 |
"Osoby religijne mają inny mózg niż osoby niewierzące" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-01-2014 23:18 | Hannibal81 (80 punktów) | "Osoby religijne mają inny mózg niż osoby niewierzące" | Całkiem niedawno ukazał się tekst na stronie Frondy. Poniżej zamieszczam link. Materiał gotowy do obróbki przez racjonalne umysły  Mile widziane wypowiedzi specjalistów w tej dziedzinie: www.fronda(*)z-osoby-niewierzace,33184.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
10 na 10 Monentor (475 punktów) (zablokowany) | > Mile widziane wypowiedzi specjalistów w tej dziedzinie:Nie jestem specjalistą, zatem się wypowiem.  Myślę, że Terlikowski ma go "ciupkę". Myślę również, że naczytał się tekstów typu "religota ma mniejsze iq niż ateista", myląc przy tym religotę z religijnym człowiekiem  Można stwierdzić, że przestawiły mu się wyrazy, a jego popularność wynika z kontrowersji i głupoty jaka za tym idzie. Ateista jest zdrowym człowiekiem, wcale zmian fizycznych w jego mózgu nie ma. On wygrał z chorobą, najpoważniejszą i najbardziej obrzydliwą od 2 tysięcy lat! - religią i bogiem!
|
|
14 na 14 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Cytat:Czyli wniosek jest prosty: osoby religijne mają prawidłową strukturę mózgu! Można posikać się ze śmiechu! To nie żaden wniosek, ale religiancka teza bez żadnego dowodu.
|
|
 | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Można posikać się ze śmiechu! To nie żaden wniosek, ale religiancka teza bez żadnego dowodu. Można posikać się ze śmiechu. Symeon Słupnik Starszy z wysokości swego słupa prowadził rozmowy z Chrystusem i aniołami. Na ostatnim ośmiokątnym słupie spędził czterdzieści pięć lat pod gołym niebem. To tylko jeden przykład z wielu wskazujący, że panteon świętych, to istny dom wariatów.
|
|
4 na 4 | Hannibal81 (80 punktów) | Najlepsze jest na końcu: "Czyli wniosek jest prosty: osoby religijne mają prawidłową strukturę mózgu! Osoby niewierzące, jeśli chcą polepszyć swoją kondycję zdrowotną powinny się nawrócić". Zatem ateiści, agnostycy wszystkich krajów łączcie się i zacznijcie uprawiać sport pt. "wiara katolicka"
|
|
2 na 2 | Lengyel (2127 punktów) | > Całkiem niedawno ukazał się tekst na stronie Frondy. Poniżej zamieszczam link. Materiał gotowy do> obróbki przez racjonalne umysły  Od wieku już bada się kwestię zależności między religijnością a mózgiem i nikt dotąd by nie zauważył takiej wyraźnej korelacji? Tak ogólnie wygląda to na takie typowo amerykańskie wishful thinking
|
|
17 na 17 | Kuba K. (3909 punktów) | > Całkiem niedawno ukazał się tekst na stronie Frondy. Poniżej zamieszczam link. Materiał gotowy do> obróbki przez racjonalne umysły  > Mile widziane wypowiedzi specjalistów w tej dziedzinie:> www.fronda(*)z-osoby-niewierzace,33184.htmlCóż... Poziom tekstu jest dokładnie na poziomie Frondy/Faktu/Superekspresu* (* - niepotrzebne skreślić) Pomijając fakt, że próba 100 osobników jest dla tego typu badań rażąco mała, co stawia pod znakiem zapytania całe przedsięwzięcie, należy zwrócić uwagę na całkowitą rozbieżność wniosków wysuniętych przez prowadzących badanie z komentarzami dodanymi przez jakiegoś pseudointelektualistę z Frondy. Według badających: Cytat:Im grubsza kora, tym bardziej podatny na wpływ religii mózg Według Frondy: Cytat:osoby religijne mają prawidłową strukturę mózgu a chwilę później: Cytat:Osoby niewierzące, jeśli chcą polepszyć swoją kondycję zdrowotną powinny się nawrócić Oba powyższe cytaty aż tchną niczym nieskalaną głupotą. Stawianie prostego znaku równości pomiędzy grubością kory mózgowej, a jej funkcjonowaniem dowodzi jedynie całkowitej ignorancji autora. Natomiast drugie stwierdzenie zawiera zasadniczy błąd - autor zakłada, że to wiara powoduje jakoby przyrost kory mózgowej, a cytowani badacze podkreślają podatność na wpływ religii wśród osób o takiej , a nie innej strukturze mózgu. A to już zupełnie inna bajka. Swoją drogą, zwróć uwagę na źródło tej "rewelacji". Otóż Fronda zaczerpnęła swoje doniesienie z brytyjskiego brukowca, którego nazwa figuruje pod cytowanym przez Ciebie tekstem: sm/dailymail.co.uk Rzeczywiście, zarąbiste źródło wszelakiej wiedzy naukowej
|
|
 | 2 na 2 Monentor (475 punktów) (zablokowany) | > sm/dailymail.co.uk> Rzeczywiście, zarąbiste źródło wszelakiej wiedzy naukowej  Stamtąd przychodzi mi spam na pocztę, może jest jakieś połączenie tejże e-ewangelizacji ludzi z Frondą.
|
|
|  | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > >sm/dailymail.co.uk> >Rzeczywiście, zarąbiste źródło wszelakiej wiedzy naukowej  > Stamtąd przychodzi mi spam na pocztę, może jest jakieś połączenie tejże e-ewangelizacji ludzi z Frondą.Sugerujesz, że stanowią coś na kształt braci w (specyficznie pojmowanym) rozumie? Myślę, że możesz mieć rację...
|
|
 | 2 na 2 | Hannibal81 (80 punktów) | Swoją drogą, zwróć uwagę na źródło tej "rewelacji". Otóż Fronda zaczerpnęła swoje doniesienie z brytyjskiego brukowca, którego nazwa figuruje pod cytowanym przez Ciebie tekstem: > sm/dailymail.co.uk> Rzeczywiście, zarąbiste źródło wszelakiej wiedzy naukowej  I co z tego, że głupota, i co z tego, że kiepskie źródło - pan Terlikowski, niczym bulterier Frondy i tak by pewnie w mediach przedstawił rzecz w taki sposób, że wyszlibyśmy na idiotów; choćby nawet swoimi zdolnościami zagadywania ludzi na śmierć. Widziałem kiedyś w telewizji jak Terlikowski ze swoją małżonką omal nie zjedli ks. Lemańskiego żywcem, gdy rozmawiali o in vitro. Oczywiście jeśli to można nazwać rozmową.
|
|
|  | 2 na 2 Monentor (475 punktów) (zablokowany) | >Widziałem kiedyś w telewizji jak Terlikowski ze swoją małżonką omal nie zjedli ks. Lemańskiego żywcem, gdy rozmawiali o in vitro. Oczywiście jeśli to można nazwać rozmową.
Tacy ludzie jak Terlikowski są zakompleksionymi dupkami! Chcą pokazać siebie jak w najlepszym świetle i przy tym samym próbują kierować ludźmi. Kierują poprzez ich neo-recenzje na jakieś tematy. Jeżeli chodzi o in vitro (ze szkła), to niech się cieszą, że mogą mieć dzieci z naturalnego pochodzenia. Są także nieszczęśliwe pary małżeńskie, które nie mogą dzieci posiadać naturalną drogą, chociaż chcą... Dlaczego ad persona Terlikowski nie liczy się z tym? Tu już nie chodzi o boga, bo on też jest ze szkła (bez drogi naturalnej). Terlikowski wypierając się in vitro wypiera się boga. Bóg in vitro.
|
|
|  | 4 na 4 | fallen (31 punktów) | Skoro w swoim życiu miewałem okresy sceptycyzmy oraz nawroty do teizmu, to mój mózg musi się mocno zmieniać. A tak na poważnie nauka znalazła się w punkcie krytycznym. Moje doświadczenia nawet z najbardziej uznanymi zachodnimi ośrodkami wskazują, że schemat jest zawsze jeden. Call for papers - trzeba wysłać abstrakt przed powstaniem pracy - wtedy ubiega się o kase na badania itd. Oczywiscie nie można napisać, że chcemy coś zbadać, ale wyników nie znamy. Trzeba napisać, co zbadamy i jakie będą tego wyniki. (oczywiście etyka zakłada inaczej, ale praktyka w 95% tak wygląda). Oczywiscie potencjalne wyniki muszą zadowolić środowiska, które prosi się o dofinansowanie. Później są dwie opcje:
Nauki humanistyczne - bez 2 zdań udowadnia się zakładaną tezę. Nauki ścisłe - twierdzi się, że założenie było słuszne, zrobiło się WIELKI postęp, taki, że już jesteśmy ciut, ciut, ciut, ciut, ciut odkrycia (potrzebujemy więcej kasy), ale w rzeczywistości wszystko jest fikcją.
Może 1 % naukowców coś faktycznie bada. Nie zmienia to faktu, że konferencje (nawet najwyższej klasy) naukowe to bieda i trzeci świat w porównaniu z konferencjami organizowanymi przez prywatne korporacji, na których wyniki są dość mało publikowane (pokazują efekt, ale nie pokazują mechanizmu, bo na tym zarabiaja). Moje doświadczenie opiera się na naukach technicznych, gdzie na konferencjach naukowych były pracę na zasadzie "fajnie byłoby zrobić oprogramowanie synchronizujące pracę maszyny X do zmiennych warunków, zrobiliśmy WIELKI postęp i NA PEWNO w przyszłości nam się uda", a na branżowych pokazują działającą maszynę i mówią "tajemnica firmowa"
Czasami trochę lepiej jest w medycynie. Oczywiście nie zmuszę nikogo do wiary w moje słowa, ale radzę nie traktować badań naukowych zbyt poważnie.
|
|
 | | pawel_wr (4297 punktów) |
> Rzeczywiście, zarąbiste źródło wszelakiej wiedzy naukowej  > Fronda.pl to taki teologiczny mixt Pudelka z Faktem.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
6 na 6 | Jennifer85 (821 punktów) | Ten artykuł popełnił chyba słynny Sebastian Moryń, szef działu ds. nauk zakazanych i ateizmu na Frondlu. Ja mam w ogóle wątpliwości, czy on poważnie traktuje to co pisze. Istnieją podejrzenia, że robi sobie zwyczajnie jaja. Poziom absurdu w artykułach na Frondzie nie od wczoraj mierzy się w Moryniach 
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
 | 3 na 3 | Hannibal81 (80 punktów) | > Ten artykuł popełnił chyba słynny Sebastian Moryń, szef działu ds. nauk zakazanych i ateizmu na Frondlu. Ja mam w ogóle wątpliwości, czy on poważnie traktuje to co pisze.I pewnie dlatego nie podał swojej godności z obawy, że jakiś dziennikarz to wyłapie i poda do publiczki. Nie tylko zresztą artykuł sprawia, że można się pokulać ze śmiechu. Komentarze również wiele wnoszą do osiągnięć myśli ludzkiej. To jeden z nich: "no i grubsza kora mózgowa to więcej szarych komórek - a cieniutka kora mózgu, czyli dużo mniej szarych komórek wiele tłumaczy jeśli chodzi o cechy, zachowanie, odporność na wiedze i naukę itp. np.u lewych"
|
|
|  | 2 na 2 | Jennifer85 (821 punktów) | Ja to na Frondlu spędziłem trochę czasu "w bojach" i nie tylko. Ale generalnie to z Morynia leją wszyscy i trochę jest mi go żal. Nie podpisuje się pewnie dlatego, że jak tylko ktoś zobaczy jego nazwisko, to zaraz kwituje to: "Moryń. I wszystko jasne ...". W ogóle to artykuły z Frondla można by zamieszczać regularnie dla sportu. Ale blogownia to prawdziwy skarbiec. Mój ulubiony publicysta: Stefan Bryś. Polecam zwłaszcza wpisy o ewolucji i hinduizmie.  Jest jeszcze niejaki Ogorek, ale to już wymaga mocnych nerwów i zgrzewki piwa. Na forum też się dzieje. Obok matołów i chamów jest paru świetnych ludzi, sporo agnostyków i ateistów, otwartych katolików, protestantów. Jakoś mam sentyment do tamtego miejsca. Konto zmieniłem, ale jednak czasem zachodzę i wsadzę anonimowo kij w mrowisko ...
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| |  | 3 na 3 | Hannibal81 (80 punktów) | Faktycznie pan Bryś może inspirować. Przy okazji znalazłem jeszcze jeden rodzynek, zatytułowany: "Zmysłowe pocałunki są grzechem śmiertelnym". Cytuję tylko fragment, bo pora nie jest zbytnio odpowiednia na cały artykuł: "Zmysłowe pocałunki pomiędzy "chodzącymi ze sobą" i narzeczonymi są czymś w rodzaju próby oszukiwania Pana Boga i samych siebie. Pan Bóg przygotował dla małżonków tort seksualnych przyjemności, a zmysłowe pocałunki są "delikatnym" podjadaniem tego tortu przed rozpoczęciem bankietu. Niby każdy jakoś to wyczuwa, iż nie jest zgodne z prawdziwą i szczerą pobożnością wchodzenie na drogę pobudzania żądzy seksualnej przed ślubem choćby to nie odbywało się jeszcze poprzez stosunki przedmałżeńskie. Nie igra się bowiem z ogniem, a moralne przyzwalanie dla pewnych gestów i czynów, które niemal ze swej definicji są zmysłowe i erotyczne, jest właśnie taką zabawą z ogniem. A kiedy człowiek raz zaczyna się bawić z ogniem, to choćby zapewniał, iż skończy ową igraszkę "w odpowiednim momencie" to ryzyko wybuchnięcie pożaru albo eksplozji niepostrzeżenie rośnie z sekundy na sekundę. Poza tym, tak naprawdę filozofia "Na jak wiele można sobie pozwolić" stojąca za konkretnymi pytaniami typu: "Czy można się całować" nie jest właściwym postawieniem sprawy. Równie dobrze można by się bowiem pytać: "Jak blisko mogą bawić przy autostradzie dzieci, by nie zostać potrąconymi przez samochody?"
|
|
| | |  | 3 na 3 | Jennifer85 (821 punktów) | Muszę jednak Szanownego Kolegę ostrzec. Frondel to nie jest zwykły portal. To jest narkotyk, nałóg, sport ekstremalny i styl życia  Zaczyna się niewinnie. Zakładasz konto, dajesz kilka komentarzy pod jakimś absurdalnym artykułem, trochę zlewasz z autora albo tworzysz jakiś subtelny argument. Potem ktoś odpowiada, ktoś bluzga, inny całkiem nieźle argumentuje. I tak powoli wchodzisz w ten świat. I zanim się zorientujesz, masz 20 kont, wyścigujesz się z banami od admina, zarabiasz plonki i nawet w godzinach pracy wchodzisz i uprawiasz ping-pong komentarzowy z jakimś teologiem/filozofem lub zwykłym brunatnym katolem. I w końcu nie możesz żyć bez tej adrenaliny, bez tego pokręconego świata katolickich fantazmatów, spotykasz ludzi takich jak ty, banowanych po czterdzieści razy, wciąż powracających. Tworzą się znajomości. Przez godzinę wyzywacie się od lewaków/faszystów/fundamentalistów/eutanazistów a potem się przepraszacie, żartujecie, wymieniacie śmieszne linki. Eh ... Fronda to mikrokosmos, alternatywna rzeczywistość gdzie toczą się okrutne wojny bez pardonu z przerwami na życiówki i piwo ... Tak wyobrażam sobie wirtualną Valhallę 
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jennifer85 (821 punktów) | Muszę jednak Szanownego Kolegę ostrzec. Frondel to nie jest zwykły portal. To jest narkotyk, nałóg, sport ekstremalny i styl życia  Zaczyna się niewinnie. Zakładasz konto, dajesz kilka komentarzy pod jakimś absurdalnym artykułem, trochę zlewasz z autora albo tworzysz jakiś subtelny argument. Potem ktoś odpowiada, ktoś bluzga, inny całkiem nieźle argumentuje. I tak powoli wchodzisz w ten świat. I zanim się zorientujesz, masz 20 kont, wyścigujesz się z banami od admina, zarabiasz plonki i nawet w godzinach pracy wchodzisz i uprawiasz ping-pong komentarzowy z jakimś teologiem/filozofem lub zwykłym brunatnym katolem. I w końcu nie możesz żyć bez tej adrenaliny, bez tego pokręconego świata katolickich fantazmatów, spotykasz ludzi takich jak ty, banowanych po czterdzieści razy, wciąż powracających. Tworzą się znajomości. Przez godzinę wyzywacie się od lewaków/faszystów/fundamentalistów/eutanazistów a potem się przepraszacie, żartujecie, wymieniacie śmieszne linki. Eh ... Fronda to mikrokosmos, alternatywna rzeczywistość gdzie toczą się okrutne wojny bez pardonu z przerwami na życiówki i piwo ... Tak wyobrażam sobie wirtualną Valhallę 
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Hannibal81 (80 punktów) | Przez godzinę wyzywacie się od lewaków/faszystów/fundamentalistów/eutanazistów a potem się przepraszacie, żartujecie, wymieniacie śmieszne linki. Eh ... Fronda to mikrokosmos, alternatywna rzeczywistość gdzie toczą się okrutne wojny bez pardonu z przerwami na życiówki i piwo ... Pytanie tylko po co to wszystko i jaki jest sens przekonywania ludzi, którzy i tak przekonać się nie dadzą. Chyba nie miałbym tyle czasu i cierpliwości
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jennifer85 (821 punktów) | > Pytanie tylko po co to wszystko i jaki jest sens przekonywania ludzi, którzy i tak przekonać się nie dadzą.Widzisz, do dzisiaj zadaję sobie te pytania 
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
|
|
2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Cytat: sm/dailymail.co.uk
To i Sun to takie polskie Fakt i Super Express.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
1 na 1 Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Każdy człowiek ma troszeczkę inny mózg. Bez zbytniego ryzyka można powiedzieć, że jeszcze się nie zdarzyły w historii ludzkości dwie osoby, które miałyby zupełnie identyczne mózgi.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
 | | paganus (731 punktów) | >Każdy człowiek ma troszeczkę inny mózg. Bez zbytniego ryzyka można powiedzieć, że jeszcze się nie zdarzyły w historii ludzkości dwie osoby, które miałyby zupełnie identyczne mózgi.
Tak jest. Ja na przykład mam płaskie, bez fałd, w miejscu, gdzie znajduje się matematyka, a i tak udało mi się zostać ateistą.
* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
|
|
3 na 3 | antyreligijna (25 punktów) | To są brednie z naukowego punktu widzenia. Z określonym mózgiem się rodzimy i ciężko to zmienić. Człowiek z autyzmem nie może stać się 100% kontaktowym i dobrze nawiązującym kontakt z rzeczywistością, homo nie może stać się hetero. Natomiast istota religijna w każdej chwili może stać się ateistą. Wystarczy aby zaczęła samodzielnie myśleć. Więc mówienie że ateiści i religijni mają inny mózg to brednie. Bardziej to jest tak, że ludzie z wyższą inteligencją albo po prostu bardziej ciekawi świata, mniej podatni na manipulacje wybierają ateizm/agnostycyzm a ludzie z problemami z myśleniem wybierają bycie religijnym.
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Więc mówienie że ateiści i religijni mają inny mózg to brednie. Nie brednie. Wujek google powie ci coś na ten temat, gdy np. wpiszesz "mózg ateisty".
|
|
 | | paganus (731 punktów) | >To są brednie z naukowego punktu widzenia. Z określonym mózgiem się rodzimy i ciężko to zmienić.Ciężko, ale jak się bardzo pragnie, to można zmienić wszystko, nawet mózg 
* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >"Osoby religijne mają inny mózg niż osoby niewierzące"
Nie ma dwóch identycznych mózgów. Każdy mózg jest jak rzeka Heraklita: nigdy nie jest taki sam.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
4 na 4 | Jacholek (5699 punktów) | Radzę skorzystać z innych, bardziej obiektywnych i wiarygodnych źródeł odnośnie dziedziny nazywanej "Neurotheology" przez jednych a "Spiritual neuroscience" przez drugich (np en.wikipedia.org/wiki/Neurotheology ). Ogólnie rzecz biorąc nie ma jasnych korelacji pomiędzy anatomią mózgu a skłonnościami do przeżyć o charakterze duchowym czy religijnym, należy więc (tak jak na tym forum) pozostać wysoce sceptycznym co do różnych doniesień pseudo-naukowych na ten temat.
|
|
3 na 3 | prokionis (55 punktów) |
> Mile widziane wypowiedzi specjalistów w tej dziedzinie:> www.fronda(*)z-osoby-niewierzace,33184.htmlPolecam przyjrzeć się pracom V. Ramachandrana. W internecie można znaleźć sporo jego wypowiedzi. Zajmuje się bardzo ciekawymi tematami i prowadzi ciekawe badania. W sprawach mózgu jest jednym z najlepszych specjalistów. Już dobrych kilka lat temu określił miejsce w mózgu związane z przeżyciami religijnymi. Odnalazł też w przeżyciach religijnych podobieństwa do procesów związanych z chorobami np. padaczką. Jako lekarz bada różnie ciekawe przypadki np. ten gdzie pacjent miał rozdzielone półkule mózgowe. Jedna była wierząca, a druga ateistyczna. Postawił przy tym głębokie pytanie teologiczne: czy po śmierci połowa tego pacjenta pójdzie do piekła a druga do nieba? Jakoś żaden z teologów nie podjął tematu. www.youtube.com/watch?v=PFJPtVRlI64
|
|
| Polspat (303 punktów) | >Mile widziane wypowiedzi specjalistów w tej dziedzinie: "Czyli wniosek jest prosty: osoby religijne mają prawidłową strukturę mózgu! Osoby niewierzące, jeśli chcą polepszyć swoją kondycję zdrowotną powinny się nawrócić." Wniosek błędny. Nawet jeżeli wyniki tych badań są takie jak cytuje Fronda, to z tego wcale nie trzeba wyciągać wniosków. Ludzie nauczyli się interpretować wszystko i wyciągać wnioski z czego się da. Jeżeli kora mózgowa u osób wierzących jest grubsza to znaczy, że jest grubsza. Idąc tokiem rozumowania Frondy mogę wyciągnąć wniosek, że osoby o grubszej korze mózgowej są bardziej skłonne do agresji i przestępstw bo są bardziej religijne.
|
|
4 na 4 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | |
|
1 na 1 pielgrzym (264 punktów) (zablokowany) | > Całkiem niedawno ukazał się tekst na stronie Frondy. Poniżej zamieszczam link. Materiał gotowy do> obróbki przez racjonalne umysły  > Mile widziane wypowiedzi specjalistów w tej dziedzinie:> www.fronda(*)z-osoby-niewierzace,33184.htmlDobre, z tego tekstu niepodważalnie wynika że osoby wierzące mają grubszą korę mózgową. Zdaje się że to prawda, szczególnie w kontekście tego, że niewiele do nich dociera a żyją w stanie urojeń!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|