Racjonalista - Strona głównaDo treści
Gender to kabaret

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
11-12-2013 11:46Konowal (6291 punktów)Gender to kabaret
Ocena 2 na 2
Nie można me­blo­wać dziec­ku w gło­wie w tak ab­sur­dal­ny spo­sób! Chyba że znaj­dą się ro­dzi­ce chęt­ni do eks­pe­ry­men­to­wa­nia z wła­sny­mi dzieć­mi

Czytaj więcej na fakty.inte(*)ium=paste&utm_campaign=firefox


Moim zdaniem ma rację. Najważniejsze jest moim zdaniem zdanie przeze mnie cytowane. Światopoglądów możemy mieć tyle ile sobie wymyślimy , ale eksperymentować jak chcemy to na swoich dzieciach a nie cudzych i pod przymusem.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

11-12-2013 12:07
 Ocena 18 na 18
hamp (3461 punktów)
>Światopoglądów możemy mieć tyle ile sobie wymyślimy , ale eksperymentować jak chcemy to na swoich dzieciach a nie cudzych i pod przymusem.
Właśnie dlatego sprzeciwiamy się indoktrynacji kościelnej ^^


Verily I say unto you, <enter_your_god's_name> works in dubious ways...
11-12-2013 12:42Nie na temat 
 Ocena 7 na 7
MarcinK (9189 punktów)

>Właśnie dlatego sprzeciwiamy się indoktrynacji kościelnej ^^

Jeszcze w temacie:

deser.pl/d(*)_symbole___.html#BoxSlotII3img
11-12-2013 13:11 
 Ocena 11 na 11
Meretseger (61860 punktów)

>Jeszcze w temacie:
>deser.pl/d(*)_symbole___.html#BoxSlotII3img
No, no, raz wreszcie się z Terlikowskim zgodzę. Polską flagę należy eksponować, a nie krzyż, który jest symbolem organizacji, która dziś jest... etc.
11-12-2013 13:30 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>No, no, raz wreszcie się z Terlikowskim zgodzę. Polską flagę należy eksponować, a nie krzyż, który jest symbolem organizacji, która dziś jest... etc.

No i dodajmy 2 + 2. Zgodnie z tą katolicką nowomową

wyborcza.p(*)tml?v=1&obxx=15110171#opinions
11-12-2013 13:00 
 Ocena-2 na 6
Konowal (6291 punktów)

>Właśnie dlatego sprzeciwiamy się indoktrynacji kościelnej ^^
I bardzo dobrze. Szkoda tylko, że nie sprzeciwiacie się lewackiej też.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
11-12-2013 13:12 
 Ocena 16 na 16
Meretseger (61860 punktów)
Bardzo fajny przymiotnik, "lewacki". Można nim określić wszystko, co się kościółkowym nie podoba.
11-12-2013 13:51 
 0 na 4
Konowal (6291 punktów)
Tak samo ja faszystowski, którym się określa to wszystko co lewakom nie pasuje.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
11-12-2013 15:45 
 Ocena 6 na 6
setarkos (10757 punktów)
>Tak samo ja faszystowski, którym się określa to wszystko co lewakom nie pasuje.
Jaki jest sens rzucania hasłami typu faszyzm lub lewactwo, które przez różne osoby są różnie rozumiane? Czy nie czytelniej byłoby wskazywać konkretne negatywy wymienionych ideologii (by uniknąć takiego, bo ja wiem, szermowania pustosłowiem)?

>Socjalizm albo zdrowie
Kiepskie warunki socjalne zapewniają lepszy poziom zdrowia poprzez wymieranie słabszych?

[Daruj, że pozwolę sobie na krytykę, ale Twoja stopka powtarzana jak mantra staje się nudna.]
Fafciu (953 punktów)
>[Daruj, że pozwolę sobie na krytykę, ale Twoja stopka powtarzana jak mantra staje się nudna.]

Poza tym św. Augustyn wcale czegoś takiego nie powiedział!
16-12-2013 14:57 
 Ocena-1 na 3
Konowal (6291 punktów)
>>Tak samo ja faszystowski, którym się określa to wszystko co lewakom nie pasuje.
>Jaki jest sens rzucania hasłami typu faszyzm lub lewactwo, które przez różne osoby są różnie rozumiane? Czy nie czytelniej byłoby wskazywać konkretne negatywy wymienionych ideologii (by uniknąć takiego, bo ja wiem, szermowania pustosłowiem)?
Pewnie tak - szkoda że tego lewacy nie rozumieją.
>>Socjalizm albo zdrowie
>Kiepskie warunki socjalne zapewniają lepszy poziom zdrowia poprzez wymieranie słabszych?
Nie do końca , ale kombinuj dalej.
>[Daruj, że pozwolę sobie na krytykę, ale Twoja stopka powtarzana jak mantra staje się nudna.]
To jest stopka - jak każda jest z natury nudna.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
11-12-2013 13:20 
 Ocena 13 na 13
hamp (3461 punktów)
>Szkoda tylko, że nie sprzeciwiacie się lewackiej też.
Nie widzę powodu, dla którego miałbym nie wychowywać dzieci w duchu tolerancji wobec innych.


Verily I say unto you, <enter_your_god's_name> works in dubious ways...
Satyr (4285 punktów)

Tolerancja nie oznacza, że mam afirmować wszystko co inne. Mogę to uważać za dziwactwo, dewiację, głupotę i co mi się podoba.

Tolerancja polega po prostu na powstrzymaniu się od tępienia ludzi za to, że zachowują się inaczej niżby mi się podobało. Jestem tolerancyjny gdy uznaję, że styl życia drugiego człowieka to jego prywatna sprawa i nic mi do tego. Wcale to nie wyklucza, że ja, również prywatnie, mogę uważać ów styl życia za głupi, zwyrodniały lub dziwaczny.

To jest właśnie tolerancja - natomiast promowane przez lewicę zmuszanie (przy użyciu środków państwowych) do afirmacji tego, co mi się nie podoba nie jest tolerancją, tylko faszyzującym zamordyzmem.
17-12-2013 23:57 
 Ocena 2 na 2
hamp (3461 punktów)
>Tolerancja nie oznacza, że mam afirmować wszystko co inne. Mogę to uważać za dziwactwo, dewiację, głupotę i co mi się podoba.
>Tolerancja polega po prostu na powstrzymaniu się od tępienia ludzi za to, że zachowują się inaczej niżby mi się podobało. Jestem tolerancyjny gdy uznaję, że styl życia drugiego człowieka to jego prywatna sprawa i nic mi do tego. Wcale to nie wyklucza, że ja, również prywatnie, mogę uważać ów styl życia za głupi, zwyrodniały lub dziwaczny.
To co tu opisujesz to nie tolerancja, lecz jej pozory. Co z tego, że ich nie "tępisz", skoro skrycie ich nienawidzisz? Czy tak samo mógłbyś stwierdzić, że kochasz żonę, bo kupujesz jej kwiaty, choć w myślach życzysz jej upadku ze schodów?

>To jest właśnie tolerancja - natomiast promowane przez lewicę zmuszanie (przy użyciu środków państwowych) do afirmacji tego, co mi się nie podoba nie jest tolerancją, tylko faszyzującym zamordyzmem.
Kto ci wmówił tę afirmację? Znajdź mi słowa genderowców, którzy mówią, że homoseksualizm jest lepszy niż heteroseksualizm, a przyznam ci rację
Jakbyś mógł jeszcze doprecyzować określenie faszyzujący zamordyzm, bo kompletnie nie wiem jak to ugryźć...
18-12-2013 11:45 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>To co tu opisujesz to nie tolerancja, lecz jej pozory.
Pudło! Właśnie to jest tolerancja, a nie pozory.

>Co z tego, że ich nie "tępisz", skoro skrycie ich nienawidzisz?
Ano to właśnie jest tolerancja. Może być brak poparcia, obojętność bądź dowolny stopień dezaprobaty aż do nienawiści (i czemu , na Boga, skryta by ona miała być?!), ale właśnie tolerancja czyli brak dyskryminacji nieaprobowanych postaw, poglądów itp.

>Czy tak samo mógłbyś stwierdzić, że kochasz żonę, bo kupujesz jej kwiaty, choć w myślach życzysz jej upadku ze schodów?
I przykład od czapy - wymyślone przez Ciebie zdanie jedzie zwykłym fałszem, a powinno ewentualnie brzmieć "mógłbyś stwierdzić, że tolerujesz żonę, bo (raczej i) kupujesz jej kwiaty, choć w myślach życzysz jej upadku ze schodów".
I znów - niekoniecznie w myślach.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
hamp (3461 punktów)
Masz rację, mój post był wymierzony w użytą przez Satyra "afirmację" homoseksualizmu, i przegiąłem trochę w drugą stronę.
Niemniej jednak w działaniach mających na celu zwiększenie poziomu tolerancji ludzi i ich zrozumienia innych dąży się do tego, by tę mniej lub bardziej skrytą nienawiść wyeliminować. Na przykład usunąć nienawiść do ludzi, którzy są homoseksualistami, bo to nie ich wina ani ich wybór - tacy się urodzili i nic na to nie poradzą. Tak samo jak tolerancja wobec czarnych nie polega na udawaniu, że są normalni, ale faktycznym przekonaniu, ze czarni nie są od białych gorsi.
W pierwszym pokoleniu ta tolerancja jest wymuszona. Następne powinny mieć ją już wpojoną.
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Gender to kabaret
Kabaretem to jest ten temat i próba ośmieszenia gender przez wszelkiej maści "specjalistów" nic nie rozumiejących.
Cytat:
Albo właśnie eksperyment w jakimś przedszkolu, że dziecko przyszło
do domu z rewelacją, że tata może chodzić w sukience. To, niestety, już
kabaret"

Jak tata chce chodzić w sukience niech chodzi! Nauki gender właśnie próbują uświadomić ludzi, że to jak kto się ubiera to jego sprawa. Zresztą popatrz na über papę Bergogli- przykład idzie z samej góry
Cytat:
Jeśli chłopiec miał założoną sukienkę, to może się to odbić niekorzystnie na
jego psychice. Mógł przecież zostać wyśmiany przez inne dzieci, czyli
ośmieszony wśród rówieśników i przez to przeżyć uraz.

No i właśnie o to ośmieszenie chodzi! Należy pokazać dzieciom, że jak facet założy sukienkę to nie jest nic śmiesznego i nie powinno to dziwić. Podobnie jak dwóch mężczyzn czy dwie kobiety wychowujące dzieci. Nie powinno to być niczym dziwnym. Jeżeli nauczymy dzieci, że takie zachowania to norma, to skończą się wyśmiewania.

Wypowiedź prof. Lwa-Starowicza to kabaret i nieudolna próba wyśmiana czegoś, czego do końca nie rozumie.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Satyr (4285 punktów)

>Jak tata chce chodzić w sukience niech chodzi!

Niech chodzi nawet w staniku, nic mnie nie obchodzi jakiego dziwaka kto chce z siebie zrobić - jego sprawa.

Problem zaczyna się tam, gdzie te świry zaczynają eksperymentować na dzieciach bez wiedzy i zgody rodziców. Jeśli rodzice się godzą - proszę bardzo. Lecz jeśli nie - to wara od ich dziecka.

> Należy pokazać dzieciom, że jak facet założy sukienkę to nie jest nic śmiesznego

Pozwól, że ja prywatnie będę decydował co jest śmieszne dla mojego dziecka, a co nie.

Musiałbym upaść na głowę z trzeciego piętra, żeby uczyć syna, że chodzenie w "szpilkach" jest normalne. Jak jakiś bandzor buchnie torebkę jego dziewczynie, to co on powie: "Sorry kotku, nie mogę Cię dziś bronić, ubrałem niewygodne szpilki".

Paranoja.

Mod:
Następne rzucanie świrami itp. zakończy się banem.
17-12-2013 22:17 
 Ocena 9 na 9
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Niech chodzi nawet w staniku, nic mnie nie obchodzi jakiego dziwaka kto chce z siebie zrobić - jego sprawa.
Kobieta niech chodzi w spodniach albo bez stanika. Chce robić z siebie dziwaka niech robi- jej sprawa.

>Problem zaczyna się tam, gdzie te świry zaczynają eksperymentować na dzieciach bez wiedzy i zgody rodziców. Jeśli rodzice się godzą - proszę bardzo. Lecz jeśli nie - to wara od ich dziecka.
Problem jest wtedy, gdy rodzice pokazują dzieciom, że można szydzić z czyjegoś wyglądu. Na szczęście mamy szkoły, które mogą dzieciakom pokazać, że nie tędy droga i nauczyć tolerancji.

>Pozwól, że ja prywatnie będę decydował co jest śmieszne dla mojego dziecka, a co nie.
Pozwól dziecku zadecydować o tym samemu. No chyba, że uważasz, iż dziecko to Twoja własność. Ja mam o takich ludzich co najmniej niepochlebne zdanie.

>Musiałbym upaść na głowę z trzeciego piętra, żeby uczyć syna, że chodzenie w "szpilkach" jest normalne.
A co jest takiego w tym nienormalnego? Jak chce, to niech chodzi. Jego szpilki, jego nogi, jego sprawa. Dlaczego miałbyś uczyć dziecko, że to jest powód do szydzenia z kogoś?

>Jak jakiś bandzor buchnie torebkę jego dziewczynie, to co on powie: "Sorry kotku, nie mogę Cię dziś bronić, ubrałem niewygodne szpilki".
A jak będzie w butach sportowych i powie "Sorry kotku, nie mogę Cię dziś bronić, ubrałem niewygodne adidasy"? Jeżeli będzie chciał obronić, to obroni. Jak nie, to znajdzie każdą, nawet najdurniejszą, wymówkę.

>Paranoja.
Taaa, Twoja wypowiedź, przesiąknięta nietolerancją to istna paranoja. Na szczęście świat się zmienia i mamy coraz więcej tolerancji to czyjegoś wyglądu, poglądów czy orientacji seksualnej i osoby o ciasnych umysłach mają coraz mniejsze szanse przebicia.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
18-12-2013 10:44 
 Ocena 8 na 8
astrotaurus (12445 punktów)

>Niech chodzi nawet w staniku, nic mnie nie obchodzi jakiego dziwaka kto chce z siebie zrobić - jego sprawa.
Jesteś najlepszym przykładem jak bardzo edukacja społeczna (nie tylko gender) jest potrzebna.

>Problem zaczyna się tam, gdzie te świry zaczynają eksperymentować na dzieciach bez wiedzy i zgody rodziców.
Wszak rodzice to nie świry - jakże łatwo bystre oczy Satyra dostrzegają różnice miedzy świrami a rodzicami.

>Jeśli rodzice się godzą - proszę bardzo.
Och, Łaskawco!
Pojmijże jednakże, że "kompetencje" wystarczające do bycia rodzicami to dojrzałe do rozmnażania narządy rodne. Identico jak u krowy, orangutana czy innej rozwielitki. Nieukom w sutannach żerującym na głupocie ludzkiej to w zupełności wystarczy do gloryfikowania rodzicielstwa, ludziom myślącym nie powinno.

>Lecz jeśli nie - to wara od ich dziecka.
Nawet katolicka ciemnota głosi, że dziecko nie jest własnością rodziców. Wprawdzie im chodzi tylko o aborcję i in vitro, ale człowiek dojrzały powinien dostrzegać prawdę tej maksymy w całej rozciągłości: człowiek jest istotą społeczną, a społeczeństwo to jednak coś znacznie większego i bardziej zróżnicowanego, złożonego niż rodzice, zwłaszcza rodzice z ciasnymi umysłami i głupkowatymi ambicjami "panowania" nad "własnymi" dziećmi.

>Pozwól, że ja prywatnie będę decydował co jest śmieszne dla mojego dziecka, a co nie.
I ot, masz eksperyment!
Biedne to Twoje dziecko, zwłaszcza jeśli umrzesz pierwszy. Skąd ono będzie wtedy wiedziało co jest śmieszne. Zrobisz mu listę na wszystkie przyszłe okoliczności?

>Musiałbym upaść na głowę z trzeciego piętra, żeby uczyć syna, że chodzenie w "szpilkach" jest normalne.
Hmmmm.... gender to stosunkowo świeża dziedzina dociekań, ja jeszcze nie spotkałem się z tym aby stwierdzenie że chodzenie w "szpilkach" jest normalne zwłaszcza w tak radykalnej, bezwarunkowej formie było głoszone jako obowiązujące, ale może za mało czytam... Tak czy siak powiedz czy przewidujesz jakieś sankcje karne dla ludzi, którzy nie mieszczą się psychicznie w ciasnych ramkach Satyrowej wizji "prawdziwego faceta"?

>Jak jakiś bandzor buchnie torebkę jego dziewczynie, to co on powie: "Sorry kotku, nie mogę Cię dziś bronić, ubrałem niewygodne szpilki".
>Paranoja.
Hmmmm... a gdyby ktoś brzydził się przemocą jakąkolwiek, gdyby paraliżowała go obecność jakiejkolwiek przemocy w otoczeniu to idzie do uśpienia, czy wystarczające byłoby pogardliwe opluwanie go przez Satyropodobnych?

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
18-12-2013 12:35 
 Ocena 12 na 12
Meretseger (61860 punktów)
>Jak jakiś bandzor buchnie torebkę jego dziewczynie, to co on powie: "Sorry kotku, nie mogę Cię dziś bronić, ubrałem niewygodne szpilki".
Dziewczyna w spodniach i glanach sama sobie poradzi.
18-12-2013 13:39 
 Ocena 5 na 5
Artur@R (7115 punktów)
>Dziewczyna w spodniach i glanach sama sobie poradzi.<
Jednozdaniowym pociskiem Satyr...ycznie - trafiony zatopiony.
Jednozdaniowa kwintesencja gender - i czegóż tu nie można zrozumieć?

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365