Racjonalista - Strona głównaDo treści
Elementy kultury indyjskiej, mogące zainspirować racjonalistów.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-02-2013 16:30Jacek Tabisz (30006 punktów)Elementy kultury indyjskiej, mogące zainspirować racjonalistów.
Ocena 2 na 2
Zamieszczam tutaj nagranie mojego czwartkowego wykładu dla PSR Wrocław "Elementy kultury indyjskiej, które mogą zainspirować racjonalistów". Jest on jednym z kilku, który na ten temat przedstawiłem moim kolegom i koleżankom z PSR. Wcześniej mówiłem o ateizmie indyjskim (liczącym sobie bagatela co najmniej 2600 lat!), o mitologii Indii, o sztuce i o filmach. Moje przedstawianie Indii racjonalistom ma na celu zainteresowanie ich nie tylko cywilizacją Zachodnią, ale także innymi cywilizacjami. Czytając rozważania na temat show "abdykacja papieża" zauważyłem, iż niektórzy z nas liczą na to, że nowy papież zostawi w spokoju Europę i zajmie się Azją, Afryką, albo Ameryką Łacińską. Nie rozumiem tego typu myślenia. Jeśli nowy papież zajmie się Azją, to też będzie źle. Tam też żyją ludze mający prawo do intelektualnej wolności od opium tej czy innej religii. Również w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej działają ateiści, którym z pewnością nie tęskno za papieżem, który zająłby się ich światem mocniej niż obecny. Jednocześnie niektóre elementy egzotycznych kultur mogą nas zainspirować, oczywiście po krytycznym ich przesianiu, jak trzeba czynić również z naszymi tradycjami. Zapraszam zatem do posłuchania materiału:

www.youtub(*)v=0T1RTnXMoQ8&feature=youtu.be
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Tomasz Trzaskowski (375 punktów)
Może małe racjonalistyczne, ale na pewno indyjskie - zawsze fascynował mnie sitar i mam nadzieję, że będę miał kiedyś okazję mieć takie ustrojstwo w swoich łapskach + ktoś, kto mi wytłumaczy jak to działa
16-02-2013 07:06 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Cóż, to piękny instrument. Niedawno zmarł jeden z jego największych mistrzów, Pandit Ravi Shankar. Jako ciekawostkę mogę dodać, że sitar nie jest zbyt starożytny, de facto jest rówieśnikiem fortepianu. Podobnie jak fortepian pojawił się w drugiej połowie XVIII wieku. Pochodził najpewniej od instrumentu tureckiego, tambury (od którego pochodzi też tampura indyjska). Przez cały XIX wiek sitar był zbyt ograniczony konstrukcyjnie, aby wykonywać na nim indyjską muzykę klasyczną. Pojawił się pomysł, aby dla wykonania pełnej ragi (muszącej obejmować trzy oktawy), skontruować surbuhar, czyli basową wersję sitaru. Dopiero w XX wieku pojawiły się ulepszenia konstrukcyjne, jak i w technice gry, pozwalające używać sitaru jako pełnowartościowego instrumentu klasycznego. Takim "ulepszaczem" był zwłaszcza mistrz Raviego Shankara, ustad Allauddin Khan. Dodał on do instrumentu dodatkową strunę melodyczną, zaś w technice gry nawiązał do starożytnego instrumentu, rudry winy (roudra veena). Jeśli interesuje Cię indyjska muzyka klasyczna, piszę o tym co nieco na stronie www.hanuman.pl . Jest tam też trochę nagrań.
Tomasz Trzaskowski (375 punktów)
Miłośnikiem klasycznej indyjskiej muzyki raczej nie jestem, bardziej brzmienie i konstrukcja tego instrumentu - jakże inna od europejskich instrumentów strunowych mnie fascynuje. Poza tym znając mnie zaraz bym zrobił profanację i zbudował sitar elektryczny

A Ravi Shankar był prawdziwym wirtuozem, takiego opanowania instrumentu nie widziałem u żadnych "zwykłych" gitarzystów.
16-02-2013 17:03 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Hindusi grają swoją muzykę klasyczną również na elektycznych instrumentach. Sławny jest skrzypek Lakshminarayan Shankar i mistrz elektrycznej mandoliny, Srinivas.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Usunięte przez moderatora
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
> Czytając rozważania na temat show "abdykacja papieża" zauważyłem, iż niektórzy z nas
liczą na to, że nowy papież zostawi w spokoju Europę i zajmie się Azją, Afryką, albo Ameryką Łacińską. Nie rozumiem tego typu myślenia. Jeśli nowy papież zajmie się Azją, to też będzie źle. Tam też żyją ludze mający prawo do intelektualnej wolności od opium tej czy innej religii. Również wAzji, Afryce i Ameryce Łacińskiej działają ateiści, którym z pewnością nie tęskno za papieżem, który zająłby się ich światem mocniej niż obecny.


Po pierwsze, zawsze uważałem, że ten, kto się zajmuje biednymi na własnej ulicy, jest bardziej wiarygodny i przydatny, niż ten, który zajmuje się "biednymi na całym świecie".
Martwienie się ateistami w Azji, Afryce i Ameryce pozostawił bym ich własnym przywódcom i reprezentantom.

Po wtóre, sądzę też, że zastąpienie islamu i wierzeń hinduistycznych przez chrześcijaństwo byłoby sporym postępem cywilizacyjnym dla społeczeństw, w których kamienuje się kobiety i zabija dzieci uznane za winne "rzucania czarów i uroków". Także traktowanie kobiet przez wielu "hinduskich ateistów" jest wiele bardziej restrykcyjne i poniżające, niż zezwalały by na to normy chrześcijańskie.

Uważam się bowiem za pragmatyka i póki co, szybkie i bezbolesne zwycięstwo ateizmu i racjonalizmu nad wszelkimi religiami i zabobonami uważam za zwykłe "chciejstwo".
Przed nami (racjonalistami) długa droga i każdy, nawet cząstkowy postęp powinien być mile widziany.
16-02-2013 12:54 
 Ocena 4 na 4
Tomasz Trzaskowski (375 punktów)
>Po wtóre, sądzę też, że zastąpienie islamu i wierzeń hinduistycznych przez chrześcijaństwo byłoby sporym postępem cywilizacyjnym dla społeczeństw, w których kamienuje się kobiety i zabija dzieci uznane za winne "rzucania czarów i uroków".

Tutaj nie do końca się zgodzę, ponieważ jak widać po asymilacji chrześcijaństwa w wielu afrykańskich krajach nie wygląda to tak kolorowo. Tamta wersja chrześcijaństwa jest podobna do średniowiecznej Europy, pewnie z uwagi na głębokie zakorzenienie pogańskiej kultury. Może wspomnę o chrześcijańskich polowaniach na czarownice...
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)

>Tutaj nie do końca się zgodzę, ponieważ jak widać po asymilacji chrześcijaństwa w wielu afrykańskich krajach nie wygląda to tak kolorowo. Tamta wersja chrześcijaństwa jest podobna do średniowiecznej Europy, pewnie z uwagi na głębokie zakorzenienie pogańskiej kultury. Może wspomnę o chrześcijańskich polowaniach na czarownice...

Chrześcijańskie (europejskie) polowania na czarownice, to już (chyba?) historia.
Afrykańskie chrzescijaństwo mocno odbiega od europejskiego, być może zwrócenie się Watykanu w tamtą stronę mogłoby je ucywilizować.

Ale oczywiście, masz rację, że zastępowanie islamu katolicyzmem, to może być(pozostając w tej poetyce) "wypędzanie diabła szatanem". Ale może będzie wyborem mniejszego zła. To, oczywiście, tylko spekulacje.
16-02-2013 13:16 
 Ocena 3 na 3
Tomasz Trzaskowski (375 punktów)
Chrześcijańskie (europejskie) polowania na czarownice, to już (chyba?) historia.

Europejskie owszem, ale w Afryce (chrześcijańskie) to normalka. Jak Pan ma mocne nerwy, to nawet na live leak są nagrania...ciekawość ciekawością ale nie polecam...

A polowania to tylko wierzchołek góry lodowej - i wszystko w imię Jezusa...
Czytałem gdzieś wywiad, gdzie sami duchowni przyznali się do porażki.

Ale to chyba trochę off-topic.
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
Co byśmy się rozumieli.
Jestem ateistą i antyklerykałem, ale - jako pragmatyk - głosuję za Polską laicką, bo na ateistyczną jest - IMO - za wcześnie.
Uważam chrześcijaństwo za mniejsze zło, niż islam czy różne inne odmiany zabobonu, bo przynajmniej doktryna chrześcijańska głosi tolerancję i równość ludzi - w odróżnieniu od doktryn innych wierzeń. To, że szczytne założenia są niedotrzymywane - to jest rzeczywistość, jak i to, że wśród racjonalistów i ateistów również są ludzie niezasługujący na to miano.
Dlatego, w opozycji dla ekspansji agresywnego islamu, uważam KK za koalicjanta, tyleż niemiłego, co niezbędnego, przynajmniej w najbliższych latach (wiekach?).
16-02-2013 17:01 
 Ocena 4 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Polowanie na czarownice jest z biblii. W indyjskim Goa katoliccy Portugalczycy wymordowali (czasem w torturach) wszystkich, którzy nie chcieli być katolikami. Chrześcijaństwo nie jest światłe, ani mniej brutalne od hinduizmu, czy islamu. W kilku obszarach naszego globu (również w Polsce) zostało częściowo pokonane przez myślenie laicko - naukowe wyrosłe z rewolucji przemysłowej.
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
Chrześcijaństwo popełniło w swojej historii wszelkie możliwe do pomyślenia zbrodnie. Ale w obecnej, oficjalnej doktrynie, głosi tolerancję, współistnienie i pokojowe zamiary wobec wszystkich wyznań, ras i narodów. Islam robi przeciwnie, oficjalnie żądając eksterminacji wszystkich "innowierców" a także grożąc śmiercią i wiecznym potępieniem swoim apostatom. Chrześcijaństwo coraz bardziej wycofuje się z dogmatu przewagi mężczyzny nad kobietą, gdy w społeczeństwie hinduskim, z jego różnorodnością wyznań i obyczajów - jedno jest wspólne: uznanie, że kobieta jest czymś gorszym i ma służyć i podlegać mężczyźnie.
Oczywiście, wszyscy wiemy, że to, co wypisane w deklaracjach, orędziach, doktrynach konstytucjach i katechizmach to jedno, a rzeczywistość to całkiem co innego, ale od tych właśnie, programowych deklaracji zaczynają się zmiany i póki te deklaracje nie określą kierunku, w jakim należy dążyć, doputy zmian nie należy się spodziewać. Dlatego taka wagę przywiązuje się do wystąpień politycznych, chociaż wszyscy wiedzą, że to tylko słowa, które nie musza stać się ciałem.

Więc chrześcijaństwo dorównywało w przeszłości brutalnością, okrucieństwem i pazernością wszystkim swoim "konkurentom", ale jego obecna, unowocześniona i ugładzona doktryna daje mu moralną przewagę, pozwalającą - tak jak napisałem - traktować je jako koalicjanta wobec znacznie gorszych alternatyw.

Całkiem inną sprawą, jest zależność polityków od kleru, a także stosunki kościół-państwo - i tutaj z całą stanowczością wołam o jak najdalej idącą laicyzację!
16-02-2013 22:37 
 Ocena 4 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Jesteś przekonany, że to co chrześcijaństwo głosi nie rozmija się z metodami chrześcijaństwa, zwłaszcza w tak zwanych "państwach trzeciego świata"? Czy nie jest paradoksem (z Twojej perspektywy), że Sanal Edamaruku, który krytykował wszystkie religie Indii, dopiero przez katolików został zmuszony do ucieczki z własnego kraju?
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
Ależ oczywiście, że się rozmija! W wielu wypadkach, może w większości, ale nie zawsze!

Ja nie pochwalam, ani nie bronię chrześcijaństwa, co chyba wyraźnie piszę, a czego (tendencyjnie?) nie dostrzegasz. Ale twierdzę, że jest tak ważne i obecne wszędzie, że nie można go ignorować, albo oceniać czarno-biało.

Chrześcijaństwo kontra islam, to sprawa wielkiej, światowej polityki i z tej perspektywy to oceniam.

Kościół kontra państwo, to polityka wewnętrzna, socjologia. To więzi społeczne, socjalizacja, tradycja, historia. Czy wolno nie zauważać, że na tzw. prowincji, kościół jest jedynym miejscem, gdzie kobieta choć na chwilę może uciec od męża pijaka, jest jedyna więzią miedzy starymi i młodymi, jedyna namiastką życia społeczno-kulturalnego?

Jako erudyta, muzykolog i historyk kultury chyba nie potrzebujesz zapewnienia, że chrześcijaństwo ma w światowej kulturze swoje miejsce? Również w filozofii?

Tego wszystkiego nie można skwitować kilkoma słowami "Boga nie ma, Biblia łże, Watykan nas ssie!" - choć to jest najprawdziwsza prawda...
17-02-2013 11:22 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Z kulturą to już tak jest, że każda rzecz ma w niej swoje miejsce. Hitler i Stalin również. Sztuka III Rzeszy i socrealizm. Chrystianizacja dotyka przeważnie osób mało fanatycznych religijnie, przez co często stają się bardziej fanatyczne. Natomiast muzułmanie, mający konkurencyjną religię, raczej się nie schrystianizują.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365