możliwością wyprowadzenia praw wyższego szczebla z praw "nizszego" poziomu.
maciejo (3492 punktów)
>"Podobnie jest w wielu nurtach współczesnych; głoszą one istnienie prawa natury, wykazują oddziaływanie tego prawa na życie społeczne i nie podejmują prób udowodnienia istnienia tego prawa."

Wszyscy piewcy idei praw naturalnych popełniają właśnie ten podstawowy błąd. Wywodzą te prawa od religii inspirując się kreacją świata z księgi rodzaju i wskazując na pewien stan podstawowy, którego geneza jest w teologii chrześcijańskiej.
Zupełnie zapominają, że przed chrześcijaństwem było tysiące rożnych religii - od najprostszego szamanizmu, spirytualizmu, animizmu po wszystkie antyczne mitologie, a nawet kościół katolicki głosi, że księga rodzaju jest metaforą, a nie dosłownym opisem. Sama chronologia, historia już wystarcza by wywodzące się z religii prawo naturalne wyrzucić do śmietnika.
W przyrodzie występują w zasadzie dwa prawa:
- jak najszybciej i jak najskuteczniej się rozmnożyć
- jeść i nie dać się zjeść

Cała reszta to antropomorfizacja natury bądź romantyczne wizje nie mające za wiele wspólnego z rzeczywistością.

>Wspomniany tekst p.T jest chyba tym przypadkiem.
>"Niezależnie od tych rozmaitych nazw nikt nie ma wątpliwości, że prawo to dotyczy wyłącznie człowieka i różni się całkowicie od praw świata przyrody."
>Z cytowanego fragmentu artykułu wywnioskowałem, że jeżeli normy i zasady moralne można wyprowadzić z
>natury, a wpisane jest w nie prawo naturalne, to prawo naturalne można wyprowadzić z natury. Czym
>jest u pana p.T natura?

Skoro można wyprowadzić z natury i EWOLUCJI zbiorowisk ludzkich nie ma żadnej potrzeby by mieszać w to boga, a skoro tak to pan T powinien zrobić krok w stronę rozumu.
Grey (2102 punktów)
>Jaką
>treścią prawa naturalnego posługuje się pan.T? Czy to jest tylko sprytne zastąpienie praw religii
>chrześcijańskiej inna nazwą?

Obawiam się,że tak.
Prawo naturalne to prawo boskie np. nie zabijaj.
Nigdy się w to nie wgłębiałem, więc nie znam szczegółów, ale parę razu obiło mi się to o uszy.
12-02-2013 10:31 
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)

>Prawo naturalne to prawo boskie np. nie zabijaj.
Tylko szkoda, że krokodyle o tym nie wiedzą. No, o tym, że są sprzeczne z naturą, naturalnie.
12-02-2013 14:18 
 Ocena 3 na 3
warchołł (718 punktów)
>Prawo naturalne to prawo boskie np. nie zabijaj.

Cytat:
"Wznieście okrzyk wojenny, albowiem Pan daje miasto w moc waszą! Miasto będzie obłożone klątwą dla Pana, ono samo i wszystko, co w nim jest".
Lud wzniósł okrzyk wojenny i zagrano na trąbach. Skoro tylko usłyszał lud dźwięk trąb, wzniósł gromki okrzyk wojenny i mury rozpadły się na miejscu. A lud wpadł do miasta, każdy wprost przed siebie, i tak zajęli miasto. I na mocy klątwy przeznaczyli na [zabicie] ostrzem miecza wszystko, co było w mieście: mężczyzn i kobiety, młodzieńców i starców, woły, owce i osły.



A poza tym uważam, że Bielecki powinien zostać zablokowany.
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Po przeczytaniu tekstu p.Terlikowskiego natrafiłem na pewien problem.

No ja tu problemu nie widzę.
Chciałeś pewnie napisać, że po lekturze bełkotu Terlika jak zwykle dostałeś zawrotów głowy. Dlatego trzeba to czytać w małych porcjach, żeby mózg nie uległ trwałemu uszkodzeniu.

No to wyprostujmy to trochę...

>Autor napisał, że normy i zasady moralne można wyprowadzić z natury(Czyli z zachowań występujących w naturze? Czyli też zachowań zwierząt? Nie wiem co ten pan miał na myśli

Wiekowy spór między orędownikami prawa natury a prawa pozytywnego się kłania. Któregoś dnia otrzeźwiałem i zrozumiałem, że prawo natury (w sensie norm jako dyrektyw postępowania) to mit i bzdury (oczywiście najczęściej w tomistycznym, religijnym wydaniu). No i cały ten dostojny spór stał się jałowy jak mózg autora tekstu, do którego się odwołałeś w wątku.

>Jaką treścią prawa naturalnego posługuje się pan.T?

Nie posługuje się. On sam ją tworzy - toż to mędrzec wyborny.

Tymczasem prawa naturalne to np: prawo grawitacji, prawo Pascala czy prawo Ohma... Czyli wszystkie prawa fizyki czy chemii, które są niezmienne i człowiek nie ma wpływu na ich ustanawianie. Od naszych wydumanych tzw. praw stanowionych odróżnia je to, że nie da się ich nie przestrzegać.

Próba wyprowadzania ukrytych, odwiecznych dyrektyw postępowania z takich praw (wg Terlika praw fizyki stworzonych oczywiście przez Boga) to oszołomstwo.
Nawet w przypadku, gdy pójdziemy innym nurtem i odwołamy się do praw natury będących wypadkową nie tyle woli Stwórcy, a tzw. immanentnej godności ludzkiej, czy jak tam Kant i niektórzy próbowali to nazwać - to niestety również zderzymy się z bełkotem.

Dyrektywy postępowania super-naturalnego pochodzenia, którymi powinien kierować się człowiek to mit z zupełnie prostego powodu. Człowiek to gatunek, który istnieje ułamek historii i który jest bardzo podatny na zagładę w bliższej lub dalszej perspektywie (los pozostałych żywych istot na naszej planecie, jak i całej planety też jest policzony). To jak będziemy się zachowywać i jakich praw przestrzegać w żaden sposób nie zmieni praw fizyki i dla całej historii wszechświata nie ma żadnego znaczenia.
diogenes (42753 punktów)Natura pana T.
>Czym jest u pana p.T natura?

Święta księga chrześcijan jest w tej materii sprzeczna.
Ten, kto miłuje świat (naturę) staje się wrogiem boga.
Ale jednocześnie bóg umiłował ów świat, zesłał nawet na świat syna,
by on ów świat zbawił.

Mamy sprzeczność, z czego można spokojnie wnosić, że naturą pana T. jest to, co mu się żywnie podoba. Koncepcja natury chrześcijan jest mętna jak stary rosół. Być może wcale jej nie ma, a jest tylko stworzenie. Może i jest, jako to, co nie pozwala połaczyć się z bogiem (grzech), co podkreślają nurty ascetyczne chrześcijaństwa (na ascetę tęgawy T. wszelako nie wygląda).

Gdyby pan T. był wilkiem, jego naturą byłoby to, co ciągnęłoby go w las.
Cholera wie, gdzie, kto i co pana T. ciągnie. Gdybym miał zaryzykować powiedziałbym, że naturą pana T. jest to, co ciągnie go do konfesjonału.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
setarkos (10757 punktów)Odp: Natura pana T.
>>Czym jest u pana p.T natura?
>Święta księga chrześcijan jest w tej materii sprzeczna.

Tę sprzeczność ostrzej może widać w ich zapętleniu między prawem naturalnym a stanowionym. Twierdzą bodaj o wyższości pierwszego nad drugim, podczas gdy (jednocześnie) działanie natury ma być elementem boskiego postanowienia. To tak, jakby gardzić małpami, w których tkwi doskonalszy zamysł stwórcy niż w umowach, wiedzy i umiejętnościach stworzonych przez człowieka.

Trudno to wyrazić. Nie wiadomo w końcu, czy natura przedludzka była gorsza, bardziej bezmyślna od ludzi, czy przeciwnie - boski plan był najlepszy, a my go tylko psujemy.
10-02-2013 23:31 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>działanie natury ma być elementem boskiego postanowienia.

Otóż to. I w tym miejscu nie ma włściwie natury w sensie bytu niezależnego od zewnętrznej przyczyny. Chrześcijańska natura to ogródek boga, boska kultura. Tę dziwaczną konstrukcję w sposób abstrakcyjny wyrażają metafizyczne pojęcia transcendnetalnej prawdy, dobra czy piękna. W chrześcijańskiej metafizyce nie ma istnienia niezależnego od boga-absolutu, ale jednocześnie - niezaleznego od słowa świętego: to dlatego dla nauki naturalne zachowania np. homoseksualne, są potępiane jako niezgodne z pismem: o naturalności decyduje więc słowo boże, a dokładnie: jego wykładnia przez religijnych ekspertów.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Michal Jafron (95 punktów)Odp: Treść prawa natury.

>zasady moralne można wyprowadzić z natury (Czyli z zachowań występujących w naturze? Czyli też
>zachowań zwierząt? Nie wiem, co ten pan miał na myśli), że wpisane jest w nie prawo naturalne.

Ten Pan maił na myśli naturalizm często używany przez takich katolików do rygorystycznego podziału np: kobiet i mężczyzna.

J.P II - "(...) kobieta nie może dążyć do tego, by - wbrew swojej kobiecej <<oryginalności>> - przyswajać sobie męskie atrybuty". Czyli musi poddać się naturze.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Wspomniany tekst p.T jest chyba tym przypadkiem.
>"Niezależnie od tych rozmaitych nazw nikt nie ma wątpliwości, że prawo to dotyczy wyłącznie
>człowieka i różni się całkowicie od praw świata przyrody.
"

Prawa przyrody i prawa natury to zdaniem Terlikowskiego dwie różne rzeczy. Myli się.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365